Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pn maja 20, 2019 22:16



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 137 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 10  Następna strona
 Bóg jest Miłością, Drogą, Prawdą i Życiem 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 2471
Post Bóg jest Miłością, Drogą, Prawdą i Życiem
W innym wątku uświadomiłam sobie, że być może interpretuję to zupełnie inaczej, bo zasadniczo posługuję się prywatnymi definicjami zaczerpniętymi zasadniczo z filozofii, a przecież w teologii oraz w pojmowaniu osób wierzących może być zupełnie inaczej.

Chciałabym w tym wątku ograniczyć się do zadawania pytań, aby zrozumieć Wasz punkt widzenia i olać swój, szczególnie, że mi się model przemodelował i warto wykorzystać jego plastyczność :lol:
Proszę o konkretne przypominanie, że sama sobie daję tu rodzaj bana na wygłaszanie swoich herezji i mam tylko starać się zrozumieć i, w ramach prób zrozumienia tego co to dla Was oznacza, zadawać pytania.

Nie ukrywam, że interesują mnie Wasze definicje oraz praktyczne interpretacje.

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


Pt maja 03, 2019 9:55
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 5162
Post Re: Bóg jest Miłością, Drogą, Prawdą i Życiem
IrciaLilith napisał(a):
W innym wątku uświadomiłam sobie, że być może interpretuję to zupełnie inaczej, bo zasadniczo posługuję się prywatnymi definicjami zaczerpniętymi zasadniczo z filozofii, a przecież w teologii oraz w pojmowaniu osób wierzących może być zupełnie inaczej.

Chciałabym w tym wątku ograniczyć się do zadawania pytań, aby zrozumieć Wasz punkt widzenia i olać swój, szczególnie, że mi się model przemodelował i warto wykorzystać jego plastyczność :lol:
Proszę o konkretne przypominanie, że sama sobie daję tu rodzaj bana na wygłaszanie swoich herezji i mam tylko starać się zrozumieć i, w ramach prób zrozumienia tego co to dla Was oznacza, zadawać pytania.

Nie ukrywam, że interesują mnie Wasze definicje oraz praktyczne interpretacje.


O co konkretnie pytasz? chcesz sie dowiedzieć, jaka są cechy chrześcijańskiego Boga? chodzi ci o to, czy Bóg jest Miłością, Drogą, Prawdą i Życiem?

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


Pt maja 03, 2019 11:14
Zobacz profil

Dołączył(a): N wrz 10, 2017 20:32
Posty: 78
Post Re: Bóg jest Miłością, Drogą, Prawdą i Życiem
Bóg wg teologii katolickiej jest miłością i miłosierdziem tylko wtedy, jak pójdziesz za życia do spowiedzi. Jak nie zdążysz za życia, to już nie jest miłością i miłosierdziem.


Pt maja 03, 2019 11:23
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 2471
Post Re: Bóg jest Miłością, Drogą, Prawdą i Życiem
Dzięki Swołocz, za Twoją opinię. Czy według Ciebie, katolicka definicja miłości to nie miłość bezinteresowna, miłoś agape? A miłosierdzie obejmuje tylko tych, którzy się wyspowiadają? Czy chodzi o spowiedź czy np żal za grzechy?

Robek, pytam o to co kto rozumie pod stwierdzeniem, że Bóg jest Miłością, Drogą, Prawdą i Życiem, bo mam wrażenie, że tego nie kumam.
Jak definiujecie te słowa, co znaczą w praktyce?

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


Pt maja 03, 2019 12:30
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 5162
Post Re: Bóg jest Miłością, Drogą, Prawdą i Życiem
Swołocz napisał(a):
Bóg wg teologii katolickiej jest miłością i miłosierdziem tylko wtedy, jak pójdziesz za życia do spowiedzi. Jak nie zdążysz za życia, to już nie jest miłością i miłosierdziem.


Z tym nigdy nic nie wiadomo, bo spowiedź nic ci nie gwarantuje, to jak Bóg się zachowa, to już jest jego indywidualna sprawa.

IrciaLilith napisał(a):
Robek, pytam o to co kto rozumie pod stwierdzeniem, że Bóg jest Miłością, Drogą, Prawdą i Życiem, bo mam wrażenie, że tego nie kumam.
Jak definiujecie te słowa, co znaczą w praktyce?


Wydaje mi sie że miłość to chęć czynienia wyłącznie dobra względem innej osoby, czy tam czegokolwiek innego, no i tutaj można by się spytać(jeśli by była taka możliwość :mrgreen: )ludzi którzy sie utopili w trakcie tego Biblijnego potopu, czy Bóg dobrze zrobił, że zesłał na nich ten potop.

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


Pt maja 03, 2019 12:38
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 38938
Post Re: Bóg jest Miłością, Drogą, Prawdą i Życiem
Swołocz napisał(a):
Bóg wg teologii katolickiej jest miłością i miłosierdziem tylko wtedy, jak pójdziesz za życia do spowiedzi. Jak nie zdążysz za życia, to już nie jest miłością i miłosierdziem.

Ujawniasz zupełną nieznajomość teologii katolickiej - uzupełnisz te braki, choćby minimalnie, gdy zapoznasz się tekstem Lumen Gentium (Konstytucja dogmatyczna o Kościele), przynajmniej rozdział: Lud Boży.


Pt maja 03, 2019 13:54
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn lis 19, 2018 18:55
Posty: 175
Post Re: Bóg jest Miłością, Drogą, Prawdą i Życiem
Co nie zmienia faktu, że (nie chwaląc się), spowiedź generalna była dla mnie bolesnym ale i pięknym doświadczeniem. Spowiedź jest cudownym sakramentem. Panie Jezu, dziękuję. Dziękuję też Tobie Maryjo, że w czasie gdy byłem w głębokim bagnie, Ty cierpliwie czekałaś, żebym przyjechał do Ciebie i pomodlił się przed Twoim cudownym obrazem, gdzie wlałaś w moje serce ukojenie i odwagę.


Pt maja 03, 2019 14:37
Zobacz profil

Dołączył(a): N wrz 10, 2017 20:32
Posty: 78
Post Re: Bóg jest Miłością, Drogą, Prawdą i Życiem
IrciaLilith napisał(a):
Dzięki Swołocz, za Twoją opinię. Czy według Ciebie, katolicka definicja miłości to nie miłość bezinteresowna, miłoś agape? A miłosierdzie obejmuje tylko tych, którzy się wyspowiadają? Czy chodzi o spowiedź czy np żal za grzechy?

Katolicka definicja miłości to przypuszczam, tak jak mówisz, miłość bezinteresowna. Natomiast Miłość jako Bóg to niekoniecznie miłość bezinteresowna. Gdyż tyle się mówi o tym, że Bóg jest miłością, a z drugiej strony twardo naucza się, że łaskę uświęcającą otrzymuje się tylko po spowiedzi przed duchownym. Co więcej, mimo tego, co mówi Alus o Lumen Gentium, to powszechne nauczanie i to, co dochodzi do wiernych, jest takie, że miłosierdzie Boga - o którym tak świetlanie nauczała Faustyna - polega na tym, że zawsze grzesznik jeszcze za życia może przystąpić do sakramentu spowiedzi. Na tym polega to miłosierdzie Boga. A nie na tym, czego by się oczekiwało, że będzie miłosierny po śmierci także wobec nie spowiadających się z jakichś powodów.

Poza tym mówi się, że Bóg jest miłością, a z drugiej strony mówi się, że Bóg zsyła na ludzi cierpienia. Np. w objawieniach fatimskich jest mowa o tym, że "czy zechcecie cierpienia, jakie Bóg wam ześle [poświęcić na zadośćuczynienie za grzechy i za nawrócenie grzeszników]?". W takim razie jak to jest? Jeśli człowiek przynosi cierpienie innemu człowiekowi, to to jest zło. jest potępiane, a jeśli Bóg ześle cierpienie na człowieka, to to jest miłość?

Miłosierdzie moim zdaniem obejmuje tylko tych, co się wyspowiadają, tak naucza Kościół. To jest powszechna praktyka. Mogą być małe wyjątki - jak np. wtedy, gdy ktoś nie może wypełnić sakramentu pokuty, wtedy podobno wystarczy żal za grzechy. Jeżeli do śmierci nie zdążysz się wyspowiadać, to kaplica. Piekło.

Poza tym sama idea piekła jest niezgodna z miłością i miłosierdziem.

Alus napisał(a):
Ujawniasz zupełną nieznajomość teologii katolickiej - uzupełnisz te braki, choćby minimalnie, gdy zapoznasz się tekstem Lumen Gentium (Konstytucja dogmatyczna o Kościele), przynajmniej rozdział: Lud Boży.

Dobrze, zapoznam się. Jednak na razie dysponuję tym, co Kościół podaje na co dzień swoim zwykłym wiernym.


So maja 04, 2019 10:14
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 38938
Post Re: Bóg jest Miłością, Drogą, Prawdą i Życiem
Swołocz napisał(a):
IrciaLilith napisał(a):
Dzięki Swołocz, za Twoją opinię. Czy według Ciebie, katolicka definicja miłości to nie miłość bezinteresowna, miłoś agape? A miłosierdzie obejmuje tylko tych, którzy się wyspowiadają? Czy chodzi o spowiedź czy np żal za grzechy?

Katolicka definicja miłości to przypuszczam, tak jak mówisz, miłość bezinteresowna. Natomiast Miłość jako Bóg to niekoniecznie miłość bezinteresowna. Gdyż tyle się mówi o tym, że Bóg jest miłością, a z drugiej strony twardo naucza się, że łaskę uświęcającą otrzymuje się tylko po spowiedzi przed duchownym. Co więcej, mimo tego, co mówi Alus o Lumen Gentium, to powszechne nauczanie i to, co dochodzi do wiernych, jest takie, że miłosierdzie Boga - o którym tak świetlanie nauczała Faustyna - polega na tym, że zawsze grzesznik jeszcze za życia może przystąpić do sakramentu spowiedzi. Na tym polega to miłosierdzie Boga. A nie na tym, czego by się oczekiwało, że będzie miłosierny po śmierci także wobec nie spowiadających się z jakichś powodów.

Poza tym mówi się, że Bóg jest miłością, a z drugiej strony mówi się, że Bóg zsyła na ludzi cierpienia. Np. w objawieniach fatimskich jest mowa o tym, że "czy zechcecie cierpienia, jakie Bóg wam ześle [poświęcić na zadośćuczynienie za grzechy i za nawrócenie grzeszników]?". W takim razie jak to jest? Jeśli człowiek przynosi cierpienie innemu człowiekowi, to to jest zło. jest potępiane, a jeśli Bóg ześle cierpienie na człowieka, to to jest miłość?

Miłosierdzie moim zdaniem obejmuje tylko tych, co się wyspowiadają, tak naucza Kościół. To jest powszechna praktyka. Mogą być małe wyjątki - jak np. wtedy, gdy ktoś nie może wypełnić sakramentu pokuty, wtedy podobno wystarczy żal za grzechy. Jeżeli do śmierci nie zdążysz się wyspowiadać, to kaplica. Piekło.

Poza tym sama idea piekła jest niezgodna z miłością i miłosierdziem.

Alus napisał(a):
Ujawniasz zupełną nieznajomość teologii katolickiej - uzupełnisz te braki, choćby minimalnie, gdy zapoznasz się tekstem Lumen Gentium (Konstytucja dogmatyczna o Kościele), przynajmniej rozdział: Lud Boży.

Dobrze, zapoznam się. Jednak na razie dysponuję tym, co Kościół podaje na co dzień swoim zwykłym wiernym.

Gdyby prawdą było to co piszesz o miłosierdziu warunkowanym spowiedzią, to dobry łotr nie otrzymałby zapewnienia zbawienia.
"Czy zechcecie cierpienia" - zasadnicze właśnie jest czy zechcecie?.
Cierpienie jest nieodłącznym elementem ludzkiego życia, nie warunkowanym zgodą.
Przy czym cierpienie podjęte jako ofiara jest obwarowane osobistą decyzją każdego człowieka. Bo można cierpienie ofiarować, a można także przeklinać, oskarżać innych, w tym Boga, obwiniając za swoją tragedię.


So maja 04, 2019 10:44
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 2471
Post Re: Bóg jest Miłością, Drogą, Prawdą i Życiem
Swołocz
Dlaczego uważasz, że idea piekła jest niezgodna z Miłością?
Jak rozumiesz Miłość?
Może łatwiej w drugą stronę: co świadczy o braku Miłości, lub o chorej, wybrakowanej formie Miłości?

Czy dostrzegasz takie sytuacje, gdy według doktryny katilickiej lub szerzej chrześcijańskiej sytuacja gdy krzywdzi się inne osoby jest uważana za dobrą?

Alus, gdy ja ześlę na kogoś cierpienie będzie to złe, tak?
Gdy ja sprawię, że Bóg będzie cierpiał będzie to złe, tak?
Gdy Bóg sprawi, że ja będę cierpieć to będzie to dobre?

Czy ból fizyczny jest jednoznaczny z cierpieniem?
Czy odczuwanie tzw negatywnych emocji lub uczuć jest jednoznaczne z cierpieniem?

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


So maja 04, 2019 10:51
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt kwi 13, 2018 18:23
Posty: 339
Post Re: Bóg jest Miłością, Drogą, Prawdą i Życiem
IrciaLilith napisał(a):
pytam o to co kto rozumie pod stwierdzeniem, że Bóg jest Miłością, Drogą, Prawdą i Życiem, bo mam wrażenie, że tego nie kumam.
Jak definiujecie te słowa, co znaczą w praktyce?

Miłości, Prawdy, Drogi, oraz Życia, możesz doświadczyć, lecz przekazać tego nie jesteś w stanie. Co to znaczy wie tylko doświadczający. Możesz wskazać metody, techniki, które mogą doprowadzić do doświadczenia, lecz nic więcej nie możesz zrobić. Definiując te słowa, twój wysiłek jest podobny do przekazywaniu ślepemu opisu wschodu lub zachodu słońca, kolorów jakich nam dostarcza wiosna….


So maja 04, 2019 11:12
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 2471
Post Re: Bóg jest Miłością, Drogą, Prawdą i Życiem
A co się dzieje gdy ktoś próbuje coś zdefiniować?
Czy nie musi przywołać wspomnienia doświadczania tego i się mu przyjrzeć? A może tu nie potrzeba wspomnienia bo to doświadczenie jest na wyciągnięcie ręki?

Czy gdy poproszę o zdefiniowanie koloru czerwonego najpierw sobie go nie przypomnisz? Czy potem nie pomyślisz o tym co zrobiłeś aby go doświadczyć, gdzie się pojawia? Czy przez próbę zdefiniowania czym jest czerwień nie poznasz jej bliżej? Nie dostrzeżesz nowych aspektów?

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


So maja 04, 2019 11:22
Zobacz profil

Dołączył(a): N wrz 10, 2017 20:32
Posty: 78
Post Re: Bóg jest Miłością, Drogą, Prawdą i Życiem
Alus napisał(a):
Gdyby prawdą było to co piszesz o miłosierdziu warunkowanym spowiedzią, to dobry łotr nie otrzymałby zapewnienia zbawienia.


Zacznijmy od tego, że za czasów Jezusa nie zdążono jeszcze sformułować doktryny, że przystąpienie do spowiedzi jest niezbędne do odpuszczenia grzechów. Poza tym podany przez Ciebie przypadek jest właśnie, o ile wiem, podany jako przykład, że gdy nie masz możliwości przystąpić do sakramentu pokuty, to wystarczy szczery żal za grzechy. Ale to jest wyjątek. Normalnie odpuszczenie tylko za pośrednictwem kratek konfesjonału.

Cytuj:
"Czy zechcecie cierpienia" - zasadnicze właśnie jest czy zechcecie?.


To nie było pytanie Matki Bożej, czy dzieci zechcą cierpienia, tylko czy zechcą je ofiarować - jeśli Bóg im ześle cierpienie - na określone cele.

Cytuj:
Cierpienie jest nieodłącznym elementem ludzkiego życia, nie warunkowanym zgodą.


Skoro Panem świata jest Bóg, to On chyba zsyła ten nieodłączny element ludzkiego życia. Poza tym może jest nieodłączny, ale u jednych cierpienie jest mniejsze, znośne, u innych jest niemal niemożliwe do zniesienia.

Cytuj:
Przy czym cierpienie podjęte jako ofiara jest obwarowane osobistą decyzją każdego człowieka. Bo można cierpienie ofiarować, a można także przeklinać, oskarżać innych, w tym Boga, obwiniając za swoją tragedię.


No właśnie, można ofiarować. Ale dlaczego tak nie powiemy o twórcach obozów koncentracyjnych? Przecież więźniowie tych obozów mogliby ofiarować zadane im cierpienie na jakiś cel. I wówczas wszystko byłoby w porządku. Nie byłoby potrzeby potępiania nazistów. Przecież to tak samo jak z Bogiem - zsyła cierpienie, więc je ofiarujemy, i jest w porządku.

A co z ludźmi, którzy nie wierzą? Oni przecież nie mogą w akcie wiary ofiarować cierpienia. Co im pozostaje? Uwierzyć? Pod presją cierpienia, jakie ich spotkało?

IrciaLilith napisał(a):
Swołocz
Dlaczego uważasz, że idea piekła jest niezgodna z Miłością?


Elementem miłości jest empatia, współodczuwanie, współczucie. Osoba cechująca się empatią nie pośle swojego dziecka na wieczną mękę. To jest nieludzkie, absolutnie niehumanitarne. Nawet w systemach prawa karnego na ziemi przyjmuje się założenie, że sprawca (skazany) może się poprawić, zmienić. Kara piekła odbiera tę możliwość.

W rzeczywistości fizycznej każdy ból kiedyś mija, rana się goi, cierpienie przechodzi. Gdyby było inaczej, człowiek by zwariował z cierpienia. Piekło jest sprzeczne z tymi podstawowymi intuicjami.

Cytuj:
Jak rozumiesz Miłość?
Może łatwiej w drugą stronę: co świadczy o braku Miłości, lub o chorej, wybrakowanej formie Miłości?


Są różne miłości. Pomijając miłość erotyczną, miłość to pragnienie dobra drugiej istoty.

Wybrakowana forma miłości to np. zabieganie na siłę, aby mój partner przy mnie pozostał, mimo że chce odejść. Jest to myślenie tylko o swoim przywiązaniu, a nie o dobru drugiej osoby.

Albo używanie kar cielesnych przez rodziców (opiekunów) rzekomo dla dobra dzieci.

Cytuj:
Czy dostrzegasz takie sytuacje, gdy według doktryny katolickiej lub szerzej chrześcijańskiej sytuacja gdy krzywdzi się inne osoby jest uważana za dobrą?

Przychodzi mi na myśl podejście do osób homoseksualnych. Zakazuje im się realizacji swoich skłonności, mimo że nie krzywdzą nikogo.


So maja 04, 2019 13:27
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 38938
Post Re: Bóg jest Miłością, Drogą, Prawdą i Życiem
Swołocz napisał(a):
Alus napisał(a):
Gdyby prawdą było to co piszesz o miłosierdziu warunkowanym spowiedzią, to dobry łotr nie otrzymałby zapewnienia zbawienia.


Zacznijmy od tego, że za czasów Jezusa nie zdążono jeszcze sformułować doktryny, że przystąpienie do spowiedzi jest niezbędne do odpuszczenia grzechów. Poza tym podany przez Ciebie przypadek jest właśnie, o ile wiem, podany jako przykład, że gdy nie masz możliwości przystąpić do sakramentu pokuty, to wystarczy szczery żal za grzechy. Ale to jest wyjątek. Normalnie odpuszczenie tylko za pośrednictwem kratek konfesjonału.

Czyli nie sięgnąłeś po zalecaną Konstytucję Dogmatyczną o Kościele, wskazany "Lud Boży", bo wybiła by Ci koronny argument jakim jest ponoć spowiedź warunkująca zbawienie.

Cytuj:
"Czy zechcecie cierpienia" - zasadnicze właśnie jest czy zechcecie?.


Cytuj:
To nie było pytanie Matki Bożej, czy dzieci zechcą cierpienia, tylko czy zechcą je ofiarować - jeśli Bóg im ześle cierpienie - na określone cele.

Dokładnie o tym piszę.

Cytuj:
Cierpienie jest nieodłącznym elementem ludzkiego życia, nie warunkowanym zgodą.


Cytuj:
Skoro Panem świata jest Bóg, to On chyba zsyła ten nieodłączny element ludzkiego życia. Poza tym może jest nieodłączny, ale u jednych cierpienie jest mniejsze, znośne, u innych jest niemal niemożliwe do zniesienia.

Gdybanie chyba Bóg zsyła.

Cytuj:
Przy czym cierpienie podjęte jako ofiara jest obwarowane osobistą decyzją każdego człowieka. Bo można cierpienie ofiarować, a można także przeklinać, oskarżać innych, w tym Boga, obwiniając za swoją tragedię.


Cytuj:
No właśnie, można ofiarować. Ale dlaczego tak nie powiemy o twórcach obozów koncentracyjnych? Przecież więźniowie tych obozów mogliby ofiarować zadane im cierpienie na jakiś cel. I wówczas wszystko byłoby w porządku. Nie byłoby potrzeby potępiania nazistów. Przecież to tak samo jak z Bogiem - zsyła cierpienie, więc je ofiarujemy, i jest w porządku.

Ofiarowanie cierpienia to nie usprawiedliwienie grzechu cudzego.

Cytuj:
A co z ludźmi, którzy nie wierzą? Oni przecież nie mogą w akcie wiary ofiarować cierpienia. Co im pozostaje? Uwierzyć? Pod presją cierpienia, jakie ich spotkało?

Wierzący też nie muszą ofiarować swego cierpienia - wyraźnie jest zaznaczone jeśli chcą.

Icia - wpierw musisz dowieść, że to Bóg, czy ktoś inny zsyła cierpienie, aby deliberować o skutkach


So maja 04, 2019 14:20
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 2471
Post Re: Bóg jest Miłością, Drogą, Prawdą i Życiem
Swołocz, czyli aby Miłość była pełna jakie wartości muszą być uwzględnione i dobrze rozumiane?
Czy dobrze rozumiem, że tak samo jak ja uważasz za niezbędne uwzględnienie Wolności oraz Prawdy, szczególnie prawdy o tym co dobre czyli Dobra?
Czy coś jeszcze?
Gdybyś mógł komuś dać pakiet wartości, cech i umiejętności aby potrafił dobrze kochać co by to było?

Czyli uważasz, że gdyby rzeczywiście za skończoną ilość grzechów , gdzie każdy i tak popełnił inną ich ilość i o innej wadze skazywać na wieczne cierpienie świadczyłoby to o totalnym braku empatii oraz o uznaniu, że sprawiedliwie to równo?
Czy słowa Jezusa o losie grzeszników można by jakoś inaczej zinterpretować?
Co z fragmentami mówiącymi o tym, że karą za grzech jest śmierć?

Ok, Alus skąd pomysł, że uważam, że Bóg zsyła cierpienie?

Cytuj:
Alus, gdy ja ześlę na kogoś cierpienie będzie to złe, tak?
Gdy ja sprawię, że Bóg będzie cierpiał będzie to złe, tak?
Gdy Bóg sprawi, że ja będę cierpieć to będzie to dobre?

To co powinno tu być, a co bezpodstawnie uznałam za oczywiste po naszych wcześniejszych rozmowach (za co przepraszam): Czy Bóg może postępować źle?
Oraz: Czy gdy Bogu przypisuje się cierpienia i zbrodnie z ST oznacza to, że sprawcą był Bóg, czy że tak to zinterpretowali starożytni ludzie? Czy gdy obecnie przypisuje się Bogu zsyłanie cierpienia jest to sprawka Boga?
Czy jeśli coś interpretujemy jako cierpienie, mimo, że jest dla nas dobre(pobieranie krwi, chodzenie do szkoły) jest złe?
Cytuj:
Czy ból fizyczny jest jednoznaczny z cierpieniem?
Czy odczuwanie tzw negatywnych emocji lub uczuć jest jednoznaczne z cierpieniem?

Co jest jednoznaczne z cierpieniem?

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


So maja 04, 2019 14:47
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 137 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 10  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL