Quantcast
Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest So sie 30, 2025 9:40



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 142 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 10  Następna strona
 molestowanie - samobojstwo-potepienie wieczne ? 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 22, 2006 8:21
Posty: 919
Post 
to Ja :) napisał(a):
Czyli wg Ciebie istnbieje tylko moralność w Kościele,w wierze i dlatego to Kościół ma jej uczyć a nie rodzice ponieważ w codziennym, "normalnym" życiu nie ma czegoś takiego jak moralność tak?


Nigdy tego nie powiedzialem ani nawet nie implikowalem czegokolwiek co mogloby prowadzic do takiego toku myslenia(powiedzialem rzecz dokladnie odwrotna - religia i moralnosc to rzeczy ktore moga ale zupelnie nie musza byc ze soba zwiazane). Ot chcialem zauwazyc pewna ironie, ze teisci bardzo lubia argumentowac, ze moralnosc wywodzi sie z religii. Natomiast gdy to jest niewygodne to KK przestaje byc odpowiedzialne.

to Ja :) napisał(a):
to ciekawe dlaczego mówi się o jakieś osobie, że jest moralna nie w kontekście jej wiary?


Bo jesli przestrzegasz zasad danej religii to zgodnie z punktem widzenia dyktowanym przez taki swiatopoglad jestes osoba moralna :roll: Z innych punktow widzenia niekoniecznie.

to Ja :) napisał(a):
no i można nawet chyba stwierdzić, że ty jesteś niemoralny ponieważ nie nauczył tego Ciebie Kościół a to nie jest przecież "działka" rodziców, z którymi masz styczność od dnia urodzenia.


I po co mnie obrazasz? Kompletnie odwrocilas do gory nogami to co ja powiedzialem. To teisci bardzo chetnie argumentuja, ze religia jest zrodlem moralnosci. Ja twierdze dokladnie odwrotnie - mozna byc bez zadnych problemow osoba bardzo prawa i moralna bez zadnego wplywu religii.

gabriel napisał(a):
Widzisz problem w tym ze swiat bardzo pedzi do przodu i wymaga od nas coraz to wiekszej wydajnosci pracy a kosztem czego ?...ano wolnego czasu


Taaaaaaaaa. Chlopi w systemach feudalnych to mieli taka tone wolnego czasu :roll: Mamy wiecej wolnego czasu niz ludzie w przeszlosci.


Pt paź 27, 2006 18:34
Zobacz profil
Post 
Cytuj:
poniewaz czlowiek ma coraz mniej czasu aby uslyszec problemy drugiego czlowieka


A nie jest czasem tak, że my tak tlumaczymy się przed sobą...NIE MAM CZASU

Pomógłbym Ci, ale nie mam czasu..

A jednak mamy czas na telewizor, komputer, rozrywki...
Glupawe seriale, puby...

Rodzice nie mają czasu dla dziecka...Dziecko wpada w złe towarzystwo i zaczyna brać narkotyki...I wtedy nagle znajduje się czas na chodzenie po psychologach itd...
Albo dziecko popełnia samobojstwo, nikt się nim wczesniej nie interesował...I wtedy wielkie pretensje do Boga, jak mógl do tego dopuscić...

Dla nie mam czasu znaczy zawsze nie chce go mieć...

Bo czy kiedyś ludzie mieli lepiej...Ci XIX wieczni robotnicy pracujący po 12 czy nawet 16 godzin w kopalniach...

Każdego proszącego nas o pomoc powinnismy potraktować jakby to był sam Jezus...Co uczyniliście jednemu z braci moich najmniejszych, mniescie uczynili...


Pt paź 27, 2006 18:42
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt gru 23, 2003 0:41
Posty: 4103
Post 
Bardzo bym prosiła o wzajemny szacunek - drogich forumowiczów :clever: - bez obrażania - prywatne uwagi jak zawsze - na PW.

_________________
Mądremu tłumaczyć nie trzeba, głupi i tak nie zrozumie.


Pt paź 27, 2006 18:43
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr lut 16, 2005 14:57
Posty: 1730
Post 
Tereese
Cytuj:
Bo czy kiedyś ludzie mieli lepiej...Ci XIX wieczni robotnicy pracujący po 12 czy nawet 16 godzin w kopalniach...


No coz, mezczyzni owszem dlugo pracowali..ale kobiety byly w domu i wychowywaly dzieci

Tommy
Cytuj:
Taaaaaaaaa. Chlopi w systemach feudalnych to mieli taka tone wolnego czasu Mamy wiecej wolnego czasu niz ludzie w przeszlosci

No coz, wydajnosc takiego chlopa pracujacego u pana nie byla zbyt wielka
Czy mieli wiecej czasu ? No coz..wstawali ze sloncem , przestawali prace po zachodzie slonca....a w zimie to niewiele bylo tego dnia

A teraz....? Czy lato czy zima.....rodzice ide o 8 rano do pracy ( wieksozsci obydwoje ) i wracaja o 8 wieczorem...a dzieci wychowuje ulica


Pt paź 27, 2006 19:35
Zobacz profil
Post 
I trudne pytanie.Jak oceniać samobójstwo osób,które np.w szkole rozebrano i robiono im zdjęcia(ostatnia wiadomość w mediach).Czy taka osoba ma dostęp do nieba? Interesuje mnie w tej kwestii stanowisko Kościoła.

A jak ma się sprawa podczas wojny,gdy ktoś popełni samobójstwo by uniknąć hańby.Powyżej też chodziło o uniknięcie hańby.

Czy w odniesieniu do sprawy śp.dziewczynki,którą kilku chłopców wystawiło na hańbę przez rozebranie winni są tylko ci chłopcy.Czy osoba skrzywdzona jest niewinna i może liczyć na niebo w takim przypadku.A kwestia jest naprawdę trudna.

Czy w celu uniknięcia niesłusznej hańby dopuszczalne jest samobójstwo,a może nie jest?


Pt paź 27, 2006 20:24
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 22, 2006 8:21
Posty: 919
Post 
to Ja :) napisał(a):
to ciekawe dlaczego mówi się o jakieś osobie, że jest moralna nie w kontekście jej wiary?


Wybacz, teraz to ja popelnilem gafe bo nie dostrzeglem tam "nie". Ale nie zmienia to tresci mojego postu - moralnosc i religia moga byc sprawami niezaleznymi.


Pt paź 27, 2006 20:28
Zobacz profil
Post 
Katechizm Kościoła Katolickiego


KKK 2281 Samobójstwo zaprzecza naturalnemu dążeniu istoty ludzkiej do zachowania i przedłużenia swojego życia. Pozostaje ono w głębokiej sprzeczności z należytą miłością siebie. Jest także zniewagą miłości bliźniego, ponieważ w sposób nieuzasadniony zrywa więzy solidarności ze społecznością rodzinną, narodową i ludzką, wobec których mamy zobowiązania. Samobójstwo sprzeciwia się miłości Boga żywego

Nie ma więc przyzwolenia na samobójstwo...

Jednak...

KKK 2283 Nie powinno się tracić nadziei dotyczącej wiecznego zbawienia osób, które odebrały sobie życie. Bóg, w sobie wiadomy sposób, może dać im możliwość zbawiennego żalu. Kościół modli się za ludzi, którzy odebrali sobie życie.


Pt paź 27, 2006 20:33
Post 
I jeszcze jeden punkt

2282 Samobójstwo popełnione z zamiarem dania "przykładu", zwłaszcza ludziom młodym, nabiera dodatkowo ciężaru zgorszenia. Dobrowolne współdziałanie w samobójstwie jest sprzeczne z prawem moralnym. Ciężkie zaburzenia psychiczne, strach lub poważna obawa przed próbą, cierpieniem lub torturami mogą zmniejszyć odpowiedzialność samobójcy.


Pt paź 27, 2006 20:38
Post 
Teresse napisała:
Cytuj:
nabiera dodatkowo ciężaru zgorszenia.
tak, tylko do tego trzeba jeszcze dodać zgorszenie jakie wywołali Oni (chopcy ale dla mnie są Oni) swoim zachowaniem.

tommy napisał:
Cytuj:
I po co mnie obrazasz? Kompletnie odwrocilas do gory nogami to co ja powiedzialem.
Nie miałam zamiaru Ciebie obrazić tylko napisałam co wywnioskowałam z twojego postu. Na nastepny raz pisz jaśniej, nie dwuznacznie i nie okrężnie to lepiej będę rozumieć o co ci chodzi.

Cytuj:
Natomiast gdy to jest niewygodne to KK przestaje byc odpowiedzialne.
powiedz mi czy Kościół odpowiada za wychowanie społeczne dziecka czy rodzice? kto ma z nim styczność od małego, żeby dać mu przykład?


Pt paź 27, 2006 21:38

Dołączył(a): Pt paź 27, 2006 18:50
Posty: 70
Post 
Żal mi tej dziwczynki, żal mi tego co wycierpiała, wierzę że Bóg ją osądzi sprawiedliwie, bo nikt inny tego nie zrobi.

_________________
Marana Tha!


Pt paź 27, 2006 22:00
Zobacz profil
Post 
Samobójstwo jest bardzo ciężkim grzechem, ale... my nie możemy wiedzieć jak daną osobę osądzi Bóg. Tylko On zna jej serce, jej umysł i Tylko On wie czy popełnienie takiego czynu było świadome czy też osoba znajdowała się w takim stanie psychicznym lub fizycznym że kompletnie nie kontrolowała tego co robi. Jedyne co nam pozostaje to modlić się za takie osoby.


Pt paź 27, 2006 22:20
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 22, 2006 8:21
Posty: 919
Post 
to Ja :) napisał(a):
powiedz mi czy Kościół odpowiada za wychowanie społeczne dziecka czy rodzice? kto ma z nim styczność od małego, żeby dać mu przykład?


Rodzice w wiekszosci. Teoretycznie tez KK, w koncu od czegos sa te lekcje religii, przygotowania do komunii i bierzmowania. Ja sie z Toba w tym punkcie zgadzam. Co chcialem zauwazyc - przez przekore i lekka ironie to, ze sporo ludzi lubuje sie w twierdzeniu, ze moralnosc pochodzi od religii. A to oczywiscie nieprawda.


Pt paź 27, 2006 23:18
Zobacz profil
Post 
tommy napisał:
Cytuj:
Rodzice w wiekszosci. Teoretycznie tez KK, w koncu od czegos sa te lekcje religii, przygotowania do komunii i bierzmowania.
tak tylko, że dziecko uczy się wszystkiego do ok. 7 roku życia, do tego czasu tworzy się jego "środek", później ma to tylko utrwalane i taka otoczka się później tworzy.

Cytuj:
moralnosc pochodzi od religii. A to oczywiscie nieprawda.
ok. już wszystko jasne :)


Pt paź 27, 2006 23:31

Dołączył(a): Śr kwi 19, 2006 15:37
Posty: 127
Post 
Pozwólcie, że odniosę się do co ciekawszych spostrzeżeń. Nie będę podawał nicków.

''samobójstwo to żadne wyjście'' - samobójstwo jest w danym stanie psychicznym JEDYNYM wyjściem z sytuacji. Osoba, która ma zamiar popełnić ten czyn nie jest w stanie racjonalnie ocenić zaistniałej sytuacji, zatem nie wie de facto, co robi. Znajduje się jak w swoistym amoku, lub koszmarze sennym, z którego chce się natychmiast wybudzić. Samobójstwo jawi się więc dla niej jako wybór jedynego możliwego dobra.


''samobójcy mogą osiągnąć zbawienie, jeżeli samobójstwo jest wynikiem działania diabła, silnego stresu, poświęcania, depresji lub innego zaburzenia czynności psychicznych.
W takiej sytuacji może w ogóle nie dojść do popełnienia grzechu śmiertelnego (grzechem śmiertelnym jest ten, który dotyczy materii poważnej i który nadto został popełniony z pełną świadomością i całkowitą zgodą).'' - NIE MA samobójcy, który posiada pełną świadomość swojego czynu, poniewaź nie ma nikogo, kto chciałby dla siebie źle. Gdyby samobójca wiedział, że po śmierci spotka go coś jeszcze gorszego niż to, co sprawiło, że podjął samobójczą decyzję, to na pewno by się nie zabijał.



''To społeczeństwo i ta kultura, sprawiła. Że dziecko stwierdziło że dalsze funkcjonowanie nie ma sensu.'' - Niestety to prawda. Chory indywidualizm zapomina co raz częściej, że żyjemy w społecznej symbiozie, co sprawia, że każdy jest za każdego odpowiedzialny.



''grzechem jest tylko świadome i dobrowolne przekroczenie przykazań Bożych.'' - Nie wydaje mi się, żeby tak było. Nieznajomość prawa szkodzi, a głupota jest zwykle początkiem tragedii. Według mnie jeśli ktoś już nie grzeszy, to automatycznie nie ponosi konsekwencji swoich czynów. W naturze widzimy jednak coś przeciwnego. Nieświadomość istnienia trucizny w zupie nie chroni przed otruciem.



''...tylko, że to nie było dziecięce przestępstwo...'' - Konstatacja może być tylko jedna - mało wiemy jeszcze o dzieciach. Zresztą jest taka fajna książka - Władca much. Polecam



''zaś zwalasz wszystko na Kościoł lekceważąc istnienie takich osób jak: rodzice'' - A kościół to kto? Single ???



''jeszcze 30-50 lat do tył, nie chciano robić pogrzebów żadnym samobójcom, lub stwarzano problemy. Było wiele przypadków, gdzie ksiądz nie zgodził się na pochowanie zmarłego.
Dziś praktycznie wszystko uznaje się za słabość psychiczną i nie ma z pochówkiem problemu.'' - W świetle tegoż faktu zastanawiam się, kto popełnił większą zbrodnie. Ten kto skazał samobójcę na wieczne potępienie, czy ten, kto pozbawił się tylko ziemskiego życia i to w nadziei na niebo.



''Można powiedzieć, że Bóg doprowadził do takiej sytuacji, gdyż jest wszystkowiedzący.'' - Niestety nie można. Wiedza nie musi być motorem zdarzenia. Można wiedzieć i się przypatrywać.



''Gdyby nie chciał, to by zapobiegł temu lub nie stwarzał sytuacji ku temu sytuacji. A on ani nie zapobiegł temu, lub dopóścił do odpowiedniej sytuacji aby to wydarzenie zaistniało - Czyli chciał.'' - Tak, ostatecznie chciał. Inaczej zaprzeczyłby sobie własnej wielkości, wszechwiedzy i wszechmocy. Gdyby to zrobił przyznałby, że nie jest Bogiem godnym czci. Natomiast chcąc tego, zdobył jeszcze większe uznanie w naszych oczach, bo nas wszystkich zaskoczył, zmuszając nas tym samym do poszerzenia naszej definicji stworzyciela. Widać, nie lubi jak go ktoś ogranicza i ciągle nam udowania, że jest inny niż myśleliśmy jeszcze godzinę temu.



''Pozostaje ono (samobojstwo) w głębokiej sprzeczności z należytą miłością siebie. '' - Nie, nie pozostaje. Samobójstwo jest często przejawem poczucia wielkiej godności do siebie samego.

_________________
Wiem, że nic nie wiem


Pt paź 27, 2006 23:35
Zobacz profil
Post 
Jak więc ocenić.Kto ma większy grzech? Ci chłopcy,czy dziewczynka którą tak upokorzono,że nie wytrzymała presji i popełniła samobójstwo.




















c


So paź 28, 2006 8:40
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 142 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 10  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL