Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt cze 05, 2020 20:42



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 445 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8 ... 30  Następna strona
 Wielcy i znani odchodzą, ale pozostaną w pamięci! 
Autor Wiadomość
Post 
Cytuj:
Pan bóg niech sądzi, ale My musimy

Pan Bóg zostawił nam samym sobie, więc - niestety - musimy zdbać o swoje interesy, a nie oglądać się na stwórcę.
Wyplenić zło musimy sami.
Bóg ma ogródek u góry, my do obrobienia swój na dole, czy Ci to się podoba Alus, czy nie.
A polski ogródek jeszcze jest strasznie zachwaszczony, czyli dużo pracy przed nami.


Pn lip 14, 2008 11:45
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sty 11, 2006 14:23
Posty: 3613
Post 
SweetChild napisał(a):
Stanisław Adam napisał(a):
To na tym forum już odbywa się ceremnia pogrzebowa?
O w mordę! To przepraszam wszystkich.
Rzeczywiście zachowałem się jak gbur.

Nie wiedziałem, że te wasze wypowiedzi to mowy pogrzebowe i elegie. Jeszcze raz przepraszam.
Potrafisz wychwycić subtelną różnicę między Mozartem a kociokwikiem, a nie potrafisz wychwycić prostej metafory? Tu nie potrzeba jakiejś nadludzkiej wrażliwości Człowieka przez wielkie "C", a zwykłej umiejętności czytania ze zrozumieniem i znajomości środków stylistycznych z poziomu szkoły podstawowej.

Ależ ja z całego serca szczerze takiej właśnie wrażliwości moim adwersarzom życzę!
Życzę tylko "zwykłej umiejętności czytania ze zrozumieniem i znajomości środków stylistycznych z poziomu szkoły podstawowej."
Nic ponadto od nich nie oczekuję. Nie żądam nadludzkiego heroizmu.

_________________
Obrazek
Gdy rozum śpi, budzą się po.twory.


Pn lip 14, 2008 11:56
Zobacz profil WWW

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 40636
Post 
Wyplenic zło musimy sami...i plenicie zapominając, "byście zbierając (chwast) nie wyrwali razem z nim i pszenicy".
Sedno zasadza się na "My" i "bóg"...."My" - jest zatem najistotniejsze.


Pn lip 14, 2008 12:19
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N maja 18, 2003 17:03
Posty: 675
Lokalizacja: Ruda Śląska
Post 
Chciałem napisać z początu, że o zmarłych nie powinno się mówić żle, że należy raczej dostrzegać ich cnoty i takie tam. Ostatecznie stawili sie na sad Boży, a my ich sądzic nie musimy. Raczej sami powinniśmy się go obawiać. Ale potem sobie pomyślałem, że to nie ma sensu. Jak ktoś nie dorósł do dostrzegania w bliźnich po smierci dobra, to moje pouczenia go nie zmienią. Bo małodusznych się nie zmieni. Trochę na zachadzie "kto się wróblem urodził, kanarkiem nie zdechnie". Nie ma się co takimi przejmować. Te ujadające za odchodzącą karawaną kundelki (że posłużę się myslą kardynała Glempa) zawsze sie znajdą...


Pn lip 14, 2008 13:08
Zobacz profil
Post 
osiris napisał(a):
Cytuj:
Pan bóg niech sądzi, ale My musimy

Pan Bóg zostawił nam samym sobie, więc - niestety - musimy zdbać o swoje interesy, a nie oglądać się na stwórcę.
Wyplenić zło musimy sami.
Bóg ma ogródek u góry, my do obrobienia swój na dole, czy Ci to się podoba Alus, czy nie.
A polski ogródek jeszcze jest strasznie zachwaszczony, czyli dużo pracy przed nami.


Zgadzajac sie z komentarzem Alus, pozornie z innej beczki:

http://wyborcza.pl/1,88975,5447493,Ubog ... ramie.html

I pytanie retoryczne, dlaczego "prawdziwi katolicy" nie zajmuja sie tym, co zalecil nam nasz Zalozyciel (czyzby zalecil "oczyszczanie ogrodka"?), tylko kopaniem lezacych, niszczeniem tych, ktorym chcialo sie narazac, zeby ci "prawdziwi" teraz mogli ich bezkarnie opluwac i szukaniem wrogow, ktorzy nie pozwalaja im ... na co wlasciwie? Na to, zeby po prostu czynic dobro, czy na to, zeby tez sie nachapac?
Odpowiedzi nie oczekuje, a przed panem profesorem Geremkiem chyle glowe.


Pn lip 14, 2008 13:48

Dołączył(a): Pt sie 04, 2006 7:25
Posty: 325
Post 
Cytuj:
Odpowiedzi nie oczekuje, a przed panem profesorem Geremkiem chyle glowe.
Zapominając, że kilkanaście lat temu partyjni kolesie p.Geremka prywatyzowali za bezcen zakłady pracy, bezwiednie przyglądali się jak upadają PGR'y dzięki czemu cytowana siostra zakonna ma teraz ręce pełne pracy... A kiedy Polacy głosowali inaczej niż chciałby p.Geremek to dowiedzieli się od Profesora, że "nie dojrzeli do demokracji".

_________________
wiara to pewność bez dowodu


Pn lip 14, 2008 14:02
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sty 11, 2006 14:23
Posty: 3613
Post 
Alus napisał(a):
Sedno zasadza się na "My" i "bóg"...."My" - jest zatem najistotniejsze.

Mnie się zawsze wydawało, że to On jest najistotniejszy.

Bezimienny napisał(a):
Te ujadające za odchodzącą karawaną kundelki (że posłużę się myslą kardynała Glempa) zawsze sie znajdą...

To działa w dwie strony. Fałszywa świętoszkowatość - przejawiająca się zazwyczaj w tzw. "świętym oburzeniu" - znana jest od czasów Chrystusa. Alus jest biegła w cytatach, więc pewnie znajdzie stosowne.

Genowef: Można też wspomnieć wcześniejsze dokonania np. z roku 80., ale po co? By znowu być oskarżonym o kalanie świętości?

_________________
Obrazek
Gdy rozum śpi, budzą się po.twory.


Pn lip 14, 2008 14:34
Zobacz profil WWW
Post 
Cytuj:
"byście zbierając (chwast) nie wyrwali razem z nim i pszenicy".

Spokojnie, w teczkach jest dosyć sporo informacji gdzie rośnie pszenica, a gdzie chwast.


Pn lip 14, 2008 14:36

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 40636
Post 
Właśnie...."w teczkach"... pisałam wielokrotnie, że dla niektórych teczki esbeckie maja najwyższą rangę wiarygodności, uwielbienia, prawdy o człowieku i świecie.....kto by sie tam przejmował zatem jakąś przestrogą, nauką z Ewangelii.


Pn lip 14, 2008 14:56
Zobacz profil
Post 
Cytuj:
Zdaniem b. prezydenta Lecha Wałęsy, prof. Bronisław Geremek, który zginął w niedzielę w wypadku samochodowym, to drugi człowiek za Ojcem Świętym o takim horyzoncie i takich możliwościach.

Był największym Polakiem w XX wieku, największym patriotą i intelektem - powiedział Lech Wałęsa. B. prezydent, który rozmawiał z dziennikarzami w gdańskim porcie, po jego powrocie z tygodniowej wycieczki statkiem po Bałtyku, zaznaczył, że o śmierci profesora dowiedział się "gdzieś na morzu".

No tak, Wałęsa to zawsze potrafił być błyskotliwym, ale żeby do tego stopnia.


Pn lip 14, 2008 14:59
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sty 11, 2006 14:23
Posty: 3613
Post 
Alus napisał(a):
Właśnie...."w teczkach"... pisałam wielokrotnie, że dla niektórych teczki esbeckie maja najwyższą rangę wiarygodności, uwielbienia, prawdy o człowieku i świecie.....kto by sie tam przejmował zatem jakąś przestrogą, nauką z Ewangelii.

Rozumiem, że sama się do tych "niektórych" zaliczasz skoro z takim przesadnym zapałem je dezawuujesz.

My podchodzimy do nich (teczek) normalnie - jako jedno ze źródeł wiedzy o przeszłości. Weryfikowalnych dobrze wypracowanymi przez naukę metodami.

To tyle jeśli chodzi o prawdę obiektywną o przeszłości, natomiast nic nie stoi na przeszkodzie by prawdę moralną o konkretnych ludziach przesiewać przez sita Ewangelii. Dlaczego insynuujesz, że my tej prawdzie moralnej jesteśmy przeciwni? Dlaczego insynuujesz, że chcemy niewinnych skrzywdzić? Dlaczego? Masz w tym jakiś interes?

_________________
Obrazek
Gdy rozum śpi, budzą się po.twory.


Pn lip 14, 2008 15:12
Zobacz profil WWW
Post 
Alus napisał(a):
Właśnie...."w teczkach"... pisałam wielokrotnie, że dla niektórych teczki esbeckie maja najwyższą rangę wiarygodności, uwielbienia, prawdy o człowieku i świecie.....kto by sie tam przejmował zatem jakąś przestrogą, nauką z Ewangelii.

Napisałem, że dosyć sporo jest tam ciekawych informacji co nie znaczy, że jest to kompendium wiedzy w tej kwestii.
Tylko małorozumny podszedłby do tego bez odrobiny sceptycyzmu.
Alus czytaj ze zrozumieniem, a nie szukaj wyłącznie powodów do kontrataku.


Pn lip 14, 2008 15:22

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 40636
Post 
Nie szukam kontrataku i nie insynuuję....czytam posty Was obu i za ch...rę nie potrafię pojąć pogardy, podejrzeń wobec wszystkich, którzy nie współdzielą Waszych poglądów, Waszych wizji :o
Ja nigdy nie wątpiłam, że "to On jest najistotniejszy"....a On mówił - "jaką miarą mierzycie, taką wam odmierzą".


Pn lip 14, 2008 16:35
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sty 11, 2006 14:23
Posty: 3613
Post 
Alus, znowu coś insynuujesz. Tym razem pogardę.
Nie pozostaje nic innego, jak tylko Ci współczuć.

Ale wróćmy do tematu:

Prawie wszyscy się tu obruszają rzekomym kalaniem pamięci zmarłego Geremka, rzekomym brakiem taktu. A przecież, jak wszystko w tej chwili wskazuje był on zwykłym sprawcą katastrofy drogowej w wyniku której naraził na szwank życie i zdrowie swojej pasażerki i kierowcy któremu wjechał maskę.

Jakoś cicho o tych poszkodowanych. Nikt się nie rozczula nad ich stanem zdrowia. Wiadomo, że przeżyją, ale czy nie pozostaną kalekami? Ze wszystkimi tego skutkami.

Sądząc po wyglądzie auta nie dziwne, że musiano pytać pasażerkę o potwierdzenie tożsamości kierowcy - pewnie nie było co rozpoznawać w tej mięsnej miazdze. A więc, nadmierna prędkość w trudnych warunkach jazdy (deszcz, po deszczu). I to był jakoby człowiek Rozumu!

Nawet gdyby były zewnętrzne przyczyny np. awaria auta (podobno zawał sekcja wykluczyła), to nie szalejąc na drodze z dużym prawdopodobieństwem miałby szansę zminimalizować skutki.

Tu kolejne pytanie - kto mu przedłużył prawo jazdy?.
Dziś sito badań lekarskich dla kierowców jest takie, że odbiera się prawo jazdy 50-60 latkom, a to dlatego że wzrok nie taki, a to słuch nie taki, a to że ustać na jednej nodze nie jest w stanie, a to że dłonie się trzęsą. On miał powyżej 70. Gdzie to minimum sprawności?
Czy Wielkich Architektów takie uczciwe badania nie dotyczą?

To jak to jest z poszkodowanymi? Na troskę i uwagę nie zasługują?
Byli nikim w porównaniu z Wielkim Architektem naszej młodej demokracji? A może poprawność zabrania?
Ale chyba poprawność do obłudy nie przymusza?

_________________
Obrazek
Gdy rozum śpi, budzą się po.twory.


Pn lip 14, 2008 17:01
Zobacz profil WWW
Post 
Adamie, w pewnym sensie uprzedziłeś mnie.
Nie chciałem być nietatkowny, ale jeżeli przyjmiemy, że to nie zawał, nie zasłabnięcie, nie nagła niedyspozycja , nie awaria, nie zamach na jego życie, to mamy narażenie czyjegos życia i niumyslne spowodowanie uszczerbku na zdrowiu i to chyba w stopniu wysokim.
Czy Geremek nie narażał świadomie czyjegoś zdrowia i życia sam prowadząc w tak zaawansowanym wieku?
No cóż, takimi drobiazgami nikt nie będzie sobie teraz głowę zawracał, bo przecież jego zasługi, wybitne osiągnięcia, wybitny mąż stanu....................etc.
A to, że brakiem rozsądku mógł spowodowac czyjąś śmierć to mały pryszcz.


Pn lip 14, 2008 18:26
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 445 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8 ... 30  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL