Autor |
Wiadomość |
zwierze
Dołączył(a): Wt gru 14, 2004 9:22 Posty: 228
|
Mieszek napisał(a): To po prostu wpisane jest w nature. Powtarzam po raz kolejny - gdybyś miał to wpisane w naturę to by Ci ślinka leciała na widok żywej świni, miałbyś ochotę ją zagryźć (nie wiem czym) i jeść jej świeże, jeszcze ciepłe mięso. Jak często masz takie chętki?
Poza tym (znów powtarzam) nie wszystko, co jest "wpisane w naturę" jest dobre - na przykład walki samców o rewir i o samicę.
_________________ Żyć tak, aby cierpienia bylo jak najmniej.
|
Cz mar 10, 2005 23:08 |
|
|
|
 |
Agniulka
Dołączył(a): Śr lut 11, 2004 20:26 Posty: 3027
|
zwierze napisał(a): Powtarzam po raz kolejny - gdybyś miał to wpisane w naturę to by Ci ślinka leciała na widok żywej świni, miałbyś ochotę ją zagryźć (nie wiem czym) i jeść jej świeże, jeszcze ciepłe mięso. Jak często masz takie chętki?
Na widok nieugotowanych ziemniaków też jakoś mi ślinka nie cieknie, zwłaszcza jak są jeszcze w "futerku" ziemi...
To że w wyniku rozwoju kultury człowiek zatracił pewne mechanizmy umożliwiające mu odżywianie się surowym mięsem o niczym nie świadczy. Nawet fakt, że raczej powoduje jego widok odruch odrzucający świadczy tylko o wytworzeniu mechanizmu obronnego w miejsce zdolności zanikłej w skutek nieużywania
_________________ TE DEUM LAUDAMUS !
|
Cz mar 10, 2005 23:26 |
|
 |
Mieszek
Dołączył(a): Wt lut 22, 2005 23:45 Posty: 3638
|
pewni bizantyńczycy tak kombinowali w swoich wypowiedziach mniejwięcej:
jeżeli widzę kolorowego kurczaka , podoba mi się , to mam pragnienie zjednoczenia się z nim, aby to piękno co jest zawarte w tym kuraku zostało we mnie by mieć odczucie spełnienia...
jest to chore moim zdaniem, ale wskazuje na instynkt o którym Ty piszesz.
jeszcze wskazuje na bizantyńską promocje religii brzucha
ja po prostu mam odzczucie smaku jak na świnke patrze i chce mi się jeść.
Czasem sobie pomyśle, jak by mi dobrze smakowała upieczona np
i to w dodatku tak jak lubie...
piszesz instynkt naturalny to rzucenie się i zagryzienie ...
no nie i tak jednocześnie , bo po to przestaliśmy być zwierzętami i zaczęliśmy być ludźmi by sie nierzucać , ale polować kulturalnie i jeść
cyt:
"...miałbyś ochotę ją zagryźć (nie wiem czym) i jeść jej świeże, jeszcze ciepłe mięso..."
no wiesz czasem czy ja wiem chciało by się chciało  , ale tylko kurturarnie z opanowaniem 
_________________ Niech żyje cywilizacja łacińska !!!
więc śpiewaj duszo ma... BÓG JEST MIŁOŚCIĄ...
|
Cz mar 10, 2005 23:28 |
|
|
|
 |
Mieszek
Dołączył(a): Wt lut 22, 2005 23:45 Posty: 3638
|
PS
właśnie dorwałem kawał mięcha do zjedzenia jeszcze przed piątkiem
pycha

_________________ Niech żyje cywilizacja łacińska !!!
więc śpiewaj duszo ma... BÓG JEST MIŁOŚCIĄ...
|
Cz mar 10, 2005 23:34 |
|
 |
zwierze
Dołączył(a): Wt gru 14, 2004 9:22 Posty: 228
|
Agniulka napisał(a): Na widok nieugotowanych ziemniaków też jakoś mi ślinka nie cieknie, zwłaszcza jak są jeszcze w "futerku" ziemi... Mi też nie. Widocznie ziemniaki też nauczyliśmy się jeść. Agniulka napisał(a): To że w wyniku rozwoju kultury człowiek zatracił pewne mechanizmy umożliwiające mu odżywianie się surowym mięsem o niczym nie świadczy. Powiedz mi, kiedy je miał.
_________________ Żyć tak, aby cierpienia bylo jak najmniej.
|
Pt mar 11, 2005 9:07 |
|
|
|
 |
zwierze
Dołączył(a): Wt gru 14, 2004 9:22 Posty: 228
|
Mieszek napisał(a): piszesz instynkt naturalny to rzucenie się i zagryzienie ... no nie i tak jednocześnie , bo po to przestaliśmy być zwierzętami i zaczęliśmy być ludźmi by sie nierzucać , ale polować kulturalnie i jeść Wg. mnie ciągle jesteśmy zwierzętami, tylko takimi, które przeważnie jedzą widelcem z talerza.
_________________ Żyć tak, aby cierpienia bylo jak najmniej.
|
Pt mar 11, 2005 9:14 |
|
 |
zwierze
Dołączył(a): Wt gru 14, 2004 9:22 Posty: 228
|
Mieszek napisał(a): właśnie dorwałem kawał mięcha do zjedzenia jeszcze przed piątkiem Proszę nie wysyłać na ten temat wiadomości, które nie wnoszą nic merytorycznie.
_________________ Żyć tak, aby cierpienia bylo jak najmniej.
|
Pt mar 11, 2005 9:15 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
Zdolność do spożywania różnych pokarmów pozwoliła człowiekowi opanować różne siedliska i przetrwać okresy niedoboru mięsa lub roślinności.
zwierze napisał(a): Agniulka napisał(a): To że w wyniku rozwoju kultury człowiek zatracił pewne mechanizmy umożliwiające mu odżywianie się surowym mięsem o niczym nie świadczy.
Powiedz mi, kiedy je miał. Zwierzę, zanim człowiek nauczył się rozpalać i wykorzystywać ogień, żywił się właśnie surowym mięsem. Zwróć uwagę na rysunki naskalne w grotach Lasceaux i innych- przedstawiają sceny z polowań , a nie zbieranie roślinek Dzisiaj także żyją plemiona, które odżywiają się świeżutkim mięskiem - a dokładniej krwią. Głównym składnikiem pożywienia Masajów jest mleko zmieszane ze świeżo spuszczoną krwią krowy ... żywej krowy ... moim zdaniem to gorsze, niż szybki ubój. zwierze napisał(a): Powtarzam po raz kolejny - gdybyś miał to wpisane w naturę to by Ci ślinka leciała na widok żywej świni, miałbyś ochotę ją zagryźć (nie wiem czym) i jeść jej świeże, jeszcze ciepłe mięso. zwierze napisał(a): Agniulka napisał(a): Na widok nieugotowanych ziemniaków też jakoś mi ślinka nie cieknie, zwłaszcza jak są jeszcze w "futerku" ziemi... Mi też nie. Widocznie ziemniaki też nauczyliśmy się jeść.
A zatem:
1. Nie mam ochoty zagryźć świni i jeść surowego mięsa , więc drapieżnictwo nie jest wpisane w moją naturę.
2. Nie leci mi ślinka na widok surowych ziemniaków.
wniosek : Roślinożerność także nie jest wpisana w naturę człowieka.
A tak poważnie zwierzę: oprócz wspomnianych Masajów- bardzo popularną potrawą jest tatar ( z surowego mięska ) oraz metka ( rodzaj pasztetu z surowego mięsa) .. a warzywa i owoce najczęściej jemy surowe.
|
Pt mar 11, 2005 20:30 |
|
 |
Agniulka
Dołączył(a): Śr lut 11, 2004 20:26 Posty: 3027
|
Na widok trawy mi też ślinka nie cieknie, więc chyba człowiek jest wyłącznie cytrynożerny bo to jest jedyne co na sam widok powoduje u mnie ślinienie się
_________________ TE DEUM LAUDAMUS !
|
Pt mar 11, 2005 20:40 |
|
 |
zwierze
Dołączył(a): Wt gru 14, 2004 9:22 Posty: 228
|
baranek napisał(a): Dzisiaj także żyją plemiona, które odżywiają się świeżutkim mięskiem - a dokładniej krwią. Nie wiedziałem, że krew to szczególna postać mięsa. baranek napisał(a): 1. Nie mam ochoty zagryźć świni i jeść surowego mięsa , więc drapieżnictwo nie jest wpisane w moją naturę. 2. Nie leci mi ślinka na widok surowych ziemniaków. wniosek : Roślinożerność także nie jest wpisana w naturę człowieka. Chyba ziemniakożerność.
_________________ Żyć tak, aby cierpienia bylo jak najmniej.
|
Pt mar 11, 2005 21:10 |
|
 |
Agniulka
Dołączył(a): Śr lut 11, 2004 20:26 Posty: 3027
|
zwierze napisał(a): Chyba ziemniakożerność.
Soja i tym podobne w surowej postaci tym bardziej mnie nie rusza, więc chyba twoja teoria z zaplanowanym dla nas przez naturę pobieraniem z tegoż źródła białka nie jest zbyt trafiona
_________________ TE DEUM LAUDAMUS !
|
Pt mar 11, 2005 21:15 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
zwierze napisał(a): baranek napisał(a): Dzisiaj także żyją plemiona, które odżywiają się świeżutkim mięskiem - a dokładniej krwią. Nie wiedziałem, że krew to szczególna postać mięsa. Krew , podobnie jak mięso, jest rodzajem tkanki zwierzęcej. zwierze napisał(a): baranek napisał(a): 1. Nie mam ochoty zagryźć świni i jeść surowego mięsa , więc drapieżnictwo nie jest wpisane w moją naturę. 2. Nie leci mi ślinka na widok surowych ziemniaków. wniosek : Roślinożerność także nie jest wpisana w naturę człowieka. Chyba ziemniakożerność.
A ziemniaki nie są roślinką??
|
Pt mar 11, 2005 21:41 |
|
 |
zwierze
Dołączył(a): Wt gru 14, 2004 9:22 Posty: 228
|
baranek napisał(a): Krew , podobnie jak mięso, jest rodzajem tkanki zwierzęcej. Wiem, że jest. Czepiłem sie tego zdania: "świeżutkim mięskiem - a dokładniej krwią". baranek napisał(a): A ziemniaki nie są roślinką? Są. Mech też jest rośliną, i co z tego?. Gdzie powiedziałem, że każda roślina jest dla nas smakołykiem?
_________________ Żyć tak, aby cierpienia bylo jak najmniej.
|
Pt mar 11, 2005 22:02 |
|
 |
Agniulka
Dołączył(a): Śr lut 11, 2004 20:26 Posty: 3027
|
Jak już wspominałam - jedyną roślinką powodującą u mnie ślinienie się, jest cytryna. Widocznie jestem cytrynożercą
_________________ TE DEUM LAUDAMUS !
|
Pt mar 11, 2005 22:05 |
|
 |
zwierze
Dołączył(a): Wt gru 14, 2004 9:22 Posty: 228
|
Agniulka napisał(a): Soja i tym podobne w surowej postaci tym bardziej mnie nie rusza, więc chyba twoja teoria z zaplanowanym dla nas przez naturę pobieraniem z tegoż źródła białka nie jest zbyt trafiona Soja i podobne? Mówię np. o owocach, warzywach, roślinach strączkowych i ziarnach.
_________________ Żyć tak, aby cierpienia bylo jak najmniej.
|
Pt mar 11, 2005 22:07 |
|
|
|
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków Nie możesz odpowiadać w wątkach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników
|
|