Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pn maja 25, 2020 4:05



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 80 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
 Polityka i prawo w PRL kontra czasy obecne 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 18, 2009 9:51
Posty: 3317
Post Re: Polityka i prawo w PRL kontra czasy obecne
Quinque napisał(a):
Za PRL przynajmniej Polskie prawo stało nad prawem ZSRR.


A ile Bruksela ma dywizji? Przypomnę może QQ, że ZSRR miał tylko w samej Polsce tzw. Północną Grupę Wojsk, której status prawny nie był uregulowany

https://pl.wikipedia.org/wiki/P%C3%B3%C ... rupa_Wojsk

"Razem PGW liczyła: siedem armii ogólnowojskowych, armię lotniczą, cztery korpusy pancerne (od lipca 1945 przekształcone w dywizje pancerne), korpus piechoty, korpus kawalerii, dziesięć dywizji artylerii – tj. około 300 tys. żołnierzy."

Dodajmy do tego, że do końca lat 70-tych większość korpusu oficerskiego LWP stanowili oficerowie i generałowie sowieccy, którzy swoje awanse dostawali nie z Warszawy ale z Moskwy. O bezpiece wojskowej i cywilnej nie wspominając. I po co tu komu tzw. prawo?

Cytuj:
W porównaniu do dzisiejszych czasów gdzie prawo Brukselskiego zaborcy, stoi nad Polskim prawem XDDDD


https://www.tvp.info/41809083/prawo-uni ... ow-i-sadow

Nawet na TVPiS napisano, że tak nie jest. Dodam, że w krajach z tradycją konstytucyjną oczywistym jest fakt, że konstytucja krajowa jest najwyższym prawem, a prawodawstwo UE ma rangę, co najwyżej, umów międzynarodowych. Zaś uchwały w większości wymagają inkorporacji w prawo krajowe, zanim zaczną w ogóle obowiązywać.

_________________
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
...

(Koh 3:1nn)


Pn gru 16, 2019 14:51
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sie 15, 2018 19:47
Posty: 505
Post Re: Polityka i prawo w PRL kontra czasy obecne
bert04 napisał(a):
Nawet na TVPiS napisano, że tak nie jest. Dodam, że w krajach z tradycją konstytucyjną oczywistym jest fakt, że konstytucja krajowa jest najwyższym prawem, a prawodawstwo UE ma rangę, co najwyżej, umów międzynarodowych. Zaś uchwały w większości wymagają inkorporacji w prawo krajowe, zanim zaczną w ogóle obowiązywać.

Traktat o funkcjonowaniu Unii Europejskiej:

Art. 288
W celu wykonania kompetencji Unii instytucje przyjmują rozporządzenia, dyrektywy, decyzje, zalecenia i opinie.

Rozporządzenie ma zasięg ogólny. Wiąże w całości i jest bezpośrednio stosowane we wszystkich Państwach Członkowskich.

Dyrektywa wiąże każde Państwo Członkowskie, do którego jest kierowana, w odniesieniu do rezultatu, który ma być osiągnięty, pozostawia jednak organom krajowym swobodę wyboru formy i środków.

Decyzja wiąże w całości. Decyzja, która wskazuje adresatów, wiąże tylko tych adresatów.

Zalecenia i opinie nie mają mocy wiążącej.


Pn gru 16, 2019 15:13
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 18, 2009 9:51
Posty: 3317
Post Re: Polityka i prawo w PRL kontra czasy obecne
feelek napisał(a):
Traktat o funkcjonowaniu Unii Europejskiej:


Traktat, mój drogi feelku, jest umową międzynarodową. W krajach o tradycjach konstytucyjnych traktaty międzynarodowe podlegają kontroli trybunałów konstytucyjnych.

Cytuj:
Art. 288
W celu wykonania kompetencji Unii instytucje przyjmują rozporządzenia, dyrektywy, decyzje, zalecenia i opinie.


No i sobie przyjmują. A krajowe trybunały konstytucyjne to kontrolują. I tyle w temacie.

Dotychczas było kilka kolejnych decyzji trybunałów krajowych przeciwko rozporządzeniom unijnym. I jak dotychczas ani w Brukseli ani w Strasburgu (siedzibie TSUE) nie było to w żaden sposób sankcjonowane. Teoretycznie taka sytuacja jest możliwa, zwłaszcza w obliczu ostatnich perturbacji wokół polskiego TK, ale jak na razie precedensu nie ma.

_________________
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
...

(Koh 3:1nn)


Pn gru 16, 2019 15:37
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sie 15, 2018 19:47
Posty: 505
Post Re: Polityka i prawo w PRL kontra czasy obecne
bert04 napisał(a):
Traktat, mój drogi feelku, jest umową międzynarodową. W krajach o tradycjach konstytucyjnych traktaty międzynarodowe podlegają kontroli trybunałów konstytucyjnych.

Stanowisko polskiego Trybunału Konstytucyjnego.

Polski Trybunał Konstytucyjny orzekł przy okazji badania zgodności traktatu akcesyjnego z Konstytucją RP, że o ile prawo wspólnotowe może mieć pierwszeństwo przed ustawami prawa krajowego, o tyle nie oznacza to, że ma automatycznie pierwszeństwo także przed Konstytucją.

W świetle tego orzeczenia zasada pierwszeństwa prawa wspólnotowego nie narusza statusu Konstytucji jako najwyższego aktu prawnego w Polsce. W przypadku konfliktu prawa wspólnotowego i Konstytucji Naród może podjąć suwerenną decyzję o sposobie rozwiązania tej sprzeczności (może zdecydować o zmianie Konstytucji – np. wprowadzić zapis: "Postanowienia Konstytucji nie mogą być podstawą do kwestionowania prawa wspólnotowego" albo zmienić konkretny zapis powodujący kolizję z prawem wspólnotowym – może również postanowić o wystąpieniu z Unii Europejskiej albo też doprowadzić do zmiany prawa wspólnotowego).

https://pl.wikipedia.org/wiki/Zasada_pi ... 3lnotowego


Pn gru 16, 2019 15:45
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 18, 2009 9:51
Posty: 3317
Post Re: Polityka i prawo w PRL kontra czasy obecne
Po pierwsze, zaznaczaj cytaty, przykładowo cudzysłowiem, i/lub kursywą.

Po drugie, cytujesz wybiórczo:

"Trybunał Konstytucyjny stwierdził również, że zasada pierwszeństwa prawa wspólnotowego nad prawem krajowym ma zastosowanie jedynie wówczas, gdy wspólnotowe organy prawodawcze ustanowiły to prawo w ramach kompetencji przyznanych im przez państwa członkowskie oraz z poszanowaniem zasady subsydiarności i proporcjonalności. Ocena zachowania tych ram pozostaje w gestii państw członkowskich, a ich przekroczenie skutkuje nieobowiązywaniem zasady pierwszeństwa danego aktu prawa wspólnotowego nad prawem krajowym.

Trybunał podtrzymał swoje stanowisko (...) stwierdzając, że "ani art. 90 ust. 1, ani art. 91 ust. 3[4] nie mogą stanowić podstawy do przekazania organizacji międzynarodowej lub organowi międzynarodowemu upoważnienia do stanowienia aktów prawnych lub podejmowania decyzji, które byłyby sprzeczne z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej. (...) zagwarantowane w art. 91 ust. 2 Konstytucji pierwszeństwo stosowania umów o przekazaniu kompetencji «w niektórych sprawach» – przed postanowieniami ustaw niedających się współstosować – nie prowadzi do uznania analogicznego pierwszeństwa tychże umów przed postanowieniami Konstytucji. Konstytucja pozostaje zatem – z racji swej szczególnej mocy – «prawem najwyższym Rzeczypospolitej Polskiej» w stosunku do wszystkich wiążących Rzeczpospolitą Polską umów międzynarodowych. Dotyczy to także ratyfikowanych umów międzynarodowych o przekazaniu kompetencji «w niektórych sprawach». Z racji wynikającej z art. 8 ust. 1 Konstytucji nadrzędności mocy prawnej Konstytucja korzysta na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej z pierwszeństwa obowiązywania i stosowania""

_________________
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
...

(Koh 3:1nn)


Pn gru 16, 2019 15:50
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 26, 2017 15:16
Posty: 1497
Post Re: Polityka i prawo w PRL kontra czasy obecne
I oto tutaj przede wszystkim chodzi.
Spisane prawo zarowno w przypadku ZSRR jaki owczesnej Polski dzialalo tylko w zakresie kodeksu karnego dla maluczkich i to nie zawsze, w sprawach politycznych i gospodarczych liczyla sie tylko wola biura politycznego KPZR, a wlasciwie scislej kliki wspopracujacej najblizej z kazdorazowym sekretarzem generalnym, ktorzy delegowali ta wole nizej do podleglych komitetow partyjnych poszczegolnych krajow, czlonkow obozu "demokracji socjalistycznej". Cos takiego jak obecna klika polityczna najblizsza prezesowi PiS, tylko na o wiele wieksza skale i z o wiele szersza podlegloscia calego aparatu panstwowego tych wszystkich panstw.
Do czego zreszta najwyrazniej PiS dazy.

Mialem juz na katoliku dyskusje z Quinque na ten sam temat, wbrew temu co pisze Malgosia nie uwazam ze jest on ignorantem we wszystkich dziedzinach i na pewno potrafi sie uczyc co wielokrotnie demonstrowal w zagadnieniach religijno historycznych. Uwazam raczej ze jest fanatykiem swoich pogladow, podobnym moze do mlodych fanatykow stalinizmu ktorzy widzac rozziew miedzy "oficjalna linia partii" ( a w przypadku Qiunque jego pogladow w ktore wierzy jak w prawde objawiona ) stwierdzali "tym gorzej dla rzeczywostosci" i dalej dzialali tak jakby rzeczywistosc nie istniala.

PS to odpowiedz na post Zefcia z poprzedniej strony.


Pn gru 16, 2019 16:38
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sie 15, 2018 19:47
Posty: 505
Post Re: Polityka i prawo w PRL kontra czasy obecne
bert04 napisał(a):
Po pierwsze, zaznaczaj cytaty, przykładowo cudzysłowiem, i/lub kursywą.

OK

Cytuj:
Po drugie, cytujesz wybiórczo

Sorry, nieumyślnie, ale nie ma to większego znaczenia, bo i tak nie decyduje o tym nasz Trybunał, tylko TSUE.


Pn gru 16, 2019 17:27
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 40548
Post Re: Polityka i prawo w PRL kontra czasy obecne
Cytuj:
Sorry, nieumyślnie, ale nie ma to większego znaczenia, bo i tak nie decyduje o tym nasz Trybunał, tylko TSUE.

Bo to nie jest nasz Trybunał, ale PiSu, któremu przewodzi towarzyskie odkrycie naczelnika.


Pn gru 16, 2019 17:34
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 40548
Post Re: Polityka i prawo w PRL kontra czasy obecne
A jednak batiuszka Stalin zawsze żywy
https://gazetaplus.pl/nie-z-francji-nie ... srr/12034/


Śr gru 18, 2019 12:10
Zobacz profil
Post Re: Polityka i prawo w PRL kontra czasy obecne
Alus napisał(a):
Cytuj:
Sorry, nieumyślnie, ale nie ma to większego znaczenia, bo i tak nie decyduje o tym nasz Trybunał, tylko TSUE.

Bo to nie jest nasz Trybunał, ale PiSu, któremu przewodzi towarzyskie odkrycie naczelnika.

Ale zdajesz sobie sprawę z polaryzacji społeczeństwa w tym temacie?
Ty twierdzisz że to nie trybunał nasz tylko PiSu. Do zdanie jest bardzo niebezpieczne bo na tej zasadzie gdy PiS w końcu straci władzę i do rządzenia weźmie się antyPiS w dowolnym składzie i powoływać będą nawet zgodnie z prawem swoich urzędników w Trybunale to betonowy elektorat PiSu i przychylne im media mogą zastosować twoją retorykę że to nie jest Trybunał nasz znaczy Polski a antyPiSu. Taka postawa to prosta droga do anarchizacji Państwa. Tylko proszę nie wyjeżdżaj z tekstami że PiS zniszczył to czy owo. Ja w większością zastrzeżeń do rządów PiS się zgadzam i uważam że to fatalna władza. Gorsza była tylko za czasów Kopacz. Ale co innego krytykować PiS a co innego prowadzić do anarchii. Sytuacja może być taka, że sędziowie z antyPiS będą kontestować wyroki sędziów PiS i odwrotnie czyli sędziowie PiS będą kontestować wyroki sędziów antyPiS.


Śr gru 18, 2019 13:56
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 18, 2009 9:51
Posty: 3317
Post Re: Polityka i prawo w PRL kontra czasy obecne
Jockey napisał(a):
betonowy elektorat PiSu i przychylne im media mogą zastosować twoją retorykę że to nie jest Trybunał nasz znaczy Polski a antyPiSu.


Mam wrażenie, że przespałeś ostatnie lata. Taką retorykę PiS prowadzi od dawna. Już za pierwszej IV RP (2005-07) obsadzanie swoimi kolejnych instytucji deklarował jako "odzyskiwanie". A podczas kryzysu konstytucyjnego 2015-16 głównym argumentem było to, że TK jest obsadzony "obcymi". PiS nawet dla potrzeb chwili zapominał o tych sędziach, których sam powoływał lub współ-powoływał.

Cytuj:
Sytuacja może być taka, że sędziowie z antyPiS będą kontestować wyroki sędziów PiS i odwrotnie czyli sędziowie PiS będą kontestować wyroki sędziów antyPiS.


No dobra, super, istnieje taka obawa. Czy to powód, żeby pozostawić wszystko tak jak jest "bo jeszcze ludzie nie będą się zgadzać z wyrokami"? Ludzie rzadko zgadzają się z wyrokami, bo nawet jak są dla nich korzystne, to mogły by być korzystniejsze.

Zgadzam się tylko w tej kwestii, że napsuto już tak wiele, że ciężko nawet wyobrazić sobie scenariusz naprawczy, który nie psułby jeszcze więcej. Zwłaszcza, że pokusa wykorzystania raz wytyczonych szlaków omijania Konstytucji kusi bardziej, niż żmudne i długotrwałe naprawianie zgodne z procedurami.

_________________
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
...

(Koh 3:1nn)


Śr gru 18, 2019 14:08
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N mar 28, 2004 8:38
Posty: 4769
Post Re: Polityka i prawo w PRL kontra czasy obecne
bert04 napisał(a):

Cytuj:
Sytuacja może być taka, że sędziowie z antyPiS będą kontestować wyroki sędziów PiS i odwrotnie czyli sędziowie PiS będą kontestować wyroki sędziów antyPiS.


No dobra, super, istnieje taka obawa.


To nie obawa. To pogróżka :-(

_________________
Brothers, what we do in life, echoes in eternity

Jest inaczej - Blog człowieka leniwego


Śr gru 18, 2019 14:26
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 18, 2009 9:51
Posty: 3317
Post Re: Polityka i prawo w PRL kontra czasy obecne
pilaster napisał(a):
To nie obawa. To pogróżka :-(


Akurat teraz ta pogróżka jest symetryczna, gdyż anty-PiS kontestuje tak przeróżnych dublerów jak i co niektóre składy sędziowskie. Nawet ostatnio PiS jakąś ustawę sklecił, żeby temu przeciwdziałać.

_________________
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
...

(Koh 3:1nn)


Śr gru 18, 2019 14:46
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sie 15, 2018 19:47
Posty: 505
Post Re: Polityka i prawo w PRL kontra czasy obecne
bert04 napisał(a):
A podczas kryzysu konstytucyjnego 2015-16 głównym argumentem było to, że TK jest obsadzony "obcymi". PiS nawet dla potrzeb chwili zapominał o tych sędziach, których sam powoływał lub współ-powoływał.

Nie, głównym argumentem sporu było to, że Sejm kandydatów na sędziów TK powołał na zapas.


Śr gru 18, 2019 15:52
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 18, 2009 9:51
Posty: 3317
Post Re: Polityka i prawo w PRL kontra czasy obecne
feelek napisał(a):
bert04 napisał(a):
A podczas kryzysu konstytucyjnego 2015-16 głównym argumentem było to, że TK jest obsadzony "obcymi". PiS nawet dla potrzeb chwili zapominał o tych sędziach, których sam powoływał lub współ-powoływał.

Nie, głównym argumentem sporu było to, że Sejm kandydatów na sędziów TK powołał na zapas.


Dobrze, to było początkiem sporu. Ale jak PiS postanowił oprócz wymiany "sędziów zapasowych" powołać też własnych "sędziów dublerów", to argumentował tym, że w poprzednim TK miał tylko jednego "swojego" sędziego. Więc mu się należy! Oczywiście formułował to nieco inaczej, ale do tego się sprowadzało, i skutkowało tym, że PiS zapomniał o swoim poparciu dla takiego sędziego Kieresa.

_________________
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
...

(Koh 3:1nn)


Śr gru 18, 2019 16:13
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 80 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL