Punkty- za co je przydzielamy?
Autor |
Wiadomość |
Bartas
Dołączył(a): N wrz 24, 2006 18:13 Posty: 2267 Lokalizacja: Poznań
|
Rita napisał(a): Zakaz seksu czysto dla przyjemności jest podyktowany dokładnie tym, że seks ma służyć prokreacji, czyli kochając sie dla przyjemności (antykoncepcja) działamy przeciwko naturze Kochanie się dla przyjemności jest pewną formą nienawiści wobec współmałżonków i wobec tego dziecka, mogącą się ujawnić w pełni, gdy zostanie ono faktycznie poczęte. Wówczas postawa niechętna poczęciu może doprowadzić do zabicia dziecka lub przyjęcia go bez miłości. Rita napisał(a): Jedzenie i picie też ma zaspokajać potrzeby naturalne. I tu ta sama zasada jest łamana. Jedna zasada nie może być raz dobra a raz zła. Zastanów się.
Jak zasada? Jedzenia i picia? Jest zła kiedy nie potrafisz nad tym zapanować, a nie kiedy masz ochotę i zjesz z apetytem 
_________________ [i]Żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi, bo nie jesteś sam[/i] :)
|
Śr maja 07, 2008 6:42 |
|
|
|
 |
rozalka
Moderator
Dołączył(a): Pt mar 19, 2004 19:24 Posty: 3644
|
Ech Bartas. Załóżmy, że kiedyś się ożenisz z dziewczyną, która będzie podzielała Twoje poglądy. Przyjdzie noc poślubna i myślisz, że nie poczujesz wtedy przyjemności? Próżne nadzieje  A może będziesz chciał te odczucia zdusić? Konia z rzędem, kiedy Ci się to uda
Tylko, tak sobie myślę, co to za małżeństwo, które nie czerpie satysfakcji ze współżycia albo nie raduje się (tak, raduje się!) z tego niesamowitego momentu jedności.
Proszę, przeczytaj sobie ten tekst (cały!). Ciekawam Twojego komentarza.
_________________ Co dalej za zakrętem jest? Kamieni mnóstwo Pod kamieniami leży szkło Szło by się długo Gdyby nie to szkło, to by się szło... ♪
|
Śr maja 07, 2008 10:05 |
|
 |
SweetChild
Dołączył(a): Cz cze 09, 2005 16:37 Posty: 10694
|
rozalka napisał(a): Tylko, tak sobie myślę, co to za małżeństwo, które nie czerpie satysfakcji ze współżycia albo nie raduje się (tak, raduje się!) z tego niesamowitego momentu jedności.
A jednak podobno są tzw. "białe małżeństwa", do których KK ma dość przychylne nastawienie, a które dość dobrze zgadzają się z wizjami Bartasa. Rzadkie, ale jeśli jest święcie przekonany do takiej drogi, to czemu nie?
|
Śr maja 07, 2008 10:12 |
|
|
|
 |
rozalka
Moderator
Dołączył(a): Pt mar 19, 2004 19:24 Posty: 3644
|
Myślę, że aby z czegoś naprawdę zrezygnować, to trzeba wiedzieć z czego się rezygnuje. Co to za wyrzeczenie jedzenia czekolady, kiedy nie zna się jej smaku?
_________________ Co dalej za zakrętem jest? Kamieni mnóstwo Pod kamieniami leży szkło Szło by się długo Gdyby nie to szkło, to by się szło... ♪
|
Śr maja 07, 2008 10:26 |
|
 |
Mroczny Pasażer
Dołączył(a): Cz gru 07, 2006 8:54 Posty: 3956
|
Cytuj: Kochanie się dla przyjemności jest pewną formą nienawiści wobec współmałżonków i wobec tego dziecka, mogącą się ujawnić w pełni, gdy zostanie ono faktycznie poczęte. Wówczas postawa niechętna poczęciu może doprowadzić do zabicia dziecka lub przyjęcia go bez miłości. Bartas, nie obraź się, ale kto Cię tak wychował...? Cytuj: A jednak podobno są tzw. "białe małżeństwa", do których KK ma dość przychylne nastawienie, a które dość dobrze zgadzają się z wizjami Bartasa. Rzadkie, ale jeśli jest święcie przekonany do takiej drogi, to czemu nie?
Ale to też odpada w przypadku Bartasa bo on chce mieć dzieci. Czyli wygląda to tak "no żonka, rozszerz na chwilę nóżki, zdziałam bobo i idziemy lulu". or sth. ;s
_________________ "Problem z cytatami w internecie jest taki, że każdy od razu automatycznie wierzy w ich prawdziwość" - Abraham Lincoln
|
Śr maja 07, 2008 10:27 |
|
|
|
 |
SweetChild
Dołączył(a): Cz cze 09, 2005 16:37 Posty: 10694
|
rozalka napisał(a): Myślę, że aby z czegoś naprawdę zrezygnować, to trzeba wiedzieć z czego się rezygnuje. Co to za wyrzeczenie jedzenia czekolady, kiedy nie zna się jej smaku? Niby tak, ale z drugiej strony nie zawsze mamy tak komfortową sytuację. Czasem decyzję trzeba podjąć w ciemno, opierając się na niepewnych przesłankach. W tym konkretnym przypadku mamy do wyboru: 1. Zdecydować się na klasyczne małżeństwo, bo zdecydowana większość tak czyni. 2. Zdecydować się na białe małżeństwo, bo uważamy, że takie jest nasze powołanie 3. W ogóle zrezygnować z małżeństwa. Najlepiej byłoby najpierw każdą opcję wypróbować, a potem świadomie wybierać, ale nie ma tak łatwo  Mroczny Pasażer napisał(a): Cytuj: A jednak podobno są tzw. "białe małżeństwa", do których KK ma dość przychylne nastawienie, a które dość dobrze zgadzają się z wizjami Bartasa. Rzadkie, ale jeśli jest święcie przekonany do takiej drogi, to czemu nie? Ale to też odpada w przypadku Bartasa bo on chce mieć dzieci.
O taki typ białego małżeństwa mi chodziło, czyli współżycie w celu spłodzenia dzieci, a po wykonaniu planu abstynencja.
I jeszcze zaznaczę, że w żadnym wypadku Bartasa nie namawiam do białego małżeństwa, a wcześniej pisałem "jeśli jest święcie przekonany do takiej drogi".
|
Śr maja 07, 2008 12:13 |
|
 |
Bartas
Dołączył(a): N wrz 24, 2006 18:13 Posty: 2267 Lokalizacja: Poznań
|
rozalka napisał(a): Proszę, przeczytaj sobie ten tekst (cały!). Ciekawam Twojego komentarza. Ech Rozalko  Przeczytałem cały ten tekst i jestem zbulwersowany. Przedstawione w nim metody i sposoby współżycia między mężczyzną a kobietą są dla mnie nie do przyjęcia. Z całym szacunkiem, ale Kościół nie powinien dopuszczać do takich zboczeń. Pobudzanie, pieszczoty narządów płciowych, wzajemna masturbacja - to brzmi jak ... ech ... Mroczny Pasażer napisał(a): bo on chce mieć dzieci Jeszcze nie wiem. Najpierw trzeba poznać dziewczynę  Mroczny Pasażer napisał(a): Czyli wygląda to tak "no żonka, rozszerz na chwilę nóżki, zdziałam bobo i idziemy lulu". or sth. ;s
Dobre!!!  aż mnie brzuch boli od śmiechu  ale dokładnie tak sobie to wyobrażam 
_________________ [i]Żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi, bo nie jesteś sam[/i] :)
|
Śr maja 07, 2008 13:57 |
|
 |
nospheratu
Dołączył(a): So sty 29, 2005 15:56 Posty: 1576
|
Bartas napisał(a): Dobre!!!  aż mnie brzuch boli od śmiechu  ale dokładnie tak sobie to wyobrażam 
Jeżeli swoim idiotycznym przejaskrawieniem aseksualności chcesz skrzywdzić kobietę to jesteś na najlepszej drodze.
_________________ Mors dicit
|
Śr maja 07, 2008 16:01 |
|
 |
Mroczny Pasażer
Dołączył(a): Cz gru 07, 2006 8:54 Posty: 3956
|
Bartas napisał(a): Dobre!!! :rotfl: :rotfl2: aż mnie brzuch boli od śmiechu :) ale dokładnie tak sobie to wyobrażam :))
Tylko, że to nie jest śmieszne. ;/
_________________ "Problem z cytatami w internecie jest taki, że każdy od razu automatycznie wierzy w ich prawdziwość" - Abraham Lincoln
|
Śr maja 07, 2008 16:33 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
Bartas to nie jest śmieszne, to co zaprezentowałeś, a raczej z czym się zgadzasz jest... chore.
Serio, w trosce o Ciebie i Twoją przyszłą partnerkę - idź do specjalisty. Rozumiem podejście katolickie i chodziaż się z nim nie zgadzam, to nie mam nic przeciwko niemu. Ale Twoje jest dalekie od katolickiego, poza tym nie przewiduje żadnego szacunku dla.... żony.
Crosis
|
Śr maja 07, 2008 17:25 |
|
 |
Bartas
Dołączył(a): N wrz 24, 2006 18:13 Posty: 2267 Lokalizacja: Poznań
|
Słuchajcie, proponuję zostawić kwestię przyjemności seksualnej oraz Bartasowe "problemy" i wrócić do tematu  Pewna osoba z tego forum dała mi trochę do myślenia, za co wielkie dzięki. Może rzeczywiście mam chore podejście do współżycia - szybko, krótko i bez przyjemności. Niemniej jednak nadal uważam, że jeśli rzeczywiście seks ma być przyjemny, to ta przyjemność nie ma być celem samym w sobie, ale celem ma być potomstwo i nie można kochać się dla samej przyjemności, zabezpieczając się.
_________________ [i]Żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi, bo nie jesteś sam[/i] :)
|
Śr maja 07, 2008 19:54 |
|
 |
Mroczny Pasażer
Dołączył(a): Cz gru 07, 2006 8:54 Posty: 3956
|
A całować się i miziać dla przyjemności można?
_________________ "Problem z cytatami w internecie jest taki, że każdy od razu automatycznie wierzy w ich prawdziwość" - Abraham Lincoln
|
Śr maja 07, 2008 21:01 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
Przytulać? Dotykać? Całować po włosach?
Bartas, mówisz tutaj o czymś, co dla Ciebie jest obce. To jakby Eskimos opowiadał o walkach z aligatorami.
Crosis
|
Śr maja 07, 2008 22:57 |
|
 |
Bartas
Dołączył(a): N wrz 24, 2006 18:13 Posty: 2267 Lokalizacja: Poznań
|
Mroczny Pasażer napisał(a): A całować się i miziać dla przyjemności można?
W narzeczeństwie można przytulić się, potrzymać za ręce, może być nawet pocałunek, ale pod warunkiem, że jest czysty, tzn nie służy temu zamiar faktycznego zbliżenia fizycznego, a więc współżycia 
_________________ [i]Żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi, bo nie jesteś sam[/i] :)
|
Cz maja 08, 2008 7:27 |
|
 |
Rojza Genendel
Dołączył(a): Cz lip 26, 2007 17:46 Posty: 2030
|
Bartas napisał(a): Mroczny Pasażer napisał(a): A całować się i miziać dla przyjemności można? W narzeczeństwie można przytulić się, potrzymać za ręce, może być nawet pocałunek, ale pod warunkiem, że jest czysty, tzn nie służy temu zamiar faktycznego zbliżenia fizycznego, a więc współżycia 
Przeczytałeś o tym gdzieś, czy usłyszałeś na wykładzie? Wypowiadasz się o rzeczach o których nie masz pojęcia, ponieważ nigdy ich nie doświadczyłeś. Co ty w ogóle wiesz o narzeczeństwie, o miłości partnerskiej, o byciu razem?
_________________ Jestem panteistką. "Nasze ciała są zbudowane z pyłu pochodzącego z gwiazd (...) Jesteśmy dziećmi gwiazd, a gwiazdy są naszym domem. Może właśnie dlatego zachwycamy się gwiazdami i Drogą Mleczną." (Carl Sagan)
|
Cz maja 08, 2008 8:28 |
|
|
|
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków Nie możesz odpowiadać w wątkach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników
|
|