Autor |
Wiadomość |
Cyryl
Dołączył(a): So sie 18, 2007 13:38 Posty: 1656
|
W porównaniu z Łyżwińskim staruszek ma przynajmniej klasę.
|
Wt lut 26, 2008 23:02 |
|
|
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
A jak wypada w porównaniu do Henryka VIII ? A do Sinobrodego??
Kutz umie tez dostosować się gładko do okoliczności...Gdy jest potrzeba udaje śląskiego patriotę i separatystę:
za GWyborczą 29.10.2006.
Cytuj: Kazimierz Kutz wspiera kampanię wyborczą Ruchu Autonomii Śląska. - Śląsk zawsze był wyzyskiwany i trzeba się temu przeciwstawić. Trzeba zacząć starać się o autonomię regionu - mówi senator
W ostatnich miesiącach Kutz wiele razy krytykował partie polityczne za lekceważenie i przedmiotowe traktowanie Śląska, ale unikał deklarowania się po jakiejkolwiek stronie. W końcu postanowił zrobić wyjątek dla Ruchu Autonomii Śląska. Zdecydowało kilka powodów, ale najważniejszy okazał się jeden: przeświadczenie, że bez autonomii nie da się rozwiązać stojących przed Śląskiem problemów.
Zdaniem Kutza polityka PiS-u zmierza do upartyjnienia samorządów.
- Im zależy na ich opanowaniu, a to przecież dorobek 17 lat demokracji w Polsce. Należy się temu przeciwstawić. To samorządy są istotą demokracji - uważa Kutz.
- Dziś mamy centralizm partyjny i ręczne sterowanie. Wszyscy uznali, że to normalne, iż partie rządzą nawet na poziomie samorządów. Ale to normalne nie jest! Autonomia rozbije ten układ, pojawią się nowi liderzy, urodzi się energia społeczna - zapewnia. http://www.rasopole.org/index.php?option=com_content&task=view&id=147&Itemid=2a gdy trzeba jest reprezentantem polskiej racji stanu na Śląsku... Cytuj: Szef klubu PO Bogdan Zdrojewski, który również brał udział w konferencji prasowej w Sejmie, podkreślił, że Kutz będzie na Śląsku reprezentował "polską rację" w swoistym "plebiscycie", do którego porównał październikowe wybory.
http://www.wprost.pl/ar/114071/Kutz-katowicka-jedynka-PO/
Jak wiatr zawieje tak się wygnie, ale jak widać to skuteczne, bo naiwni Ślązacy ciągle na niego głosują...
|
Śr lut 27, 2008 23:07 |
|
 |
Mroczny Pasażer
Dołączył(a): Cz gru 07, 2006 8:54 Posty: 3956
|
Ty Teresse też nie masz co robić tylko przeszukiwać archiwa gazet z informacjami o Kutzie? Booored. Get a life.
_________________ "Problem z cytatami w internecie jest taki, że każdy od razu automatycznie wierzy w ich prawdziwość" - Abraham Lincoln
|
Śr lut 27, 2008 23:31 |
|
|
|
 |
Zencognito
Dołączył(a): Śr maja 09, 2007 7:24 Posty: 4028
|
Mroczny, weź zobacz co Ty wyprawiasz - masz do Teresse pretensję że zebrała informacje na temat na który się wypowiada.  Interesuje ją taki temat to się wypowiada, jeśli Ciebie nie interesuje to spoko, ale czepiać się o to że kogoś interesuje coś co Ciebie nie interesuje? Daj spokój.
|
Śr lut 27, 2008 23:39 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
A wiesz Mroczny, że wciągnęłam się w to...
Juz od paru lat koleś mnie wkurza, bo nic nie robi dla Górnego Śląska- siedzi w Warszawie i pije wódkę- a moi znajomi głosują na niego od lat...
Ale jak przeczytałam te fragmenty z wywiadu dla Playboya to miarka się przebrała...
Jednocześnie wartościowe osoby kandydujące do senatu nie mają szans- bo zawsze jedno miejsce jest na 100% wzięte przez Kutza ...
|
Śr lut 27, 2008 23:41 |
|
|
|
 |
SweetChild
Dołączył(a): Cz cze 09, 2005 16:37 Posty: 10694
|
Cyryl napisał(a): W porównaniu z Łyżwińskim staruszek ma przynajmniej klasę.
Niektórzy gangsterzy też mieli/ mają klasę, szczególnie w porównaniu z osiedlowymi bandytami. Oczywiście nie porównuję tu Kutza do gangstera, bo nie popełnił on czyny karalnego (w przeciwieństwie do Łyżwińskiego, porównanie którego do osiedlowego bandyty mogłoby się obronić), ale chciałbym wskazać, że sama klasa to zbyt mało.
Mnie szczególnie razi delikatne promowanie gwałtu jako sposobu na zrobienie komuś dobrze siłą. Może i jemu się podobało, ale powinien pomyśleć, czy w ten sposób nie zachęca potencjalnych gwałcicieli. W każdym razie wolałbym, aby człowiek którego wybieram do parlamentu, nie głosił tekstów pasujących co najwyżej do jakiś raperskich kawałków.
|
Cz lut 28, 2008 12:01 |
|
 |
Paschalis
Dołączył(a): Cz sty 05, 2006 12:24 Posty: 3666
|
Widzę, że jak mnie nie było oryginalne tematy powstały.
SweetChild napisał(a): Mnie szczególnie razi delikatne promowanie gwałtu jako sposobu na zrobienie komuś dobrze siłą. Może i jemu się podobało, ale powinien pomyśleć, czy w ten sposób nie zachęca potencjalnych gwałcicieli. W każdym razie wolałbym, aby człowiek którego wybieram do parlamentu, nie głosił tekstów pasujących co najwyżej do jakiś raperskich kawałków.
Dosłownie to o gwałcie potraktowałeś. Przecież skoro facet sam chciał, jak przyznaje, to znaczy, że nie był zgwałcony.
_________________ www.onephoto.net
|
Cz lut 28, 2008 14:20 |
|
 |
SweetChild
Dołączył(a): Cz cze 09, 2005 16:37 Posty: 10694
|
Paschalis napisał(a): Dosłownie to o gwałcie potraktowałeś. Przecież skoro facet sam chciał, jak przyznaje, to znaczy, że nie był zgwałcony. Właśnie o to mi chodzi, że najpierw jest tekst: Cytuj: "Miałem 14 lat, wchodzą do mojego pokoju 3 dziewczyny (...)Dwie mnie trzymały za ręce i nogi, a trzecia taki wielki holenderski babus- mnie zgwałciła.
a potem facet przyznaje, że sam tego chciał. Taka lekka sugestia, że czasem można komuś na siłę zrobić dobrze, bo tak naprawdę to on pewnie sam tego chce.
|
Cz lut 28, 2008 15:50 |
|
 |
Paschalis
Dołączył(a): Cz sty 05, 2006 12:24 Posty: 3666
|
Moim zdaniem nadinterpretujesz. To była figura retoryczna o tym jak kobita była ostra i jak mu się to podobało, a nie o tym, że do seksu należy zmuszać, bo i tak druga strona zawsze chce.
_________________ www.onephoto.net
|
Cz lut 28, 2008 16:24 |
|
 |
SweetChild
Dołączył(a): Cz cze 09, 2005 16:37 Posty: 10694
|
Paschalis napisał(a): Moim zdaniem nadinterpretujesz. To była figura retoryczna o tym jak kobita była ostra i jak mu się to podobało, a nie o tym, że do seksu należy zmuszać, bo i tak druga strona zawsze chce.
Ja pisałem, że odebrałem to jako "delikatne promowanie gwałtu jako sposobu na zrobienie komuś dobrze siłą" oraz "lekka sugestia, że czasem można komuś na siłę zrobić dobrze, bo tak naprawdę to on pewnie sam tego chce.".
Figurę retoryczną typu "do seksu należy zmuszać, bo i tak druga strona zawsze chce" nazwałbym chamskim i nachalnym promowaniem gwałtu, a człowieka głoszącego takie hasła nigdy nie rozważałbym jako kandydata na parlamentarzystę, na którego mógłbym zagłosować.
I całkiem możliwe, że nadinterpretuję, a Kutz wcale nie miał takich intencji. Uważam jednak, że w najlepszym wypadku jest to dość nieszczęśliwa wypowiedź.
|
Cz lut 28, 2008 17:50 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
cd mądrości Kutza...
Cytuj: Szacuje się, że około 30 procent członków zgromadzeń męskich to osoby o rozmaitych skrzywieniach - mówi senator Kazimierz Kutz w rozmowie z Krzysztofem Lubczyńskim. Cytuj: Jednak w Polsce Kościół najlepsze czasy przeżywał właśnie wtedy, gdy rządziła lewica, jaka by ona nie była. W okresie PRL Kościół był zasadniczo uprzywilejowany, wybudowano ogromną ilość świątyń, a księża mogli się kształcić, także za granicą, na Zachodzie, co dla świeckich było prawie niedostępne.
za interia.pl http://fakty.interia.pl/kraj/news/kosciol-wchodzi-w-wielki-kryzys,861123,3
|
Śr mar 05, 2008 0:34 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
REŻYSER WSPOMINA GUSTAWA HOLOUBKA Kutz: Gucio był arcydziełem pana Boga
- Znaliśmy się od bardzo, bardzo dawna, byłem zawsze w kręgu jego aury. Gucia uwielbiałem, wszyscy go uwielbiali, ale miałem ten przywilej, ze mogłem z nim rozmawiać – opowiadał w TVN24 Kutz. Według reżysera Holoubek był uosobieniem wielkiego teatru i wielkiej polskiej literatury.
- Te spotkania w Czytelniku (warszawskiej kawiarni, red.) czy teatrach były czyta rozkoszą. Byłe niezwykle inteligentny, miał poczucie humoru, ten błysk w oku i oczywiście piękny język. Miał taką niesamowitą, ironiczną, europejską inteligencję, które aktor w ogóle nie powinien posiadać – wspominał Kutz.
Reżyser przyznał, że wszystkim przyjaciołom z Czytelnika, których, jak dodał, z biegiem lat jest coraz mniej – jemu, Januszowi Głowackiemu, Andrzejowi Łapickiemu, Tadeuszowi Konwickiemu – bardzo będzie brakować Holoubka. - On wnosił ze sobą rodzaj rozkoszy obcowania z innym człowiekiem, gdzie nie było grama interesu. Umarł wspaniały dar natury. Cudownie polski, bo on był cały z najlepszej polskiej literatury – uważa Kutz.
kaw/ la
Artykuł TVN24.pl:
http://www.tvn24.pl/-1,1541335,wiadomosc.html
|
Cz mar 06, 2008 12:07 |
|
 |
Stanisław Adam
Dołączył(a): Śr sty 11, 2006 14:23 Posty: 3613
|
Gruby napisał(a): REŻYSER WSPOMINA GUSTAWA HOLOUBKA Kutz: Gucio był arcydziełem pana Boga Niestety, opinii Gucia czyim arcydziełem jest Kazio już nie poznamy.Chyba że ... Gucio zostawił jakieś notatki. Cytuj: - Znaliśmy się od bardzo, bardzo dawna, byłem zawsze w kręgu jego aury. Gucia uwielbiałem, wszyscy go uwielbiali, ale miałem ten przywilej, ze mogłem z nim rozmawiać Niestety, nie wystarczy przemoknąć w złotym deszczu, by stać się złotym. Cytuj: - Te spotkania w Czytelniku (warszawskiej kawiarni, red.) czy teatrach były czyta rozkoszą. Byłe niezwykle inteligentny, miał poczucie humoru, ten błysk w oku i oczywiście piękny język. Miał taką niesamowitą, ironiczną, europejską inteligencję, które aktor w ogóle nie powinien posiadać Z tym ostatnim, że "nie powinien posiadać", to Kazio trafił, nie żartuję. "Europejska" inteligencja to nie dar, a nieszczęście, nie tylko u aktora. Myślę, że jednak Gucio nie był tym nieszczęściem doświadczony. Cytuj: Umarł wspaniały dar natury. Cudownie polski, bo on był cały z najlepszej polskiej literatury – uważa Kutz.
Dziwnie zarządza tym światem Pan, jedne dary natury nam odbiera, inne nam zostawia. Musi mieć w tym jakiś zamysł. Tylko czy jesteśmy w stanie go pojąć?...
_________________
Gdy rozum śpi, budzą się po.twory.
|
Pt mar 07, 2008 1:05 |
|
 |
Paschalis
Dołączył(a): Cz sty 05, 2006 12:24 Posty: 3666
|
SweetChild napisał(a): Figurę retoryczną typu "do seksu należy zmuszać, bo i tak druga strona zawsze chce" nazwałbym chamskim i nachalnym promowaniem gwałtu, a człowieka głoszącego takie hasła nigdy nie rozważałbym jako kandydata na parlamentarzystę, na którego mógłbym zagłosować.
I całkiem możliwe, że nadinterpretuję, a Kutz wcale nie miał takich intencji. Uważam jednak, że w najlepszym wypadku jest to dość nieszczęśliwa wypowiedź.
Tu nie chodzi o jego intencje. Po prostu przypisując mu twierdzenie: "do seksu należy zmuszać, bo i tak druga strona zawsze chce" nadinterpretujesz jego słowa. Stwierdzenie: "do seksu należy zmuszać, bo i tak druga strona zawsze chce" jest też pozbawione sensu bo nie można kogoś zmusić do czegoś czego ta osoba chce. Z definicji przymus polega na działaniu wbrew czyjejś woli. Dlatego twoja intepretacja jest po prostu mało przekonywująca bo zakłada, że facet gadał od rzeczy.
Można się oczywiście przyczepić do tego, że w ogóle użył słowa "gwałt" w pozytywnym kontekście bo to na pewno rozsądny pomysł nie był, ale wszyscy wiedzą jaki jest Kutz. On jak ma okazję coś powiedzieć w sposób normalny lub kontrowersyjny to wybierze to drugie, co nie znaczy, że promuje gwałt. 
_________________ www.onephoto.net
|
Pt mar 07, 2008 8:14 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
Cytuj: ale wszyscy wiedzą jaki jest Kutz. On jak ma okazję coś powiedzieć w sposób normalny lub kontrowersyjny to wybierze to drugie, A co to za usprawiedliwienie??Kazdy z nas ma jakieś swoje wady, ale nad nimi trzeba pracować, a nie zakładać, że taki jestem- i mnie znoście... Wyrażenie w ten sposób poglądów jest nietaktowne i jątrzące...Nie liczące się w ogóle z drugim człowiekiem... O spotkaniach m.in. w "Czytelniku" opowiadał Kutz w jednym z wywiadów...Gazeta Wyborcza - 06-11-2003 Cytuj: (...)Zostawmy więc rządzących i skupmy się na opozycji.
Były takie miejsca zwane salonami, gdzie się wyrokowało, gdzie się produkowało poglądy, gdzie się wypuszczało plotki, które albo kogoś wywyższały, albo wręcz przeciwnie - pognębiały kompletnie.
W tych salonach każdy każdego bardzo pilnował i oceniał. Czy dobrze się zachował, czy się nie zeszmacił? Cień podejrzenia i ktoś wypadał z towarzystwa. Przecież tam omawiano sprawy, które nie były powszechnie znane. Zdrada mogła mieć poważne konsekwencje.
Gdzie jeszcze spotykała się "warszawka"?
W SPATiF-ie, w "Czytelniku", w "Iskrach". W SPATiF-ie niektórzy mieli swoje stałe stoliki. (...)My wiedzieliśmy, że jesteśmy szpiegowani, podsłuchiwani, więc niczego się nie baliśmy.(...)
Piło się?
O Jezu Panie! Piło się dużo, wódka była tania. Aż w głowie nie mogło się pomieścić, gdzie mogło być lepiej, w jakim kraju? - tania wódka i prawdziwie wolni ludzie.
A przypadkowi goście? Zdarzało się, że ktoś przypadkowy uczestniczył w balach "księstwa"?
Szatniarz pan Franek czuwał, by nikt przypadkowy nie przychodził. Miał genialną pamięć i genialną intuicję. Wpuszczał tylko tych, co trzeba. Ba! Pan Franek robił więcej. Potrafił podejść i powiedzieć: "Panie Kazimierzu, żona dzwoni, czy pan jest?". Poza tym ostrzegał przed niebezpieczeństwem, pożyczał pieniądze, wymieniał dolary na złotówki. Cudowny człowiek.
Faktycznie groźna to była opozycja...dziwne tylko, że nie bali się aresztowania...no, ale tak to juz było...podczas gdy jedni tracili zęby- inni bawili się w "opozycję"...
http://niniwa2.cba.pl/warszawka-ksiestwowarszawskie.html
|
Pt mar 07, 2008 21:23 |
|
|
|
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków Nie możesz odpowiadać w wątkach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników
|
|