Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pn wrz 24, 2018 12:25



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 33 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
 Alkohol i narkotyki - za i przeciw 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Pt gru 30, 2011 9:17
Posty: 10991
Post Re: Przegląd prasy i Aktualności
Soul33 napisał(a):
Sądzę też, że - choć w żadnym razie nie mogłoby dotyczyć to wszystkich - ludzie przyzwyczajeni do alkoholu bardzo często racjonalizują jego picie. Szukają przyczyn do wypicia, pozytywnych skutków zdrowotnych lub jakiejkolwiek innej potrzeby, choćby takiej, że trzeba pić, bo inni piją.



Tak jest. Mój ojciec utrzymywał np. że czasem sie napije, bo wtedy jest spokojny i nie myśli o problemach. W rzeczywistości dopiero gdy sie upił wpadał w depresję przeplataną atakami upierdliwości i agresji.

Powiem tak: miałem do czynienia z alkoholikami (w tym, niestety, w domu) miałem też do czynienia z osobami uzależnionymi od opioidow, w tym fentanylu -"zanim stał się modny", że tak powiem.

Zauważyłem, że choć (a może: ponieważ?) uzależnienie użytkowników opio po krótkim czasie odbijało się na nich bardziej, to mieli oni do niego jednocześnie do bólu realistyczny (wręcz fatalistyczny) stosunek. Oszukują się może dzieciaki zaczynające swoją drogę ku heroinie od opioidów dostępnych w każdej aptece bez recepty, ćpuny po którymś głodzie sobie odpuszczają.

Alkoholik tymczasem potrafi i po ćwierćwieczu ciężkiego uzależnienia, utracie pracy i rodziny
dalej zaprzeczać, że w ogóle ma z tą substancją jakikolwiek problem.

_________________
Lubię Starego czasem, to też sprawia
że się wystrzegam otwartej z nim wojny
Przecież to piękne, gdy Pan tak dostojny
Tak z samym diabłem po ludzku rozmawia.


Śr kwi 18, 2018 17:03
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 26, 2017 15:16
Posty: 937
Post Re: Przegląd prasy i Aktualności
Miss Hadley, jesli dalej czytasz ten watek to chce ci powiedziec ze marihuana jest o wiele pozyteczniejsza uzywka niz alkohol. Jej rozne odmiany maja wiele zastosowan medycznych, a branie rekreacyjne tez jest mniej uzalezniajace i szkodliwe dla organizmu.
Oczywiscie min Radziwill o tym nie wiedzial i twierdzil ze nie istnieje marihuana medyczna.
Otoz istnieje, to odmiana pozbawiona skladnika THC.
Dokladnie taka moja 96 letnia tesciowa bierze od 5 lat na usmierzenie bolu powodowanego przez chorobe.


Śr kwi 18, 2018 21:27
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt gru 30, 2011 9:17
Posty: 10991
Post Re: Przegląd prasy i Aktualności
subadam napisał(a):
Oczywiscie min Radziwill o tym nie wiedzial i twierdzil ze nie istnieje marihuana medyczna.
Otoz istnieje, to odmiana pozbawiona skladnika THC.


Niekoniecznie. Istnieją też choroby, w których pomocne jest właśnie THC, a zatem i taka marihuana medyczna jest produkowana. Radziwiłł był oczywiście w tym temacie calkowitym ignorantem.

_________________
Lubię Starego czasem, to też sprawia
że się wystrzegam otwartej z nim wojny
Przecież to piękne, gdy Pan tak dostojny
Tak z samym diabłem po ludzku rozmawia.


Cz kwi 19, 2018 7:04
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz wrz 25, 2008 21:42
Posty: 16022
Post Re: Przegląd prasy i Aktualności
Soul33 napisał(a):
Tak. Wiem, że to korelacja. Ale chyba nie ma sensu podejrzewać, że picie alkoholu to nie trucie się. Czy alkohol jest czymś normalnym i naturalnym do spożycia dla organizmu człowieka?


Dziwne to trochę. A co jest "normalne i naturalne do spożycia dla organizmu człowieka"? Bo np. krowie mleko z całą pewnością nie jest - przeznaczone jest ono dla krowich cielaków, a nie dla ludzi, poza tym duża część populacji ludzkiej w ogóle go nie toleruje.

Cytuj:
Alkohol jest tak samo naturalny jak cukier prosty. W naturze nie występuje w takich ilościach i formach, w jakich ludzie go spożywają.


O, zupełnie jak chleb.

Cytuj:
Nie jest też metabolizowany na nic wartościowego


Grzyby podobno też nie.

Cytuj:
Ja natomiast uważam, jak zauważył też JedenPost, że aby wypić wódkę lub inny tak mocny alkohol, potrzeba odpowiedniej motywacji psychicznej.


Ekstrapolowanie swoich doświadczeń na całą resztę świata może być zwodnicze. Osobiście nie cierpię wódki i nigdy jej nie piję (piwo za to lubię), ale znam ludzi, którzy twierdzą, że im "smakuje". Mam im nie wierzyć tylko dlatego, że z punktu widzenia moich doświadczeń brzmi to absurdalnie? Tak jak z piwem - naprawdę mi smakuje, nie odczuwam żadnego dyskomfortu przy piciu (oczywiście, zależy to też od gatunku, mówię o zasadzie), ale znam ludzi, którzy nie wezmą piwa do ust, bo ich odrzuca. To tak jak z wszystkim innym. Nie cierpię smaku wątróbki, nie rozumiem, jak można jeść coś tak obrzydliwego (nawet "motywacja psychiczna" nic nie pomoże, jak masz odruch wymiotny ;) ) - a mam nawet w rodzinie jej wielkich fanów, którzy uważają ją za największy rarytas.

Oczywiście, cieszę się z tego - bo podobno czerwone mięso to groźna trucizna, zwłaszcza dla mężczyzn :roll:

_________________
I rzekłem: «Ach, Panie Boże, przecież nie umiem mówić, bo jestem młodzieńcem!» Pan zaś odpowiedział mi: «Nie mów: "Jestem młodzieńcem", gdyż pójdziesz, do kogokolwiek cię poślę, i będziesz mówił, cokolwiek tobie polecę. (Jr 1, 6-8)


So kwi 21, 2018 9:37
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt gru 30, 2011 9:17
Posty: 10991
Post Re: Przegląd prasy i Aktualności
Johnny99 napisał(a):
Osobiście nie cierpię wódki i nigdy jej nie piję (piwo za to lubię), ale znam ludzi, którzy twierdzą, że im "smakuje". Mam im nie wierzyć tylko dlatego, że z punktu widzenia moich doświadczeń brzmi to absurdalnie?


Myślę, że trzeba brać pewną poprawkę na to, że brawurowe picie wódki daje w tym kraju +50 do męskosci i że wypadku wódki smaczna to najczęściej taka, ktorą po prostu da się bez bólu wypić. Mnie osobiście fascynują koneserzy whisky (szczególnie ci, których stać tylko na tańsze warianty) rozwodzący się nad nutami, które wyczuwają a jednocześnie, jak przyjdzie co do czego, przyznający, że nader często bez dodatku coli wypić tej cieczy nie potrafią.

_________________
Lubię Starego czasem, to też sprawia
że się wystrzegam otwartej z nim wojny
Przecież to piękne, gdy Pan tak dostojny
Tak z samym diabłem po ludzku rozmawia.


So kwi 21, 2018 11:31
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So sty 03, 2015 12:30
Posty: 759
Post Re: Przegląd prasy i Aktualności
Soul33 napisał(a):
Inne rodzaje alkoholu wcale nie muszą wymagać zmuszania się do wypicia wg mnie. Niektóre są nawet smaczne, a sam bardzo lubiłem czerwone wino.

Tylko dlaczego wciąż uznajesz osobiste doświadczenia jako kryterium reakcji psychicznych przejawianiach przez innych ludzi? To nadal projekcja, a nie krytyka/stwierdzenie faktu.

Cytuj:
Przede wszystkim, przytoczone przeze mnie dotyczyło, konkretnie, średniej długości życia. Nie chorób układu krążenia.

Owszem, podałam zalety alkoholu dla organizmu w odpowiedzi na Twoją krytykę alkoholu. Natomiast badanie, które przytoczyłeś szumnie ogłaszając, że piwo skraca życie, wskazuje że średnia długość życia skraca się zaledwie o niecały miesiąc i to zakładając, że ktoś pije kilkanaście piw tygodniowo, to nie jest mocny argument za rzuceniem piwa.

Cytuj:
Jednak w takim przypadku melisa powinna być zdrowsza dla organizmu. I faktycznie działa korzystnie w chorobach serca, a także zapobiega ich powstawaniu, pomijając inne pozytywne efekty.

Melisa również może mieć działania niepożądane dla organizmu, więc bez konsultacji lekarskiej w przypadku poważniejszych problemów zdrowotnych nie powinno brać się na własną rękę ziół.
Na mnie już jedna saszetka melisy działa usypiająco i osłabia koncentrację, jak czytałam nie jestem w tym odosobniona, dlatego niekoniecznie zioła, które mają wiele zalet, są dla nas dobre.

Cytuj:
Na temat alkoholu znalazłem też większy przegląd badań i niektóre z nich m.in. wskazują, że wypijanie dziennie ok 15 g etanolu dla kobiet i 25 g dla mężczyzn faktycznie działa korzystnie na zdrowie. Najlepiej razem z posiłkiem i lepiej czerwone wino niż alkohol w innej formie. Z kolei badanie, które wcześniej przytoczyłem mogło tego nie uwzględniać i po prostu objęło także osoby wypijające podobną ilość alkoholu w jeden wieczór.

Dyskusje na forum inspirują i kształcą :).

Cytuj:
Ale zasadniczo można uzależnić się od wypicia niewielkiej ilości np. codziennie wieczorem. Dlatego nie powinno się pić alkoholu bardzo regularnie. Możliwe też, że picie z żelazną regularnością w każdą sobotę również uzależnia.

Trudno określić granicę między nawykiem a uzależnieniem. W wielu poradnikach ogłaszają, że wystarczy 30 dni, aby zmienić nawyki, ale doświadczenie wielu ludzi pokazuje, że to nieprawda.
Złotą zasadą jest umiar.

Cytuj:
Alkohol jest tak samo naturalny jak cukier prosty. W naturze nie występuje w takich ilościach i formach, w jakich ludzie go spożywają. Nie jest też metabolizowany na nic wartościowego, a bakterie również w nim zdychają.

Dlatego pisałam o połowie produktów żywnościowych w marketach. Poza działem warzywnym i owocowym oraz wodą, praktycznie wszystkie produkty mączne, mleczne, półprodukty, konserwy, mięso i napoje nie występują w takich ilościach i formach w jakich je spożywamy. I wątpię aby @Soul33 odżywiał się zgodnie z dietami w stylu paleo, dopuszczając do swego menu tylko te owoce i warzywa, które rosną w naszym rejonie geograficznym.

Soul33 napisał(a):
jak zauważył też JedenPost, że aby wypić wódkę lub inny tak mocny alkohol, potrzeba odpowiedniej motywacji psychicznej. Przynajmniej dla osoby o zmysłach nie wykraczających poza normy.

Ty oraz @JedenPost wypowiadacie się z pozycji osobistych doświadczeń, które projektujecie na resztę populacji. Dla przykładu: mogę zjeść tatara bądź krewetkę, ale wymaga to ode mnie odpowiedniej motywacji psychicznej. Uważam, że moje zmysły nie wykraczają poza normę, ale jestem świadoma, że inny człowiek nie potrzebuję takiej mocnej motywacji psychicznej jak ja i może się kierować całkiem innymi pobudkami np. przyjemnością z konsumowania, co dla mnie w tym przypadku byłoby abstrakcją, ponieważ u mnie byłby to przymus np. zaspokojenia głodu.

Cytuj:
Sądzę też, że - choć w żadnym razie nie mogłoby dotyczyć to wszystkich - ludzie przyzwyczajeni do alkoholu bardzo często racjonalizują jego picie. Szukają przyczyn do wypicia, pozytywnych skutków zdrowotnych lub jakiejkolwiek innej potrzeby, choćby takiej, że trzeba pić, bo inni piją.

Nie od dziś wiadomo, że człowiek potrafi zracjonalizować każde swoje działanie. W lusterku widzimy zracjonalizowany wizerunek, dopiero otoczenie jest w stanie wskazać na mechanizmy obronne, które wykreowały fałszywy obraz w naszych lusterkach. Rzadko jednak kiedy przyjmujemy uwagi innych, gdyż pycha skutecznie podpowiada nam, że ktoś jest wobec nas złośliwy. Nie dotyczy to tylko sytuacji skrajnych jak uzależnienie.

JedenPost napisał(a):
Tak jest. Mój ojciec utrzymywał np. że czasem sie napije, bo wtedy jest spokojny i nie myśli o problemach. W rzeczywistości dopiero gdy sie upił wpadał w depresję przeplataną atakami upierdliwości i agresji.Powiem tak: miałem do czynienia z alkoholikami (w tym, niestety, w domu) miałem też do czynienia z osobami uzależnionymi od opioidow, w tym fentanylu -"zanim stał się modny", że tak powiem

Zdarza się, że alkoholicy lub ich dzieci szukają tzw. nałogu zastępczego, może to być kawa, papierosy, marihuana, coś co pozwala zracjonalizować poprzedni nałóg bądź jest oznaką sprzeciwu wobec rodzica. "Słabszy narkotyk" pozwala w miarę normalnie funkcjonować, a przy tym nadal nim jest, legalny czy nielegalny (zakodowane, że narkotyki przynoszą ulgę psychice, stąd akcentowanie, co nimi jest). Rzadko kiedy można spotkać DDA, które nie ma przesadnej obsesji na punkcie narkotyków i to bez względu na to, czy jest abstynentem czy nie.
Psychoterapia skupia się na sferze emocjonalnej uzależnionych i DDA oraz ich funkcjonowaniu w społeczeństwie, ale stosunek do używek to już ich sprawa i często mają inne zdanie na ten temat niż osoby, które z uzależnieniem nie miały do czynienia osobiście.

subadam napisał(a):
Miss Hadley, jesli dalej czytasz ten watek to chce ci powiedziec ze marihuana jest o wiele pozyteczniejsza uzywka niz alkohol. Jej rozne odmiany maja wiele zastosowan medycznych, a branie rekreacyjne tez jest mniej uzalezniajace i szkodliwe dla organizmu.

Akurat w tym wątku przytaczano moje wypowiedzi dotyczące narkotyków(żadnego konkretnego) w zestawieniu z alko. Nawet zacytowano moją wypowiedź, gdzie piszę o dopalaczach. Czy jest ktoś chętny wskazywać mi ich zalety?

_________________
"Nauka jest kłótliwa i piękna. Jeśli chcesz mieć z nią coś do czynienia, mu­sisz pro­wadzić wie­cznie proces sądowy."
Isaac Newton


So kwi 21, 2018 13:11
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 26, 2017 15:16
Posty: 937
Post Re: Przegląd prasy i Aktualności
U mnie ten produkt nie wystepuje, wiec ciezko z porownaniami.:).


So kwi 21, 2018 16:34
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt gru 30, 2011 9:17
Posty: 10991
Post Re: Przegląd prasy i Aktualności
Mrs_Hadley napisał(a):

Zdarza się, że..


...że osoby, którym marzyła się praca psychologa, ale z jakiegoś powodu nie wypaliło, produkują potem w internetach błyskotliwe wywody o dyskutantach, zamiast o przedmiocie dyskusji.

_________________
Lubię Starego czasem, to też sprawia
że się wystrzegam otwartej z nim wojny
Przecież to piękne, gdy Pan tak dostojny
Tak z samym diabłem po ludzku rozmawia.


So kwi 21, 2018 18:06
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So sty 03, 2015 12:30
Posty: 759
Post Re: Przegląd prasy i Aktualności
JedenPost napisał(a):
Mrs_Hadley napisał(a):

Zdarza się, że..


...że osoby, którym marzyła się praca psychologa, ale z jakiegoś powodu nie wypaliło, produkują potem w internetach błyskotliwe wywody o dyskutantach, zamiast o przedmiocie dyskusji.

Nie ja zaczęłam temat uzależnionych od opoidów i ojca alkoholika, niemniej mój komentarz nie miał wymiaru osobistego, jak to przedstawiasz. To tylko Twoje osobiste odczucia.
W ostatnim czasie w wątku o dostępnie broni sprowadziłeś rozmowę na narkotyki, teraz w tym wątku wykorzystałeś swoją szansę na zmianę toru dyskusji. Nawet doskonale zapamiętałeś naszą rozmowę na niezwykle interesujący Cię temat. Dla przypomnienia: przedmiotem dyskusji jest jest wpływ alkoholu na średnią długość życia, a nie o narkotykach ogółem. Skoro mamy się skupić na przedmiocie dyskusji, zostaje nam alkohol i wyniki badań przedstawione przez @Soula33.

_________________
"Nauka jest kłótliwa i piękna. Jeśli chcesz mieć z nią coś do czynienia, mu­sisz pro­wadzić wie­cznie proces sądowy."
Isaac Newton


So kwi 21, 2018 19:24
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So paź 23, 2010 23:17
Posty: 8111
Lokalizacja: Warszawa
Post Alkohol i narkotyki - za i przeciw.
Johnny99 napisał(a):
Dziwne to trochę. A co jest "normalne i naturalne do spożycia dla organizmu człowieka"? Bo np. krowie mleko z całą pewnością nie jest - przeznaczone jest ono dla krowich cielaków, a nie dla ludzi, poza tym duża część populacji ludzkiej w ogóle go nie toleruje.

Trafna uwaga, że trudno określić normalność. Natomiast co do mleka, akurat jest na odwrót. Ludzki organizm jest ewolucyjnie przystosowany do trawienia krowiego mleka. W przeciwieństwie choćby do kota i większości innych zwierząt.

Cytuj:
Cytuj:
Alkohol jest tak samo naturalny jak cukier prosty. W naturze nie występuje w takich ilościach i formach, w jakich ludzie go spożywają.

O, zupełnie jak chleb
.
Miałem na myśli podstawowe składniki odżywcze. Chleb składa się głównie z mąki, a mąka z nasion. Nasiona to jednak normalne pożywienie.

Cytuj:
Ekstrapolowanie swoich doświadczeń na całą resztę świata może być zwodnicze. Osobiście nie cierpię wódki i nigdy jej nie piję (piwo za to lubię), ale znam ludzi, którzy twierdzą, że im "smakuje". Mam im nie wierzyć tylko dlatego, że z punktu widzenia moich doświadczeń brzmi to absurdalnie?

Zgadzam się z JednymPostem. Z wielu przyczyn ludzie mogą polubić coś nieprzyjemnego. Czy ktokolwiek osobiście widział, aby przy pierwszej próbie wódka komuś smakowała? Oczywiście ja też słyszałem, że wódka jest dla kogoś smaczna ale podejrzewam, że to nie jest możliwe. Chyba, że ma się nietypowe zmysły. Można to przynajmniej nazwać moją hipotezą.

Mrs_Hadley napisał(a):
Tylko dlaczego wciąż uznajesz osobiste doświadczenia jako kryterium reakcji psychicznych przejawianiach przez innych ludzi? To nadal projekcja, a nie krytyka/stwierdzenie faktu.

Nie do końca jest to prawda. Wiem też, że z zasady nikt nie lubi pić benzyny ani nikt nie lubi dostać po głowie.

I nie jest to projekcja, bo nie ma tu mowy o mechanizmie obronnym.

Mrs_Hadley napisał(a):
niecały miesiąc

Podali 1-2 lata.

Mrs_Hadley napisał(a):
W lusterku widzimy zracjonalizowany wizerunek, dopiero otoczenie jest w stanie wskazać na mechanizmy obronne, które wykreowały fałszywy obraz w naszych lusterkach. Rzadko jednak kiedy przyjmujemy uwagi innych, gdyż pycha skutecznie podpowiada nam, że ktoś jest wobec nas złośliwy. Nie dotyczy to tylko sytuacji skrajnych jak uzależnienie.

Nie pisałem o uzależnieniu, tylko o piciu alkoholu w znacznych ilościach. Myślę, że częściej podlega racjonalizacji niż większość rzeczy w życiu przeciętnego człowieka.

Ale to do picia alkoholu o wiele bardziej potrzeba racjonalizacji i jest to dużo bardziej powszechne niż racjonalizacja jego nie picia.

I, swoją drogą, nie widzę powodu, aby człowiek sam również nie mógł zauważać swoich mechanizmów obronnych. Nie wiem, co to za teoria ale na pewno nie ze współczesnej psychologii. A już na pewno na psychoterapii nie mówi się ludziom o własnych pomysłach na temat ich mechanizmach obronnych. Przynajmniej nie standardowo.

Mrs_Hadley napisał(a):
Trudno określić granicę między nawykiem a uzależnieniem.

W przypadku papierosów i alkoholu wystarczy przerwać, aby sprawdzić, czy się jest uzależnionym. O ile to nie głębszy problem.

_________________
Don't tell me there's no hope at all
Together we stand, divided we fall

~ Pink Floyd, "Hey you"


So kwi 21, 2018 22:07
Zobacz profil
Post Re: Alkohol i narkotyki - za i przeciw.
Soul33 napisał(a):
Natomiast co do mleka, akurat jest na odwrót. Ludzki organizm jest ewolucyjnie przystosowany do trawienia krowiego mleka.


Do alkoholu najwyraźniej też. Dehydrogenaza alkoholowa - skąd się wziął i jak rozprzestrzenił gen kodujący enzym, który pomaga nam trawić alkohol?


So kwi 21, 2018 22:50
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So paź 23, 2010 23:17
Posty: 8111
Lokalizacja: Warszawa
Post Re: Alkohol i narkotyki - za i przeciw.
To nie jest specjalny enzym powstały u człowieka i występuje w naturze powszechnie. Natomiast alkohol nie jest trawiony, tylko metabolizowany. Ten enzym alkohol rozkłada na związki, które łatwiej wydalić, a powstaje w reakcji na zatrucie.

trawienie, fizjol. zespół procesów fiz. i chem. prowadzących do rozdrobnienia, a następnie do rozłożenia pokarmu pod wpływem enzymów na proste związki chemiczne, które stanowią materiał energ. i budulcowy komórek organizmu;

_________________
Don't tell me there's no hope at all
Together we stand, divided we fall

~ Pink Floyd, "Hey you"


N kwi 22, 2018 8:20
Zobacz profil
Post Re: Alkohol i narkotyki - za i przeciw.
Jednak ten enzym nie występuje równomiernie, np. Azjaci mają o wiele niższe jego stężenie niż Europejczycy. Niewiadomo jaka presja selekcyjna do tego doprowadziła.


N kwi 22, 2018 8:40
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So sty 03, 2015 12:30
Posty: 759
Post Re: Alkohol i narkotyki - za i przeciw.
Soul33 napisał(a):
Miałem na myśli podstawowe składniki odżywcze. Chleb składa się głównie z mąki, a mąka z nasion. Nasiona to jednak normalne pożywienie.

Podstawą produkcji alkoholu są drożdże szlachetne Saccharomyces cerevisae, które występują w przyrodzie. Według biologów drożdże pojawiły się wraz z roślinami okrytonasiennymi, które rodziły owoce. Droższe wykorzystywały zawarte w owocach węglowodany w warunkach niedoboru tlenu. Rozkładały cukry z wytworzenie alkoholu etylowego i dwutlenku węgla. W ten sposób osiągały przewagę ewolucyjną, ponieważ zabijały większość bakterii i pomagały człowiekowi przetrwać.

Gdy człowiek zabrał się za rolnictwo (jakieś 10 tys lat temu) zaczęto fermentować zboże i produkować pierwsze napoje alkoholowe. Nawet dziś wciąż w niektórych kręgach popularne jest samodzielne wyrabianie alkoholu na podstawie fermentacji owoców.

Cytuj:
Zgadzam się z JednymPostem. Z wielu przyczyn ludzie mogą polubić coś nieprzyjemnego. Czy ktokolwiek osobiście widział, aby przy pierwszej próbie wódka komuś smakowała?

Alkohol wywołuje przyjemne odczucia ze względu na jego funkcję hamowania aktywności komórek nerwowych tj. impulsów z części podkorowych. Na pewno czytałeś co nieco o receptorach GABA w mózgu ;) . Czujemy się rozluźnieni i odważniejsi w relacjach międzyludzkich, nawet jeżeli jesteśmy z natury nieśmiali. Wiedzieli już o tym nasi przodkowie, którzy zaczęli produkować alkohol nie tylko w celach higienicznych, ale również towarzyskich. Dlatego na spotkaniach biznesowych czy integracyjnych często pije się alko i to bynajmniej nie ze względów smakowych, chociaż na rynku są dostępne wódki smakowe.

Cytuj:
Podali 1-2 lata.

Może przypomnę: napisałeś, że już 1 piwo zwiększa ryzyko przedwczesnej śmierci, więc Ci uściśliłam, że badania, które przytoczyłeś wykazały, że picie kilkunastu piw tygodniowo obniża średnią długość życia o 1-2 lata. Jeżeli ktoś pije jedno piwo raz na jakiś czas, wpływ na długość życia będzie znikomy.

Soul33 napisał(a):
W przypadku papierosów i alkoholu wystarczy przerwać, aby sprawdzić, czy się jest uzależnionym. O ile to nie głębszy problem.

W takim razie większość ludzi jest uzależniona od Internetu/TV, jedzenia niezdrowego jedzenia i siedzącego trybu życia. Objawy rezygnacji z nawyku również mogą być takie jak w przypadku uzależnienia, ponieważ rutyna to coś, co silnie wpływa na naszą psychikę.

felek napisał(a):
Dehydrogenaza alkoholowa - skąd się wziął i jak rozprzestrzenił gen kodujący enzym

Najwyraźniej ewolucja przystosowała nasz organizm do zażywania etanolu, dlatego występuje u wszystkich naczelnych, a u dzisiejszego człowieka 10% enzymów gromadzących się w wątrobie jest przeznaczonych do metabolizowania alkoholu. Niemniej ewolucja trwa dalej i coraz więcej ludzi gorzej się czuje po alkoholu. Być może alko nie pełni takiej roli jak kiedyś, kiedy pomagał rolnikowi przetrwać w niesprzyjających warunkach?

_________________
"Nauka jest kłótliwa i piękna. Jeśli chcesz mieć z nią coś do czynienia, mu­sisz pro­wadzić wie­cznie proces sądowy."
Isaac Newton


N kwi 22, 2018 11:44
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So paź 23, 2010 23:17
Posty: 8111
Lokalizacja: Warszawa
Post Re: Alkohol i narkotyki - za i przeciw.
feelek napisał(a):
Niewiadomo jaka presja selekcyjna do tego doprowadziła.

Normalnie, jak to w ewolucji. Są dwie opcje:

1. Europejczycy częściej spożywali alkohol, więc u nich presja selekcyjna promująca metabolizm alkoholu była wyższa.
2. Alkohol wszyscy spożywali podobnie często, a ewentualna mutacja przypadkowo zdążyła powstać tylko w populacji europejskiej.

Niemniej opioidy również są metabolizowane. Nie oznacza to, że morfina i heroina są normalnymi substancjami do spożycia.

Mrs_Hadley napisał(a):
(jakieś 10 tys lat temu) zaczęto fermentować zboże i produkować pierwsze napoje alkoholowe.

Z tego by wynikało, że u nas jednak najprawdopodobniej była wyższa presja selekcyjna, ponieważ populacja europejska oddzieliła się od innych ok 40 tys lat temu.

Oczywiście dowodzi to też, że organizm traktuje alkohol jak truciznę, skoro dąży do możliwie najszybszego pozbycia się go. Być może głównym celem ewolucji tej cechy było odfiltrowanie alkoholu z konserwowanego pożywienia. Na pewno jednak nie wynika stąd, że ewolucja przystosowała nas do spożywania etanolu jako środka psychoaktywnego.

Mrs_Hadley napisał(a):
i to bynajmniej nie ze względów smakowych.

Tak jak pisałem, pod względem zmysłowym alkohol odrzuca. Ściślej, odrzuca alkohol w dużej ilości, destylat, choć w małej, jako dodatek i konserwant, może mieć pozytywne walory smakowe (skoro przynosi korzyści zdrowotne). Natomiast ewolucja - j.w. - z czasem prowadziłaby tylko do nasilenia efektu tego rozdźwięku.

Mrs_Hadley napisał(a):
Dlatego na spotkaniach biznesowych czy integracyjnych często pije się alko i to bynajmniej nie ze względów smakowych, chociaż na rynku są dostępne wódki smakowe.

I dlatego właśnie uważam, że wiele osób używa alkoholu do obejścia trudności w kontaktach międzyludzkich. Przy czym podkreślam ponownie, że nie myślę, iż zawsze jest to coś złego (w znaczeniu szkodliwego), o ile ktoś nie robi z tego reguły.

Ja sam postanowiłem nie pić alkoholu przez pomyłkę :) Bliska mi osoba kilkanaście lat temu była w ośrodku dla uzależnionych od narkotyków. Wtedy dowiedziałem się w ośrodkach MONARu uczą ludzi, że nie powinno się pić alkoholu. Dlatego postanowiłem dotrzymać jej towarzystwa. Potem okazało się jednak, że w innych ośrodkach (tutaj: państwowej opieki zdrowotnej) nic takiego nie uczą... Ale w międzyczasie interesowałem się uzależnieniami i w związku z tym postanowiłem pozostać przy swojej decyzji.

Z czasem, patrząc trochę z boku, picie alkoholu w znacznych ilościach wydaje się coraz bardziej bezsensowne. Najpierw człowiek zachowuje się jak pajac, a potem jeszcze męczy się z kacem. Najlepiej to się nadaje do unikania i zagłuszania problemów ale oprócz tego nie widać sensu.

Mrs_Hadley napisał(a):
Jeżeli ktoś pije jedno piwo raz na jakiś czas, wpływ na długość życia będzie znikomy.

OK. Ale nie sądzę, aby można było dokonać takiej ekstrapolacji. Jedno piwo tygodniowo raczej nie wpływa na nic.

Mrs_Hadley napisał(a):
W takim razie większość ludzi jest uzależniona od Internetu/TV, jedzenia niezdrowego jedzenia i siedzącego trybu życia. Objawy rezygnacji z nawyku również mogą być takie jak w przypadku uzależnienia, ponieważ rutyna to coś, co silnie wpływa na naszą psychikę.

Objawy odstawienia fizjologicznego to nie to samo, co objawy rezygnacji z nawyku. Pomimo podobieństw. Podejrzewam, że, pomijając wyjątki, zrównywanie tych objawów może być racjonalizacją problemu. Pojęcie uzależnienia jest szerokie i nieostre ale to nie znaczy, że można zaklasyfikować tam wszystko, jak leci, bo to bardzo zaciemnia obraz.

Mrs_Hadley napisał(a):
Niemniej ewolucja trwa dalej i coraz więcej ludzi gorzej się czuje po alkoholu.

Gwoli wyjaśnienia, ewolucja nie działa w tak krótkich odstępach czasu. Analogicznie, ludzie nie są ani średnio wyżsi, ani bardziej inteligentni z przyczyn ewolucyjnych.

_________________
Don't tell me there's no hope at all
Together we stand, divided we fall

~ Pink Floyd, "Hey you"


Pn kwi 23, 2018 18:27
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 33 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL