Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz cze 17, 2021 5:25



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 59 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
 Czy cierpienie jest zasluga? 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Śr kwi 18, 2018 8:59
Posty: 1196
Post Re: Czy cierpienie jest zasluga?
Cierpienie, pomaga być świadomym, bardziej uważnym. Dzięki niemu dostrzegamy coś co zawsze było, ale nie zwracaliśmy na to uwagi, nie dostrzegaliśmy.
Kiedy ktoś nieświadomy, uświadamia sobie, że ma nerkę, czy nie wtedy gdy boli?
Ofiarować cierpienie? Ofiarować możesz zysk z udanego zakupu akcji, ale nie stratę jaką poniosłeś w wyniku ich nieudanego zakupu. Czego doświadczasz ofiarując stratę, czasem nie pozbywasz się cierpienia, nie chcesz dzielić go z kimś? Cierpienie jest znakiem braku kontaktu z Prawdą.


Cz cze 04, 2020 8:27
Zobacz profil

Dołączył(a): So maja 14, 2011 18:46
Posty: 2568
Post Re: Czy cierpienie jest zasluga?
george45 napisał(a):
Cierpienie, pomaga być świadomym, bardziej uważnym. Dzięki niemu dostrzegamy coś co zawsze było, ale nie zwracaliśmy na to uwagi, nie dostrzegaliśmy.
Kiedy ktoś nieświadomy, uświadamia sobie, że ma nerkę, czy nie wtedy gdy boli?
Ofiarować cierpienie? Ofiarować możesz zysk z udanego zakupu akcji, ale nie stratę jaką poniosłeś w wyniku ich nieudanego zakupu. Czego doświadczasz ofiarując stratę, czasem nie pozbywasz się cierpienia, nie chcesz dzielić go z kimś? Cierpienie jest znakiem braku kontaktu z Prawdą.


Piszesz "Prawda" z dużej litery. Masz na myśli Boga?
Jeśli uważasz, że cierpienie jest znakiem braku kontaktu z Bogiem, to jest to bardzo ryzykowny pogląd. Użyję Twojego przykładu: jeśli cierpię z powodu nieudanego zakupu akcji, to znaczy, że zakupy akcji są złe i grzeszne, czy też zły zakup jest karą za brak kontaktu z Bogiem?

Czy osoby cierpiące, które codziennie uczestniczą we Mszy, modlą się i przystępują do sakramentów, źle się modlą? Jeśli cierpienie jest "znakiem braku kontaktu z Prawdą", to co robią nie tak te wszystkie osoby chore, które codziennie są w kaplicy szpitalnej?
Jeśli wskazuje się na cierpienie Jana Pawła II lub cierpienie ojca Pio, to wskazuje się na ich "brak kontaktu z Prawdą"? Co było nieprawdziwe: cierpienie tych osób, modlitwa tych osób, świętość tych osób?

_________________
MODERATOR


Cz cze 04, 2020 9:44
Zobacz profil

Dołączył(a): N sie 07, 2011 18:17
Posty: 8194
Post Re: Czy cierpienie jest zasluga?
No i jest problem, bo nie tylko cierpię, gdybym chociaż cierpiał dobrze czyniąc, ale jak ktoś cierpi źle czyniąć, może to Bogu nie wystarczyć że ktoś cierpi, ale ten ktoś odpowiada również za to źe źle czyni.
Czy to jest skutkiem przekleństwa? jak się z tego wyrwać?

_________________
Co do mnie, nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z Krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa.Gal 6:14


Cz cze 04, 2020 10:00
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 18, 2018 8:59
Posty: 1196
Post Re: Czy cierpienie jest zasluga?
Zbigniew3991 napisał(a):
Piszesz "Prawda" z dużej litery. Masz na myśli Boga? [...]

Czy osoby cierpiące, [...]

Cierpisz bo straciłeś pieniądze, czy ktoś taki ma kontakt z Prawdą? Jest to osoba nieświadoma, z tej nieświadomości bierze się jej cierpienie. Spójrz na ptaki, na lilie…. Zakup to życie, płacz i zgrzytanie z powodu złego zakupu to brak świadomości, uważności.
W kaplicach te osoby ofiarują, obdarowują innych, przenoszą na nich swe cierpienie, wynikające z nieświadomości. Takie „cierpienie za innych” to handel w swej nieświadomości. Czy JPII obdarowywał swym cierpieniem innych, czy mówił że cierpi i ofiaruje swe cierpienie? To ludzie nieświadomi, oceniają swymi umysłami, że cierpienie ofiaruje za innych. Człowiek świadomy nie cierpi.


Cz cze 04, 2020 10:18
Zobacz profil

Dołączył(a): N sie 07, 2011 18:17
Posty: 8194
Post Re: Czy cierpienie jest zasluga?
https://www.gosc.pl/doc/3779012.Co-mozn ... ierpieniem

_________________
Co do mnie, nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z Krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa.Gal 6:14


Cz cze 04, 2020 10:26
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 4921
Post Re: Czy cierpienie jest zasluga?
Dżery napisał(a):
przeczytałem kawałek, dobrze się czyta, ciekawe czy autor odnajdzie sens życia - kiedyś też dość usilnie go szukałem :)
Dzięki Irka za wrzucenie linka

Cieszę się, że Ci się podoba, styl moim zdaniem przyjemny, choć porusza bardzo trudne tematy. Spojlerować nie będę, ale gdy skończysz chętnie podyskutuję. Serio dużo wnosi w kwestii cierpienia, człowieczeństwa i pytania o sens życia.

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


Cz cze 04, 2020 10:50
Zobacz profil

Dołączył(a): So maja 14, 2011 18:46
Posty: 2568
Post Re: Czy cierpienie jest zasluga?
george45 napisał(a):
Zbigniew3991 napisał(a):
Piszesz "Prawda" z dużej litery. Masz na myśli Boga? [...]

Czy osoby cierpiące, [...]

Cierpisz bo straciłeś pieniądze, czy ktoś taki ma kontakt z Prawdą? Jest to osoba nieświadoma, z tej nieświadomości bierze się jej cierpienie. Spójrz na ptaki, na lilie…. Zakup to życie, płacz i zgrzytanie z powodu złego zakupu to brak świadomości, uważności.
W kaplicach te osoby ofiarują, obdarowują innych, przenoszą na nich swe cierpienie, wynikające z nieświadomości. Takie „cierpienie za innych” to handel w swej nieświadomości. Czy JPII obdarowywał swym cierpieniem innych, czy mówił że cierpi i ofiaruje swe cierpienie? To ludzie nieświadomi, oceniają swymi umysłami, że cierpienie ofiaruje za innych. Człowiek świadomy nie cierpi.


Jeśli ktoś cierpi, bo ma raka i fizycznie go boli, to czego ten człowiek jest nieświadomy?

_________________
MODERATOR


Cz cze 04, 2020 15:04
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lut 25, 2007 1:31
Posty: 2057
Post Re: Czy cierpienie jest zasluga?
Sysydlaczek napisał(a):
Fajna waluta. Z Bogiem to jednak da się po ludzku dogadać.

Dobre


Cz cze 04, 2020 16:11
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lut 25, 2007 1:31
Posty: 2057
Post Re: Czy cierpienie jest zasluga?
Zbigniew3991 napisał(a):
To byłoby nieludzkie ubiegać się o cierpienie, ale myślę, że znoszenie cierpienia jest wartością. Cierpienie samo przychodzi - ono po prostu jest. Każdy człowiek przeżywa jakieś cierpienie - każdy z nas kiedyś był chory, każdy przeżywa jakieś problemy w szkole czy w pracy, każdy napotyka na jakieś przeciwności. Myślę, że znoszenie tych przeciwności, czyli cierpienia, jest modlitwą.

Ladnie powiedziane


Cz cze 04, 2020 16:12
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 4921
Post Re: Czy cierpienie jest zasluga?
Zbyszku- wiem jak to zabrzmi, ale tak- jest nieświadomy pewnej bardzo istotnej sprawy, czegoś co pozwala oddzielić odczuwanie bólu od cierpienia.
Mamy tu także problem na poziomie definicji gdyż często cierpienie jest definiowane tak jakby odczuwanie mocnego dyskomfortu było z nim tożsame. Tak samo z definicją szczęścia, gdzie opcja odczuwania smutku czy bólu bez utraty poczucia szczęścia wydaje się absurdem...
Cierpienie z zasady opiera o opór przed aktualnym doświadczeniem, to samo doświadczenie gdy jest opór może sprawiać cierpienie a gdy go nie ma mimo np bólu cierpienia nie sprawia.
Równocześnie ta sama świadomość pozwala znacznie ograniczyć odczuwanie bólu, ale nawet jeśli ból pozostaje to nie sprawia to problemu, nie generuje cierpienia.

Serio- sam koncept, że można oddzielić odczuwanie dyskomfortu/czegoś nieprzyjemnego i nie cierpieć potrafi sporo zmienić.

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


Cz cze 04, 2020 16:14
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 22, 2018 19:19
Posty: 136
Post Re: Czy cierpienie jest zasluga?
A czy cierpienie jest kara za grzechy nasze lub przodkow? Czy moze niektore cierpienie jest kara a niktore laska?

I dlaczego niektorzy cierpia tak bardzo i musza dlugo zyc a inni maja piekne zycie i osiagaja juz za zycia zbawienie...?

Wiem ze narzekam ale wlasnie mi marzenia moje chyba przepadly... Jestem zerem.

A tak wogule jesli ktos za zycia nie ma czegos pieknego to nie bedzie mial w niebie? Bo podobno inni sie rzenia maja dzieci i milosc malzenska jest kontynuowana w niebie a inni nic tylko cierpia i nic nie maja i podobno nawet milosci malzenskiej nie beda mieli w niebie czyli nie beda mieli tego co malzonkowie za zycia maja w niebie.

Ale wiecie co jest najgorsze w cieprpieniu? Nie to ze czlowiek cierpi tylko to ze nie umie sobie radzic z cierpieniem. Jezus cierpial ale sobie radzil z cierpieniem w sposob doskonaly a ludzie cierpia i nie wiedza jak sobie z tym poradzic, odnosza same porazki ktore ich tylko dobijaja bo nie zostali nauczeni sobie z nimi radzic, czy takie cierpienie tez moze byc zasluga....?


Pt cze 05, 2020 6:31
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 18, 2018 8:59
Posty: 1196
Post Re: Czy cierpienie jest zasluga?
Zbigniew3991 napisał(a):
george45 napisał(a):
Cierpisz bo straciłeś pieniądze, czy ktoś taki ma kontakt z Prawdą? Jest to osoba nieświadoma, z tej nieświadomości bierze się jej cierpienie. Spójrz na ptaki, na lilie…. Zakup to życie, płacz i zgrzytanie z powodu złego zakupu to brak świadomości, uważności.
W kaplicach te osoby ofiarują, obdarowują innych, przenoszą na nich swe cierpienie, wynikające z nieświadomości. Takie „cierpienie za innych” to handel w swej nieświadomości. Czy JPII obdarowywał swym cierpieniem innych, czy mówił że cierpi i ofiaruje swe cierpienie? To ludzie nieświadomi, oceniają swymi umysłami, że cierpienie ofiaruje za innych. Człowiek świadomy nie cierpi.


Jeśli ktoś cierpi, bo ma raka i fizycznie go boli, to czego ten człowiek jest nieświadomy?

Ciało masz, czy nim jesteś? Jeśli stwierdzisz, że nim jesteś – cierpisz. Nie tylko czując jak boli, gdy toczy je rak, ale również patrząc w lustro. Jaki/ka ja jestem brzydki/a, jaki gruby/a, jaki chudy/a, pomarszczony/a itd. Popatrz, ile „ciała tracisz” codziennie bezboleśnie, w ciągu siedmiu lat następuje wymiana wszystkich komórek w ciele człowieka, chyba tylko kościec i wątroba potrzebują więcej czasu, ponoć dwanaście lat, Umysł również ulega zmianom, przypomnij co myślałeś i jak postrzegałeś 10, 20 lat temu, a jak to widzisz dziś. Zapewniam, jutro będziesz widział inaczej. Nie zmienia się tylko JA. JA 20 lat temu byłem/łam u Komunii - jak wyglądało me ciało, jaki miałem rozum. Dziś jestem mężem/żoną - jak wygląda me ciało, jaki jest umysł, za 30 lat będę starcem - jak będzie wyglądało me ciało, rozum. Zobacz, tylko JA się nie zmienia, JA byłem, JA jestem, JA będę.
Zauważ, jak pomyślisz „boli mój palec, boli moje ucho”, ból jest inny, my jednak utożsamiamy się z ciałem i mówimy „ja bolę”. Boli to co masz, użytkujesz, poprzez ból daje znać, że ulega uszkodzeniu. JA nie boli.


Pt cze 05, 2020 7:18
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 4921
Post Re: Czy cierpienie jest zasluga?
Dokładnie George, gdy nie utożsamiamy się z ciałem i umysłem mimo doświadczania bólu nie ma opcji: JA cierpię. To JA po prostu JEST.
To moje ciało daje sygnał bólowy, to niczym znak informacyjny, lampka kontrolna w aucie. Mówi zjedź na pobocze, wezwij pomoc drogowa, jedź do mechanika, poszukaj przyczyny. Z zasady gdyby nie ignorowanie pierwszych subtelnych sygnałów bólowych czy emocjonalnych wielu wypadków i awarii możnaby uniknąć, ale ludzie utożsamiają się z ciałem i umysłem i walczą z tego typu znakami zamiast zwrócić uwagę na przyczynę.

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


Pt cze 05, 2020 9:18
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 18, 2018 8:59
Posty: 1196
Post Re: Czy cierpienie jest zasluga?
Jeśli nie uciekniesz, pozwolisz, aby cierpienie tam było, jeśli jesteś gotowa stawić temu czoła, jeśli nie spróbujesz jakoś zapomnieć, to jesteś inna. Cierpienie istnieje, ale tylko wokół ciebie; nie jest w centrum, jest na obrzeżach. Ono nie jest w centrum, jest zawsze na obrzeżach, a ty jesteś w centrum. Kiedy więc pozwalasz, aby tak się stało, nie uciekasz, nie wpadasz w panikę, nagle uświadamiasz sobie, że cierpienie występuje na peryferiach, jakby przytrafiło się komuś innemu, a nie tobie, i patrzysz na to. Subtelna radość rozprzestrzenia się po całym tobie, ponieważ uświadomiłaś sobie jedną z podstawowych prawd życia, że jesteś błogością i nie cierpisz.


Pt cze 05, 2020 9:48
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 22, 2018 19:19
Posty: 136
Post Re: Czy cierpienie jest zasluga?
Ja slyszalem ze cierpienie pomniejsza kare w czysccu ale jak sie jest "po spowiedzi" w sensie bez grzechu. A jak tos ma problemy z głową albo mieszka w dzungli i ma 500 mk do kosciola to co ma wtedy zrobic? Czy jest jakos zwalniany z tego obowiazku? Czy wtedy cierpienie idzie na darmo?


Pt cze 05, 2020 10:35
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 59 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL