Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr lis 14, 2018 4:25



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 3 ] 
 proszę o radę, jak mogę pomóc osobie uzależnionej? 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Pn sie 20, 2018 12:15
Posty: 1
Post proszę o radę, jak mogę pomóc osobie uzależnionej?
Proszę o wsparcie i radę. Właśnie rozstałam się z partnerem, który bierze z tego co wiem, to na pewno metaamfetaminę i marych. Nie miał łatwego życia Ojciec alkoholik, małżeństwo: żona odeszła z innym. Jak się poznaliśmy nie wiedziałam, że bierze ale od jakiegoś czasu miałam podejrzenia, w które nie chciałam wierzyć: krwotoki z nosa, chwilowe omdlenia, omamy słuchowe, wzrokowe, pociąganie nosem, reakcja oczu, wesołkowatość i złość, nerwy, brak potrzeby snu, zaczynał mówić nieracjonalne zdania- myślałam, że to choroba. Dowiedziałam się, że bierze na pewno, powiedziała mi jego siostra, która przez jakiś czas brała z nim. Mój świat runął, powiedziałam mu o tym, że wiem, powiedziałam że mu pomogę, ale musi iść na leczenie, bo sam sobie nie poradzi. Oczywiście wszystkiemu zaprzeczył, był bardzo wkurzony na mnie. Pytał jaki mam w tym cel, po co to robię? i że on nic nie bierze, jest czysty. Ja jednak niezłomnie powtarzałam, ja wiem że bierzesz, ale Ty mi tego nie powiesz. Po czym zaczął mnie szantażować,... i wciąż pytał, po co to zrobiłeś i użył zdania ja zaczynałem się zastawiać sam czy to prawda czy nie, tak nawkręcałaś - był wściekły ;/ jednocześnie stale mówią że mnie kocha i okazując to serdecznie, jednak kłótnie zdarzały się coraz częściej, Kiedy zauważył że oddalam się od niego, przyszedł w nocy odebrać swoje rzeczy, w tym wiatrak, który zgniótł ze wściekłymi oczami przy mnie, jak zabawkę :( Bałam się go wtedy bardzo, chociaż nigdy ręki na mnie nie podniósł. Ale od jakiegoś czasu myślał, że "kogoś mam", ;/ Mówiłam mu, że mam jego, jedynego mężczyznę, którego bardzo kocham. Niestety tego samego feralnego wieczoru, po wyjściu z rzeczami, dzwonił i wrócił. Nie wpuściłam go do mieszkania, bo się bałam. Wiem, że dodatkowo był napity.... pukał mocno w drzwi i krzyczał, że wie że nie śpie, przeklinał głośno. Kiedy słyszałam że pukanie się uspokoiło, to po chwilii wracał i robił to samo. Rano jak chciałam wyjść, nie mogłam zamknąć drzwi, a przy nich leżała butelka po wódce, rozbita, podpalony judasz w drzwiach i zepsute zamki. NIe wierzyłam w to co zrobił, tamtej nocy. Minęły trzy dni, wczoraj pisał i dzwonił, ze zdziwieniem dlaczego się nie odzywam. Nie wiem czy nie zrozumiał że nie mogę z nim być, bo się go teraz boje, choć nadal bardzo kocham? nie wiem , czy on naprawdę mógł mnie kochać? chociaż na początku był zupełnie inną osobą., nie wiem, czy zrobiłam dobrze? i czy mogę zrobić jeszcze cokolwiek, by mu pomóc ? jakaś najmniejsza nadzieja? czy osoby biorące to (censored) naprawdę mogą czuć? Czuje jak "olbrzymi kamień siedzi mi na sercu" tęsknię za osobą, którą wcześniej poznałam, bardzo:( Podświadomie mój mózg stale przypomina sobie te cudowne, wspólne chwilę, jakby chciał wymazać rzeczywistość. Boje się o niego..!! Proszę odpowiedzcie na moje pytania, czy on może z tego wyjść? czy on wie, że robi sobie tak ogromną krzywdę i się zabija, czy może być tego nieświadomy( po awanturze, mówił że nie pamięta co powiedział)?


Wt sie 21, 2018 8:28
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt gru 30, 2011 9:17
Posty: 11145
Post Re: proszę o radę, jak mogę pomóc osobie uzależnionej?
ewa1111 napisał(a):
Proszę odpowiedzcie na moje pytania, czy on może z tego wyjść?


Oczywiście, że może, ale to długi proces, którego bez przyjęcia przez uzależnionego do wiadomości istniejącego problemu nie da się zapoczątkować. Możesz w tym odegrać rolę, musisz jednak równocześnie myśleć o bezpieczeństwie własnym i swojej rodziny. Jeśli znasz kogokolwiek, o kim wiesz, że jest dla niego autorytetem, możesz spróbować poprosić go o pomoc w dotarciu do Twojego partnera, aczkoolwiek docelowo potrzebuje pomocy on na pewno specjalisty.

ewa1111 napisał(a):
czy on wie, że robi sobie tak ogromną krzywdę i się zabija, czy może być tego nieświadomy( po awanturze, mówił że nie pamięta co powiedział)


Świadomie - zapewne nie, a jeśli cokolwiek do niego dociera, to najprawdopodobniej skutecznie to zagłusza, a przypominanie mu o tym budzi u niego agresję. Niestety, połączenie które opisujesz - alkohol/marihuana/metamfetamina - wybitnie sprzyja zachowaniom niekontrolowanym, występowaniu paranoi, napadów agresji i zaników pamięci. Nie można wykluczyć możliwości, że Twój partner potrzebuje terapii w ośrodku zajmującym się pacjentami z tzw. podwójną diagnozą, tj. połączeniem uzależnienia od narkotyków i innych zaburzeń psychicznych.

_________________
Lubię Starego czasem, to też sprawia
że się wystrzegam otwartej z nim wojny
Przecież to piękne, gdy Pan tak dostojny
Tak z samym diabłem po ludzku rozmawia.


Wt sie 21, 2018 10:16
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 18, 2018 8:59
Posty: 388
Post Re: proszę o radę, jak mogę pomóc osobie uzależnionej?
ewa1111 napisał(a):
Proszę o wsparcie i radę.

Udaj się do specjalistycznej poradni, ośrodka terapii i uzależnień. Tam są organizowane spotkania dla rodzin i bliskich osób uzależnionych. Dzięki wykładom i dyskusjom zyskasz wiele ważnych informacji na temat tego, co przeżywają ich bliscy, z jakimi problemami się spotykają oraz w jaki sposób reagują na różne sytuacje. To także doskonały moment, by podzielić się swoimi wątpliwościami i rozterkami z ludźmi, którzy przeżywają podobne sytuacje.


Wt sie 21, 2018 10:59
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 3 ] 

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL