Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz kwi 15, 2021 12:03



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 45 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
 Wieczność-pytania/dyskusja 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 6448
Post Re: Wieczność-pytania/dyskusja
Inny_punkt_widzenia napisał(a):
Wszystko będzie Nowe, wszystko zostanie odmienione, przyobleczone w Nowe i Doskonałe. Nowa Ziemia i Nowe Niebo. Śmierć , grzech, zło, szatan, pokusy, troski, praca, trud, cierpienie czas, przemijanie - tego tam nie będzie.


To tam w Niebie czasu nie będzie? :D to może i nie będzie materii ludzi Boga? może będzie zwykła nicość?

Inny_punkt_widzenia napisał(a):
Trudno sobie nawet wyobrazić, taki Raj.


A co za problem wyobrazić sobie Raj, w którym każdy obowiązkowo przez całą dobę, będzie chodził z uśmiechem na twarzy.

Inny_punkt_widzenia napisał(a):
Wrócimy do swych przodków, do swych bliskich, ale będziemy wszyscy doskonali, w wieku doskonałym.


Jak nie mam bliskich, to do kogo będę wracał?

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


N gru 13, 2020 18:06
Zobacz profil

Dołączył(a): N mar 25, 2007 18:09
Posty: 2942
Post Re: Wieczność-pytania/dyskusja
Robek, czasu nie będzie, Bóg będzie, materia będzie, a nicości nie będzie - nie przekręcaj kota ogonem. Z uśmiechem na twarzy przez całą dobę to możesz chodzić i teraz, łatwo to sobie wyobrazić, a potrafisz wyobrazić sobie jak wygląda twoja dusza, czysta i doskonała? Z tymi bliskimi to mów jaśniej, bo nie wiem w jakim czasie nie masz bliskich, czy w czasie przyszłym , czy teraźniejszym?


N gru 13, 2020 23:56
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 6448
Post Re: Wieczność-pytania/dyskusja
Inny_punkt_widzenia napisał(a):
Robek, czasu nie będzie, Bóg będzie, materia będzie, a nicości nie będzie -


Niby jak nie będzie czasu? to wszystko będzie tkwić w wiecznym bezruchu? to przecież jest ateistyczna nicość, która będzie istnieć po śmierci.

Inny_punkt_widzenia napisał(a):
a potrafisz wyobrazić sobie jak wygląda twoja dusza,


A co za różnica jak wygląda moja dusza? nie mam ochoty zaglądać w lustro, a co dopiero się w dusze wpatrywać.

Inny_punkt_widzenia napisał(a):
czysta i doskonała? Z tymi bliskimi to mów jaśniej, bo nie wiem w jakim czasie nie masz bliskich, czy w czasie przyszłym , czy teraźniejszym?


Bliski to ktoś z kim ma się jakiś emocjonalny kontakt, ja tego nie mam, jestem kawalerem, więc mnie to nie dotyczy.

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


Pn gru 14, 2020 22:14
Zobacz profil

Dołączył(a): N mar 25, 2007 18:09
Posty: 2942
Post Re: Wieczność-pytania/dyskusja
Robek, brak czasu to wieczność. Ja nie pytam o różnicę tylko o wyobraźnię. Bliski to nie jest ktoś z kim ma się emocjonalny kontakt, bliska osoba to np. rodzić, a tych wszyscy mają.


Wt gru 15, 2020 0:17
Zobacz profil

Dołączył(a): N sie 07, 2011 18:17
Posty: 8159
Post Re: Wieczność-pytania/dyskusja
ErgoProxy napisał(a):
Z grubsza się zgadza, tylko że tych Duchów, życzliwych na dodatek, jest miriada miriad. ^_^

miriada miriad, ale dlaczego "życzliwych na dodatek"?

_________________
Co do mnie, nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z Krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa.Gal 6:14


Wt gru 15, 2020 20:42
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 6448
Post Re: Wieczność-pytania/dyskusja
Inny_punkt_widzenia napisał(a):
Robek, brak czasu to wieczność. Ja nie pytam o różnicę tylko o wyobraźnię. Bliski to nie jest ktoś z kim ma się emocjonalny kontakt, bliska osoba to np. rodzić, a tych wszyscy mają.


Co ty za głupoty opowiadasz? :mrgreen: brak czasu to ateistyczna śmierć, czas płynący bez końca, to jest ta cała wieczność.

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


Cz gru 17, 2020 11:38
Zobacz profil

Dołączył(a): So paź 20, 2018 7:39
Posty: 18
Post Re: Wieczność-pytania/dyskusja
Mnie też zastanawia co tam będzie w niebie, co będziemy robić. Czy czas w niebie płynie tak samo jak na ziemi ? Nie chciałem zakładać nowego wątku wiec dopisuje do tej wieczności.


So sty 23, 2021 14:21
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 09, 2008 10:19
Posty: 1117
Post Re: Wieczność-pytania/dyskusja
Rzeczywiście, więzi ludzkie, przyjaźnie, drugie połówki, potomstwo, wyglądają na "bezsensowne", jeśli któraś z osób połączonych taką więzią nie trafi do Nieba. Po co mi żona czy potomstwo, skoro te osoby mogą trafić do piekła i mogę ich nie mieć w wieczności?

Mam taki problem, że wydaje mi się tak "na logikę", wbrew prawdom objawionym w katolicyzmie, iż powinno być tak, że każda istota świadoma czy odczuwająca prędzej czy później trafi do Nieba na wieczne zbawienie, w związku z czym nie byłoby czegoś takiego jak boski wyrok skazujący na wieczne potępienie. Niekończąca się kara, zwłaszcza w postaci nieustannej tortury przez wieczność czy chociażby anihilacji (w którą katolicyzm nie wierzy, jeśli chodzi o potępionych) jawi mi się jako coś nieskończenie złego moralnie ze strony Boga i absurdalnego, bezsensownego.

_________________
Z Maryją Zwyciężymy! Krzyżem wszystko zwyciężysz! Trójca Święta jest najważniejsza! Maria semper invicta! Wszyscy bądźmy w Niebie na wieki! Łaska uświęcająca, pokora, bezinteresowność, umiarkowanie. Niech was wsystkich Trójca Święta błogosławi!


So sty 23, 2021 20:03
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt kwi 13, 2018 18:23
Posty: 790
Post Re: Wieczność-pytania/dyskusja
szach900 napisał(a):
Mnie też zastanawia co tam będzie w niebie, co będziemy robić. Czy czas w niebie płynie tak samo jak na ziemi ? Nie chciałem zakładać nowego wątku wiec dopisuje do tej wieczności.
Robić i robić. W niebie jest 100% bezrobocie, a na bezrobociu czas wolno płynie. Myślę, pełniejszą wiedzę mogą mieć bezrobotni.


So sty 23, 2021 20:09
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt gru 01, 2020 15:01
Posty: 452
Post Re: Wieczność-pytania/dyskusja
niewazny12 napisał(a):
Rzeczywiście, więzi ludzkie, przyjaźnie, drugie połówki, potomstwo, wyglądają na "bezsensowne", jeśli któraś z osób połączonych taką więzią nie trafi do Nieba. Po co mi żona czy potomstwo, skoro te osoby mogą trafić do piekła i mogę ich nie mieć w wieczności?

Mam taki problem, że wydaje mi się tak "na logikę", wbrew prawdom objawionym w katolicyzmie, iż powinno być tak, że każda istota świadoma czy odczuwająca prędzej czy później trafi do Nieba na wieczne zbawienie, w związku z czym nie byłoby czegoś takiego jak boski wyrok skazujący na wieczne potępienie. Niekończąca się kara, zwłaszcza w postaci nieustannej tortury przez wieczność czy chociażby anihilacji (w którą katolicyzm nie wierzy, jeśli chodzi o potępionych) jawi mi się jako coś nieskończenie złego moralnie ze strony Boga i absurdalnego, bezsensownego.
Anihilacja niebyłaby zła. Każdy z nas nie istniał przed urodzeniem i nie narzekał. Ale Chrześcijaństwo oferuje tylko wieczne męki.


So sty 23, 2021 21:20
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lut 25, 2007 1:31
Posty: 2018
Post Re: Wieczność-pytania/dyskusja
niewazny12 napisał(a):
Mam taki problem, że wydaje mi się tak "na logikę", wbrew prawdom objawionym w katolicyzmie, iż powinno być tak, że każda istota świadoma czy odczuwająca prędzej czy później trafi do Nieba na wieczne zbawienie, w związku z czym nie byłoby czegoś takiego jak boski wyrok skazujący na wieczne potępienie. Niekończąca się kara, zwłaszcza w postaci nieustannej tortury przez wieczność czy chociażby anihilacji (w którą katolicyzm nie wierzy, jeśli chodzi o potępionych) jawi mi się jako coś nieskończenie złego moralnie ze strony Boga i absurdalnego, bezsensownego.

- Nie jestes sam. Podobnie sadzil np sw Grzegorz z Nyssy i zostal swietym. I kilku innych.
"Ciekawe, choć kontrowersyjne poglądy Grzegorza dotyczą spraw ostatecznych. Pisał o odnowieniu wszystkiego na końcu czasów. Uważał, że kary piekielne nie są wieczne, ale czasowe, a ich celem jest poprawa potępionego. Głosił odważną nadzieję (nie doktrynę!), że nawet szatan znajdzie ostatecznie drogę do pojednania z Bogiem"
- Poza tym to nie jest dogmat i Twoje "wbrew prawdom objawionym w katolicyzmie" nie za bardzo ma uzasadnienie.
- I po trzecie takie terminy jak wiecznosc czy nieskonczonosc niekoniecznie musza byc rozumiane po chlopsku. Wiecznosc moze oznaczac ze robaczek bedzie sie smazyl w smole np co drugi dzien a w pozostale dni swobodnie lowil ryby. Albo do smoly co piaty lub co dziesiaty lub co tysieczny dzien a w pozostale dni balanga. Nie mowiac o wielu innych interpretacjach tych pojec. Nie przejmuj sie medrcami z tego forum. Lub niektorymi kaznodziejami.


So sty 23, 2021 21:42
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 6448
Post Re: Wieczność-pytania/dyskusja
niewazny12 napisał(a):
w związku z czym nie byłoby czegoś takiego jak boski wyrok skazujący na wieczne potępienie. Niekończąca się kara, zwłaszcza w postaci nieustannej tortury przez wieczność czy chociażby anihilacji (w którą katolicyzm nie wierzy, jeśli chodzi o potępionych) jawi mi się jako coś nieskończenie złego moralnie ze strony Boga i absurdalnego, bezsensownego.


Ja ci nie pasują wieczne męki w piekle to zmień religie, ewentualnie zmień wyznanie, i wybierz taką denominacje w której nie ma piekła.

nolda napisał(a):
Robić i robić. W niebie jest 100% bezrobocie, a na bezrobociu czas wolno płynie. Myślę, pełniejszą wiedzę mogą mieć bezrobotni.


Bez internetu, to w tym Niebie nie da się wytrzymać, czas będzie się dłużył i dłużył w nieskończoność.

afilatelista napisał(a):
Anihilacja niebyłaby zła. Każdy z nas nie istniał przed urodzeniem i nie narzekał. Ale Chrześcijaństwo oferuje tylko wieczne męki.


Wtedy część ludzi zrezygnuje z Nieba, na rzecz anihilacji, tutaj straszenie piekłem jest czymś bardzo przydatnym, dzięki temu jest więcej wiernych w kościołach, i biznes się kręci :mrgreen:
Miałem dzisiaj stworzyć nowy temat na forum odnośnie Nieba, ale chyba już nie zdążę, musicie wytrzymać do jutra, wtedy powiem o co mi chodzi.

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


N sty 24, 2021 11:47
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 24, 2010 7:26
Posty: 448
Post Re: Wieczność-pytania/dyskusja
Dwadzieścia siedem postów i kilkanaście osób zaangażowanych w dyskusję o czymś, co jest z definicji niepoznawalne. Nieźle!

Zdajecie sobie sprawę, że prowadzicie teraz jałową dyskusję o czymś, o czym nie możecie mieć pojęcia? Podając za pewne - we własnym mniemaniu - argumenty, które są niczym innym jak efektem waszej ograniczonej wiedzy i zdolności poznawczych?

_________________
"Lud ten czci Mnie wargami,
ale ich serce jest daleko ode Mnie.
Daremne jednak cześć Mi oddają,
głosząc nauki, które są ludzkimi nakazami."
- Izajasz 29,13


N sty 24, 2021 19:32
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt kwi 13, 2018 18:23
Posty: 790
Post Re: Wieczność-pytania/dyskusja
LJ91 napisał(a):
Dwadzieścia siedem postów i kilkanaście osób zaangażowanych w dyskusję o czymś, co jest z definicji niepoznawalne. Nieźle!

Zdajecie sobie sprawę, że prowadzicie teraz jałową dyskusję o czymś, o czym nie możecie mieć pojęcia? Podając za pewne - we własnym mniemaniu - argumenty, które są niczym innym jak efektem waszej ograniczonej wiedzy i zdolności poznawczych?

Ależ oczywiście, że wszyscy zdają sobie z tego sprawę. Zostałeś wkręcony, mimo przypisywanej sobie wiedzy i zdolności poznawczych. :rotfl2:


N sty 24, 2021 20:37
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 24, 2010 7:26
Posty: 448
Post Re: Wieczność-pytania/dyskusja
nolda napisał(a):
LJ91 napisał(a):
Dwadzieścia siedem postów i kilkanaście osób zaangażowanych w dyskusję o czymś, co jest z definicji niepoznawalne. Nieźle!

Zdajecie sobie sprawę, że prowadzicie teraz jałową dyskusję o czymś, o czym nie możecie mieć pojęcia? Podając za pewne - we własnym mniemaniu - argumenty, które są niczym innym jak efektem waszej ograniczonej wiedzy i zdolności poznawczych?

Ależ oczywiście, że wszyscy zdają sobie z tego sprawę. Zostałeś wkręcony, mimo przypisywanej sobie wiedzy i zdolności poznawczych. :rotfl2:


Nie trzeba być wybitnie błyskotliwym, żeby zauważyć, co tu się odwala.

_________________
"Lud ten czci Mnie wargami,
ale ich serce jest daleko ode Mnie.
Daremne jednak cześć Mi oddają,
głosząc nauki, które są ludzkimi nakazami."
- Izajasz 29,13


N sty 24, 2021 20:43
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 45 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL