Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N gru 08, 2019 10:58



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 3 ] 
 Źle mi 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Pt paź 25, 2019 13:28
Posty: 1
Post Źle mi
Witam Kochani, niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! Poszłam dziś na mszę świętą z zamiarem wyspowiadania się oraz ponownego powrotu na właściwą drogę. Długo się wyczekałam razem z innymi penitentami i dopiero na końcu mszy przyszedł starszy kapłan do konfesjonału. Stwierdziłam, że rezygnuję. (nie wiem, co popchnęło mnie do tej decyzji) Usiadłam, aż nagle podeszła do mnie młoda kobieta, która za mną stała i także czekała na spowiedź. Zainteresowała się sytuacją i powiedziała, bym nie rezygnowała, że ksiądz udzieli nam Komunii po spowiedzi. Od razu odczytałam to, jako znak, bo była jedyną osobą, która się zainteresowała i chciała, i widać to było, abym się wyspowiadała. Udało mi się to uczynić ale ciągle nie mogę otrzymać jednoznacznej odpowiedzi na nurtującą mnie kwestię. Wiem, że emocje i uczucia grzechem nie są, dopiero działanie jest złem. Jednak, czy mam grzech, jeżeli ktoś mnie skrzywdził, a we mnie nadal są te złe emocje i nie chcę tym osobom przebaczyć (jednocześnie nie szukając okazji do żadnych odwetów) ponieważ za bardzo mnie to boli? Zapytałam o to kapłana i usłyszałam tylko, że uczucia to nie grzech oraz zaczął mówić, że ja potem z tymi osobami rozmawiam. Tylko, że tak właśnie nie jest. Czy popełniam grzech ciężki? Jestem osobą zmagającą się z nerwicą natręctw i słyszałam od kapłanów, u których się spowiadałam, że wątpliwości mam brać na swoją korzyść. Może już tego nie rozstrząsać ale non stop podążać za tym co usłyszałam w poprzednich spowiedziach odnośnie wątpliwości czy popełniam grzech? Już kapłanowi nie przerwałam, spowiedź się skończyła i zaczekałam na tą Panią za mną. Kiedy jej spowiedź się zakończyła, poszłam z nią, by zaczekać na Komunię po mszy. Jednakże odczułam ochotę wyjścia z kościoła, bo w głębi serca zaczęłam się bać, co powiem babci, która czeka na mnie w domu. Bałam (wstydziłam) się przyznać, że czekałam jeszcze na Komunię. Mam problem ze wstydzeniem się wiary, co jest dla mnie nie w porządku ale nie umiem być stanowcza. Wyszłam, to negatywne uczucie zwyciężyło nade mną. Nagle, kiedy byłam już na zewnątrz, ta kobieta wybiegła za mną i wołała do mnie. Do tej pory jestem w niemałym szoku, bo wygląda to jak jakiś znak, wręcz działanie Pana Boga. Zachęcała, bym wróciła, bym nie rezygnowała, że ksiądz zaraz rozda Komunię. Ja głupia (przepraszam ale jestem na siebie zła) skłamałam, że jednak się spieszę. Co sądzić o sytuacji z tą kobietą? Czy mogę traktować to jako znak? Nigdy wcześniej nie doznałam czegoś takiego. Było to pierwsze takie zdarzenie, zwłaszcza w kontekście religijnym. Jestem na siebie zła, odczuwam żal z własnego powodu.


N lis 17, 2019 12:58
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 40023
Post Re: Źle mi
Jest Ci źle z pamięcią doznanej krzywdy, nie potrafisz o niej zapomnieć, to dla własnego spokoju pomódl sie czasem w intencji swoich krzywdzicieli. Zaręczam, że pomoże :)


N lis 17, 2019 14:32
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz lis 01, 2018 13:16
Posty: 703
Post Re: Źle mi
A w modlitwie podziękuj za to, że Jezus cierpiał też za krzywdę, którą ktoś Tobie wyrządził, jak również za to, że Bóg w Chrystusie wybaczył twojemu winowajcy, tak jak i Tobie.

_________________
Wiem, komu zaufałem.


N lis 17, 2019 17:15
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 3 ] 

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL