Wysiedlanie Polaków z Polski?
Autor |
Wiadomość |
Anonim (konto usunięte)
|
 Wysiedlanie Polaków z Polski?
Na TVN24 odbyła się konferencja LPR oraz rodzin dotkniętych tym problemem.
Było to około godz. 12 i trwało prawie pół gdziny (jeśli nie więcej)
Na razie ani śladu po tej konferencji na żadnym portalu (łącznie z TVN24.) ciekawe dlaczego?
ad rem
Chodzi tu konkretnie o problem autentycznego wysiedlania polskich rodzin na terytorium naszego kraju (rzecz niespotykana) przez niemieckich spadkobierców wysiedlonych niemców, lub niemców, którzy na własną prośbę wyjechali do niemiec i dostali stosowne odszkodowania już wcześniej.
Nie jestem (na ten moment) w stanie podać szczegółów tej sprawy, ale jak dla mnie jest to bulwersujące.
Jestem mieszkańcem ziemi lubuskiej i zastanawiam się, kiedy i na mnie przyjdzie pora?
Czyżby następny exodus ludności polskiej, tylko gdzie będzie można się przenieść?
|
Śr cze 13, 2007 12:45 |
|
|
|
 |
SweetChild
Dołączył(a): Cz cze 09, 2005 16:37 Posty: 10694
|
 Re: Wysiedlanie Polaków z Polski?
osiris napisał(a): Chodzi tu konkretnie o problem autentycznego wysiedlania polskich rodzin na terytorium naszego kraju (rzecz niespotykana) przez niemieckich spadkobierców wysiedlonych niemców, lub niemców, którzy na własną prośbę wyjechali do niemiec i dostali stosowne odszkodowania już wcześniej.
Po raz kolejny zadziwia mnie Twoje poczucie sprawiedliwości. Rozumiem, że jak Polak na terytorium Polski zawłaszczy samochód Niemca, to odebranie mu tego samochodu i oddanie go właścicielowi też uznasz za rzecz niespotykaną?
|
Śr cze 13, 2007 13:15 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
Uwazam, ze w tej sprawie "wysiedleni" rodacy powinni zwrocic sie do sadu o odszkodowania od panstwa polskiego, ktore przez 60 lat nie uporzadkowalo spraw wlasnosci i wpisow do ksiag wieczystych.
|
Śr cze 13, 2007 13:18 |
|
|
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
Cytuj: LPR nie dopuści do wysiedlenia żadnej polskiej rodziny
Wieś Narty koło Szczytna została wybrana na miejsce nadzwyczajnego posiedzenia Klubu Parlamentarnego LPR. Politycy spotkali się z mieszkańcami wywłaszczanymi z własnych majątków i pozbawianymi dorobku całego życia na rzecz Niemców.
- Stosunki polsko- niemieckie są złe, bo wiele spraw nie jest uregulowanych i zaszłości historyczne zawsze będą wracać, jest tak dlatego że polskie władze latami zaniedbywały sprawę roszczeń niemieckich, bagatelizowano i wyśmiewano ten problem, i dziś mamy efekty takiej polityki – mówił wicemarszałek Sejmu Janusz Dobrosz.
Spotkanie odbyło się pod domem państwa Głowackich, rodziny, którą wyrokiem sądowym pozbawiono majątku na rzecz byłego, niemieckiego właściciela. - Musimy porozmawiać z ministrem sprawiedliwości, znaleźć formułę i rozwiązać te kwestie. W tej sprawie są dwie. Po pierwsze kwestia indywidualna tych państwa, po drugie relacje między stroną polską i niemiecką, bo wytwarza się precedens i takie sytuacje będą się powtarzać – alarmował Janusz Dobrosz.
Jego zdaniem winę za obecną sytuację ponoszą nasi negocjatorzy przy Unii Europejskiej, którzy dopuścili się zaniedbań. - Latami nasi tak zwani „wielcy politycy” mówili, że roszczenia niemiecki są niemożliwe i nie ma zagrożeń – mówił Dobrosz
Wicemarszałek Sejmu wspomniał o swojej książce poświęconej tematyce stosunków polsko- niemieckich, zwracał uwagę na to, że wielokrotnie przypominał o nadchodzącym ryzyku realizacji niemieckich roszczeń, jednak zawsze jego wnioski i interpelacje były lekceważone. - Po czasie okazuje się, że miałem rację, jest to wspólne działanie rewizjonistów niemieckich w jawnej formie i konsekwentne dążenie państwa niemieckiego – powiedział.
Władysław Głowacki czuje się wypędzony we własnym kraju. - Rozumiem jak się dziś czują wysiedlani mieszkańcy tych wiosek. Dla nich druga wojna się nie skończyła i chyba tak jest. My jednak nie opuścimy swojego dobytku i nie oddamy ani piędzi ziemi. Nie ważne czy będzie to w Opolu, Szczecinie czy we Wrocławiu. Tu jest Polska i Niemcy muszą to wiedzieć – solidaryzował się z poszkodowanym Poseł do PE Sylwester Chruszcz.
Obecnie w samej gminie Jedwabno koło Szczytna jest siedem takich spraw i potencjalne 70 następnych. Jednak problem dotyczy całości ziem odzyskanych: Warmii i Mazur, Śląska, Pomorza i Ziemi Lubuskiej. - Gdyby tylko w tej gminie zaspokoić siedemdziesiąt roszczeń trzeba by liczyć ok. 2 miliony na jedno. Dochód gminy jest niewiele większy. Zaspokajanie niemieckich roszczeń może doprowadzić do fali bankructw polskich samorządów – stwierdził przewodniczący KP LPR Mirosław Orzechowski. Jednocześnie dodał, że LPR stanie w obronie zagrożonych Polaków i nie dopuści do wysiedlenia żadnej polskiej rodziny.
pp
na podstawie www.lpr.pl
I kto tu twierdzi,że informacji nie opublikowano na żadnym portalu.
|
Śr cze 13, 2007 13:56 |
|
 |
Stanisław Adam
Dołączył(a): Śr sty 11, 2006 14:23 Posty: 3613
|
 Re: Wysiedlanie Polaków z Polski?
osiris napisał(a): Na TVN24 odbyła się konferencja LPR oraz rodzin dotkniętych tym problemem. Było to około godz. 12 i trwało prawie pół gdziny (jeśli nie więcej) Na razie ani śladu po tej konferencji na żadnym portalu (łącznie z TVN24.) ciekawe dlaczego? A ładnie to tak oczekiwać by wolne media robiły promocję faszystom, nacjonalistom, ksenofobom (na ten moment więcej epitetów nie pamiętam)? Cytuj: ad rem
Chodzi tu konkretnie o problem autentycznego wysiedlania polskich rodzin na terytorium naszego kraju (rzecz niespotykana) przez niemieckich spadkobierców wysiedlonych niemców, lub niemców, którzy na własną prośbę wyjechali do niemiec i dostali stosowne odszkodowania już wcześniej. Nie jestem (na ten moment) w stanie podać szczegółów tej sprawy, ale jak dla mnie jest to bulwersujące. Jestem mieszkańcem ziemi lubuskiej i zastanawiam się, kiedy i na mnie przyjdzie pora? Czyżby następny exodus ludności polskiej, tylko gdzie będzie można się przenieść? No to garść szczegółów: Cytuj: Uporządkujmy stan prawnyNasz Dziennik, Wtorek, 5 czerwca 2007, Nr 130 (2843)Roszczenia niemieckie na Ziemiach Odzyskanych Zwrot mienia byłych niemieckich właścicieli na Ziemiach Odzyskanych staje się faktem. W samym tylko województwie warmińsko-mazurskim pięć rodzin na mocy wyroków sądowych otrzymało nakaz opuszczenia swoich domów, a dokładna liczba nieruchomości zagrożonych niemieckimi roszczeniami nie jest znana. Do jesieni w Senacie ma powstać projekt ustawy uniemożliwiającej zwrot nieruchomości w wyniku roszczeń obywateli Niemiec. - Od 2004 r. obserwujemy narastającą falę roszczeń niemieckich na polskich Ziemiach Odzyskanych. Na Warmii i Mazurach odnotowano około 150 pozwów, 20 zapytań i różnego rodzaju sygnałów o zainteresowaniu byłych niemieckich właścicieli - poinformował europoseł Bogusław Rogalski podczas konferencji w Olsztynie, której uczestnicy analizowali wczoraj ten właśnie problem. - Na Warmii i Mazurach zapadały pierwsze precedensowe wyroki, które w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej pozbawiają dachu nad głową obywateli polskich - powiedział Rogalski. Jak tłumaczyli uczestnicy spotkania, od czasu kiedy Polska wkroczyła w struktury unijne, otworzyły się możliwości formalno-prawne do wysuwania roszczeń. Traktat o dobrym sąsiedztwie z 1991 r. pomiędzy Niemcami a Polską nie dotyczył rezygnacji z roszczeń majątkowych. Rogalski wyraził opinię, że w polskim prawie istnieją luki, które Niemcy obecnie wykorzystują w cywilnych procesach. Pierwszą przyczyną takiego stanu rzeczy jest w jego przekonaniu nieuregulowanie stanu faktycznego w zapisach ksiąg wieczystych, w których znajdują się zapisy sprzed kilkudziesięciu lat. Wpisanie obecnego stanu faktycznego do ksiąg powinno - według europosła - zatrzymać roszczenia. Stare zapisy w księgach wieczystych dotyczą całego rejonu Ziem Odzyskanych. Z danych dotyczących woj. opolskiego przedstawionych przez posła Marka Kawę (LPR) wynika, że Skarb Państwa jest pewny prawidłowego zapisu swojej własności tylko w 19,29 procentach. Około 40 proc. ksiąg wieczystych wymaga poprawek, a dokonanie takiego zabiegu na jednej księdze kosztuje około 100 złotych. - Bardzo często strona niemiecka jest lepiej zorientowana w obszarze znajomości prawnej polskich nieruchomości na Ziemiach Odzyskanych, stanu ksiąg wieczystych, aniżeli strona administrująca, samorządowa - zauważa poseł Kawa. W województwie warmińsko-mazurskim próbuje się przeciwdziałać wysuwanym roszczeniom. Jak powiedział wicewojewoda warmińsko-mazurski Jacek Mrozek, odbywa się to poprzez porządkowanie dokumentacji, nad czym czuwają powoływani w tym celu w starostwach koordynatorzy. Władze województwa wystąpiły również do wydziałów ksiąg wieczystych o pomoc przy porządkowaniu dokumentów. W reakcji na te problemy w Senacie powstaje projekt ustawy, która ma na celu m.in. stworzenie obowiązku dokonania przeglądu zapisów ksiąg wieczystych i umieszczenia w nich wpisów odpowiadających aktualnemu stanowi rzeczy. Relacjonując prace nad tą regulacją, senator Jerzy Szmit (PiS) powiedział, że ustawa ma przeciwdziałać zwrotowi nieruchomości w wyniku roszczeń obywateli niemieckich, z tym że odnosiłoby się to do majątków pozostawionych w Polsce przed 1945 rokiem. Polska stoi na stanowisku, że żadnym roszczeniom nie podlega natomiast mienie, które pozostawili Niemcy opuszczający Ziemie Odzyskane po wojnie. - Trzeba stworzyć lobby parlamentarne i samorządowe wokół rodzącej się ustawy w Senacie - apeluje poseł Rogalski. Grzegorz Lipka
Warto również odsłuchać Rozmowy Niedokończone:
Goście: senator Piotr Andrzejewski, senator Jerzy Szmit, Dorota Arciszewska-Mielewczyk - prezes Powiernictwa Polskiego.
Charakter nabycia i ochrony własności na ziemiach odzyskanych cz.I (2007-05-19)
Charakter nabycia i ochrony własności na ziemiach odzyskanych cz.II (2007-05-19)
Był również pewien film-reportaż w TVP - o tym jak władze niemieckie "nieoficjalnie" wspierają roszczenia, a również wymuszają na przesiedleńcach składanie pozwów przeciw Polsce - po północy (  ), szczegóły w nagraniu.
Temat był również poruszny w PR1 w ostatnich dniach.
LPR jak zwykle "podczepia" się pod nośne sprawy (jak np. przy ustawie o ochronie życia), a TVN sonduje sytuację dla lobby ewropejsko-niemieckiego.
.
_________________
Gdy rozum śpi, budzą się po.twory.
|
Śr cze 13, 2007 14:09 |
|
|
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
LPR się pod nic nie podczepia.LPR chce pomóc wysiedlonym.
|
Śr cze 13, 2007 14:17 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
Było na TVN24...było - i nie chodzi o przesiedlonych w latach 40-tych, tylko o rodzinę, która w latach 70-tych wyjechała do RFN w ramach tzw. łączenia rodzin.
Rodzina ta nie przyjęła odszkodowania od państwa niemieckiego za pozostawione w Polsce dobra, a po upadku PRL, rozpoczęła wieloletni proces o zwrot pozostawionego mienia.
Proces wygrali i aktualnie egzekwują zwrot pozostawionego majątku.
W latach 70-tych XXw, wyemigrowało do RFN w ramach akcji "łączenia rodzin" kilkanaście tys. ludzi z Mazur, Warmi, Śląska.
|
Śr cze 13, 2007 14:35 |
|
 |
Ukyo
Dołączył(a): Śr kwi 12, 2006 11:04 Posty: 911
|
No tak, typowe przedatwienie faktow... tylko nie wszystkich...
|
Śr cze 13, 2007 15:24 |
|
 |
Kamyk
Dołączył(a): N lut 19, 2006 17:18 Posty: 7422
|
Niedokończony wpis i uwaga o awatarze zostały usunięte. Proszę o trzymanie się tematu
|
Śr cze 13, 2007 17:02 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
Nie będę z Wami wchodził w spór, bo nie znam szczegółów tej sprawy.
Tak jak przedstawił to LPR, było szokujące, ale po pewnych (Waszych) wyjaśnieniach obraz sprawy wygląda trochę inaczej.
Jak zawsze mówi sie półprawdami, i wychodzi co wychodzi.
Widać jak na dłoni, że różne opcje chcę coś ugrać na tych sprawach.
Szczególnie widać to po LPR, która próbuje w ten sposób podniść swoje notowania.
Jaka jest prawda, zapewne dowiemy się wkrótce bo sprawa jest - chyba - rozwojowa.
|
Śr cze 13, 2007 17:08 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
|
Śr cze 13, 2007 17:22 |
|
 |
Stanisław Adam
Dołączył(a): Śr sty 11, 2006 14:23 Posty: 3613
|
osiris napisał(a): Nie będę z Wami wchodził w spór, bo nie znam szczegółów tej sprawy. Tak jak przedstawił to LPR, było szokujące, ale po pewnych (Waszych) wyjaśnieniach obraz sprawy wygląda trochę inaczej.
Niekoniecznie. Problem roszczeń niemieckich ma wiele wymiarów. Również ten o którym pisałeś.
Przecież od '39 r. to 68 lat. Kilka fal migracji Niemców, Mazurów i Ślązaków, Żydów i rdzennych Polaków do Niemiec. Każda w innych warunkach i politycznych i prawnych - w Polsce i w Niemczech.
A problemu by nie było, gdyby w traktacie z Niemcami z pocz. lat 90. rząd wymógł na Niemcach jednoznaczne stanowisko.
Druga sprawa to bajzel w notarialnych uregulowaniach, które kolejne polskie rządy i parlamenty ignorowały ulegając retoryce "ekspertów" twierdzących, że problem jest urojony i zamknięty raz na zawsze.
Jak dziś widać - z Niemcami nigdy nie ma "raz na zawsze".
"Drang nach Osten" dalej jest doktryną Niemiec - teraz niejawną.
Tylko zbrojne hufce zamieniono prawnikami i biznesmenami.
Teraz widać kto był oszustem i oszołomem, gdy przed akcesją do Unii Europejskiej otrzegało się, że sprawy należy dojaśnić i uregulować traktatowo i w prawie wewnętrznym.
Szkoda słów na tych [...] (czyt. europejczyków).
_________________
Gdy rozum śpi, budzą się po.twory.
|
Śr cze 13, 2007 17:40 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
Miałem prorocze przeczucia, że nie warto za dużo inwestować w mój jednorodzinny domek.
Czas się pakować. 
|
Śr cze 13, 2007 18:01 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
W tym wypadku chodzi o bajzel w notarialnych uregulowaniach i to wina władz lokalnych.
I nie dotyczy to tylko Mazur
http://www.tvn24.pl/-1,1509155,wiadomosc.html
A nasza kochana IV RP przygotowuje ustawę, fundującą podobny los leśnikom - którzy po przejściu na emeryturę, ustawowo mają być zoblogowani do opuszczenia gajówek, leśniczówek, choćby lata tam przemieszkiwali.
|
Śr cze 13, 2007 18:09 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
Czy tak, czy siak - to czas się pakować - bo jeśli przez lata nie za dużo inwestowałeś, to zapewne domek ledwo stoi 
|
Śr cze 13, 2007 18:12 |
|
|
|
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków Nie możesz odpowiadać w wątkach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników
|
|