Quantcast
Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest So sie 30, 2025 6:08



Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 16 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
 Trudności w komunikacji w pracy 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Cz sie 12, 2004 15:17
Posty: 1998
Post Trudności w komunikacji w pracy
Mam zaplanowaną wizytę u psychologa pracy za dwa tygodnie, ale do tego czasu chciałabym uzyskać porady forowiczów, w sprawie jak nawiazać kontakt z klientem. Podpisano mi kolejną umową, ale z zastrzeżeniem, że jak nie nauczę się rozmawiać z klientami to będzie to umowa ostatnia. W rozmowie z klientami mam problemy a do tego dochodzi to, że te rozmowy z klientami odnoszą się nie tylko do pracy, ale to całkiem szerokiego życia społecznego.
Jak mam wytrzymać w pracy w której dużo dyskutuje się o polityce i najeżdża na Kościół? Jak spełnić oczekiwania pracodawcy, by rozmawiać z klientami? Dodam że współpracownicy i szefowie pytali mnie o mój stosunek do kwestii in vitro, krzyży w miejscach publicznych, molestowania przez duchownych i przyznawałam się do tego ze jestem wierząca, ale niechętnie wdaję się w takie dyskusje, bo zakładam, że wiara to sprawa osobista a dyskusja z przeciwnikami wiary jest jałowa i bezskuteczna. A one oczekują bym z nimi dyskutowała bo skoro "weszłam między wrony, mam krakać jak one".
Jak poradzić sobie z tym problemem w pracy? Co czynić, by nawiązać zgodnie z oczekiwaniami pracodawcy kontakt z klientem?


Pn lip 05, 2010 20:05
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sie 11, 2009 12:34
Posty: 837
Lokalizacja: mazowsze
Post Re: Trudności w komunikacji w pracy
a co to za praca ?

_________________
1 KOR 13


Pn lip 05, 2010 20:51
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz sie 12, 2004 15:17
Posty: 1998
Post Re: Trudności w komunikacji w pracy
aha, pracuję w biurze rachunkowym.


Wt lip 06, 2010 4:41
Zobacz profil
Post Re: Trudności w komunikacji w pracy
Ja mogę Ci tylko odpowiedzieć z pozycji klienta :)
Oczekuję zawsze kompetentnych, merotorycznych odpowiedzi, wytłumaczenie zagadnienia - ale nie zagadania wielością informacji.
Kilent potrzebuje czasu na analizę, przetworzenie podanych informacji, więc nawał podany w jednej odpowiedzi deprymuje i rozprasza.
Odpowiedzi musisz udzieleć zwięźle, ale jednoczesnie wyczepująco wyjasniając dane zagadnienie.
Żwięźle, nie znaczy suche, krótkie, pozostawiające w kliencie uczucie niedosytu otrzymanych informacji.
Nie zagadać, nie szczędzić pełnych wyczerpujących odpowiedzi, mieć stale cierpliwość.
I raczej winnaś ograniczyć rozmowy wykraczające poza zagadnienia branżowe - klienci i pracodawca mogą traktować te rozmowy jako marnowanie efektywnego czasu pracy.


Wt lip 06, 2010 10:18

Dołączył(a): Pt cze 18, 2010 11:21
Posty: 428
Post Re: Trudności w komunikacji w pracy
ja jak ide do biura rachunkowego..to oczekuje rzetelnych informacji
jak pani sie usmiecha to atmosfera od razu na poczatku jest lepsza..taka pani budzi zaufanie
zadaje pytanie...i pani odpowiada w bardzo prosty sposob tak abym zrozumiala...na temat ,ktory mnie interesuje
jak nie rozumiem zadaje pytania...i pani, usmiechajac sie , wciaz cierpliwie mi tlumaczy...
jestem zadowolona jak przedstawi mi kilka rozwiazan....
najwazniejsze ...abys traktowala klienta milo i serdecznie (czasami sie nie da :-( )
najwazniewjszy ....usmiech.....i wiedza


Wt lip 06, 2010 11:27
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lip 06, 2010 15:44
Posty: 13
Lokalizacja: Krakow/Gavle
Post Re: Trudności w komunikacji w pracy
Trzeba dyskutowac nawet z takimi, co atakuja nasz Kosciol, trzeba ich przekonywac, moze zrozumieja swoj blad. Nie boj sie dyskusji, Matka Boska na pewno bedzie z Toba w takich chwilach i bedzie Ci pomagala.


Wt lip 06, 2010 16:27
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt cze 18, 2010 11:21
Posty: 428
Post Re: Trudności w komunikacji w pracy
nieee...jak ide do biura rachunkowego to nie chce slyszec o kosciele, o ksiedzu...
na tematy religijne najlepiej nie rozmawiac


Wt lip 06, 2010 19:00
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz sie 12, 2004 15:17
Posty: 1998
Post Re: Trudności w komunikacji w pracy
Biedronka, też wolałabym w pracy nie rozmawiać na tematy religijne. Ale jest to takie dziwne biuro rachunkowe, gdzie z klientami rozmawiają o ksiądzu i kościele ale go oczerniają, krytykują, osmieszają. I mam problem jak poradzić sobie w takim wypadku w pracy.


Wt lip 06, 2010 19:40
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt cze 18, 2010 11:21
Posty: 428
Post Re: Trudności w komunikacji w pracy
to ich nie sluchaj
staraj sie wykonywac dobrze swoja prace...
hmmm ...bo moze byc tak, ze jesli bedziesz bronic swej religi, narobisz sobie nieprzyjaciol, atmosfera w pracy bedzie nieciekawa, i moga nawet cie zwolnic
niestety w dzisiejszych czasach ludzie religijni sa niemile widziani...:(
trzeba wybrac mniejsze zlo...powodzenia


Śr lip 07, 2010 11:22
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz sie 12, 2004 15:17
Posty: 1998
Post Re: Trudności w komunikacji w pracy
biedronka25 napisał(a):
to ich nie sluchaj
staraj sie wykonywac dobrze swoja prace...

Ja staram się w takie rozmowy nie włączać tylko zająć się pracą. To mają do mnie pretensje, że nie rozmawiam z nimi z klientami. Nie wiem jak rozwiązać ten problem, bo oni oczekują ode mnie, żebym rozmawiała z klientami także o sprawach nie związanych z pracą zawodową.


Śr lip 07, 2010 19:38
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt cze 18, 2010 11:21
Posty: 428
Post Re: Trudności w komunikacji w pracy
hmm...jesli musisz rozmawiac na inne tematy
to rozmawiaj o filmie, muzyce,..o mistrzostwach...i pogodzie


Cz lip 08, 2010 12:49
Zobacz profil
Post Re: Trudności w komunikacji w pracy
akacja, troche dziwne to twoje biuro. U mnie rozmowy na tematy polityczne i religijne sa praktycznie zabronione. A juz na pewno w kontaktach z klientami.


Cz lip 08, 2010 13:11

Dołączył(a): Cz sie 12, 2004 15:17
Posty: 1998
Post Re: Trudności w komunikacji w pracy
biedronka25 napisał(a):
hmm...jesli musisz rozmawiac na inne tematy
to rozmawiaj o filmie, muzyce,..o mistrzostwach...i pogodzie

Mam trudności z taką komunikacją, bo nie oglądam telewizji. Poza tym, gdy one narzucą jakiś temat, trudno mi jest włączyć do tego coś swojego, bo jestem zagadana.
Kamala napisał(a):
akacja, troche dziwne to twoje biuro. U mnie rozmowy na tematy polityczne i religijne sa praktycznie zabronione. A juz na pewno w kontaktach z klientami.

Wiem, że jest to troche dziwne te biuro. Ale pracują w nim same starsze panie, które mają swoje pasje. I mam sie dostosować. One chcą pozyskać klientów, by chętnie tu przychodzili właśnie dlatego że mogą sobie klienci w tym biurze trochę pogadać.
A ja firmę do prowadzenia otrzymam dopiero wtedy, gdy będą widzieli że nawiążę kontakt z klientem, bo inaczej może klient nie chcieć bym go prowadziła, skoro nie włączam się do rozmów.


So lip 10, 2010 8:19
Zobacz profil
Post Re: Trudności w komunikacji w pracy
Wiesz akacja, w takim razie chodzi o to, zeby klient dobrze sie czul u was. Na to jest jeden sposob: musisz zainteresowac sie klientem. Na poczatku to wymaga zmiany przyzwyczajen, szczegolnie u introwertykow, ale przydaje sie wszedzie (nie tylko w pracy).
Otoz wyobraz sobie, ze przyszedl do ciebie twoj stary znajomy, i chcesz sie dowiedziec, co u niego slychac. Zaloz (raczej slusznie), ze jego nie obchodzi, jaki ty masz humor, czy chorujesz, czy boli cie glowa, ale chcialby sobie pogadac. Czasami, kiedy ciebie lepiej pozna, moze zainteresuje sie np twoim zdrowiem, ale tak naprawde chce sie troche wygadac. I twoim zadaniem nie jest nawracanie go na jedynie sluszne poglady, ale wysluchanie, czasami przytakniecie, zapytanie...
Nie chodzi o to, zebys wypierala sie swoich pogladow. Zawsze mozesz wspomniec, ze na dana kwestie, moznaby spojrzec z innego punktu widzenia, ale twoim glownym zadaniem jest skupienie sie na kliencie, nawet jezeli nie ma on racji, ma zly humor i akurat dostal mandat.

Klient lubi, kiedy okazuje mu sie zainteresowanie, w miare mozliwosci takze prywatne, a nie tylko dotyczace jego bilansu.

Sprobuj, tylko poczatki sa trudne.


So lip 10, 2010 13:44
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt mar 17, 2009 18:36
Posty: 2041
Post Re: Trudności w komunikacji w pracy
u mnie w pracy też czasem są poruszane tematy na które mam inne zdanie. (nie z klientami na szczęście..) jeśli nie chce wdawać się w jałowe dyskusję poprostu się nie odzywam wtedy. Nie biore udziału, nie przytakuję, staram się być zajęta pracą:) Uważam że pracodawca wypytując Ciebie o sprawy poglądów na kwestie religijne był bardzo wścibski i nie fair. Ja w kontaktach z pacjentami (to trochę jak klienci) zawsze staram się coś pogadać sympatycznego ale nigdy na potencjalnie konfliktogenne tematy:) Zresztą nie chcę nawet znać ich poglądów żeby się do kogoś przypadkiem nie uprzedzić:)

_________________
Ania


N lip 11, 2010 20:06
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.   [ Posty: 16 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL