Autor |
Wiadomość |
*Julka*
zbanowana na stałe
Dołączył(a): N wrz 21, 2008 10:05 Posty: 1111
|
 krzyż mnie przygniata
Mój krzyż ostatnio rozwala mnie psychicznie. Całkowicie , na łopatki.
Powoli zamieniam się w istotę bez nadziei i na tyle rozwaloną psychicznie,że wysiadam. Skutki są takie: frustracja,agresja na wszystko i wszystkich, non stop płacz i niemożliwość wytrzymania ze sobą i życiem.
Nie wspomnę o tym,że już trwanie przy Bogu jest wtedy baaaardzo trudne.
Mnie się niestety nie udało. Wydawało mi się,że tym razem się uda, ale totalnie czuję się przygnieciona. Nie podniosę tego. Prosiłam o to Boga,ale na razie moja prośba chyba czeka w recepcji Niebios.
Tyle,że ja wysiadam. totalnie. i nawet nie ma kto tego wysłuchać.
nie wiem jak tak dalej pociągnę,ale czuję,że jak tak dłużej pójdzie to albo ze złości i frustracji i smutku zatłukę kogoś albo siebie. słowo daje.
|
Pn sie 24, 2009 23:30 |
|
|
|
 |
Ela G.
Dołączył(a): Śr sie 19, 2009 9:44 Posty: 281
|
Julcia nie chcem Cie bardziej dolowac ale z tego co piszesz to albo masz porzadna chandre albo to oznaki depresji najlepsza tada wybrac sie do specjalisty ale na poczatek do rodzinnego po receopte i moze tez pomoze. przepraszam.
|
Pn sie 24, 2009 23:39 |
|
 |
*Julka*
zbanowana na stałe
Dołączył(a): N wrz 21, 2008 10:05 Posty: 1111
|
to,że mam depresje to wiem. żadna nowość. kwestia,że do psychologa nigdy nie pójdę. wystarczy mi stresów i zmarnowanych dni w jednym życiu.
|
Pn sie 24, 2009 23:40 |
|
|
|
 |
Ela G.
Dołączył(a): Śr sie 19, 2009 9:44 Posty: 281
|
tylko ze specjalista moze byc ostatnia deska ratunku dla ludzi z depresja.
historia mojej kolezanki jej mama cierpi na depresje lekarz ktory ja leczyl kazal miec sporo gromadke dzieci zeby miala zajecie w sumie jest ich piecioro. jej mamie nadal zdarzaja sie napady ale z tego co mi mowila zadsze i z mniejsza juz sila. bieze talbetki bo to chyba podstawa w takim stanie choroby ale maja wokol siebie kachajacych pomocnych ludzi latwiej jest sie samemu oczywiscie przy ich wsparciu uporac z problemem jakim jest deprasja. wiadomo ze z tego raczej na 100% nie mozna sie wyleczyc ale zawsze jest inaczej niz byc z tym samemu. przepraszam
|
Pn sie 24, 2009 23:55 |
|
 |
WIST
Dołączył(a): Pt lis 17, 2006 18:47 Posty: 12979
|
Julko mam do Ciebie pytanie, czy korzystałaś już z pomocy psychiatry/psychologa i okazało się to nieskuteczne, czy po prostu nie pójdziesz bo masz swoje powody np. strach, czy przekonanie że to "siara"?
_________________ Pozdrawiam
WIST
|
Wt sie 25, 2009 0:38 |
|
|
|
 |
*Julka*
zbanowana na stałe
Dołączył(a): N wrz 21, 2008 10:05 Posty: 1111
|
może nie ze strachu,ale stresu i zamieszania, a także finansowo nie mogę sobie na to pozwolić, bo ani nie mam pieniędzy, a moi rodzice tym bardziej( z tym,że jakby usłyszeli,że mam depresje,czy inne problemy to by popukali się w czoło i wyśmiali -jak zwykle).
no i jakoś nie mam przekonania ,że mi to pomoże.
po za tym rozmowy typu " słońce świeci, będzie dobrze, uśmiechaj się,patrz są przereklamowane.
|
Wt sie 25, 2009 0:52 |
|
 |
WIST
Dołączył(a): Pt lis 17, 2006 18:47 Posty: 12979
|
Julko
Z tego co wiem to można iść do psychologa za darmo, wpierw jednak psychiatra przeprowadzić musi rozmowę i dać skierowanie.
To przykre, bo rodzicie winni być jednak bardziej wyrozumiali.
Mówiąc szczerze, że brak Ci przekonania, to mnie nie dziwi. Podobnie nie dziwi mnie że masz wątpliwości i pomimo trudnej sytuacji, nie chcesz skorzystać z tej pomocy.
Co do tych rozmów, to co prawda jeszcze u psychologa nigdy nie byłem, ale po kursie psychologii na studiach doceniam bardzo tą formę pomocy, uważam że może skutecznie dać nadzieję na zmiany i wyjaśnić powody takich stanów jakie np. Ty przeżywasz. Dlatego też sądzę że za dużo naoglądałaś się filmów, lub szukasz wymówki, co też rozumiem i uważam za bardzo prawdopodobne. Nikt Ci nie powinien wmawiać że słońce świeci, będzie fajnie, tak robią co najwyżej bezsilni i mało doświadczeni znajomi, bo nic innego nie mogą wymyślić. Psycholog nie bawi się w takie rzeczy, tylko docieka skąd problem pochodzi, określa go i proponuję metodę leczenia.
Ale nie oceniam Cie, nie robię Ci tu wyrzutu, po prostu psycholog jest tą opcją z której nie skorzystałaś jeszcze, a to co przeżywasz kwalifikuje się do tego typu pomocy.
Nie masz przekonania, ale czy możesz coś stracić? Jeśli możesz zyskać, a nic nie tracisz, to logicznym zachowaniem jest spróbować, miast nie próbować bo nie masz przekonania że to nie pomoże. Rozumiem że poza logiką wchodzą w to uczucia, zrezygnowanie itd. ale w tej chwili pozwalasz twojej chorobie decydować o Tobie.
Powiem tak, powinnaś się rejestrować i iść, lepszej pomocy nie zaoferuje Ci chyba nikt. Możesz odmówić, szukać sobie powodów, nie zdziwi mnie to, bo ludzie jak słyszą o psychologu to się bronią rękami i nogami, choć są w tragicznej sytuacji. Jak bolą nas zęby to idziemy do dentysty, jak mamy depresję to się wstydzimy iść do psychologa. Jest to dziwne i nieuzasadnione. Ot taki absurd, jedyne co pozostało wykorzystać i co może pomóc, jest zarazem opcją niezwykle trudną do przyjęcia, powody można mnożyć w setkach, nie ważne że jest nadzieja na wyleczenie. Jeśli chcesz aby to się skończyło to Ty musisz zrobić pierwszy krok, a jeśli wolisz się upierać to sama się skazujesz na dalsze bytowanie w takim stanie i niepotrzebnie się oszukujesz.
_________________ Pozdrawiam
WIST
|
Wt sie 25, 2009 2:06 |
|
 |
*Julka*
zbanowana na stałe
Dołączył(a): N wrz 21, 2008 10:05 Posty: 1111
|
WIST, i co mam się spowiadać z życia jakiejś obcej babie/facetowi ,który najpierw powie mi to,co oczywiście wiem ( przyczyny depresji) i zaleci mi jakieś tabletki po których będę spać i będę otępiała . a poza tym będzie mi wmawiać,że życie jest piękne i że warto żyć. tyle to i ja wiem. a skąd wiem takie rzeczy? mam paru znajomych,którzy korzystali z takich " pomocy" i albo się zabili albo do tej pory trwają w takiej depresji.
|
Wt sie 25, 2009 11:12 |
|
 |
WIST
Dołączył(a): Pt lis 17, 2006 18:47 Posty: 12979
|
Julko to jest konkret z mojej strony, jeśli nie chcesz to ja Cie ani nie przekonam, a tym bardziej nie zmuszę. Z doświadczenia wiem jak trudno jest kogo przekonać do pójścia. Jest to najrozsądniejsze wyjście, ale zawsze jest jakieś ale... Dopóki będziesz tak myśleć jak tu zaprezentowałaś będzie tylko gorzej.
A co do środków farmakologicznych, jeśli ktoś ich potrzebuje to je otrzymuje, więc naprawdę nie ma się co oburzać. Nie jest powiedziane że Ty tez takowe dostaniesz. A jeśli nawet nie wiem czy depresja jest lepszym stanem niż otępienie, o ile w ogóle będzie miało ono miejsce.
_________________ Pozdrawiam
WIST
|
Wt sie 25, 2009 12:19 |
|
 |
r4dz10
Dołączył(a): Śr lut 25, 2009 17:05 Posty: 1061
|
nie znam się na tych sprawach, ale ja bym poszukał przyczyn/y Twojego stanu i je wyeliminował.
_________________ "Jedynym dowodem na to, że istnieje jakaś pozaziemska inteligencja, jest to, że się z nami nie kontaktują." - Albert Einstein
|
Wt sie 25, 2009 12:54 |
|
 |
Owieczka_in_black
Dołączył(a): Śr maja 02, 2007 9:41 Posty: 1728
|
Julka, szansa, że wyjdziesz z tego sama jest praktycznie nikła. Idz do psychiatry, nie bój się, że będzie Ci gadał bzdury, jesli jest dobrym psychiatrą to wie, że najgorszą krzywdę jaką można zrobić człowiekowi w depresji, to kazać mu wziąć się w garść i relkamować jaki świat jest piękny. Takim tekstem człowieka w depresji można jedynie dobić!!! Bo to nie jest kwestia wzięcia się w garsc, a choroby, z którą trzeba walczyć, ciężko walczyć.
Nie rozumiem, Julko, rozterek finansowych, po pierwsze mozesz iść na Kasę chorych i nie musisz płacić za wizytę, do psychiatry idziesz bez skierowania, czyli oszczedzasz sobie zbędnych ceregieli. Jedyna kwestia to wykupienie leku, ale to już nie są zadne wielkie sumy. Co do leków nie powodują one otępienia, tylko stawiają Cię na nogi, zaczyna Ci sie chcieć, zaczyna byc łatwiej, zaczynasz być taka, jak kiedyś.
Poza tym istnieje takie zjawisko jak depresja chemiczna i niekoniecznie musi mieć podłoże w psychice, czy przeszłych wydarzeniach.
Julko, może masz kogoś, kogo mogłabyś poprosić o pomoc, żeby Cię wspierał, zaprowadził do lekarza itp. bo samej jest bardzo ciężko.
_________________ Za snem tęskniąc pisarz przytula butelkę,
Tak, jakby spirytus mógł mu dodać ducha.
Słowa - kiedyś wielkie - stały się niewielkie;
Choćby wykrzyczanych - mało kto dziś słucha.
/Jacek Kaczmarski/
|
Wt sie 25, 2009 14:08 |
|
 |
pedziwiatr
Dołączył(a): Cz paź 02, 2003 20:44 Posty: 3436
|
Nie znam realiów polskich w tym względzie, ale czy rzeczywiście trzeba zaczynać od psychologa lub psychiatry? Wydaje mi się, że powinnaś najpierw zwrócić się do swojego lekarza rodzinnego i przedstawić mu objawy. Nie myślę, że będzie on od Ciebie żądał "spowiedzi" jak to nazwałaś. I nie możesz się dołować z powodu tego, że cierpisz na depresję, bo robi się wtedy błędne koło.
_________________ Oto wyryłem cię na obu dłoniach. *** W swej wszechmocnej miłości BÓG ma zawsze przygotowane dla Ciebie wsparcie i pomoc na tyle, na ile tego potrzebujesz.
|
Wt sie 25, 2009 14:39 |
|
 |
*Julka*
zbanowana na stałe
Dołączył(a): N wrz 21, 2008 10:05 Posty: 1111
|
a nie można iść bez skierowania? głupio mi prosić rodzinnego, potem będzie się na mnie dziwnie patrzeć ..
|
Wt sie 25, 2009 18:14 |
|
 |
pedziwiatr
Dołączył(a): Cz paź 02, 2003 20:44 Posty: 3436
|
Nie wiem, czy pytanie skierowałaś do mnie, czy do kogoś innego, ale ja pisząc o rodzinnym, nie miałam na myśli uzyskania skierowania. Lekarz rodzinny powinien wystarczyć, bo nie chodzi tu o jakieś sesje terapeuteczne a o leczenie farmakologiczne. Przynajmniej w Kanadzie tak to pracuje.
I jeszcze jedno, lekarz nie patrzy, a przynamniej nie powinien patrzeć "dziwnie" na swego pacjenta. Jeśli to robi, to znaczy, że minął się z powołaniem.
Zyczę odwagi 
_________________ Oto wyryłem cię na obu dłoniach. *** W swej wszechmocnej miłości BÓG ma zawsze przygotowane dla Ciebie wsparcie i pomoc na tyle, na ile tego potrzebujesz.
|
Wt sie 25, 2009 18:35 |
|
 |
Rojza Genendel
Dołączył(a): Cz lip 26, 2007 17:46 Posty: 2030
|
pedziwiatr napisał(a): Nie znam realiów polskich w tym względzie, ale czy rzeczywiście trzeba zaczynać od psychologa lub psychiatry? Wydaje mi się, że powinnaś najpierw zwrócić się do swojego lekarza rodzinnego i przedstawić mu objawy. Nie myślę, że będzie on od Ciebie żądał "spowiedzi" jak to nazwałaś. I nie możesz się dołować z powodu tego, że cierpisz na depresję, bo robi się wtedy błędne koło.
Odradzam. Większość lekarzy rodzinnych to TOTALNI IGNORANCI w tym zakresie wiedzy, przepiszą procha i na tym koniec.
Julka, idź do psychiatry, skieruje cię do psychologa lub na terapię grupową. NFZ to refunduje.
_________________ Jestem panteistką. "Nasze ciała są zbudowane z pyłu pochodzącego z gwiazd (...) Jesteśmy dziećmi gwiazd, a gwiazdy są naszym domem. Może właśnie dlatego zachwycamy się gwiazdami i Drogą Mleczną." (Carl Sagan)
|
Wt sie 25, 2009 19:29 |
|
|
|
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków Nie możesz odpowiadać w wątkach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników
|
|