Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N mar 24, 2019 6:16



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 25 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
 OSZCZERCZE WYTKANIE BŁĘDÓW BUDOWY ANATOMICZNEJ 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Pt lip 30, 2010 10:45
Posty: 358
Post OSZCZERCZE WYTKANIE BŁĘDÓW BUDOWY ANATOMICZNEJ
Witam Szanownych Czytelników!

OSZCZERCZE WYTKANIE BŁĘDÓW BUDOWY ANATOMICZNEJ

Jak nazwać to, jeśli ktoś sam popełnia liczne i totalnie kompromitujące błędy, a jednocześnie sam bez przerwy stara się deprecjonować innych doszukując się u nich nawet najmniejszych błędów, a jak to się nie da, to zmyśla sobie błędy i pomawiając o nie innych.
Poza tym publiczne ośmieszanie Pana Boga Stwórcy życia na katolickim forum dyskusyjnym, obraża nie tylko Pana Boga, ale też obraża uczucia religijne ludzi w Niego wierzących, a to jest niezgodne z prawem.
Mam na myśli liczne niechlubne wystąpienia na tym forum pana RUTUSA=sylq1972@o2.pl

A oto bardzo liczne przykłady takiego urojonego doszukiwania się błędów podkopywania i próby ośmieszania:

TEMAT „PRZESZŁOŚĆ W BUDOWIE CIAŁA”
Rutus 03.09.2010 20:52
Robyn Williams opisuje ciekawy "błąd projektanta" w budowie ciała Koali (Phascolarctos cinereus, nadrzewny torbacz z Australii). Zwierzę to posiada torbę lęgową, ale nadrzewny tryb życia powoduje, że torba ta jest mało przydatna. Dlaczego? Bo jest otwarta od dołu (odwrotnie do kangurów). Skąd to się wzięło? Stąd, że koala są niedalekimi ewolucyjnymi potomkami przodków wombata - zwierząt ziemnych - kopaczy. W przypadku kopacza torba otwarta do tyłu (pozycja pozioma) jest logiczna, jego ewolucyjny następca, który żyje nieco bardziej w pozycji wyprostowanej (wymuszenie trybem nadrzewnym) ma z tą torbą pewne komplikacje.

Proszę mi wytłumaczyć, jak z kreacjonistycznego punktu widzenia wyjaśnia się takie ewidentne zaniedbanie (żeby nie powiedzieć szkolny błąd) projektanta - jeśli oczywiście przyjmiemy jego istnienie i działanie?

A.A. Tylko że ani Robyn Williams [z zawodu dziennikarz] ani też pan Rutus rzekomo fizyk, nie zadali sobie trudu i nie zastanowili się nad tym, że otwarta od dołu torba lęgowa jest bardziej użyteczna ze względów fizjologicznych niż torba otwarta od góry. Poza tym;
*w 6. miesiącu młody koala pobiera częściowo przetrawiony pokarm z jelita matki, a do tego potrzebna jest otwarta od dołu torba legowa.
*Nowo narodzone młode są niewielkie od 5 mm do 3 cm długości, po opuszczeniu dróg rodnych samicy przechodzą o własnych siłach do torby lęgowej matki, czepiając się przednimi kończynami sierści. Dalszy etap rozwoju przechodzą w torbie lęgowej przyczepione pyszczkiem do ujścia gruczołu mlecznego.
*Choć Koala ma tryb życia nadrzewny. W ciągu doby spędza na drzewie 18 godzin. To jednak większość tego czasu spędza na poziomych gałęziach, a nie wspinaniu się lub schodzeniu po pniach drzew, jak też nie ugania się po gałęziach drzew tak jak małpy. Zresztą można zobaczyć na filmach, że koala nie wyczynia takich ogromnych skoków jak kangury.
*Poza tym przy tak ogromnych skokach jakie wykonują kangury,[kangur olbrzymi potrafi wykonywać skoki do 9 m, a na krótkich odcinkach może osiągać prędkość do 48 km/h] górna torba lęgowa choć mniej korzystna fizjologicznie jest konieczna.
*Ponadto torba lęgowa koali nie jest cały czas maksymalnie rozwarta, a poza tym nikt nie odnotował jeszcze wypadków wypadania małych koali matce z torby, co świadczy o ty, że młode jest tam dobrze zabezpieczone przed wypadnięciem, tym bardziej że samica świadoma tego nie urządza z młodym w torbie harców po drzewie.
W konkluzji należy stwierdzić, że zarówno Robyn Williams jak i pan Rutus wyładowując na forum w sposób ignorancki swoje animozje, nie tylko wprowadzają w błąd czytelników, ale też obrzucają bezpodstawnymi zarzutami z rozmysłem starają się w oczach czytelników zdeprecjonować wszechmoc Stwórcy.

RUTUS 03.10.2010 9;21
Nerw krtaniowy wsteczny - kontrola nerwowa pracy krtani idąca od mózgu wokół naczyń wieńcowych serca do krtani. Prawda, że inteligentnie? U ryby jest to droga oczywista i prosta, u nas już gorzej (ok 60cm zamiast 8cm), u żyrafy to już koszmar złego projektowania (ponad 400cm zamiast 15cm).
A.A. Gdyby pan Rutus choć trochę zastanowił się nad faktem, że każdy sportowiec w prawie każdej dziedzinie sportu wymagającej krótkotrwałego dużego wysiłku tuż przed występem musi wykonywać rozgrzewkę, to by zrozumiał, że impulsy nerwowe wychodzące z mózgu do ważnych mięśni wykonujących wysiłek fizyczny, musi wcześniej pobudzić żywszą pracę serca. Stąd też impuls nerwowy pobudzający do pracy mięśnie gardłowe podniebienne i krtani powinien być wyprzedzony żywszą pracą serca zapobiegającą fizycznemu zadławieniu się żyrafy. A ponieważ żyrafa ma długą szyję to i nerw gardłowy musi być długi na 2*2=4m.
Przypominam, że nerw błędny zaopatruje:
RUCHOWO *mięśnie podniebienia, *mięśnie gardła *oraz wszystkie mięśnie krtani,
CZUCIOWO
*oponę twardą tylnego dołu czaszki (opony mózgowo-rdzeniowe)
*tylny odcinek zewnętrznej powierzchni błony bębenkowej
*skórę ściany tylnej i dolnej przewodu słuchowego zewnętrzneg oraz przylegającą część małżowiny usznej
*krtań,
PARASYMPATYCZNIE – wszystkie narządy klatki piersiowej (tchawica, oskrzela, opłucna, splot aortalny, przełyk, serce, osierdzie) i jamy brzusznej (żołądek oraz za pośrednictwem splotu trzewnego: trzustka, śledziona, wątroba, jelito cienkie, początkowy odcinek jelita grubego, nerki i nadnercza)

RUTUS 03.10.2010 9;21
Ułożenie zatok - przestrzeń ta ewoluowała przez setki milionów lat u zwierząt, które wszystkie miały postawę poziomą. Zatoki uformowały się przez ten czas w taki kształt, który gwarantował samoczyszczenie się. Lecz ułożenie ich u człowieka (postawa pionowa od nie więcej niż 3mln lat) daje efekt układania się resztek śluzu tam, gdzie u zwierząt jest ścianka zatok. I mamy chorobę, która u zwierząt nie istnieje. Jaki projektant dopuściłby się takiego niechlujstwa?

A.A.-Przypomnijmy zatem jaki zadania pełnią zatoki?
Zatoki – puste jamiste przestrzenie sprawiają, że konstrukcja czaszki jest lekka i odporna na urazy i dobrze chroni mózg. Co ciekawe – zatoki wytwarzają rezonans dźwiękowy, który moduluje i wzmacnia dźwięki głosowe, podobnie rezonując jak np. wnętrze skrzypiec wobec strun.
*Jaką rolę fizjologiczną odgrywają zdrowe zatoki w drogach oddechowych?
Zatoki, a konkretnie ich jamy powietrzne wspomagają wymianę cieplną pomiędzy zazwyczaj chłodniejszym powietrzem a krwią. Dzięki temu zatoki, wraz z jamą nosową chłodzą mózgowie, które w ten sposób oddaje swój duży nadmiar ciepła. (Wytwarza około 15% ciepła wytwarzanego przez organizm).  Ważną rolą w tej wymianie cieplnej jest podgrzanie zimnego powietrza wdychanego do oskrzeli i pęcherzyków płucnych do odpowiedniej temperatury.
*Nos i jamy zatok nawilżają i podgrzewają powietrze dla płuc
Powietrze wdychane przez nos ogrzewa się i nawilża, stając się parą nasyconą o temperaturze ciała. O ile oddychanie przez usta nie jest w stanie wysycić powietrza wodą więcej niż do 70% wilgotności względnej to oddychanie nosem zbliża ten wskaźnik do pożądanej dla pęcherzyków płucnych wartości 95%. (Powietrze w jamie nosowej poddawane jest ponadto procesowi oczyszczania.) Wszystkie te zadania są możliwe do realizacji tylko w przypadku zdrowego nosa jam nosa i zatok przynosowych. Wystarczy powiedzieć, że nos w ciągu doby musi nawilżyć około 10 tys. litrów powietrza do wilgotności 95%. Umożliwia to odpowiednia budowa anatomiczna struktur nosa oraz transport śluzówkowo-rzęskowy i cykl nosowy.   
*Samooczyszczanie się zatok
Błona śluzowa zatok – podobnie jak śluzówka nosa posiada samooczyszczający się mechanizm śluzowo-rzęskowy i wytwarza duże ilości wydzieliny śluzowej która nawilża nabłonek i zbiera zanieczyszczenia. Wiosłujący, wahadłowy ruch rzęsek pokrywających komórki nabłonka migawkowego, którym wysłane są zatoki przynosowe, powoduje przymusowe wydalanie wydzieliny z zatok poprzez wąskie szczelinowate ujścia znajdujące się w jamach nosa – na zewnątrz.
*Wystarczy się przyjrzeć rysunkowi położenia zatok u człowieka i szczura na rys. ze strony 121 z książki Neil Shubin - „Nasza wewnętrzna menażeria” żeby zauważyć, że położenie zatok jest takie samo funkcjonalne u obu gatunków, nawet korzystniejsza u człowieka.
Jak z tego wynika,taka budowa i funkcjonowanie zatok u człowieka, wynikają z konieczności i estetyki głowy.
Zresztą rozmawiałem kiedyś z lekarzem pediatrą który mi wyjaśnił, że spotykając się na zjazdach z i rozmawiając z kolegami z różnych stron Polski stwierdził, że w miejscowościach górskich, nadmorskich i we wioskach choroby zatok są bardzo rzadkie. I że choroby zatok to choroby cywilizacyjne, zapylonych, zatrutych toksycznymi gazami oraz wykazujących niedostatecznie zjonizowane powietrze dużych miast lub dużych uprzemysłowionych aglomeracji miejskich. Tak że obciążanie chorobami zatok projektanta jest czystą zjadliwością pana Rutusa.

RUTUS 03.10.2010 9;21
Gen kodujący paznokcie - gen ten zawiera w części u nas nieaktywnej komplet danych zawierających instrukcje kodowania pazurów. Zjawisko aktywacji tej milczącej części jest niezwykle rzadkie. Dokładnie opisany jest jeden przypadek ogólnie znany - pazury wyrosły osobie, która przeżyła eksplozję bomby nad Hiroszimą. Ciekawostką jest fakt, że człowiek ten był później kustoszem Muzeum Bomby Atomowej.
Zniszczone twardym promieniowaniem geny nie wznowiły pracy i uaktywniły się te dane, które były normalnie nieaktywne. Na początku sądzono, że jest to rodzaj mutacji popromiennej, późniejsze badania dowiodły, że każdy człowiek ma komplet takich genów, ale są one nieaktywne z powodu aktywności genów ewolucyjnie młodszych (kodujących paznokcie).
Po co nam geny pazurów? I skąd one się wzięły, skoro nie posiadamy zwierzęcych przodków? Żart projektanta?
A.A.-Brak kolorowego zdjęcia dokumentującego ten fakt. Jedyne co można na pewno stwierdzić to fakt, że w części kodującej DNA znajdują się geny z zakodowanymi różnego rodzaju białkami zarówno enzymatycznymi jak i białkami tworzącymi strukturę tworzywową komórek z których budowane są elementy poszczególnych organów anatomicznych. Ale nikt nie wie gdzie i jak jest zakodowana struktura budowy komórkowej poszczególnych organów. Więc tu domniemanie o mutacji takich planów jest zupełnie bezzasadne. Mutacyjnemu uszkodzeniu mogą natomiast ulegać geny Hox jako przełączniki ekspresji genów.
Natomiast jeśli się przyjrzymy historii rozwoju Homo Sapiens, to po stworzeniu pierwszej pary ludzi, jest chyba oczywiste dla każdego człowieka choć trochę myślącego, że nie mieli oni ani narzędzi ani ubrań, stad też dla zdobywania pożywienia na nic by się im przydały współczesne delikatne paznokcie i zapewne dlatego u pierwszych ludzi paznokcie musiały mieć zgodnie z planem stworzenia, strukturę tworzywową zrogowaciałych pazurów. Ale w miarę wynajdywania przez człowieka narzędzi pracy, pazury te były już zbędne i w ramach zmienności wewnątrzgatunkowej doszło z czasem do ludzi do zaniku pazurów i pojawieniu się delikatniejszych paznokci.
Poza tym można zauważyć, że u starszych osób długo nie obcinane paznokcie i rzadkie mycie stóp powoduje silne rogowacenie i zwijanie się paznokci u nóg w rynienkę. I takie paznokcie można bardzo łatwo poprzycinać tak, żeby przypominały pazury. A czegóż to niektórzy ludzie nie robią żeby zwrócić na siebie uwagę.
Więc wiać z tego że z niskich pobudek, pan Rutus i tu też robi sobie żarty z Projektanta.

RUTUS 03.10.2010 9;21
Wewnętrzne morze - pierwotna komórka pobierała pożywienie bezpośrednio z otaczającego ją morza. Pierwsze zgrupowanie komórek (pierwszy wielokomórkowiec, analogia dzisiejszego toczka) nie miał nadal żadnych problemów ze stykiem każdej komórki swojego "ciała" z otaczającą go wodą. Problem pojawił się kolejne 500mln lat później wraz ze skomplikowanymi wielokomórkowcami. Każdy żywy organizm (tak rośliny jak i zwierzęta) posiadają w swoim ciele wodę o idealnie tych samych proporcjach jak w pierwotnym morzu mimo, że być może nigdy z morzem się nie stykają. Człowiek posiada w sobie ok. 3 litrów tego morza. System odżywiania komórek całego ciała przebiega wedle drogi: trawienie, jelito, wejście substancji odżywczych do krwi, przeniesienie przez krew do "morza", pobranie z "morza" przez komórki. Po co ten skomplikowany system pośredniczenia, po co projektant kłopocze się z tym "morzem" skoro można by go wyeliminować i skrócić trasę substancji odżywczych o jeden punkt przy okazji zmniejszając obciążenie organizmu wymogami surowcowymi potrzebnymi do utworzenia i utrzymania go w odpowiednim stanie. Głupota projektanta? Nie - ślad ewolucji, i to idący bardzo głęboko, bo aż do 32-komórkowców.
A.A. Wewnętrzne morze to potoczna nazwa - Płynu tkankowego, płynu międzykomórkowego – przesączu różnych substancji z naczyń krwionośnych włosowatych oraz z komórek.
Jest roztworem zawierającym m.in. tlen i substancje odżywcze potrzebne komórkom oraz dwutlenek węgla, mocznik, amoniak, kwas moczowy – usuwane z komórek jako zbędne metabolity.
Część tego płynu międzykomórkowego przesącza się przez ściany naczyń włosowatych limfatycznych do ich światła, stając się limfą.

Jak podaje: artykuł „Jelito korzeniem życia.” http://www.zdrowiejelit.pl/index2.php?m ... =spirulina
„Regulacja trawienia i przemiany materii Dzięki dużej zawartości związków mineralnych o odczynie zasadowym mikroalga jest w stanie zniwelować szeroko rozpowszechnione zakwaszenie organizmu i przywrócić w gospodarce kwasowo - zasadowej tak istotną równowagę.
Za sprawą tego oddziaływania płyn tkankowy czyli "wewnętrzne morze" człowieka zostaje oczyszczone z odpadów, złogów i toksycznych metabolitów - efekty te znane są pod ogólnym mianem odtruwania lub detoksykacji.”
Tak że panie Rutus, żeby się na takie tematy wypowiadać trzeba mieć choć trochę wiedzy technicznej i wyobraźni. Gdyż właśnie dzięki istnieniu przestrzeni płynu międzykomórkowego możliwe jest bardzo znaczne rozwinięcie powierzchni kontaktu tego płynu z błoną komórkową, a tym samym bardzo znaczne zwiększenie liczby jonowych pomp trans-błonowych umożliwiający odpowiednie zaopatrzenie komórki w niezbędne surowce składniki odżywcze i tlen, jak i wyekspediowanie na zewnątrz komórki substancji odpadowych. Bo to nie było by możliwe w mały powierzchniowo kontakcie komórki z naczyńkiem włosowatym.
Jak widać jest to wynik celowego i optymalnego projektu, a nie bezmyślnie mnożącej się u pana w głowie jak króliki ewolucji.
I tu znowu widać obsesyjne wyśmiewanie Projektanta przez dyletanta pana Rutusa

TEMAT;CZEGO SIĘ NIE ZROBI DLA NAUKI, CZYLI WIARA W BRAK ARGUMENTÓW
RUTUS 10. 10, 2010 12:09
RUTUS -NASIENIOWODY owijające się wokół moczowodów i grożące zaciśnięciem - bardzo przykra dolegliwość - projektant jest złośliwy bezinteresownie czy liczy na szybszy zgon?
AA-W Vademekum lekarza ogólnego nie ma takiej choroby o jakiej pisze pan Rutus. Natomiast taka dolegliwość może dotyczyć przerostu gruczołu prostaty. Ale jakby pan Rutus poczytał sobie jakie ważne funkcje pełni ten gruczoł to by się dowiedział, że nie mógł być on inaczej funkcyjnie zlokalizowany.
Natomiast przerosty gruczołu prostaty, za wyjątkiem bardzo rzadkich defektów rozwojowych, wynikają z powtarzających się stanów zapalnych spowodowanych zakażeniami bakteriologicznymi lub wirusowymi. I tu należy wyjaśnić, że gdyby szczególnie wirusy nie mutowały to każdy organizm po iluś tam wiekach chorób ludzkich byłby zaopatrzony podobnie jak każdy komputer w odpowiedni stały program antywirusowy który po zakażeniu organizmu jakimś wirusem umożliwiał by jego natychmiastową identyfikację i natychmiastowe uruchomienie wytwarzania przeciwciał szybko i skutecznie zwalczających każdą chorobę. Ale skoro wirusy zmieniają się na skutek przypadkowych mutacji i skoro mutacje te to główny motor napędowy ewolucji, więc człowieku ewolucjonisto, nie masz prawa na to narzekać i obwiniać o to Stwórcę.

RUTUS-Nerw krtaniowy owijający się wokół naczyń sercowych - krtań i serce? Projektant robi się jeszcze bezczelniejszy albo rzeczywiście liczy na szybki spadek.
AA-Wyjaśniono uprzednio

RUTUS-Mózg zawierający warstwy z zapisanymi odruchami instynktowymi pasującymi do zwierzęcych przodków, ale nie do człowieka (nawet prymitywnego) - projektant chce z nas zrobić zwierzę a czepia się "nie kradnij"?
AA – Odruchy instynktowne są niezmiernie przydatne, ponieważ niezmiernie skracają czas rozumnej reakcji człowieka, szczególnie w stanach przypadkowego zagrożenia.

RUTUS-Zatoki ułożone jak dla zwierzęcia o postawie czworonożnej - stąd problemy z polipami i podobne. A nie można było zatok skonstruować tak, jak powinny być skonstruowane dla istoty o postawie pionowej? Za trudne - projektant bez przygotowania? Trzeba odesłać do douczenia.
AA – Wyjaśniono uprzednio

RUTUS-Cała masa (dobrze ponad 10 000) kodów nieaktywnych wirusów w naszym DNA - kiepski żart projektanta lub aluzja do "niskiego poziomu intelektualnego"?
A.G.- Te kody nieaktywnych wirusów to najbardziej prawdopodobnie baza danych programów antywirusowych, ułatwiająca tak jak w komputerze szybką identyfikację zagrożenia.

RUTUS-Identyczny jak u zwierząt (w dół drabiny ewolucyjnej aż do ukwiałów, a więc na styk z roślinami) plan budowy zapisywany w identyczny sposób w zestawie tak samo ułożonych genów (identyczna kolejność - patrz plan budowy i zespół genów HOX) - projektant kalkuje ze starszych projektów nie bacząc na kopiowanie niepotrzebnych elementów? Leń patentowany a nie projektant! Przyuczenie staje się niezbędne plus nagana za niedbalstwo!
AA-Ten zarzut pokazuje niezmiernie prymitywny zasób wiedzy i sposób rozumowania pana Rutusa. Gdyż nie rozumie on, że to właśnie utworzenie jednolitego zespołu genów HOX jest jednym z podstawowych warunków umożliwiających człowiekowi sztuczne krzyżowanie podobnych gatunków. I to jest jednym z dowodów niezwykłości oraz fenomenalnej złożoności aktu Stworzenia i Wszechmocy Bożej.

TEMAT;PRZEWROTNE OBLICZE EWOLUCJONIZMU
Rutus-16.08, 2010 20:23
RUTUS-Oko też zostało stworzone przez Stwórcę, i dlatego patrzymy przez siatkę naczyń krwionośnych - co jest genialnym pomysłem "konstruktorskim", coś jak kamera filmująca przez przewody łączące z przetwornikiem A/C. Sony takiego "konstruktora" wywaliłoby po pierwszym dniu.
A.A.Pan Rutus nawet nie zadał sobie trudu sprawdzenia jakie bzdury wypisuje. CO JEST DOWODEM KOMPLETNEGO LEKCEWAŻENIA CZYTELNIKÓW – LUB ROZMYŚLNEGO WPROWADZANIA CZYTELNIKÓW W BŁĄD. Wystarczyło poczytać sobie w Wikipedii pod hasem oko,: „Podobnie jak w oku złożonym i plamce ocznej, w oku prostym również obecny jest czarny pigment. Komórki, które go zawierają, przylegają od tyłu do siatkówki (ta część oka nazywana jest naczyniówką, biegną tam także naczynia krwionośne). Służą one do absorbowania nadmiaru światła i zapobieganiu zacieraniu konturów tworzonego obrazu, co może się dziać przez odbijanie się światła wewnątrz oka. Oko proste jest dobrze ukrwione.”

Lub poczytać na stronie: http://www.oko.info.pl/index.php?body=1101 JAK ZBUDOWANE JEST OKO?
„Twardówka (sclera) jest najbardziej zewnętrzną częścią oka. Zbudowana jest z nieprzeźroczystejbłony włóknistej łącznotkankowej. W przedniej części oka przechodzi w rogówkę.
Rogówka (cornea) kształtem przypomina wypukłe szkiełko od zegarka. Zbudowana jest z przeźroczystej błony włóknistej.
Między twardówką i siatkówką leży naczyniówka (choroidea), która wraz z tęczówką (iris) i ciałem rzęskowym (corpus ciliare) tworzy błonę naczyniową, w której znajdują się naczynia krwionośne. Ciało rzęskowe utrzymuje soczewkę w odpowiednim położeniu.”
Skąd można się dowiedzieć, że naczynia krwionośne są usytuowane za siatkówką. Więc jej nie przesłaniają.

RUTUS-Ułożenie jąder to kolejny super pomysł tego "geniusza" - mamy dzięki niemu przyjemność doznań przepukliny (tak naprawdę to pozostałość po przebudowie rozłożenia organów wewnętrznych w procesie ewolucyjnym od ryby do organizmów lądowych, ale to dogmat i chciejstwo). Niech wszyscy, którzy to kiedykolwiek poczuli podziękują głośno "konstruktorowi" - Dzię-ku-je-my!
A.A. Przepukliny takie są bardzo rzadkie. A poza tym nie znane jest lepsze rozwiązanie dla rozwoju jąder na etapie embrionalnym, jak też nie ma to nic wspólnego z rozwojem ryby.

RUTUS-A najwięcej podziękowań od żyrafy, u której nerw krtaniowy, który powinien mieć ok. 15cm ma ich raptem 400. Bardzo dobry pomysł, żeby się nie dławić - "projektant" wręcz genialny - na pewno ukończył te same kierunki, co Pan Antoni! Żyrafy się kłaniają.
A.A. Wyjaśniono już uprzednio.

RUTUS-Idąc dalej - mamy doskonale wykończone zakończenia nerwowe systemu oddechowego, dzięki którym możemy poznać następną wielką rozkosz będącą zapewne jakąś nagrodą: czkawkę (tak naprawdę to pozostałość po oddychaniu dwudysznym, ale to dogmat i chciejstwo).
A.A. Gdyby pan RUTUS poczytał sobie o czkawce Wikipedi to by tak głupio nie pisał, bo by się dowiedział jak liczne mogą być przyczyny czkawki i że czkawka nie stanowi poważnego zagrożenia. A może być ostrzeżeniem o innych chorobach.
Wg Wikipedii:Czkawka objaw chorobowy polegający na rytmicznie powtarzających się, mimowolnych skurczach przepony i mięśni oddechowych klatki piersiowej powodujących wdech z równoczesnym zamknięciem głośni, co wywołuje charakterystyczny odgłos.
Czkawka występuje powszechnie, zwykle po pewnym czasie samoistnie ustępuje i nie stanowi poważnej dolegliwości.
Częstotliwość czkawki wynosi zwykle 2-60/minutę, a czas jej trwania kilka minut; przyczyną w większości przypadków jest szybkie i/lub nadmierne przepełnienie żołądka.
Niekiedy czkawka przybiera formę przewlekłą, o czasie trwania powyżej 48 godzin i wtedy powoduje dyskomfort, znaczne zmęczenie, zaburzenie przyjmowania posiłków, utratę masy ciała, bezsenność i depresję.
Niektóre ważniejsze przyczyny czkawki przewlekłej:
choroby ośrodkowego układu nerwowego (zapalenia, choroby naczyniowe, guzy itp.)
schorzenia metaboliczne (mocznica, cukrzyca, hiponatremia, hipokalcemia)
toksyny (zatrucie alkoholowe) i leki
choroby szyi i klatki piersiowej (np. zapalenie płuc i opłucnej, zapalenie osierdzia, zawał mięśnia sercowego[1])
choroby jamy brzusznej (np. ropień podprzeponowy, przepuklina rozworu przełykowego)
operacje w obrębie klatki piersiowej i jamy brzusznej[2]
ciąża
Czkawka jest odruchem, który wywołują bodźce powstające w wyniku stymulacji zakończeń nerwu błędnego, przeponowego i włókien współczulnych unerwiających narządy klatki piersiowej, jamy brzusznej, a także pochodzące z ucha, nosa i gardła. Przyczyną jest również pobudzenie ośrodka czkawki w ośrodkowym układzie nerwowym, w wyniku zaburzeń natury psychicznej lub metabolicznej.

RUTUS-Jesteśmy również doskonale "zaprojektowani" do życia w bezgrzesznej cywilizacji. I zyskujemy za tą "bezgrzeszność" nawet nagrodę pod postacią chorób serca (tak naprawdę to pozostałość skąpej diety, w której ewoluowaliśmy i biegania "za obiadem", ale to dogmat i chciejstwo).
A.A.. Pan Rutus również lenistwem człowieka do ruchu i nadmiernym obżarstwem, skutkującym chorobami serca, chce perfidnie obarczać Stwórcę.

RUTUS-I na koniec wracając do oka: Obraz z oka jest obrabiany prze 3 rywalizujące ze sobą rejony mózgu:
- środek pola widzenia w jakości 1 neuron na 1 zakończenie nerwowe - analiza przez system rozpoznania obrazu w części potylicznej i obróbka świadoma,
- obszar dookolny w jakości ok. 1000 zakończeń nerwowych na 1 neuron - analiza przez system generalizacji obrazu pomiędzy okiem a płatem potylicznym - bez dostępu świadomości,
- obszar graniczny w jakości nawet pomijającej kolory - przez tyłomózgowie, system alarmowy widzący jedynie ruch.
Dlaczego "genialny projektant" dał nam oko obrabiające sygnały w środku jak u drapieżnika a na krańcach jak u zagrożonego zjedzeniem roślinożercy? Coś się temu "projektantowi" pogibało. Powinien dać nam oczy takie, jakie są potrzebne człowiekowi a nie takie, jak dla zwierzęcia (chyba, że to pozostałość ewolucyjna po przejściu z nadrzewnego trybu życia, ale to dogmat i chciejstwo).
Ponownie: Dzię-ku-je-my!
A.A. Nie dość tego, że Stwórca obdarował człowieka bardzo korzystnym uniwersalnym wzrokiem, umożliwiającym w środku pola widzenia świadome rozpoznawanie obrazu, a jednocześnie na krańcach pola widzenia postrzeganie ruch, który mógłby stanowić zagrożenie. To panu Rutusowi wszystko jest krzywo i źle.

Jak z powyższego wynika to pan Rutus jest człowiek bardzo ubogi co wynika z ogromnych niedostatków wiedzy, a jednocześnie wykazujący chorobliwą manię wielkości, i można mu współczuć ale powinien się ze swojej manii wielkości leczyć.

Pozdrawiam AndrzejAntoni


Pt lis 19, 2010 16:50
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 27, 2009 14:07
Posty: 8160
Post Re: OSZCZERCZE WYTKANIE BŁĘDÓW BUDOWY ANATOMICZNEJ
andrzejantoni napisał(a):
TEMAT „PRZESZŁOŚĆ W BUDOWIE CIAŁA”
Po co więc zakładać kolejny temat, skoro stary jest otwarty??

viewtopic.php?f=47&t=26218

_________________
The first to plead is adjudged to be upright,
until the next comes and cross-examines him.

(Proverbs 18:17)

Słuszna decyzja podjęta z niesłusznych powodów może nie być słuszna.
(Weatherby Swann)

Ciemny lut to skupi.
(Bardzo Wielki Elektronik)


Pt lis 19, 2010 16:53
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr gru 24, 2008 11:14
Posty: 4800
Post Re: OSZCZERCZE WYTKANIE BŁĘDÓW BUDOWY ANATOMICZNEJ
Żeby zwrócić na siebie uwagę i stworzyć złudzenie poszerzenia "dorobku naukowego"?


Pt lis 19, 2010 17:24
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr gru 09, 2009 6:03
Posty: 1341
Post Re: OSZCZERCZE WYTKANIE BŁĘDÓW BUDOWY ANATOMICZNEJ
No i będę musiał przebrnąć przez te bzdury, bo nikt za mnie tego nie zrobi. A więc do dzieła!

andrzejantoni napisał(a):
otwarta od dołu torba lęgowa jest bardziej użyteczna ze względów fizjologicznych niż torba otwarta od góry.
Tak, oczywiście. Zwłaszcza dla zwierząt o nadrzewnym trybie życia. Małe wypadają z torby, jak tylko matka wykona gwałtowny ruch. A właściwie wypadałoby, ale samice dbają o młode nie wykonując gwałtownych ruchów. Na szczęście nie mają dużo naturalnych wrogów we własnym ekosystemie, gdyż szybkie ucieczki wyeliminowałyby tę anomalię bardzo szybko (i być może wyeliminowały, bo nadrzewnych torbaczy jest niewiele).

andrzejantoni napisał(a):
w 6. miesiącu młody koala pobiera częściowo przetrawiony pokarm z jelita matki, a do tego potrzebna jest otwarta od dołu torba legowa.
Podobnie jak kangury. Jednak te wyewoluowały w innych warunkach, w postawie półwyprostowanej i mają torbę otwartą do góry. Jednak małe kangurki radzą sobie doskonale bez "oczywistego udogodnienia" otwartej do dołu torby.
Wypisuje Pan bzdury, aby tylko nie przyznać, że są to ślady ewolucji.

andrzejantoni napisał(a):
Zresztą można zobaczyć na filmach, że koala nie wyczynia takich ogromnych skoków jak kangury.
Gdyż zgubiłaby młode podczas ekwilibrystyki.

andrzejantoni napisał(a):
Gdyby pan Rutus choć trochę zastanowił się nad faktem, że każdy sportowiec w prawie każdej dziedzinie sportu wymagającej krótkotrwałego dużego wysiłku tuż przed występem musi wykonywać rozgrzewkę, to by zrozumiał, że impulsy nerwowe wychodzące z mózgu do ważnych mięśni wykonujących wysiłek fizyczny, musi wcześniej pobudzić żywszą pracę serca.
To już totalna bzdura!
1. Rozgrzewka to wstępne zakwaszenie mięśni a nie "rozruszanie serca". Zmiana odczynu wpływa na elastyczność mięśni i ścięgien.
2. Nerw krtaniowy zwrotny nie styka się naczyniowo z nerwem sercowym i nie przekazuje tam żadnych sygnałów. Jego trasa to bezpośrednie dziedzictwo układu wnętrzności u ryb. Nerw sterujący pracą serca idzie inną trasą.

andrzejantoni napisał(a):
powinien być wyprzedzony żywszą pracą serca
Przyspieszenie pracy serca w przypadku "alarmu" organizm uzyskuje poprzez wzrost poziomu adrenaliny a nie poprzez przesył danych przez krtań.
Zasypanie nas tu nazwami naukowymi nie mającymi związku z nerwem krtaniowym zwrotnym to Pana standardowe zagranie - nie damy się tu oszukać, może poszuka Pan sobie nowych naiwnych, tu już się "zużyli".

andrzejantoni napisał(a):
Jak z tego wynika,taka budowa i funkcjonowanie zatok u człowieka, wynikają z konieczności i estetyki głowy.
Tak a ewolucja dba o "estetykę głowy" - to jakieś kpiny?
Reszta tekstu o zatokach jest przepisana i nie ma związku z kwestią ich wewnętrznego ukształtowania.

andrzejantoni napisał(a):
I że choroby zatok to choroby cywilizacyjne, zapylonych, zatrutych toksycznymi gazami oraz wykazujących niedostatecznie zjonizowane powietrze dużych miast lub dużych uprzemysłowionych aglomeracji miejskich.
Rozumiem, że stworzenia czworonożne mają w tych warunkach identyczne problemy?

andrzejantoni napisał(a):
[w temacie paznokci i pazurów] Więc tu domniemanie o mutacji takich planów jest zupełnie bezzasadne.
To nie domniemanie tylko obserwacje. Więc powinno być: "obserwacje są bezzasadne".

andrzejantoni napisał(a):
Natomiast jeśli się przyjrzymy historii rozwoju Homo Sapiens, to po stworzeniu pierwszej pary ludzi, jest chyba oczywiste dla każdego człowieka choć trochę myślącego, że nie mieli oni ani narzędzi ani ubrań, stad też dla zdobywania pożywienia na nic by się im przydały współczesne delikatne paznokcie i zapewne dlatego u pierwszych ludzi paznokcie musiały mieć zgodnie z planem stworzenia, strukturę tworzywową zrogowaciałych pazurów.
Historia rozwoju hominidów i Homo Sapiens jako jednego z nich zakłada, że większość okresu nasz gatunek przetrwał bez potrzeb posługiwania się odzieniem.
Ale paznokcie (już nie pazury) mają wszystkie te hominidy, które są nam najbliższe genetycznie.
A te "struktury tworzywowe zrogowaciałych pazurów" to jakaś nowa interpretacja Księgi Rodzaju?
Powinien Pan zamiast konserwować się w urojeniach o podłożu religijnym przyswoić trochę wiedzy z zakresu antropogenezy.

andrzejantoni napisał(a):
Poza tym można zauważyć, że u starszych osób długo nie obcinane paznokcie i rzadkie mycie stóp powoduje silne rogowacenie i zwijanie się paznokci u nóg w rynienkę. I takie paznokcie można bardzo łatwo poprzycinać tak, żeby przypominały pazury. A czegóż to niektórzy ludzie nie robią żeby zwrócić na siebie uwagę.
Uciekanie od tematu i próba dezawuowania wypowiedzi poprzez wypisywanie głupot.

andrzejantoni napisał(a):
[w spawie "wewnętrznego morza"] I tu znowu widać obsesyjne wyśmiewanie Projektanta przez dyletanta pana Rutusa
To po co projektant wprowadzał kolejną fazę pośrednią identyczną jak faza główną jednokomórkowców? To właśnie jest ślad genetycznej i ewolucyjnej przeszłości a odrzucanie takiego ewidentnego dowodu to to, co nazywamy dyletanctwem oraz dogmatyzmem (protestanckim, na szczęście nie katolickim).

W kwestii owijania się nasieniowodów wokół moczowodów: rozumiem, że nie zaprzecza Pan istnieniu takiego ułożenia tych elementów? Gdyż takie ułożenie do inteligentnych nie należy. Stąd "teoria nieinteligentnego projektu".

andrzejantoni napisał(a):
Przepukliny takie są bardzo rzadkie. A poza tym nie znane jest lepsze rozwiązanie dla rozwoju jąder na etapie embrionalnym, jak też nie ma to nic wspólnego z rozwojem ryby.
Na etapie embrionalnym ułożenie gamet jest identyczne jak u ryb (rozpatrywane w naszym wstępnym rozwoju zarodkowym). Jak też ma to pełny związek z tym, że mamy z rybami wspólnego przodka (też rybę) i stąd te kłopoty. Znowu dogmat nie pozwala na obiektywizm.

andrzejantoni napisał(a):
[w kwestii podziału pola widzenia i obróbki przez różne rejony mózgu] Nie dość tego, że Stwórca obdarował człowieka bardzo korzystnym uniwersalnym wzrokiem, umożliwiającym w środku pola widzenia świadome rozpoznawanie obrazu, a jednocześnie na krańcach pola widzenia postrzeganie ruch, który mógłby stanowić zagrożenie. To panu Rutusowi wszystko jest krzywo i źle.
Nasz hipotetyczny projektant był tak złośliwy, że te pola widzenia obrabiane są przez różne rejony mózgu, na dodatek w różnym tempie (obszary pierwotne działają szybciej), więc do świadomości dochodzą nie dane szczegółowe tylko wrażenia "odczuciowe" takie jak: zdenerwowanie, niepewność, "coś mi się nie podoba", "coś nie tak" i podobne. To bardzo pomaga w życiu!
Zagrożenie? O jakim zagrożeniu Pan pisze, skoro nie wyewoluowaliśmy ze zwierząt.
A rozumiem! Znowu kryptoewolucjonizm! Tak, rzeczywiście. Obszary te są wytłumaczalne w sytuacji, kiedy byliśmy (jako gatunek ten lub poprzedni) jeszcze dzikimi zwierzętami i potrzebowaliśmy takich obróbki sygnałów alarmowych w tempie szybszym niż "podróż" myśli przez system obróbki świadomej. Wtedy wszystko jest w porządku. Tylko o tym mówi właśnie teoria ewolucji.

andrzejantoni napisał(a):
Odruchy instynktowne są niezmiernie przydatne, ponieważ niezmiernie skracają czas rozumnej reakcji człowieka, szczególnie w stanach przypadkowego zagrożenia.
Zwłaszcza w sytuacji, kiedy są sprzeczne z zasadami współżycia społecznego oraz trybem życia w cywilizacji.
Projektant był na tyle bezczelny, że zaopatrzył nas w odruchy, które musimy pilnować, a ich nieupilnowanie jest "grzechem", a które nam osobiście nie są do niczego potrzebne? To rodzaj skrajnej złośliwości. Dlaczego Pan insynuuje, że Bóg był taki bezczelny i kłamliwy, żeby nas oszukać a ponadto wszczepić nam system automatycznego grzeszenia? Takie insynuacje są obrazą uczuć religijnych ludzi w Niego wierzących, a to jest niezgodne z prawem. Ja nie insynuuję, że Bóg popełnił wszystkie te niegodziwości na nas. Wskazuję na drogę ewolucyjną zmian.
Zresztą cała teoria ewolucji walczy technicznie o dobre imię Boga wskazując, że nie ma On nic wspólnego ze wszystkimi tymi błędami.


Wnioski:
Panu Andrzejowi bardzo zawadzają wszystkie ślady ewolucji. Każdy taki ślad próbuje "zatuszować" słowotokiem i negacją rzeczywistości i widzę, że poświęca temu wiele czasu. A wystarczyłoby się poduczyć i zrozumieć, że ślady te są rzeczywistym dowodem naszej ewolucyjnej przeszłości.
Okłamywanie czytelników poprzez prezentowanie przeinaczeń (jak w przypadku królików z Porto Santo) czy przedstawianie prywatnych poglądów religijnych (gdyż nie są one nawet poglądami katolickimi) jako rzetelnej nauki w opracowaniu propagowanym w internecie, to metody nieuczciwe i jako takie powinny być powstrzymane. Niestety nie mamy możliwości zakazania panu Andrzejowi dalszego oszukiwania odbiorców. A na zgodne z rzeczywistością adnotacje w swoim niezweryfikowanym opracowaniu nie zgadza się (z wiadomych powodów) - to kolejny dowód braku uczciwych zamiarów.

_________________
Niektórym ludziom należałoby wytoczyć proces myślenia.
Stanisław Jerzy Lec


Pt lis 19, 2010 19:36
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt lip 30, 2010 10:45
Posty: 358
Post Re: OSZCZERCZE WYTKANIE BŁĘDÓW BUDOWY ANATOMICZNEJ
Witam!
RUTUS;No i będę musiał przebrnąć przez te bzdury, bo nikt za mnie tego nie zrobi. A więc do dzieła!
A.A. To oczywiste, że musi pan sam przejść przez swoje bzdury, bo nikt za nie będzie podkładał głowy. Nikt też nie będzie się podkładał pod pańskie niepohamowane i obsesyjne publiczne obrażanie Stwórcy oraz uczuć religijnych ludzi wierzących w Pana Boga.
Torba lęgowa otwarta do góry jest konieczna u kangurów. Natomiast torba otwierająca się w dół jest sprawdzona w praktyce jako funkcjonalnie korzystna dla koali. I tylko w doczepliwych insynuacjach i ewolucyjnych urojeniach pana Rutusa oraz innych ewolucjonistów torba otwarta do tyłu jest niekorzystna dla koali.

Rozgrzewka - co do pana nie dociera - jest tylko przykładem porównawczym pewnej koniecznej kolejności funkcji fizjologicznych. Zwiększona długość nerwu krtaniowego - celowo opóźnia dopływ sygnału sterującego [ w automatyce nazywa się to czasem zwłoki lub czasem martwym] mięśniami krtani w stosunku do impulsu pobudzającego pracę serca. Dlatego nerw sercowy i krtaniowy nie muszą się ze sobą stykać.
A ponieważ adrenalina daje pobudzenie globalne, nie tylko nie jest ono konieczne przy spożywaniu pokarmu, a u człowieka nawet niekorzystnie może wpływać na trawienie. Tak że panie Rutus nikogo pan nie oszuka swoimi domniemaniami i fobiami.

To oczywiste, że estetykę głowy zawdzięczamy naszemu Stwórcy. Gdyby kształt głowy zależał od przypadkowych ewolucyjnych zdarzeń, to byłaby ona taka nieregularna i kanciata jak szczyty górskie. A z rysunków wbrew pańskim twierdzeniom położenia zatok mają taki sam układ u szczura i człowieka. Natomiast jakie problemy mają zwierzęta w warunkach miejskich to to jest zupełnie boczny tor dyskusji.

Ponieważ nie znamy ani miejsca ani sposobu zakodowania planów budowy anatomicznej paznokci, to pisanie o mutacji takiego planu, jest tylko domniemaniem. I znowu jak zwykle nie mając czego się czepić merytorycznie motorycznie czepia się pan słów. I jak jakieś pojęcie w pana bardzo ograniczonym słowniku nie figuruje to jest widocznie dla pana nie do przebrnięcia totalna katastrofa. Gdyż dla pana nie standardowe myślenie to widocznie zbyt duży luksus.
A ponieważ nie pokazał pan kolorowego zdjęcia tych paznokci ani nie wskazał adresu takiego zdjęcia w internecie, to nie ma o czym dalej dyskutować. Bimbrownie metanolowe oraz ostatnie wyliczanki błędu są najlepszym dowodem, że do pana wiedzy fachowej nie można mieć absolutnie żadnego zaufania. Więc to pan wypisuje to tylko głupoty.

W sprawie morza wewnętrznego - dalej do pana nie dociera dlaczego ze względów użytkowych jest ono konieczne i optymalne w takim a nie innym rozwiązaniu.

Na rysunkach takiego spiralnego owijania się nasieniowodu wokół przewodu moczowego nigdzie nie widać.

Niech pan w przypadku dyskusji o jądrach nie zbacza na tematu ułożenia gamet. Bo możemy w ten sposób dojechać do poziomu elementarnych pierwiastków oraz do dogmatycznego ewolucyjnego podobieństwa z księżycem.

Panie Rutus to że panu nie podobają się pola widzenia oka, jakimi obdarował nas ludzi Stwórca, to niech pan tą swoja subiektywną ciemnotę i osobiste awersje nie narzuca innym. A to że sygnały dochodzące poszczególne pola widzenia obrabiane są przez różne regiony mózgu, to bardzo dobrze, bo w razie lokalnego mikrowylewu pozostaje czynny inny nie uszkodzony region mózgu. I jest to niezmiernie istotne, gdyż wzrok jest najważniejszym zmysłem człowieka. Stąd też z pańskich wypowiedzi wynika, że jest pan po prostu histerykiem z nieopanowanymi fobiami.

Panie Rutus odruchy instynktowne, nie jeden raz uratowały nie z opresji. I nie tylko mnie lecz wielu ludzi. Więc niech pan tu nie wciska innym swoją obsesyjną ciemnotę.

Jak widać nie był pan w stanie obronić żadnego podawanych oszczerstwa o wadach w budowie anatomicznej.

RUTUS; Zresztą cała teoria ewolucji walczy technicznie o dobre imię Boga...
A.A. To stwierdzenie zupełnie nie konweniuje z pana ustosunkowania się do Pana Boga. Szczególną obłudę i fałsz tego pańskiego oświadczenia widać po obsesyjnym obrażaniu przez pana Pana Boga. Ale to wszystko wynika stąd, że Pan zupełnie nie pojmuje i nie rozumie, że to właśnie Pan Bóg stworzył mechanizmy mikroewolucyjnej wewnątrz gatunkowej zmienności po to żeby wszystkie organizmy żywe mogły się przystosowywać do zmiennych warunków otoczenia, a ludzie mogli w hodowli lub uprawach rolnych tworzyć potrzebne im nowe rasy zwierząt lub nowe odmiany roślin.
A niestety pan swoimi urojeniami nie dość że na każdym kroku umniejsza Panu Bogu, to jeszcze obsesyjnie stale Pana Boga obraża. Przenieś się pan wreszcie ze swoimi obsesjami do Racjonalistów i zostaw pan ludzi wierzących w Pana Boga w spokoju.


Wnioski:
RUTUS;Panu Andrzejowi bardzo zawadzają wszystkie ślady ewolucji. Każdy taki ślad próbuje "zatuszować" słowotokiem i negacją rzeczywistości i widzę, że poświęca temu wiele czasu.
ANDRZEJANTONI; Mnie przeszkadzają tylko bezczelne kłamstwa przekrety i obłuda ewolucjonistów i dlatego staram się je wykazywać.

RUTUS:A wystarczyłoby się poduczyć i zrozumieć, że ślady te są rzeczywistym dowodem naszej ewolucyjnej przeszłości.
ANDRZEJANTONI;Niestety to u pana, porażający brak elementarnej wiedzy lub wykazywany dyletantyzm jest przyczyną pana dogmatycznej wiary w możliwość samoistnego powstania życia oraz jego dalszego samoistnego ewoluowania do tak wielu różnorodnych gatunków.

RUTS;Okłamywanie czytelników poprzez prezentowanie przeinaczeń (jak w przypadku królików z Porto Santo)
ANDRZEJANTONI; To pan usiłował okłamywać czytelników, że w Porto Santo wyewoluował nowy gatunek. Tymczasem tam rozwinęła się tylko nowa rasa królików.

RUTUS;czy przedstawianie prywatnych poglądów religijnych (gdyż nie są one nawet poglądami katolickimi) jako rzetelnej nauki w opracowaniu propagowanym w internecie, to metody nieuczciwe i jako takie powinny być powstrzymane.
ANDRZEJANTONI; To są jak zwykle zmyślone gołosłowne zarzuty. Bo nie podaje pan żadnych przykładów takiej takiej niezgodności moich poglądów z poglądami katolickimi. Więc wyłuskaj pan wreszcie te pańskie obiekcje i oraz o jakie poglądy panu chodzi. Niech wszyscy to wreszcie przeczytają i ocenią.

RUTUS; Niestety nie mamy możliwości zakazania panu Andrzejowi dalszego oszukiwania odbiorców.
ANDRZEJANTONI; Cały czas całkiem panu odbija, minęły już dawno czasy ubeckich zakazów, a pan widocznie nie może się tym do tej pory pogodzić, że już nie ma takich Ubeckich urzędów kontroli. I dlatego to niestety pan cały czas przez swoje obsesje oszukuje czytelników.

RUTUS;A na zgodne z rzeczywistością adnotacje w swoim niezweryfikowanym opracowaniu nie zgadza się (z wiadomych powodów) - to kolejny dowód braku uczciwych zamiarów.
ANDRZEJANTONI; Opracowanie jest prywatną i umieszczone na prywatnej stronie internetowej dlatego nie pańską sprawą jest jego opiniowanie. Poza tym nie jest dokończone, każdy może cały czas przekazywać o nim na forum swoje uwag merytorycznych. Ale to pana widocznie bardzo mocno przerasta i dlatego cały czas doszukuje się pan nie wiadomo czego. Widocznie panu odpowiadają metody ubeckich anonimowych sądów kapturowych, skoro się pan nawet nie ma odwagi przedstawić. Czekam na konkretne uwagi lub zastrzeżenia merytoryczne z pana strony na tym forum, ale pana widocznie tylko stać, na nieuzasadnione gołosłowne komunały.
Pozdrawiam A.A.


So lis 20, 2010 11:41
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr gru 09, 2009 6:03
Posty: 1341
Post Re: OSZCZERCZE WYTKANIE BŁĘDÓW BUDOWY ANATOMICZNEJ
andrzejantoni napisał(a):
Niestety to u pana, porażający brak elementarnej wiedzy lub wykazywany dyletantyzm jest przyczyną pana dogmatycznej wiary w możliwość samoistnego powstania życia oraz jego dalszego samoistnego ewoluowania do tak wielu różnorodnych gatunków.
To nie "dogmatyczna wiara". To treści naukowe.

andrzejantoni napisał(a):
To pan usiłował okłamywać czytelników, że w Porto Santo wyewoluował nowy gatunek. Tymczasem tam rozwinęła się tylko nowa rasa królików.
Rasy mają nieskrępowaną możliwość wewnętrznego krzyżowania się. Króliki z Porto Santo nie mają takiej zdolności względem królika kontynentalnego. Są między sobą dalej genetycznie niż lew od tygrysa. Po raz kolejny kłamstwo w obronie omamów religijnych.

andrzejantoni napisał(a):
To są jak zwykle zmyślone gołosłowne zarzuty. Bo nie podaje pan żadnych przykładów takiej takiej niezgodności moich poglądów z poglądami katolickimi.
Ta niezgodność aż kłuje w oczy, czego dowodzi wystąpienie abp. Życińskiego atakowane przez całe środowisko radiomaryjne. Nauki KK absolutnie nie odrzucają ewolucji i jej działania, wręcz przeciwnie - w całości ją uznają, co powoduje napady nienawiści na forum ND (mam wskazań nazywanie abp. Życińskiego zdrajcą - właśnie za to wystąpienie?).
Zresztą już to raz podawałem, ale zostało przemilczane dla wygody dalszego okłamywania czytelników.

andrzejantoni napisał(a):
Cały czas całkiem panu odbija, minęły już dawno czasy ubeckich zakazów
Chodzi mi tu oczywiście o zakazanie podszywania się pod rzetelną naukę podczas odczytów czy publikacji internetowej - oba te zjawiska mają na celu wprowadzanie w błąd, czyli oszukiwanie.
Wiem, że "radiomayjnicy" każdego są w stanie nazwać "ubekiem" - już pan Coltrane to wykazał kilkadziesiąt razy.

andrzejantoni napisał(a):
Opracowanie jest prywatną i umieszczone na prywatnej stronie internetowej dlatego nie pańską sprawą jest jego opiniowanie. Poza tym nie jest dokończone, każdy może cały czas przekazywać o nim na forum swoje uwag merytorycznych. Ale to pana widocznie bardzo mocno przerasta i dlatego cały czas doszukuje się pan nie wiadomo czego. Widocznie panu odpowiadają metody ubeckich anonimowych sądów kapturowych, skoro się pan nawet nie ma odwagi przedstawić. Czekam na konkretne uwagi lub zastrzeżenia merytoryczne z pana strony na tym forum, ale pana widocznie tylko stać, na nieuzasadnione gołosłowne komunały.
Ale zostało umieszczone z domyślnym (nieuczciwym, bo mijającym się z prawdą) odniesieniem, że ma jakąkolwiek wartość naukową.
Co do wskazań merytorycznych dotyczących błędów w opracowaniu - wskazałem dwukrotnie jeden, który w zasadzie wyłączał całość tego opracowania:
Chodzi o metodę prowadzenia obliczeń - bardzo skomplikowany proces biologiczny jest sprowadzany do jednolinijkowego równania liniowego podczas, gdy nawet kreacjonista Michale Behe (dr. biochemik) stwierdził (ale dopiero przyciśnięty w sądzie), że aby coś takiego obliczyć, trzeba użyć metod numerycznych (sam takich używał) a wyniki potwierdzają obserwacje ewolucjonistyczne. Pan natomiast uparcie trzyma się metody jawnie błędnej (wiedząc o jej błędności) gdyż jest:
1. Łatwa do pokazania i przeprowadzania rachunków.
2. Wyniki wychodzą niezwykle duże i "widowiskowe".
3. Sprawdzenie rachunkowe (ale nie metodologiczne) jest proste.
4. Ukrycie przed czytelnikiem błędu metodologicznego umożliwia oszukiwanie czytelnika, że, skoro nie ma błędu rachunkowego, to wszystko jest w porządku.


P.S. Reszta nadaje się albo na Nobla albo na śmietnik, wszystko zależy op recenzji, na którą z niecierpliwością czekamy.

_________________
Niektórym ludziom należałoby wytoczyć proces myślenia.
Stanisław Jerzy Lec


So lis 20, 2010 12:24
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So paź 23, 2010 23:17
Posty: 8123
Lokalizacja: Warszawa
Post Re: OSZCZERCZE WYTKANIE BŁĘDÓW BUDOWY ANATOMICZNEJ
andrzejantoni napisał(a):
...rozwinęła się tylko nowa rasa królików.
W pierwszej chwili przeczytałem "nowa rasa katolików" :D

_________________
Don't tell me there's no hope at all
Together we stand, divided we fall

~ Pink Floyd, "Hey you"


So lis 20, 2010 12:55
Zobacz profil

Dołączył(a): N cze 10, 2007 18:20
Posty: 5517
Post Re: OSZCZERCZE WYTKANIE BŁĘDÓW BUDOWY ANATOMICZNEJ
Rutus napisał(a):
Proszę zauważyć: jeszcze nie ma ucha środkowego, a już są kostki. Skąd się wzięły, skoro nie mają co robić? To jest właśnie pozostałość po rybich skrzelach lub po kości gnykowo-żuchwowej (to zależy która). Coś jak u nas kość ogonowa. Tylko, że u nas ogonek do niczego się ewolucji nie przydał, a owe kostki a i owszem!


Co jakiś czas pojawia się na forum nawiedzony geniusz dla którego to, że kręgosłup ma koniec jest dowodem na to że kiedyś był tam ogon . Panie Rutus co Pana przekonuje ,że na końcu kręgosłupa występował kiedyś ogon ? Czy to że ostatnie kości kręgowe nazwano umownie kością ogonową?

Kręgosłup kończy się kostkami kręgowymi nazwanymi umownie kością ogonową , jednak nie oznacza to jeszcze że są to pozostałości po ogonie. Tak samo jak to, że posiadamy ząb mądrości nie oznacza jeszcze że ząb ten jest odpowiedzialny za mądrość . To że kręgosłup musi się gdzieś kończyć to rzecz oczywista ale po co doczepiać tam ogon.

_________________
Jestem po ślubie. Fotograf i kamerzysta z Koszalina których polecam http://www.akcjafilm.pl Videofilmowanie również super. Opinia moja i żony.


N lis 21, 2010 10:50
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr gru 09, 2009 6:03
Posty: 1341
Post Re: OSZCZERCZE WYTKANIE BŁĘDÓW BUDOWY ANATOMICZNEJ
Seweryn napisał(a):
że kręgosłup ma koniec jest dowodem na to że kiedyś był tam ogon
Nie. Dowodem na to, że był tam kiedyś ogon jest nieczynny zespół genów kodujących powstanie tam ogona. Raz na kilkaset tysięcy przypadków gen ten w fazie prenatalnej uaktywnia się (jakby go nie było, nie mógłby się uaktywniać) i rodzi się niemowlę z ogonem. I to jest dowód a nie, bo "kij ma 2 końce". Należy włączyć myślenie.

Seweryn napisał(a):
Tak samo jak to, że posiadamy ząb mądrości nie oznacza jeszcze że ząb ten jest odpowiedzialny za mądrość
Usytuowanie i w ogóle istnienie zębów "mądrości" jest dowodem na fakt, że nasi przodkowie ewolucyjni (dowody kopalne potwierdzają to) mieli dłuższe szczęki (dłuższy ryj u zwierząt, słowa "ryj" nie użyję względem człowieka). Kreacjonizm oczywiście skrzętnie omija stomatologiczny problem ostatnich zębów trzonowych. No bo niby jak to wyjaśnić inaczej niż na gruncie "zakłamanej" teorii ewolucji, prawda?

Seweryn w podpisie napisał(a):
Tam gdzie kończy się wiara, zaczyna się ciemność.
Powinno być "wiedza". Mamy właśnie przykład takiej skrajnej ciemności.

_________________
Niektórym ludziom należałoby wytoczyć proces myślenia.
Stanisław Jerzy Lec


N lis 21, 2010 12:04
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt lip 30, 2010 10:45
Posty: 358
Post Re: OSZCZERCZE WYTKANIE BŁĘDÓW BUDOWY ANATOMICZNEJ
Witam!
Ogon embriona ludzkiego i kość ogonowa dorosłego człowieka.-
Również zdaniem ewolucjonistów świadczy o pochodzeniu od naszych zwierzęcych przodków z ogonami. Gdy tymczasem ogon i rozwijające się w nim kości u jednomiesięcznego ludzkiego płodu, jest zakończeniem rozwijającego się początkowo kręgosłupa i jednocześnie miejscem przytwierdzenia mięśni, pozwalających człowiekowi na utrzymywanie wyprostowanej postawy. Natomiast, gdy w dalszym etapie rozwoju embriona, rozwijają się nogi, to wówczas nasada tych nóg otacza i okrywa kość ogonową i odtąd znajduje się ona wewnątrz ciała. Jednakże, co się zdarza bardzo rzadko, że jakieś dziecko rodzi się z ogonem, to jest to wynikiem uszkodzenia genetycznego embriona. I nie jest to jednak ogon z kością, lecz fałd skórny i tkanka tłuszczowa.
A.A.


N lis 21, 2010 13:10
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt paź 01, 2010 8:31
Posty: 111
Post Re: OSZCZERCZE WYTKANIE BŁĘDÓW BUDOWY ANATOMICZNEJ
Andrzej, nikt nie pisze, że kość ogonowa jest bezużyteczna. Padło tylko stwierdzenie (które świat naukowy popiera), że jest to pozostałość ogona, co potwierdzają przeróżne badania. Tyle.

UPDATE

I jeszcze, bo mi z głowy wyleciało. Skąd masz informacje, że "nie jest to jednak ogon z kością, lecz fałd skórny i tkanka tłuszczowa"? Bo mam wrażenie, że jest co najmniej kilka konfiguracji tej wady.


N lis 21, 2010 13:28
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr gru 09, 2009 6:03
Posty: 1341
Post Re: OSZCZERCZE WYTKANIE BŁĘDÓW BUDOWY ANATOMICZNEJ
andrzejantoni napisał(a):
I nie jest to jednak ogon z kością, lecz fałd skórny i tkanka tłuszczowa.
Kompletna bzdura obliczona na oszukanie czytelnika. Ogon występuje mniej więcej u jednego do 100 000 noworodków. Usunięcie go wymaga wprawnej interwencji chirurgicznej, gdyż zawiera nawet do 3 kręgów (niektóre źródła podają nawet większą liczbę).
Ogon oczywiście ma zaczepy mięśni oraz jest unerwiony, przecież to te mięśnie umożliwiają poruszanie nim.
Co do "użyteczności" kości ogonowej, to, nawet jeśli ona istnieje, to jest ona pomijalnie mała (żadne źródło medyczne nie podaje problemów związanych ze źle funkcjonującymi kośćmi ogonowymi).
To już chyba ok. setny przypadek zapodania bzdury przez pana Andrzeja, żeby tylko zachować w stanie nienaruszonym własne omamy pseudoreligijne (byle tylko nie przyznać, że istnieje mnóstwo śladów przeszłości ewolucyjnej). Jak ktoś ma ochotę na trochę kwerendy tekstu na forum, to niech policzy, ile tego w rzeczywistości było.

_________________
Niektórym ludziom należałoby wytoczyć proces myślenia.
Stanisław Jerzy Lec


N lis 21, 2010 13:48
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt lip 30, 2010 10:45
Posty: 358
Post Re: OSZCZERCZE WYTKANIE BŁĘDÓW BUDOWY ANATOMICZNEJ
Witam!

RUTUS;To nie "dogmatyczna wiara". To treści naukowe.
ANDRZEJ.A. To nie urojona dogmatyczna wiara w treści naukowe ale nierealność techniczna ich realizacji decydują o nierealności abiogenezy, filogenezy i antropogenezy.

RUTUS:Rasy mają nieskrępowaną możliwość wewnętrznego krzyżowania się. Króliki z Porto Santo nie mają takiej zdolności względem królika kontynentalnego. Są między sobą dalej genetycznie niż lew od tygrysa. Po raz kolejny kłamstwo w obronie omamów religijnych.
ANDRZEJ.A. Izolacja biologiczna jest tylko warunkiem koniecznym a nie wystarczającym. Mutacyjnie niepłodny buchaj lub mutacyjnie niepłodna krowa dalej są krowami. Dlatego o pojawieniu się nowego gatunku świadczyć mogą tylko pojawienie się nowych selekcyjnie zmienialnych cech ilościowych lub wieloallelicznych cech jakościowych.

RUTUS;Ta niezgodność aż kłuje w oczy, czego dowodzi wystąpienie abp. Życińskiego
ANDRZEJ.A.A Ważne jest to że w/w krytykowane przez pana Rutusa opracowanie nie jest sprzeczne z Katechizmem Kościoła Katolickiego

RUTUS;Co do wskazań merytorycznych dotyczących błędów w opracowaniu - wskazałem dwukrotnie jeden, który w zasadzie wyłączał całość tego opracowania:
Chodzi o metodę prowadzenia obliczeń - bardzo skomplikowany proces biologiczny jest sprowadzany do jednolinijkowego równania liniowego podczas, gdy nawet kreacjonista Michale Behe (dr. biochemik) stwierdził (ale dopiero przyciśnięty w sądzie), że aby coś takiego obliczyć, trzeba użyć metod numerycznych (sam takich używał) a wyniki potwierdzają obserwacje ewolucjonistyczne. Pan natomiast uparcie trzyma się metody jawnie błędnej (wiedząc o jej błędności) gdyż jest:
1. Łatwa do pokazania i przeprowadzania rachunków.
2. Wyniki wychodzą niezwykle duże i "widowiskowe".
3. Sprawdzenie rachunkowe (ale nie metodologiczne) jest proste.
4. Ukrycie przed czytelnikiem błędu metodologicznego umożliwia oszukiwanie czytelnika, że, skoro nie ma błędu rachunkowego, to wszystko jest w porządku.
ANDRZEJ.A.A .We wieloletnich pracach projektowych związanych z pracami badawczymi, wykonywałem setki obliczeń procesów lub aparatów pracujących przy nieliniowej zmienności parametrów pracy lub właściwości tworzyw konstrukcyjnych. Ale inżynieria projektowa już dawno sobie z tym poradziła dzięki czemu w praktyce stosuje jak to pan określił jedno-linijkowe wzory. Po prostu równania obliczeniowe linearyzuje się. Spotykane są w zasadzie trzy sposoby takiej linearyzacji równań
1.Poprzez średnie arytmetyczne lub logarytmiczne
2.Przyjmowanie do obliczeń wartości najmniej korzystnej jako niezmiennej
3.Zastosowanie znacznych współczynników bezpieczeństwa gdy znana jest orientacyjna wartość danego parametru.
I nikt projektantom nie zarzuca że oszukują społeczeństwa, bo te metody w ważnych sprawach kontrolowane przez UDT przez lata się sprawdziły.
Nawet R.Dawkins w swoim dwuczęściowym filmie o ewolucji oka, mówi że wykonywał obliczeniowe metody symulacyjne tej ewolucji, przyjmując do tych obliczeń tak zwane KONSERWATYWNE czyli najbardziej niekorzystne wartości zmiennych parametrów. I właśnie na takich konserwatywnych najbardziej niekorzystnych parametrach oparte jest krytykowane przez pana pod względem poprawności równanie obliczeniowe.

Natomiast co do tych trzech kręgów ogona u ludzi proszę dla uwiarygodnienia informacji podać dane źródłowe, oraz na jakiej % długości ogona one występowały.
A.A.


N lis 21, 2010 16:09
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr gru 09, 2009 6:03
Posty: 1341
Post Re: OSZCZERCZE WYTKANIE BŁĘDÓW BUDOWY ANATOMICZNEJ
andrzejantoni napisał(a):
Dlatego o pojawieniu się nowego gatunku świadczyć mogą tylko pojawienie się nowych selekcyjnie zmienialnych cech ilościowych lub wieloallelicznych cech jakościowych.
Ucieczka od odpowiedzi w żargonowy słowotok. Niepłodna krowa nie jest nowym gatunkiem, gdyż nie ma możności spłodzenia potomstwa z żadnym innym organizmem na świecie. Niemożność krzyżowania się królików z Porto Santo z królikami kontynentalnymi zasadza się na pełnej zdolności do krzyżowania się tych królików dalej między sobą (w obrębie populacji wyspiarskiej).
Znowu przykład oszukiwania czytelnika poprzez zmianę tematu.

andrzejantoni napisał(a):
To nie urojona dogmatyczna wiara w treści naukowe ale nierealność techniczna ich realizacji decydują o nierealności abiogenezy, filogenezy i antropogenezy.
Filogeneza i antropogeneza zostały pomyślnie opisane przez rzetelną naukę i byle szaman kreacjonizmu nic tu nie wskóra, nawet jeśli swoje zaklęcia powtórzy tysiące razy. Co do biogenezy - rzeczywiście są rozbieżności pomiędzy poszczególnymi hipotezami - na szczegóły przyjdzie nam jeszcze poczekać, pewnie przynajmniej kilkanaście lat - ale kreacjoniści nie przyłożą do tego palca, będą wyłącznie marudzić.

andrzejantoni napisał(a):
Nawet R.Dawkins w swoim dwuczęściowym filmie o ewolucji oka, mówi że wykonywał obliczeniowe metody symulacyjne tej ewolucji, przyjmując do tych obliczeń tak zwane KONSERWATYWNE czyli najbardziej niekorzystne wartości zmiennych parametrów. I właśnie na takich konserwatywnych najbardziej niekorzystnych parametrach oparte jest krytykowane przez pana pod względem poprawności równanie obliczeniowe.
Oszustwo przez wyrwanie z kontekstu - Dawkins wyraźnie mówi, że wykonał obliczenia za pomocą złożonych symulacji komputerowych przyjmując parametry niekorzystne a nie, że wykonał pojedyncze obliczenie równaniem uliniowionym. Metody symulacyjnej pan Andrzej nie wykona, gdyż cały fundament jego opracowania by runął. Podobna sytuacja przydarzyła się Behemu, dlatego też nie ujawnił wyników swoich obliczeń - zmusił go do tego dopiero sąd stanowy.

W kwestii ogona muszę sprostować - ogółem kość ogonowa w takim przypadku ma owe 3 kręgi, więc tylko jeden dodatkowy, co ciekawe ogonek u noworodka jest w pełni umięśniony, unerwiony i prawidłowo ukrwiony, co wskazuje na dokładną budowę a nie aberrację niezwiązaną z jakimikolwiek danymi genetycznymi posiadanymi z ewolucyjnych faz wcześniejszych. Pełny ogon człowiek ma jedynie w fazie płodowej. U płodu ma długość ok 1/6 długości ciała. Rekordowy ogon miał mężczyzna z Indochin, którego ogon miał 22.9cm długości.
Temat ogonka, to oczywiście drobnostka w porównaniu z takimi pozostałościami jak np. łuki skrzelowe (pozostałość ewolucyjna po rybach) u płodu, które (na szczęście bardzo rzadko) zostają się w fazie rozwojowej późniejszej.

_________________
Niektórym ludziom należałoby wytoczyć proces myślenia.
Stanisław Jerzy Lec


N lis 21, 2010 16:45
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt lip 30, 2010 10:45
Posty: 358
Post Re: OSZCZERCZE WYTKANIE BŁĘDÓW BUDOWY ANATOMICZNEJ
Witam!
Jeden kręg więcej to nie jest kościsty ogon.
Niech pan sobie panie Rutus oglądnie 2 częściowy film Dawkinsa o ewolucji oczu to się pan przekona o tym że on stosuje do obliczeń KONSERWATYWNE wartości współczynników w przyjętym modelu obliczeniowym.
Prawdopodobnie pan nie rozumie na czym polega modelowanie graniczne i co to jest adekwatność takiego konserwatywnego modelu. Zresztą PRAWIE wszystkie pana wypowiedzi na ogół to jak z hydrantu sama woda bez istotnej merytorycznej treści. A.A.


N lis 21, 2010 18:02
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 25 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL