Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest So wrz 22, 2018 0:49



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 10 ] 
 Pelikan u Psychiatry 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So cze 30, 2018 19:45
Posty: 417
Post Pelikan u Psychiatry
Za radą życzliwych forumowiczów udałam się do psychiatry. Oto relacja ze spotkania Pelikana z Psychiatrą.

Pelikan u Psychiatry

Siedzę w poczekalni, czekając na swoją kolej. Towarzystwo mam doborowe, więc czas mija szybko jak nigdy. Aż zrobiło mi się żal, kiedy zza drzwi gabinetu wychynął wielki łeb Psychiatry, wypowiadającego w głos moje nazwisko.
Grzecznie podreptałam za tym uwodzicielskim głosem, a serce zaczęło mi walić jak młot, bowiem nadchodziła chwila prawdy. Moja sytuacja egzystencjalna miała się raz na zawsze rozstrzygnąć. Przed przestąpieniem progu gabinetu mimowolnie zrobiłam znak krzyża. Może to tylko zabobon, ale przezorny dwa razy ubezpieczony. No to się przeżegnałam i weszłam do środka.

Uśmiechnięty od ucha do ucha Psychiatra powiedział mi Dzień dobry. Dzień dobry, odwdzięczyłam się.
Proszę siadać, zaproponował Psychiatra, nie spuszczając ze mnie wzroku. Chyba wpadłam mu w oko, przeszło mi przez głowę. Usiadłam.
Jak się pani miewa?, zagaił mój P. Doskonale, odparłam bez cienia wahania. Psychiatra nieprzerwanie taksował mnie wzrokiem. No nie, kolejny zboczeniec, pomyślałam. Z jakim problemem pani do mnie przychodzi?, zapytał, zerkając kątem oka na mój biust. Zwariowałam, proszę pana – odparłam, czerwieniąc się ze wstydu. Było nie ubierać tej przylegającej do ciała bluzki, pożałowałam w duchu. Intrygujące, odrzekł mój adorator, proszę to rozwinąć. A kiedy to powiedział, miałam wrażenie, że jakby się do mnie nieznacznie przysunął. Postanowiłam jednak trzymać nerwy na wodzy. No bo widzi pan, ja wszystko widzę na odwrót. Niesłychane, wyszeptał namiętnym głosem. Proszę kontynuować. Tym razem już się na pewno przysunął. Zaczęłam odczuwać napięcie. Weź się w garść, rozkazałam sobie w duchu. Nie będę patrzeć mu w oczy, żeby się nie rozpraszać. Spuściłam wzrok, wbijając go w złożone jak do modlitwy dłonie.

No bo ja mam 5 lat, a inni mi mówią, że mam 25. I żyję wewnątrz Ziemi, podczas gdy inni twierdzą, że żyję na zewnątrz Ziemi. Widzę kosmitów, a inni mówią, że to tylko wytwory mojej bujnej wyobraźni. Sądzę, że Słońce jest Bogiem i że to w sercu powstaje miłość, a inni mówią, że to tylko symbole. Że ta cała miłość to powstaje w mózgu. I świat przedstawiany w kreskówkach Disneya jest dla mnie bardziej realny niż świat przedstawiany w dokumentach naukowych. Staram się być dobra, kochać wszystkich ludzi, a inni mi mówią, że jestem niezrównoważoną psychicznie manipulantką. Dostrzegam związki pomiędzy zjawiskami, pomiędzy którymi związków podobno nie ma. Dostrzegam sens życia, a inni mówią, że moje życie sensu nie ma, tylko muszę go sobie nadać.

Widzi pan, u mnie wszystko na odwrót, kontynuowałam. Do góry nogami. I ja nawet na to mam wytłumaczenie. Może to ma jakiś związek z moim mózgiem. Może mój nie odwraca obrazu docierającego do zmysłów. I dlatego wszystko mi się tam powywracało. Jest na to jakieś lekarstwo?, zakończyłam tym niewinnym pytaniem sprawozdanie z toczącego mnie szaleństwa i podniosłam wzrok w oczekiwaniu na reakcję Psychiatry. Jednak ku mojemu zdumieniu jego tam nie było. Zesztywniałam. Czy mi już do reszty odbiło?, zmartwiłam się.

Cdn.

_________________
towarzyski.pelikan vel aspołeczne.kurczę


Pn sie 13, 2018 14:00
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 26, 2017 15:16
Posty: 937
Post Re: Pelikan u Psychiatry
Zaczyna sie ciekawie :).


Pn sie 13, 2018 14:22
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So cze 30, 2018 19:45
Posty: 417
Post Re: Pelikan u Psychiatry
Pelikan u Psychiatry część II

I wtedy Psychiatra złapał mnie za dłoń. Siedział tuż obok. Cały czas tam siedział. W pierwszym odruchu odskoczyłam, ale potem doszłam do siebie. Spokojnie, odparł kojącym głosem. Chyba mam pomysł, jak możesz sobie poradzić z Twoim obłędem, wyrecytował, wbijając wzrok w moje usta. Taaak? Zapytałam zaskoczona. Wtedy Psychiatra sięgnął po długopis, plik papieru receptowego i coś tam nagryzmolił. Złożył karteczkę wpół, ponownie chwycił mnie za dłoń, doprowadzając mnie tym do drżenia, po czym wcisnął mi tę karteczkę i poprosił, żebym przeczytała dopiero po dotarciu do domu.

Dziękuję ci, że do mnie przyszłaś, powiedział na koniec. Dziękuję za pomoc, wyszeptałam cała rozdygotana. Do widzenia, pożegnał się, wpatrując się we mnie jak wół na malowane wrota. Do widzenia, odpowiedziałam, zamykając za sobą drzwi.

Pobiegłam z całych sił na przystanek, żeby zdążyć na najbliższy autobus, mocno ściskając w dłoni mój wyrok. Byłam podekscytowana. Rzutem na taśmę wpadłam do autobusu, modląc się cicho, żeby nie było korków. Nie było korków. Autobus gnał jak tornado. W mig znalazłam się przed blokiem. Jeszcze tylko sus do klatki, windą na 4 piętro , 2 przekręty kluczem w zamku górnym i 2 przekręty kluczem w zamku dolnym. Otwieram drzwi. Zanim wchodzę do mieszkania, robię znak krzyża. Co mi szkodzi?, myślę w duchu.

Staję w przedpokoju. Drżącymi palcami rozwijam karteczkę od Psychiatry.

cdn.

_________________
towarzyski.pelikan vel aspołeczne.kurczę


Śr sie 15, 2018 18:16
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N gru 08, 2013 21:26
Posty: 6118
Post Re: Pelikan u Psychiatry
Czytamy, czytamy. I czekamy na więcej. :)

_________________
Ergo Proxy, znany również jako Lurker.
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro


Śr sie 15, 2018 19:45
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 26, 2017 15:16
Posty: 937
Post Re: Pelikan u Psychiatry
Napiecie siegnelo zenitu !


Śr sie 15, 2018 19:59
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 16, 2016 17:40
Posty: 4737
Post Re: Pelikan u Psychiatry
[ciach....autokorekta]

_________________
https://www.siepomaga.pl/adamwituski
https://www.siepomaga.pl/oliwia-prusak
https://www.siepomaga.pl/mariolamarkiewicz
https://www.siepomaga.pl/maja-kultys


Śr sie 15, 2018 21:21
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt kwi 13, 2018 18:23
Posty: 154
Post Re: Pelikan u Psychiatry
Pelikanku, dobra jesteś, masz talent, rozwijaj. Jeśli chciałabyś coś opublikować, służę pomocą.

[ciach.. odp. na autokorektę. M.]


Śr sie 15, 2018 22:27
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So cze 30, 2018 19:45
Posty: 417
Post Re: Pelikan u Psychiatry
Pelikan u Psychiatry część III i ostatnia

Czytam i oczom nie wierzę:
ZALECENIE LEKARSKIE
PRZESTAŃ WIERZYĆ, ŻE JESTEŚ WARIATKĄ.
PS JA TEŻ JUŻ JESTEM W NIEBIE
P.

Nogi się pode mną ugięły. I wówczas pojęłam, dlaczego P. kazał mi to przeczytać, jak już będę w domu. Zatoczyłam się w amoku w stronę łóżka, rzuciłam się na poduszkę, a jej mokra powierzchnia schładzała rozpłomienioną twarz.
_____________________________________________________________________________
Posłowie

Tym akcentem chciałabym się pożegnać z tym forum. Być może nie na zawsze. Mam taką nadzieję.
Powrócę, kiedy M. zostanie zdetronizowana. Gdyby to ode mnie zależało...ale ode mnie nie zależy.

Bardzo dziękuję za komentarze w tym wątku. I za wszystkie inne komentarze, rozmowy, wymiany zdań, utarczki, miłe słowa i te niemiłe. Przede wszystkim za te niemiłe stokrotne dzięki.

https://www.youtube.com/watch?v=iVT25mUtnZI

Jestem szalenie wdzięczna każdej osobie, z którą się spotkałam w przestrzeni tego forum za inspirację, za motywację, za wiedzę i humor.

Będę tęsknić. A jeśli ktoś z Was za mną zatęskni, to wystarczy w wyszukiwarkę wpisać któryś z moich nicków (towarzyski.pelikan/ aspołeczne.kurczę).

Trzymajcie się ciepło i jednajcie z Bogiem

Pelikan

_________________
towarzyski.pelikan vel aspołeczne.kurczę


Pt sie 17, 2018 8:39
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 18, 2018 8:59
Posty: 253
Post Re: Pelikan u Psychiatry
towarzyski_pelikan napisał(a):
[…]chciałabym się pożegnać z tym forum. Być może nie na zawsze. Mam taką nadzieję.
Powrócę, kiedy M. zostanie zdetronizowana. Gdyby to ode mnie zależało...ale ode mnie nie zależy

Pelikanku
Życie jest czasownikiem. Życie nie jest rzeczownikiem, to naprawdę „życie”, a nie „życie”. To nie jest miłość, to jest kochające. To nie jest relacja, ona się odnosi. To nie jest piosenka, to śpiew. To nie jest taniec, to taniec. Wiem, że widzisz tą różnicę i delektujesz się nią.
Ta pokusa umysłu, by zredukować każdy cud, każdą tajemnicę, na pytanie, jest w zasadzie nastawiona na strach. Boimy się ogromu życia, tej niesamowitej egzystencji. Boimy się. Ze strachu tworzymy małą wiedzę wokół siebie jako ochronę, jako zbroję, jako ochronę. Tylko tchórze redukują niezwykle cenną zdolność do zadawania pytań. Naprawdę odważna, odważna osoba pozostawia ją taką, jaka jest.
Gratuluję odwagi, pozdrawiam serdecznie i proszę rozgrzesz co niektórych ;)


Pt sie 17, 2018 9:56
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 915
Post Re: Pelikan u Psychiatry
Cieszę się że trafiłam na ten wątek - na prawdę super, cieszę się że nadal mogę pisać z Pelikanem, choć nie tutaj, cieszę się że przeczytałam te piękne słowa jakie napisał George.

Przypomniały mi się dwa dialogi:
-czy jestem wariatką?
- a co to jest normalność? I czy ona nie jest czasem prawdziwym szaleństwem?

-Jaki jest sens życia?
-Sensem życia jest życie.
-Że jak? To bez sensu!
-To ma sens, jak go nie widzisz to zapytaj o sens istnienia.
-No, dobra, co to zmienia? Jaki jest sens istnienia?
-Życie...

Wiecie jaka umiejętność odróżnia umysły ludzi od szympansów i innych samoświadomych zwierząt?
Można szympansa nauczyć mówić tak jak osobę niemą, może rozumieć abstrakcyjne pojęcia na poziomie intelektualnym jakiego niektórzy ludzie nie osiągną, może rozwiązywać problemy, używać narzędzi, tworzyć dzieła sztuki...
Ale nigdy nie zada pytania którego wcześniej nie usłyszał ( może pytać :Co to jest ? Widząc nowy przedmiot itd)... Jest ciekawy, ale swoje badania prowadzi drogą obserwacji, prób i błędów, ale nie stawia pytań i tym samym nie ma rozkminek egzystencjalnych.
Staram się pamiętać że nie ma głupich pytań, ani głupich ludzi stawiających niemądre pytania na które są oczywiste odpowiedzi... Tak samo chyba nie ma jednej poprawnej odpowiedzi.
Wykreowaliśmy jako społeczeństwo 'prawdę uzgodnioną' i wmawiamy sobie że ma to więcej wspólnego z Prawdą niż to czego doświadczamy, niż nasze subiektywne przeżycia i wnioski...

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


So wrz 08, 2018 14:41
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 10 ] 

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL