Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz lis 15, 2018 10:05



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 17 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
 świętość/grzeszność osoby mającej objawienia prywatne 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sie 28, 2011 11:55
Posty: 2016
Post świętość/grzeszność osoby mającej objawienia prywatne
Tak przy okazji rozważań nad objawieniami prywatnymi i analizą objawie Franciszki Kozłowskiej (nieuznanych przez Kościół) oraz św. Siostry Faustyny (które są w do pewnego momentu identyczne, Franciszki Kozłowskiej trochę wcześniejsze) przyszło mi do głowy takie pytanie.

Czy może być tak, że jakaś osoba otrzymuje objawienie od Boga w pewnym momencie życia schodzi na drogę grzechu? Według procedury uznawania objawień takie objawienie nie zostaje uznane.

I teraz pytania:

- Czy uzyskanie objawienia od Boga wyklucza wolną wolę i późniejszego życia w grzechu więc spokojnie można uznać, że osoba żyjąca w grzechu nie mogła mieć objawień prawdziwych

- Czy Bóg daje objawienia wyłącznie osobom co do których w swojej wszechwiedzy wie, że wytrwają do końca życia w łasce

(w pierwszej chwili wydaje się dość sensowne, ale po głębszym namyśle ta idea jest dość niebezpieczna – to próba określenia co Bóg może zrobić a czego nie i ograniczenia jego woli naszymi wyobrażeniami o nim)

- Czy wraz z objawieniami taka osoba niejako w jednym pakiecie dostaje łaskę świetości (wskazywałoby na to, że nie ma osoby, która miałaby objawienia, które uznał Kościół a która prędzej czy później nie została świętą) – tylko co wtedy z wolną wolą (patrz pkt. 1)


To nie koniec moim pytań i wątpliwości - tyle na początek.

* mam dość specyficzny stosunek do objawień prywatnych,
którego tu przedstawiać nie będę, pytania zadaję przyjmując
poglądy osoby, która „wierzy w objawienia” w tym sensie w jakim się
to wyrażenie powszechnie rozumie

_________________
informuję, że nieużywanie dużych liter przeze mnie nie wynika absolutnie z braku szacunku dla kogokolwiek
ale jest przede wszystkim spowodowane szybkoscią z jaką piszę (oraz czasem pewnymi problemami z klawiaturą),
proszę o wyrozumiałość.


Śr lis 27, 2013 13:34
Zobacz profil
Post Re: świętość/grzeszność osoby mającej objawienia prywatne
Też się nad tym kiedyś zastanawiałem, ale odpowiedzi chyba nie da się tak jednoznacznie ustalić. To tajemnica nad którą można sobie po prostu porozmyślać.

Mi się wydaję, że osoby tak wyróżnione przez Pana Boga na pewno nie stają się zaprogramowanymi robotami i zawsze mają mozliwość powiedzieć Panu Bogu "nie", bo z łaską trzeba współpracować. Nie ma tak, że raz dana trzyma się nas jak rzep.
Z jednej strony bardzo podobna początkowa treść objawień F. Kozłowskiej do objawień św. Faustyny może wskazywać na to, że "mateczke" w pewnym momencie faktycznie zjada pycha i Pan Jezus musiał poszukać kogoś innego.
Tylko się nam wydaję, że wizjonerzy, święci latają 2 cm nad ziemią, bo przychodzi do nich sam Pan Bóg. Ale oni też mają wątpliwości, złe rady od innych sami przecież też są grzeszni, a diabeł nie śpi.

Cytuj:
(wskazywałoby na to, że nie ma osoby, która miałaby objawienia, które uznał Kościół a która prędzej czy później nie została świętą)

Z Melanią Calvat jest troche niedomówień, ale jaka jest prawda...?


Śr lis 27, 2013 13:56
Post Re: świętość/grzeszność osoby mającej objawienia prywatne
jesienna napisał(a):
Czy wraz z objawieniami taka osoba niejako w jednym pakiecie dostaje łaskę świetości (wskazywałoby na to, że nie ma osoby, która miałaby objawienia, które uznał Kościół a która prędzej czy później nie została świętą) – tylko co wtedy z wolną wolą (patrz pkt. 1)

A co miałoby z nią być? Czy łaska boska zniewala ludzką wolę? :no:

sharp7 napisał(a):
Mi się wydaję, że osoby tak wyróżnione przez Pana Boga na pewno nie stają się zaprogramowanymi robotami i zawsze mają mozliwość powiedzieć Panu Bogu "nie", bo z łaską trzeba współpracować.

No właśnie :)


Śr lis 27, 2013 14:11
Post Re: świętość/grzeszność osoby mającej objawienia prywatne
A co do mateczki i Faustyny. Jest jeszcze opcja, że szatan wiedział co się święci i zakręceniem Franciszki chciał utrudnić drogę do zatwierdzenia i puszczenia w świat prawdziwego Bożego orędzia.
I takie róznie warianty i warianciki... .


Śr lis 27, 2013 14:16
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sie 28, 2011 11:55
Posty: 2016
Post Re: świętość/grzeszność osoby mającej objawienia prywatne
MARIEL napisał(a):
jesienna napisał(a):
Czy wraz z objawieniami taka osoba niejako w jednym pakiecie dostaje łaskę świetości (wskazywałoby na to, że nie ma osoby, która miałaby objawienia, które uznał Kościół a która prędzej czy później nie została świętą) – tylko co wtedy z wolną wolą (patrz pkt. 1)

A co miałoby z nią być? Czy łaska boska zniewala ludzką wolę? :no:


Ni zniewala - ale z łaską trzeba współpracować - można ją odrzucić i wybrać grzech.
Powiedzmy, że komuś Bóg sie objawia, ale ten ktoś już po zakończeniu objawień
przestaje "współpracować z łaską" i schodzi na drogę zła.

Czy może być taka sytuacja?
Zakładając wolną wolę może.

Dlaczego Kościól nie uznaje objawień,
gdy osobę ich mającą objawienia aż do śmierci
nie cechowała świętość zycia?

_________________
informuję, że nieużywanie dużych liter przeze mnie nie wynika absolutnie z braku szacunku dla kogokolwiek
ale jest przede wszystkim spowodowane szybkoscią z jaką piszę (oraz czasem pewnymi problemami z klawiaturą),
proszę o wyrozumiałość.


Ostatnio edytowano Cz lis 28, 2013 15:05 przez Anonymous, łącznie edytowano 1 raz

poprawiłam cytowanie



Cz lis 28, 2013 14:15
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn gru 13, 2010 16:50
Posty: 7760
Lokalizacja: Kraków, Małopolskie
Post Re: świętość/grzeszność osoby mającej objawienia prywatne
Nie wiem jak odpowiedziec na Twoje pytanie.
Ja to rozumiem (może błednie?) tak, że osoba, która w swoim życiu doświadczyła tak głebokiego kontaktu z Bogiem, że stała się powiernicą jego słów skierowanych do innych ludzi, musiała sama doznać w wyniku tego kontaktu, tak głębokiej przemiany, takiego zanurzenia w Bogu, że nigdy nie będzie chciała się od Niego odwrócić.

_________________
Fides non habet osorem nisi ignorantem


Cz lis 28, 2013 14:54
Zobacz profil WWW
Post Re: świętość/grzeszność osoby mającej objawienia prywatne
jesienna napisał(a):
Dlaczego Kościól nie uznaje objawień,
gdy osobę ich mającą objawienia aż do śmierci
nie cechowała świętość zycia?

Pewności nie mam, ale zapewne dlatego, że prowadzenie się osoby mającej objawienia to także może być jakieś kryterium oceny prawdziwości samego objawienia.


Cz lis 28, 2013 15:05
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sie 28, 2011 11:55
Posty: 2016
Post Re: świętość/grzeszność osoby mającej objawienia prywatne
MARIEL napisał(a):
jesienna napisał(a):
Dlaczego Kościól nie uznaje objawień,
gdy osobę ich mającą objawienia aż do śmierci
nie cechowała świętość zycia?

Pewności nie mam, ale zapewne dlatego, że prowadzenie się osoby mającej objawienia to także może być jakieś kryterium oceny prawdziwości samego objawienia.


czyli - tak na wszelki wypadek, tak?
no, ale taka "asekurancka postawa" (co ma sens - nie przeczę)
może spowodować, że uznane za fałszywe zostaną objawienia prawdziwe

czy osoba święta może mieć fałszywe objawienia?
(znam odpowiedź, tzn. wiem jak podchodzi do tego Kościół)
ale Ciekawa jestemjak to widząa czytających ten wątek

_________________
informuję, że nieużywanie dużych liter przeze mnie nie wynika absolutnie z braku szacunku dla kogokolwiek
ale jest przede wszystkim spowodowane szybkoscią z jaką piszę (oraz czasem pewnymi problemami z klawiaturą),
proszę o wyrozumiałość.


Cz lis 28, 2013 15:42
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 04, 2012 15:51
Posty: 12302
Post Re: świętość/grzeszność osoby mającej objawienia prywatne
Oczywiscie, ze moze. Dlatego wazne jest rozeznanie przez osoby odpowiedzialne: spowiednika, przelozonych.
Ktos ze swietych mial widzenie Pan Jezusa, ale bez ran i sam rozpoznal, ze to "podrobka".
Inny mial pluc na "Matke Boska", albo "Jezusa" ((nie pamietam kogo), bo spowiednik uznal, ze prawdziwa Maryja i Pan Jezus sa na tyle pokorni, ze to zniosa bez protestu, a szatan sie zdradzi pycha.

Nawet prawdziwe objawienia nie daja gwarancji, ze zly sie nie podepnie w "wolnej chwili". Bo, mam wrazenie, nie o same objawienia w tym chodzi.


Cz lis 28, 2013 16:52
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sie 28, 2011 11:55
Posty: 2016
Post Re: świętość/grzeszność osoby mającej objawienia prywatne
Kael napisał(a):
Oczywiscie, ze moze. Dlatego wazne jest rozeznanie przez osoby odpowiedzialne: spowiednika, przelozonych.
Ktos ze swietych mial widzenie Pan Jezusa, ale bez ran i sam rozpoznal, ze to "podrobka".
Inny mial pluc na "Matke Boska", albo "Jezusa" ((nie pamietam kogo), bo spowiednik uznal, ze prawdziwa Maryja i Pan Jezus sa na tyle pokorni, ze to zniosa bez protestu, a szatan sie zdradzi pycha.

Nawet prawdziwe objawienia nie daja gwarancji, ze zly sie nie podepnie w "wolnej chwili". Bo, mam wrazenie, nie o same objawienia w tym chodzi.


św. Teresie od Jezusa spowiednika nakazał pokazywać Jezusowi "figę"
argumentując tak jak piszesz - nie wiem czy o to w tym chodziło

ten trop wydaje mi się sensowny - to znaczy, że w tym wszyskim
nie o same objawienia chodzi...

ale dalej tematyka objawień dalej pozostaje niejasna i poplątana...

_________________
informuję, że nieużywanie dużych liter przeze mnie nie wynika absolutnie z braku szacunku dla kogokolwiek
ale jest przede wszystkim spowodowane szybkoscią z jaką piszę (oraz czasem pewnymi problemami z klawiaturą),
proszę o wyrozumiałość.


Cz lis 28, 2013 17:24
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 04, 2012 15:51
Posty: 12302
Post Re: świętość/grzeszność osoby mającej objawienia prywatne
Po pierwsze, moim zdaniem, objawienia prywatne sa mozliwe. Byly mozliwe za pierwszych chrzescijan (Szawel i sw Piotr), jest o tym mowa w Biblii (np Jl 3,1-2), wiec sa mozliwe w calej historii Kosciola.

Sa na pewno rozne cele objawien. "Najprostsze" wydaje mi sie, kiedy jest to przeslanie dla konkretnej osoby, ktora objawienia ma (sw Teresa z Avila, Matka Teresa z Kalkuty) i chodzi min o konkretne zalecenia typu zalozenie zgromadzenia. To wydaje mi sie dosyc "bezpieczne" i sprawdzalne przez skutki posluszenstwa takim objawieniom.

Poza tym, jak widzimy u sw Matki Teresy z Kalkuty, sluza one takze rozwojowi duchowemu i oczyszczeniu danej osoby. Jezeli nie zatrzyma sie ona na pociechach towarzyszacych objawieniom, ale pojdzie dalej przez noc (ktora praktycznie zawsze po objawieniach nastepuje), to jest to jej wlasna droga duchowego zblizenia do Boga.

Problemy zaczynaja sie z przeslaniami "do ludzkosci". Tu mam pewne obawy i podchodze do tego dosyc sceptycznie. Takze ze wzgledu na mozliwosci przeklamania.
Dlatego np uwazam objawienia s. Faustyny za wiarygodne, a rozne maryjne wydaja mi sie dosyc zawiklane i nieokreslone. Moze dlatego, ze sa przekazywane glownie dzieciom, a te mowia co slysza nie zawsze 1:1? Nie wiem.
Np osobiscie nie mam zupelnie przekonania do "objawien" z Amsterdamu w sprawie piatego dogmatu maryjnego. Moim zdaniem cos tu nie gra, ale na szczescie to nie ja musze decydowac o jego prawdziwosci, badz nie.


Cz lis 28, 2013 17:36
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sie 28, 2011 11:55
Posty: 2016
Post Re: świętość/grzeszność osoby mającej objawienia prywatne
Piszę o objawieniach prywatnych z przeslaniem "ogólnym"
a nie tylko skierowanym do osoby, ktora ich doświadcza.

Ja w objawieniach prywatnych (również uznanych przez Kościół) znajduję tyle niepokojących
mnie z teologicznego punktu widzenia stwierdzeń - że wolę w ogóle w nie "nie wierzyć",
bo budzi to we mnie niepotrzebny niepokój.

Tzn. "wierzę" w objawienia prywatne na swój specyficzny sposób
uznaję je za rodzaj fenomenu religijnego, sposobu
w jaki przejawia się życie religijne osób doświadczających objawień.


Że tak jak jak czytając Biblię, uwzględnia się "czynnik ludzki"
uwarunkowania kulturowe i spoleczne w jakich
autor tworzył dany zapis, jego osobiste doświadczenie religijne,
to wszysko naklada się na objawienie Boże
(może w tym wszyskim się ono jakoś tam przejawia??)


Podobnie widzę to w kwestii objawień prywatnych
i ich treści: traktuję - jako coś co być może, gdzieś na dnie
zawiera to co istotne (nie za bardzo wiem co mialoby być
tym czymś "istotnym" - chyba przypomnienie treści
Objawienia Publicznego bo żadnego innych treści objawienia
zawierać nie mogą)

_________________
informuję, że nieużywanie dużych liter przeze mnie nie wynika absolutnie z braku szacunku dla kogokolwiek
ale jest przede wszystkim spowodowane szybkoscią z jaką piszę (oraz czasem pewnymi problemami z klawiaturą),
proszę o wyrozumiałość.


Śr gru 04, 2013 14:59
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn sie 22, 2016 14:36
Posty: 907
Post Re: świętość/grzeszność osoby mającej objawienia prywatne
Odpowiem z perspektywy osoby ,która ma prywatne objawienia.
Bóg wyznaczył mi drogę ,jak mam postępować aby mnie szatan nie zwiódł.
Codzienna eucharystia, spowiedź co tydzień ,a jak upadnę to jak najszybciej.
Pan mi powiedział, że po dziesięciu dniach od ostatniej spowiedzi nie usłyszę jak będzie do mnie mówił.Jestem takim samym grzesznikiem jak inni.Jak się spowiadam to Pan przebacza mi moje grzechy ,a jak Go spożywam to zapomina o nich i dopiero wtedy mogę przed nim stanąć jako człowiek sprawiedliwy. Jeśli będę postępował tak jak mi nakazał to szatan nie wyrwie mnie z Jego ręki.To jest mój wybór czy będę wierny.


Pn sie 22, 2016 20:05
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn maja 28, 2007 9:13
Posty: 455
Post Re: świętość/grzeszność osoby mającej objawienia prywatne
Kael napisał(a):
(...)
Problemy zaczynaja sie z przeslaniami "do ludzkosci". Tu mam pewne obawy i podchodze do tego dosyc sceptycznie. Takze ze wzgledu na mozliwosci przeklamania.
(...)

Zastanawiają mnie tzw. objawienia Anioła Stróża Polski niejakiemu Adamowi Człowiekowi.
Ja widzę ich literacki, a nie teologiczny charakter.
Poza tym treść jest podawana tak nachalnie i z takimi groźbami ...
I tylko zastanawiające jest, dlaczego Nasz Dziennik, przynależny do medialnego zespołu Radia Maryja, tak bezrefleksyjnie wmawia czytelnikom, że koniecznie i bezwarunkowo należy wsłuchać się w ten przekaz skierowany do jakiegoś człowieka. A w Radio Maryja codziennie jest podawana zawartość Naszego Dziennika na dany dzień, więc jest to duża reklama tych "objawień".
NIHIL OBSTAT jakiegoś pojedyńczego biskupa, to nie głos Kościoła o prawdziwości objawień.

A co do Radia Maryja, to można usłyszeć głosy słuchaczy reklamujące Medjugorie, objawienia Marii Valtorty, jogę itp. udziwnienia, a Ojciec przy mikrofonie, który powinien dbać o czystość religijnego przekazu, nie reaguje, ani nie kończy wątpliwych słów słuchaczy i nie wyjaśnia błędów.
Czyżby i Radio Maryja skłaniało się ku multi-kulti :mrgreen:


Śr sie 24, 2016 10:22
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn sie 22, 2016 14:36
Posty: 907
Post Re: świętość/grzeszność osoby mającej objawienia prywatne
Jeśli chcesz być blisko Boga to często się spowiadaj i codziennie przyjmuj Komunię Świętą.
Pan Jezus trzy lata chodził ,nauczał ,czynił cuda ,uzdrawiał ,a jak Piłat się zapytał kogo wam uwolnić to nikt za nim się nie wstawił. Ilu na tym placu było tych co gonili za cudami? myślę ,że większość.
Co im dały te cuda które oglądali? Praktykuj eucharystię ,bo nie ma pewniejszej drogi. Wtedy Bóg prowadzi cię za rękę. Nie oczekuj ,że nie upadniesz ale miej pewność ,że nie wypuści Cię ze swojej ręki.


Śr sie 24, 2016 10:39
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 17 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL