Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz cze 21, 2018 19:20



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 79 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
 New Age, nie jestem wyznawcą! ale coś mnie na to natknęło... 
Autor Wiadomość
Post Re: New Age, nie jestem wyznawcą! ale coś mnie na to natknęł
Klaudinula napisał(a):
Dziękuję serdecznie, za odpowiedź. Masz rację Breta. Twój post mnie pocieszył.

Cieszę się :)
Klaudinula napisał(a):
Mama radzi odstersować się, gdzieś się przejechać do jej koleżanki, nie bardzomam ochotę, to będzie męczarnia.

Nie zaszkodzi spróbować, ale nic na siłe - jeśli ni masz ochoty jechać do koleżanki to spróbuj może iść na spacer.
Klaudinula napisał(a):
Mama myśli, że zbzikowałam, też już zaczęłam myśleć, że mam chorobę psychczną....

Choroba to nie zbzikowanie :-D Ludzie chorują, to sie zdarza.

Klaudinula napisał(a):
Mama nie chce isc do rodzinnego, woli isć do psychologa... Mama ma tereaz przeze mnie spory problem... Mówi o pieniądzach, ze koszyuje 100zł na wizyte i mało co pomaga, ludzie nie moga o tym wiedzieć, bo co sobie pomyślą....

Przepraszam, że źle się wypowiem o Twojej Mamie - ale uważam, że popełnia błąd. jako twoja opiekunka prawna (masz chyba mniej niż 18), winna zapewnić Ci opiekę lekarską w takim zakresie jakiego potrzebujesz. Można się zapisać na nfz. Można poszukać punktów bezpłatnej konsultacji psychologicznej - czasem takowe funkcjonują i tam Cie dalej pokierują. Można to załatwić bez kosztów rzedu kilkuset złotych.
Nie myśl o tym, że Mama ma problem przez Ciebie. To nie Twoja wina, źle się czujesz i potrzebujesz pomocy - to wszystko.
Ludzie nie mają nic do tego. Myślę, że nie będzie to miało znamion szantażu emocjonalnego, gdy zapytasz dlaczego Mama uważa opinie innych ludzi za ważniejszą od cierpienia córki.
Choroba to choroba. Masz zapalenie płuc to idziesz do lekarza, ta samo ze złamana nogą. Dlaczego jak źle się czujesz psychicznie ma być inaczej? W razie czego poproś o pomoc kogoś innego, komu ufasz.

O tarczycy wspomniałam, bo znam co najmniej kilkanaście przypadków osób, które mając niezdiagnozowane problemy, spędzały czasem kilka miesięcy w szpitalu psychiatrycznym i dopiero leczenie endokrynologiczne pomogło. W kilku przypadkach to pacjenci dotarli do choroby i zarządali wykonania danych badań kontrolnych. Są to badania krwi i ewentualnie usg tarczycy - czyli badania zupelnie bezinwazyjne nie licząc igły. Pamiętaj jednak, że nie jest to zasada.

Pamiętaj również, że wypowiadam się z perspektywy osoby niewierzącej. Jeżeli jesteś wierząca to możesz również poszukać pomocy u duchownych, ale nie ignoruj lekarzy :-D

Życzę Ci zdrowia i trzymaj się mocno. Czasem trzeba dać sobie pomóc, zamiast się męczyć i z dnia na dzień czuć się gorzej


Śr sie 29, 2012 13:54

Dołączył(a): Wt sie 28, 2012 20:40
Posty: 58
Post Re: New Age, nie jestem wyznawcą! ale coś mnie na to natknęł
Dziękuję jeszcze raz bardzo serdecznie :)


Śr sie 29, 2012 14:03
Zobacz profil
Post Re: New Age, nie jestem wyznawcą! ale coś mnie na to natknęł
Klaudinula napisał(a):
Mama raczej pomóc mi w taki sposób nie chce... Widzi podobne objawy jak u tej ciotki, która jest jakąś histeryczką...

Myślę, że nie powinnaś mówić o ciotce, że jest "jakąś histeryczką". Może ma taki charakter, a może jest chora. Chciałabyś, by ktoś o Tobie mówił "jakaś wariatka"? Jeśli nie, to proszę zacznij od swojego podejścia. Nie chcę Cię strofować, popatrz tylko jak to wygląda :) Zmiany zaczynamy od siebie.

Klaudinula napisał(a):
Boi się mówić lekarzowi rodzinnemu, bo mu nie ufa...

Lekarza obowiązuje tajemnica lekarska. Jeśli nie ufa się lekarzowi, nalezy zapisać się do innego. Możesz o to mamę poprosić. Nikt przecież Cię nie chce napiętnować i zamknąć za bramami szpitala tylko należy się dowiedzieć co Ci jest i jak przeciwdziałać, byś mogła normalnie funkcjonować.

Klaudinula napisał(a):
Od rana siedzę przed komputerem, czyli od 12.15... nie ubrałam się, zjadłam małą kanapkę z serem i pomidorem, nic nie piłam... cały czas siedzę przed tym diabelstwem z głupią nadzieją, że coś mi w tym pomoże... Nie mogę się oderwać... Troszkę sprzątałam i wyrywałam brwi, ale po to by mama się nie martwiła...

Wiem, że to będzie trudne, ale... Wylącz komputer. Nie szukaj swoich objawów po necie (wiem, że to robisz). Zrób kanapkę, ubierz się i wyjdź na spacer:) Poza problemami, jakie Cię trapią możesz być również niedotleniona, a gapienie się w ekran taż zdrowe nie jest. Możesz sobie nawet posiedzieć na ławce, ale zmień otoczenie :) I dopiero jak wrócisz, spróbuj porozmawiać z Mamą, bo teraz chyba obie jesteście trochę za bardzo nakręcone. A Twoja mama podejrzewam też przestraszona.

Trzymam kciuki :) Będzie dobrze :)


Śr sie 29, 2012 14:06

Dołączył(a): Wt sie 28, 2012 20:40
Posty: 58
Post Re: New Age, nie jestem wyznawcą! ale coś mnie na to natknęł
Racja, nie powinnam oskarżać cioci.... Ale ostatnio histeryzowała dosyć... Nie chce jak ona. Ale przesadzam, wiem... Dziękuję za radę. Wyłączę komputer z wielkim trudem... Pójdę na ogród. Nie wiem tylko po co, albo się przejdę...


Śr sie 29, 2012 14:20
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt sie 28, 2012 20:40
Posty: 58
Post Re: New Age, nie jestem wyznawcą! ale coś mnie na to natknęł
Byłam na ogrodzie... rysowałam...Nie czułam się zbyt dobrze, chodź zawsze leżenie na kocyku w słońcu mnie odprężało. Myślami byłam daleko, gonitwa wciąż trwa...


Śr sie 29, 2012 18:13
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt sie 28, 2012 20:40
Posty: 58
Post Re: New Age, nie jestem wyznawcą! ale coś mnie na to natknęł
Boje się, już zaczynam wyszukiwać choroby u siebie, psychiczne... Nie chcę być drugą ciostką... Czy babcią, które cały czas szukały u siebie i u innych chorób... Zaczęłam czytać o schizofreni... autyźmie, i tak dalej, w jednej chwili pomyślałam: Co ty robisz!? Wyłączyłam to natychmiast... Co się ze mną dzieje? Czy o opętanie, czy choroba psychiczna, czy może problem z tarczycą? Dzisiaj mało zjadłam/// tak jak kiedyś normalnie za dziecka. Kanapkę z serem i szynką, później nieco kawę i loda... i trochę obiadu... No ale co się dziwić dużo energi mi nie potrzeba, skoro prawie się nie ruszam tylko siedzę, albo leżę i trchę tam chodzę...


Śr sie 29, 2012 18:25
Zobacz profil
Post Re: New Age, nie jestem wyznawcą! ale coś mnie na to natknęł
Podtrzymuję swoją radę: masz możliwość skorzystania z wizyty u psychologa za darmo- czyli na Fundusz.
Możesz też iść do rodzinnego, gdyż o ile się orientuję, to on daje skierowania do specjalistów takich jak psychiatra. I to też masz za darmo.

Szukanie u siebie chorób nakręca spiralę paranoi.
Nic nie robienie w tej sprawie Twój stan zdrowia tylko pogorszy. A skierowanie do egzorcysty nie jest takie proste- to nie tak, że idziesz do księdza i już. Najpierw musisz być u psychologa/psychiatry, a dopiero potem możesz iść do egzorcysty- nie odwrotnie. Gdyż egzorcysta wymaga zaświadczenia od psychiatry- jakiś papierek.


Śr sie 29, 2012 18:29

Dołączył(a): Wt sie 28, 2012 20:40
Posty: 58
Post Re: New Age, nie jestem wyznawcą! ale coś mnie na to natknęł
Ooo to bardzo pomocna dla mnie rada. Dziękuję! :)


Śr sie 29, 2012 18:34
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt sie 28, 2012 20:40
Posty: 58
Post Re: New Age, nie jestem wyznawcą! ale coś mnie na to natknęł
Teraz tylko powiedzieć to mamie... oby się zgodziła na to...


Śr sie 29, 2012 18:35
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt sie 28, 2012 20:40
Posty: 58
Post Re: New Age, nie jestem wyznawcą! ale coś mnie na to natknęł
Sama iść chyba nie mogę prawda? Jestem niepełnoletnia.


Śr sie 29, 2012 18:36
Zobacz profil
Post Re: New Age, nie jestem wyznawcą! ale coś mnie na to natknęł
Do psychologa sama?? W szkołach funkcjonują poradnie psychologiczno-pedagogiczne. Nie wymaga się zgody rodzica aby tam się udać. Zresztą Twoja mama powinna zrozumieć, że zależy Ci na zmianie obecnego stanu rzeczy. Że nie chcesz zachowywać się tak jak się zachowujesz, a sama nie dasz rady tego zrobić. A im wcześniej udasz się do specjalisty tym szybciej się wygrzebiesz z tego w czym obecnie jesteś. Ile masz lat?


Śr sie 29, 2012 18:39

Dołączył(a): Wt sie 28, 2012 20:40
Posty: 58
Post Re: New Age, nie jestem wyznawcą! ale coś mnie na to natknęł
No tak.... zapomniałam, ze w szkole jest psycholog. Dzięki za przypomnienie, koniecznie muszę się do tej pani udać. Pierwszego dnia szkoły już pójdę. 18 grudnia kończę 18 lat.


Śr sie 29, 2012 18:46
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt sie 28, 2012 20:40
Posty: 58
Post Re: New Age, nie jestem wyznawcą! ale coś mnie na to natknęł
Dziękuję jeszcze raz bardzo. :) To dla mnie wiele znaczy. Dziękuję.


Śr sie 29, 2012 18:47
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt sie 28, 2012 20:40
Posty: 58
Post Re: New Age, nie jestem wyznawcą! ale coś mnie na to natknęł
Ale do normalnego pozaszkolnego psychologa też powinnam się zgłosić, prawda?


Śr sie 29, 2012 18:51
Zobacz profil
Post Re: New Age, nie jestem wyznawcą! ale coś mnie na to natknęł
W szkole to zależy- w zespołach szkół bywają psycholodzy i pedagodzy. W mniejszych...często pedagog. Jednakże jest on od tego, aby wysłuchać problemów ucznia, w razie czego się kontaktuje z rodzicem i daje mu namiary na placówkę psychologiczno-pedagogiczną, gdzie spotkasz się z psychologiem. Pedagog ma obowiązek zachować dyskrecję, więc nie bój się, że "co ludzie powiedzą".

Ja uważam, że warto naciskać na mamę, aby Cię wzięła do lekarza rodzinnego lub bezpośrednio do psychologa na Narodowy Fundusz Zdrowia. Żadnej kasy nie zapłaci. Być może nie wie, gdzie są bezpłatni psychologowie i stąd rzuca ceną. Ale lekarz dla przykładu adresy pewnie ma. A w szkołach to już pedagog Cię nakieruje.


Śr sie 29, 2012 18:55
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 79 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL