Quantcast
Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N lip 03, 2022 3:32



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 30 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
 Powstanie homoseksualizmu a chrześcijaństwo 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 08, 2017 22:17
Posty: 2877
Post Powstanie homoseksualizmu a chrześcijaństwo
W dzisiejszych czasach nauka ma twierdzić że homoseksualizm jest naturalny. I że nie jest czymś złym. Np. Jeszcze w XX wieku naukowcy twierdzili że homoseksualizm jest szkodliwy

I teraz tak, jeżeli rację mają ci którzy tak twierdzą to pytanie jest następujące. Czy Bóg zaprogramowując świat tak żeby wytworzył homoseksualistów sam sobie nie przeczy. Potępiając za takie zachowania? Nie chodzi o to że to co naturalne = dobre. Chodzi mi raczej o to że homoseksualizm ma być nieszkodliwy jak niektóre naturalne zachowania

_________________
"In Te, Domine, speravi; non confundar in aeternum"


Pt mar 25, 2022 13:47
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr sie 18, 2021 7:48
Posty: 566
Post Re: Powstanie homoseksualizmu a chrześcijaństwo
Quinque napisał(a):
Np. Jeszcze w XX wieku naukowcy twierdzili że homoseksualizm jest szkodliwy
Jacy naukowcy twierdzili i na jakiej podstawie? To że naukowiec coś twierdzi, nie czyni z danego sądu naukowym. Teza naukowa to taka, do której doszliśmy stosując metodę naukową.


Pt mar 25, 2022 14:14
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 27, 2009 14:07
Posty: 8227
Post Re: Powstanie homoseksualizmu a chrześcijaństwo
Quinque napisał(a):
W dzisiejszych czasach nauka ma twierdzić że homoseksualizm jest naturalny.
'Naturalność' w naukach okołobiologicznych jest rozumiana inaczej niż 'naturalność' filozoficzna czy teologiczna. Proszę tego nie mieszać.

Quinque napisał(a):
I że nie jest czymś złym.
Nauka nie zajmuje się tym, czy coś jest złe/dobre moralnie, bo nie ma dostępu do zbadania tego jako obszaru wiedzy. Filozofia i teologia też nie mają de facto dostępu, ale niektórzy ich praktycy wierzą, że mają. I dlatego przyznają sobie prawo do badania tego i wystosowywania autorytatywnych sądów.

Jeśli chcesz rozmawiać o zachowaniach korzystnych/niekorzystnych pod pewnym względem w naukach okołobiologicznych, to unikaj stawiania sprawy przeplatając to zwrotami zaczerpniętymi z filozofii, bo to zaburza dojście do rozwiązania problemu.

Quinque napisał(a):
Np. Jeszcze w XX wieku naukowcy twierdzili że homoseksualizm jest szkodliwy
Jeszcze w XX wieku naukowcy twierdzili, że palenie tytoniu nie jest szkodliwe, a może nawet jest prozdrowotne.
Czego ma to dowodzić?

Quinque napisał(a):
I teraz tak, jeżeli rację mają ci którzy tak twierdzą to pytanie jest następujące. Czy Bóg zaprogramowując świat tak żeby wytworzył homoseksualistów sam sobie nie przeczy. Potępiając za takie zachowania?
Grzech pierworodny - automatyczna odpowiedź na każdy rozdźwięk między stanem zastanym dziś a stanem zadanym przez Boga "u zarania dziejów".
Kiedy ustanawia się czasy edeńskie na "niewiadomo kiedy", wtedy dużo trudniej o weryfikację, że warunki rajskie kiedyś miały miejsce i jakie dokładnie były.

Quinque napisał(a):
Nie chodzi o to że to co naturalne = dobre.
To zależy od definicji 'naturalności'.
Przydałoby się wykazać, na jakiej podstawie to a to uznajemy za 'naturalne' (w teologicznym rozumieniu tego słowa - w kontekście 'prawa naturalnego' itd.).
"A bo Objawienie" oraz "a bo każdy niezdeprawowany umysł to uzna, więc nie będę tego dowodzić" to za mało, żeby przekonać sceptyka lub wyznawcę innego systemu etycznego.

Quinque napisał(a):
Chodzi mi raczej o to że homoseksualizm ma być nieszkodliwy jak niektóre naturalne zachowania
Ale znowu - niektóre naturalne zachowania można uznać za szkodliwe (np. decyzję o nieposiadaniu dzieci), jeśli uzna się prymat pewnych filozofii czy objawień, a nawet doktryn politycznych.

Proszę się zdecydować, czy dyskusja ma być prowadzona pod kątem psycho-seksualnym, czy etycznym, bo od tego zależeć będą wnioski.
Proszę też przyznać od razu, że gardzisz naukami seksuologicznymi, neurologicznymi, biologią i pokrewnymi, żeby dyskutanci wiedzieli, jakich argumentów nie używać i czy w ogóle sens ma ich udzielanie się tutaj.

_________________
The first to plead is adjudged to be upright,
until the next comes and cross-examines him.

(Proverbs 18:17)

Słuszna decyzja podjęta z niesłusznych powodów może nie być słuszna.
(Weatherby Swann)

Ciemny lut to skupi.
(Bardzo Wielki Elektronik)


Pt mar 25, 2022 14:18
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 26, 2017 15:16
Posty: 2011
Post Re: Powstanie homoseksualizmu a chrześcijaństwo
Poza tym temat jest zle sformulowany, homoseksualizm nie "powstal" a zawsze byl razem z istnieniem czlowieka, wiec tysiace lat przed chrzescijanstwem.


Pt mar 25, 2022 15:41
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 08, 2017 22:17
Posty: 2877
Post Re: Powstanie homoseksualizmu a chrześcijaństwo
Czy mógłby wypowiedzieć się jakis chrześcijanin? Jednak opinia ateistow w temacie który ich nie dotyczy jakoś nie szczególnie mnie interesuje. Dlatego wątek ten nie jest w dziale naukowym

_________________
"In Te, Domine, speravi; non confundar in aeternum"


Pt mar 25, 2022 16:23
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 27, 2009 14:07
Posty: 8227
Post Re: Powstanie homoseksualizmu a chrześcijaństwo
Quinque napisał(a):
Czy mógłby wypowiedzieć się jakis chrześcijanin?
Ale co ma ci chrześcijanin napisać na pytanie Czy Bóg sam sobie nie przeczy?
Jeśli odpisze, że nie przeczy, może to wyjaśnić bardziej teologicznie (grzech pierworodny, upadła natura - takie odpowiedzi ogólne muszą paść z ust ortodoksyjnego chrześcijanina) lub bardziej naukowo (ale ty nauki nie uznajesz).

Jeśli odpisze, że Bóg sobie przeczy, to powiesz, że to nie chrześcijanin i nie chcesz go w tym temacie.
Po co więc dajesz opcję odpowiedzi, której nie chcesz uznać? Zadaj pytanie bardziej zamknięte, typu:

zdawać by się mogło, że fakt 1 i fakt 2 sobie przeczą, ale z Objawienia wiemy, że nie mogą; jak więc tą pozorną niezgodność wyjaśnić w rozważaniu teologicznym (bo nauki nie uznaję)?

Jaki problem był w tym, żeby w ten sposób, uczciwie się zapytać tych, od których odpowiedzi oczekujesz?

Quinque napisał(a):
Jednak opinia ateistow w temacie który ich nie dotyczy jakoś nie szczególnie mnie interesuje.
Opinia tych, którzy uznają biologię, psychologię, seksuologię i podobne też cię nie interesuje - napisz to na samym wstępie, żeby współchrześcijanie wiedzieli, bo nie mają oni obowiązku znać twojego stanowiska wyrażonego w kilku zaledwie miejscach forum (jeśli w stopce nie chcesz tego umieścić).

_________________
The first to plead is adjudged to be upright,
until the next comes and cross-examines him.

(Proverbs 18:17)

Słuszna decyzja podjęta z niesłusznych powodów może nie być słuszna.
(Weatherby Swann)

Ciemny lut to skupi.
(Bardzo Wielki Elektronik)


Pt mar 25, 2022 18:54
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 08, 2017 22:17
Posty: 2877
Post Re: Powstanie homoseksualizmu a chrześcijaństwo
1) Opinia ateistów jest nieobiektywna
2) nie obchodzi mnie opinia n.t. wiary ludzi którzy uważają za przedmiot tej wiary z bajki czy bzdurę
3) w ogóle nie powoluje się na żadną naukę tylko na opinię przyjmowaną przez naukowcow
4) nie ma logicznego wynikania w tym że nie mam prawa wypowiadać się o nauce bo nią gardzę
5) współczesna nauka stała się religią a naukowcy jej kapłanami. A naturalistyczne postrzeganie rzeczywistości kształtuje postawy społeczne więc mogę komentować (te filozoficzne założenia zresztą) w kontekście wiary

_________________
"In Te, Domine, speravi; non confundar in aeternum"


Pt mar 25, 2022 19:04
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 27, 2009 14:07
Posty: 8227
Post Re: Powstanie homoseksualizmu a chrześcijaństwo
Quinque napisał(a):
1) Opinia ateistów jest nieobiektywna
Opinia teistów też jest nieobiektywna (nawet według ciebie) - chyba że powołują się na nauczanie Kościoła.
Co wtedy, gdy ateiści przedstawią Ci naukę Kościoła z odpowiednim źródłem? Styki Ci się przepalą i twój komputer pokładowy wywali error? Będziesz krzyczał, że nie mogą tego robić?

Quinque napisał(a):
2) nie obchodzi mnie opinia n.t. wiary ludzi którzy uważają że przedmiot tej wiary z bajki czy bzdurę
Nie uważam przedmiotu wiary chrześcijańskiej za 'bajkę' czy 'bzdurę'* - będę miał Twoją dyspensę na wypowiedź w temacie, czy zaczniesz twierdzić, że ateista tak nie może, bo twoja definicja ateizmu mu tego zakazuje?

*chociaż nie wykluczam, że w twoim światopoglądzie definicje 'bajki' czy 'bzdury' mogą odbiegać od definicji powszechnie przyjętych w standardowym języku polskim

Quinque napisał(a):
3) w ogóle nie powoluje się na żadną naukę tylko na opinię przyjmowaną przez naukowcow
Skoro przyznajesz, że nie powołujesz się na naukę, a na opinię, to w jaki sposób miałoby to być sprzeczne z wiarą?
To jest tak absurdalne, jakbyś na podstawie opinii polskich profesorów matematyki twierdzących, że 'katolicyzm jest od diabła', pytał się chrześcijan, czy katolicyzm jest od diabła.
Nie ma tu logicznego powiązania - jakiegokolwiek.
Nie obchodzą cię opinie ateistów na temat wiary, to tak samo nie powinny interesować cię opinie naukowców, które nie są przedstawiane jako zweryfikowana wiedza naukowa, a które mogłyby potencjalnie godzić w twoją wiarę.
Nie rozumiem tej niekonsekwencji. Kiedy naukowcy będą prezentowali swoje poglądy polityczne w ramach opinii, to też będziesz się nad nimi zastanawiał, jakby jakieś naukowe podstawy do tego były (mimo że nauki nie uznajesz)?

Tradycyjni biskupi uznawali i uznają, że człowiek ma upadłą naturę, która nawet po chrzcie nie jest całkowicie wyprostowywana, ale w człowieku pozostaje zarzewie grzechu ("dla walki" - jak uczy Sobór Trydencki).
Nie ma w tym żadnego zaprzeczenia w nakazie czystości dla tych ludzi, bo Bóg daje im łaskę wytrwania, jak w każdej przeciwności (jak uczy Apostoł), podobnie jak łaska wytrwania dla heteroseksualnych dziewic (Sobór Trydencki dogmatycznie uznał, że dziewictwo jest wyższym stanem niż małżeństwo).

Ogranicz się do opinii tradycyjnych biskupów i miej prostsze życie. Opinie naukowców miej za nic, bo żadnego pożytku wiecznego dla duszy z nich nie ma.

Quinque napisał(a):
4) nie ma logicznego wynikania w tym że nie mam prawa wypowiadać się o nauce bo nią gardzę
Na tej samej zasadzie wstrętne bezbożniki mają prawo wypowiadać się na tematy wiary - pod warunkiem, że zachowują zasady kultury, nie bełkoczą, są odpowiednio poinformowani, intelektualnie zasady wiary przyswajają i wykładają, nawet jeśli nią gardzą.
Zgadza się? Czy też może definicja 'bezbożnictwa' im tego zakazuje, bo w twoim światopoglądzie bezbożniki są głupie i zasad wiary rozumem objąć nie mogą?

_________________
The first to plead is adjudged to be upright,
until the next comes and cross-examines him.

(Proverbs 18:17)

Słuszna decyzja podjęta z niesłusznych powodów może nie być słuszna.
(Weatherby Swann)

Ciemny lut to skupi.
(Bardzo Wielki Elektronik)


Pt mar 25, 2022 19:33
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 08, 2017 22:17
Posty: 2877
Post Re: Powstanie homoseksualizmu a chrześcijaństwo
Elbrus napisał(a):
Nie uważam przedmiotu wiary chrześcijańskiej za 'bajkę' czy 'bzdurę'


Ale uważasz że nie istnieje więc jest to bajka

Cytuj:
Ogranicz się do opinii tradycyjnych biskupów i miej prostsze życie. Opinie naukowców miej za nic, bo żadnego pożytku wiecznego dla duszy z nich nie ma


No i? Swoją retoryką i poglądami, badaniami wzbudzają w ludziach zwątpienie. Dlatego gardzę neuronauką czy ewolucją oraz współczesną Biblistyką. Wyjaśniałem to wiele razy

A resztę opisałem w punkcie piątym

Cytuj:
Na tej samej zasadzie wstrętne bezbożniki mają prawo wypowiadać się na tematy wiary


A się wypowiadaj. Ale powiedziałem że mnie nie interesuje opinia bezbożników w tej materii

_________________
"In Te, Domine, speravi; non confundar in aeternum"


Pt mar 25, 2022 19:58
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 08, 2017 22:17
Posty: 2877
Post Re: Powstanie homoseksualizmu a chrześcijaństwo
Zresztą, pierwszy lepszy przykład
https://przekroj.pl/nauka/sacrum-i-mozg ... awiszynski

_________________
"In Te, Domine, speravi; non confundar in aeternum"


Pt mar 25, 2022 20:25
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 27, 2009 14:07
Posty: 8227
Post Re: Powstanie homoseksualizmu a chrześcijaństwo
Quinque napisał(a):
Elbrus napisał(a):
Nie uważam przedmiotu wiary chrześcijańskiej za 'bajkę' czy 'bzdurę'


Ale uważasz że nie istnieje więc jest to bajka
Ty też uważasz, że to bajka - przynajmniej we fragmentach, w których posłużono się takim rozwiązaniem stylistycznym:

bajka
1. «opowiadanie o treści fantastycznej»
2. pot. «wiadomość, opowiadanie zmyślone»
3. «krótki utwór, przeważnie wierszowany, o charakterze satyrycznym i dydaktycznym»
https://sjp.pwn.pl/sjp/bajka;2442498.html

Co do znaczenia 2 - zmyślone opowiadanie może być bajką, a nie jego bohaterowie.

Przypowieść, w tym ta ewangeliczna, też jest w zasadzie bajką - przekazywane są prawdy o działaniu świata, ale przez zmyślone fabułę i zmyślonych bohaterów.

Gdybyś był bardziej precyzyjny w języku i nie używał nieustannie słów, które mają wiele, czasem rozłącznych znaczeń, prezentowałbyś swoje myśli znacznie lepiej.
Chyba lepiej jest lepiej pisać, niż gorzej, prawda? Za trudne to jest dla Ciebie?

Quinque napisał(a):
Swoją retoryką i poglądami, badaniami wzbudzają w ludziach zwątpienie.
Musisz jednak rozgraniczyć pracę badawczą ściśle powiązaną z przyjętą naukową metodologią, naukowym paradygmatem, naukową filozofią, od ich opinii prezentowanych jako ich prywatny światopogląd, prywatne filozofie.
Inaczej prezentujesz bełkot i zamieszanie (naukowcy w Polsce głosują na Platformę, naukowcy w Stanach dowiedlili, że Hilaria Clintonowa jest super, radzieccy matematycy wyliczyli, że marksizm jest dobry na nerki i włosy).

Quinque napisał(a):
Dlatego gardzę neuronauką czy ewolucją oraz współczesną Biblistyką. Wyjaśniałem to wiele razy
A wiesz o tym, że "tradycyjne nauki o zwierzętach" i "tradycyjne nauki o człowieku", "tradycyjną biblistyka", szczególnie "tradycyjna homiletyka" też wzbudzają w ludziach zwątpienie? Ludzie mają swoje rozumy, mają swoje doświadczenia i w codziennym życiu rozdźwięk między empirią a wynikami badań "tradycyjnych nauk" zauważają. Zdajesz sobie sprawę, że ludzie religijni wystawieni na wpływy religii tracą wiarę również wtedy, kiedy żadne "materialistyczne nauki" im w głowach nie zdążyły zamieszać?
Idąc twoim kluczem pogardy wierzący tacy powinni zacząć gardzić tradycyjnymi naukami (świeckimi i kościelnymi), uznać je za bezwartościowe, a utrzymywanie się u nich wiary (modernistycznej bo modernistycznej, ale jednak wiary, a nie "konwersja na bezbożność") powinno być znakiem, że dobrze zrobili, prawda?

Quinque napisał(a):
5) współczesna nauka stała się religią a naukowcy jej kapłanami.
Wtedy tym bardziej nie rozumiem pytania - pytasz się chrześcijan, czy jedna z prawd chrześcijańskich (niesprzeczość działań Boga) jest fałszywa, bo... inna religia wierzy inaczej. Opiniami islamu o działaniach twojego Boga też się będziesz przejmował, bo rozrasta się w świecie? Opiniami mormonizmu też?

Quinque napisał(a):
A naturalistyczne postrzeganie rzeczywistości kształtuje postawy społeczne więc mogę komentować (te filozoficzne założenia zresztą) w kontekście wiary
Tak, tylko że wyróżniając tak prywatne opinie naukowców (nawet nie samą naukę) przyczyniasz się do gloryfikacji paradygmatu naukowego, materialistycznej epistemologii, rozumiesz to?
Opinie naukowców (często ateistów) i ich nowe filozofie popularyzujesz swoimi pytaniami, a głos ateistów, którzy chcą wypowiadać się w kontekście tradycyjnej filozofii, bo takie są założenia niektórych forumowych tematów, wyciszasz. Czy nie zauważasz tego szaleństwa?

Quinque napisał(a):
Cytuj:
Na tej samej zasadzie wstrętne bezbożniki mają prawo wypowiadać się na tematy wiary


A się wypowiadaj. Ale powiedziałem że mnie nie interesuje opinia bezbożników w tej materii.
A powinna interesować, bo wśród wierzących masz głośne i opiniotwórcze miliony, które przez swoją zmodernizowaną wiarę wykrzywiają tradycyjną epistemologię, chcąc ją wymazać nawet z książek do historii religii, więc zależeć ci powinno na głosie każdego, kto zainteresowany jest dorobkiem tradycji i jego rozpowszechnieniu w stanie nienaruszonym, kto zainteresowany jest tradycyjną hermeneutyką.
Apostoł Paweł (przynajmniej według wersji z Dziejów Apostolskich) szukał sojuszników wśród poganerii i filozofów - ty z góry odrzucasz rozmowę zarówno z bezbożnictwem jak i zmodernistycznym teistwem; zatem odrzucasz możliwość dyskusji z większością, podczas gdy tradycyjna mniejszość ci się wykrusza, także na tym forum.
Nie zauważasz, że to jest bezsensowne podejście? Miałoby sens, gdybyś udzielał się tylko na forach dla tradsów i do tamtejszych odbiorców się zwracał.

Źle się tam do Ciebie odnoszą, czy co ci nie pasuje w udzielaniu się tam i tamtejszym walczeniu z niewierstwem? Atejstwo prawdopodobnie tępią bardziej niż tu, nauki materialistyczne podważają częściej niż tu, więc z tym przynajmniej powinieneś mieć spokój.
Czy wiesz, że swoją obecnością tu, przyklejeniem się niemal do tego miejsca, legitymizujesz zmodernizowaną drogę teologii Kościoła? Bo szału w przekonywaniu innych do swoich racji nie robisz.
Zamiast robić reklamę i ruch sieciowy tradsom, zwiększasz zasięgi "drugiej stronie". Mądre to? Nie bardzo.

_________________
The first to plead is adjudged to be upright,
until the next comes and cross-examines him.

(Proverbs 18:17)

Słuszna decyzja podjęta z niesłusznych powodów może nie być słuszna.
(Weatherby Swann)

Ciemny lut to skupi.
(Bardzo Wielki Elektronik)


Pt mar 25, 2022 22:38
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 08, 2017 22:17
Posty: 2877
Post Re: Powstanie homoseksualizmu a chrześcijaństwo
Elbrus napisał(a):
Ty też uważasz, że to bajka - przynajmniej we fragmentach, w których posłużono się takim rozwiązaniem stylistycznym


No czyli potwierdzasz to co napisałem. Nie rozumiem dlaczego miałaby mnie obchodzić opinia kogos kto uważa moją religię za brednie?

Cytuj:
Przypowieść, w tym ta ewangeliczna, też jest w zasadzie bajką - przekazywane są prawdy o działaniu świata, ale przez zmyślone fabułę i zmyślonych bohaterów.


Ech, jest różnica między uważaniem części za coś (choć nie wiesz czy uważam przypowieści za zmysłowe), a uważaniem całości za brednie

Cytuj:
Musisz jednak rozgraniczyć pracę badawczą ściśle powiązaną z przyjętą naukową metodologią, naukowym paradygmatem, naukową filozofią, od ich opinii prezentowanych jako ich prywatny światopogląd, prywatne filozofie


Nie. Mógłbym to wyjasnic ale czemu miałbym dawać ateistom argumenty przeciw chrześcijaństwu? Powiem tylko że wnioski nauki są przeciwne Biblii i Tradycji, a nie o interpretacje chodzi

Cytuj:
A wiesz o tym, że "tradycyjne nauki o zwierzętach" i "tradycyjne nauki o człowieku", "tradycyjną biblistyka", szczególnie "tradycyjna homiletyka" też wzbudzają w ludziach zwątpienie?


No chyba muszę dać argumenty bo nie wiesz o co mi chodzi. Tradycyjna Biblistyka nie uważa wyjścia z Egiptu za bajki. Tradycyjna filozofia nie uważa że całą osobowość czlowieka i władze rozumne można sprowadzić do działania mózgu itd.
Cytuj:
Czy nie zauważasz tego szaleństwa?


Nie. Bo działa to w ten sposób

"Właściwie uważam twoje przekonania za brednie, ale poudaje że jestem po twojej stronie"

Już wolę jak ktoś jest szczery

Cytuj:
Apostoł Paweł (przynajmniej według wersji z Dziejów Apostolskich) szukał sojuszników wśród poganerii i filozofów - ty z góry odrzucasz rozmowę zarówno z bezbożnictwem jak i zmodernistycznym teistwem


Owszem. Bo z doświadczenia wiem ze takie działania są bezcelowe

_________________
"In Te, Domine, speravi; non confundar in aeternum"


Śr mar 30, 2022 19:46
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 16, 2016 17:40
Posty: 8714
Post Re: Powstanie homoseksualizmu a chrześcijaństwo
@Quinque
Na tym forum, we wszystkich jego działach, mogą wypowiadać się wszyscy bez względu na poglądy religijne, bądź brak wiary. Są dwa działy, gdzie nie mogą (także chrześcijanie) wypowiadać się niezgodnie z Objawieniem. Regulamin też mówi wyraźnie, że autor wątku nie może wybierać sobie dyskutantów.
Obserwując Twoje wypowiedzi na całym forum, śmiem twierdzić, że wcale nie chcesz dyskutować, a narzucasz swoje zdanie w każdym temacie. Proszę skończyć z tą praktyką.

_________________
Pomoc dla UKRAINY https://www.siepomaga.pl/ukraina?utm_medium=email&utm_source=newsletter


Cz mar 31, 2022 9:16
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 41779
Post Re: Powstanie homoseksualizmu a chrześcijaństwo
Quinque napisał(a):
Czy mógłby wypowiedzieć się jakis chrześcijanin? Jednak opinia ateistow w temacie który ich nie dotyczy jakoś nie szczególnie mnie interesuje. Dlatego wątek ten nie jest w dziale naukowym

Katolik winien znać stanowisko swojego Kościoła zawarte w Katechizmie KK 2357-2359: - "JEGO PSYCHICZNA GENEZA POZOSTAJE W DUŻEJ CZĘŚCI NIE WYJAŚNIONA.


Cz mar 31, 2022 13:05
Zobacz profil

Dołączył(a): N mar 25, 2007 18:09
Posty: 3158
Post Re: Powstanie homoseksualizmu a chrześcijaństwo
Quinque, ale przecież Bóg potępia naturalny świat , potępia wszystko co jest na tym świecie naturalne. Grzech zmienił naturę świata . Przecież wystarczy poczytać jak zaczyna się Biblia, jak zaczyna się historia świata, że od świata, który Bóg stworzył , człowiek przechodzi do świata , który sam stworzył.


Cz cze 09, 2022 1:48
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 30 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL