Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N sie 01, 2021 19:24



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 213 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 11, 12, 13, 14, 15  Następna strona
 Kiedy Duch Święty zstępuje na człowieka? 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Cz lut 23, 2017 0:53
Posty: 1034
Post Re: Kiedy Duch Święty zstępuje na człowieka?
krzysiekniepieklo napisał(a):
Jeśli twierdzisz, że Prawda potrzebuje sto razy lepszego świadectwa od kłamstwa żeby się przebić, to tym samym obrażasz Boga. To kłamstwo potrzebuje sto razy lepszego świadectwa żeby prawdę przykryć stertą kłamstwa. No i tak się działo. To ojcowie płodzili swoich uczniów i zakłamywali naukę Jezusa. No i wydaje im się, że już wygrali - tak, jak wtedy, dwa tysiące lat temu. No i po raz kolejny się zawiodą.

Sto razy lepsze, wcale nie musi oznaczać przykrywania stertą, może oznaczać również niezaprzeczalne, jakość prawdy - fakty mogą być np. formą prawdy. Ale Ty widzisz... widocznie tylko metody jakie sam znasz, więc pewnie piszesz z doświadczenia?

Nigdy nie twierdziłem, że "tego" potrzebuje prawda lub, że to jest jakąś żelazną regułą dla prawdy - wykręcasz kontekst moich wypowiedzi. Twierdzę, że Bóg użył takiej metody, że świadectwo Pawła (jak i Łukasza) jest dzisiaj niezaprzeczalne, bo nawet karty historii nie są w stanie ich zaprzeczyć, pod tym względem jest lepsze(sto razy), bo jest niezaprzeczalne. Tak właśnie prawda Boża sama się broni, czyli w tym wypadku w faktach, których nie można później zaprzeczyć.

Bóg w ten sposób pokazał i pokazuje swoją chwałę, twoje kłamstwa próbują zakryć prawdę i jak widać mizernie Ci to wychodzi. Faktów historycznych nawet nie ruszasz, bo wiesz, że to jest prawda której nie jesteś w stanie zaprzeczyć - Twoja "prawda" zakłada, że Bóg jakoś ją zakrył, czy przemycił wbrew faktom historycznym...... każdy kto czyta Biblię widzi, że Bóg tak nie działa. Bóg nie przemyca prawdy między "faktami", Bóg nie działa w jakiejś "konspiracji", Bóg działa otwarcie i niezaprzeczalnie. Od "wielkich" metod jak plagi Egiptu, rozstąpienie morza, wygrywanie bitew przez Izraelitów, kiedy prawie zawsze walczyli pod większą przewagą liczebną wroga. Do metod, kiedy faryzeusze nie mogli nikogo złapać na kłamstwie lub łamaniu przykazań zadając podchwytliwe czy podstępne pytania ze starotestamentowgo Prawa (np. proces Pawła), po wiele innych. Kończąc na przekazaniu nam swojego objawienia w formie spisanej, przez świadectwa i sposób, jaki Ty nie będziesz w stanie zaprzeczyć.

feelek napisał(a):
Ale nie ma takiej potrzeby, bo wszystkie rady Jezusa dotyczące postępowania i tak zawierają się w jego przykazaniu miłości. Ja tylko przez cały czas zwracam Ci uwagę na to, że miłość Chrystusowa nie jest uczuciem, tylko konkretnym działaniem. Bo przecież nie jesteśmy nawet w stanie ot tak sobie nagle zapałać miłością do obcych nam ludzi, a tu jeszcze przecież mamy kochać nieprzyjaciół. Jedyne co możemy zrobić w stosunku do tych osób, to spełniać uczynki miłości.

A ja cały czas piszę, że z tego konkretnego działania, z kórym się zresztą zgadzam z tobą, człowiek nie jest zbawiany, nie zapracowuje sobie nimi na życie wieczne, nie otrzymuje usprawiedliwienia z tych uczynków, tylko z postawy serca i umysłu - czyli z wiary Boga i Jezusa. Działania te muszą wynikać z Twojej wiary, konkretnej wiary - w Jezusa i Boga. W tym działaniu przecież podążasz za Jeusem: "....przyjdź i chodź za Mną!" a nie np. za Buddą, prawda?

To zapytam:
Czy przestrzeganie przykazań, "bycie" dobrym, altruizm, pacyfizm, wysoki poziom etyczny i moralny, i inne..... korzystanie z metod Bddyzmu w czynieniu dobra i miłości dla bliźniego - ale bez wiary w Jezusa i Boga przyniesie Ci zbawienie i życie wieczne?

feelek napisał(a):
Wydaje się, że kluczowe jest tu słowo "jeśli". Na pewno nie pomogłoby nam ani odcięcie ręki, ani wyłupienie oka. Jezus wyjaśnia co tak naprawdę jest źródłem grzechu:

"Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota. Całe to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym" (Mk 7, 21).

Zgadza się co do "jeśli". Tylko druga część Twojego zdania:
" Na pewno nie pomogłoby nam ani odcięcie ręki....Jezus wyjaśnia co tak naprawdę jest źródłem grzechu"

To już jest uciekanie od tekstu(kontekstu), od rady czy nakazu Jezusa. Zgadza, wyjaśnia co jest źródłem grzechu - ale od razu podaje rozwiązanie, więc nie spłycaj/wycinaj całego kontekstu fragmentów nauki i słów Jezusa.

Czyli można powiedzieć nasza cieleność jest przyczyną grzechu? Prawda?
To dlaczego próbujesz znowu wracać do tej cielsności i przez cielesność - uczynki ciała zapracowywać/szukać usprawiedeliwienia, zbawienia - skoro Jezus pokazł Ci właśnie, że jest to niemożliwe. Chyba, że się ogłuszysz, oślepisz i obetniesz kończyny? Od zbawienia przez uczynki było Stare Prawo - ale nie zdało egzaminu dla ludzi, bo to ludzie nie dali rady. Więc mamy inne Przymierze, Nowe - tu zbawienie nie opiera się na uczynkach, bo człowiek nie da rady - przez swoją naturę - cielesność, sam widzisz powyżej. Ta nauka jest aż nazbyt transparentna w Biblii?

Chyba odradzamy się duchowo, a nie cieleśnie? Stary człowiek zabity(duchowo), nowy się rodzi w Chrystusie - taka jest obietnica Nowego Przymierza. Ale nasze ciało nie odradza się, zostanie zniszczone po śmierci doczesnej, a po niej dostajemy nowe ciała - nie te stare grzeszne - prawda?

To dlaczego nadal szukasz zbawienia w cielesnych uczynkach - zbawienie następuje na poziomie duchowym - z wiary w Chrystusa. Na tym też poziomie Jezus przynosi nam Królestwo Niebieskie tu i teraz na tą ziemię - Czy widzisz gdzieś w tym świecie fizycznie jakieś Królestwo Niebieskie? Jakiś kawałek miejsca, gdzie jest raj, nie istnieje bezprawie i życie kwitnie w miłości i bez wysiłku w dobrobycie... i inne? Nie... ale przymierze mówi że już jest. A gdzie jest? W nas - to my jesteśmy teraz świątyniami Boga.......

Skoro sam cytujesz, a więc chyba dostrzegasz:
"zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka"

Że zło jest wewnątrz nas, to dlaczego chcesz je naprawiać zewnętrznymi uczynkami (dobrymi)? Możesz nawet milion dobrych uczynków zrobić, a wnętrza nie naprawisz, to nic ci one nie dadzą w kwestii zbawienia, prawda? - O tym cały czas naucza Jezus i apostołwie.

Chyba już dostrzegasz, że w Nowym Przymierzu jest oferta wewnętrznej przemiany poprzez odrodzenie w Chrystusie - to następuje z wiary, a nie poprzez zrobienie dużej ilości dobrych uczynków, by zakryć te złe, czy coś podobnego?

Chyba, że jesteś pewny, że do końca życia ani Twoja "ręka", ani "oko", "ani" nawet przez "ucho" nie najdzie ciebie grzeszna myśl do końca doczesnego życia? Czyli nigdy już nie zgrzeszysz? Jesteś tego pewny? Jesteś w stanie zaryzykować i postawić na szalę ryzyka swoje życie wieczne?

feelek napisał(a):
A jak dojść do tej przemiany jak nie poprzez uczynki?

Biblia pokazuje, że przez uczynki tego nie osiągniesz. Pokazuje, że do przemiany dochodzi z wiary, niezależnie od uczynków.

Uwierz w Boga i Jego obietnicę:
"(37) Gdy to usłyszeli, przejęli się do głębi serca: Cóż mamy czynić, bracia? - zapytali Piotra i pozostałych Apostołów. (38) Nawróćcie się - powiedział do nich Piotr - i niech każdy z was ochrzci się w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a weźmiecie w darze Ducha Świętego. (39) Bo dla was jest obietnica i dla dzieci waszych, i dla wszystkich, którzy są daleko, a których powoła Pan Bóg nasz. "(Dz2)

(13) Chrystus odkupił nas z przekleństwa prawa, stając się za nas przekleństwem (bo jest napisane: Przeklęty każdy, kto wisi na drzewie); (14) Aby błogosławieństwo Abrahama w Chrystusie Jezusie przeszło na pogan i abyśmy przez wiarę otrzymali obietnicę Ducha."(Ga3 i wiele innych)


Wbrew pozorom to jest właśnie Dobra Nowina, że nie musisz nic sam robić - czynić żadnych uczynków. Od pokoleń Izraela obietnica dotyczyła otrzymania Ducha Świętego, co się zgadza z zapowiedziami proroków.

Nawrócenie się to jest prawdziwa pokuta - odwrócenie się od swojego starego grzesznego życia, co nie znaczy, że następuje to automatycznie, ale jak dokonałeś przemiany z wiary (w sercu i umyśle), to się odwracasz od grzesznych uczynków, nawet zanim zaczynasz czynić te dobre:
"(22) Że - co się tyczy poprzedniego postępowania - powinniście zrzucić z siebie starego człowieka, który ulega zepsuciu przez zwodnicze żądze; (23) I odnowić się w duchu waszego umysłu; (24) I przyoblec się w nowego człowieka, który jest stworzony według Boga w sprawiedliwości i w prawdziwej świętości. (25) Dlatego odrzuciwszy kłamstwo, niech każdy mówi prawdę swojemu bliźniemu, bo jesteśmy członkami jedni drugich. (26) Gniewajcie się, lecz nie grzeszcie; niech nad waszym gniewem nie zachodzi słońce. (27) Nie dawajcie miejsca diabłu. (28) Kto kradł, niech więcej nie kradnie, ale raczej niech pracuje, czyniąc własnymi rękami to, co jest dobre, aby miał z czego udzielać potrzebującemu."(Ef4 i inne)

Więc na początek zacznij od odrzucania - tego co złe: "kłamstwo, niech nad twoim gniewem nie zachodzi słońce, kradłeś - przestań, weź się do pracy, odrzuć zwodnicze żądze, itd.", zanim w ogóle zaczynsz coś czynić dobrego. Każdy apostoł taką drogę przechodził najpierw - zaczynał od prawdziwej przemiany.....matanoji, "chodzili za Jezusem" oni dosłownie, i się uczyli - więc zaczynasz od zmiany Twojego życia, jak domownik Boga: " (19) A więc nie jesteście już więcej obcymi i przybyszami, ale współobywatelami z świętymi i domownikami Boga;"(Ef2). To przykłady jakie następują po przemianie, ale nie są one uczynkami za które jest zbawienie, tylko są wyrazem dokonanej przemiany, prawdziwego nawrócenia się na Chrystusa.

Poza tym:
Już wiesz, że nasza cielesna natura nam na to nie pozwoli, nigdy:
" (14) Gdyż wiemy, że prawo jest duchowe, ale ja jestem cielesny, zaprzedany grzechowi."(Rz7)
Nawet Paweł ciągle się zmagał z ciałem/cielesnością, czyli "ciągnęło" go to do grzechu:
"(15) Tego bowiem, co robię, nie pochwalam, bo nie robię tego, co chcę, ale czego nienawidzę, to robię. (16) A jeśli robię to, czego nie chcę, zgadzam się z tym, że prawo jest dobre. (17) Teraz więc już nie ja to robię, ale grzech, który we mnie mieszka. (18) Gdyż wiem, że we mnie, to jest w moim ciele, nie mieszka dobro, bo chęć jest we mnie, ale wykonać tego, co jest dobre, nie potrafię. (19) Nie czynię bowiem dobra, które chcę, ale zło, którego nie chcę, to czynię. (20) A jeśli robię to, czego nie chcę, już nie ja to robię, ale grzech, który we mnie mieszka. (21) Odkrywam więc w sobie to prawo, że gdy chcę czynić dobro, trzyma się mnie zło. (22) Mam bowiem upodobanie w prawie Bożym według wewnętrznego człowieka. (23) Lecz widzę inne prawo w moich członkach, walczące z prawem mego umysłu, które bierze mnie w niewolę prawa grzechu, które jest w moich członkach. (24) Nędzny ja człowiek! Któż mnie wybawi z tego ciała śmierci?" (Rz7)

Prawo jest duchowe i tylko z nim "wygrasz" jak dokonasz przemiany na poziomie duchowym, nie celesnym - cała historia Izraela w ST i ich upadek jest właśnie tego dowodem i naszą lekcją.
Możesz chcieć i nawet dokonać wielu dobrych uczynków, ale one są cielesne, kiedyś na pewno zgrzeszysz, to kwestia czasu. Bo jesteś w ciele przeznaczonym na śmierć - ".....wybawi z tego ciała śmierci?".
Jezus doskonale wie o tym, sam przeżył na dowód w ciele i je uśmiercił. Dlatego też doskonale nas rozumie i oferuje nam pomoc w formie Nowego Przymierza, w którm odradza nas w duchu, który będzie nam pomagał z cielesnymi słabościami, aż do końca.


Pt lut 05, 2021 17:19
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lut 25, 2007 1:31
Posty: 2093
Post Re: Kiedy Duch Święty zstępuje na człowieka?
Przeemek napisał(a):
człowiek nie jest zbawiany, nie zapracowuje sobie nimi na życie wieczne, nie otrzymuje usprawiedliwienia z tych uczynków, tylko z postawy serca i umysłu..........................

To zapytam:
Czy przestrzeganie przykazań, "bycie" dobrym, altruizm, pacyfizm, wysoki poziom etyczny i moralny, i inne..... korzystanie z metod Bddyzmu w czynieniu dobra i miłości dla bliźniego.

Czy to znaczy ze odmawiasz postawy serca i umyslu tym, ktorych wymieniles to znaczy do ktorych odnosi sie przestrzeganie przykazan.... itd. Bo cos tam bylo o wierze niewierzacych lub otrzymaniu Ducha Sw.


Pt lut 05, 2021 20:21
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn sie 22, 2016 14:36
Posty: 1784
Post Re: Kiedy Duch Święty zstępuje na człowieka?
Przeemek napisał(a):

(13) Chrystus odkupił nas z przekleństwa prawa, stając się za nas przekleństwem (bo jest napisane: Przeklęty każdy, kto wisi na drzewie); (14) Aby błogosławieństwo Abrahama w Chrystusie Jezusie przeszło na pogan i abyśmy przez wiarę otrzymali obietnicę Ducha."(Ga3 i wiele innych) [/b]



Pwt 21

22 Jeśli ktoś popełni zbrodnię podlegającą karze śmierci, zostanie stracony i powiesisz go na drzewie - 23 trup nie będzie wisiał na drzewie przez noc, lecz tegoż dnia musisz go pogrzebać. Bo wiszący jest przeklęty przez Boga. Nie zanieczyścisz swej ziemi, danej ci przez Pana, Boga twego, w posiadanie.


No i widzisz Przeemek, że cos z tym przekleństwem Pawłowym nie jest tak.
To nie Jezus stał się za nas przekleństwem, bo w oczach Boga Jezus nie mógł być przeklęty, bo nie zgrzeszył. Jezus został przeklęty przez szatana, bo wyrwał grzesznika z jego niewoli, Ze śmierci go wyrwał i przywraca grzesznikowi Życie. To dlatego szatan się wściekł i nazwał Jezusa przeklętym. No można powiedzieć, że Jezus zdjął z nas przekleństwo ale w żadnym przypadku nie można powiedzieć, że Jezus jest przeklęty, bo zawisł na drzewie.


Pt lut 05, 2021 20:29
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz lut 23, 2017 0:53
Posty: 1034
Post Re: Kiedy Duch Święty zstępuje na człowieka?
robaczek2 napisał(a):

Czy to znaczy ze odmawiasz postawy serca i umyslu tym, ktorych wymieniles to znaczy do ktorych odnosi sie przestrzeganie przykazan.... itd. Bo cos tam bylo o wierze niewierzacych lub otrzymaniu Ducha Sw.

Nie, nie o to chodzi. Zarówno postawa była istotna w Starym Przymierzu, jak i jest w Nowym. Jednak w Starym kiedy grzeszyłeś łamiąc nakazy Prawa, razem z nakazami moralnymi które zostały wyniesione w Nowym na "wyższy level". To w Starym Przymierzu dokonywałeś oczyszczania ze swoich grzechów konkretnymi uczynkami razem z odpowiednią postawą - kolejne rytuały oczyszczające wynikające z nakazów tego Prawa (praktycznie regulowało wszystko w tej kwestii).
W Nowym Przymierzu nie ma już rytuałów oczyszczających jak komuś "zdarzy się" grzech - Jezus oczyścił z grzechu raz i na zawsze, jedną ofiarą - już sam ten fakt świadczy o tym, że żadnym uczynkiem Nowoprzymierzomym nie jesteś w stanie siebie oczyścić z grzechu - bo takich nie ma - nie zostały przewidziane. A więc i żadnym uczynkiem nie jesteś w stanie zapracować sobie na usprawiedliwienie w tym Przymierzu - prawda? Czy teraz jest jaśniej?

krzysiekniepieklo napisał(a):
Pwt 21

22 Jeśli ktoś popełni zbrodnię podlegającą karze śmierci, zostanie stracony i powiesisz go na drzewie - 23 trup nie będzie wisiał na drzewie przez noc, lecz tegoż dnia musisz go pogrzebać. Bo wiszący jest przeklęty przez Boga. Nie zanieczyścisz swej ziemi, danej ci przez Pana, Boga twego, w posiadanie.


No i widzisz Przeemek, że cos z tym przekleństwem Pawłowym nie jest tak.
To nie Jezus stał się za nas przekleństwem, bo w oczach Boga Jezus nie mógł być przeklęty, bo nie zgrzeszył.

To dlaczego umarł? I to na krzyżu, przecież nie musiał? Dlaczego nie umarł np. ze starości(przyczyn naturalnych)?
A w ogóle Jezus mógł umrzeć, skoro nie grzeszył?

krzysiekniepieklo napisał(a):
Jezus został przeklęty przez szatana, bo wyrwał grzesznika z jego niewoli, Ze śmierci go wyrwał i przywraca grzesznikowi Życie. To dlatego szatan się wściekł i nazwał Jezusa przeklętym. No można powiedzieć, że Jezus zdjął z nas przekleństwo ale w żadnym przypadku nie można powiedzieć, że Jezus jest przeklęty, bo zawisł na drzewie.

Wow.... a masz jakieś wersety Biblijne popierające te teorie?

Nie masz pojęcia o czym mówisz. Do której Biblii nawiązujesz, podasz przekład? Wersetów nie podałeś, a ja nie znam tych historii z Biblii, którą ja czytałem.

To szatan zajmuje się przeklinaniem, nie prowadzi do tego łamanie Prawa, czy grzech?
Jeżeli Jezus nie zdjął z nas przekleństwa, to co zrobił?

Tylko tym razem podaj fragmenty Biblii na poparcie, bez "teorii spiskowych", jak powyżej....


Pn lut 08, 2021 10:02
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn sie 22, 2016 14:36
Posty: 1784
Post Re: Kiedy Duch Święty zstępuje na człowieka?
Przeemek napisał(a):
krzysiekniepieklo napisał(a):
Pwt 21

22 Jeśli ktoś popełni zbrodnię podlegającą karze śmierci, zostanie stracony i powiesisz go na drzewie - 23 trup nie będzie wisiał na drzewie przez noc, lecz tegoż dnia musisz go pogrzebać. Bo wiszący jest przeklęty przez Boga. Nie zanieczyścisz swej ziemi, danej ci przez Pana, Boga twego, w posiadanie.


No i widzisz Przeemek, że cos z tym przekleństwem Pawłowym nie jest tak.
To nie Jezus stał się za nas przekleństwem, bo w oczach Boga Jezus nie mógł być przeklęty, bo nie zgrzeszył.

To dlaczego umarł? I to na krzyżu, przecież nie musiał? Dlaczego nie umarł np. ze starości(przyczyn naturalnych)?
A w ogóle Jezus mógł umrzeć, skoro nie grzeszył?

krzysiekniepieklo napisał(a):
Jezus został przeklęty przez szatana, bo wyrwał grzesznika z jego niewoli, Ze śmierci go wyrwał i przywraca grzesznikowi Życie. To dlatego szatan się wściekł i nazwał Jezusa przeklętym. No można powiedzieć, że Jezus zdjął z nas przekleństwo ale w żadnym przypadku nie można powiedzieć, że Jezus jest przeklęty, bo zawisł na drzewie.

Wow.... a masz jakieś wersety Biblijne popierające te teorie?

Nie masz pojęcia o czym mówisz. Do której Biblii nawiązujesz, podasz przekład? Wersetów nie podałeś, a ja nie znam tych historii z Biblii, którą ja czytałem.



To, co jest na niebiesko (chyba nie powiesz, że to nie pochodzi z Biblii?), powinno Ci wystarczyć żeby zrozumieć.
""""Jeśli ktoś popełni zbrodnię podlegającą karze śmierci"""

Więc jeśli Jezus nie popełnił żadnej zbrodni, to tym samym nie możesz odnieść tego tekstu:
""" Bo wiszący jest przeklęty przez Boga""" do Jezusa.
Nikt w zastępstwie nie może być przeklęty. Przekleństwo dotyczy tylko bezpośredniego winowajcy.
To szatan chciałby w zastępstwie przekląć Jezusa.


Pn lut 08, 2021 13:12
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz lut 23, 2017 0:53
Posty: 1034
Post Re: Kiedy Duch Święty zstępuje na człowieka?
krzysiekniepieklo napisał(a):
To, co jest na niebiesko (chyba nie powiesz, że to nie pochodzi z Biblii?), powinno Ci wystarczyć żeby zrozumieć.
""""Jeśli ktoś popełni zbrodnię podlegającą karze śmierci"""

Więc jeśli Jezus nie popełnił żadnej zbrodni, to tym samym nie możesz odnieść tego tekstu:
""" Bo wiszący jest przeklęty przez Boga""" do Jezusa.
Nikt w zastępstwie nie może być przeklęty. Przekleństwo dotyczy tylko bezpośredniego winowajcy.
To szatan chciałby w zastępstwie przekląć Jezusa.

To po co umarł Jezus na krzyżu jak przeklęty? Dlaczego się nie zestarzał w "domu spokojnej starości".... Albo jako bezgrzeszny nie został wzięty do Nieba?

To dlaczego Jezus umarł za kogoś/"za owce swoje", skoro, nie można czyichś przekleństw przejąć i za nie umrzeć?

(14) Ja jestem dobrym pasterzem i znam moje owce, a moje mnie znają. (15) Jak mnie zna Ojciec, i ja znam Ojca; i oddaję moje życie za owce. ..... (17) Dlatego Ojciec mnie miłuje, bo ja oddaję swoje życie, aby je znowu wziąć. (18) Nikt mi go nie odbiera, ale ja oddaję je sam z siebie. Mam moc je oddać i mam moc znowu je wziąć. Ten nakaz otrzymałem od mego Ojca.(J10)

"(10) Na tym polega miłość, że nie my umiłowaliśmy Boga, ale że on nas umiłował i posłał swego Syna, aby był przebłaganiem za nasze grzechy. " (1J4)

" (5) I od Jezusa Chrystusa, który jest wiernym świadkiem i pierworodnym z umarłych, i władcą królów ziemi. Temu, który nas umiłował i obmył nas z naszych grzechów swoją krwią;"(Ap1)



Coś Twoje "analogie" znowu nie są spójne, nawet z tym Pismem, które sam uznajesz......


Pn lut 08, 2021 13:56
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sie 15, 2018 19:47
Posty: 815
Post Re: Kiedy Duch Święty zstępuje na człowieka?
Przeemek napisał(a):
To zapytam:
Czy przestrzeganie przykazań, "bycie" dobrym, altruizm, pacyfizm, wysoki poziom etyczny i moralny, i inne..... korzystanie z metod Bddyzmu w czynieniu dobra i miłości dla bliźniego - ale bez wiary w Jezusa i Boga przyniesie Ci zbawienie i życie wieczne? .

Jezus powiedział, że miłość do Niego przejawia się w przestrzeganiu Jego przykazań, a te jak wiadomo sprowadzają się do przykazania miłości:

„Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Trwajcie w miłości mojej! Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna. To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem."
"Kto ma przykazania moje i zachowuje je, ten Mnie miłuje. Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie."
"Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go, i przyjdziemy do niego, i będziemy u niego przebywać. "


Wniosek z tego jest taki, że Bóg przebywa w każdym, kto przestrzega przykazania miłości.

Cytuj:
Że zło jest wewnątrz nas, to dlaczego chcesz je naprawiać zewnętrznymi uczynkami (dobrymi)? Możesz nawet milion dobrych uczynków zrobić, a wnętrza nie naprawisz, to nic ci one nie dadzą w kwestii zbawienia, prawda? - O tym cały czas naucza Jezus i apostołwie..

Wewnątrz nas jest też i dobro. Czyli można powiedzieć, że wewnątrz nie jesteśmy ani źli, ani dobrzy. Natomiast nasze uczynki mogą już być dobre lub złe. To my sami decydujemy co wybrać i ten wybór wpływa na nas zmieniając nas niejako od środka. Można powiedzieć, że uczynki zmieniają naszą duchowość.

Cytuj:
Biblia pokazuje, że przez uczynki tego nie osiągniesz. Pokazuje, że do przemiany dochodzi z wiary, niezależnie od uczynków..

Tylko skąd wziąć wiarę?


Pn lut 08, 2021 16:44
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lut 25, 2007 1:31
Posty: 2093
Post Re: Kiedy Duch Święty zstępuje na człowieka?
Przeemek napisał(a):
Nie, nie o to chodzi. .............Czy teraz jest jaśniej?

Przepraszam. Nie rozumiem co to znaczy nie o to chodzi. Tak albo nie. Niewazne zreszta. Mozemy sobie darowac bo i odpowiedz na tytul watku jest jasne - zstepuje kiedy chce i na kogo chce.


Pn lut 08, 2021 18:02
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn sie 22, 2016 14:36
Posty: 1784
Post Re: Kiedy Duch Święty zstępuje na człowieka?
robaczek2 napisał(a):
Przeemek napisał(a):
Nie, nie o to chodzi. .............Czy teraz jest jaśniej?

Przepraszam. Nie rozumiem co to znaczy nie o to chodzi. Tak albo nie. Niewazne zreszta. Mozemy sobie darowac bo i odpowiedz na tytul watku jest jasne - zstepuje kiedy chce i na kogo chce.


No, mnie się wydaje, że chce zawsze zstępować i na każdego. No i to, czy zstąpi, czy też nie, to zależy od nas. (zależy od tego, czy wypełniamy naukę Jezusa, czy nie). No i sama wiara tutaj nie wystarczy. Aby trwać w Chrystusie, to uczynki są niezbędne.


Pn lut 08, 2021 19:45
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz lut 23, 2017 0:53
Posty: 1034
Post Re: Kiedy Duch Święty zstępuje na człowieka?
feelek napisał(a):
Jezus powiedział, że miłość do Niego przejawia się w przestrzeganiu Jego przykazań, a te jak wiadomo sprowadzają się do przykazania miłości:

„Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Trwajcie w miłości mojej! Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna. To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem."
"Kto ma przykazania moje i zachowuje je, ten Mnie miłuje. Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie."
"Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go, i przyjdziemy do niego, i będziemy u niego przebywać. "


Wniosek z tego jest taki, że Bóg przebywa w każdym, kto przestrzega przykazania miłości.

Na bazie tego wersetu nie można wyciągnąć takiego wniosku.
Masz frazy: " w miłości mojej! "; " moje przykazania", "trwam w Jego miłości", "tak jak Ja was", "Kto ma przykazania moje i zachowuje je, ten Mnie miłuje", itd.

Wyraźnie kładziony akcent jest na Jego, Moje.
Mamy przestrzegać Jego przykazań, a nie Buddy; Mamy kochać jak On, a nie jak Allah; mamy kochać bliźniego jak On nas umiłował, a nie jak zestaw obranych zasad i poglądów altruizmu czy pacifizmu.

Różnica jest subtelna, ale fundamentalna dla Boga. Miłość w religii Buddy na poziomie uczynków jest nie do odróżnienia od miłości innych poglądów czy chrześcijaństwa.

Dlatego Twój wniosek opierający się na samej miłości, czyli okazywanej w uczynkach i wtedy Bóg w nas mieszka jest niesłuszny. Jak tej miłości nie będziesz opierał tylko i wyłącznie o nauki i przykazania Boga, nie będziesz kochał tak jak Bóg nas miłuje i umiłował [- a takiej miłości nie posiada ani Budda, ani altruista, ani zestaw etyczno-moralny wypracowany w cywilizacjach, bo żaden z nich nie oddał swojego Syna na śmierć krzyżową, najgorszą i znieważająca jaka wtedy była - abyś Ty i ja i inni mogli żyć wiecznie] - a taką miłość można osiągnąć przez poznanie Boga, to z kolei mozna osiągnąć z wiary w Niego i w To co dla nas zrobił, i jak nas pokochał. To Bóg w Tobie nie zamieszka, nawet jak będziesz miłował podobnie lub tak samo jak zestaw Jego przykazań, ale bez wiary w Niego.

Początek zaczyna się od poznania, a z niego wiara. Potem wiara jest podstawą wszystkiego. Ty patrzysz na efekt końcowy i od niego wszystko uzależniasz, ale fundamentem wszystkiego jest wiara.

Zbierając wyjaśnienia Biblii "do kupy", normalne narodziny chrześcijanina składają się z 4-ech elementów:
- Upamiętania/Opamiętania się (zwrócenia do Boga)
- Wiary w Pana Jezusa
- Chrztu w wodzie
- Przyjęcie Ducha Świętego
Każdy z nich jest odmieny od pozostałych, ale wszystkie są potrzebne aby wejść do Królestwa Bożego. Ani się nie wykluczają nawzajem, raczej się uzupełniają, nie muszą nastąpić szybko po sobie, ale są niezbędne i trzeba dopełnić cały proces.
I najważniejsze, mimo że wiara jest wymieniona osobno, to jednak jest wspólnym mianownikiem wszystkich tych elementów - wiara jest podstawą, fundamenetem.
Gdzieś pomiędzy lub przy końcu będziesz pełnił uczynki dobre, uczynki przykazań, ale one są bez znaczenia w zapewnieniu wejścia do Królestwa Bożego. Natomiast są naturalnym odruchem takiej przemiany, po nich my ludzie(nie Bóg) możemy rozpoznać(sa pomocne w rozpoznaniu) czy ktoś dokonał tej przemiany, że stał się chrześcijaninem.

feelek napisał(a):
Wewnątrz nas jest też i dobro. Czyli można powiedzieć, że wewnątrz nie jesteśmy ani źli, ani dobrzy. Natomiast nasze uczynki mogą już być dobre lub złe. To my sami decydujemy co wybrać i ten wybór wpływa na nas zmieniając nas niejako od środka. Można powiedzieć, że uczynki zmieniają naszą duchowość.

Ja bym powiedział, że albo jesteśmy źli, albo dobrzy. Nie można być pomiędzy, czy neutralnym. Człowiek jest jednym albo drugim w każdym momencie w naszych działaniach/uczynkach.

Sam właśnie podajesz odpowiedź :):
Powiedziałeś już:
"To my sami decydujemy co wybrać i ten wybór wpływa na nas zmieniając nas niejako od środka"

A czym jest "ten" wybór? Jakimś uczynkiem? Konkretną fizyczną czynnością? Pewnie, że nie.
Aby podjąć decyzję rozważasz coś, rozważasz kwestię w sercu i umyśle - to nie są uczynki, ani żadne uczynki jakichś przykazań, prawda? Wybór opierasz na wierze - to z wiary wyniknie Twój wybór. Jak widzisz wiara jest podstawą wszystkiego, to od wiary wszystko się zaczyna i z wiary wynika, łącznie z uczynkami jakie następują później.

A to ostatnie zdanie: "Można powiedzieć, że uczynki zmieniają naszą duchowość" - chyba widzisz, że jakoś nie pasuje do całości?

Wiesz.. na przykład uczynkiem rozdawnia swoich pieniędzy ubogim możesz tym pomóc wielu ludziom. Ale jak będziesz tym chciał zmieniać swoją duchowość, to może Ci w pewnym momencie zabraknąć pieniędzy i możesz doprowadzić siebie do bankructwa, w efekcie do biedy i wtedy zmienisz swoją duchowość, ale na gorszą, bo się załamiesz .....:)

Czynienie dobra jak na ironię nie ma sprawiać Tobie radości, nie ma Ciebie pokrzepiać, sprawiać że się będziesz lepiej czuł(do tego też doprowadza opieranie się na uczynkach). Tylko ma to czynić drugiemu, osobie w którą stronę to dobro skierujesz. Ta z kolei może dostrzec Twoją wiarę, działanie Boga w Tobie i sama się nawrócić. A to wymaga nie tylko miłości, ale wiary w Boga, że On tego chce i On taki był i jest dla nas - bo inaczej szybko stracisz zapał do rozdawania, do czynienia dobra - taką naukę/lekcje można wyciągnąć w opieraniu się na przykazaniach w dziejach Narodu Wybranego - Izraelitów. Bóg daje nam wszystko z łaski, jako dar, abyśmy my byli szczęśliwi i mieli życie wieczne - od tego trzeba zacząć......

Dlatego uczynki muszą wynikać z wiary, bo opierać się na wierze konkretnego Boga. Inaczej czynienie dobra dla Allaha może się skończyć wysadzaniem restauracji pełnej ludzi w powietrze..... ja tylko przestrzegam przykazań........

feelek napisał(a):
Tylko skąd wziąć wiarę?

Z poznania, a raczej dowiedzenia się "prawdy".
Biblia - Słowo Boże ma zawsze odpowiedź na takie pytania - czyli na najważniejsze z punktu widzenia zbawienia człowieka.

"Wiara bierze/rodzi się ze słuchania....."(Rz10: 17) - ale Słowa Bożego, a nie interpretacji, książek czy przypisów. Ponieważ tylko Słowo ma moc: "(12) Słowo Boże bowiem jest żywe i skuteczne, ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne rozsądzić myśli i zamiary serca."(Hbr4) - rozsądzić Twoje myśli i zamiary serca.


Cz lut 11, 2021 10:51
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn sie 22, 2016 14:36
Posty: 1784
Post Re: Kiedy Duch Święty zstępuje na człowieka?
Przeemek napisał(a):
krzysiekniepieklo napisał(a):
To, co jest na niebiesko (chyba nie powiesz, że to nie pochodzi z Biblii?), powinno Ci wystarczyć żeby zrozumieć.
""""Jeśli ktoś popełni zbrodnię podlegającą karze śmierci"""

Więc jeśli Jezus nie popełnił żadnej zbrodni, to tym samym nie możesz odnieść tego tekstu:
""" Bo wiszący jest przeklęty przez Boga""" do Jezusa.
Nikt w zastępstwie nie może być przeklęty. Przekleństwo dotyczy tylko bezpośredniego winowajcy.
To szatan chciałby w zastępstwie przekląć Jezusa.

To po co umarł Jezus na krzyżu jak przeklęty? Dlaczego się nie zestarzał w "domu spokojnej starości".... Albo jako bezgrzeszny nie został wzięty do Nieba?

To dlaczego Jezus umarł za kogoś/"za owce swoje", skoro, nie można czyichś przekleństw przejąć i za nie umrzeć?


No ale co Przeemek, dalej nie rozumiesz? Przeklęty jest w oczach Boga ten, który zgrzeszył, a nie ten, który bierze na siebie winę drugiego. No a to, że sługi szatana potraktowali Jezusa jak przestępcę zasługującego na karę śmierci, to nie czyni z Jezusa przeklętego w oczach Boga.
To w oczach tego jadowitego gada Jezus jest przeklęty, bo wyrwał z jego szponów grzesznika i daje grzesznikowi szansę ocalenia. Niewinny nie może być przeklęty w oczach Boga.


Pn lut 15, 2021 10:36
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz lut 23, 2017 0:53
Posty: 1034
Post Re: Kiedy Duch Święty zstępuje na człowieka?
krzysiekniepieklo napisał(a):
Przeemek napisał(a):
krzysiekniepieklo napisał(a):
To, co jest na niebiesko (chyba nie powiesz, że to nie pochodzi z Biblii?), powinno Ci wystarczyć żeby zrozumieć.
""""Jeśli ktoś popełni zbrodnię podlegającą karze śmierci"""

Więc jeśli Jezus nie popełnił żadnej zbrodni, to tym samym nie możesz odnieść tego tekstu:
""" Bo wiszący jest przeklęty przez Boga""" do Jezusa.
Nikt w zastępstwie nie może być przeklęty. Przekleństwo dotyczy tylko bezpośredniego winowajcy.
To szatan chciałby w zastępstwie przekląć Jezusa.

To po co umarł Jezus na krzyżu jak przeklęty? Dlaczego się nie zestarzał w "domu spokojnej starości".... Albo jako bezgrzeszny nie został wzięty do Nieba?

To dlaczego Jezus umarł za kogoś/"za owce swoje", skoro, nie można czyichś przekleństw przejąć i za nie umrzeć?


No ale co Przeemek, dalej nie rozumiesz? Przeklęty jest w oczach Boga ten, który zgrzeszył, a nie ten, który bierze na siebie winę drugiego. No a to, że sługi szatana potraktowali Jezusa jak przestępcę zasługującego na karę śmierci, to nie czyni z Jezusa przeklętego w oczach Boga.
To w oczach tego jadowitego gada Jezus jest przeklęty, bo wyrwał z jego szponów grzesznika i daje grzesznikowi szansę ocalenia. Niewinny nie może być przeklęty w oczach Boga.

To jak wyjaśnisz wzięcie winy na siebie przez Chrystusa, nie tylko tych co oskarżali i skazywali lub zabili Jezusa, ale i wzięcie winy całego świata?


Pn lut 15, 2021 15:40
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn sie 22, 2016 14:36
Posty: 1784
Post Re: Kiedy Duch Święty zstępuje na człowieka?
No ale Jezus nie wziął winy całego świata na siebie. Wziął tylko winy tych, którzy uwierzyli i wypełniają Jego naukę. To tylko na podstawie nauk Pawła mogą powstać takie wątpliwości. No bo jeśli Paweł twierdzi, że prawo zostało zniesione, to już zgrzeszyć nie można. No a jak nie ma grzechu, to i kary za grzechy nie ma. No a z tego Pawłowi wyszło, że wszyscy są już zbawieni. Wystarczy tylko wierzyć, a grzechami nie ma co się przejmować, bo grzechu już nie ma. No raj i to bez trefnego drzewa. Tylko dlaczego wokół jest tyle łajdactwa?


Pn lut 15, 2021 16:13
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz lut 23, 2017 0:53
Posty: 1034
Post Re: Kiedy Duch Święty zstępuje na człowieka?
krzysiekniepieklo napisał(a):
No ale Jezus nie wziął winy całego świata na siebie. Wziął tylko winy tych, którzy uwierzyli i wypełniają Jego naukę.

To dlaczego Jan nie napisał:
"(29) A nazajutrz Jan zobaczył Jezusa przychodzącego do niego i powiedział: Oto Baranek Boży, który gładzi grzech tych co uwierzyli i wypełniają Jego naukę"(J1)

Tylko:
"(29) A nazajutrz Jan zobaczył Jezusa przychodzącego do niego i powiedział: Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata." (J1)

Tak samo, Mateusz, tak na prawdę "miał na myśli" tylko tych co uwierza i wypełnią naukę:
(29) A nazajutrz Jan zobaczył Jezusa przychodzącego do niego i powiedział: Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata. (Mt1)

"(10) Lecz spodobało się PANU zetrzeć go i zgnębić. A po złożeniu swojej duszy na ofiarę za grzech,....."(Iz53)

Mało tego, a co mówi Izajasz?
"(6) Wszyscy jak owce zbłądziliśmy, każdy z nas zboczył na swą drogę, a PAN włożył na niego nieprawość nas wszystkich. "(Iz53)

Każdy z nas? Wszyscy jak owce? To tylko ci co uwierzyli i wykonywali/wypełniali?
A "włożył na niego nieprawość nas wszystkich"? Nas - To znaczy, że tylko tych co uwierzyli i wykonywali Jego naukę?

"(8) Został zabrany z więzienia i z sądu. Kto wypowie jego pokolenie? Został bowiem wyrwany z ziemi żyjących i zraniony za przestępstwo mojego ludu." (Iz53)

"mojego ludu" - to tylk ci co uwierzyli i wykonywali naukę?

"(12) Dlatego dam mu dział wśród wielkich, aby dzielił się zdobyczami z mocarzami, ponieważ wylał swoją duszę na śmierć. Został zaliczony do przestępców, sam poniósł grzech wielu i wstawił się za przestępcami."(Iz53)

"wielu" - To ci co uwierzyli i wypełniali?

Poza tym Twoja teoria nie bierze pod uwagę jak Jezus ratował ludzi zanim nawet sam przyszedł świat?
"(52) Grobowce się otworzyły, a wiele ciał świętych, którzy zasnęli, powstało. (53) I wyszli z grobów po jego zmartwychwstaniu, weszli do miasta świętego i ukazali się wielu"(Mt27)

(18) Gdyż i Chrystus raz za grzechy cierpiał, sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby nas przyprowadzić do Boga; uśmiercony w ciele, lecz ożywiony Duchem; (19) W którym poszedł i głosił też duchom będącym w więzieniu; "(1P3)

Kto z tych świętych kiedykolwiek wypełniał naukę Jezusa? Skoro żyli zanim Jezus jeszcze przyszedł na świat? A duchom którym "głosił" w szeolu przez 3 dni zanim zmartwychwstał też dał 3 dni na "uwierzenie i wypełnienie Jego" nauki?

Nie tylko nie czytasz NT. Ale coraz częściej ignorujesz wyjaśnienia ST...... to zaledwie kilka fragmentów.....
krzysiekniepieklo napisał(a):
To tylko na podstawie nauk Pawła mogą powstać takie wątpliwości. No bo jeśli Paweł twierdzi, że prawo zostało zniesione, to już zgrzeszyć nie można.

Paweł nigdy nie twierdził, że prawo zostało zniesione...? więc jak robisz bzdurne założenia, bo może go nie czytałeś, to potem dochodzisz to błędnych wniosków.

krzysiekniepieklo napisał(a):
No a jak nie ma grzechu, to i kary za grzechy nie ma. No a z tego Pawłowi wyszło, że wszyscy są już zbawieni. Wystarczy tylko wierzyć, a grzechami nie ma co się przejmować, bo grzechu już nie ma. No raj i to bez trefnego drzewa. Tylko dlaczego wokół jest tyle łajdactwa?

A dlaczego jest tyle wokół ładactwa mimo, że wierzysz wChrystusa i wypełniasz JEgo naukę? Cos t zmienia, ma zmieniać, albo zmieniło na tynm świecie?

...Więc nie dopisuj Pawłowi argumenty, który sam Paweł mógłby użyć. Co ta za argumentacja, która może prowadzić do wzajemnie sprzecznych wniosków.......Krzysiek?


Śr lut 17, 2021 14:45
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn sie 22, 2016 14:36
Posty: 1784
Post Re: Kiedy Duch Święty zstępuje na człowieka?
Przeemek napisał(a):
krzysiekniepieklo napisał(a):
No ale Jezus nie wziął winy całego świata na siebie. Wziął tylko winy tych, którzy uwierzyli i wypełniają Jego naukę.

To dlaczego Jan nie napisał:
"(29) A nazajutrz Jan zobaczył Jezusa przychodzącego do niego i powiedział: Oto Baranek Boży, który gładzi grzech tych co uwierzyli i wypełniają Jego naukę"(J1)

Tylko:
"(29) A nazajutrz Jan zobaczył Jezusa przychodzącego do niego i powiedział: Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata." (J1)

Tak samo, Mateusz, tak na prawdę "miał na myśli" tylko tych co uwierza i wypełnią naukę:
(29) A nazajutrz Jan zobaczył Jezusa przychodzącego do niego i powiedział: Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata. (Mt1)

"(10) Lecz spodobało się PANU zetrzeć go i zgnębić. A po złożeniu swojej duszy na ofiarę za grzech,....."(Iz53)

Mało tego, a co mówi Izajasz?
"(6) Wszyscy jak owce zbłądziliśmy, każdy z nas zboczył na swą drogę, a PAN włożył na niego nieprawość nas wszystkich. "(Iz53)

Każdy z nas? Wszyscy jak owce? To tylko ci co uwierzyli i wykonywali/wypełniali?
A "włożył na niego nieprawość nas wszystkich"? Nas - To znaczy, że tylko tych co uwierzyli i wykonywali Jego naukę?

"(8) Został zabrany z więzienia i z sądu. Kto wypowie jego pokolenie? Został bowiem wyrwany z ziemi żyjących i zraniony za przestępstwo mojego ludu." (Iz53)


Przeczytaj sobie Przeemek Apokalipsę. Tam jest o tych, którzy nie życzyli sobie żeby Jezus zgładził ich grzechy, bo grzech był dla nich lepszą opcją od tego, co im proponował Jezus. No a jak ktoś sobie nie życzy, to Bóg daje człowiekowi wolny wybór. No i nie ma nigdzie napisane, że Jezus zgładził wszystkie grzechy świata. Każdy może skorzystać z Jego ofiary, więc w tym względzie Jezus złożył ofiarę za wszystkich, no ale nie wszyscy chą z tego skorzystać.



Przeemek napisał(a):

"mojego ludu" - to tylk ci co uwierzyli i wykonywali naukę?

"(12) Dlatego dam mu dział wśród wielkich, aby dzielił się zdobyczami z mocarzami, ponieważ wylał swoją duszę na śmierć. Został zaliczony do przestępców, sam poniósł grzech wielu i wstawił się za przestępcami."(Iz53)

"wielu" - To ci co uwierzyli i wypełniali?


No i sam widzisz, że jest napisane „za wielu”, a nie jest napisane – „za wszystkich”

Przeemek napisał(a):
Poza tym Twoja teoria nie bierze pod uwagę jak Jezus ratował ludzi zanim nawet sam przyszedł świat?
"(52) Grobowce się otworzyły, a wiele ciał świętych, którzy zasnęli, powstało. (53) I wyszli z grobów po jego zmartwychwstaniu, weszli do miasta świętego i ukazali się wielu"(Mt27)
Kto z tych świętych kiedykolwiek wypełniał naukę Jezusa? Skoro żyli zanim Jezus jeszcze przyszedł na świat? A duchom którym "głosił" w szeolu przez 3 dni zanim zmartwychwstał też dał 3 dni na "uwierzenie i wypełnienie Jego" nauki?

No ale chyba nie sądzisz, że Bóg będzie wymagał od tych, którzy możliwości nie mieli? Tamci będą sądzeni na podstawie Starego Przymierza.



Przeemek napisał(a):
(18) Gdyż i Chrystus raz za grzechy cierpiał, sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby nas przyprowadzić do Boga; uśmiercony w ciele, lecz ożywiony Duchem; (19) W którym poszedł i głosił też duchom będącym w więzieniu; "(1P3)

Kto z tych świętych kiedykolwiek wypełniał naukę Jezusa? Skoro żyli zanim Jezus jeszcze przyszedł na świat? A duchom którym "głosił" w szeolu przez 3 dni zanim zmartwychwstał też dał 3 dni na "uwierzenie i wypełnienie Jego" nauki?

Nie tylko nie czytasz NT. Ale coraz częściej ignorujesz wyjaśnienia ST...... to zaledwie kilka fragmentów.....
krzysiekniepieklo napisał(a):
To tylko na podstawie nauk Pawła mogą powstać takie wątpliwości. No bo jeśli Paweł twierdzi, że prawo zostało zniesione, to już zgrzeszyć nie można.

Paweł nigdy nie twierdził, że prawo zostało zniesione...? więc jak robisz bzdurne założenia, bo może go nie czytałeś, to potem dochodzisz to błędnych wniosków.
?


Rz 3
7 Ale jeżeli przez moje kłamstwo prawda Boża tym więcej się uwydatnia ku Jego chwale, jakim prawem jeszcze i ja mam być sądzony jako grzesznik?

No i tutaj masz wyraźnie, że Paweł uważa, że nawet jak kłamie, to robi to na większą chwałę Boga. No i w związku z tym nie może już być sądzony za swoje kłamstwo. (no, według niego, kłamstwo przestało być grzechem.)


Cz lut 18, 2021 9:08
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 213 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 11, 12, 13, 14, 15  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL