Autor |
Wiadomość |
ToMu
Dołączył(a): Cz kwi 14, 2005 9:49 Posty: 10063 Lokalizacja: Trójmiasto
|
Dextimus
Skoro sobór zezwolił, to znaczy, że MOŻNA celebrować twarzą do ludzi, i nie ma obowiązku celebrowania wg rytu trydenckiego. Szczerze mówiąc, poza kaplicami (np. Jasna Góra) gdzie nie ma możliwości postawienia ołtarza twarzem do ludzi - nie spotkałem się z mszą odprawianą tyłem do ludzi.
Co więcej - w mojej rodzinnej parafii nadal stoi stary, przedsoborowy ołtarz. Stoi sobie. A przed nim stoi ołtarz posoborowy, przy którym odprawia się zawsze mszę.
Czy to źle  Oczywiście, że nie. Skoro ZEZWOLONO na odprawianie w ten sposób - to można.
Podtrzymuję to, co napisałem: przy wariancie, gdy ołtarz jest przystosowany do odprawiania przodem do ludzi nie jest wykonalne, aby na tym samym ołtarzu było tabernakulum.
_________________ Wiara polega na wierzeniu w to, czego jeszcze nie widzisz. Nagrodą wiary jest zobaczenie wreszcie tego, w co wierzysz. (św. Augustyn z Hippony)
Było, więc jest... zawsze w Bożych rękach - blog | www
|
Cz maja 11, 2006 17:19 |
|
|
|
 |
etniczna
Dołączył(a): So kwi 22, 2006 19:22 Posty: 60
|
 Re: Pytania
iduodu napisał(a): I jeszcze jedno. Nie mogę zrozumieć, dlaczego podczas adoracji Najświętszego Sakramentu czasami Kościół aprobuje postawę stojąca lub siedzącą ( nie mówię o tych wiernych, dla których postawa klęcząca jest trudna lub wręcz niemożliwa).
Mnie jak adoracja jest długa taka postawa bardzo rozprasza. Sądze zę optymalne jest klęczenie na piętach, a najlepiej na specjlanych klęcznikach-poddupkach. Albo na takich tradycyjnych kościelno-ławkowych, kieyd własciwie jetsd tro bardziej pozycja siedząca, tylko z kolanymi opartymi o ławkę...Tak najwyogdniej, a jednocześnie z szacunkiem
|
Pt maja 12, 2006 22:11 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
 Re: Pytania
etniczna napisał(a): Tak najwyogdniej
A słyszałaś o chrześcijańskim umartwianiu się?
Taką niewygodę można ofiarować Panu Jezusowi w jakiejś intencji.
|
Pt maja 12, 2006 22:17 |
|
|
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
ToMu napisał(a): Szczerze mówiąc, poza kaplicami (np. Jasna Góra) gdzie nie ma możliwości postawienia ołtarza twarzem do ludzi - nie spotkałem się z mszą odprawianą tyłem do ludzi. Zapraszam do Bytomia do kościoła Ducha św. http://pl.wikipedia.org/wiki/Ko%C5%9Bci ... _w_Bytomiuzdjęcia wnętrza: http://tradycja.org/ducha.htmlZ tego, co wiem, ks. Tadeusz Kwiecień MIC w domu zakonnym w Rzepiskach koło Zakopanego też odprawia przodem do tabernakulum. Niedawno ktoś na Forum Frondy pisał, że ta "zaraza" się rozszerza i w jakiejś parafii we Wrocławiu tez zaczęto poranną Mszę odprawiać "tyłem" przy jednym z bocznych ołtarzy. ToMu napisał(a): Co więcej - w mojej rodzinnej parafii nadal stoi stary, przedsoborowy ołtarz. Stoi sobie. A w mojej nie stoi. Oficjalna wersja brzmi, że korniki go zjadły. Ciekawe tylko, ze w sąsiedniej parafii też nie stoi. I też winne są korniki. W całym dekanacie korniki pozżerały wszystkie "stare" ołtarze w tym samym czasie. Jakaś epidemia, czy cuś? Na szczęście balaski są żelazne, więc korniki ich nie ruszyły. Proboszcz przy okazji niedawnego remontu chciał je wyręczyć i pozbyć się balasek, ale na razie niezrozumiałe (dla Niego) przywiązanie wiernych do klękania przy Komunii świętej Mu na to nie pozwoliło :) W zeszły piątek podczas Mszy świętej, przed Komunią św. jakieś półtora metra od proboszcza na świeżo wyremontowanej posadzce prezbiterium wylądował z hukiem spory kawałek pękniętego szklanego żyrandola. Ciekawe, czy celebrans obmyślał wtedy ponownie sposób na przekonanie wiernych do pozbycia się balasek? ;-) ToMu napisał(a): A przed nim stoi ołtarz posoborowy, przy którym odprawia się zawsze mszę. którego to ołtarza Sobór nie kazał postawić :) ToMu napisał(a): Podtrzymuję to, co napisałem: przy wariancie, gdy ołtarz jest przystosowany do odprawiania przodem do ludzi nie jest wykonalne, aby na tym samym ołtarzu było tabernakulum.
A ja tylko przypomnę, ze Sobór NIE NAKAZAŁ odprawiania "przodem do ludu". Nie nakazał również wstawiania stołów przed ołtarze. Z czego wynika logiczny wniosek, że tam, gdzie się NIE DA odprawiać przy ISTNIEJĄCYM ołtarzu "przodem do ludu", powino się odprawiać "przodem do tabernakulum". Tak właśnie, jak to się do dziś czyni na Jasnej Górze. W CAŁKOWITEJ ZGODZIE Z PRZEPISAMI LITURGICZNYMI.
|
Pn maja 15, 2006 10:36 |
|
 |
Leszek, Jan
Dołączył(a): N sie 01, 2004 6:57 Posty: 2427
|
Cytuj: Niedawno ktoś na Forum Frondy pisał, że ta "zaraza" się rozszerza i w jakiejś parafii we Wrocławiu tez zaczęto poranną Mszę odprawiać "tyłem" przy jednym z bocznych ołtarzy. Przybocznych ołtarzach nie ma zazwyczaj ołtarzy posoborowych. Nie jest więc do jakiś powrót do odprawiania "tyłem". Cytuj: A ja tylko przypomnę, ze Sobór NIE NAKAZAŁ odprawiania "przodem do ludu". Nie nakazał również wstawiania stołów przed ołtarze. Z czego wynika logiczny wniosek, że tam, gdzie się NIE DA odprawiać przy ISTNIEJĄCYM ołtarzu "przodem do ludu", powino się odprawiać "przodem do tabernakulum". Tak właśnie, jak to się do dziś czyni na Jasnej Górze. W CAŁKOWITEJ ZGODZIE Z PRZEPISAMI LITURGICZNYMI.
Sobór Watykański II nie miał zamiaru podawać szczegółowych przepisów liturgicznych, bo nie takie jest zadanie soboru.
|
Pn maja 15, 2006 10:47 |
|
|
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
Leszek, Jan napisał(a): Sobór Watykański II nie miał zamiaru podawać szczegółowych przepisów liturgicznych
Wywalenie starego ołtarza i wstawienie w jego miejsce - NOWEGO, to jest dla ciebie SZCZEGÓŁ ???!!!
|
Pn maja 15, 2006 11:01 |
|
 |
Leszek, Jan
Dołączył(a): N sie 01, 2004 6:57 Posty: 2427
|
Ja nie piszę o czymś, że jest szczegółem mało ważnym, ale o tym, że Sobór Watykański II podał tylko ogólne wskazania co do zmian w liturgii, natomiast odpowiednie instrukcje, zatwierdzone przez Papieża, zostały później sporządzone i wprowadzone w życie.
|
Pn maja 15, 2006 11:05 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
Leszek, Jan napisał(a): natomiast odpowiednie instrukcje, zatwierdzone przez Papieża, zostały później sporządzone i wprowadzone w życie.
A która z nich NAKAZYWAŁA odprawianie "przodem" i NAKAZYWAŁA wstawienie nowego ołtarza "ludowego"? Bo jakoś nie chce mi się wierzyć, że w praktycznie wszystkich JUŻ ISTNIEJĄCYCH WTEDY kościołach na całym świecie, proboszczowie z własnej i nieprzymuszonej woli, wywalili kupę pieniędzy na "dostosowanie"? Dlaczego nie postąpiono tak, jak na Jasnej Górze, albo w Bytomiu u św. Ducha, gdzie NIE WSTAWIONO żadnego stołu przed ołtarz i PO DZIŚ DZIEŃ odprawia się przodem do Pana Boga?
Odpowie mi ktoś MERYTORYCZNIE na to pytanie?
|
Pn maja 15, 2006 11:15 |
|
 |
Leszek, Jan
Dołączył(a): N sie 01, 2004 6:57 Posty: 2427
|
Wierzyć może ci się nie chcę (ach, to lenistwo), ale nowy obrzadek Mszy świętej został z entuzjazmem przyjęty na całym świecie. Niezadowolone były z tego tylko bardzo nieliczne, wręcz niszowe, ugrupowania, jak lefebryści, którzy zerwali z Kościołem, czy jak tradycjonaliści (w Polsce np. Christianitas), którzy są w Kościele, ale w praktyce odrzucają odnowioną liturgię oraz soborowe i posoborowe nauczanie Kościoła.
|
Pn maja 15, 2006 12:15 |
|
 |
iduodu
Dołączył(a): Pt sie 05, 2005 7:31 Posty: 555
|
Nie chodzi o odrzucenie nowej liturgii, tylko o zanik poczucia sakrum.
|
Pn maja 15, 2006 12:19 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
Leszek, Jan napisał(a): Wierzyć może ci się nie chcę (ach, to lenistwo), ale nowy obrzadek Mszy świętej został z entuzjazmem przyjęty na całym świecie.
A jaki ma związek nowy ryt z moim pytaniem?
Gdzie w Mszale Rzymskim z 1970 r. znajduje się NAKAZ odprawiania "przodem do ludu" albo NAKAZ wstawiania "ołtarza ludowego" do prezbiterium JUŻ ISTNIEJĄCEJ świątyni?
Z tym "entuzjazmem" to bym też zbytnio nie przesadzał. Nieżyjący już o. Dr Stanisław Rymarz OFMCap. opowiadał mi ongiś, jak to w Bytomiu nie dość "rozentuzjazmowanym" proboszczom kuria przydzielała "wikarych-entuzjastów", którzy starali się ludowi wiernemu wyperswadować przywiązanie do "tradycyjnych form pobożności".
Ciekawy opis "entuzjazmu" podaje nam o.Piecuch:
Czterdzieści lat temu odprawiałem Mszę św. z abp. Ignacym Tokarczukiem, wtedy profesorem KUL. To była moja pierwsza Msza po polsku. Gdy ludzie usłyszeli “W imię Ojca i Syna”, a potem “Pan z wami”, na znak protestu wyszli z kościoła. Wszyscy. Zostaliśmy sami.
i dalej pisze: Ci sami ludzie przychodzili potem z radością na Mszę po polsku. Nic dziwnego, że przychodzili, skoro "do wyboru" mieli wyłącznie Msze św. w nowym rycie. Może nam wyjaśnisz, przeciwko czemu protestowali ci ludzie wychodząc z kościoła? Gdy w diecezji Campos po odsunięciu na emeryturę bpa Antoniego de Castro Mayer, w latach 80-tych usuwano (przy wydatnej pomocy wzywanej przez kurię policji) "nierozentuzjazmowanych" proboszczów, sytuacja wyglądała identycznie.
No i nie zapominajmy o dwóch słynnych "entuzjastach" Nowego Rytu - świętym Józefie Marii Escriva de Balaguer i świętym Piusie z Pietrelciny (który co prawda nie dożył do 1969 r., ale odmówił nawet korzystania z MR 1965 i do końca życia pozostał przy MR 1962.
I na koniec jeszcze jedno pytanie - dlaczego nowobudowane kościoły przypominają dzisiaj loże masońskie?
http://breviarium.blogspot.com/2006/05/ ... purze.html
I co robi ten pterodaktyl podwieszony nad stołem operacyjnym w tej hali zbornej?
|
Pn maja 15, 2006 12:51 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
Leszek, Jan napisał(a): czy jak tradycjonaliści (w Polsce np. Christianitas), którzy są w Kościele, ale w praktyce odrzucają odnowioną liturgię oraz soborowe i posoborowe nauczanie Kościoła.
Uważam się za tradycjonalistę (byłem jedym z inicjatorów uruchomienia we Wrocławiu trydenckiej mszy indultowej). Mogę mówić tylko za siebie, ale:
- to nieprawda, że "w praktyce" odrzucam odnowioną liturgię. na czym to "w praktyce" ma polegać, skoro w każdą niedzielę i święto, a jak daję radę to częściej jestem na "nowej mszy"?
- to nieprawda, że odrzucam soborowe nauczanie Kościoła
- to nieprawda, że odrzucam posoborowe nauczanie Kościoła
z tego co wiem, to moje poglądy są w dużym stopniu zbieżne z poglądani większości ludzi skupionych wokół Christianitas.
Skąd więc takie nieuprawnione uogólnienia? [/url]
|
Pn maja 15, 2006 12:55 |
|
 |
iduodu
Dołączył(a): Pt sie 05, 2005 7:31 Posty: 555
|
Nie jestem tradycjonalistką.
Znam de facto tylko liturgię posoborową.
Na Mszy św. w rycie trydenckim byłam tylko raz.
Jako praktykujący katolik przyjmuję całościowo naukę Matki Kościoła.
Ale nadal pewnych rzeczy nie rozumiem.
Nie rozumiem podchodzenia do Chrystusa po kumpelsku.
Nie rozumiem wychodzenia "na przeciw" wiernym minimalizującego cześć nalezną Panu.
Kościól to dom Boży, a nie dom ludu (tak mi się wydaje) i to Bóg jest w nim najważniejszy, Bóg obecny pod postacią chleba.
|
Pn maja 15, 2006 13:34 |
|
 |
Bob421
Dołączył(a): Wt sty 03, 2006 19:44 Posty: 190
|
Dextimus! Ty czepiasz się takich drobnostek i takich szczegółów, że aż głowa boli! Przeciez tak msza wygląda też ze względów praktycznych lepiej! Ludzie mają kontakt wzrokowy z kapłanem i widzą, co się dzieje na ołtarzu.
Czy myślisz, że jakby nie było jakiegoś nakazu, to 700 000 tys. katolików AKURAT PO SOBORZE, A TAK, ŻEBY BYŁO ŚMIESZNIEJ UMIEŚCIŁO SE W SWOICH KOŚCIOŁACH - jak to mówisz nie mając szacunku do miejsca sprawowania NAJŚWIĘTSZEJ OFIARY - "stół"? Odprawianie tyłem do Boga, przepraszam bardzo, ale jak na ołtarzu już jest Pan to kapłan dalej odprawia tyłem do Boga?
Człowieku, odnoszę wrażenie, że przepuszczasz komara przez sito, a wielbłąda puszczasz wolno!
|
Pn maja 15, 2006 22:40 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
Bob421 napisał(a): Dextimus! Ty czepiasz się takich drobnostek i takich szczegółów, że aż głowa boli! Przeciez tak msza wygląda też ze względów praktycznych lepiej! Ludzie mają kontakt wzrokowy z kapłanem i widzą, co się dzieje na ołtarzu.
Tak. Wszak wszyscy wiedzą, że kontakt wzrokowy z kapłanem jest najważniejszy we Mszy. A całe pokolenia chrzescijan czekały z utęsknieniem na ten przełomowy moment, gdy będę mogli zobaczyć na własne oczy co się dzieje na ołtarzu. Dzięki Bogu teraz jest "ze względów praktycznych lepiej". Uff, co za ulga.
|
Pn maja 15, 2006 23:05 |
|
|
|
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków Nie możesz odpowiadać w wątkach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników
|
|