Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest So cze 19, 2021 1:06



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 17 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
 Chrześcijanie służą światu, ale go nie kochają? 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Pn lis 07, 2005 12:00
Posty: 753
Post Chrześcijanie służą światu, ale go nie kochają?
Tak dziś w G.N. napisano: Chrześcijanie służą temu światu, ale go nie kochają. Kochają inny, ku któremu zmierzają. Odważnie stąpają po tej ziemi, nosząc już w kieszeni paszporty niebieskie."
Mam jednak, czytając zwłaszcza pierwsze zdanie tego cytatu, poważne wątpliwości.
Przecież "Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne".
Więc jak - miłować ten świat, czy nie?


Cz cze 10, 2021 16:21
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 07, 2014 13:31
Posty: 2603
Post Re: Chrześcijanie służą światu, ale go nie kochają?
Czy można dobrowolnie służyć i nie kochać?
Wydaje mi się, że GN skrót myślowy.
Bo jak można nie kochać tego, co Bóg stworzył? Jak można nie kochać bliźniego, który jest elementem tego świata?
Kochanie świata, który czeka nas w przyszłości, w żadnym, nawet najmniejszym stopniu nie koliduje z kochaniem obecnego. Można i trzeba pogodzić. Do tego konieczna jest hierarchia wartości.
Najpierw Bogu to, co Boskie. Potem światu, to, co do świata należy. A przy tym, należy unikać tego, co na tym świecie złe.


Cz cze 10, 2021 17:30
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 08, 2017 22:17
Posty: 2611
Post Re: Chrześcijanie służą światu, ale go nie kochają?
Jak można kochać ten świat? Lewica, ateizm rządzi tym światem

_________________
"In Te, Domine, speravi; non confundar in aeternum"


Cz cze 10, 2021 17:44
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 07, 2014 13:31
Posty: 2603
Post Re: Chrześcijanie służą światu, ale go nie kochają?
Quinque napisał(a):
Jak można kochać ten świat?

Zgodnie z przykazaniami miłości. I czyniąc ją sobie poddaną.

A co do ateistów, lewaków etc., to kto ich wybiera?


Cz cze 10, 2021 17:47
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn lis 07, 2005 12:00
Posty: 753
Post Re: Chrześcijanie służą światu, ale go nie kochają?
Wysunąłem ten problem stosunku do świata i do życia na świecie pobudzony cytowanymi słowami, nie tak zupełnie bezinteresownie. Mam w tym jakiś prywatny duchowy interes.
Kiedy nastała pandemia, zaraz zrozumiałem, jak ważne jest, żeby się nie zarazić i nie zarażać innych, przecież bowiem od jednego zarażonego na kowid-19 w Wuhan doszło do tej tragedii pandemii na całym świecie, z nieszczęściem milionów zmarłych i dziesiątków milionów dotkniętych cierpieniem.
Więc solidnie zacząłem nosić maseczkę, stosując wszystkie zasady bezpieczeństwa sanitarnego i innych do tego dotąd zachęcałem.
W trakcie takich zachowań naszli na mnie przedstawiciele konserwatywnych katolików-lefebrystów, a także skrajnie prawicowych polityków. Zaczęły się niejakie donosy i trwające do dziś mailowe naciski.
......
O co chodzi? Chodzi im o to, że katolik nie powinien akceptować żadnych restrykcji ze względu na ich niecne pochodzenie i ich ukryte cele...
I ze względu na to, że katolik nie powinien bać się choroby własnej, bo przecież ma wierzyć w Boga i jemu ufać, a jakikolwiek strach jest od diabła. A po drugie, katolik nie powinien mieć takiego przywiązania do życia i świata, bo przecież żyje dla nieba. Nie da się pogodzić miłości do życia i świata z miłością Boga. Nadto żadne restrykcje sanitarne, jak zwłaszcza przyjmowanie Komunii na rękę, nie dadzą się pogodzić z czcią należną Bogu w przyjmowaniu Komunii tylko do ust i tylko na kolanach itd.
W sumie bez żadnych restrykcji sugerują, że nawet gdyby ta pandemia była prawdą, to Bogu należy dać szanse zrobienia z nami i światem, co chce!
Są więc takie ideologie (zresztą walczące o władzę!), posługujące się retoryką niby ewangeliczną wzgardy życia i świata, sprzeciwu wobec norm społecznych oraz i bezczynnego i zuchwałego zaufania Bogu.
Co więcej, sięgają do tekstów Biblii dla uzasadnienia, że rządy podlegają i wysługują się tylko "władczy tego świata' - szatanowi i musza razem zginąć...


Cz cze 10, 2021 19:31
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 18, 2018 8:59
Posty: 1199
Post Re: Chrześcijanie służą światu, ale go nie kochają?
andej napisał(a):
Quinque napisał(a):
Jak można kochać ten świat?

Zgodnie z przykazaniami miłości. I czyniąc ją sobie poddaną.
A co do ateistów, lewaków etc., to kto ich wybiera?

Jak można coś/kogoś kochać, a zarazem czynić poddanym?


Pt cze 11, 2021 9:24
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 16, 2016 17:40
Posty: 8146
Post Re: Chrześcijanie służą światu, ale go nie kochają?
Należałoby się przyjrzeć biblijnemu znaczeniu tego słowa, a tam czynić sobie poddanym - rozwijać, dokończyć to, co Bóg stworzył (Bóg stworzył świat niedokończony), panować nad zwierzętami znaczy mieć w opiece, troszczyć się.

_________________
https://www.siepomaga.pl/kirill


Pt cze 11, 2021 10:26
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 18, 2018 8:59
Posty: 1199
Post Re: Chrześcijanie służą światu, ale go nie kochają?
Małgosiaa napisał(a):
Należałoby się przyjrzeć biblijnemu znaczeniu tego słowa, a tam czynić sobie poddanym - rozwijać, dokończyć to, co Bóg stworzył (Bóg stworzył świat niedokończony), panować nad zwierzętami znaczy mieć w opiece, troszczyć się.

Mieć w opiece? Czy zwierzęta nie potrafią się zatroszczyć o siebie? Robiły to, dopóki człowiek nie przywłaszczył sobie prawa do panowania nad nim.
Podobnie z prawem troszczenia się o niewolnika. Można bić, lecz nie można zabić, to znaczy może umrzeć po pobiciu ale dopiero na trzeci dzień, nie wcześniej.

Kto by pobił kijem swego niewolnika lub niewolnicę, tak iżby zmarli pod jego ręką, winien być surowo ukarany. A jeśliby pozostali przy życiu jeden czy dwa dni, to nie będzie podlegał karze, gdyż są jego własnością.

Bóg mógł takie prawa ustanowić?


Pt cze 11, 2021 12:16
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 6642
Post Re: Chrześcijanie służą światu, ale go nie kochają?
Quinque napisał(a):
Jak można kochać ten świat? Lewica, ateizm rządzi tym światem


To i tak jest lepsze, od bycia w Niebie sługą Boga.

george45 napisał(a):
Kto by pobił kijem swego niewolnika lub niewolnicę, tak iżby zmarli pod jego ręką, winien być surowo ukarany. A jeśliby pozostali przy życiu jeden czy dwa dni, to nie będzie podlegał karze, gdyż są jego własnością.

Bóg mógł takie prawa ustanowić?


A to będziesz Bogu wyznaczał, jakie prawa może ustanawiać, a jakie już nie?
No i gdzie widzisz tutaj problem? w dzisiejszych czasach co roku dziesiątki milionów ludzi, umiera na świecie z głodu, i to jest ok, a karanie niewolników powodując ich zgon, już nie jest ok? to niby teraz jest tak cudownie, a kiedyś było tak źle?

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


Pt cze 11, 2021 13:34
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn lis 07, 2005 12:00
Posty: 753
Post Re: Chrześcijanie służą światu, ale go nie kochają?
Quinque napisał(a):
Jak można kochać ten świat? Lewica, ateizm rządzi tym światem


Robek napisał(a):
To i tak jest lepsze, od bycia w Niebie sługą Boga.


Dlaczego masz tak totalnie skażone pojęcie służenia? Czu oprócz niewolnictwa i pańszczyzny żadnego innego służenia nie znasz? Nigdy byś nie usłużył matce czy ojcu, przyjacielowi lub choremu? małemu dziecku czy staruszkowi?
A Temu, który dał Ci życie rozum (choć, jak widzę, niedostatecznie wykorzystywany) i ten świat, przez który Cię cieszy, karmi i utrzymuje? Nie chcesz i nie jesteś Jego sługą? Żyjesz jako pasożyt, na cudzym?


Pt cze 11, 2021 20:50
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn lis 07, 2005 12:00
Posty: 753
Post Re: Chrześcijanie służą światu, ale go nie kochają?
george45 napisał(a):
Kto by pobił kijem swego niewolnika lub niewolnicę, tak iżby zmarli pod jego ręką, winien być surowo ukarany. A jeśliby pozostali przy życiu jeden czy dwa dni, to nie będzie podlegał karze, gdyż są jego własnością.
Bóg mógł takie prawa ustanowić?

O, pewnie byśmy musieli podyskutować, jak powstawało Pismo Święte; co w Piśmie św. przypisać bezpośrednio Bogu, a co piszącemu człowiekowi, który po swojemu pisał, przekazując niekiedy obiegowe poglądy, powszechnie przez ówczesnych ludzi przypisywane Bogu!

Są w Piśmie św. takie zapisy, które Bóg przez proroków lub przez samego Chrystusa "musiasł" prostować.
Całe Pismo św. jest jakby stopniowym, powolnym wyprowadzaniem ludzi z prymitywu starożytnego pogaństwa i nieudolnego pojmowania Słowa Bożego, ku pełni zbawienia w Chrystusie!
Nie wszyscy potrafią to łatwo pojąć, dlatego od samego początku społeczność wierzących zajmowała się wykładnią tego, co napisano wcześniej.


Pt cze 11, 2021 21:05
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt kwi 13, 2018 18:23
Posty: 872
Post Re: Chrześcijanie służą światu, ale go nie kochają?
Atimeres napisał(a):
Całe Pismo św. jest jakby stopniowym, powolnym wyprowadzaniem ludzi z prymitywu starożytnego pogaństwa i nieudolnego pojmowania Słowa Bożego, ku pełni zbawienia w Chrystusie!
Nie wszyscy potrafią to łatwo pojąć, dlatego od samego początku społeczność wierzących zajmowała się wykładnią tego, co napisano wcześniej.

Obecnie Słowo Boże jest już pojmowane w sposób prawidłowy?


Pt cze 11, 2021 22:13
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 41434
Post Re: Chrześcijanie służą światu, ale go nie kochają?
Cytuj:
I ze względu na to, że katolik nie powinien bać się choroby własnej, bo przecież ma wierzyć w Boga i jemu ufać, a jakikolwiek strach jest od diabła. A po drugie, katolik nie powinien mieć takiego przywiązania do życia i świata, bo przecież żyje dla nieba. Nie da się pogodzić miłości do życia i świata z miłością Boga. Nadto żadne restrykcje sanitarne, jak zwłaszcza przyjmowanie Komunii na rękę, nie dadzą się pogodzić z czcią należną Bogu w przyjmowaniu Komunii tylko do ust i tylko na kolanach itd.
W sumie bez żadnych restrykcji sugerują, że nawet gdyby ta pandemia była prawdą, to Bogu należy dać szanse zrobienia z nami i światem, co chce!
Są więc takie ideologie (zresztą walczące o władzę!), posługujące się retoryką niby ewangeliczną wzgardy życia i świata, sprzeciwu wobec norm społecznych oraz i bezczynnego i zuchwałego zaufania Bogu.
Co więcej, sięgają do tekstów Biblii dla uzasadnienia, że rządy podlegają i wysługują się tylko "władczy tego świata' - szatanowi i musza razem zginąć...

Niezła koncepcja, Komunię do ręki praktykowano do XI w i o dziwo Kościół Chrystusa nie zczezł, ale systematycznie się rozwijał - czyje według Ciebie działanie to sprawiło - Boga cze demona?
A skoro nie należy dbać o życie doczesne, to sam Jezus uzdrawiając tłumy ludzi przeczy tej tezie.


So cze 12, 2021 7:09
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 07, 2014 13:31
Posty: 2603
Post Re: Chrześcijanie służą światu, ale go nie kochają?
nolda napisał(a):
Atimeres napisał(a):
Całe Pismo św. jest jakby stopniowym, powolnym wyprowadzaniem ludzi z prymitywu starożytnego pogaństwa i nieudolnego pojmowania Słowa Bożego, ku pełni zbawienia w Chrystusie!
Nie wszyscy potrafią to łatwo pojąć, dlatego od samego początku społeczność wierzących zajmowała się wykładnią tego, co napisano wcześniej.

Obecnie Słowo Boże jest już pojmowane w sposób prawidłowy?

Tak. W sposób prawidłowy dla naszego czasu i dla naszej wiedzy. Zapewne dalsze wieki przyniosą kolejne odkrycia, znaleziska zapisów, jakichś artefaktów, które rzucą lepsze światło. Interpretacja Pisma jest procesem doskonalenia.
Biblia jest żywa. Bo jest aktualna. Bo jak setki lat temu, także i nas, uczy właściwego postepowania i wyznacza drogę do nieba. Na miarę czasów i rozwoju społecznego. Na miarę wrażliwości ludzkiej. Im więcej wiemy, rozumiemy, czujemy, tym lepiej potrafimy interpretować. Tym lepsze wnioski wyciągamy.


So cze 12, 2021 8:36
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt kwi 13, 2018 18:23
Posty: 872
Post Re: Chrześcijanie służą światu, ale go nie kochają?
andej napisał(a):
Tak. W sposób prawidłowy dla naszego czasu i dla naszej wiedzy. Zapewne dalsze wieki przyniosą kolejne odkrycia, znaleziska zapisów, jakichś artefaktów, które rzucą lepsze światło. Interpretacja Pisma jest procesem doskonalenia.
Biblia jest żywa. Bo jest aktualna. Bo jak setki lat temu, także i nas, uczy właściwego postepowania i wyznacza drogę do nieba. Na miarę czasów i rozwoju społecznego. Na miarę wrażliwości ludzkiej. Im więcej wiemy, rozumiemy, czujemy, tym lepiej potrafimy interpretować. Tym lepsze wnioski wyciągamy.


Interpretacja Pisma jest sposobem doskonalenia Pisma czy siebie, jakieś efekty możesz wskazać?
Wrażliwość ludzi wzrasta z każdym wiekiem?
Do jakich wniosków doszli katolicy w XX wieku, mając większą wiedzę w porównaniu z katolikami z wieków poprzednich. Czym one zaowocowały?


So cze 12, 2021 19:27
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 17 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL