Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt maja 25, 2018 21:32



Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 753 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44 ... 51  Następna strona
 Kształt Ziemi 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Wt lis 07, 2017 15:14
Posty: 289
Post Re: Kształt Ziemi
Eubulides napisał(a):
Tylko, że dokładnie to uzasadnienie zostało w materiale SciFun'a obalone. Perspektywa tak nie działa. Min: 17.55-21.37 (https://youtu.be/smAjKQmzwb0?t=17m55s). Miałem nadzieję, że przynajmniej zobaczysz zacytowany filmik, bo on właśnie podejmuje argumenty tego typu i wykazuje, że są one nietrafione. To są niecałe 4 min. Można tyle poświęcić by zobaczyć, że to wyjaśnienie nie przechodzi? W drugim filmiku facet przeinacza mnóstwo faktów wyciągając z nich złe wnioski. Kilka zostało natychmiast zauważonych, przez komentujących ludzi: filmiku.[/quote]

Nie doszło do żadnego obalenia.Scifan zaprezentował swój model, który miał potwierdzić Jego założeniu i nic więcej.

W konfrontacji z poniższym filmikiem jego argumenty padają:

https://youtu.be/04Jxy13Y4VA


Natomiast facet w drugim filmiku eksperymentalnie wykazał, jak może funkcjonować słońce na płaskiej ziemi. Gdyby przeinaczał fakty, to nie uzyskałby pożądanego efektu. Zbieżność między symulacją, a obserwacjami pokrywa się w pełnym zakresie.



A teraz proponuję zapoznać się z poniższym wpisem i postarać samemu obalić zawarte tutaj argumenty.

Cytuj:
.
Wbrew powszechnemu mniemaniu, widzenie na płaszczyźnie jest ograniczone ponieważ oko jest tak skonstruowane, że obraz podlega Prawu Perspektywy. Każdy oddalający się obiekt dochodzi w końcu do punktu zbieżności zwanego horyzontem – punkt zbieżności może być bliżej lub dalej w zależności od wysokości, na której znajduje się zarówno obiekt jak i obserwator. Oddalające się obiekty, gdy przekroczą punkt zbieżności/linię horyzontu, znikają z pola naszego widzenia. Horyzont to linia ograniczająca widzenie z powodu braku zdolności oka do obserwacji obiektu pod bardzo małym kątem. Oko nie rejestruje obrazu obiektu gdy ten jest oddalony na tyle, że kąt widzenia osiąga wartość mniejszą niż 1/60 stopnia czy też zaokrąglając 0,02 stopnia (patrz. rys. pod koniec rozdziału)



„Cóż może być bardziej zwyczajnego niż obserwacja gdy, stojąc na jednym końcu długiego rzędu lamp, lampy najbliżej nas wydają się najwyższe, a te najdalej odsunięte najniższe; gdy przesuniemy się wzdłuż w kierunku przeciwnego końca rzędu, te lampy do których się zbliżamy, zdają się rosnąć, a te które pozostają za nami zdają się stopniowo maleć. To zwyczajny efekt perspektywy, przez który obiekt od którego obserwator się coraz bardziej oddala staje się coraz niższy. Spróbujmy wykonać eksperyment z latarnią morską, wieżą kościoła, obeliskiem, lampą gazową lub z innym wysokim obiektem, polegający na przyglądaniu się im z odległości zaledwie kilku jardów (kilku metrów) i zwróćmy uwagę na kąt pod jakim obiekty są obserwowane. Oddalając się, kąt pod jakim oglądamy obiekt zmniejszy się, a sam obiekt będzie się wydawał coraz niższy wraz ze wzrostem dystansu od obserwatora, aż do określonego momentu, w którym linia wzroku na której znajduje się obiekt i jak się wydaje podnosząca się powierzchnia ziemi, na której obiekt stoi, zmieni się w kąt, który stanowi „znikający punkt” lub horyzont, poza nim obiekt będzie niewidoczny.” - Dr Samuel Rowbotham „Astronomia poszukująca, Ziemia nie jest globem!” (230-1) [oryg. Zetetic Astronomy, Earth Not a Globe]



Ulubionym ‘dowodem’ zwolenników kuli ziemskiej jest doświadczanie obserwatora stojącego na brzegu morza, widoku zakrywania kadłubów statków przez wodę i znikania ich z pola widzenia gdy żeglując oddalają się w stronę horyzontu. Ich argument brzmi, że burty statków znikają wcześniej niż szczyty masztów ponieważ statek zaczyna zsuwać się w dół po wypukłym łuku kulistej Ziemi. Kolejny raz jednak okazuje się, że ich pośpieszny wniosek wynika z błędnych przesłanek, mianowicie, że tylko na kulistej Ziemi zjawisko takie może mieć miejsce. Faktycznym wyjaśnieniem jest to, że Prawo Perspektywy na powierzchniach płaskich, narzuca i wymusza dokładnie takie samo zjawisko.



Trzeba jednak wziąć pod uwagę ważną rzecz jeśli chodzi o Prawo Perspektywy. Dr Samuel Rowbotham, naukowiec żyjący w XIX w. bardziej znany w swoich kręgach jako Parallax), w swojej książce „Zetetic Astronomy, Earth not a Globe” przedstawia w jak zniekształcony sposób jest to prawo nauczane w placówkach edukacyjnych: „Wykazano, (na str. 25-34) że prawo perspektywy, tak powszechnie nauczane w Szkołach Sztuk Pięknych, jest zwodnicze i odmienne od wszystkiego co widzimy w naturze. Jeśli obiekt usytuowany w powietrzu zacznie się stopniowo oddalać od obserwatora, który nie zmieni swojej pozycji, wtedy prawdą jest, że wszystkie jego części zbiegną się do jednego i tego samego punktu; lecz jeśli ten sam obiekt umieścić na gruncie i w podobny sposób oddalić od niezmieniającego swej pozycji obserwatora, to samo twierdzenie staje się fałszywe. W pierwszym przypadku to centralny punkt obiektu jest punktem odniesienia, do którego wszystkie punkty się zbiegają; jednakże w drugim przypadku to grunt/podłoże staje się punktem odniesienia, w którym i w kierunku którego, każda część obiektu sukcesywnie się zbiega, poczynając od najniższego czy też najbliżej niego.”


Na przykład dziewczyna ubrana w sukienkę gdy będzie odchodziła w stronę horyzontu, będzie widziana tak jakby zatapiała się w Ziemię im dalej będzie się oddalać. Najpierw znikną z pola widzenia jej stopy, a dystans pomiędzy gruntem a dołem jej sukienki będzie się stopniowo zmniejszał, aż wreszcie po około pół mili (800 metrach) wydawać się będzie, jak gdyby spódnica dotykała podłoża, po którym idzie, tak, jak gdyby szła na niewidocznych nogach. Tak samo dzieje się z samochodem odjeżdżającym w dal – osie stopniowo osiądą, koła znikną, aż w końcu wydawać się będzie, że samochód wykonuje ruch ślizgowy karoserią. Tak to się właśnie odbywa się na płaszczyznach, gdzie najniższe części obiektów, które oddalają się od danego punktu obserwacji, siłą rzeczy przestają być widoczne wcześniej niż części najwyższe.

Prawo Perspektywy nie tylko wyjaśnia znikanie kadłubów statków, lecz dostarcza dowodu za pomocą zastosowania dobrego teleskopu. Jeśli obserwujesz gołym okiem, okręt odpływający w kierunku horyzontu, aż do momentu gdy kadłub całkowicie zniknie z pola widzenia za rzekomym ‘zakrzywieniem Ziemi’, a potem spojrzysz na niego przez teleskop, zobaczysz, że cały okręt pojawi się z powrotem w obiektywie, jego kadłub oraz reszta, co dowodzi, że zniknięcie spowodowane było Prawem Perspektywy, a nie przez ścianę zakrzywionej wody!

Zwolennicy Ziemi-kuli często będą docinać, że ‘gdyby Ziemia byłaby płaska to wszystko byśmy widzieli na niej!’. Lecz jest to oczywiście ignoranckie i nieprawidłowe myślenie. Jeśli staniesz na plaży, równinie czy prerii zobaczysz, że horyzont rozciąga się od 3 do 6 mil (4,8 – 9,8 km) dookoła w zależności od jakości pogody i wzroku. Zakres ludzkiego oka, nasze pole widzenia wynosi od 110 do 1 stopnia, a najmniejszy kąt, pod którym obiekt może być nadal widoczny to 1/60 jednego stopnia, tak więc kiedy odległość obiektu od obserwatora wyniesie 3000 razy jego własna średnica [tego obiektu, przyp. tłum.], przestanie być on widoczny.

Nie widzimy więc obszaru, na który patrzymy pod kątem mniejszym niż 1/60 stopnia czyli 0,02 stopnia – obejmuje obiekty na ziemi i w powietrzu. Ten niewidoczny dla naszego oka obszar przedstawia nam się w postaci linii horyzontu. Oczywiście można ową graniczną linię naszego widzenia oddalić poprzez podwyższenie pozycji obserwacyjnej ponieważ wraz z podwyższeniem więcej punktów w oddali obserwowanych będzie pod katem większym niż 0,02 stopnia.
[attachment=394]
Opis. Obszar dla kąta poniżej 0,02 stopnia dla obiektów na i nad gruntem jawi się jako horyzont.

Jest to jednocześnie wyjaśnienie dlaczego marynarze, mimo iż żeglując po płaskim morzu, zawsze korzystali z tzw. bocianich gniazd przy obserwacjach. Wyjaśnia też dlaczego z Europy nie widzimy niektórych gwiazd, które mogą być widziane np. w Australii i odwrotnie (np. Gwiazda Polarna). Jednak w przypadku ciał niebieskich należy dodać, że owe obiekty nie znajdują się tak daleko jak uczą obecnie w szkołach - Lata świetlne to fikcja i pomysł heliocentrystów aby uzasadnić m.in. brak gwiezdnej paralaksy, o czym w innym rozdziale - lecz podobnie jak Słońce, znajdują się dość blisko Ziemi, na tyle blisko, że ulęgają ‘schowaniu’ przez prawo perspektywy. O samym Słońcu, mówi się w kręgach płasko ziemskich, że znajduje się ok. 5 tys. km nad Ziemią, choć są zwolennicy znacznie mniejszej odległości.


http://forumplaskaziemia.pl/printthread.php?tid=51

Cytuj:
Mam szczere pytanie... naprawdę sądzisz, że w każdym miejscu Ziemi, to gęstość pary wodnej w powietrzu zakrzywia promień świetlny stwarzając iluzję "zachodzenia" słońca? :| To nie brzmi zbyt dobrze, mimo całego starania autora filmiku.


Przedstaw jakiś spójny wpis uwzględniający kompleksowe dane, to podyskutujemy. Równie dobrze ja mogę zadać ci pytanie, czy widząc płaskość nie widzisz płaskości, albo widząc ruch słońca nie widzisz ruchu słońca. Niestety, ale do tego typu "argumentacji" sprowadza się wasza kuloziemska perspektywa.

JedenPost napisał(a):
.

To co opisujesz nie jest zgodne, tylko sprzeczne z prawami perspektywy.


Naprawdę?

Proszę w takim razie wyłożyć "wzorcowe prawo perspektywy", a następnie dokonać obalenia konkretnych treści. Masz podany artykuł oraz filmiki, więc możesz się wykazać.


Cytuj:

Na szczęście, jak wszyscy wiemy z obserwacji, Słońce się w ten sposób nie zachowuje, prawda?


Na szczęście wszyscy myślący wiedzą, że zachowanie słońca jest zależne od zachowania obserwatora (perspektywy). Natomiast projektowanie na różnego rodzaju zjawiska swoich konceptów, to bardzo interesujące zagadnienie.Dlatego nie ma mowy o jakimkolwiek zachowaniu się czegoś tam . ;-)

Przypomnij sobie przykład z ruchomym słońcem, to zrozumiesz:-D

Cytuj:

Czyli arbitralnie przyjmujesz wielce wątpliwe, łatwe do obalenia założenie.


No to czekam niecierpliwie na to obalenie.

Najlepiej jak przedstawisz przykład relacji zachodzącej między podmiotem, a przedmiotem w formie zdań, uwzględniających punkt odniesienia. Wtedy będę miał jasność na czym polega Twój zarzut.


Wt lut 13, 2018 7:28
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt gru 30, 2011 9:17
Posty: 10432
Post Re: Kształt Ziemi
Paulito napisał(a):

JedenPost napisał(a):
.
To co opisujesz nie jest zgodne, tylko sprzeczne z prawami perspektywy.


Naprawdę?

Proszę w takim razie wyłożyć "wzorcowe prawo perspektywy", a następnie dokonać obalenia konkretnych treści.


Wzorcowe prawo perspektywy mówi, że jej linie zbiegają się ku horyzontowi, ale nie wchodzą pod niego. Obiekt będący na wysokości takiej, jak płaskoziemcze Słońce, byłby zatem widoczny zawsze, ponieważ nie ma nic, co mogłoby go zasłaniać.

Chyba, że potrafisz wskazać co konkretnie, oprócz chmur, znajduje się na linii wzroku obserwatora, który patrzy na Słońce znajdujące się na wysokości owych postulowanych 5000 kilometrów.

Paulito napisał(a):
Na szczęście wszyscy myślący wiedzą, że zachowanie słońca jest zależne od zachowania obserwatora (perspektywy).


Każdy, kto choć raz widział zachód Słońca, wie, że nie obserwujemy wówczas żadnego jego perspektywicznego zmniejszania, które miałoby miejsce, gdyby było tym tworem, który imaginują sobie płaskoziemcy. Jest to całkowite i wystarczające obalenie ich kuriozalnego modelu za pomocą zwyczajnej, tak bliskiej Twemu sercu obserwacji.

Paulito napisał(a):
No to czekam niecierpliwie na to obalenie.


Proszę uprzejmie:

Obrazek

_________________
Lubię Starego czasem, to też sprawia
że się wystrzegam otwartej z nim wojny
Przecież to piękne, gdy Pan tak dostojny
Tak z samym diabłem po ludzku rozmawia.


Ostatnio edytowano Wt lut 13, 2018 8:36 przez JedenPost, łącznie edytowano 1 raz



Wt lut 13, 2018 8:32
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn cze 21, 2004 18:27
Posty: 5384
Post Re: Kształt Ziemi
JedenPost napisał(a):
Czyli arbitralnie przyjmujesz wielce wątpliwe, łatwe do obalenia założenie.
Już mu przedstawiłem dwa problemy: pierwszy z mirażem na pustyni. Odpowiedział, że „wzrok go nigdy nie myli”. Drugi z widokiem z okna pociągu. Tutaj się wykręcił.

Pytanie, jaki jest sens dyskusji z osobą, która wyznaje jako dogmat, że prawdziwym jest to, co jemu się wydaje. Póki jednak moderacja nie zrobi tego, co do niej należy, jesteśmy na tę dyskusję skazani.

_________________
მიჯნურობა სხვა რამეა, არ სიძვისა დასადარი:
იგი სხვაა, სიძვა სხვაა, შუა უზის დიდი მზღვარი


Wt lut 13, 2018 8:33
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lis 08, 2015 16:27
Posty: 3694
Post Re: Kształt Ziemi
Nie szedłbym tak daleko, żeby sądzić, że prawdziwe jest to co mu się wydaje. Paulito dokładnie wie, że są rzeczy które mu się nie wydają, czyli że występują pewne fakty wprost niezgodne z jego teorią, ale dalej łże, czyli programowo trolluje.

_________________
Jeżeli Boga nie ma, to co jest?


Wt lut 13, 2018 9:01
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn cze 21, 2004 18:27
Posty: 5384
Post Re: Kształt Ziemi
chwat napisał(a):
Nie szedłbym tak daleko, żeby sądzić, że prawdziwe jest to co mu się wydaje.
Ale on tak wprost twierdzi.
Cytuj:
Paulito dokładnie wie, że są rzeczy które mu się nie wydają, czyli że występują pewne fakty wprost niezgodne z jego teorią, ale dalej łże, czyli programowo trolluje.
A to inna sprawa.

_________________
მიჯნურობა სხვა რამეა, არ სიძვისა დასადარი:
იგი სხვაა, სიძვა სხვაა, შუა უზის დიდი მზღვარი


Wt lut 13, 2018 9:09
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lis 08, 2015 16:27
Posty: 3694
Post Re: Kształt Ziemi
zefciu napisał(a):
chwat napisał(a):
Nie szedłbym tak daleko, żeby sądzić, że prawdziwe jest to co mu się wydaje.
Ale on tak wprost twierdzi.
No niby twierdzi, ale ponieważ występują też fakty, które widzi i w które nie wierzy, czyli takie które celowo omija, to przyjmuję, że Paulito łże.

_________________
Jeżeli Boga nie ma, to co jest?


Wt lut 13, 2018 9:15
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt lis 07, 2017 15:14
Posty: 289
Post Re: Kształt Ziemi
JedenPost napisał(a):

Wzorcowe prawo perspektywy mówi, że jej linie zbiegają się ku horyzontowi, ale nie wchodzą pod niego. Obiekt będący na wysokości takiej, jak płaskoziemcze Słońce, byłby zatem widoczny zawsze, ponieważ nie ma nic, co mogłoby go zasłaniać.


Linia horyzontu jest na wysokości oczu obserwatora.W momencie kiedy obiekt oddała się za linię zbiegu (oczu i horyzontu) obserwator przestaje go zwyczajnie widzieć. Doskonale ilustrował to zalinkowany przeze mnie film.

Cytuj:

Każdy, kto choć raz widział zachód Słońca, wie, że nie obserwujemy wówczas żadnego jego perspektywicznego zmniejszania, które miałoby miejsce, gdyby było tym tworem, który imaginują sobie płaskoziemcy.

.

No to mamy niezłe jaja :D

Kolega JedenPost nie wie, że słońce nie jest na wysokości obserwatora. No to nieźle. I taką to wiedzę o perspektywie i płasko ziemskim słońcu mają kulowiercy :)


Cytuj:
Proszę uprzejmie:


Dziękuję uprzejmie.

No i nie mam co komentować, a podobno odbyło się jakieś obalenie. Kulowiercze argumenty zaczynają mnie przytłaczać :-D

chwat napisał(a):
No niby twierdzi, ale ponieważ występują też fakty, które widzi i w które nie wierzy, czyli takie które celowo omija, to przyjmuję, że Paulito łże.


Pan łżepsycholog chwat :D


Wt lut 13, 2018 14:19
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn cze 21, 2004 18:27
Posty: 5384
Post Re: Kształt Ziemi
Paulito napisał(a):
W momencie kiedy obiekt oddała się za linię zbiegu (oczu i horyzontu)
Co to jest „linia zbiegu oczu i horyzontu”? Przecież Słońce, jak sam pisałeś nigdy nie schodzi poniżej linii oczu.
Cytuj:
Doskonale ilustrował to zalinkowany przeze mnie film.
Nie zilustrował, bo po pierwsze mamy na filmiku barierkę, której nie ma na morzu, a po drugie Słońce na filmiku nie porusza się równolegle do Ziemi, ale po skosie.
Cytuj:
Kolega JedenPost nie wie, że słońce nie jest na wysokości obserwatora. No to nieźle. I taką to wiedzę o perspektywie i płasko ziemskim słońcu mają kulowiercy :)
Ale o co chodzi?

Poza tym już przyznałeś, że płaskoziemcy po prostu nie mogą założyć iż teoria kulistej Ziemi jest prawdziwa, bo to będzie dla nich „samobój”. Zatem widzimy, że nawet Twoim zdaniem teoria kulistej Ziemi jest po prostu prawdziwa. Natomiast tego samego nie możemy powiedzieć o „teorii płaskiej Ziemi”, gdyż tutejsi użytkownicy nie mają problemu z przyjmowaniem rozmaitych, kulawych ćwierćteorii płaskoziemskich i za każdym razem bez problemu wykazują ich sprzeczność z obserwacją.

_________________
მიჯნურობა სხვა რამეა, არ სიძვისა დასადარი:
იგი სხვაა, სიძვა სხვაა, შუა უზის დიდი მზღვარი


Wt lut 13, 2018 14:28
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lut 05, 2012 16:34
Posty: 833
Post Re: Kształt Ziemi
Mam pytanie do Twojego filmiku:
https://youtu.be/B2L0fWuYK-M?t=1m30s
Chodzi o minutę 1.30. To miejsce dla mnie ważne, bo model prezentuje, że Słońce w tym momencie ucieka z nad Polski, znajduje się nad Atlantykiem, pomiędzy Afryką a Ameryką Południową. Narysowawszy trójkąt gdzie dolna przyprostokątna rozpoczyna się od terytorium Polski, a druga przyprostokątna schodziłaby od Słońca do oceanu, to kąt pomiędzy przeciwprostokątną a dolną przyprostokątną powinien wyjść ok. 20 Stopni. Prawo perspektywy powinno spowodować, że w wyniku oddalania się Słońca powinno stawać się ono coraz to mniejsze, aż zniknie w oddali, ale na mojej rozciągłości geograficznej powinno zniknąć mi z pola widzenia na ok. 20 stopniach kątowych. Stojąc na krawędzi dysku, powinno zniknąć gdzieś ok. 9, może nawet 7 Stopni. Tymczasem ja codziennie obserwuję to:
Obrazek

Słońce schodzi daleko poniżej, niż dopuszczalna wysokość. Co ciekawe, obserwuję na własne oczy, że Słońce wcale się nie "zmniejsza". Zachowuje swoje rozmiary, i spada "pod" Ziemię. To nie powinno się zdarzyć. Zakładając model płaskiej Ziemi i akceptując nawet przesłankę (nieobserwowanego zresztą) zmniejszania się Słońca zgodnie z prawem perspektywy, Słońce na mojej rozciągłości geograficznej (a jest ona stosunkowo bliska środka dysku) nie ma prawa na niebie pojawić się tak nisko. A robi. Coś tu nie gra...

Tak więc, chciałeś bym odniósł się do mojej własnej empirycznej obserwacji. Obserwuję więc, że Słońce nie staje się w wyniku oddalania jakieś niezauważalnie małe i widzę, że zachodzi pod Ziemię, co nie powinno się na płaskiej Ziemi w ogóle zdarzyć, a już na mojej rozciągłości geograficznej, która od Antarktydy (krawędzi dysku) oddzielona jest o wiele tysięcy kilometrów, słońce nie ma prawa pojawić się aż tak nisko.

_________________
Cogito ergo credo. / Dei servitus vera libertas.


Wt lut 13, 2018 14:45
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt lis 07, 2017 15:14
Posty: 289
Post Re: Kształt Ziemi
zefciu napisał(a):
Co to jest „linia zbiegu oczu i horyzontu”? Przecież Słońce, jak sam pisałeś nigdy nie schodzi poniżej linii oczu.
płaskoz.


Linia zbiegu to maksymalny zasięg wzroku z określonej pozycji obserwatora.

Cytuj:
Oddalające się obiekty, gdy przekroczą punkt zbieżności/linię horyzontu, znikają z pola naszego widzenia. Horyzont to linia ograniczająca widzenie z powodu braku zdolności oka do obserwacji obiektu pod bardzo małym kątem. Oko nie rejestruje obrazu obiektu gdy ten jest oddalony na tyle, że kąt widzenia osiąga wartość mniejszą niż 1/60 stopnia czy też zaokrąglając 0,02 stopnia



I nie przypominam sobie abym pisał, że Słońce nigdy nie schodzi poniżej linii oczu.


Cytuj:
Nie zilustrował, bo po pierwsze mamy na filmiku barierkę, której nie ma na morzu, a po drugie Słońce na filmiku nie porusza się równolegle do Ziemi, ale po skosie


Ja pisałem o tym filmiku:

https://youtu.be/04Jxy13Y4VA

Cytuj:

Poza tym już przyznałeś, że płaskoziemcy po prostu nie mogą założyć iż teoria kulistej Ziemi jest prawdziwa, bo to będzie dla nich „samobój”. Zatem widzimy, że nawet Twoim zdaniem teoria kulistej Ziemi jest po prostu prawdziwa. Natomiast tego samego nie możemy powiedzieć o „teorii płaskiej Ziemi”, gdyż tutejsi użytkownicy nie mają problemu z przyjmowaniem rozmaitych, kulawych ćwierćteorii płaskoziemskich i za każdym razem bez problemu wykazują ich sprzeczność z obserwacją.


To działa w dwie strony. Kulowiercy również nie mogą założyć, że teoria płaskiej ziemi jest prawdziwa, bo zaliczyłby analogicznego samobója.Tutejsi użytkownicy nie przyjmują założeń z teorii PZ, bo gdyby tak było, to by w nią zwyczajnie uwierzyli. Tak działa prawo perspektywy. ;-) Dlatego oceniają wszystkie tezy płaskoziemców, ze swojej, kuloziemskiej optyki. Ich poglądy są tak głęboko zakorzenione, że nie są tego zwyczajnie świadomi.I zaprzeczam jakoby teoria KZ, była z mojego punktu widzenia prawdziwa.

Eubilides napisał(a):

Słońce schodzi daleko poniżej niż dopuszczalna wysokość. Co ciekawe, obserwuję na własne oczy, że Słońce wcale się nie "zmniejsza". Zachowuje swoje rozmiary, i spada "pod" Ziemię. To nie powinno się zdarzyć.


No właśnie raz się zmniejsza, a raz nie ;-)

A na tym filmiku się zmniejsza.

https://youtu.be/qUoXX9V3IzY

Jak to tłumaczysz?


Wt lut 13, 2018 16:00
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lut 05, 2012 16:34
Posty: 833
Post Re: Kształt Ziemi
No ok. To wygląda dość normalnie, ale nie powinno ono zapadać się pod Ziemię. Powinno w oddali stawać się tak małe, że zniknie z horyzontu. I nie powinno się to na mojej rozciągłości geograficznej odbywać w kącie mniejszym niż 20 Stopni kątowych (wychodząc ode mnie jako obserwatora), a jednak się to dzieje....

_________________
Cogito ergo credo. / Dei servitus vera libertas.


Wt lut 13, 2018 16:08
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt gru 30, 2011 9:17
Posty: 10432
Post Re: Kształt Ziemi
Paulito napisał(a):
JedenPost napisał(a):

Wzorcowe prawo perspektywy mówi, że jej linie zbiegają się ku horyzontowi, ale nie wchodzą pod niego. Obiekt będący na wysokości takiej, jak płaskoziemcze Słońce, byłby zatem widoczny zawsze, ponieważ nie ma nic, co mogłoby go zasłaniać.


Linia horyzontu jest na wysokości oczu obserwatora.W momencie kiedy obiekt oddała się za linię zbiegu (oczu i horyzontu) obserwator przestaje go zwyczajnie widzieć. Doskonale ilustrował to zalinkowany przeze mnie film.


Nonsens. Na płaskiej ziemi Słońce, poruszające się na stałej wysokości 5000 km, nie ma prawa zniknąć z oczu obserwatora, bo niby jak? Zawsze byłoby wysoko nad horyzontem.

Paulito napisał(a):
No i nie mam co komentować, a podobno odbyło się jakieś obalenie.



Czyżbyś zatem twierdził, że widoczna na zdjęciu droga rzeczywiście się zwęża?

Paulito napisał(a):
Kolega JedenPost nie wie, że słońce nie jest na wysokości obserwatora.


Co to znaczy "na wysokości obserwatora"? Wysokości względem czego? Płaskoziemskie słońce znajduje się na wysokości 5000 km ponad płaszczyzną, na której stoi obserwator. Zgodnie z zasadami perspektywy, oddalają się od niego, powinno maleć. Niczego takiego nie obserwujemy.

Pytanie zamykające kwestię: jak płaskoziemcy tłumaczą obserwowalny fakt braku perspektywicznego zmniejszania się zachodzącego Słońca?

_________________
Lubię Starego czasem, to też sprawia
że się wystrzegam otwartej z nim wojny
Przecież to piękne, gdy Pan tak dostojny
Tak z samym diabłem po ludzku rozmawia.


Wt lut 13, 2018 16:16
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn cze 21, 2004 18:27
Posty: 5384
Post Re: Kształt Ziemi
Paulito napisał(a):
Linia zbiegu to maksymalny zasięg wzroku z określonej pozycji obserwatora.
Ile wynosi ten maksymalny zasięg wzroku? I czy od czegoś zależy czy nie? Bo wiesz – nawet jak założymy, że gwiazdy są na kopule, to i tak obserwacja Ziemi z samolotu neguje istnienie jakiegoś „maksymalnego zasięgu wzroku”. Z samolotu bowiem widzimy więcej mimo że jesteśmy dalej.
Cytuj:
Cytuj:
Oddalające się obiekty, gdy przekroczą punkt zbieżności/linię horyzontu, znikają z pola naszego widzenia. Horyzont to linia ograniczająca widzenie z powodu braku zdolności oka do obserwacji obiektu pod bardzo małym kątem. Oko nie rejestruje obrazu obiektu gdy ten jest oddalony na tyle, że kąt widzenia osiąga wartość mniejszą niż 1/60 stopnia czy też zaokrąglając 0,02 stopnia
Kogo tutaj cytujesz? Bo nie mnie. Co to jest „kąt widzenia”? Jest to kąt między czym a czym?
Cytuj:
I nie przypominam sobie abym pisał, że Słońce nigdy nie schodzi poniżej linii oczu.
A ja przypominam sobie, że pisałeś (bądź cytowałeś jakiegoś cymbała) że Słońce porusza się cały czas na tej samej wysokości. Jeśli nie porusza się tak, to napisz, jak.
Cytuj:
To działa w dwie strony.
No właśnie nie działa. Nie istnieje taki argument płaskoziemców, którego normalni ludzie nie potrafią przyjąć za prawdziwy i na jego podstawie poczynić przewidywań. Natomiast w drugą stronę – jak sam przyznałeś – takie argumenty istnieją.
Cytuj:
Kulowiercy również nie mogą założyć, że teoria płaskiej ziemi jest prawdziwa, bo zaliczyłby analogicznego samobója.
Łżesz! Jestem, jak to określasz „kulowiercą” i nie mam problemu z poczynieniem takiego założenia. Podobnie nie miał np. Eubulides. Jeśli twierdzisz, że jakiegoś założenia w naszych wypowiedziach brakuje, to wskaż jakiego, bo tak to kłamstwo w żywe oczy.
Cytuj:
Tutejsi użytkownicy nie przyjmują założeń z teorii PZ, bo gdyby tak było, to by w nią zwyczajnie uwierzyli.
Bzdura. Powtarzam – wykaż, którego z założeń „teorii PZ” nie przyjąłem, albo wsadź sobie w... buty takie oskarżenia.
Cytuj:
Tak działa prawo perspektywy.
Nie. Perspektywa nie powoduje, że coś się „chowa za horyzontem.

Eubilides napisał(a):

Słońce schodzi daleko poniżej niż dopuszczalna wysokość. Co ciekawe, obserwuję na własne oczy, że Słońce wcale się nie "zmniejsza". Zachowuje swoje rozmiary, i spada "pod" Ziemię. To nie powinno się zdarzyć.


No właśnie raz się zmniejsza, a raz nie ;-)

Cytuj:
A na tym filmiku się zmniejsza.

https://youtu.be/qUoXX9V3IzY
Tylko że pozbawiona kszty uczciwości intelektualnej kanalia, która nagrała ten filmik jakoś przestała go nagrywać właśnie wtedy, gdy miało dojść do zjawiska, które nas najbardziej interesuje – czyli zachodu Słońca. Bowiem to właśnie przy tym zjawisku Słońce zachowuje się zupełnie nie tak, jakby się zachowywało na płaskiej Ziemi.

_________________
მიჯნურობა სხვა რამეა, არ სიძვისა დასადარი:
იგი სხვაა, სიძვა სხვაა, შუა უზის დიდი მზღვარი


Wt lut 13, 2018 16:18
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lis 08, 2015 16:27
Posty: 3694
Post Re: Kształt Ziemi
Paulito napisał(a):
chwat napisał(a):
No niby twierdzi, ale ponieważ występują też fakty, które widzi i w które nie wierzy, czyli takie które celowo omija, to przyjmuję, że Paulito łże.

Pan łżepsycholog chwat

Gdyby chwat twierdził, że jest psychologiem, to byłoby rzeczywiście łgarstwo, bo chwat psychologiem nie jest. Ale przecież chwat nic takiego nie twierdził, prawda?
Chwat twierdził, że Paulito łże, bo omija fakty. Jakie fakty? Ano np. takie:

Wg płaszczaków Słońce znajdujące się na wys. 5 tyś km nad zwrotnikiem Koziorożca (czyli 21 grudnia), jest oddalone o około 13 tyś km od "środka dysku". Co oznacza, że kąt padania promieni słonecznych na powierzchnię Ziemi w jej "środku" powienien wynosić około 21°. Powinien wynosić, bo w rzeczywistości na "środku Ziemi" mamy wtedy noc polarną, więc żadne promienie Słońca tam nie padają i fakty nie pasują do teorii łgarza Paulito.
Ale to jeszcze nic. Wg teorii łgarza, Słońce nie sięgające "środka Ziemi", zdoła sięgnąć jednak Antarktydy, czyli "krawędzi dysku" i to wszystkich "krawędzi dysku" na jego "obwodzie", bo tam właśnie występuje dzień polarny. Najdalsza "krawędź" leżąca po przeciwległej "stronie dysku" jest wtedy oddalona od Słońca o około 33 tyś km i mimo tej odległości Słońca od "krawędzi", zostaje bez problemu oświetlana.

Na podstawie takich informacji, które nawet w przybliżeniu nie zgadzają się z rzeczywistymi pomiarami i obserwacjami, można stwierdzić, że Paulito łże jak pies, czyli trolluje.

_________________
Jeżeli Boga nie ma, to co jest?


Wt lut 13, 2018 18:18
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lut 05, 2012 16:34
Posty: 833
Post Re: Kształt Ziemi
Być może jednak Paulito autentycznie przedstawia to, co przyjmuje. W sprawie perspektywy i zachodzenia słońca chciałbym aby uczestnicy dyskusji, zobaczyli sobie krótki fragmencik (wizualizacja + komentarz) tego, co działoby się, gdyby przyjąć punkt widzenia płaskiej Ziemi:
https://youtu.be/smAjKQmzwb0?t=22m3s
Chodzi mi dokładnie o min. 22.03-23.02 (to tylko 59 s.). Chodzi więc o taki fakt: Perspektywa działa, słońce się zmienia, ale oczywiste jest, że nie może Słońce przekroczyć linię horyzontu, bo nigdy pod niego nie schodzi. No i to, co mówiłem... na mojej szerokości geograficznej, gdzie na własne oczy mogę obserwować przebieg słońca na niebie, nie powinno ono na horyzoncie obniżać się na niebie tak, że tworzy kąt mniejszy niż 20 Stopni kątowych. Nawet na "krawędzi" to powinien być kąt co najmniej 9 Stopni. Tymczasem, jak na załączonym obrazku widać, obserwuję, że Słońce zachowuje się inaczej.

_________________
Cogito ergo credo. / Dei servitus vera libertas.


Wt lut 13, 2018 18:51
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.   [ Posty: 753 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44 ... 51  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL