Pisanie tutaj nie ma zbyt wielkiego sensu niemniej staram się być przekonująca. Jednakże muszę stwierdzić jest to SYZYFOWA PRACA
bo tu rządzą ateiści, którzy WSZYSTKO WIEDZĄ NAJLEPIEJ.
To niech mi powiedzą czemu ja się urodziłam w Polsce skoro wszystko tak dobrze wiedzą. Bo dla mnie to nie jest nic dobrego na przykład. A jednak tak jest i całe życie, ba - ZAWSZE będę się użerać z tym...przekleństwem.
No a tak ogólnie - szczątki kosmity. To jest do spreparowania. Jeszcze w dzisiejszych czasach gdy już nawet ojca Pio spreparowali i to całe muzeum figur woskowych to tam tu siam.
Lewitacja - nic pożytecznego, a na pewno nic bolesnego. Jedynie atrakcja dla publiki. JEEEEEEEEEEEEEEEEE - coś w tym stylu.
Natomiast Teresa Neuman chyba pobudza do zwiększenia wiary. Co piątek tak jej ta krew leciała. I te stygmaty miała. Każdy kto ją oglądał - a chyba to boli - musiał się jakoś przejąć, w końcu to coś znaczyło.
No a chyba jest to przerażające zobaczyć taką osobę całą we krwi

.
Dla mnie jest powiem szczerze. Oczywiście zobaczyć kogoś kto się urodził jako potwór też jest przerażające czy straszna kaleka, ale to pobudza raczej do niewiary, a ta krew raczej do wiary - przynajmniej mnie. Albo cuda eucharystyczne - np. hostia zamieniająca się w ciało, a wino mszalne w prawdziwą krew. Takich rzeczy dzieje się mnóstwo - no dzieją się w każdym razie.