Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N paź 25, 2020 3:37



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 950 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8 ... 64  Następna strona
 Całun Turyński 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N mar 28, 2004 8:38
Posty: 4769
Post 
Ókaż napisał(a):
Najbardziej rozśmieszyły mnie te zdjęcia (takie efekty to moją komurką można osiągnąć .


Czyli jak widac całun nie jest wcale "genialnym fałszerstwem", "nie do podrobienia", etc, tylko czyms bardzo prostym do zrobienia :-D

_________________
Brothers, what we do in life, echoes in eternity

Jest inaczej - Blog człowieka leniwego


Wt gru 30, 2008 9:49
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr gru 24, 2008 11:14
Posty: 4800
Post 
blacky napisał(a):
Na mnie osobiście zrobiły bardzo pozytywne i budujące wiarę wrażenie egzorcyzmy Anneliese Michel. Ktoś inny uwierzy dzięki całunowi. I to jest siła.


Tyle tylko, że sporo przemawia za tym, że całun NIE JEST autentykiem, a Annelise Michel te egzorcyzmy jakoś nie pomogły...

Annelise Michel to na dobrą sprawę dowód na to, że te wszystkie opowieści o opętaniach są nic nie warte... czemu one się zawsze przytrafiają tylko i wyłącznie wierzącym, wychowanych w silnie katolickich rodzinach?


Wt gru 30, 2008 12:29
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt gru 26, 2008 12:59
Posty: 47
Post 
Witold napisał(a):
Seweryn napisał(a):
Autentyczność całunu nie została przez naukę obalona z braku dowodów.


Tak samo jak nigdy nie zostało, i nigdy nie zostanie, z braku dowodów, obalone przez naukę istnienie wróżek i jednorożców.

Oj zostało. To dopiero w XX wieku zaczęto wierzyć we wróżki i jednorożce. Wituś mam pytanie jesteś wierzący???

_________________
witam wszystkich


Wt gru 30, 2008 15:15
Zobacz profil WWW

Dołączył(a): Pt gru 26, 2008 12:59
Posty: 47
Post 
A Einstein nie wierzył w osobowego Boga (tzn w Chrystusa - Boga człowieka), ponieważ był Żydem. Myślę, że to słóko "osobowego" zostało nieszczęśliwie przetłumaczone, ponieważ Albercik był wierzący.

_________________
witam wszystkich


Wt gru 30, 2008 15:17
Zobacz profil WWW

Dołączył(a): Cz gru 25, 2008 18:40
Posty: 104
Post 
Witold napisał(a):
blacky napisał(a):
Na mnie osobiście zrobiły bardzo pozytywne i budujące wiarę wrażenie egzorcyzmy Anneliese Michel. Ktoś inny uwierzy dzięki całunowi. I to jest siła.


Tyle tylko, że sporo przemawia za tym, że całun NIE JEST autentykiem, a Annelise Michel te egzorcyzmy jakoś nie pomogły...

Annelise Michel to na dobrą sprawę dowód na to, że te wszystkie opowieści o opętaniach są nic nie warte... czemu one się zawsze przytrafiają tylko i wyłącznie wierzącym, wychowanych w silnie katolickich rodzinach?


Akurat jej egzorcyzmy tak się skończyły, bo tak miały się skończyć. Poczytaj na ten temat dlaczego ona została opętana. Praktycznie wszystkie egzorcyzmy kończą się powodzeniem, prędzej czy później.

A opętania są wszędzie, tyle tylko, że Ty słyszysz i mówisz tylko o egzorcyzmach.

Ogólnie to gratuluje odwracania kota ogonem :)


Wt gru 30, 2008 15:31
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr gru 24, 2008 11:14
Posty: 4800
Post 
piotrjurosz napisał(a):
A Einstein nie wierzył w osobowego Boga (tzn w Chrystusa - Boga człowieka), ponieważ był Żydem. Myślę, że to słóko "osobowego" zostało nieszczęśliwie przetłumaczone, ponieważ Albercik był wierzący.


Jest to jedno z największych i najbardziej bezczelnych kłamstw, jakie wierzący powtarzają.

Był Żydem z urodzenia, nie był wyznania żydowskiego. Einstein był ateistą względem Boga jako takiego. Był wyznawcą "panteizmu Spinozy" - co jest poglądem całkowicie ateistyczny, bo mówi on, że Bóg jako taki nie istnieje, a w jego miejsce stawia Wszechświat i naturę.


Cytuj:
Ogólnie to gratuluje odwracania kota ogonem


To ja tobie powinienem to powiedzieć i to nie tylko w kwestii Einsteina.

Ale biorąc pod uwagę, że z Einsteinem mnie wkurzyłeś, to nie będę oszczędzał: wiara w Boga, wiarą w Boga, ale wiara w opętanie, to już najzwyklejsza ciemnota.


Wt gru 30, 2008 18:43
Zobacz profil
Post 
Dobrze Witku,proponuje zrobić ci teraz pole do popisu :D

Wytłumacz swoje stanowisko wobec opętania;
teraz ty jesteś na pozycji obrony własnego przekonania,bo o ile w przypadku istnienia Boga, przytaczasz możliwość spekulowania o jednorożcach z braku dowodu,tak tutaj mamy tony dokumentów przypadków opętań.Zachowania,które wręcz możnaby opisać sztukami magicznymi itd.Jak na nie odpowiesz?(a takich zachowań"opętaniopodobnych" :D jest mnóstwo,więc dobrze sie zastanów)
Dodam tylko jeszcze,że proboszcz z mojej parafii uczestniczył w egzorcyzmie.Wiem więc z pierwszej ręki o takich rzeczach.
A teraz ty....


Wt gru 30, 2008 18:55
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt gru 27, 2005 11:37
Posty: 382
Post 
Witold napisał(a):
nie zostanie, z braku dowodów, obalone przez naukę istnienie wróżek
Wróżki istnieją i mieszkają wśród nas. Nie wierzysz?

Wikipedia - Albert Einstein napisał(a):
Koncepcja osobowego Boga jest mi zupełnie obca i uważam ją wręcz za naiwną.
Doszedłem - będąc dzieckiem całkowicie niereligijnych (żydowskich) rodziców - do głębokiej religijności, która jednak miała swój nagły koniec w wieku lat dwunastu
Nie myślę, że z konieczności nauka i religia są naturalnymi oponentami. W rzeczy samej, myślę, że jest bardzo bliski związek między nimi. Co więcej, myślę, że nauka bez religii jest kulawa, i odwrotnie, religia bez nauki jest ślepa. Obie są ważne i powinny współpracować "ręka w rękę"
Jestem głęboko wierzącym ateistą. [...] Jest to poniekąd zupełnie nowy rodzaj religii.
W wypowiedziach Einsteina można dostrzec sprzeczności. Zgadzam się jednak, że religia bez nauki jest ślepa i na odwrót.

Witold napisał(a):
Annelise Michel te egzorcyzmy jakoś nie pomogły...
Anneliese Michel zmarła najprawdopodobniej z powodu przedawkowania leków.

_________________
.:: KTO RANO WSTAJE, TEN PODPIS DOSTAJE ::.


Wt gru 30, 2008 19:02
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz gru 25, 2008 18:40
Posty: 104
Post 
Witold napisał(a):
piotrjurosz napisał(a):
A Einstein nie wierzył w osobowego Boga (tzn w Chrystusa - Boga człowieka), ponieważ był Żydem. Myślę, że to słóko "osobowego" zostało nieszczęśliwie przetłumaczone, ponieważ Albercik był wierzący.


Ale biorąc pod uwagę, że z Einsteinem mnie wkurzyłeś, to nie będę oszczędzał: wiara w Boga, wiarą w Boga, ale wiara w opętanie, to już najzwyklejsza ciemnota.


Coś Ci się pomieszało bo to nie ja napisałem :)


Wt gru 30, 2008 19:39
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr gru 24, 2008 11:14
Posty: 4800
Post 
blacky napisał(a):
Coś Ci się pomieszało bo to nie ja napisałem


Ano fakt.
Ale mojej opinii na temat opętań to w żaden sposób nie zmienia.


WebCM napisał(a):
Wróżki istnieją i mieszkają wśród nas. Nie wierzysz?


Święty Mikołaj mieszka w Laponii i co roku lata w swoich saniach po świecie, roznosząc prezenty. Nie wierzysz?


mariamne z magdali napisał(a):
Wytłumacz swoje stanowisko wobec opętania; teraz ty jesteś na pozycji obrony własnego przekonania,bo o ile w przypadku istnienia Boga, przytaczasz możliwość spekulowania o jednorożcach z braku dowodu,tak tutaj mamy tony dokumentów przypadków opętań.Zachowania,które wręcz możnaby opisać sztukami magicznymi itd.Jak na nie odpowiesz?(a takich zachowań"opętaniopodobnych" jest mnóstwo,więc dobrze sie zastanów)


Po pierwsze: przypadki opętań? Proszę o jakikolwiek dowód, że faktycznie w którymkolwiek z nich miały wpływ jakieś demony i inne satany.

Moje stanowisko wobec opętań jest proste i oczywiste: jest to nic innego jak tłumaczenie chorób psychicznych przy pomocy jakichś czarów i demonów.
Być może są wśród nich przypadki, których współczesna medycyna nie potrafi wyjaśnić, ale to nie stanowi żadnego dowodu na to, ze jest tam jakikolwiek demon - raczej na to, że współczesna medycyna jeszcze do tego nie doszła. Bądź co bądź kiedyś zdechła krowa na polu też była tłumaczona wpływem szatana.

Anneliese Michel to właśnie przykład osoby psychicznie chorej, która miała pecha urodzić się w silnie religijnej rodzinie (bo opętania jakoś na ogół zdarzają się tylko w takich - nie słyszałem nigdy o opętanych ateistach, ale czekam na ewentualne przykłady). Po jej "egzorcyzmach" nawet ówczesny biskup Wurzburga przyznał, że szatan nie istnieje, a Anelliese była zwyczajnie chora. Przebłysk prawdy w natłoku guseł.


Wt gru 30, 2008 20:57
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz gru 25, 2008 18:40
Posty: 104
Post 
Witold napisał(a):
Po pierwsze: przypadki opętań? Proszę o jakikolwiek dowód, że faktycznie w którymkolwiek z nich miały wpływ jakieś demony i inne satany.

Moje stanowisko wobec opętań jest proste i oczywiste: jest to nic innego jak tłumaczenie chorób psychicznych przy pomocy jakichś czarów i demonów.
Być może są wśród nich przypadki, których współczesna medycyna nie potrafi wyjaśnić, ale to nie stanowi żadnego dowodu na to, ze jest tam jakikolwiek demon - raczej na to, że współczesna medycyna jeszcze do tego nie doszła. Bądź co bądź kiedyś zdechła krowa na polu też była tłumaczona wpływem szatana.

Anneliese Michel to właśnie przykład osoby psychicznie chorej, która miała pecha urodzić się w silnie religijnej rodzinie (bo opętania jakoś na ogół zdarzają się tylko w takich - nie słyszałem nigdy o opętanych ateistach, ale czekam na ewentualne przykłady). Po jej "egzorcyzmach" nawet ówczesny biskup Wurzburga przyznał, że szatan nie istnieje, a Anelliese była zwyczajnie chora. Przebłysk prawdy w natłoku guseł.


Twoja wypowiedź przypomina mi dziennikarzy tzw. gazet sensacji. Mówisz prawdę, ale tylko tyle prawdy, ile Ci pasuje w danym momencie.

Fakt, że biskup powiedział tak jak mówisz, ale to nie był przykład prawdy, tylko przykład strachu. Idź trochę dalej, a zobaczysz, że Kościół (w tym przypadku chodzi mi o Watykan i samego Papieża) nie zaprzecza lecz mówi otwarcie o istnieniu i działaniu Złego Ducha.

Annelise nie była chora, co badania na to wskazały.

Proszę wytłumacz mi, jak to możliwe, że osoby "chore psychicznie" mówią językami, których nie mają prawa znać, np. łacina, lub jeszcze lepiej - armeński. Jak to możliwe, że mówią o sprawach, o których nie mają prawa wiedzieć. Lub jak to możliwe, że kobiety mówią męskim głosem.

Annelise to nie jest jedyny egzorcyzm, o którym tu myślę. Naczytałem i nasłuchałem się tego już nieco.

Kościół jest bardzo ostrożny w orzekaniu. Np jeśli chodzi o świętych czy nowe miejsca objawień, zawsze stara się zaprzeczyć, że ktoś był święty lub, np. "to miejsce odwiedziła(nawiedziła) Matka Boża". A kiedy nie może udowodnić, że to bzdury, wtedy ogłasza decyzję pozytywną.

Dokładnie to samo dzieje się z opętaniami. Najpierw osoby te są badane pod względem zdrowia psychicznego, szukane są racjonalne przyczyny. A kiedy nie da się udowodnić choroby psychicznej, wtedy wkracza do gry egzorcysta.

Zdaję sobie sprawę, że to mówię zanegujesz, bo tak działają ateiści. Przykładem jest cud w Fatimie, tzw cud słońca:

Jeden z najbardziej spektakularnych cudów miał miejsce 13 października 1917 r. w Portugalii. Według trójki dzieci, które były świadkami objawień Matki Boskiej w Fatimie, tego dnia miał zdarzyć się cud zapowiedziany wcześniej przez Maryję.

Wspomnianego dnia pole nieopodal Fatimy wypełniło się 70-cio tysięcznym tłumem. Wśród przybyłych, znalazło się wielu naukowców oraz rzesze ateistów, którzy z przymrużeniem oka spoglądali na wiernych, którzy pojawili się na polu oczekując na zapowiedziany cud. W pewnym momencie niebo spowiły ciemne chmury, a na zgromadzony tłum spadł deszcz, nie pozostawiając na nikim suchej nitki. W chwilę później zza gęstych chmur wyszło Słońce, które zaczęło... wirować. Świadkowie relacjonowali, że Słońce wykonując niesamowity taniec, jednocześnie zaczęło zbliżać się do Ziemi. Obracająca się świetlista tarcza widziana była przez 70 tysięcy osób. Wiele z nich spodziewało się rychłej katastrofy, która spowoduje koniec świata. Do niczego podobnego nie doszło. Zamiast tego Słońce błyskawicznie osuszyło ludzi. Tego dnia wielu niewierzących, nawróciło się.

Oczywiście wciąż jest mnóstwo sceptyków z prof. Richardem Dawkinsem na czele, którzy sugerują, że tamtego pamiętnego dnia doszło po prostu do zbiorowej halucynacji. Czy zatem ateiści zamknięci na przeżycia mistyczne, którzy z czystej ciekawości przybyli wówczas na pole, również brali udział w zbiorowej paranoi?


Dla mnie prawda jest oczywista i tu wręcz nie trzeba wierzyć, to po prostu widać - świat duchowy istnieje i czasem daje nam znać o sobie pod np. opętaniem.

A dlaczego tylko wśród katolików o tym słychać? Dla mnie to proste. Bo tylko katolik wie, że przyczyna zachowań może leżeć po stronie Złego. Czy Hitler wpadłby na pomysł "kurde ja jestem taki szurnięty, bo pewnie jestem opętany".

Trzeba zdać sobie sprawę, że jeśli Demon objawia nam się pod opętaniem, to jest to jego PRZEGRANA. On woli działać w ukryciu.

Więc to co widać i słychać - egzorcyzmy, to jego klęska. Dlatego o niej słyszysz tylko tam, gdzie w grę wchodzi Katolicyzm.


Wt gru 30, 2008 22:16
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt gru 27, 2005 11:37
Posty: 382
Post 
Cytuj:
Święty Mikołaj mieszka w Laponii [...]
Święty Mikołaj jest już w niebie, ale dzieciom wmawia się, że mieszka w Laponii i jeździ na saniach po niebie. Co do wróżek - chyba trzeba to sprawdzić empirycznie, co? <!-- wróżka --> Tyle ogłoszeń, a przecież to wszystko fałsz i jedno wielkie oszustwo (mówimy tylko o ISTNIENIU wróżek, a nie o efektach ich działalności).
:palacz:

_________________
.:: KTO RANO WSTAJE, TEN PODPIS DOSTAJE ::.


Wt gru 30, 2008 22:36
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt gru 12, 2008 23:03
Posty: 383
Post 
W Laponii to mieszka krasnal na sterydach a nie św. Mikołaj


Wt gru 30, 2008 22:48
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr gru 24, 2008 11:14
Posty: 4800
Post 
blacky napisał(a):
Fakt, że biskup powiedział tak jak mówisz, ale to nie był przykład prawdy, tylko przykład strachu. Idź trochę dalej, a zobaczysz, że Kościół (w tym przypadku chodzi mi o Watykan i samego Papieża) nie zaprzecza lecz mówi otwarcie o istnieniu i działaniu Złego Ducha.


Co świadczy tylko o ciemnocie Kościoła...


Cytuj:
Annelise nie była chora, co badania na to wskazały.


Jakie badania?


Cytuj:
Proszę wytłumacz mi, jak to możliwe, że osoby "chore psychicznie" mówią językami, których nie mają prawa znać, np. łacina, lub jeszcze lepiej - armeński. Jak to możliwe, że mówią o sprawach, o których nie mają prawa wiedzieć. Lub jak to możliwe, że kobiety mówią męskim głosem.


Wierz mi, ludzki mózg to niesamowity narząd, a na ogół wykorzystujemy go tak niewiele.
Co do języków to wiesz, ja tam nic w różnych językach nie słyszałem, słyszałem parę kawałków z egzorcyzmów Annelise i jak się wsłuchać to słychać tam niemiecki, choć na pierwszą chwilę to może być równie dobrze wrzask wściekłego buszmena...


Cytuj:
Kościół jest bardzo ostrożny w orzekaniu. Np jeśli chodzi o świętych czy nowe miejsca objawień, zawsze stara się zaprzeczyć, że ktoś był święty lub, np. "to miejsce odwiedziła(nawiedziła) Matka Boża". A kiedy nie może udowodnić, że to bzdury, wtedy ogłasza decyzję pozytywną.


Zatem ogłasza decyzję pozytywną, kiedy nie może udowodnić nieudowadnialnego.
To choroba psychiczna? Olaboga, przecież każdy wie, że satany działają przez choroby psychiczne!
Pewnie nawet jakieś wersy w Biblii by się na to znalazły, jakby trzeba ;)


Cytuj:
Dokładnie to samo dzieje się z opętaniami. Najpierw osoby te są badane pod względem zdrowia psychicznego, szukane są racjonalne przyczyny. A kiedy nie da się udowodnić choroby psychicznej, wtedy wkracza do gry egzorcysta.


Czyli jest tak: kiedy medycyna nie potrafi wyjaśnić jakiejś choroby, bo zwyczajnie nie potrafi jej wyleczyć (AIDS też nie potrafi wyleczyć), oznacza to że za chorobą niechybie stoi szatan.
No mówię, tak jak z krowami w średniowieczu, kiedy wpływem sił zła tłumaczono o wiele więcej chorób niż współcześnie, przykładowo ostatnie polowanie na czarownice w Polsce rozpoczęło się od zastrzału paznokcia.


Zdaję sobie sprawę, że to mówię zanegujesz, bo tak działają ateiści. Przykładem jest cud w Fatimie, tzw cud słońca:


Cytuj:
Jeden z najbardziej spektakularnych cudów miał miejsce 13 października 1917 r. w Portugalii. Według trójki dzieci, które były świadkami objawień Matki Boskiej w Fatimie, tego dnia miał zdarzyć się cud zapowiedziany wcześniej przez Maryję.


Według wielu innych dzieci, Święty Mikołaj roznosi prezenty na gwiazdkę, a jeszcze inne dzieci, wierzą w swoich własnych niewidzialnych przyjaciół. Czy świętych naprawdę nie stać na to, żeby objawić się większej ilości ludzi, tylko zawsze tak niewiarygodnym świadkom?


Cytuj:
Wspomnianego dnia pole nieopodal Fatimy wypełniło się 70-cio tysięcznym tłumem. Wśród przybyłych, znalazło się wielu naukowców oraz rzesze ateistów, którzy z przymrużeniem oka spoglądali na wiernych, którzy pojawili się na polu oczekując na zapowiedziany cud. W pewnym momencie niebo spowiły ciemne chmury, a na zgromadzony tłum spadł deszcz, nie pozostawiając na nikim suchej nitki. W chwilę później zza gęstych chmur wyszło Słońce, które zaczęło... wirować. Świadkowie relacjonowali, że Słońce wykonując niesamowity taniec, jednocześnie zaczęło zbliżać się do Ziemi. Obracająca się świetlista tarcza widziana była przez 70 tysięcy osób. Wiele z nich spodziewało się rychłej katastrofy, która spowoduje koniec świata. Do niczego podobnego nie doszło. Zamiast tego Słońce błyskawicznie osuszyło ludzi. Tego dnia wielu niewierzących, nawróciło się.


I znów Boga nie stać na nic więcej, co można bez problemu wytłumaczyć zwykłym zaćmieniem Słońca (bo mi osobiście na to ów opis wygląda), które później zostało ubarwione przez mało racjonalnych ludzi.
Ciekawe, czemu to traktujecie poważnie, a objawień Josepha Smitha już nie?


Cytuj:
Oczywiście wciąż jest mnóstwo sceptyków z prof. Richardem Dawkinsem na czele, którzy sugerują, że tamtego pamiętnego dnia doszło po prostu do zbiorowej halucynacji. Czy zatem ateiści zamknięci na przeżycia mistyczne, którzy z czystej ciekawości przybyli wówczas na pole, również brali udział w zbiorowej paranoi?


A może to po prostu jakieś zjawisko atmosferyczne, którego nie potrafimy wyjaśnić?
Bądź którtego nie potrafili wyjaśnić przynajmniej niektórzy mało inteligentni z widzów owych wydarzeń, a ich relacje szybko ubarwiły się o nowe szczegóły, takie jak "wirujące Słońce" - brzmi to po prostu śmiesznie i prymitywnie...
Drugie wyjaśnienie jak najbardziej do mnie przemawia.
Zresztą nawet duży tłum jest bardzo łatwo zwieść, zatem niewykluczone że może i zwieść się sam widząc coś, czego nie potrafi wyjaśnić.
Każdy dobry prestitigitator potrafi robić "cuda"...

Cytuj:
Dla mnie prawda jest oczywista i tu wręcz nie trzeba wierzyć, to po prostu widać - świat duchowy istnieje i czasem daje nam znać o sobie pod np. opętaniem.


Jak dla mnie prawda jest nawet więcej niż oczywista, lecz sprzeczna z twoją prawdą i obawiam się, że szanse na wzajemne wyprowadzenie się z błędu mamy obaj zerowe.


Cytuj:
A dlaczego tylko wśród katolików o tym słychać? Dla mnie to proste. Bo tylko katolik wie, że przyczyna zachowań może leżeć po stronie Złego. Czy Hitler wpadłby na pomysł "kurde ja jestem taki szurnięty, bo pewnie jestem opętany".


Hitler też był opętany?
No cóż, wychował się jako katolik, więc całkiem możliwe.


Cytuj:
Trzeba zdać sobie sprawę, że jeśli Demon objawia nam się pod opętaniem, to jest to jego PRZEGRANA. On woli działać w ukryciu.


A Święty Mikołaj nadal bardzo się spieszy...


Wt gru 30, 2008 22:52
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr gru 24, 2008 11:14
Posty: 4800
Post 
Ókaż napisał(a):
W Laponii to mieszka krasnal na sterydach a nie św. Mikołaj


WebCM napisał(a):
Święty Mikołaj jest już w niebie, ale dzieciom wmawia się, że mieszka w Laponii i jeździ na saniach po niebie. Co do wróżek - chyba trzeba to sprawdzić empirycznie, co?


Prawdziwy święty Mikołaj kopnął w kalendarz 1700 lat temu i jest całkowicie, niepodważalnie MARTWY.

Na jego postaci luźno (bardzo luźno) została oparta maskotka Coca Coli powszechnie znana jako Święty Mikołaj. Ale małe dzieci wierzą w jego istnienie równie mocno jak dorośli w Jezusa (no chyba że przypadkiem ktoś wychowa swoje dzieci bez tego zbędnego elementu, jakim jest Mikołaj).


Wt gru 30, 2008 23:00
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 950 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8 ... 64  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL