Quantcast
Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz cze 20, 2024 17:12



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 149 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 6, 7, 8, 9, 10
 NAUKA czy WIARA? 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Śr kwi 18, 2018 8:59
Posty: 1691
Post Re: NAUKA czy WIARA?
C2H6O napisał(a):
U mnie to podpada pod zaniedbanie - zaniedbanie czystości myśli czy intencji.
Mam czasem różne odczucia, złość, gniew itp. jak każdy ale staram się to pokonać zamiast pozwalać rosnąć w siłę.

Pokonać? Gdzie tego pokonanego umieścisz, zamkniesz go w obozie? Zawsze będzie chciał z stamtąd uciec, a ty zamienisz się w strażnika. Pójdziesz do księdza, by ci wskazał mocniejsze więzy i kraty? Wcześniej czy później z najmocniejszych się uwolni, ucieknie i zaczynasz wszystko od początku. Takie działania to perpetuum mobile trwające od kołyski aż do piachu, życie w ciągłym strachu i walce. Znajdź i uruchom narzędzie, w które zostałeś zaopatrzony, posiadasz je w sobie – świadomość, uważność.
Gdy przychodzi złość, gniew, zauważ to i obserwuj, nie walcz. Zauważ, co one powodują w tobie. Drżenie rąk, większe ciśnienie krwi, zaciskanie pięści, szybszy oddech… Obserwuj i nic nie rób, po chwili złość, gniew znika bez jakiejkolwiek walki i chowania jej, zamykania w sobie.


Cz cze 06, 2024 7:51
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt lut 23, 2024 8:35
Posty: 152
Post Re: NAUKA czy WIARA?
george45 napisał(a):
C2H6O napisał(a):
U mnie to podpada pod zaniedbanie - zaniedbanie czystości myśli czy intencji.
Mam czasem różne odczucia, złość, gniew itp. jak każdy ale staram się to pokonać zamiast pozwalać rosnąć w siłę.

Pokonać? Gdzie tego pokonanego umieścisz, zamkniesz go w obozie? Zawsze będzie chciał z stamtąd uciec, a ty zamienisz się w strażnika. Pójdziesz do księdza, by ci wskazał mocniejsze więzy i kraty? Wcześniej czy później z najmocniejszych się uwolni, ucieknie i zaczynasz wszystko od początku. Takie działania to perpetuum mobile trwające od kołyski aż do piachu, życie w ciągłym strachu i walce. Znajdź i uruchom narzędzie, w które zostałeś zaopatrzony, posiadasz je w sobie – świadomość, uważność.
Gdy przychodzi złość, gniew, zauważ to i obserwuj, nie walcz. Zauważ, co one powodują w tobie. Drżenie rąk, większe ciśnienie krwi, zaciskanie pięści, szybszy oddech… Obserwuj i nic nie rób, po chwili złość, gniew znika bez jakiejkolwiek walki i chowania jej, zamykania w sobie.

Pewnie jest wiele metod psychologicznych czy chemicznych pokonywania różnych niechcianych natręctw czy kompulsji ale nie znam wszystkich.
U siebie wychodzę z założenia, że mam gdzieś tam w jadrze mojej osobowości wbudowaną jakąś przyzwoitość, która jest moim oryginalnym systemem wspomaganym dodatkowo przez Ducha Świętego, po moim katolickim wychowaniu.
Gdy pojawia mi się jakieś uczucie czy intencja i znacznie odbiega od tego wzorca to staram się ją przepracować i zamienić na pozytywną.
Zwykle u siebie stosuję racjonalizację i neuroasocjację. W ten sposób nie mam odpadów spychanych gdzieś w podświadomość i wracających potem różnymi dolegliwościami psychosomatycznymi.
Z racji tego, że nie jestem psychoterapeutą ani psychiatrą to nikomu nic tu nie doradzę.
Chodzi mi tylko o to, że moim zdaniem są bardzo dobre sposoby poradzenia sobie z różnymi problemami i można po nie sięgnąć.


Cz cze 06, 2024 8:16
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr wrz 09, 2015 13:51
Posty: 756
Post Re: NAUKA czy WIARA?
viona napisał(a):
O tym mowil Syn Bozy, Chrystus.

Tak, mówił, ostrzegał przed fałszywymi prorokami. Przed "przebudzonymi", którzy prowadzą do potępienia. Przed "nowonarodzonymi" guru. Mt 18.6.

Angelka napisał(a):
viona napisał(a):
Tzw. "przebudzenie", "oswiecenie" lub "nowonarodzenie" jest w moim pojeciu sensem i celem mojego pobytu na ziemi, bo tylko w ten sposob jestem w stanie kontrolowac swoje ego, ktore probuje zniewolic mnie strachem przed smiercia ciala i odebrac radosc zycia na ziemi, znieksztalcajac obraz rzeczywistosci, w ktorej znalazlam sie z wlasnego wyboru i z wlasnej woli, w celu "poznania dobra i zla".


ja bym nie mieszała wszystkich tych pojęć, bo narodzenie na nowo, to raczej nawrócenie, które prowadzi do wiary w Jezusa, co potwierdzają liczne świadectwa nawróceń, dlatego nie wiem czy można z tego robić doświadczenie uniwersalne, chyba, że następujące jakoś pozarozumowo, na poziomie duchowym.


Angiela ma rację. Trzeba najpierw rozeznać dokąd się idzie. Szatan często mami postacią Chrystusa. A nawrócenie, a właściwie stałe nawracanie się jest najwłaściwszą droga. Nawracanie się do Boga w Trójcy Jedynego, czyli innymi słowy odczytywanie Jego woli i wypełnianie jej. Tak jak pokazywał to Jezus. Tak jak czyniła to Maryja. Tak jak brat Albert czy matka Teresa.

_________________
Wierzący chrześcijanin, w szczególności katolik to ktoś,
kto codziennie i permanentnie stara się być coraz lepszym.


Cz cze 06, 2024 8:22
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 18, 2018 8:59
Posty: 1691
Post Re: NAUKA czy WIARA?
Co czyniła Maryja, to domysły, przypuszczenia, natomiast więcej informacji mamy o tym co czyniła, raczej czego nie czyniła matka Teresa, a było jej przypisywane jej jak osobie czyniącej: Jaka naprawdę była matka Teresa z Kalkuty? "Tylko 5 proc. wszystkich pieniędzy poszło na opiekę"


Cz cze 06, 2024 9:18
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt lut 20, 2024 12:16
Posty: 160
Post Re: NAUKA czy WIARA?
Idący napisał(a):
Angiela ma rację. Trzeba najpierw rozeznać dokąd się idzie. Szatan często mami postacią Chrystusa. A nawrócenie, a właściwie stałe nawracanie się jest najwłaściwszą droga. Nawracanie się do Boga w Trójcy Jedynego, czyli innymi słowy odczytywanie Jego woli i wypełnianie jej. Tak jak pokazywał to Jezus. Tak jak czyniła to Maryja. Tak jak brat Albert czy matka Teresa.


Mi po prostu chodzi tu bardzo kontretne doświadczenie, które przeżywa masa ludzi na świecie, również ateistów, okultystów, przestęców, alkoholików, narkomanów, ludzi poszukujących w innych duchowościach itp. I chodzi tu konkretnie o uwierzenie w Jezusa, jako Drogę, Prawdę i Życie, a nie jakiegoś tam guru jednego z wielu, który mówi to co wielu i nie ma większego znaczenia czy się w Niego wierzy czy nie.


Cz cze 06, 2024 9:26
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt lut 20, 2024 12:16
Posty: 160
Post Re: NAUKA czy WIARA?
C2H6O napisał(a):
U mnie to podpada pod zaniedbanie - zaniedbanie czystości myśli czy intencji.
Mam czasem różne odczucia, złość, gniew itp. jak każdy ale staram się to pokonać zamiast pozwalać rosnąć w siłę.


Tak, ale musisz mieć też świadomość, że takie zaniedbanie następuje i o tą świadomość mi bardziej tu chodziło.


Cz cze 06, 2024 9:29
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt lut 20, 2024 12:16
Posty: 160
Post Re: NAUKA czy WIARA?
C2H6O napisał(a):
Pewnie jest wiele metod psychologicznych czy chemicznych pokonywania różnych niechcianych natręctw czy kompulsji ale nie znam wszystkich.
U siebie wychodzę z założenia, że mam gdzieś tam w jadrze mojej osobowości wbudowaną jakąś przyzwoitość, która jest moim oryginalnym systemem wspomaganym dodatkowo przez Ducha Świętego, po moim katolickim wychowaniu.
Gdy pojawia mi się jakieś uczucie czy intencja i znacznie odbiega od tego wzorca to staram się ją przepracować i zamienić na pozytywną.
Zwykle u siebie stosuję racjonalizację i neuroasocjację. W ten sposób nie mam odpadów spychanych gdzieś w podświadomość i wracających potem różnymi dolegliwościami psychosomatycznymi.


Uświadamianie sobie i nazywanie emocji to dobry sposób na złagodzenie ich, ponieważ z tej naszej dzikiej, mocno instynktownej części mózgu odpowiadającej za "walcz albo uciekaj", przenosimy je na stronę racjonalną, przez co ich siła słabnie.

W nagłych sytuacjach można też zastosować jakieś metody oddechowe, np. stosowane przez amerykańskich komandosów tzw. oddychanie kwadratowe - 5 sekund wdech, 5 sek przerwy, 5 sek. wydech, 5 sek przerwa, to powoduje uspokajanie ciała migdałowatego


Cz cze 06, 2024 18:28
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt lut 23, 2024 8:35
Posty: 152
Post Re: NAUKA czy WIARA?
Angelka napisał(a):
Uświadamianie sobie i nazywanie emocji to dobry sposób na złagodzenie ich, ponieważ z tej naszej dzikiej, mocno instynktownej części mózgu odpowiadającej za "walcz albo uciekaj", przenosimy je na stronę racjonalną, przez co ich siła słabnie.

Napiszę to w tym miejscu jako ciekawostkę, więc nie będę z tym dyskutować.
W słowach, którymi Chrystus polecił nam zwracać się do Ojca znajdujemy:
"I odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom".
Ze 2-3 lata temu, gdy zacząłem coraz bardziej interesować się Duchem Świętym, trafił mi się artykuł o tytule jak wybaczać.
Publikacja była poważna i poważana, a metoda jak wybaczać poległa na tym, żeby wybaczyć to trzeba wybaczyć. I tyle.
Kompletnie nie zrozumiałem tej metody.
Mam kuzynkę mocną w psychologii od wielu lat więc zadzwoniłem do niej i zapytałem, jakie jej nauka zna techniki wybaczania. Ona także ma problem z wybaczeniem rodzicom. Odpowiedziała mi, że nie zna takiej techniki.
Po jakimś czasie podpadł mi sąsiad. Wszedł mi w sporą szkodę. Jej naprawa zajęła mi sporo czasu i pochłonęła sporo pieniędzy, a on mimo to nadal był chamski i arogancki.
Zacząłem go bardzo nie znosić.
Podczas jednej z moich modlitw pomyślałem, że odpuszczam mu.
I w tym momencie faktycznie mu odpuściłem. Cały mój gniew wyparował w jednej chwili i już więcej nie wrócił.
Znam teorie o emocjach, że to trzeba czasu i pracy, pisałem kiedyś nawet pracę dyplomowa z rozwoju emocjonalnego, ale po prostu wiem, że niektórych emocji można się po prostu pozbyć.
Nie wiem dokładnie, co u mnie się stało, ale myślę, że to było działanie Ducha Świętego, ponieważ w świetle posiadanej wiedzy żadnego innego wyjaśnienia nie znajduję. Od tamtej pory nie mam raczej większych problemów z zatrzymaniem negatywnych emocji.
Dlatego jeśli chodzi o wiarę, to myślę, że czasem nie warto trzymać się tego, co wmawiają nam powszechne teorie i zaufać swojej wierze, która z racji tego, że jest wiarą, to nie będzie miała wytłumaczenia wśród powszechnie obowiązujących zasad.


Pt cze 07, 2024 8:23
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 18, 2018 8:59
Posty: 1691
Post Re: NAUKA czy WIARA?
C2H6O napisał(a):
Dlatego jeśli chodzi o wiarę, to myślę, że czasem nie warto trzymać się tego, co wmawiają nam powszechne teorie i zaufać swojej wierze, która z racji tego, że jest wiarą, to nie będzie miała wytłumaczenia wśród powszechnie obowiązujących zasad.

Wiara twoja, wiara moja, jaka to różnica. Wiara to zakładanie, zgadywanie, wyobrażanie sobie, przywiązanie. Wiara utrzymuje ludzi w niewiedzy, nie przyczynia się do ewolucji, ale do inwolucji. Czy wiara moja lub twoja ma coś wspólnego z prawdą?


Pt cze 07, 2024 9:58
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt lut 23, 2024 8:35
Posty: 152
Post Re: NAUKA czy WIARA?
george45 napisał(a):
Wiara twoja, wiara moja, jaka to różnica.
Czy wiara moja lub twoja ma coś wspólnego z prawdą?

Otóż prawie dotarłeś do sedna.
Z moich naprawdę wielu doświadczeń własnych wynika, że jest różnica pomiędzy czyjąś wiarą i ma to bardzo wiele wspólnego z prawdą.
Jak już wspomniałem, zrozumienie jest w pewnej części darem i samo wyjaśnienie może nie wystarczyć.
Poza tym nie bardzo też chce mi się wyjaśniać, ponieważ raczej nie rokujesz.
Jak mi napiszesz po co Ci ta wiedza jest potrzebna i to mnie przekona, to może to jeszcze przemyślę, aczkolwiek nic nie mogę obiecać.


Pt cze 07, 2024 10:34
Zobacz profil

Dołączył(a): N wrz 04, 2022 16:36
Posty: 314
Post Re: NAUKA czy WIARA?
Angelka napisał(a):
viona napisał(a):
Jest to jednak mozliwe tylko w wyniku "narodzenia sie na nowo z ducha", bo narodziny w ciele i wszystko to, co dzieje sie pozniej, prowadzi do zapomnienia kim sie JEST i do "uspienia" czujnosi i swiadomosci istoty duchowej.

O tym mowil Syn Bozy, Chrystus.

O tym mowili tez inni przebudzeni w duchu ludzie, np. znany w swiecie "budda".

Tzw. "przebudzenie", "oswiecenie" lub "nowonarodzenie" jest w moim pojeciu sensem i celem mojego pobytu na ziemi, bo tylko w ten sposob jestem w stanie kontrolowac swoje ego, ktore probuje zniewolic mnie strachem przed smiercia ciala i odebrac radosc zycia na ziemi, znieksztalcajac obraz rzeczywistosci, w ktorej znalazlam sie z wlasnego wyboru i z wlasnej woli, w celu "poznania dobra i zla".


ja bym nie mieszała wszystkich tych pojęć, bo narodzenie na nowo, to raczej nawrócenie, które prowadzi do wiary w Jezusa, co potwierdzają liczne świadectwa nawróceń, dlatego nie wiem czy można z tego robić doświadczenie uniwersalne, chyba, że następujące jakoś pozarozumowo, na poziomie duchowym.


"Narodzenie z ducha", "przebudzenie", "oswiecenie"...sa to zawsze "doswiadczenia uniwersalne" na poziomie wylacznie duchowym, czyli "pozarozumowo".

Narodzenie w duchu nie ma nic wspolnego z samym Jezusem, ani "wiara w Jezusa", lecz jest rezultatem ozywienia naszego uspionego ducha przez Chrystusa, ktory JEST zyciem.

Jezus byl jednym z nas i narodzenia na nowo potrzebowal tak samo, jak my wszyscy.

Po napelnieniu duchem (zyciem) w kazdym czlowieku zaczyna zyc Chrystus i kazdy taki czlowiek staje sie dzieckiem bozym, swiadomą swego duchowego istnienia niesmiertelną istotą.
Tak tez bylo z Jezusem i jego "zmartwychwstaniem", ktore mialo miejsce w Jordanie podczas chrztu, a nie po trzech dniach od smierci na krzyzu. Nowonarodzone dziecko boze niczym nie rozni sie od Jezusa Chrystusa, Syna Bozego.

Swiadome zycie mozliwe jest tylko w duchu.

Narodzenie z ducha to nasze "zmartwychwstanie"

Forma swiadomego zycia (cialo ludzkie) zawsze rozpada sie bezpowrotnie.

Duch Boga dziala wszedzie, niezaleznie od religii.
Nowonarodzone dzieci boze tworza Kosciol Chrystusa, ktory jednoczy te dzieci w duchu, ktory JEST ponad wszelkimi podzialami. Wydajac "owoce ducha" dzieci boze na calym swiecie jednocza sie w dobrej sprawie, niosac "swiatlo" w regiony ciemnosci duchowych.


Pt cze 07, 2024 13:20
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt lut 20, 2024 12:16
Posty: 160
Post Re: NAUKA czy WIARA?
viona napisał(a):
Narodzenie w duchu nie ma nic wspolnego z samym Jezusem, ani "wiara w Jezusa", lecz jest rezultatem ozywienia naszego uspionego ducha przez Chrystusa, ktory JEST zyciem.


Z całym szacunkiem, ale ja wiem czego doświadczyłam, w co uwierzyłam, co potwierdza masa licznych świadectw nawróceń, podobnych do nawrócenia Pawła i jak najbardziej to ma związek z wiarą w Jezusa i przekonaniem się do Biblii. Być może u Ciebie Viona to wygląda inaczej, ale narodzenie na nowo to pojęcie ewangeliczne i jest zgodne z tym czego doświadczają chrześcijanie, bądź ludzie, którzy czasami w bardzo spektakularny sposób się na chrześcijaństwo nawracają i przekonują do Jezusa jako Syna Bożego, Zbawiciela, Drogę, Prawdę i Życie, a nie jednego z wielu naczycieli duchowych.


Pt cze 07, 2024 13:40
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt lut 20, 2024 12:16
Posty: 160
Post Re: NAUKA czy WIARA?
I żeby nie było, że to jest ściśle powiązane z kulturą, to dodam, że w tamtym czasie byłam na etapie skrajnego sceptycyzmu, jeśli chodzi o wiarę w jakiekolwiek bóstwa, właściwie to było coś pomiędzy ateizmem a agnostycyzmem, a coś takiego jak wiara w Boga Osobowego i ogólnie wiara chrześcijańska nawet nie wchodziła już u mnie w grę, więc było to przekonanie się całkowicie pozarozumowe.


Pt cze 07, 2024 13:54
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt lut 20, 2024 12:16
Posty: 160
Post Re: NAUKA czy WIARA?
Stopnie nawrócenia według KK i nikt mi nie powie, że to jest tylko chrześcijański wymysł, bo jak już pisałam, jest to zgodne z doświadczeniem wielu ludzi, dlatego trzeba ostrożnie szafować takimi pojęciami jak powyżej są wymienione, bo może się okazać, że mówimy o czymś zupełnie innym.

"W katolickiej teologii duchowości wymienia się 3 stopnie nawrócenia, które odpowiadają trzem drogom życia duchowego:

na drodze oczyszczenia początkujących, nawrócenie ma charakter moralny (tzw. pierwsze nawrócenie). Polega przede wszystkim na odwróceniu się od grzechu.
na drodze oświecenia postępujących, nawrócenie przybiera charakter duchowy (tzw. drugie nawrócenie). Przejawia się w postawie przylgnięcia do Jezusa. Zakłada zdecydowany zwrot ku Bogu, którego podstawą jest akt wiary i skruchy.
na drodze zjednoczenia doskonałych, uwidacznia się mistyczny charakter nawrócenia (tzw. nawrócenie mistyczne lub trzecie nawrócenie), które jest radykalnym wyborem Chrystusa i całkowitym upodobnieniem się do Niego wraz z gotowością ofiary z życia."

https://pl.wikipedia.org/wiki/Nawr%C3%B3cenie


Pt cze 07, 2024 14:26
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 149 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 6, 7, 8, 9, 10

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL