Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt lis 12, 2019 13:50



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 135 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 5, 6, 7, 8, 9
 Pić nie pić +18 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): N sie 07, 2011 18:17
Posty: 7533
Post Re: Pić nie pić +18
Co sie dziwić jak ludzie biorą i dopalacze....

_________________
Co do mnie, nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z Krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa.Gal 6:14


Pn sie 27, 2018 17:13
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt gru 30, 2011 9:17
Posty: 11383
Post Re: Pić nie pić +18
Ba, ludzie palą nawet papierosy, to jest dopiero dziw nad dziwy...

_________________
Lubię Starego czasem, to też sprawia
że się wystrzegam otwartej z nim wojny
Przecież to piękne, gdy Pan tak dostojny
Tak z samym diabłem po ludzku rozmawia.


Pn sie 27, 2018 17:42
Zobacz profil

Dołączył(a): N sie 07, 2011 18:17
Posty: 7533
Post Re: Pić nie pić +18
Dla mnie to smród ,ale gdy ktoś jest uzależniony..

_________________
Co do mnie, nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z Krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa.Gal 6:14


Pn sie 27, 2018 17:55
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 26, 2017 15:16
Posty: 1344
Post Re: Pić nie pić +18
To jest tak samo latwe jak uwolnic sie od heroiny.
Na szczescie dla siebie nigdy nie palilem.


Pn sie 27, 2018 19:56
Zobacz profil

Dołączył(a): N sie 07, 2011 18:17
Posty: 7533
Post Re: Pić nie pić +18
Marihuna jest wredna, bo najpierw po niej świat wydaje się kolorowy, potem człowiek się przyzwyczaja i tak na niego nie działa, za to bez niej świat jest szary, ma się anhedonię, i zmusza to go do ciągłego zażywania.

_________________
Co do mnie, nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z Krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa.Gal 6:14


Pn sie 27, 2018 21:15
Zobacz profil

Dołączył(a): N sie 07, 2011 18:17
Posty: 7533
Post Re: Pić nie pić +18
Problemem jest alkohol na weselach, i to nie wino ale spirytus. Jest kilkadziesiąt samochodów, wszyscy przyjechali, co najmniej połowa z nich prowadzi. A tu dolewa się spirytus i jest szantaż emocjonalny typu wypicie za państwo młodych. Wypić do końca, a potem dolewka.

_________________
Co do mnie, nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z Krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa.Gal 6:14


Pn sie 27, 2018 21:18
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn lis 03, 2014 15:36
Posty: 427
Post Re: Pić nie pić +18
JedenPost napisał(a):
https://zdrowie.radiozet.pl/Medycyna/Alkohol-Nie-ma-takiej-ilosci-ktora-mialaby-korzystny-wplyw-na-zdrowie

Cytuj:
Opublikowane na łamach „The Lancet” badania przeprowadzone w 195 krajach świata podważają wszystkie poprzednie doniesienia o rzekomych zaletach, które może mieć dla naszego zdrowia alkohol.


Czytałem gdzieś (wybaczcie, nie mogę znaleźć gdzie... Tak to jest, jak człowiek jeździ po internecie, przeczyta coś, zmieni stronę i zapamięta treść, a nie miejsce)... artykuł odnośnie (nie)sławnej J-shaped curve. (tj. (rzekomej?) zależności, że/jakoby ludzie spożywający alkohol z umiarem statystycznie żyją dłużej, niż abstynenci). Otóż artykuł ten zwracał uwagę na próby podważenia tej zależności za pomocą argumentów, że leczący się alkoholicy zaniżają średnią życia abstynentów. Według tego artykułu zrobiono zatem badania, w których z grupy abstynentów wyrzucono leczących się alkoholików. I... Dalej utrzymywała się J-shaped curve!

Jednak artykuł ten był na pewno opublikowany sprzed ostatniej kampanii autorytetów medycznych przeciwko alkoholowi w jakichkolwiek ilościach.

Kiedyś skontruowałem taką hipotezę...

Cytuj:
Są ludzie bardzo nieodporni na alkohol, są średnio odporni i są bardzo odporni. Teraz naukowcy są zdumieni, no bo jak to: z jednej strony wychodzi im, że każda ilość alkoholu zwiększa o ileśtam% prawdopodobieństwo względne zapadnięcia na X chorób (no bo w badaniach ci całkiem nieodporni im chorują), a z drugiej strony, że umiarkowane spożycie wydłuża życie (no bo ci średnio i bardzo odporni przeważają w statystykach nad tymi nieodpornymi). No i co teraz: Wszystkim mówić, by kropli do ust nie brali? Przesada. Radzić, by każdy ten jeden standardowy drink 5x w tyg wypił? Jeszcze gorzej. Bić na alarm, że jak ktoś pije więcej, to ryzykowne? Już ma sens, bo nawet, jak ktoś ma średnią odporność, to łatwo się oszukać, że ma się dużą; co gorsza, jak się ma dużą odporność, to wbrew pozorom wcale czy nie łatwiej się uzależnić. Nie zmienia to przypuszczenia, że wynik tego Poikolainena że butelka wina dziennie nie jest groźna może pochodzić po prostu stąd, że on szacował z góry na tych, którzy rzeczywiście mogą tyle pić.

A tymczasem rozwiązanie "paradoksu" proste: NIE DA SIĘ skonstruować zaleceń dla wszystkich osób na raz, ani w kwestii alkoholu, ani w kwestii snu, ani w wielu innych kwestii, w których naukowcy nie mają ochoty zauważyć, że potrzeby i tolerancje różnych organizmów są różne. Naukowcy robią mniej więcej coś takiego: Mężczyźni nie mają okresów, kobiety mają okresy co 21 dni, zatem średnio każdy człowiek ma okres co 42 dni, więc zalecamy każdemu by przygotowywał awaryjny zestaw tamponów raz na półtora miesiąca.


Być może jednak powyższa hipoteza to arogancja z mojej strony.

Drodzy Forowicze zaangażowani w zwalczanie alkoholu w każdych ilościach: Wiecie może, czy udało się jednoznacznie i w sposób nie pozostawiający wątpliwości obalić J-shaped curve?

_________________
Także http://forum.wiara.pl/search.php?author=gaazkam&submit=Szukaj


Śr sie 29, 2018 12:40
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N gru 08, 2013 21:26
Posty: 6723
Post Re: Pić nie pić +18
A wiecie co... mam już dość i powyżej tego maniakalnego kultu zdrowego trybu życia i jego krzyżowców, co to przedkładają jednego dyma nad drugiego (dym to dym i substancje smoliste w nim jednakie). W związku z tym zdradzę wam wielki sekret tego świata. Uważajcie!

Kto żyje, umiera.

W związku z tym zalecam: dla własnego dobra, nie żyjcie w ogóle! Stańcie się wampirami, albo zamroźcie się w ciekłym azocie. Pamiętajcie również, żeby nie oddychać, albowiem jeden wdech powietrza zawiera około pół litra czystego tlenu. Nawet taka ilość wystarcza do rozpalenia stosu i może być niebezpieczna dla heretyków.

_________________
Ergo Proxy, znany również jako Lurker.
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro


Śr sie 29, 2018 16:49
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr sie 08, 2018 13:24
Posty: 3
Post Re: Pić nie pić +18
Pewnie że pić co w tym złego tylko że z umiarem.

_________________
https://www.spirulina.pl/algi/spirulina/spirulina-wlasciwosci-ktore-potwierdzono.html


Wt paź 09, 2018 14:34
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 01, 2018 14:45
Posty: 14
Post Re: Pić nie pić +18
Ja polecam nie pić. Pół roku bez alkoholu i inaczej się czuje. Może odrobinę lepiej.. i gdy patrzę na skacowanych znajomych gdy mnie rozpiera energia to wiem, że trzeba się trzymać tego postanowienia!

_________________
Polskie kolędy --- Kolędy dla dzieci --- Kolędy karaoke


Wt gru 04, 2018 20:48
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 22:01
Posty: 1342
Post Re: Pić nie pić +18
ErgoProxy napisał(a):
A wiecie co... mam już dość i powyżej tego maniakalnego kultu zdrowego trybu życia i jego krzyżowców, co to przedkładają jednego dyma nad drugiego (dym to dym i substancje smoliste w nim jednakie). W związku z tym zdradzę wam wielki sekret tego świata. Uważajcie!

Kto żyje, umiera.

W związku z tym zalecam: dla własnego dobra, nie żyjcie w ogóle! Stańcie się wampirami, albo zamroźcie się w ciekłym azocie. Pamiętajcie również, żeby nie oddychać, albowiem jeden wdech powietrza zawiera około pół litra czystego tlenu. Nawet taka ilość wystarcza do rozpalenia stosu i może być niebezpieczna dla heretyków.

Jednak do tego momentu śmierci trzeba jakoś dotrwać. Od każdego z nas zależy, w jakim stanie to życie przeżyjemy i jakie będzie nasze zdrowie.

_________________
ॐ नमः शिवाय

"Wachlarzem o aloes", czyli mój blog literacki o fantasy i science-fiction:
http://wachlarzemoaloes.blogspot.com - blog
https://www.facebook.com/Wachlarzem-o-aloes-1499129103717492/ - fanpage


Wt mar 12, 2019 22:27
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt mar 19, 2019 17:41
Posty: 3
Post Re: Pić nie pić +18
Trzeba umieć pić z głową. Nie przesadzać :)


Wt mar 19, 2019 18:14
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 5561
Post Re: Pić nie pić +18
Andy72 napisał(a):
Problemem jest alkohol na weselach, i to nie wino ale spirytus. Jest kilkadziesiąt samochodów, wszyscy przyjechali, co najmniej połowa z nich prowadzi. A tu dolewa się spirytus i jest szantaż emocjonalny typu wypicie za państwo młodych. Wypić do końca, a potem dolewka.



W Polsce już tak jest że za pale kieliszków wódki, można stracić prawojazdy, natomaist w USA, to jest pluzowane i tam można więcej wypić, i ludzie jakoś sobie żyją.



gaazkamm napisał(a):
Czytałem gdzieś (wybaczcie, nie mogę znaleźć gdzie... Tak to jest, jak człowiek jeździ po internecie, przeczyta coś, zmieni stronę i zapamięta treść, a nie miejsce)... artykuł odnośnie (nie)sławnej J-shaped curve. (tj. (rzekomej?) zależności, że/jakoby ludzie spożywający alkohol z umiarem statystycznie żyją dłużej, niż abstynenci).



Bo żyją dłużej
https://zdrowie.dziennik.pl/aktualnosci ... zycie.html


Tutaj trzeba dodać, że długość życia w większości przypadków zależy od tego jakie ma się geny, a picie jakiś tam ilości alkoholu, nie wiele tu zmieni.

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


Wt mar 19, 2019 19:14
Zobacz profil

Dołączył(a): N kwi 07, 2019 21:12
Posty: 6
Post Re: Pić nie pić +18
Robek napisał(a):
Andy72 napisał(a):
Problemem jest alkohol na weselach, i to nie wino ale spirytus. Jest kilkadziesiąt samochodów, wszyscy przyjechali, co najmniej połowa z nich prowadzi. A tu dolewa się spirytus i jest szantaż emocjonalny typu wypicie za państwo młodych. Wypić do końca, a potem dolewka.



W Polsce już tak jest że za pale kieliszków wódki, można stracić prawojazdy, natomaist w USA, to jest pluzowane i tam można więcej wypić, i ludzie jakoś sobie żyją.



gaazkamm napisał(a):
Czytałem gdzieś (wybaczcie, nie mogę znaleźć gdzie... Tak to jest, jak człowiek jeździ po internecie, przeczyta coś, zmieni stronę i zapamięta treść, a nie miejsce)... artykuł odnośnie (nie)sławnej J-shaped curve. (tj. (rzekomej?) zależności, że/jakoby ludzie spożywający alkohol z umiarem statystycznie żyją dłużej, niż abstynenci).



Bo żyją dłużej
https://zdrowie.dziennik.pl/aktualnosci ... zycie.html


Tutaj trzeba dodać, że długość życia w większości przypadków zależy od tego jakie ma się geny, a picie jakiś tam ilości alkoholu, nie wiele tu zmieni.



Jeszcze od jedzenia. W Polsce ludzie jedną produkty oparte o olej palmowy, co w Ameryce jest niespotykane

_________________
"Piłka nożna jest najważniejsza z rzeczy nieważnych"


Pn kwi 08, 2019 9:15
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz mar 13, 2008 13:44
Posty: 393
Post Re: Pić nie pić +18
Dopiero teraz znalazłem ten temat, ogólnie bardzo rzadko zaglądam na forum. Ale jako, że uważam, iż mam coś do powiedzenia to się wypowiem :-) A mam bo jestem pierwotnym abstynentem od urodzenia czyli od 50 lat, nigdy nawet nie zamoczyłem koniuszka języka w żadnym napoju alkoholowym. W ogóle nie używam żadnych środków psychoaktywnych do celów towarzysko-rozrywkowych. Oczywiście nie dotyczy to leków branych na wyraźne polecenie lekarza.

Cytuj:
Drodzy Forowicze zaangażowani w zwalczanie alkoholu w każdych ilościach: Wiecie może, czy udało się jednoznacznie i w sposób nie pozostawiający wątpliwości obalić J-shaped curve?


Oczywiście udało się to obalić w absolutnie jednoznaczny sposób. I ten link

https://zdrowie.dziennik.pl/aktualnosci/artykuly/385299,alkohol-pity-regularnie-w-malej-dawce-przedluza-zycie.html

niczego nie zmieni bo dotyczy bardzo dziwnie dobranej grupy ludzi - mężczyzn po zawale. A do tego, i to jest najważniejsze, czemu ci, którzy nie pili... no własnie, czemu oni nie pili???

To jest absolutnie fundamentalne pytanie, gdyż europejska kultura wręcz wymusza picie alkoholu i osoby w ogóle niepijące muszą mieć nadzwyczajne powody i szaloną motywację. Takie powody i motywację daje np. religia (mormoni, adwentyści), filozofia życia (np. ja i znana mi wąska grupka ludzi) oraz... choroby, które wymuszają abstynencję. I takich abstynentów jest najwięcej w społeczeństwach, w których spożywanie alkoholu jest ogólnie przyjęta normą. Chodzi tu nie tylko o leczących się alkoholików ale o cukrzyków, osoby z zaburzeniami nerwowymi, wszystkich zażywających antybiotyki, choroby nerek, wątroby, wrzody, nowotwory oraz wszystkich muszących stosować środki przeciwbólowe. To są miliony osób, które na ogół wbrew swojej woli muszą być abstynentami. I takich wymuszonych abstynentów jest o wiele więcej niż osób niepijących z własnej woli od urodzenia. Tymczasem w praktycznie wszystkich badaniach ankietowych dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie pyta się tylko o sam czas trwania abstynencji natomiast całkowicie ignoruje się jej przyczyny, co jest kompletnym nonsensem. Bo wymienione przeze mnie przyczyny sprawiają, że przeciętny abstynent to osoba schorowana i niepijąca z musu. I przez te choroby żyjąca krócej niż przeciętny pijący.
Zobaczcie jak powstaje absurdalny mechanizm automatycznie czyszczący środowisko pijących. Jak tylko ktoś pijacy zaczyna poważnie chorować niekoniecznie w związku z alkoholem to często musi przestać go spożywać i z automatu zasila grono ankietowych abstynentów mocno zaniżając wszystkie ich wskaźniki zdrowotne. Kapitalnie udowodniono to na łamach najbardziej renomowanego czasopisma medycznego Lancet

Our results show that the safest level of drinking is none.

http://wyborcza.pl/7,75400,23831954,pijesz-dla-zdrowotnosci-nie-ma-bezpiecznej-ilosci-alkoholu.html

http://wyborcza.pl/7,75400,23831954,pijesz-dla-zdrowotnosci-nie-ma-bezpiecznej-ilosci-alkoholu.html

http://www.tokfm.pl/Tokfm/7,124813,25131834,nie-bezpiecznej-ilosci-alkoholu-nawet-lampka-wina-do-kolacji.html?fbclid=IwAR2ACLoo6ZjCdJkmQv7ClknIq2T_W_VyCd_t_cD552FHBspVjtRs58rI5Iw

http://wyborcza.pl/1,75400,19806327,jak-wplywa-na-zdrowie-umiarkowane-spozycie-alkoholu.html#ixzz43iKB4QoK

https://www.focus.pl/artykul/czy-alkohol-moze-byc-zdrowy-odpowiedz-was-nie-ucieszy?page=1&fbclid=IwAR2ykjrz38jCfG4r1XFy42hL94Byk_ex3L-dHlRoQnPPnIR7p92XTYKrNno

Cytuj:
Wielu z nas wierzy, że kieliszek wina do obiadu poprawia nam nie tylko nastrój, ale i zdrowie. Jednak jak wskazują badania porównawcze opublikowane w Journal of Studies on Alcohol and Drugs, przekonanie to najprawdopodobniej nie ma żadnego naukowego uzasadnienia. Jest to o tyle zaskakujące, że wiele wcześniejszych opracowań potwierdzało, że umiarkowane spożycie alkoholu może mieć korzystny wpływ na nasze zdrowie. Najczęściej naukowcy wskazywali na zmniejszenie ryzyka chorób serca, a przez to wydłużenie życia.

Metabadanie przeprowadzono na wynikach aż 87 wcześniejszych prac. Wykazało ono, że w większości z nich wykorzystywano niewłaściwe podejście badawcze, doszukując się korzyści zdrowotnych tam, gdzie najprawdopodobniej wcale ich nie było.

- Kluczowym elementem, który wprowadzał zaburzenie we wcześniejszych badaniach, był wybór kontrolnej grupy abstynentów - wyjaśnia dr Tim Stockwell z Uniwersytetu Kolumbii Brytyjskiej, główny autor badania.

W większości badań zestawiano ze sobą dwie grupy uczestników - "pijących umiarkowanie" (do dwóch drinków dziennie) z "abstynentami". Okazało się, że problemem był dobór "abstynentów" do badania, bowiem w tej grupie mogły się znajdować osoby, które nie spożywały alkoholu ze względu na ogólny zły stan zdrowia. - Najważniejsze jest zatem to, z kim dokładnie porównywano osoby zakwalifikowane do grupy pijących umiarkowanie - uważa Stockwell.

Okazało się, że tylko w 13 z 87 wcześniejszych badań w grupie kontrolnej znaleźli się sami zdrowi abstynenci. W pracach opartych wyłącznie na tych wynikach zespoły badawcze nie stwierdziły przewagi w długości życia w grupie osób pijących umiarkowanie. Potwierdzenie tego uzyskali naukowcy z zespołu dr. Stockwella, kiedy zweryfikował grupy kontrolne w pozostałych badaniach, i usunęli z nich osoby, które wykazywały zły stan zdrowia.

Co ciekawsze, jeszcze przed wprowadzeniem poprawek w grupach kontrolnych Stockwell zauważył, że najkorzystniejszy wpływ alkoholu na zdrowie stwierdzono u osób spożywających go okazjonalnie (mniej niż jeden drink tygodniowo). To właśnie ta grupa mogła szczycić się najdłuższym życiem. Jednak wydaje się bardzo mało prawdopodobne, że tak mała ilość spożywanego alkoholu może mieć na to jakikolwiek wpływ. - Ci ludzie spożywali dawki alkoholu, które nie wpływają w żaden sposób na organizm - uważa Stockwell.

Ponadto badania porównawcze wykazały szerokie spektrum korzyści zdrowotnych, które wydają się nie mieć żadnego związku ze spożyciem alkoholu. W grupie osób pijących umiarkowanie stwierdzono między innymi niższy odsetek osób zagrożonych głuchotą (tak) i marskością wątroby.


https://www.rp.pl/Medycyna-i-zdrowie/301029926-Alkohol-jest-silnie-rakotworczy-nawet-w-malych-ilosciach.html

Cytuj:
Z badań brytyjskich naukowców wynika, że nawet niewielka ilość wypijanego alkoholu zwiększa ryzyko zachorowania na wiele odmian raka.

Raport naczelnego lekarza Wielkiej Brytanii prof. Sally Davies bezwzględnie rozprawia się z mitem o prozdrowotnych właściwościach alkoholu.

Spożywanie etanolu w jakiejkolwiek postaci, a co grosza, w jakiejkolwiek ilości znacznie zwiększa ryzyko zachorowania aż na siedem odmian nowotworów złośliwych. Oczywiście nie oznacza to, że każdy, kto pije alkohol, wkrótce zachoruje na raka krtani, przełyku, piersi, wątroby, trzustki, jelita czy żołądka. Bez wątpienia jednak znacznie zwiększa takie możliwości.

Wiele publikacji naukowych podkreśla też, że polifenole zawarte w winach czy niektórych rodzajach nalewek są zdrowe dla naszych serc i mózgów. To dość pochopne wnioski, bowiem znacznie więcej polifenoli zawiera garść zwykłych jagód leśnych niż nawet kilka butelek niektórych rodzajów win. Jeżeli zatem szukamy wyłącznie zdrowotnego uzasadnienia sięgania po kieliszek, to na pewno go nie znajdziemy. Nowe wytyczne rządu brytyjskiego uznają bowiem każdy rodzaj alkoholu; niezależnie, czy dotyczy to piwa, wina, czy wódki; za czynnik jednakowo zwiększający ryzyko zachorowania na siedem wspomnianych rodzajów nowotworów.

Wszystko wskazuje zatem, że najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest zatem całkowita abstynencja.

_________________
Sapere aude!


Śr paź 16, 2019 20:51
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 135 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 5, 6, 7, 8, 9

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL