JE abp. Życinski jedzie taplać się w błocku
Autor |
Wiadomość |
Stanisław Adam
Dołączył(a): Śr sty 11, 2006 14:23 Posty: 3613
|
Alus napisał(a): A św. Hieronim pisał - "Nieznajomość Pisma św. jest nieznajomością Jezusa".
Ja tam nie jestem święty i zamiast wiedzieć gdzie co napisane wolę czuć i rozumieć sens Ewangelii. No i w miarę swoich nie świętych zdolności stosować to w praktyce.
Kamyk:
Ja nie pisałem "uczeni" lecz "biegli". Dla mnie to nie to samo.
Rozumiem, że dla ciebie to synonimy.
Jeśli tak, to znaczy że twierdzisz, że faryzeusze nie byli "biegli w Piśmie". Dobrze rozumiem?
_________________
Gdy rozum śpi, budzą się po.twory.
|
Cz cze 07, 2007 22:59 |
|
|
|
 |
Kamyk
Dołączył(a): N lut 19, 2006 17:18 Posty: 7422
|
Nie
W Ewangelii jest napisane o kilku różnych grupach religijnych ówczesnego Izraela. Jedna z tych grup to faryzeusze, a inna z tych grup to uczeni w Piśmie - to coś na zasadzie nazwy własnej
Uczeni a biegli w Piśmie to dosyć podobne określenia więc uznałem je za synonimy
|
Pt cze 08, 2007 6:55 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
"Czuć rozumieć sens Ewangelii" - bez znajomości treści?????
|
Pt cze 08, 2007 7:34 |
|
|
|
 |
Stanisław Adam
Dołączył(a): Śr sty 11, 2006 14:23 Posty: 3613
|
Kamyk:
No to sobie wyjasniliśmy. Terminologię.
Alus napisał(a): "Czuć rozumieć sens Ewangelii" - bez znajomości treści?????
Czytasz wybiórczo, a więc tendencyjnie.
Napisałem przecież:
"Ja tam nie jestem święty i zamiast wiedzieć gdzie co napisane wolę czuć i rozumieć sens Ewangelii. No i w miarę swoich nie świętych zdolności stosować to w praktyce."
To przecież oczywiste, że nie można czuć i rozumieć bez znajomości.
Ale "znajomość" to nie uczenie się na pamięć.
Tylko kataryna (dziś raczej odtwarzacz mp3) gdy się naciśnie guzik, wie gdzie i co zapisane. I cytuje. Ale czy czuje i rozumie?
Ja staram się nie być automatem do cytowania.
Proponuję jednak powrót do tematu, a tym jest udział aba Życińskiego w polskim Woodstocku.
Wygląda na to że nasz ukochany Pasterz został przez Jurka podpuszczony.
Miał być gwiazdą błotnego pikniku, a okazuje się że będzie uczestniczył w ekumenicznej imprezie.
Nie pierwszy raz abp Życiński został wmanewrowany w coś, w czym jak przypuszczam nie chciałby uczestniczyć.
Lubię abpa Życińskiego, jego szczerość - mimo,że z wielu jego pogladami się nie zgadzam. Nadmiarem roztropności to chyba on jednak nie grzeszy.
_________________
Gdy rozum śpi, budzą się po.twory.
|
Pt cze 08, 2007 17:45 |
|
 |
Kamyk
Dołączył(a): N lut 19, 2006 17:18 Posty: 7422
|
Cytuj: Miał być gwiazdą błotnego pikniku, a okazuje się że będzie uczestniczył w ekumenicznej imprezie.
Ekumenicznej? O żydach i muzułmanach tom słyszał, że mają być, ale o protestantach czy prawosławnych to jeszcze nie 
|
Pt cze 08, 2007 17:51 |
|
|
|
 |
Stanisław Adam
Dołączył(a): Śr sty 11, 2006 14:23 Posty: 3613
|
Kamyk napisał(a): Cytuj: Miał być gwiazdą błotnego pikniku, a okazuje się że będzie uczestniczył w ekumenicznej imprezie. Ekumenicznej? O żydach i muzułmanach tom słyszał, że mają być, ale o protestantach czy prawosławnych to jeszcze nie 
Nie wykręcaj kota ogonem. Dobrze wiesz co miałem na myśli.

_________________
Gdy rozum śpi, budzą się po.twory.
|
Pt cze 08, 2007 18:13 |
|
 |
Kamyk
Dołączył(a): N lut 19, 2006 17:18 Posty: 7422
|
Domyślam się, i dlatego protestuję przeciwko nadużywaniu słowa "ekumeniczny" 
|
Pt cze 08, 2007 18:17 |
|
 |
Stanisław Adam
Dołączył(a): Śr sty 11, 2006 14:23 Posty: 3613
|
Kamyk napisał(a): Domyślam się, i dlatego protestuję przeciwko nadużywaniu słowa "ekumeniczny" 
Ależ literacka przenośnia to nie nadużywanie.
Zamiast czepiać się słówek, lepiej wyraź swoje zdanie o sytuacji w którą wrobił się abp Życiński.
_________________
Gdy rozum śpi, budzą się po.twory.
|
Pt cze 08, 2007 18:29 |
|
 |
Kamyk
Dołączył(a): N lut 19, 2006 17:18 Posty: 7422
|
Tak naprawdę przestałem śledzić ten wątek już dosyć dawno i nie jestem na bieżąco - z tego powodu odmawiam komentarza 
|
Pt cze 08, 2007 18:36 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
Dlaczego "wrobił się abp Życiński"??...
- w judaiźmie mówią: "Abrahama mamy za ojca" (Łk 3,8).
- Koran mówi o przymierzu Allaha z ludźmi, wypełnionym w Abrahamie,
- dla chrześcijan Abraham jest wzorem pełnego zaufania, zawierzenia Bogu.
Podobnie można powiedzieć, że Jan Paweł II "dał się wrobić" w modlitewne spotkanie w Asyżu.
|
Pt cze 08, 2007 19:30 |
|
 |
Stanisław Adam
Dołączył(a): Śr sty 11, 2006 14:23 Posty: 3613
|
Alus napisał(a): Dlaczego "wrobił się abp Życiński"??... - w judaiźmie mówią: "Abrahama mamy za ojca" (Łk 3,8). - Koran mówi o przymierzu Allaha z ludźmi, wypełnionym w Abrahamie, - dla chrześcijan Abraham jest wzorem pełnego zaufania, zawierzenia Bogu. Podobnie można powiedzieć, że Jan Paweł II "dał się wrobić" w modlitewne spotkanie w Asyżu.
Santo subito, Życiński?
Nie przesadzasz czasem?
A co do udziału JPII w Asyżskim spotkaniu, to nie "dał się wrobić", lub "tak wyszło", lecz był to efekt wielu wcześniejszych spotkań, rozmów, negocjacji. To było przemyślane, zaplanowane i wykonane.
Nie przypominam sobie, by zaproszenie do Asyżu JP dostał na lotnisku, by jakiś Jurek robił to telefonicznie.
_________________
Gdy rozum śpi, budzą się po.twory.
|
Pt cze 08, 2007 19:47 |
|
 |
vesper
Dołączył(a): Pt cze 08, 2007 19:55 Posty: 452
|
Alus napisał(a): I cóż w tym tak dziwnego i naganego?? Czy bp Edward Dajczak jest gorszym biskupem od pozostałych przez to, że partonuje i jeździ na Przystanek Jezus?? http://przystanekjezus.pl/pj2006/index.php?page=o_nas- "Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają (Mt 9,12)
Słuchałem kiedyś rekolekcji dajczaka, ba nawet służyłem... Rewelacja... to jest prosty, szczery człowiek. Taki jak powinien być biskup. Rozmawia z ludźmi... kiedyś ratował małżeństwo na styku rozwodu, przyjechał do nich z Najśw. Sakramentem. Mało już takich ludzi. Wg. mnie, i wielu innych - po prostu... święty 
_________________ Respexit orationem humilium, non sprevit preces eorum...
|
Pt cze 08, 2007 22:33 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
"Lecz Bóg mi pokazał, że nie wolno żadnego człowieka uważać za skażonego lub nieczystego" (Dz 10,28) - wysłannicy setnika Korneliusza zciągnęli św. Piotra z dachu, ten poszedł z nimi, głosił naukę o Panu i ochrzcił wszystkich domowników i służbę.
Kapłan ma "nastawać w pore i nie w porę, głosic nauki" - nieistotne, czy wczesniej negocjował, czy "został ściągnięy z dachu" czy odebrał telefon na lotnisku.
|
So cze 09, 2007 9:27 |
|
 |
vesper
Dołączył(a): Pt cze 08, 2007 19:55 Posty: 452
|
Niewątpliwie. Wspomniany bp. Dajczak mówił kiedyś o Woodstocku, że nieobecność Kościoła w takim tłumie młodzieży, w tym dużej ilości osób podupadłych duchowo, uzależnonych, etc. - była by złamaniem ewangelicznego nakazu "Idźcie i nauczajcie".
_________________ Respexit orationem humilium, non sprevit preces eorum...
|
So cze 09, 2007 12:09 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
Jest pewna różnica pomiędzy JPII, a abp Życińskim. Ten pierwszy był głową KK, ten drugi powinien być tam gdzie jest potrzebny jako pasterz.
Ja doskonale rozumiem zapatrywania co poniektórych biskupów, księży i wiernych, że głosić Ewangelię najlepiej w kościele, gdzie przychodzą osoby które chcą tego słuchać. Wspaniale i lekko jest wymądrzać się w obliczu wiernych, którzy tylko i wyłącznie przyklasną. Cudownie jest kreować się na kogoś "wyższego" wśród spolegliwego tłumu.
Dlatego też nie każdy wyświęcony ma na tyle odwagi by stanąć wobec tych którzy są w stanie na niego napluć, zwyzywać, a może nawet i pobić.
Odwaga wielu hierarchów (księży też) staniała od pewnego dosyć już długiego czasu. Wygodnictwo i "pokazówki", to jest istotą ich głoszenia Słowa Bożego.
Nie wiem czy dobrze pamiętam, ale Jezus często występował jawnie wobec swoich wrogów. Ci których mianował pasterzami wolą takich sytuacji unikać (strach? wygodnictwo? Czy po prostu lenistwo?). Tylko czy to jest zgodne z Ewangelią?
|
So cze 09, 2007 17:18 |
|
|
|
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków Nie możesz odpowiadać w wątkach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników
|
|