|
Strona 1 z 1
|
[ Posty: 5 ] |
|
Autor |
Wiadomość |
Dorotka
Dołączył(a): Śr wrz 01, 2004 19:05 Posty: 20
|
 Otoczenie...
W sumie to moze nie jest taki poważny temat,moze to ja jetsem zbyt wraziliwa? Zauwazyłam bardzo duze zmiany w moim otoczeniu,ale chyba gorsze.Albo to ja się zmieniam... Pewnie osoby,ktore znam z osiedla,zawsze były bardzo fajne. Mozna było pogadac o wszysktim.Czułam się z nimi w miarę dobrze.Jeździłam nawet z nimi na Oazę,po prostu to były w porządku osoby.Ale jak zaczęlismy dorstać,to juz mi cos nie pasowało,bo one były inne niz ja.Po prostu interesują je zupełnie inne rzeczy;nie raz obmawiają mnie(nie zaprzeczam,ze sama nie raz słałam kąsliwe uwagi...),czy moich znajomych,ktorzy też zyją innym zyciem.A przecież iedys tkaie rzeczy były nie do pomyslenia.Mam inne "myslenie",jesli tak sie wyraze,niz one.w tym sensie,ze chyba (tak sądzę)mam w sobie coś jeszcze z takiej sentymetnalnej osoby,zwracam uwage na piekno czy to przyrody,czy to literatury...Inaczej patrzę na zycie.Teraz nie za bardzo za sobą przepadamy...Te osóbki,niegdys tak wdzieczne,zaczęły przeklinać i pić,obracac się w nieciekawym srodowisku.Nie jest oczywiscie nie wiadomo,jak tragicznie,bez przesady.W sumie to próbowałm im cos tłuamczyć,ale teraz wolę się nie wtracac....
Tak skrotowo,co do powyzszego,mnie po prostu boli,ze niektorzy tak się zmieniają..Ja tez,oczywiscie,ale niektorzy na gorsze.Kiedys było inaczej,owszem,bylismy młodsi,ale mnie takie rzeczy do tej pory nie pociąśgają...Coraz cześciej dowaiduje sie,ze ci,ktorzy mnie otaczaja np.piją...To jest problem,trzba im pomagac,ale wiadomo,ze nie wszyscy są chetni....
Jakos tak dziwnie się czuję...Moze to ja jestem inna,bo oczekują od zycia cos wiecej?Nie mysle pic,czy palić,bo mam zapełnie rozne zainteresowania.Jeszcze się uczę.Ale widzę,jak brakuje mi kogos podobnego do mnie...Ze otacza mnie troszke takich osób...Nie moge spotkac kogos naprawde fajnego,w pelnym znaczeniu tego słowa....
Czy ja powinnam się zmienic??Bo moze nie tym zyciem zyję....
Na razie 
|
Pt wrz 03, 2004 12:06 |
|
|
|
 |
patrii
Dołączył(a): Wt paź 12, 2004 18:06 Posty: 66
|
Dziś dla wielu osób to co dobre, prawdziwe i piękne jest po prostu niemodne, głupie, bezsensu. Osób , które kierują się w życiu jakimiś wartościami jest mało (niestety  ), i łatwo się z nich wyśmiewać.
Takie zachowania można zauważyć na większości osiedli .Młodzież bezsensownie włócząca się po osiedlach w ciągu dnia, po nocach przesiadująca w pubach itd.
No bo w dzisiejszych czasach, żeby być na topie to przecierz trzeba chodzić na imprezy zakrapiane alkoholem  ,palić, zmieniać faceta tak często jak się tylko da.
Ale jaki to ma sens, bo ja niestety niewiem  . To nie ty się zmieniłaś tylko ludzie wokół ciebie i to na gorsze.  . I mam nadzieje, że nie bedziedziesz brała z nich przykładu. Napewno nie jesteś sama,osób podobnych do ciebie napewno nie brakuje, tylko ciężej ich zauważyć.
 . Życze powodzenia. 
|
Cz paź 21, 2004 15:33 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
Dorotko , ja kiedyś miałam podobny problem. A może... wciąż mam
Często słyszałam, że jestem " dziwna", albo "inna", chociażby dlatego, że nie palę, nie piję, nigdy też nie lubiłam dyskotek ... a jednak nie przeszkadzało mi to zawierać przyjaźni z osobami o całkowicie odmiennych poglądach . Raczej nigdy nie będzie tak, że będziemy lubiani przez wszystkich ludzi bez wyjątku.
Nie możemy kogoś oceniać na podstawie jego zachowania ... w wielu wypadkach jest to zachowanie na pokaz, będące krzykiem " zauważcie mnie, pomóżcie mi" . Nikt nie jest całkowicie zły. Dorotko, podkreślasz, że dla Ciebie pewne wartości są nadal ważne ( i dobrze), ale o zmianach zachodzących u kolegów piszesz w sensie negatywnym. A może warto spojrzeć na świat bardziej optymistycznie ? W każdym wydarzeniu możemy dostrzec pozytywne strony . Każdy człowiek wnosi w życie coś dobrego. Jeśli pomożemy mu to odkryć, zamiast koncentrować się na jego wadach, życie będzie piękniejsze także dla nas.
Czasami trzeba pozwolić komuś zbłądzić , aby odnalazł swoją drogę. Wtrącanie się , czyli przekonywanie inych że robią źle do niczego w pewnym okresie życia nie prowadzi. Bardziej działa przykład. Nawet, jeżeli Twoje dawne koleżanki nie chcą teraz z Tobą spędzać czasu, nie możesz się od nich całkowicie izolować .
No, chyba że wpadły w zło po uszy...... Ale z Twojego postu wynika , że " nie jest tak tragicznie". Nie kładzie się zgniłego jabłka obok zdrowych, aby i inne nie zostały zarażone.
Ale: człowiek zdrowy może przebywać w towarzystwie chorego, jeśli został zaszczepiony. W tym przypadku skuteczną szczepionką jest mocna wiara.
Sama Dorotko musisz zdecydować, czy jesteś w stanie komuś pomóc, czy kontakt z koleżankami może Ci zaszkodzić .
Z pewnością nie można rezygnować z dobrych wartości  i zmieniać się na gorsze w celu dostosowania do towarzystwa.
Podzielam zdanie Patrii- ludzi myślących podobnie nie brakuje. Dobro jest ciche, ale ostatnio dużo łatwiej ich odnaleźć .

|
Wt gru 07, 2004 17:56 |
|
|
|
 |
kwassu
Dołączył(a): Wt mar 28, 2006 17:12 Posty: 20
|
he mnie tez uwazaja za 'dziwaka" dlatego ze inaczej wygladam ,mam dla wielu dosc kontrowersyjne poglady itp. ale mi to wisi..nie pzrejmuje sie tym ilduzmi bo nic dla mnie nie znacza..znajdz sobie sooby ktore sa podobne do ciebie i tyle..
glupoty psize no ale nic..taki urok..
_________________ WHITE PROWD !
OI!
|
Wt mar 28, 2006 19:42 |
|
 |
Szkodnik
Dołączył(a): So lut 25, 2006 20:18 Posty: 88
|
patrii napisał(a): No bo w dzisiejszych czasach, żeby być na topie to przecierz trzeba chodzić na imprezy zakrapiane alkoholem  ,palić, zmieniać faceta tak często jak się tylko da. To się nazywa.... (cciiii cenzura nie śpi). Kiedyś paczką często robiliśmy ogniska. Zawsze było piwko(a) i była jedna osoba która nie piła, ani kropli. I zawsze bawiliśmy się świetnie. Ale myśmy w ogóle bardzo tolerancyjni byli. Skromnie rzecz ujmując  patrii napisał(a): Napewno nie jesteś sama,osób podobnych do ciebie napewno nie brakuje, tylko ciężej ich zauważyć. Ja! Ja! Wybierz mnie!  kwassu napisał(a): nie pzrejmuje sie tym ilduzmi I to jest pierwsza dobra rada. kwassu napisał(a): znajdz sobie sooby ktore sa podobne do ciebie i tyle. I to jest druga dobra rada. kwassu napisał(a): glupoty psize no ale nic..taki urok..
 Już Cię lubię!
Trzeba być sobą. Zawsze. I nie wolno sprzedawać swoich poglądów za czyjeś uznanie. No i dziwaki łączmy się! 
|
Śr kwi 05, 2006 22:32 |
|
|
|
|
|
Strona 1 z 1
|
[ Posty: 5 ] |
|
|
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków Nie możesz odpowiadać w wątkach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników
|
|