Quantcast
Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz cze 20, 2024 17:21



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 52 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4
 "Fiducia supplicans" - błogosławieństwo par jednopłciowych 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Wt cze 04, 2024 5:50
Posty: 30
Post Re: "Fiducia supplicans" - błogosławieństwo par jednopłciowy
C2H6O napisał(a):
Prawdę mówiąc nie do końca jestem pewien, co o tym sadzić.
KKK widać nie bazuje na słowniku języka polskiego.
Seksualizm wyraźnie odnosi się do zachowania seksualnego.
Myśli czy popędy mogą wynikać nie zawsze z woli człowieka, jak np. natręctwa.
Dopóki człowiek w sobie je potępia, to dla mnie nie jest homoseksualistą.
Jeśli natomiast współżyje dobrowolnie lub pozwala (lubuje się) w takich myślach i popędach to spełnia przesłanki Kpł. 20,13.
Jan zapowiadał nadejście antychrysta w kościele i to się stanie.
Jedno jest pewne, to kobieta z mężczyzną stanowią związek, a nawet jedność w oczach Boga i błogosławienie grzechu jest niedopuszczalne.

Nawet w słowniku homoseksualizm definiuje się jako zachowania seksualne lub pociąg seksualny do osób tej samej płci. I to dla mnie jest spójne z przytoczonym przez Ciebie fragmentem z Biblii.

Dla mnie oczywistym jest, że takie osoby potrzebują odpowiednich duszpasterstw, czy przewodników duchowych. I na pewno czytając, że katolicy mówią, że homoseksualiści są tacy czy owacy, biorą to do siebie i mogą się czuć wykluczeni ze wspólnoty. Dlatego pewne działania w KK w ich kierunku są dla mnie zrozumiałe

Natomiast Fiducia supplicans to krok za daleko, zupełnie niezrozumiały i totalnie sprzeczny z dotychczasowym nauczaniem KK. A przynajmniej do tej pory nie znalazłem sensownego tłumaczenia. Mikołaj Kapusta nagrał o tym fajny materiał na YT i w pełni się tam zgadzam z jego wnioskami, że to duży błąd.


Cz cze 06, 2024 7:54
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 16, 2016 13:57
Posty: 993
Post Re: "Fiducia supplicans" - błogosławieństwo par jednopłciowy
Zbigniew3991 napisał(a):
Zgadzam się, ale... osobiście nie lubię słów: homoseksualiści. Takie sformułowania kojarzą mi się z etykietowaniem oraz z przypisaniem do jakiejś grupy, wyznawców prądu filozoficznego, ideologii. Osoby, które są homoseksualne, nie są jednolitą grupą, przyjmują bardzo różne postawy światopoglądowe i filozoficzne. Wolę więc mówić o osobach homoseksualnych ze świadomością, że rozmawiamy o ludziach, których homoseksualizm nie jest jedyną cechą.

Z punktu widzenia osoby wierzącej seksualność w ogóle jest cechą, której waga mocno traci na znaczeniu z czasem ;) Mamy obietnicę, że po zmartwychwstaniu ani się żenić nie będziemy, ani za mąż wychodzić, ale będziemy jak aniołowie. To, co dziś, zwłaszcza młodym ludziom, wydaje się konstytuować tożsamość, nie ma po tamtej stronie żadnego znaczenia.
Ktoś może powiedzieć, że kobiecość, czy męskość jest dla niego zbyt istotna, że w dużej mierze jego osobowość to męskość/kobiecość. Tu się zgodzę, ale męskość i kobiecość tylko technicznie powiązane są z seksualnością. Chyba jest oczywiste, że kobiecość jest bardziej czułością, delikatnością, poświęceniem niż żeńską atrakcyjnością fizyczną i aktywnością seksualną. I podobnie męskość to bardziej opiekuńczość, przywództwo, męstwo, niż męska atrakcyjność fizyczna i aktywność seksualna.

Myślę, że osoby homoseksualne, biseksualne, czy mające problem z tożsamością płciową, powinny często wracać do tej prawdy - mój Bóg, mój Ojciec, do którego zmierzam jest Duchem i moim celem jest się uduchowić na ile się da, już tu, na Ziemi. I coś, co usłyszałam od mojego dziecka, gdy rozmawialiśmy o zaburzeniach tożsamości płciowej u dzisiejszej młodzieży - mamo, przecież dusza nie ma płci. No nie ma i to powinno być szalenie wyzwalające uczucie. Mogę mieć problem, wparty przez media czy faktyczny, z tożsamością płciową, ale moja seksualność nie jest mną. Nie wali się mój świat z tego powodu, bo moje Ja to coś znacznie więcej, co ma się dopiero objawić i plan Boga dla mnie przekracza wszelkie moje oczekiwania.

_________________
Tylko Bogu chwała


Cz cze 06, 2024 8:55
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt cze 04, 2024 5:50
Posty: 30
Post Re: "Fiducia supplicans" - błogosławieństwo par jednopłciowy
białogłowa napisał(a):
Z punktu widzenia osoby wierzącej seksualność w ogóle jest cechą, której waga mocno traci na znaczeniu z czasem ;) Mamy obietnicę, że po zmartwychwstaniu ani się żenić nie będziemy, ani za mąż wychodzić, ale będziemy jak aniołowie. To, co dziś, zwłaszcza młodym ludziom, wydaje się konstytuować tożsamość, nie ma po tamtej stronie żadnego znaczenia.
Ktoś może powiedzieć, że kobiecość, czy męskość jest dla niego zbyt istotna, że w dużej mierze jego osobowość to męskość/kobiecość. Tu się zgodzę, ale męskość i kobiecość tylko technicznie powiązane są z seksualnością. Chyba jest oczywiste, że kobiecość jest bardziej czułością, delikatnością, poświęceniem niż żeńską atrakcyjnością fizyczną i aktywnością seksualną. I podobnie męskość to bardziej opiekuńczość, przywództwo, męstwo, niż męska atrakcyjność fizyczna i aktywność seksualna.

Myślę, że osoby homoseksualne, biseksualne, czy mające problem z tożsamością płciową, powinny często wracać do tej prawdy - mój Bóg, mój Ojciec, do którego zmierzam jest Duchem i moim celem jest się uduchowić na ile się da, już tu, na Ziemi. I coś, co usłyszałam od mojego dziecka, gdy rozmawialiśmy o zaburzeniach tożsamości płciowej u dzisiejszej młodzieży - mamo, przecież dusza nie ma płci. No nie ma i to powinno być szalenie wyzwalające uczucie. Mogę mieć problem, wparty przez media czy faktyczny, z tożsamością płciową, ale moja seksualność nie jest mną. Nie wali się mój świat z tego powodu, bo moje Ja to coś znacznie więcej, co ma się dopiero objawić i plan Boga dla mnie przekracza wszelkie moje oczekiwania.


Mimo wszystko wciąż wierzymy w KK w Ciała Zmartwychwstanie. A w kontekście ciała nie uciekniemy od płci.


Cz cze 06, 2024 9:04
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 16, 2016 13:57
Posty: 993
Post Re: "Fiducia supplicans" - błogosławieństwo par jednopłciowy
Nie szkoda strzępić klawiatury na oczywistości? Chyba jednak nie będzie to ciało z wszystkimi przypadłościami ciała fizycznego, z którymi teraz przychodzi nam żyć. Brak znaku zapytania.
Od jedzenia też nie uciekniemy "w kontekście ciała", ale na ile moje upodobanie do takich, czy innych potraw stanowi o mojej tożsamości, to już ode mnie zależy.
Dziś chyba bardziej, niż kiedykolwiek w przeszłości świat zmaga się z kultem ciała, młodzi ludzie popełniają samobójstwa, bo nie pasują do grupy atrakcyjnych fizycznie rówieśników i są przez nich odpychani, ciało jest eksponowane na reklamach, w teledyskach, bilboardach, w rozmowach. Jak dogodzić swojemu ciału, co zrobić by moje ciało było bardziej atrakcyjne, co jeszcze sobie wszczepić i dokleić.
Niechby wszystko zajmowało w końcu należne sobie miejsce. Niech Bóg wróci na pierwsze miejsce.

_________________
Tylko Bogu chwała


Cz cze 06, 2024 10:00
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt cze 04, 2024 5:50
Posty: 30
Post Re: "Fiducia supplicans" - błogosławieństwo par jednopłciowy
białogłowa napisał(a):
Nie szkoda strzępić klawiatury na oczywistości? Chyba jednak nie będzie to ciało z wszystkimi przypadłościami ciała fizycznego, z którymi teraz przychodzi nam żyć. Brak znaku zapytania.
Od jedzenia też nie uciekniemy "w kontekście ciała", ale na ile moje upodobanie do takich, czy innych potraw stanowi o mojej tożsamości, to już ode mnie zależy.
Dziś chyba bardziej, niż kiedykolwiek w przeszłości świat zmaga się z kultem ciała, młodzi ludzie popełniają samobójstwa, bo nie pasują do grupy atrakcyjnych fizycznie rówieśników i są przez nich odpychani, ciało jest eksponowane na reklamach, w teledyskach, bilboardach, w rozmowach. Jak dogodzić swojemu ciału, co zrobić by moje ciało było bardziej atrakcyjne, co jeszcze sobie wszczepić i dokleić.
Niechby wszystko zajmowało w końcu należne sobie miejsce. Niech Bóg wróci na pierwsze miejsce.


Świat katolicki także przywiązuje większą wagę do ciała niż kiedyś. Przecież rozważania Jana Pawła 2 o teologii ciała było dużą rewolucją kilkadziesiąt lat temu.

Nie ukrywam, że dla mnie ta nauka jest jedną z najtrudniejszych, o ile nie najtrudniejszą w KK. Jakie będą moje relacje z żoną? Jakie będą moje relacje z innymi ludźmi? Kim będę? Na ile ciało czy płeć wpływa na moją duszę i jak ją definiuję? Na czym będzie polegać to podobieństwo do aniołów. Trochę wstyd się przyznać, ale boje się tego.


Cz cze 06, 2024 10:21
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 16, 2016 13:57
Posty: 993
Post Re: "Fiducia supplicans" - błogosławieństwo par jednopłciowy
Ja tych katechez nie znam, więc nie wiem, co w nich takiego trudnego było. Możesz napisać, jeśli chcesz.
Wiem za to, że Jan Paweł II mówił także o realizacji kobiecej osobowości poprzez ­­dziewictwo, czy też analogicznie męskości poprzez dziewictwo. Nie chodzi mi w tym temacie o to, by wywyższać dziewictwo nad małżeństwem, czy komuś taki wybór sugerować, tylko o wykazanie, że ewentualne zaburzenia orientacji seksualnej nie są przekreśleniem kobiecości/męskości, bo te, trywialnie rzecz ujmując, nie na seksie się opierają. O ile kobiecość/męskość są ważną składową mojej tożsamości, tego kim jestem, to najwyraźniej seksualność już nie. Najpiękniejsza w swej kobiecości kobieta i najpiękniejszy, także w swej męskości mężczyzna, najpiękniejsi jakich ziemia nosiła, zrealizowali swoją kobiecość i męskość w oderwaniu od sfery seksualnej.

_________________
Tylko Bogu chwała


Cz cze 06, 2024 14:38
Zobacz profil

Dołączył(a): So maja 14, 2011 18:46
Posty: 2663
Post Re: "Fiducia supplicans" - błogosławieństwo par jednopłciowy
Andy72 napisał(a):
Co do kobiet:
Dlatego właśnie Bóg wydał ich na pohańbienie. Ich kobiety zamieniły potrzeby naturalne na nienaturalne. Podobnie mężczyźni porzucili naturalny pociąg do kobiety i oddali się współżyciu między sobą.

natomiast gdy ktoś ma same skłonności homoseksualne, a mimo to żyje w czystości, to Gantt ma rację: należy im się naprawdę duży szacunek


Każdemu należy się szacunek. Jedynym kryterium, dla którego mamy szanować drugiego człowieka, jest kryterium człowieczeństwa. Rozumiem idee humanistyczne w ten sposób, że każdemu człowiekowi należy się szacunek tylko z tego powodu, że jest człowiekiem. W chrześcijańskie, moim zdaniem, jest jeszcze kryterium dziecięctwa. Każdy człowiek jest dzieckiem Boga i tylko z tego powodu zasługuje na szacunek. Zachowania mogą być obrzydliwe, ale nic nie zwalnia z chrześcijańskiego i ludzkiego obowiązku szanowania drugiego człowieka

białogłowa napisał(a):


Myślę, że osoby homoseksualne, biseksualne, czy mające problem z tożsamością płciową, powinny często wracać do tej prawdy - mój Bóg, mój Ojciec, do którego zmierzam jest Duchem i moim celem jest się uduchowić na ile się da, już tu, na Ziemi. I coś, co usłyszałam od mojego dziecka, gdy rozmawialiśmy o zaburzeniach tożsamości płciowej u dzisiejszej młodzieży - mamo, przecież dusza nie ma płci. No nie ma i to powinno być szalenie wyzwalające uczucie. Mogę mieć problem, wparty przez media czy faktyczny, z tożsamością płciową, ale moja seksualność nie jest mną. Nie wali się mój świat z tego powodu, bo moje Ja to coś znacznie więcej, co ma się dopiero objawić i plan Boga dla mnie przekracza wszelkie moje oczekiwania.
.

Zgadzam się z tym, że zbyt często tożsamość płciowa lub tożsamość seksualna jest rozumiana jako ta najważniejsza i jest to źródłem wielu problemów. To prawda, że moja seksualność nie jest mną. Warto jednak zwrócić uwagę na to, że seksualność jest jednym z ważnych elementów tożsamości i można mieć z nią problemy...

_________________
MODERATOR


So cze 08, 2024 18:25
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 52 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL