Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N cze 20, 2021 9:04



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 59 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
 Czy cierpienie jest zasluga? 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): So wrz 05, 2015 19:48
Posty: 300
Post Re: Czy cierpienie jest zasluga?
Za każdym razem, gdy zaczyna boleć mnie głowa, dostaję migreny, mam dylemat: czy (a) brać tabletkę przeciwbólową i iść na łatwiznę, czy też (b) „być twardym”, i przeżywać ból, jakby był częścią mnie samego. Przecież ból musi kiedyś ustąpić, nawet jeśli miała by mnie boleć głowa cały dzień. A ja w tym czasie będę się hartował, i pokażę, że potrafię pokonać sam siebie, pokonać coś co mnie ogranicza.


Pt cze 05, 2020 11:53
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 41436
Post Re: Czy cierpienie jest zasluga?
Nawet jeśli śmierć jest uważana za nieuchronną, zwykłe zabiegi przysługujące osobie chorej nie mogą być w sposób uprawniony przerywane. Stosowanie środków przeciwbólowych, by ulżyć cierpieniom umierającego, nawet za cenę skrócenie jego życia, może byc moralnie zgodne z ludzką, jeżeli śmierć nie jest zamierzona jako środek, lecz jedynie przewidywana i tolerowana jako nieunikniona. Katechizm KK 2279.
Czyli Kościół nie namawia - cierp, a skrócisz pokutę w czyśćcu.


Pt cze 05, 2020 12:05
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 22, 2018 19:19
Posty: 136
Post Re: Czy cierpienie jest zasluga?
Kiedys ustapi albo i nie.... A nawet jak ustapi to cierpienie pojdzie na marne jesli nie uda sie byc twardym a w wielu przypadkaxh to poprostu nie mozliwe... Ja ostatni raz bylem jakies 12 lat temu u spowiedzi i wychodzi na to ze wszystkie moje walki z cierpieniem poszly na marne... A uwierz mi nie mialem mozliwosci isc do spowiedzi i dadal nie mam, gdzie tu ta cudowna Boza sprawiedliwosc?


Pt cze 05, 2020 12:06
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 4921
Post Re: Czy cierpienie jest zasluga?
ga1robe napisał(a):
Za każdym razem, gdy zaczyna boleć mnie głowa, dostaję migreny, mam dylemat: czy (a) brać tabletkę przeciwbólową i iść na łatwiznę, czy też (b) „być twardym”, i przeżywać ból, jakby był częścią mnie samego. Przecież ból musi kiedyś ustąpić, nawet jeśli miała by mnie boleć głowa cały dzień. A ja w tym czasie będę się hartował, i pokażę, że potrafię pokonać sam siebie, pokonać coś co mnie ogranicza.

Przy okazji gdy przyjdzie ból głowy zamiast z nim walczyć zacznij go porządnie obserwować, dosłownie kartka papieru i jak najdokładniejsze opisy lokalizacji, rozmiaru, skali, typu bólu. Zabrzmi dziwnie, ale negatywne odczucia gdy się je obserwuje bez oceny wartościującej i bez walki z nimi zazwyczaj dosłownie znikają. Jeśli potraktujesz to jako walkę z sobą, uznasz, że ból jest częścią Ciebie a nie czymś co doświadczasz, ale nie jest Tobą prędzej przedłużysz ten stan.
To trochę jak ciecz nieniutonowska - im bardziej naciskasz, walczysz, traktujesz jako narzędzie do pokazania jaki to jesteś wytrwały i bohaterski tym bardziej twarde będzie to z czym walczysz...

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


Pt cze 05, 2020 14:54
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr sie 08, 2018 19:39
Posty: 404
Post Re: Czy cierpienie jest zasluga?
Bóg mógł stworzyć świat bez jakiegokolwiek cierpienia w wolną wolą bez żadnej kategorii grzechu pierworodnego, bez szatana itp itd. Nie zrobił tego dlatego, ze w cierpieniu krystalizuje się i pięknieje dusza ludzka, zwiększa się także jej pojemność duchowa, każdy człowiek sam ma możliwość zapracowania na swoje wieczne szczęście, Bóg zdaje sobie sprawę z tego, że życie człowieka jest krótkie i jest niczym wobec wieczności bez cierpienia z Bogiem i bycie na wieczność skąpanym w Bożej miłości dlatego poddał świat cierpieniu.


Śr cze 10, 2020 20:57
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 6644
Post Re: Czy cierpienie jest zasluga?
IrciaLilith napisał(a):
Gdyby nie było planów B, to gdzie miejsce na wolną wolę?
Serio należy założyć, że Maria nie miała wyboru? Że postawiono ją przed faktem dokonanym? Że potraktowano przedmiotowo?

Czy wyrazem szacunku dla człowieka nie jest właśnie zapewnienie mu wyboru oraz uwzględnianie go?

Czyżby Bóg nie tylko oczekiwał ślepego posłuszeństwa ale wręcz nie dawał wyboru? Jeśli tak to ciekawie wygląda sytuacja z Ogrodu Eden. Serio, zawsze wszystko zgodnie z boskim planem?


Maryja miała urodzić Jezusa, i nikt jej nie pytał w tej kwestii o zdanie, więc czemu Bóg z Adamem i Ewą, miał robić inaczej?

Tomkris napisał(a):
I dlaczego niektorzy cierpia tak bardzo i musza dlugo zyc a inni maja piekne zycie i osiagaja juz za zycia zbawienie...?


Podaj kilka przykładów ludzi, którzy osiągneli zbawienie za życia.

Tomkris napisał(a):
A tak wogule jesli ktos za zycia nie ma czegos pieknego to nie bedzie mial w niebie? Bo podobno inni sie rzenia maja dzieci i milosc malzenska jest kontynuowana w niebie a inni nic tylko cierpia i nic nie maja i podobno nawet milosci malzenskiej nie beda mieli w niebie czyli nie beda mieli tego co malzonkowie za zycia maja w niebie.


Skąd pomysł że w Niebie będą małżeństwa?

Tomkris napisał(a):
Jezus cierpial ale sobie radzil z cierpieniem w sposob doskonaly a ludzie cierpia i nie wiedza jak sobie z tym poradzic, odnosza same porazki ktore ich tylko dobijaja bo nie zostali nauczeni sobie z nimi radzic, czy takie cierpienie tez moze byc zasluga....?


Bóg sobie radził z cierpieniem, to i ty sobie poradzisz? to ty chcesz się do Boga przyrównywać? :mrgreen: no i jeśli chcesz cierpienia, to sie ogniem przypalaj, będziesz miał więcej zasług, które przehandlujesz, za Niebo?

Tomkris napisał(a):
Ja slyszalem ze cierpienie pomniejsza kare w czysccu ale jak sie jest "po spowiedzi" w sensie bez grzechu. A jak tos ma problemy z głową albo mieszka w dzungli i ma 500 mk do kosciola to co ma wtedy zrobic? Czy jest jakos zwalniany z tego obowiazku? Czy wtedy cierpienie idzie na darmo?


Chcesz handlować cierpieniem? skąd taki pomysł? :D

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


Cz cze 11, 2020 19:46
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So sty 03, 2015 12:30
Posty: 1686
Post Re: Czy cierpienie jest zasluga?
Tomkris napisał(a):
Bo podobno inni sie rzenia maja dzieci i milosc malzenska jest kontynuowana w niebie a inni nic tylko cierpia i nic nie maja i podobno nawet milosci malzenskiej nie beda mieli w niebie czyli nie beda mieli tego co malzonkowie za zycia maja w niebie.

«Nauczycielu, Mojżesz tak nam przepisał: „Jeśli umrze czyjś brat, który miał żonę, a był bezdzietny, niech jego brat pojmie ją za żonę i niech wzbudzi potomstwo swemu bratu”. Otóż było siedmiu braci. Pierwszy pojął żonę i zmarł bezdzietnie. Pojął ją drugi, a potem trzeci, i tak wszyscy pomarli, nie zostawiwszy dzieci. W końcu umarła ta kobieta. Przy zmartwychwstaniu więc którego z nich będzie żoną? Wszyscy siedmiu bowiem mieli ją za żonę».

Jezus im odpowiedział: «Dzieci tego świata żenią się i za mąż wychodzą. Lecz ci, którzy uznani zostaną za godnych udziału w świecie przyszłym i w powstaniu z martwych, ani się żenić nie będą, ani za mąż wychodzić. Już bowiem umrzeć nie mogą, gdyż są równi aniołom i są dziećmi Bożymi, będąc uczestnikami zmartwychwstania. A że umarli zmartwychwstają, to i Mojżesz zaznaczył tam, gdzie jest mowa o krzewie, gdy Pana nazywa „Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba”. Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych; wszyscy bowiem dla Niego żyją».


Miłość nie jest umową międzyludzką, to coś o wiele więcej, co wykracza poza nasze ludzkie ograniczenia i schematy, które przypisujemy Miłości.

Tomkris napisał(a):
Kiedys ustapi albo i nie.... A nawet jak ustapi to cierpienie pojdzie na marne jesli nie uda sie byc twardym a w wielu przypadkaxh to poprostu nie mozliwe... Ja ostatni raz bylem jakies 12 lat temu u spowiedzi i wychodzi na to ze wszystkie moje walki z cierpieniem poszly na marne... A uwierz mi nie mialem mozliwosci isc do spowiedzi i dadal nie mam, gdzie tu ta cudowna Boza sprawiedliwosc?

Kimże my jesteśmy, żeby zgrywać twardzieli w przypadku naszej nędzy? To Bóg nas oczyszcza z nawet największych grzechów i to nie dlatego, że byliśmy twardzi, przeciwnie- by dać się komuś uleczyć, musimy uznać przed nim naszą słabość, bezradność, zagubienie i szukać drogi uzdrowienia, siły i mocy w Bogu. Cierpienie nie uszlachetnia, tylko Miłość ma moc zbawczą.
Zdarza się, że z różnych względów sakrament spowiedzi jest dla nas niedostępny, jest to trudne doświadczenie, ale nie oznacza to z automatu, że jesteśmy straceni. W Wielkim Poście wielokrotnie było mówione, że ze względu na szalejącego koronawirusa, każdy wierzący może uzyskać rozgrzeszenie, o ile spełni warunki żalu doskonałego.

_________________
Otóż nic nie znaczy ten, który sieje, ani ten, który podlewa, tylko Ten, który daje wzrost - Bóg. 1 Kor 3, 7


Cz cze 11, 2020 22:04
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 22, 2018 19:19
Posty: 136
Post Re: Czy cierpienie jest zasluga?
To jak ja nie umiem zrobic rachunku sumienia to wystarczy ze zrobie na tyle na ile umiem i spowiedz bedzie wazna? Czy tak mozna?

Podobno w skrupulanctwie pewien ksiadz mi powiedzial i taka jest tez nauka kosciola ze jak ktos taka sklonnosc ma to niech nie wchodzi za bardzo w orozpatrywanie i dokladne analizowanie grzechow wiec jak na mam natrectwamyslowe zwiazane z moimi grzchami i inne rzeczy to wystarczy ze nie bede analizowal ich dokladnie i rachunek bedzie wazny?
A jesli mam cos takiego ze nie jestem pewny ze zrobilem uczciwy rachunek sumienia to wtedy tez moge przystapic do spowiedzi?

Prosze o odpowoedz na te wszystkie putania.

Pozatym lekarz dal mi lek ostatnio ktory ta cala przypadlosc naprawil ale nie bralem go bo mial tez zle dzialanie, czy myslicie ze jak poprosze jeszcze raz lekarza o ten lek to mi go da skoro powiem ze dzieki niemu bede mogl sie spowiadac?


Cz cze 11, 2020 22:12
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr sie 08, 2018 19:39
Posty: 404
Post Re: Czy cierpienie jest zasluga?
Cytuj:
Cierpienie nie uszlachetnia, tylko Miłość ma moc zbawczą.

W cierpieniu krystalizuje się i pięknieje dusza ludzka.


Pt cze 12, 2020 11:03
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 6644
Post Re: Czy cierpienie jest zasluga?
Mrs_Hadley napisał(a):
Tomkris napisał(a):
Bo podobno inni sie rzenia maja dzieci i milosc malzenska jest kontynuowana w niebie a inni nic tylko cierpia i nic nie maja i podobno nawet milosci malzenskiej nie beda mieli w niebie czyli nie beda mieli tego co malzonkowie za zycia maja w niebie.

«Nauczycielu, Mojżesz tak nam przepisał: „Jeśli umrze czyjś brat, który miał żonę, a był bezdzietny, niech jego brat pojmie ją za żonę i niech wzbudzi potomstwo swemu bratu”. Otóż było siedmiu braci. Pierwszy pojął żonę i zmarł bezdzietnie. Pojął ją drugi, a potem trzeci, i tak wszyscy pomarli, nie zostawiwszy dzieci. W końcu umarła ta kobieta. Przy zmartwychwstaniu więc którego z nich będzie żoną? Wszyscy siedmiu bowiem mieli ją za żonę».

Jezus im odpowiedział: «Dzieci tego świata żenią się i za mąż wychodzą. Lecz ci, którzy uznani zostaną za godnych udziału w świecie przyszłym i w powstaniu z martwych, ani się żenić nie będą, ani za mąż wychodzić. Już bowiem umrzeć nie mogą, gdyż są równi aniołom i są dziećmi Bożymi, będąc uczestnikami zmartwychwstania. A że umarli zmartwychwstają, to i Mojżesz zaznaczył tam, gdzie jest mowa o krzewie, gdy Pana nazywa „Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba”. Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych; wszyscy bowiem dla Niego żyją».


Miłość nie jest umową międzyludzką, to coś o wiele więcej, co wykracza poza nasze ludzkie ograniczenia i schematy, które przypisujemy Miłości.

Tomkris napisał(a):
Kiedys ustapi albo i nie.... A nawet jak ustapi to cierpienie pojdzie na marne jesli nie uda sie byc twardym a w wielu przypadkaxh to poprostu nie mozliwe... Ja ostatni raz bylem jakies 12 lat temu u spowiedzi i wychodzi na to ze wszystkie moje walki z cierpieniem poszly na marne... A uwierz mi nie mialem mozliwosci isc do spowiedzi i dadal nie mam, gdzie tu ta cudowna Boza sprawiedliwosc?

Kimże my jesteśmy, żeby zgrywać twardzieli w przypadku naszej nędzy? To Bóg nas oczyszcza z nawet największych grzechów i to nie dlatego, że byliśmy twardzi, przeciwnie- by dać się komuś uleczyć, musimy uznać przed nim naszą słabość, bezradność, zagubienie i szukać drogi uzdrowienia, siły i mocy w Bogu. Cierpienie nie uszlachetnia, tylko Miłość ma moc zbawczą.
Zdarza się, że z różnych względów sakrament spowiedzi jest dla nas niedostępny, jest to trudne doświadczenie, ale nie oznacza to z automatu, że jesteśmy straceni. W Wielkim Poście wielokrotnie było mówione, że ze względu na szalejącego koronawirusa, każdy wierzący może uzyskać rozgrzeszenie, o ile spełni warunki żalu doskonałego.



Nie będą budować, żeby kto inny zamieszkał,
nie będą sadzić, żeby kto inny się karmił.
Bo na wzór długowieczności drzewa
będzie długowieczność mego ludu;
i moi wybrani długo używać będą
tego, co uczynią ich ręce.
Nie będą się trudzić na próżno
ani płodzić dzieci na zgubę,
bo plemieniem błogosławionych przez Pana
są oni sami, i potomkowie ich wraz z nimi.


To małżeństw może nie być, ale płodzone dzieci będą.

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


Pt cze 12, 2020 12:52
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 22, 2018 19:19
Posty: 136
Post Re: Czy cierpienie jest zasluga?
Przeciez jest napisane ze prokreacji nie bedzie w niebie. Nedziemy mieli ciala ale bedziemy duchowymi istotami...


Pt cze 12, 2020 14:08
Zobacz profil

Dołączył(a): So maja 14, 2011 18:46
Posty: 2568
Post Re: Czy cierpienie jest zasluga?
@Robek - ten drugi cytat może oznaczać, że albo nikt "nie będzie płodził dzieci na zgubę", albo to, że nikt nie będzie w ogóle płodził dzieci. Jeśli nikt nie będzie płodził dzieci, to tym bardziej nikt nie będzie płodził dzieci na zgubę.

@Tomkris - jest napisane: "wierzę w zmartwychwstanie ciała". To wierzymy w to, że będzie zmartwychwstanie ciała i że będziemy żyć bez ciała? To się trochę wyklucza...

_________________
MODERATOR


Pt cze 12, 2020 16:11
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 6644
Post Re: Czy cierpienie jest zasluga?
Tomkris napisał(a):
Przeciez jest napisane ze prokreacji nie bedzie w niebie. Nedziemy mieli ciala ale bedziemy duchowymi istotami...


Gdzie jest napisane, że nie będzie prokreacji?

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


Pt cze 12, 2020 16:35
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 22, 2018 19:19
Posty: 136
Post Re: Czy cierpienie jest zasluga?
Nauka kosciola tak glosi...


Pt cze 12, 2020 16:40
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 6644
Post Re: Czy cierpienie jest zasluga?
Tomkris napisał(a):
Nauka kosciola tak glosi...


Nie pytam się o twoje poglądy, tylko pytam się o jakiś cytat z Biblii.

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


Pt cze 12, 2020 17:52
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 59 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL