Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr kwi 08, 2020 0:13



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 45 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3
 O pewnej piosence 
Autor Wiadomość
Post Re: O pewnej piosence
Posłuchaj dokładnie jak ich określa PiS. Nie mówię o faktach tylko o pewnym postrzeganiu klasyfikującym przez PiS. Wyjdź w teren i porozmawiaj ze zwolennikami PiS to się dowiesz.


Cz sty 02, 2020 19:03
Moderator

Dołączył(a): Pn cze 21, 2004 18:27
Posty: 8031
Post Re: O pewnej piosence
Jockey napisał(a):
Jak mówimy o grupie to bierzemy poglądy większościowe które istnieją w danej grupie. W Rej grupie mogą być jednostki które są refleksyjne i nie do końca zgadzają się ze wszystkim co grupa twierdzi. Teraz jaśniej?
Jaśniej. Ale to wyjaśnienie czyni Twoje spostrzeżenie trywialnym. W każdej grupie ideologicznej jest mniejszość dyktująca, co należy myśleć i większość, która bezrefleksyjnie słucha. Inaczej grupa nie może zachować spójności.
Cytuj:
Co do prawicowości i lewicowości to wydaje mi się ze stare podziały upadają.
No i słusznie Ci się wydaje. Kiedyś prawicowiec, to był ą–ę arystokrata, a lewicowiec – młody gniewny rzucający kamieniami. Dziś to się w zasadzie odwróciło. W latach 60. ZSRR infiltrował grupy lewicowe i czynił z nich apologetów swoich agresji. Dziś robi to samo z prawicowymi. Etc…
Cytuj:
A w Polsce to mamy jeszcze podział taki jak w państwach postkolonialnych. Tych co współpracowali z kolonizatorom i tych co byli przeciwni. Wszystkie grupy w pewnym sensie są lewicowe. Ale PiS mieni się jako ci co nie współpracowali pomimo tego ze maja w swoich szeregach takich co współpracowali. I oskarżają PO i PSL jako tych co współpracowali. SLD to oczywiście kolonizatorzy. A Nowoczesna to dzieci tych co współpracowali.
Nie rozumiem. Sam argumentujesz, że ten podział nie ma sensu, bo wszyscy mają w swoich szeregach i takich i takich. Zatem, skoro jest bez sensu, to widocznie sednem podziału jest coś innego.

_________________
მიჯნურობა სხვა რამეა, არ სიძვისა დასადარი:
იგი სხვაა, სიძვა სხვაა, შუა უზის დიდი მზღვარი


Cz sty 02, 2020 19:18
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 08, 2017 22:17
Posty: 2172
Post Re: O pewnej piosence
Małgosiaa napisał(a):
Jockey napisał(a):
A to jakiegoś nowego moderatora mamy czy Zbigniew samozwańczo moderuje forum?

Tak, mamy nowego moderatora posiadającego pełne prawa, ale oczekującego na "utuczenie" i podpis.


Który rozdaje ostrzeżenia na prawo i lewo bez zdania racji

[Proszę uwagi kierować w odpowiednim dziale i wątku. M]

_________________
"In Te, Domine, speravi; non confundar in aeternum"


Cz sty 02, 2020 20:18
Zobacz profil
Post Re: O pewnej piosence
zefciu napisał(a):
Nie rozumiem. Sam argumentujesz, że ten podział nie ma sensu, bo wszyscy mają w swoich szeregach i takich i takich. Zatem, skoro jest bez sensu, to widocznie sednem podziału jest coś innego.
Tak ale poczytaj jak PiS broni swoich i mówi że oni to tak jakby nie współpracowali. (Piotrowicz) ale w PO to dopiero TW i komuchy. Kto stał tam gdzie ZOMO pamiętasz słynne zdanie Kaczyńskiego? I jest wciąż tak że według PiS u nich nie ma tych co współpracowali. Tacy to są poza PiSem. Moim zdaniem jest taki podział chociaż jedna strona ma w swoich szeregach tych co współpracowali ale ich wybiela a druga broni tych co współpracowali. Zresztą tak zostało to odczytane przez zwolenników PiS wprowadzenie przez Schetynę starych PZPRówców do PE. Zresztą zaraz po tym Schetyna dostał od SLD kopa. Ten ruch Schetyny miał być żeby zabezpieczyć swoje aktywa w PO a wyszło że wykonał strzał w stopę, bo PO straciła dużo mandatów w porównaniu z poprzednimi wyborami.

Inny podział jest jeszcze inny. PiS chce coś zmienić a robi to w tak nieudolny sposób że aż boli, a z drugiej strony jest antyPiS który się tej zmianie sprzeciwia i robi to tak samo nieudolnie jak PiS to wprowadza. Normalnie dzieci w piaskownicy.


Cz sty 02, 2020 20:37
Moderator

Dołączył(a): Pn cze 21, 2004 18:27
Posty: 8031
Post Re: O pewnej piosence
Jockey napisał(a):
Tak ale poczytaj jak PiS broni swoich
Bardzo podobnie do KO.
Cytuj:
Moim zdaniem jest taki podział chociaż jedna strona ma w swoich szeregach tych co współpracowali ale ich wybiela a druga broni tych co współpracowali.
Aha. Czyli ten kluczowy podział jest taki, że jedni wybielają, a inni bronią. I cały spór dotyczy niuansu między dwoma bliskoznacznymi słowami.
Cytuj:
Ten ruch Schetyny miał być żeby zabezpieczyć swoje aktywa w PO a wyszło że wykonał strzał w stopę, bo PO straciła dużo mandatów w porównaniu z poprzednimi wyborami.
Czyli kolejny dowód na to, że podział nie ma sensu. Bo wychodzi na to, że zwolennicy PO też nienawidzą PZPR.

Masz natomiast rację, że komuna ma pewną istotną rolę, jeśli chodzi o zrozumienie problemu. Otóż komuna będąc wspólnym wrogiem „wygładziła” różnice światopoglądowe. Ponieważ pokonanie komuny było istotnym celem ludzi o szerokim wachlarzu poglądów cywilizacyjnych, czy gospodarczych, to do „Solidarności” i okolic wstępowali wszyscy z wyjątkiem największych outsiderów w rodzaju JKM. Powstało w ten sposób wrażenie, że te miliony ludzi ma te same poglądy. Po odniesieniu zwycięstwa te różnice wylazły i stąd rodzi się pokusa, żeby „tych drugich” oskarżać o zdradę idei „S”. Ale to jest krzywdzące i nieprawdziwe. Środowiska UW, AWS, PC – wszystkie tak samo się wywodzą od „S”. I do wszystkich należą ludzie tak samo szczerze należący do ruchu antykomunistycznego. I w każdym ktoś się może pochwalić siniakami od pałek zomowskich.

Tragedia nie polega zatem na tym, że ujawnił się wewnętrzny pluralizm ruchu antykomunistycznego. Bo musiał. Tragedia polega na tym, że powstałe stronnictwa próbują sobie zawłaszczyć całość dziedzictwa tego ruchu, negując wysiłek innych. Ja, jako osoba, która w momencie ogłoszenia Stanu Wojennego ćwiczyła ssanie palca i łykanie wód płodowych patrzę na tę tragedię „z zewnątrz”. Ale rozumiem, że krew musi się gotować w tych, których w 81 tłukło ZOMO, a dzisiaj są nazywani „współpracującymi z okupantem” tylko dlatego, że nie lubią PiS.

_________________
მიჯნურობა სხვა რამეა, არ სიძვისა დასადარი:
იგი სხვაა, სიძვა სხვაა, შუა უზის დიდი მზღვარი


Pn sty 06, 2020 9:01
Zobacz profil
Moderator

Dołączył(a): Pn cze 21, 2004 18:27
Posty: 8031
Post Re: O pewnej piosence
Jockey napisał(a):
Jak mówimy o grupie to bierzemy poglądy większościowe które istnieją w danej grupie.
Ale takie myślenie nt. największego ruchu społecznego w historii nie pozwala zrozumieć istoty problemu rozpadu tego ruchu.
Cytuj:
W Rej grupie mogą być jednostki które są refleksyjne i nie do końca zgadzają się ze wszystkim co grupa twierdzi.
Ale co ta grupa twierdziła? Czy „S” miała jakiś całościowy plan organizacji państwa i gospodarki? Program „S” ograniczał się do dwóch kwestii – stworzenia niezależnego od PZPR ośrodka politycznego i gwarancji socjalnych. Pod tym względem była zgoda. Różnice wyszły, gdy przyszło budować suwerenne państwo. A i tak nie zaszedł ten proces od razu. Ludzie wierzyli w PO-PiS jeszcze 2005 roku.

_________________
მიჯნურობა სხვა რამეა, არ სიძვისა დასადარი:
იგი სხვაა, სიძვა სხვაა, შუა უზის დიდი მზღვარი


Pn sty 06, 2020 9:12
Zobacz profil
Post Re: O pewnej piosence
zefciu napisał(a):
Ale takie myślenie nt. największego ruchu społecznego w historii nie pozwala zrozumieć istoty problemu rozpadu tego ruchu.
chyba mówimy o różnych sprawach. Ja mówiłem o lewicy ty mówisz o wielkim worku S. Co do Solidarności to się zgadzam. Wspólna sprawa to był niezależny związek i obrona praw pracowniczych. W latach 80 poprzedniego wielu nikt nie wierzył ze komuna może upaść.
zefciu napisał(a):
Bardzo podobnie do KO.
dlatego nie sprzyjam ani PiS ani PO. Jak dla mnie to pokłócili się dawno temu i wojują. Tusk się obraził ze Kaczyński z nim wygrał i postanowił rozpętać wojnę polsko Polska i ona trwa.

zefciu napisał(a):
Tragedia nie polega zatem na tym, że ujawnił się wewnętrzny pluralizm ruchu antykomunistycznego. Bo musiał. Tragedia polega na tym, że powstałe stronnictwa próbują sobie zawłaszczyć całość dziedzictwa tego ruchu, negując wysiłek innych. Ja, jako osoba, która w momencie ogłoszenia Stanu Wojennego ćwiczyła ssanie palca i łykanie wód płodowych patrzę na tę tragedię „z zewnątrz”. Ale rozumiem, że krew musi się gotować w tych, których w 81 tłukło ZOMO, a dzisiaj są nazywani „współpracującymi z okupantem” tylko dlatego, że nie lubią PiS.

Masz racje. Z jednej mamy Wałesę który uważa ze on sam obalił komunę. Z drugiej jest Kaczyński który uważa ze PO to ci którzy stali tam gdzie stało ZOMO. Kolejne to PO które dyskredytuje Kaczyńskiego jako tego który w ogóle nie był w podziemiu bo go nie internowano w 1981.

Odwrotnie od ciebie nie ćwiczyłem ssania palca w tym czasie a raczej byłem nastolatkiem. Może nie wszystko pamietam ale wiele pamietam i wiele widziałem. PiS nie jest jedynym spadkobierca S. Ogólnie Solidarność była zrywem robotniczym. Ci którzy wtedy chcieli wprowadzać kapitalizm uważano za idiotów i marzycieli. Odeszli oni od S i zakładali różne swoje związki. Zreszta w 1983 jak znoszono Stan Wojenny to były małe grupki osób wciąż organizujące się i czytające bibule oraz chodzące na demonstracje. Większość została złamana. Dopiero w 1988 i 1989 zaczęły budzić nadzieje.

Jak dla mnie spór jałowy i bezsensowny. Pokłócili się w jednej rodzinie kto był bardziej członkiem rodziny.
Nie byłoby tego sporu gdyby w Polsce jak w Czechosłowacji przeprowadzono by lustracje i dekomunizację. Temat byłby zamknięty.


Pn sty 06, 2020 17:04

Dołączył(a): Śr kwi 26, 2017 15:16
Posty: 1465
Post Re: O pewnej piosence
Nie, nie wydaje mi sie.
W Polsce spor zawsze byl, jak chocby ten miedzy romantykami a pozytywistami w 19 wieku, potem miedzy demokratami ( ogolnie ) a zwolennikami "miekkiej" dyktatury wprowadzonej przez Pilsudskiego.
Bo przeciez rzady sanacji to byla dyktatura, podobna do obecnej putinowskiej.
I ten obecny spor dotyczy tego samego, to spor miedzy zwilennikami europejskiego panstwa prawa ( ktorzy sami nie umieli tego panstwa prawa zbudowac i uczynic dzialajacym ) i zwolennikami dyktatury ( czyli wyzszosci naszej "sprawiedliwosci" nad prawem ). Do tego obie grupy holduja kilku typowo polskim haslom jak "TKM", czy "za wszelka cene bronimy swoich".
Dosc dlugo zajmie rowniez zmiana myslenia wiekszosci suwerena od "moja chata z kraja" do jakiejs swiadomosci obywatelskiej.


Pn sty 06, 2020 17:24
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 40366
Post Re: O pewnej piosence
Jockey napisał(a):
dlatego nie sprzyjam ani PiS ani PO. Jak dla mnie to pokłócili się dawno temu i wojują. Tusk się obraził ze Kaczyński z nim wygrał i postanowił rozpętać wojnę polsko Polska i ona trwa.

I Tusk stanął Gdańsku i obwieścił My stoimy tam gdzie wtedy, PiS tam gdzie ZOMO...

Cytuj:
Nie byłoby tego sporu gdyby w Polsce jak w Czechosłowacji przeprowadzono by lustracje i dekomunizację. Temat byłby zamknięty.

Kto miał tego dokonać - wiecznie skłócona strona "S" zajęta paleniem kukły pod Belwederem i krzykiem "Bolek do Tworek". Czy strona post komunistyczna???
Bismarck jednak dobrze poznał Polaków :(


Wt sty 07, 2020 8:38
Zobacz profil
Post Re: O pewnej piosence
Alus napisał(a):
Tusk stanął Gdańsku i obwieścił My stoimy tam gdzie wtedy, PiS tam gdzie ZOMO...
Nie ma to jak manipulacje Alus
Zwłaszcza ze napisałem wcześniej:
Jockey napisał(a):
Z jednej mamy Wałesę który uważa ze on sam obalił komunę. Z drugiej jest Kaczyński który uważa ze PO to ci którzy stali tam gdzie stało ZOMO. Kolejne to PO które dyskredytuje Kaczyńskiego jako tego który w ogóle nie był w podziemiu bo go nie internowano w 1981.

Przypomnę chronologie wydarzeń
Najpierw Tusk przegrał wybory i nie chciał koalicji z Kaczyńskim. Następnie Kaczyński określił PO ze stoją tam gdzie stało ZOMO.


Wt sty 07, 2020 9:03

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 40366
Post Re: O pewnej piosence
Jockey napisał(a):
Alus napisał(a):
Tusk stanął Gdańsku i obwieścił My stoimy tam gdzie wtedy, PiS tam gdzie ZOMO...
Nie ma to jak manipulacje Alus
Zwłaszcza ze napisałem wcześniej:
Jockey napisał(a):
Z jednej mamy Wałesę który uważa ze on sam obalił komunę. Z drugiej jest Kaczyński który uważa ze PO to ci którzy stali tam gdzie stało ZOMO. Kolejne to PO które dyskredytuje Kaczyńskiego jako tego który w ogóle nie był w podziemiu bo go nie internowano w 1981.

Przypomnę chronologie wydarzeń
Najpierw Tusk przegrał wybory i nie chciał koalicji z Kaczyńskim. Następnie Kaczyński określił PO ze stoją tam gdzie stało ZOMO.

Mam rozumieć, że znasz protokoły posiedzeń PiS i PO z jesieni 2005r, które niezbicie dowodzą, że Tusk nie chciał koalicji z Kaczyńskim.
Czy może wystarcza ci wiedza przekazana, podobna do tej do aktualnie przekazywanej np. o łapówce w kwocie 400 zł dla lekarza Grodzkiego w 1994r w - za 400 zł wtedy można był jedynie kupić np widokówkę ze znaczkiem.


Wt sty 07, 2020 12:12
Zobacz profil
Post Re: O pewnej piosence
Mówił o tym publicznie Jan Maria Rokita (w tamtym czasie członek zarządu PO i negocjator PO) i o problemach jakie napotkał wewnątrz PO i jak Tusk coraz bardziej zaostrzał kurs żeby koalicji nie podjąć.
A jak z manipulacją której się dopuściłaś? Czy znasz pewne magiczne słowa? Czy raczej jak na betonowy elektorat nie jesteś w stanie...


Wt sty 07, 2020 15:59

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 40366
Post Re: O pewnej piosence
Jockey napisał(a):
Mówił o tym publicznie Jan Maria Rokita (w tamtym czasie członek zarządu PO i negocjator PO) i o problemach jakie napotkał wewnątrz PO i jak Tusk coraz bardziej zaostrzał kurs żeby koalicji nie podjąć.
A jak z manipulacją której się dopuściłaś? Czy znasz pewne magiczne słowa? Czy raczej jak na betonowy elektorat nie jesteś w stanie...

Rokita "premier z Krakowa" Niemcy mnie biją!!! jest tak wiarygodny jak w tamtym samolocie,
Tusk z Kaczyńskim poróżnili się, a później pożarli o ministerstwa siłowe. Tusk oczekiwał kęska dla PO, Kaczyński jako zwycięzca traktował roszczenia Tuska podobnie jak później traktował przystawki LPR i Samoobronę.


Wt sty 07, 2020 16:19
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 18, 2009 9:51
Posty: 3317
Post Re: O pewnej piosence
Jockey napisał(a):
Mówił o tym publicznie Jan Maria Rokita (w tamtym czasie członek zarządu PO i negocjator PO) i o problemach jakie napotkał wewnątrz PO i jak Tusk coraz bardziej zaostrzał kurs żeby koalicji nie podjąć.


Masz na myśli ten wywiad?

https://wpolityce.pl/polityka/151968-ja ... nkiewiczem

No to zacytuję:

"Według Rokity pierwszym sygnałem ostrzegawczym, które wprowadziło podejrzliwość pomiędzy potencjalnymi koalicjantami stał się klip straszący wyborców pustą lodówką, gdyby Platfromie udało się wprowadzić podatek liniowy 3x15.

    Jego znaczenie nie nie polegało na sporze o kwestie podatkowe, te bowiem były zapewne do rozwiązania. On miał znaczenie stricte polityczne: to było faktyczne zerwanie sojuszu. Zadziałał ja trąbka wzywająca zaprzyjaźnione plemiona PO i PiS do bratobójczej wojny i zapowiadał ich wściekłą i nieokiełznaną przyszłą wrogość. Do dziś nie wiem, czy inicjatorzy tego klipu działali z premedytacją, aby nie dopuścić do powstania wielkiej koalicji, czy tez zabrakło im elementarnej politycznej wyobraźni"


Jeżeli więc wspierasz się "premierem z Krakowa", to należałoby wspomnieć, że on właśnie tu widzi początek wojny polsko-polskiej.

_________________
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
...

(Koh 3:1nn)


Wt sty 07, 2020 16:22
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 40366
Post Re: O pewnej piosence
Dziś Ludwik Dorn przyznaje, że negocjacje PiS z Samoobroną i LPR trwały już w czasie, zanim doszło do zerwania rozmów z PO
https://tvn24.pl/magazyn-tvn24/a-tak-bl ... a,103,1935


Wt sty 07, 2020 17:09
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 45 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL