"Tysiąc jest chciwa i przekracza granice hipokryzji&quo
Autor |
Wiadomość |
genowef
Dołączył(a): Pt sie 04, 2006 7:25 Posty: 325
|
Ludzie nie chcą być dawcami bo podświadomie wyczuwają w tym jakimś szwindel, prawdopodobnie nie ufają panom w chodakach i białych fartuszkach, którzy decydują (podobno obiektywnie) o pobraniu narządów. Mam obawę dotyczącą tego, że jakiś lekarz mający intratne zlecenie na moją nerkę zamiast ratować moje życie zdrowie uśmierci mnie pozostawiając żonę bez męża i dzieci bez ojca...
Cytuj: I to wina komuny i okupacji, że w Polsce jest korupcja, aborcja i mała ilość przeszczepów? Rzeczywiście niektórzy nie wiedzą gdzie się znajdują... Nie tylko - ale rzeczywistość polityczna, w której żyli nasi przodkowie ma duży wpływ na to, co nazywamy mentalnością zbiorową. Znam wielu porządnych ludzi, którzy mimo wszystko nie potrafią obejść się bez "kombinowania"...
_________________ wiara to pewność bez dowodu
|
Wt lip 15, 2008 9:42 |
|
|
|
 |
SweetChild
Dołączył(a): Cz cze 09, 2005 16:37 Posty: 10694
|
Sareneth napisał(a): Acha! Czylu ludzie nie chcą być dawcami, ponieważ się boją korupcji? Żelazna logika...
Młody (przynajmniej stażem) tu jesteś, więc może jeszcze nie wiesz, że w tzw. dyskusjach zmanipulowanych z Myślącymi Niezależnie (MN) obowiązuje znana logika dwustanowa:
1. MN ma zawsze rację.
2. Jeśli MN nie ma racji, patrz pkt. 1
Zmanipulowany winien okazać wdzięczność MN za to, że ten raczył objawić mu, jaka jest Prawda. Teraz np. wiesz z całą pewnością, że żyjesz w świecie podłym, skorumpowanym, w którym rodzina tylko czeka na Twoją śmierć aby dostać spadek, a sąsiedzi widzą w Tobie jedynie potencjalnego dawcę organów.
|
Wt lip 15, 2008 10:30 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
Cytuj: Ludzie nie chcą być dawcami bo podświadomie wyczuwają w tym jakimś szwindel, prawdopodobnie nie ufają panom w chodakach i białych fartuszkach, którzy decydują (podobno obiektywnie) o pobraniu narządów. Mam obawę dotyczącą tego, że jakiś lekarz mający intratne zlecenie na moją nerkę zamiast ratować moje życie zdrowie uśmierci mnie pozostawiając żonę bez męża i dzieci bez ojca...
Genowfa dziekuje, że łopatologicznie próbujesz ta wiedzę przekazać, bo nawet SweetChild nie kuma, co jest zaiste dziwne.
We wszystkim widzi knowania Rydzyka.
|
Wt lip 15, 2008 10:43 |
|
|
|
 |
SweetChild
Dołączył(a): Cz cze 09, 2005 16:37 Posty: 10694
|
osiris napisał(a): Genowfa dziekuje, że łopatologicznie próbujesz ta wiedzę przekazać, bo nawet SweetChild nie kuma, co jest zaiste dziwne. We wszystkim widzi knowania Rydzyka.
O, właśnie się dowiedziałem, że we wszystkim widzę knowania Rydzyka. Niestety, zostałem poddany tak potwornej manipulacji, że do tej pory nie zdawałem sobie z tego sprawy. Ale teraz już wiem, co widzę, bo zostało mi to objawione
Przy okazji, może wyjaśnicie mi jeszcze jedną zagadkę (tzn. zagadką jest to zapewne jedynie dla zmanipulowanych, bo dla Myślących Niezależnie musi być to jasne jak słońce): jak to jest, że kwiat polskiego katolicyzmu tak bardzo lęka się i chce zachować swoje życie?
Za odpowiedź będę dozgonnie wdzięczny.
|
Wt lip 15, 2008 11:00 |
|
 |
Sareneth
Dołączył(a): Cz cze 12, 2008 18:56 Posty: 1927
|
A może to tylko ten "kwiat polskiego katolicyzmu" lęka się przeszczepów i wszędzie widzi korupcję? To by wiele wyjaśniało...
_________________ ...lecz kiedy Jedyny opuścił swych czcicieli, jego Słowo pozostało...
...i nadejdzie dzień, kiedy powróci Jedyny. I znów rozlegnie się dźwięk Sarenetha...
|
Wt lip 15, 2008 11:07 |
|
|
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
Sareneth napisał(a): A może to tylko ten "kwiat polskiego katolicyzmu" lęka się przeszczepów i wszędzie widzi korupcję? To by wiele wyjaśniało...
Tak właśnie, to wyjaśnia wszystko.
Takie to proste, aż do bólu.
Niektórych Pan doświadcza i zasłania rzeczy istotne.
Zostaliście tym dotknięci, tylko nie wiem za co Was stwórca ukarał.
|
Wt lip 15, 2008 11:33 |
|
 |
genowef
Dołączył(a): Pt sie 04, 2006 7:25 Posty: 325
|
SweetChild napisał(a): Przy okazji, może wyjaśnicie mi jeszcze jedną zagadkę (tzn. zagadką jest to zapewne jedynie dla zmanipulowanych, bo dla Myślących Niezależnie musi być to jasne jak słońce): jak to jest, że kwiat polskiego katolicyzmu tak bardzo lęka się i chce zachować swoje życie? Za odpowiedź będę dozgonnie wdzięczny. Cytuj: Mam obawę dotyczącą tego, że jakiś lekarz mający intratne zlecenie na moją nerkę zamiast ratować moje życie zdrowie uśmierci mnie pozostawiając żonę bez męża i dzieci bez ojca... Zgadnij czyje to słowa 
_________________ wiara to pewność bez dowodu
|
Wt lip 15, 2008 11:41 |
|
 |
Sareneth
Dołączył(a): Cz cze 12, 2008 18:56 Posty: 1927
|
osiris napisał(a): Tak właśnie, to wyjaśnia wszystko. Takie to proste, aż do bólu. Niektórych Pan doświadcza i zasłania rzeczy istotne. Zostaliście tym dotknięci, tylko nie wiem za co Was stwórca ukarał. Nie wiem jak ciebie, ale mnie żaden Bóg nie ukarał. Nie wiem w co wierzysz, i nie obchodzi mnie to. Nie wiem czy ciebie Bóg doświadzcza czy nie. Mnie w każdym razie Jedyny za nic nie kara... Dobrze, że ty widzisz rzeczy istotne...
_________________ ...lecz kiedy Jedyny opuścił swych czcicieli, jego Słowo pozostało...
...i nadejdzie dzień, kiedy powróci Jedyny. I znów rozlegnie się dźwięk Sarenetha...
|
Wt lip 15, 2008 12:30 |
|
 |
SweetChild
Dołączył(a): Cz cze 09, 2005 16:37 Posty: 10694
|
genowef napisał(a): SweetChild napisał(a): Przy okazji, może wyjaśnicie mi jeszcze jedną zagadkę (tzn. zagadką jest to zapewne jedynie dla zmanipulowanych, bo dla Myślących Niezależnie musi być to jasne jak słońce): jak to jest, że kwiat polskiego katolicyzmu tak bardzo lęka się i chce zachować swoje życie? Za odpowiedź będę dozgonnie wdzięczny. Cytuj: Mam obawę dotyczącą tego, że jakiś lekarz mający intratne zlecenie na moją nerkę zamiast ratować moje życie zdrowie uśmierci mnie pozostawiając żonę bez męża i dzieci bez ojca... Zgadnij czyje to słowa 
Wiem, czytałem, zauważyłem - Twoje  Za odpowiedź jestem wdzięczny, ale nie do końca rozwiewa ona moje wątpliwości. Bo ja też mam żonę i dzieci i też bardzo nie chciałbym ich osierocić, ale mimo to aż tak się o swoje życie nie obawiam. A już zupełnie nie obawiam się, że podpiszą na mnie wyrok śmierci dla majątku.
|
Wt lip 15, 2008 12:56 |
|
 |
Stanisław Adam
Dołączył(a): Śr sty 11, 2006 14:23 Posty: 3613
|
SweetChild napisał(a): A już zupełnie nie obawiam się, że podpiszą na mnie wyrok śmierci dla majątku.
To że w Twoim konkretnie przypadku jest to mało prawdopodobne, nie jest żadnym dowodem na to, że w multum innych to będzie pewne (P=1).
Zarzucasz innym manipulacje, a sam je stosujesz. Fuj, wstydziłbyś się!
_________________
Gdy rozum śpi, budzą się po.twory.
|
Wt lip 15, 2008 14:02 |
|
 |
SweetChild
Dołączył(a): Cz cze 09, 2005 16:37 Posty: 10694
|
Stanisław Adam napisał(a): SweetChild napisał(a): A już zupełnie nie obawiam się, że podpiszą na mnie wyrok śmierci dla majątku. To że w Twoim konkretnie przypadku jest to mało prawdopodobne, nie jest żadnym dowodem na to, że w multum innych to będzie pewne (P=1). Nie miałem zamiaru nic takiego sugerować. Wręcz przeciwnie, ponieważ w moim przypadku jest to mało prawdopodobne, to zakładam, że i w multum innych tak będzie. Dlatego nie bardzo rozumiem obawy o intencje rodziny przy podejmowaniu decyzji o odłączeniu aparatury sztucznie podtrzymującej życie. Tym bardziej, jeśli delikwent sam wyraził taką wolę (tzn. że rodzina może podjąć decyzję o odłączeniu aparatury). Stanisław Adam napisał(a): Zarzucasz innym manipulacje, a sam je stosujesz. Fuj, wstydziłbyś się!
Ja zarzucam manipulację? Co najwyżej od czasu do czasu przyznam rację tym, którzy piszą o manipulacjach 
|
Wt lip 15, 2008 14:21 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
Cytuj: Nie miałem zamiaru nic takiego sugerować. Wręcz przeciwnie, ponieważ w moim przypadku jest to mało prawdopodobne, to zakładam, że i w multum innych tak będzie.
Wniosek jakby nielogiczny.
Jeżeli żyjemy w kraju przesiąkniętym korupcją, to nie wiem skąd to optymistyczne przeświadczenie.
Może jeszcze będziesz twierdzić, że nie jest prawdą, iż większość Polaków uważa, że gro medyków bierze w łapę.
Zaiste dziwne wnioski wyciągasz z otaczającej nas rzeczywistości.
Już kiedyś stwierdziłem, że niektórzy z tego forum żyją w świecie równoległym. 
|
Wt lip 15, 2008 15:09 |
|
 |
SweetChild
Dołączył(a): Cz cze 09, 2005 16:37 Posty: 10694
|
osiris napisał(a): Już kiedyś stwierdziłem, że niektórzy z tego forum żyją w świecie równoległym. 
Ano. I w tym się z Tobą zgadzam, że żyjemy jakby w światach równoległych. W moim nie jestem jedynym sprawiedliwym, otoczonym przez ludzi podłych, skorumpowanych i zdemoralizowanych.
|
Wt lip 15, 2008 15:24 |
|
 |
Stanisław Adam
Dołączył(a): Śr sty 11, 2006 14:23 Posty: 3613
|
SweetChild napisał(a): osiris napisał(a): Już kiedyś stwierdziłem, że niektórzy z tego forum żyją w świecie równoległym.  Ano. I w tym się z Tobą zgadzam, że żyjemy jakby w światach równoległych. W moim nie jestem jedynym sprawiedliwym, otoczonym przez ludzi podłych, skorumpowanych i zdemoralizowanych.
To kim ty wreszcie jesteś? Idealistą?
Skoro nie widzisz tego co jest, to musi być tak.
Teraz już nic nie rozumiem!
Zawsze myślałem, że liberalizm i idealizm są jakby nie kompatibilne z sobą, coś na granicy ideologiczno-filozoficznej schizofrenii.
I nie odczuwasz z tego powodu żadnego dyskomfortu? Dziwne.
_________________
Gdy rozum śpi, budzą się po.twory.
|
Wt lip 15, 2008 16:21 |
|
 |
SweetChild
Dołączył(a): Cz cze 09, 2005 16:37 Posty: 10694
|
Stanisław Adam napisał(a): SweetChild napisał(a): Ano. I w tym się z Tobą zgadzam, że żyjemy jakby w światach równoległych. W moim nie jestem jedynym sprawiedliwym, otoczonym przez ludzi podłych, skorumpowanych i zdemoralizowanych. To kim ty wreszcie jesteś? Idealistą?  Skoro nie widzisz tego co jest, to musi być tak. Teraz już nic nie rozumiem! Zawsze myślałem, że liberalizm i idealizm są jakby nie kompatibilne z sobą, coś na granicy ideologiczno-filozoficznej schizofrenii. I nie odczuwasz z tego powodu żadnego dyskomfortu? Dziwne.
Szczerze pisząc, to nie lubię tych etykietek, bo liberalizm niejedno ma imię. Dla mnie jest to przede wszystkim:
1. Przekonanie, że wolność gospodarcza (ograniczenie roli państwa w gospodarce) daje najlepsze wyniki ekonomiczne (długoterminowo).
2. Przekonanie, że państwo powinno ingerować w życie prywatne obywatela tylko w dobrze uzasadnionych wypadkach.
Przy takim rozumieniu liberalizm nie kłóci mi się z idealizmem, rozumianym jako wiara w człowieka z natury dobrego. Wręcz przeciwnie, gdybym uważał, że ludzie są z gruntu źli, to byłbym zwolennikiem zamordyzmu, który trzymałby ich w ryzach.
Dlatego za niekompatybilne z liberalizmem uważam różne odmiany totalitaryzmów (zamordyzmów).
Nie jestem przy tym idealistą w takim stopniu, aby być zwolennikiem anarchii. Gdyby wszyscy ludzie byli tylko dobrzy (nie popełnialiby złych czynów), to moglibyśmy zrezygnować ze struktur państwowych i aparatu przymusu. Wprawdzie taka wizja bardzo mi się podoba, ale uważam ją za nierealną.
|
Wt lip 15, 2008 17:08 |
|
|
|
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków Nie możesz odpowiadać w wątkach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników
|
|