Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pn maja 25, 2020 16:36



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 3213 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 ... 215  Następna strona
 Czy można jednocześnie wierzyć w Boga i ewolucję? 
Autor Wiadomość
zbanowany na stałe
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt cze 17, 2011 9:39
Posty: 412
Post Re: Czy można jednocześnie wierzyć w Boga i ewolucję?
Może ja ateista powiem z jaką się spotkałem interpretacją, otóż Bóg wszechmogący po prostu złożył świat w taki sposób, że oto w pewnej galaktyce, na jednej planecie, w zupie pierwotnej nastąpiły reakcje chemiczne które w następstwie doprowadziły po milionach obrotów tej planety dookoła swojej gwiazdy do powstania istot homo sapiens. Tak w dużym skrócie. Bardzo dużym. Nieznośnie dużym.

_________________
__I__ napisał(a):
Bóg to coś w rodzaju gazowego kręgowca.


Cz wrz 01, 2011 11:50
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sty 26, 2011 12:48
Posty: 208
Post Re: Czy można jednocześnie wierzyć w Boga i ewolucję?
Czy wy ludzie to widzicie?
Rutus przytoczyl przyklady, podal linki i wyczerpujaco odparl zarzuty, a pseudo-naukowiec andrzejantoni jedyne co umial napisac, to "Twoja gołosłowna negacji jest warta tyle ile tupanie nogami na jakiejś naradzie" (pisownia oryginalna).
Oczywiscie, jesli nie ma sie argumentow, to zmienia sie temat, opowiada dowcip lub robi sie z siebie glupa. Niektorzy wszystkie te techniki opanowali do poziomu wirtuoza.


Cz wrz 01, 2011 11:54
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N mar 28, 2004 8:38
Posty: 4769
Post Re: Czy można jednocześnie wierzyć w Boga i ewolucję?
maturmi napisał(a):
Pilaster, a o którym ewolucyjnym „fakcie” możesz powiedzieć : WIEM, że tak było NA PEWNO?


A o jaki stopień pewności chodzi maturmi?

I jakie konkretnie "fakty" ma on na myśli?


Cytuj:
moje pytanie było skierowane do chrześcijan, aby powiedzieli jak łączą wiarę w ewolucję z wiarą w Boga Ojca Wszechmogącego STWORZYCIELA Nieba i Ziemi.


Bez żadnego kłopotu. :) Ja nie rozumiem gdzie maturmi widzi tu jakąkolwiek trudność. :)

_________________
Brothers, what we do in life, echoes in eternity

Jest inaczej - Blog człowieka leniwego


Cz wrz 01, 2011 14:41
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr sty 26, 2011 17:43
Posty: 110
Post Re: Czy można jednocześnie wierzyć w Boga i ewolucję?
Commander napisał(a):
Może ja ateista powiem z jaką się spotkałem interpretacją, otóż Bóg wszechmogący po prostu złożył świat w taki sposób, że oto w pewnej galaktyce, na jednej planecie, w zupie pierwotnej nastąpiły reakcje chemiczne które w następstwie doprowadziły po milionach obrotów tej planety dookoła swojej gwiazdy do powstania istot homo sapiens. Tak w dużym skrócie. Bardzo dużym. Nieznośnie dużym.


ja jeszcze słyszałem rzekomo o jakichś skałach co uderzały w tą planetę przynosząc jakieś niezbędne substancje niezbędne do powstania życia ale to wszystko to pewnie jakaś jedna wielka bajka :D

pilaster napisał(a):
Cytuj:
moje pytanie było skierowane do chrześcijan, aby powiedzieli jak łączą wiarę w ewolucję z wiarą w Boga Ojca Wszechmogącego STWORZYCIELA Nieba i Ziemi.


Bez żadnego kłopotu. :) Ja nie rozumiem gdzie maturmi widzi tu jakąkolwiek trudność. :)


Bo niektórym się w głowach takie dziwy nie mieszczą:D


Cz wrz 01, 2011 15:51
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr gru 09, 2009 6:03
Posty: 1341
Post Re: Czy można jednocześnie wierzyć w Boga i ewolucję?
baran napisał(a):
„dogmat (z greckiego dogma - mniemanie, osąd, postanowienie, nauka),”
wg. ciebie w nauce nie ma miejsca na nauke
Słowo "dogmat" ma określone znaczenie, nieważne, skąd pochodzi tradycyjna budowa tego słowa, jego znaczenie jest precyzyjnie określone. Podobnie jest ze słowem "dinozaur", co tłumaczy się jako "deinos sauros = straszny jaszczur", a nikt z zajmujących się tym tematem nie straszy ani nie zajmuje się paleontologią w celu określania poziomu straszliwości znalezisk.


andrzejantoni napisał(a):
Twoja gołosłowna negacji jest warta tyle ile tupanie nogami na jakiejś naradzie.
W mojej wypowiedzi nie było "gołosłownej negacji", tylko wyłożenie argumentów z podaniem ich źródeł. Tym samym moja wypowiedź nie była "gołosłowna" w przeciwieństwie do Pańskiej.
Poproszę o ustosunkowanie się do powyższych argumentów, jeśli chce być Pan traktowany poważnie, jak na razie Pana odpowiedzi na takie potraktowanie nie zasługują.

Pragnę poinformować czytelników, że zadałem ok. półtora miesiąca temu (i powtórzyłem kilkakrotnie) pytanie panu Andrzejowi dotyczące jednostki, w jakiej otrzymuje wyniki swoich "naukowych obliczeń" - gdyż wiadomo, że jednostka wskazuje precyzyjnie i jednoznacznie na to, co faktycznie zostało obliczone. Pan Andrzej ani razu nie dotknął w swoich odpowiedziach tematu jednostki, ale odpowiadał równie sensownie, jak tutaj (m.in. sprawnie kontynuował temat "bimbrowni metanolowych").
Co ciekawe, w jego odpowiedziach wciąż przewijał się wątek wskazujący, że nie podałem żadnego merytorycznego argumentu przeciw jego opracowaniu, choć wskazane moje pytanie, nadal pozostające bez odpowiedzi, jest właśnie takim argumentem merytorycznym. Takie zachowanie wskazuje na standardową u kreacjonistów technikę "pójścia w zaparte", polegającą na powtarzaniu bredni nawet wtedy, gdy odsłonięte zostaną wszelkie jej ułomności.

Aby ułatwić Panu Andrzejowi odpowiedź powtórzę argumenty na rzecz pokrewieństwa (niegdysiejszego krzyżowania się) wczesnego Homo sapiens, Homo neandethalensis oraz denisowian (nie znam nazwy systemowej):

1. Obecność identycznego genu FoxP2 u neandertalczyka i człowieka współczesnego.
2. Zbieżność cech "nordyckich" (biała karnacja, jasne oczy i rude włosy) u neandertalczyka i mieszkańców Skandynawii (i nigdzie indziej).
3. Brak genów spotykanych u neandertalczyków u rdzennych mieszkańców Afryki, ale zarazem ich powszechność u wszystkich innych ludzi.
4. Obecność powiązań genetycznych tylko pomiędzy Melanezyjczykami a X woman (denisowianami) i nigdzie indziej.
5. Nadreprezentacja genów wspólnych (ok. 90% wszystkich podobieństw) między wskazanymi gatunkami w obszarze grupy LHA (kodującej białka głównego układu zgodności tkankowej, umożliwiającego m.in. rozpoznanie zagrożeń ze strony wirusów, bakterii czy grzybów).

_________________
Niektórym ludziom należałoby wytoczyć proces myślenia.
Stanisław Jerzy Lec


Pt wrz 02, 2011 6:54
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn paź 25, 2010 21:54
Posty: 30
Post Re: Czy można jednocześnie wierzyć w Boga i ewolucję?
Sam sobie odpowiedziałeś Pilaster dlaczego nie widzisz trudności w łączeniu wiary w Boga Stworzyciela i w ewolucję, bo tego NIE ROZUMIESZ.
A co do stopniowania pewności, to albo jest PEWNOŚĆ, albo NIEPEWNOŚĆ


So wrz 03, 2011 8:40
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N mar 28, 2004 8:38
Posty: 4769
Post Re: Czy można jednocześnie wierzyć w Boga i ewolucję?
maturmi napisał(a):
Sam sobie odpowiedziałeś Pilaster dlaczego nie widzisz trudności w łączeniu wiary w Boga Stworzyciela i w ewolucję, bo tego NIE ROZUMIESZ.


Trudno, widocznie jestem głupszy od Trockiego i maturmi, którzy ROZUMIEJĄ :)

Cytuj:
A co do stopniowania pewności, to albo jest PEWNOŚĆ, albo NIEPEWNOŚĆ


W żadnym fakcie dotyczącym rzeczywistości, czy to materialnej, czy transcendentnej nie można mieć 100% pewności. To jest fizycznie niemożliwe.

Taką PEWNOŚĆ mają tylko Troccy i maturmi tego świata :(

_________________
Brothers, what we do in life, echoes in eternity

Jest inaczej - Blog człowieka leniwego


Wt wrz 06, 2011 10:20
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 24, 2010 7:26
Posty: 295
Post Re: Czy można jednocześnie wierzyć w Boga i ewolucję?
Mam dla was radę: przy najbliższej okazji, gdy ciemną noc rozświetlą miliardy gwiazd na niebie, odejdźcie od małych okienek ekranu komputerowego, spójrzcie w górę i zachwyćcie się potęgą, tajemnicą i pięknem tego co widzicie. Zdacie sobie sprawę, bez względu czy wierzycie w Ojca, czy nie, że wszyscy pochodzimy stamtąd, z Kosmosu, Nieba...jesteśmy częścią Wszechświata, co prawda mikroskopijną, najprawdopodobniej nie jedyną myślącą, ale jak napisano: "z prochu powstałeś i w proch się obrócisz..." - kiedyś tam wrócimy, to pewne.

_________________
"Lud ten czci Mnie wargami,
ale ich serce jest daleko ode Mnie.
Daremne jednak cześć Mi oddają,
głosząc nauki, które są ludzkimi nakazami."
- Izajasz 29,13


Wt wrz 06, 2011 11:20
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 24, 2010 7:26
Posty: 295
Post Re: Czy można jednocześnie wierzyć w Boga i ewolucję?
Odnośnie stworzenia: o tym, mw., pisałem w swoim poście. Ty opisałeś to językiem naukowym, ja literackim. Podobnie ewolucjoniści opisują życie w właściwy sobie, naukowy sposób, co nie znaczy, że nie można go opisać w sposób bardziej ogólny, literacki, ale równie sensowny w Objawieniu. Prawda jest taka, że ani ewolucjoniści nie mają 100% racji, ani wierzący w 100% Objawienia nie znają. Aby posiąść Prawdę absolutną trzeba poznać naturę wszechrzeczy a to równa się skończonej teorii wszystkiego/poznaniu Ojca. Jak wiemy, wszelkiej maści tęgie głowy męczą się nad różnymi teoriami, trwonią czas, energię i masę pieniędzy (chociażby CERN), ale do takowej teorii jeszcze daleko (wielu w ogóle wątpi, że uda się takową kiedykolwiek ustalić). Wiemy też, że Ojciec jest ponad wszystkim i nawet Syn (Jezus Chrystus) w pełni Ojca nie ogarnia. Jak widać i w tym miejscu nauka i wiara są zgodne.

_________________
"Lud ten czci Mnie wargami,
ale ich serce jest daleko ode Mnie.
Daremne jednak cześć Mi oddają,
głosząc nauki, które są ludzkimi nakazami."
- Izajasz 29,13


Wt wrz 06, 2011 11:37
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 24, 2010 7:26
Posty: 295
Post Re: Czy można jednocześnie wierzyć w Boga i ewolucję?
No i te wszystkie atrybuty, które zostały zapisane w Biblii, są także przymiotami rzeczywistości. Gdzie Ty tu widzisz jakąś sprzeczność? A to, że Bóg myśli (jak wiadomo rzeczywistość myśleć nie może) jest naturalną konsekwencją tego, że Ojciec stoi ponad rzeczywistością, tworzy ją i wypełnia.

Jeżeli chodzi o Boga i NT to Jezus powiedział wyraźnie: Bóg Ojciec jest nieogarnięty, na tyle, że nawet Syn, który de facto jest całym sensem Noweg Testamentu, Boga Ojca do końca nie zna. Bóg jest Ojcem NIEBIESKIM i tyle mówi Jezus - co tu trzeba odrzucać?

Poza tym, może nieskromnie zapytam, skąd ateista może wiedzieć co wierzący posiadający wiedzę musi zrobić, a czego nie? Taka gadka to trochę jak z księżmi, którzy mówi jak ma wyglądać seks małżonków.

_________________
"Lud ten czci Mnie wargami,
ale ich serce jest daleko ode Mnie.
Daremne jednak cześć Mi oddają,
głosząc nauki, które są ludzkimi nakazami."
- Izajasz 29,13


Wt wrz 06, 2011 13:01
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 24, 2010 7:26
Posty: 295
Post Re: Czy można jednocześnie wierzyć w Boga i ewolucję?
Wiele razy próbowałem przyjąć z góry, że Go nie ma. Nie da się, nie potrafię. Co do odkrywania: ciągle odrywam Boga, każdego dnia. Wiesz jaka jest różnica między mną a Tobą? Ty musiałeś kiedyś przeczytać w książce o Amonie, Zeusie, Apollinie, Jahwe, Allahu czy Jezusie - na tym poprzestałeś. Ja przeczytałem, rozglądnąłem się, popróbowałem i stwierdziłem, że tak, to ma sens.

Mam swoje własne dowody i badania. Składają się one na mój osobisty bagaż doświadczeń. Dodatkowo, nie jestem aż tak głupi, żeby Boga szukać z lupą i linijką w ręku.

Przez wiele lat żyłem jak bezbożnik, teraz cierpię konsekwencję złych wyborów. Wziąwszy Biblię do ręki, poznawszy "wytyczne" Jezusa zdałem sobie sprawę, że masy negatywnych przygód mógłbym uniknąć. To nie sprzeczność, to nie odsyłanie Boga w jakąś dal światopoglądu, to nie poezja: to dobre, przyjacielskie rady.

Ateista tego nie zrozumie, tutaj trzeba sporego doświadczenia i spojrzenia za siebie, głębokiej, można wręcz powiedzieć, naukowej analizy.

_________________
"Lud ten czci Mnie wargami,
ale ich serce jest daleko ode Mnie.
Daremne jednak cześć Mi oddają,
głosząc nauki, które są ludzkimi nakazami."
- Izajasz 29,13


Wt wrz 06, 2011 13:24
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 24, 2010 7:26
Posty: 295
Post Re: Czy można jednocześnie wierzyć w Boga i ewolucję?
Commander_1 napisał(a):
Zapomniałbym, twój światopogląd jest kreowany nie tylko przez to co wiesz, ale i to czego potrzebujesz, to wybierasz. Polubiłeś wiarę. Emocje. Zamiast suchego obiektywizmu dałeś się wkręcić w przeżywanie. Ok, w końcu jesteś człowiekiem, musisz coś czuć.


Zgadzam się, emocje też się pojawiają, ale stwierdzić, że chodzi o SAME emocje to poważne nadużycie, napiszę więcej, jeżeli piszesz do mnie, że wplątałem się w jakieś emocjonalne przyzwyczajenie to powiem wprost: rzucasz oszczerstwami.

Mój światopogląd jest kreowany przez codzienne wydarzenia, codziennie się czegoś nowego dowiaduję, codziennie doświadczam czegoś nowego. Wcale nie potrzebuję masy tzw. "grzechów", moralnych zakazów i całej tej "ciemnej strony" wiary. Mogę powiedzieć, że nienawidzę tego. Jednak nie mogę, tak jak piszesz, wybrać sobie tego co jest mi potrzebne (np. wiara w zaświaty) a resztę odrzucić. Znoszę codzienne cierpienia i walkę z samym sobą bo życie zgodne z wiarą to nic prostego.
Dlaczego to robię? Przeczytaj moje poprzednie posty. Po prostu okazało się, że Jezus ma rację, że muszę zmienić swoje postępowanie gdyż kolejne, codzienne doświadczenia będące pochodną złych wyborów powodowały, że staczałem się coraz niżej.

Obiektywnie rzecz ujmując w Afryce jest za dużo ludzi. Sucho i obiektywnie rzecz ujmując należałoby jakieś 30% z nich jakoś humanitarnie uśmiercić.

LJ91 napisał(a):
Dodatkowo, nie jestem aż tak głupi, żeby Boga szukać z lupą i linijką w ręku.

Commander_1 napisał(a):
Wolałeś go szukać w sercu. :-D


Ten tekst doskonale pokazuje, że nie masz kompletnie pojęcia o temacie, na który postanowiłeś się wypowiadać. Jak myślisz, co jest świątynią Boga w życiu człowieka? Serce owego. Masa "wierzących" nie ma tego świadomości i potem ateiści się szczycą, że większość więźniów w USA to ludzie "wierzący".

_________________
"Lud ten czci Mnie wargami,
ale ich serce jest daleko ode Mnie.
Daremne jednak cześć Mi oddają,
głosząc nauki, które są ludzkimi nakazami."
- Izajasz 29,13


Wt wrz 06, 2011 13:56
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn paź 25, 2010 21:54
Posty: 30
Post Re: Czy można jednocześnie wierzyć w Boga i ewolucję?
Pilaster, zamiast przyrównywać mnie do Trockiego, wyjaśnij mi po prostu (jeżeli jesteś chrześcijaninem) jak łączysz biblijną prawdę o grzechu pierworodnym i jego następstwie – śmierci, z ewolucją. Według Biblii i Katechizmu Kościoła Katolickiego człowiek przed popełnieniem grzechu nie umierał (Gen 2:16-17, KKK 376), jak zatem mógł powstać w wyniku procesów ewolucji, gdzie głównym mechanizmem jest dobór naturalny?
Dla mnie jest to problem, Ty twierdzisz, że nie widzisz tu problemu. To może byś mi wyjaśnił, jak to interpretujesz? Naprawdę tylko o to mi chodzi. Zresztą zwracam się tu do wszystkich uczestników tego wątku. Jak do tej pory, pomimo 8 stron dyskusji nikt nie odpowiedział na moje pytanie. Jeszcze raz proszę o odpowiedzi na temat. Bardzo mi na tym zależy. Z góry dziękuję.


Wt wrz 06, 2011 14:04
Zobacz profil
Post Re: Czy można jednocześnie wierzyć w Boga i ewolucję?
Commander_1 napisał(a):
Wolałeś go szukać w sercu. :-D

To Bóg przyszedł do mojego serca (raczej świadomości) w momencie najbardziej nieoczekiwanym i musiał dobrać takie środki bym uwierzyła. Byle czym by mnie nie przekonał, na uczuciach zagrać nie mógł, sen zinterpretowałabym jako niepewność. Pozostałabym nadal w zawieszeniu.
Tak to czasem działa jak czegoś od nas chce. Miałam kolejny problem- po co to było, czego chce...przecież tak naprawdę nigdy nie odeszłam od wiary.
Nigdy nie mów nigdy...


Wt wrz 06, 2011 14:05
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 24, 2010 7:26
Posty: 295
Post Re: Czy można jednocześnie wierzyć w Boga i ewolucję?
Commander_0 napisał(a):
LJ91 przypominasz mi siebie, 5 lat temu. Ten sam schemat, uczucia są tym co czyni mnie człowiekiem, miłość najważniejsza, któż jak Bóg itp, i tak dalej. Zobaczymy co będzie za 5 lat. :D


Szczycisz się tym, że zapuściłeś się w typowy, starczy cynizm a do tego polizałeś hedonistyczno-konsumpcyjnego trendu dzisiejszych czasów?

Uczucia są nietrwałe, ciągle się zmieniają. Jak widać ty jesteś ciągle przez nie targany. Ja buduję swoje życie na czymś stałym i mocnym. Nie chce za 10, 20 czy 30 lat stwierdzić, że czegoś żałuję. Dlatego uważnie i z rozwagą stawiam fundament wybierając najtrwalsze cegiełki - przynajmniej się staram.

Zobaczymy co ty powiesz za 10 lat. :roll:

_________________
"Lud ten czci Mnie wargami,
ale ich serce jest daleko ode Mnie.
Daremne jednak cześć Mi oddają,
głosząc nauki, które są ludzkimi nakazami."
- Izajasz 29,13


Ostatnio edytowano Wt wrz 06, 2011 14:26 przez LJ91, łącznie edytowano 1 raz



Wt wrz 06, 2011 14:14
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 3213 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 ... 215  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL