Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pn wrz 27, 2021 11:41



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 111 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 8  Następna strona
 Moje spojrzenie na moralność. 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt gru 01, 2020 15:01
Posty: 937
Post Moje spojrzenie na moralność.
Żeby nie robić ateistycznych OT w katolickich wątkach zakładam ten wątek.
Jak ateistą patrzy na moralność jeśli nie może jej wyczytać z książki ani nikt mu jej nie narzuca z ambony? To już zależy od ateisty bo moralność jest subiektywna.
Możemy natomiast subiektywnie określić cele i obiektywnie oceniać czy względem tych celów. Moje cele to:
- ograniczenie cierpienia dla wszystkich świadomych istot, w tym żyjących w przyszłości.
- maksymalizacja przyjemności przy czym niesprawianie cierpienia ma priorytet przed przyjemnością.
- wolność osobistą - każdy ma prawo decydować o sobie i jest wolny w takim zakresie w którym nie krzywdzi innych.

Czyny które przyczyniają się do cierpienia uważam za niemoralne. Czyny które zmniejszają cierpienie lub zwiększają przyjemność innych uważam za moralne.
Czyny które nie mają wpływu na innych niż zainteresowani uważam za neutralne moralnie.

Każdy jest zobligowany do unikania czynów niemoralnych.
Problem pojawia się kiedy czyny generalnie przynoszą przyjemność i ograniczenie cierpienia, ale potencjalnie mogą spowodować cierpienie lub ograniczyć wolność innych. Wtedy wchodzi kwestia umowy społecznej. Czy to między dwoma osobami czy to grupa osób czy w ramach państwa.

Np. prowadzenie samochodu nie jest niemoralne i nawet spowodowanie wypadku nie jest niemoralne - ale niesie za sobą konieczność poniesienia konsekwencji. Jako społeczeństwo uznaliśmy że korzyści płynące z używania samochodów są warte ryzyka cierpienia które jest potencjalne. Za niemoralne można uznać łamanie tej społecznej umowy np przekraczając prędkość czy jazda po alkoholu. Wtedy ponoszone ryzyko jest większe niż to na które się umówiliśmy jako społeczeństwo.
Ale np. ktoś może się umówić na torze wyścigowym że ponosi większe ryzyko. Ktoś inny może się mówić z kierowcom że wsiądzie tylko jeśli nie będzie przekraczał 50 km/h poza zabudowanym. Dopóki nie ogranicza to wolności innych to nie widzę w tym problemu.

Teraz weźmy przykład seksu przedmałżeńskiego. Jako że biorą w nim udział dwie świadome i dorosłe osoby to uważam że czyn jest generalnie neutralny moralnie. Jako że osoby dają sobie na wzajem przyjemność to jest wręcz moralny. Dobre dopasowanie seksualne może skutkować też większą przyjemnością z seksu w przyszłości. Z ich punktu widzenia ważne jest żeby strony faktycznie były poinformowane np o skuteczności antykoncepcji i znały zamiary i oczekiwania drugiej strony także w razie zajścia w ciążę. Niemoralne byłoby niedotrzymanie tej umowy lub celowe wprowadzenie w błąd.
Z punktu widzenia społeczeństwa to generalnie nie powinno mu być nic do tego. Ewentualne koszty pomocy społecznej dla samotnej matki są stosunkowo niewielkie.
Można powiedzieć że w dzisiejszej Polsce dziecko nawet nieplanowane może korzystne dla społeczeństwa.
Z punktu widzenia ewentualnego dziecka najpierw zapytajmy czy lepiej jest istnieć czy nie istnieć? Cześć osób stwierdzi że zawsze lepiej jest istnieć. Cześć że to zależy od bilansu cierpienia do przyjemności w życiu - i w tym wypadku urodzenie się jako nieplanowane dziecko szansa nie niekorzystny bilans jest większa niż w stabilnym związku. Nie jest jednak tak że każde nieplanowane dziecko jest nieszczęśliwe, ani że każde w małżeństwie jest planowane ani że każde planowane jest szczęśliwe.

Podsumowując łatwiej byłoby mi znaleźć argumenty na niemoralność prowadzenia samochodu niż seksu przedmałżeńskiego.

Ps. Post reprezentuje moje poglądy wypracowane przez lata ale na sformułowanie go nie poświęciłem zbyt wiele czasu i zastrzegam sobie prawo zmiany w toku dyskusji.
Nie wykluczam też zmiany samych poglądów pod wpływem Waszych argumentów bo jak pisałem moralność uważam za kwestię subiektywną i nieabsolutną.


Śr wrz 08, 2021 13:13
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 6765
Post Re: Moje spojrzenie na moralność.
afilatelista napisał(a):
Żeby nie robić ateistycznych OT w katolickich wątkach zakładam ten wątek.
Jak ateistą patrzy na moralność jeśli nie może jej wyczytać z książki ani nikt mu jej nie narzuca z ambony? To już zależy od ateisty bo moralność jest subiektywna.
Możemy natomiast subiektywnie określić cele i obiektywnie oceniać czy względem tych celów. Moje cele to:


Wzrok słuch, czy też moralność, to efekt ewolucji trwającej wiele milionów lat, ewolucja promowała ludzi którzy mają dobry wzrok i słuch, bo mogą w odpowiednim momencie zauważyć nadchodzące zagrożenie, i jemu przeciwdziałać, tak samo moralność, powodowała że ludzie wspierają/pomagają sobie na wzajem, nie działają na szkodę swojej społeczności w której żyją, a nawet jak działają na szkodę to w małym stopniu, i widać że ta moralność jest korzystna dla społeczeństwa, i dlatego istnieje, i istnieć będzie tak samo jak wzrok i słuch, oraz inne pomocne ludziom zmysły.

afilatelista napisał(a):
Każdy jest zobligowany do unikania czynów niemoralnych.


Że tak powiem samo sie zobligowało :mrgreen: dawno temu plemię które żyło niemoralnie, dosłownie pozabijało by sie nawzajem, bo ta moralność jest konieczna do przerwania, tutaj nie ma potrzeby tego pilnować, samo sie upilnuje.

afilatelista napisał(a):
Teraz weźmy przykład seksu przedmałżeńskiego.


Nie rozumiem o co ci tutaj chodzi? religia ma dość dokładnie określone, jak ta seksualność ma wyglądać, natomiast jak ktoś nie uznaje żadnej religii to sobie robi co chcę, więc o czym chcesz tutaj dyskutować? religii nie zmienisz, a to że ty masz jakieś swoje poglądy w tej kwestii, to ktoś inny ma jakieś inne.

afilatelista napisał(a):
Z punktu widzenia ewentualnego dziecka najpierw zapytajmy czy lepiej jest istnieć czy nie istnieć?


To już są kwestie filozoficzne, nie wiem czy można dać na takie pytanie, jakąś sensowną odpowiedź.

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


Śr wrz 08, 2021 16:32
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt gru 01, 2020 15:01
Posty: 937
Post Re: Moje spojrzenie na moralność.
bramin napisał(a):
Małżeństwo dla katolików związane jest z sakramentem i z tego względu seks przedmałżeński jest niemoralny.

To nie jest argument. To jest stwierdzenie.

Cytuj:
Zmienia to, ze ludzie żyją razem i są związani węzłem małżeńskim pobłogosławionym przez Boga, to pierwsze rozdziały Biblii :)) Ponadto Chrystus podniósł związek małżeński do rangi sakramentu.
W tym dziale masz podtytuł "Wspólna droga do Boga", tak można to streścić.

I w momencie sakramentu rozumiem że dzieje się jakaś magia. Co ona zmienia? Czy masz na to statystyki?
Cytuj:
Nie wiem co masz na myśli. Prosze skonkretyzować to pytanie.

Pytam czy ta magia działa tylko przy ślubach kościelnych czy także przy innych.

Cytuj:
Dla katolika i większości chrześcijan jest to niemoralne.
Jeśli katolicy przed zawarciem małżeństwa wykluczają prokreację to małżeństwo jest nieważne i niemoralne.
Znowu twierdzenie bez argumentacji. Co czyni seks bez prokreacji niemoralnym?

Cytuj:
Niepłodność nie sprawia, ze małżeństwo będzie nieważne. Chyba ze osoba wiedząc o tym zatai to przed swoim partnerem.

Nie o to pytam. Pytam jak różni się ocena seksu bezpłodnej pary przed i po małżeństwie przy założeniu że obie strony wiedzą o bezpłodności.

Cytuj:
To nie są pierwsze rozdziały w Biblii :D . Poza tym o czym chciałbyś dyskutować konkretnie?

O ocenie moralnej zawartych tam przepisów.
Odniosłem się do nich do w dwóch pierwszych rozdziałach nie ma nic o seksie przedmałżeńskim. Chyba że masz na myśli seks Adama i Ewy? Co prawda nie ma tam nic o zawieraniu małżeństwa i żadnej przysięgi ale Ewa nazwana jest żoną więc chyba ten fragment nic nie wnosi do dyskusji.

Cytuj:
Jezus zajął konkretne stanowisko w sprawie małżeństwa i rozwodów, to jest dla chrześcijan miarodajne a nie przepisy Prawa.

Czy opinia Jezusa Chrystusa czyni coś moralnym lub niemoralnym?

Cytuj:
Czy chcemy czy nie polityka jest związana z moralnością i moze wpływać na moralność przez ustanawianie prawa.

W pewnym sensie tak. Jak napisałem wyżej w pewnych sytuacjach należy odwołać się do umowy społecznej a polityka powinna być odzwierciedleniem takich umów społecznych. Ale nie jest tak że to prawo stanowi o moralności. Co jeśli większość dyktuje prawo mniejszości ? Albo silniejsi słabszym? Czy niewolnictwo kiedy było legalne było moralne?

Cytuj:
Jedzenie słodyczy w nadmiernej ilości (obżarstwo) jest niemoralne bo szkodzi zdrowiu.

A dlaczego szkodzenie własnemu zdrowiu jest niemoralne?
(mogę dać przykłady sytuacji w których jest niemoralne np. rodzice którzy zamiast opiekować się dziećmi obżerają się słodyczami i podupadają na zdrowiu - ale to nie samo jedzenie słodyczy jest niemoralne)

Cytuj:
Moze być tez niemoralne jeśli kupuję słodycze i obżeram się nimi wiedząc, ze pochodzą one z plantacji kakao czy trzciny cukrowej gdzie pracują dzieci po 12, 15 godzin nie chodząc do szkoły i śpiąc na gołej ziemi.
Jak wyżej. Niemoralne jest wyzyskiwanie dzieci a nie jedzenie słodyczy. Gdyby niemoralne było jedzenie słodyczy to nie musiałbyś dodawać szczegółów to przykładu.

Cytuj:
Tak, przysięga przy świadkach czyni seks moralnym.
to więc jest takiego w tych świadkach co czyni seks moralnym?
Jeśli para przysiegnie sobie miłość i wierność, i wychowaja tej obietnicy, i wychowają razem dzieci - to obecność świadków 50 lat później będzie miała jakieś znaczenie dla moralności?


Śr wrz 08, 2021 17:28
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt gru 01, 2020 15:01
Posty: 937
Post Re: Moje spojrzenie na moralność.
Robek napisał(a):
Wzrok słuch, czy też moralność, to efekt ewolucji trwającej wiele milionów lat, ewolucja promowała ludzi którzy mają dobry wzrok i słuch, bo mogą w odpowiednim momencie zauważyć nadchodzące zagrożenie, i jemu przeciwdziałać, tak samo moralność, powodowała że ludzie wspierają/pomagają sobie na wzajem, nie działają na szkodę swojej społeczności w której żyją, a nawet jak działają na szkodę to w małym stopniu, i widać że ta moralność jest korzystna dla społeczeństwa, i dlatego istnieje, i istnieć będzie tak samo jak wzrok i słuch, oraz inne pomocne ludziom zmysły.

Tak. Ale z drugiej strony jesteśmy obecnie na tym poziomie rozwoju, że jesteśmy świadomi procesów ewolucji i możemy albo poddać się instynktom.ktore z tego wynikają (plemienność, posiadanie jak największej liczby dzieci) albo samemu decydować o swoich celach. Np czysto ewolucyjnie da się uzasadnić wojny i nietolerancję - działanie na korzyść naszych kosztem mniej naszych.
Empatii wobec zwierząt nie da się np uzasadnić sama ewolucją. Ale z punktu widzenia mnie jako jednostki mogę subiektywnie czuć się lepiej dzięki temu.

Cytuj:
Że tak powiem samo sie zobligowało :mrgreen: dawno temu plemię które żyło niemoralnie, dosłownie pozabijało by sie nawzajem, bo ta moralność jest konieczna do przerwania, tutaj nie ma potrzeby tego pilnować, samo sie upilnuje.

Ale to które wymordowało inne plemię już ma się dobrze.

Cytuj:
Nie rozumiem o co ci tutaj chodzi? religia ma dość dokładnie określone, jak ta seksualność ma wyglądać, natomiast jak ktoś nie uznaje żadnej religii to sobie robi co chcę, więc o czym chcesz tutaj dyskutować? religii nie zmienisz, a to że ty masz jakieś swoje poglądy w tej kwestii, to ktoś inny ma jakieś inne.

Dokładnie. Ale skoro moralność jest subiektywna to mogę próbować przekonać innych do swojej wersji moralności. Jeśli ktoś jest w stanie się zgodzić co do wartości które podałem w pierwszym poście to powinien też uznać dalszą argumentację. Jeśli natomiast ktoś formułuje swoją moralność na podstawie "bo w Biblii tak napisano" to będzie trudno. Na szczęście mało kto traktuje Biblię poważnie bo miało by to opłakane skutki.


Śr wrz 08, 2021 17:51
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lut 25, 2007 1:31
Posty: 2143
Post Re: Moje spojrzenie na moralność.
afilatelista napisał(a):
Ale skoro moralność jest subiektywna

Nad prawami przyrody sie nie dyskutuje. podobnie nad prawami moralnymi ktore sa subiektywne w Twojej opinii. Ale to nie koniecznie jest fakt. Po prostu Twoj poglad.


Śr wrz 08, 2021 18:06
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 08, 2017 22:17
Posty: 2708
Post Re: Moje spojrzenie na moralność.
Oczywiście moralność nie jest wytworem ewolucji jak chcieliby De Waale, Churchlandy, Dennetty czy inne Wilsony. A to z prostego powodu, wszyscy ci którzy go głoszą popełniają błąd naturalistyczny. I nadają predykaty moralne tam gdzie ich nie ma

_________________
"In Te, Domine, speravi; non confundar in aeternum"


Śr wrz 08, 2021 18:32
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 6765
Post Re: Moje spojrzenie na moralność.
afilatelista napisał(a):
Tak. Ale z drugiej strony jesteśmy obecnie na tym poziomie rozwoju, że jesteśmy świadomi procesów ewolucji i możemy albo poddać się instynktom.ktore z tego wynikają (plemienność, posiadanie jak największej liczby dzieci) albo samemu decydować o swoich celach. Np czysto ewolucyjnie da się uzasadnić wojny i nietolerancję - działanie na korzyść naszych kosztem mniej naszych.


No i co z tego że jesteśmy świadomi procesów ewolucji? co to ci pomaga? ewolucyjnie lepiej jest mieć dzieci, więc ktoś kto jest ze środowiska LGBT, wiedząc o tym może zmienić orientacje seksualną na taką, która spowoduje że jednak będzie miał dużo dzieci?
Tak samo jak sie nie da zmienić orientacji, tak samo nie zmienisz swojego wzroku słuchu czy też moralności, ta moralność siedzi w głowie, i nie jest w żadnym stopniu do jakiejkolwiek zmiany.
Co prawda jeśli w jakiś tam kwestiach odnośnie moralności, nie miało sie zdania, to można sobie to zdanie wyrobić, można je również/chyba da radę zmienić, ale raczej w minimalnym stopniu, no ale to są dość rzadko spotykane sytuacje, i nie widzę nadziei na to żeby ktokolwiek był w stanie w radykalny sposób zmienić swoje poglądy, bo to pod względem biologicznym czy bardziej mówić umysłowym, nie jest możliwe, co prawda można zrezygnować z religii no ale wszelkie zasady moralne pozostaną, tak samo jak pozostanie wzrok i słuch.

afilatelista napisał(a):
Empatii wobec zwierząt nie da się np uzasadnić sama ewolucją. Ale z punktu widzenia mnie jako jednostki mogę subiektywnie czuć się lepiej dzięki temu.


Empatia do własnego plemienia/rodziny, która jest konieczna do przetrwania, daje skutki uboczne w postaci empatii do zwierząt.

afilatelista napisał(a):
Ale to które wymordowało inne plemię już ma się dobrze.


Chyba dostrzegasz różnicę, pomiędzy wymordowaniem własnego plemienia własnej rodziny, a wymordowaniem jakiegoś wrogiego plemienia, które nam zagraża?

afilatelista napisał(a):
Dokładnie. Ale skoro moralność jest subiektywna to mogę próbować przekonać innych do swojej wersji moralności.


Moralność jest jak kwestia posiadania gustu, jeden lubi chude kobiety, inny lubi nieco grubsze, i tego nie da sie zmienić, bo moralność tak samo jak kwestie gustu, czy orientacja seksualna, to wszystko siedzi w głowie, to nie jest do wymiany czy też jakiejś modyfikacji.
A jeśli chodzi o religie, to powiem ci że z oczywistych przyczyn, moralność u ludzi jest bardzo podobna, tutaj nie ma za dużego pola manewru, więc jak ktoś tworzył sobie religie, Chrześcijaństwo być może też :mrgreen: to używał swojej moralności z tej epoki w której tą religie tworzył, i ta moralność pasuje do moralności większości ludzi, więc to religia pasuje do ludzi, a przynajmniej pasowała do ludzi z tamtej epoki.
Bo jak w tamtych czasach z powodu różnych wojen, na jednego faceta przypadało kilka kobiet, to faktycznie można było nie zdradzać tych kilku żon które sie miało, nie trzeba było na inne kobiety zwracać uwagi, a przynajmniej znaleźć w wieku 20 lat albo i mniej, jaką stałą partnerkę, tak samo z uwagi na nadmiar kobiet można było te które zdradzają, kamienować, i chyba w jednej religii tak robiono, i w tamtych czasach to mogło tak funkcjonować, dzisiaj są inne czasy, i ta moralność każe czekać z tym seksem do ślubu, który bedzie miał miejsce w wieku blisko 30 lat, więc wielu z tego rezygnuje.

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


Śr wrz 08, 2021 19:51
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt gru 01, 2020 15:01
Posty: 937
Post Re: Moje spojrzenie na moralność.
Robek napisał(a):
No i co z tego że jesteśmy świadomi procesów ewolucji? co to ci pomaga? ewolucyjnie lepiej jest mieć dzieci, więc ktoś kto jest ze środowiska LGBT, wiedząc o tym może zmienić orientacje seksualną na taką, która spowoduje że jednak będzie miał dużo dzieci?
Tak samo jak sie nie da zmienić orientacji, tak samo nie zmienisz swojego wzroku słuchu czy też moralności, ta moralność siedzi w głowie, i nie jest w żadnym stopniu do jakiejkolwiek zmiany.
Co prawda jeśli w jakiś tam kwestiach odnośnie moralności, nie miało sie zdania, to można sobie to zdanie wyrobić, można je również/chyba da radę zmienić, ale raczej w minimalnym stopniu, no ale to są dość rzadko spotykane sytuacje, i nie widzę nadziei na to żeby ktokolwiek był w stanie w radykalny sposób zmienić swoje poglądy, bo to pod względem biologicznym czy bardziej mówić umysłowym, nie jest możliwe, co prawda można zrezygnować z religii no ale wszelkie zasady moralne pozostaną, tak samo jak pozostanie wzrok i słuch.

Ależ oczywiście że da się zmienić poglądy, nawet o 190 stopni. A nasze poglądy moralne myślę że w dużo większym stopniu wynikają z wpływów środowiskowych niż genetycznych.

Cytuj:
Empatia do własnego plemienia/rodziny, która jest konieczna do przetrwania, daje skutki uboczne w postaci empatii do zwierząt.
częściowo tak. Ale gdyby tak było to dlaczego w naszej kulturze kwestia praw zdwierzat pojawiła się stosunkowo niedawno?

Cytuj:
Chyba dostrzegasz różnicę, pomiędzy wymordowaniem własnego plemienia własnej rodziny, a wymordowaniem jakiegoś wrogiego plemienia, które nam zagraża?

Dlaczego porownujesz do sytuacji w której obca plemię nam zagraża? Porównaj do sytuacji gdzie to nasze plemię zagraża innemu. No podbij Ameryk.

Cytuj:
Moralność jest jak kwestia posiadania gustu, jeden lubi chude kobiety, inny lubi nieco grubsze, i tego nie da sie zmienić, bo moralność tak samo jak kwestie gustu, czy orientacja seksualna, to wszystko siedzi w głowie, to nie jest do wymiany czy też jakiejś modyfikacji.
A jeśli chodzi o religie, to powiem ci że z oczywistych przyczyn, moralność u ludzi jest bardzo podobna, tutaj nie ma za dużego pola manewru, więc jak ktoś tworzył sobie religie, Chrześcijaństwo być może też :mrgreen: to używał swojej moralności z tej epoki w której tą religie tworzył, i ta moralność pasuje do moralności większości ludzi, więc to religia pasuje do ludzi, a przynajmniej pasowała do ludzi z tamtej epoki.
Ale moralność się zmieniła od tamtego czasu,mimo że nie zaszły ewolucyjne zmiany w mózgach

Cytuj:
Bo jak w tamtych czasach z powodu różnych wojen, na jednego faceta przypadało kilka kobiet, to faktycznie można było nie zdradzać tych kilku żon które sie miało, nie trzeba było na inne kobiety zwracać uwagi, a przynajmniej znaleźć w wieku 20 lat albo i mniej, jaką stałą partnerkę, tak samo z uwagi na nadmiar kobiet można było te które zdradzają, kamienować, i chyba w jednej religii tak robiono, i w tamtych czasach to mogło tak funkcjonować, dzisiaj są inne czasy, i ta moralność każe czekać z tym seksem do ślubu, który bedzie miał miejsce w wieku blisko 30 lat, więc wielu z tego rezygnuje.
Czy inne czasy oznaczają ze moralność działała inaczej? Moim zdaniem nie. może zmieniać się bilans korzyści w niektórych sytuacjach Ale nie sama zasady. Np poligamia to kwestia umowy społecznej - faktycznie w sytuacji niedoboru mężczyzn więcej kobiet zazna szczęścia w poligamii niż monogamii. Ale jest to moralne jedynie za zgodą wszystkich stron. Branie sobie żon siłą i kupowanie niewolnic nigdy nie było moralne. Jest zrozumiałe ale nie moralne.


Cz wrz 09, 2021 6:59
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 6765
Post Re: Moje spojrzenie na moralność.
afilatelista napisał(a):
Ale moralność się zmieniła od tamtego czasu,mimo że nie zaszły ewolucyjne zmiany w mózgach


Nie wiem dlaczego tak sie stało, być może jest tak że obyczaje panujące w danym kraju, mogą zmieniać u ludzi ich moralność.
Więc z tego by wynikało że kamieniowanie kobiet za zdradę, może jeszcze kiedyś powróci, bo to wszystko nie jest kwestia moralna wymuszona/wyprodukowana przez ewolucja, a obyczajowa.

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


Cz wrz 09, 2021 7:41
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt gru 01, 2020 15:01
Posty: 937
Post Re: Moje spojrzenie na moralność.
Nie można tego wykluczyć, ale na razie raczej moralność idzie do przodu, nawet jeśli niektórzy (glownie motywowani religijnie) zacierają hamulce i nawet jeśli miejscami robi się krok wstecz.
Najbardziej to widać w krajach islamskich gdzie zasady znane z Biblii wprowadzane są w praktyce mimo że mieli lepsze okresy.


Cz wrz 09, 2021 9:56
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 6765
Post Re: Moje spojrzenie na moralność.
afilatelista napisał(a):
Nie można tego wykluczyć, ale na razie raczej moralność idzie do przodu, nawet jeśli niektórzy (glownie motywowani religijnie) zacierają hamulce i nawet jeśli miejscami robi się krok wstecz.


Na jakiej zasadzie mówisz że idzie do przodu? to kamienowanie niewiernych kobiet jest gorsze i zacofane?

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


Cz wrz 09, 2021 12:25
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt gru 01, 2020 15:01
Posty: 937
Post Re: Moje spojrzenie na moralność.
Robek napisał(a):
Na jakiej zasadzie mówisz że idzie do przodu? to kamienowanie niewiernych kobiet jest gorsze i zacofane?
tak, kamienowanie jest gorsze i zacofanie.
generaknie tendencja jest taka, że równym traktowaniem obejmujemy coraz szersze kręgi. W czasach biblijnych przywileje dotyczyły tylko mężczyzn z własnego plemienia. Przyznanie praw kobietom dzieciom obcokrajowcom to krok w dobrą stronę bo ogranicza cierpienie i zwiększa przyjemność dla większej liczby osób


Pt wrz 10, 2021 13:27
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 6765
Post Re: Moje spojrzenie na moralność.
afilatelista napisał(a):
tak, kamienowanie jest gorsze i zacofanie.


Kto tak ustalił? twoja subiektywna moralność?

afilatelista napisał(a):
generaknie tendencja jest taka, że równym traktowaniem obejmujemy coraz szersze kręgi.


Gdzie tu jest równe traktowanie, skoro kobiety idą o 5 lat wcześniej na emeryturę, od mężczyzn? to jest sprawiedliwe? moralne?

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


Pt wrz 10, 2021 18:11
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt gru 01, 2020 15:01
Posty: 937
Post Re: Moje spojrzenie na moralność.
Robek napisał(a):
Kto tak ustalił? twoja subiektywna moralność?

Przede wszystkim tych kobiet.
Oraz każdego kto zgadza się że cierpienie jest złe, a powinien się z tym zgodzić każdy bo ewolucja każe nam unikać cierpienia. Teraz wystarczy dzięki empatii uświadomić sobie ze świadome istoty nie chcą cierpieć i mamy podstawy moralności. nawet jeśli ktoś jest masochistą to powinien być świadomy że inni sierpień nie chcą.

Cytuj:
Gdzie tu jest równe traktowanie, skoro kobiety idą o 5 lat wcześniej na emeryturę, od mężczyzn? to jest sprawiedliwe? moralne?
Spokojnie. Wszyscy będziemy pracowali do 67.


Pt wrz 10, 2021 18:25
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 6765
Post Re: Moje spojrzenie na moralność.
afilatelista napisał(a):
Oraz każdego kto zgadza się że cierpienie jest złe,


Widać ludzie w dawnych czasach, jak również dzisiaj w co niektórych krajach, mają inne poglądy w tej kwestii, więc im to całe cierpienie nie przeszkadza.

afilatelista napisał(a):
Spokojnie. Wszyscy będziemy pracowali do 67.


Omineła cie reforma emerytalna? to kobieta która dzisiaj w wieku 60 lat, poszła na emeryturę, będzie pracować do 67 roku życia ? bo jak nie wiesz o tym, że obniżono wiek emerytalny, to ja nie wiem czy z kimś takim chce rozmawiać, a jak nie jesteś w stanie tego faktu psychicznie przyjąć, to tym bardziej nie chcę gadać, wychodziło by że jesteś jak ten biskup, co broni księży i atakuje ministrantów, bo nie jest po jego myśli, na co dyskutować z takimi ludźmi?

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


Pt wrz 10, 2021 21:59
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 111 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 8  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL