Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz cze 21, 2018 19:25



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 452 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 31  Następna strona
 Wszechświat z niczego 
Autor Wiadomość
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So paź 23, 2010 23:17
Posty: 8110
Lokalizacja: Warszawa
Post Re: Wszechświat z niczego
Wydzieliłem wątek o tytule "Wszechświat z niczego", ponieważ taki jest tytuł znanej książki i wykładów L. Kraussa.

-----

Taki hipotetyczny wszechświat jest szczególnie ciekawy (tekst z Wikipedii):

W 1949 roku Kurt Gödel zaprezentował istnienie paradoksalnych rozwiązań równań pola grawitacyjnego OTW. Przedstawiały one model kosmologiczny, cechujący się m.in. następującymi właściwościami:

  • czasoprzestrzeń tego modelu jest jednorodna (stacjonarna i jednorodna przestrzennie);
  • model jest wypełniony nieoddziałującą materią pyłową;
  • materia ta wykonuje rotację względem lokalnie inercjalnego układu odniesienia (który Gödel nazywa compass of inertia) ze stałą prędkością kątową;
  • w czasoprzestrzeni istnieją zamknięte krzywe czasopodobne (reprezentujące historie obserwatorów lub cząstek o niezerowej masie spoczynkowej).

Rozwiązania wywołały wątpliwości co do poprawności OTW u samego Einsteina (gdyż dopuszczały możliwość podróży w czasie). Nazywane są metryką Gödla.

-----

Interesujące, czy taki wszechświat naprawdę mógłby istnieć.

_________________
Don't tell me there's no hope at all
Together we stand, divided we fall

~ Pink Floyd, "Hey you"


Cz gru 04, 2014 18:16
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz mar 13, 2008 13:44
Posty: 382
Post Re: Wszechświat z niczego
Pięknie Soul! I w sumie słusznie. Lecz stało sie to w momencie pisania przeze mnie posta. Praktyki niczym na Katoliku...

No to wklejam posta jeszcze raz już tutaj:

@medieval_man
Tak, jest wypadkową niezerowych prawdopodobieństw. Cały w tym jednak ambaras, że nie masz żadnych możliwości odróżnić prawdziwej nicości niebędącej wypadkową od nicości będącej wypadkową. Nicość jest niestabilna! Może istnieć cokolwiek byle suma dawała 0. I ta suma jest nieodróżnialna od "prawdziwego zera".

I jeszcze fragmenty Kraussa. Nie mam ebooka, więc muszę przepisywać:

Cytuj:
W tym obrazie trzeba założyć, że przestrzeń istnieje i może magazynować energię... Jeśli tutaj zakończylibyśmy nasz wywód, ktoś miałby słuszność, twierdząc, że współczesna nauka jeszcze nie dojrzała do podjęcia rozważań, jak coś powstaje z niczego... Jednak gdy zastosujemy mechanikę kwantową do ogólnej teorii względności, możemy rozszerzyć to rozumowanie na przypadek powstawania samej przestrzeni.
W kwantowej grawitacji wszechświaty mogą spontanicznie powstawać z niczego. Nie muszą być puste, o ile całkowita energia będzie równa zeru. Nic, oznaczające tutaj brak przestrzeni, czasu, czegokolwiek, także praw fizyki, jest niestabilne!


Całość rozważań jest aż w 3 rozdziałach, wybrałem tylko kilka zdań jednoznacznie wskazujących że Krauss rozróżnia przestrzeń i nicość.

Tak na marginesie tego rodzaju podejście daje też nadzieję na jakąś doświadczalną weryfikację. Bo bilans musi być zerowy! A to oznacza jakieś sprzężenia, związki itp. Coś, co przynajmniej hipotetycznie (pozostaje kwestia możliwości technicznych) będzie można obserwować.

_________________
Sapere aude!


Cz gru 04, 2014 18:52
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 22, 2009 8:40
Posty: 926
Post Re: Wszechświat z niczego
Tomcio Paluszek
Cytuj:
Wszechświat jest zdeterminowany swoja geometrią. Występujące w nim elementy, oddziaływanie między nimi, zasady zachowania itp. wprost wynikają z geometrii.


Skąd to wiesz? To Twoje przypuszczenia, czy masz jakieś dane naukowe?

Tomcio Paluszek
Cytuj:
prawa natury przynajmniej naszego wszechświata są geometrią to dowiedziony fakt.


To Twoja teza - czekam na naukowe dowody.

Tomcio Paluszek
Cytuj:
Istnieje tylko nicość. Problem w tym, że może ona istnieć na nieskończenie wiele sposobów.


Jak Ci trafnie zwrócił uwagę medieval_man, nicość(niebyt) to jedno z pojęć ontologii http://pl.wikipedia.org/wiki/Niebyt, a nie nauki. Np. filozofia analityczna dokonała zdecydowanej krytyki koncepcji niebytu, uznając go za pojęcie bezsensowne. Idzie to w parze z podważeniem sensowności również pojęcia "bytu", które jest uważane za nieuprawnioną próbę "urzeczowienia" (hipostazowania) pojęcia istnienia, które samo w sobie nie zawiera żadnej treści.

Zgodnie z tym tokiem rozumowania nie da się powiedzieć nic sensownego o "po prostu byciu" (a tym bardziej o "niebyciu") - łatwo tu dostrzec podobieństwo do opinii Parmenidesa: o wszystkim można powiedzieć, że jest, nie ma zaś nic takiego, o czym można by powiedzieć, że nie istnieje. Ani wyrazić ani zrozumieć nie można owego "nie jest" - pisał Parmenides; należy więc ową niemożność wykorzenić z języka filozofii - konkludują twardo analitycy ponad dwa tysiące lat później.

Tomcio Paluszek
Cytuj:
Elementarne składniki materii nie istnieją jako twarde kulki czy coś w tym rodzaju lecz jako fale. I to nie fale czegoś konkretnego (jak np. fale na wodzie są pionowymi ruchami cząsteczek wody) lecz tylko jako fale prawdopodobieństwa. Materia u swych fundamentów nie jest czymś namacalnym, konkretnym itp. Jest falą prawdopodobieństwa. To wiemy z mechaniki kwantowej


To Ty tak interpretujesz mechanikę kwantową, moim zdaniem błędnie. Tu jest poprawnie:
Fala prawdopodobieństwa jest katalogiem naszej wiedzy o rozpatrywanym układzie kwantowym i pozwoli odpowiedzieć na wszystkie dotyczące go sensowne pytania statystyczne. Nie mówi ona nic o położeniu i prędkości elektronu, w dowolnej chwili, gdyż pytanie takie nie ma w fizyce kwantowej sensu, powie nam jednak, jakie jest prawdopodobieństwo spotkania elektronu w danym miejscu lub gdzie prawdopodobieństwo napotkania elektronu jest największe. Wynik odnosi się nie do jednego, lecz do wielu powtarzanych pomiarów. Równania fizyki kwantowej wyznaczają więc falę prawdopodobieństwa, podobnie jak równania Maxwella wyznaczają pole elektromagnetyczne, a równania grawitacyjne wyznaczają pole grawitacyjne. Prawa fizyki kwantowej są również prawami struktury, ale sens wyznaczanych przez nie pojęć fizycznych jest znacznie bardziej abstrakcyjny niż w przypadku pola elektromagnetycznego i grawitacyjnego; tym razem równania dostarczają tylko środków matematycznych, pozwalających odpowiedzieć na pytania o charakterze statystycznym. http://www.wiw.pl/fizyka/ewolucja/Esej. ... cp=1&ce=43
Cytuj:
Born stwierdził, że jedyną sensowną interpretacją funkcji falowej Schrödingera jest uznanie, że y2 reprezentuje prawdopodobieństwo znalezienia cząstki – elektronu – w rozmaitych miejscach. Wartość y2 zmienia się w zależności od czasu i położenia w przestrzeni. Tam, gdzie y2 jest duże, duże jest też prawdopodobieństwo znalezienia elektronu. Tam, gdzie y2 wynosi zero, nigdy nie natrafimy na elektron. Funkcja falowa jest falą prawdopodobieństwa.

http://www.wiw.pl/fizyka/boskaczastka/E ... cp=1&ce=73
Fala prawdopodobieństwa nie mówi nam nic jakie są właściwości cząstek materialnych np. masa, ładunek itd, bo to może okreslić tylko badanie empiryczne konkretnej cząstki, ale jakie jest prawdopodobieństwo znalezienia się jej w określonym miejscu i czasie.

Tomcio Paluszek
Cytuj:
Mówiąc o nicości mam na myśli falę prawdopodobieństwa o zerowej amplitudzie. Wyraźnie to wcześniej napisałem. Czyli brak fali. 100% pewności nieistnienia. Dla łatwiejszego wyobrażenia sobie tego uruchom jakikolwiek program matematyczny pozwalający robić wykresy albo chociaż arkusz kalkulacyjny i utwórz plaski wykres z dwiema osiami współrzędnych. Oś pozioma będzie symbolizowała dowolną geometrię zaś pionowa prawdopodobieństwo.


Funkcja falowa w postaci wykresu to nie rzeczywistość. F.F. nic nam nie mówi o właściwościach materii, prawach przyrody i ich pochodzeniu.


Cz gru 04, 2014 19:17
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 22, 2009 8:40
Posty: 926
Post Re: Zadaj pytanie ateiście
Tomcio Paluszek napisał(a):
@medieval_man - nie chodzi o próżnię z jej energią. Krauss wyraźnie pisze o niestabilnej nicości, z której dopiero wyłaniają się owe obszary próżni. A potem oczywiście pisze o fluktuacjach tejże próżni. Wyraźnie te 2 rzeczy rozróżnia!
Opis ścisły rozumiem w sensie matematyczny. No i nie widzę metafizyki w rachunku prawdopodobieństwa - a tak nicość może być zdefiniowana - jako zerowe prawdopodobieństwo. Tylko, że taką zerową funkcję można sobie składać na nieskończenie wiele sposobów z funkcji, które nie są zerowe!


nicość może być zdefiniowana - jako zerowe prawdopodobieństwo. :?: Prawdopodobieństwo czego?
Wciąż pozostaje zagadką: jeśli na początku nie mamy absolutnie nic, a potem - kreacja praw przyrody i cząstek materialnych o takich a nie innych własciwościach, to pytanie o mechanizm i ich przyczynę jest fundamentalne. Nie zastanawia Ciebie, dla czego cz.mater. mają takie a nie inne właściwości ergo co nadaje im takie cechy.


Cz gru 04, 2014 19:24
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn gru 13, 2010 16:50
Posty: 7760
Lokalizacja: Kraków, Małopolskie
Post Re: Wszechświat z niczego
Tomcio Paluszek napisał(a):
@medieval_man
Tak, jest wypadkową niezerowych prawdopodobieństw. Cały w tym jednak ambaras, że nie masz żadnych możliwości odróżnić prawdziwej nicości niebędącej wypadkową od nicości będącej wypadkową. Nicość jest niestabilna! Może istnieć cokolwiek byle suma dawała 0. I ta suma jest nieodróżnialna od "prawdziwego zera".

I jeszcze fragmenty Kraussa. Nie mam ebooka, więc muszę przepisywać:

Cytuj:
W tym obrazie trzeba założyć, że przestrzeń istnieje i może magazynować energię... Jeśli tutaj zakończylibyśmy nasz wywód, ktoś miałby słuszność, twierdząc, że współczesna nauka jeszcze nie dojrzała do podjęcia rozważań, jak coś powstaje z niczego... Jednak gdy zastosujemy mechanikę kwantową do ogólnej teorii względności, możemy rozszerzyć to rozumowanie na przypadek powstawania samej przestrzeni.
W kwantowej grawitacji wszechświaty mogą spontanicznie powstawać z niczego. Nie muszą być puste, o ile całkowita energia będzie równa zeru. Nic, oznaczające tutaj brak przestrzeni, czasu, czegokolwiek, także praw fizyki, jest niestabilne!


Całość rozważań jest aż w 3 rozdziałach, wybrałem tylko kilka zdań jednoznacznie wskazujących że Krauss rozróżnia przestrzeń i nicość.

Tak na marginesie tego rodzaju podejście daje też nadzieję na jakąś doświadczalną weryfikację. Bo bilans musi być zerowy! A to oznacza jakieś sprzężenia, związki itp. Coś, co przynajmniej hipotetycznie (pozostaje kwestia możliwości technicznych) będzie można obserwować.


Oczywiście jestem dyletantem w zakresie astrofizyki i kosmologii, ale czy nie wydaje Ci się na pierwszy rzut oka, że takie postawienie sprawy trąci jednak metafizyką, a przynajmnie jest pobożnymi (bo póki co nieweryfikowalnymi) życzeniami o religijnym charakterze?

I nieważne czy jestem w stanie odróżnić prawdziwą nicość niebędącą wypadkową od nicości będącej wypadkową.
- Jeśli istnieje ta pierwsza to mamy powrót do pytań metafizycznych.
- Jeśli te drugie, tym bardziej, bo pytamy skąd wzięły się potencjalnie materialne pradopodobieństwa składające się na wypadkową zerową.

_________________
Fides non habet osorem nisi ignorantem


Cz gru 04, 2014 19:29
Zobacz profil WWW

Dołączył(a): Cz mar 13, 2008 13:44
Posty: 382
Post Re: Wszechświat z niczego
A ten znowu z danymi naukowymi... Weź do ręki trochę ambitniejszą książkę z zakresu mechaniki kwantowej i OTW niż niż bardzo popularne i uproszczone artykuły w internecie. Na Twoich oczach w tym wątku wyprowadziłem z czystej geometrii zasadę zachowania energii. Podałem dlaczego tak jest i że wiąże się to z matematycznym pojęciem niezmiennika. Każda geometria ma swoje niezmienniki. Podałem linki, definicje z wikipedii. Wpisanie haseł typu łamanie symetrii, oddziaływania, zasady zachowania itp. wyrzuca tysiące wyników, także w postaci ulubionych przez Ciebie artykułów na WIWIE.
O proszę:

http://www.wiw.pl/delta/lamanie.asp

Co do interpretacji mechaniki kwantowej to jest jej tyle ilu fizyków. Akurat poczytuję sobie teraz książkę, która zupełnie odsyła do lamusa pojęcie cząstki - to tylko lokalny "pik" prawdopodobieństwa na fali. I jest to jedyny podręcznik, z jakim miałem do czynienia, w którym się tak robi. Co to jest ta cząstka w Twoim ujęciu? Jakaś kulka? z czego ta kulka? Jak wyjaśnić interferencję elektronu z samym sobą jeśli mamy kulkę a nie falę?

Co do masy, ładunku itp. to pytanie brzmi czy model standardowy to jest ostateczny fundament, czy jest coś głębiej. Ja jestem zdania, że trzeba szukać głębiej. I ta głębsza teoria powinna masę, ładunek itp. sprowadzić do jakiegoś jednego oddziaływania.

A przykład z wykresem był tylko ilustracją, aby każdy dobrze zrozumiał o co mi chodzi.

_________________
Sapere aude!


Cz gru 04, 2014 19:38
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz mar 13, 2008 13:44
Posty: 382
Post Re: Wszechświat z niczego
Miało być "I nie jest to jedyny podręcznik..." Bez tego "nie" zdanie zupełnie zmienia swój sens...

Cytuj:
nicość może być zdefiniowana - jako zerowe prawdopodobieństwo. :?: Prawdopodobieństwo czego?

To samo prawdopodobieństwo co w przypadku fal materii w mechanice kwantowej. A jak już wiesz, z interpretacją tegoż prawdopodobieństwa w naszych umysłach są niejakie problemy ;-)

Cytuj:
Wciąż pozostaje zagadką: jeśli na początku nie mamy absolutnie nic, a potem - kreacja praw przyrody i cząstek materialnych o takich a nie innych własciwościach, to pytanie o mechanizm i ich przyczynę jest fundamentalne. Nie zastanawia Ciebie, dla czego cz.mater. mają takie a nie inne właściwości ergo co nadaje im takie cechy.

To akurat jest w miarę jasne. Geometria narzuca prawa natury. Oczywiście w przedstawianej przeze mnie koncepcji nie ma geometrii uprzywilejowanej - mogą istnieć różne wszechświaty o różnych geometriach a więc i różnych prawach natury. Tylko nie w każdym z tych wszechświatów będą mogły powstać atomy, gwiazdy, planety i życie.

Cytuj:
Oczywiście jestem dyletantem w zakresie astrofizyki i kosmologii, ale czy nie wydaje Ci się na pierwszy rzut oka, że takie postawienie sprawy trąci jednak metafizyką, a przynajmnie jest pobożnymi (bo póki co nieweryfikowalnymi) życzeniami o religijnym charakterze?

Na tym etapie tak. Ale każda działalność naukowa zaczyna się od metafizyki. Najpierw musi być pomysł, idea, intuicja. Potem po ciężkiej pracy powstaje hipoteza, a po jeszcze cięższej pracy niektóre hipotezy awansują do miana teorii. Na razie mamy zalążek pomysłu...

Cytuj:
- Jeśli istnieje ta pierwsza to mamy powrót do pytań metafizycznych.

Wtedy nic nie istnieje i nie ma kto pytać... A jednak my istniejemy więc...
Cytuj:
- Jeśli te drugie, tym bardziej, bo pytamy skąd wzięły się potencjalnie materialne pradopodobieństwa składające się na wypadkową zerową.

Nie wiem skąd się wzięły ale pamiętaj, że nie ma nie żadnych prawie ograniczeń (prócz tego by bilans wychodził na zero). Wszystko co spełnia ten warunek jest możliwe.

_________________
Sapere aude!


Cz gru 04, 2014 20:06
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn gru 09, 2013 8:49
Posty: 394
Post Re: Wszechświat z niczego
Tomcio Paluszek napisał(a):
Co do masy, ładunku itp. to pytanie brzmi czy model standardowy to jest ostateczny fundament, czy jest coś głębiej. Ja jestem zdania, że trzeba szukać głębiej. I ta głębsza teoria powinna masę, ładunek itp. sprowadzić do jakiegoś jednego oddziaływania.

Modelu standardowego nikt jednoznacznie nie podważył : potrzebne byłyby twarde dowody doświadczalne , a nie głębokie przekonanie jakiegoś naukowca : TW Einsteina została uznana dopiero, gdy zaobserwowano ugięcie światła spowodowane grawitacją . Długo, jak to na gruncie filozofii, możemy spierać się co jest pierwsze : geometria czy świat materialny ( lub co jest czym implikowane) . Moim zdaniem geometria wynika z takiej a nie innej struktury Wszechświata.
Jasne, że wszyscy czekamy na Ogólną Teorię Wszystkiego, która uogólni wszystkie dziś nam znane oddziaływania : ale nawet ona będzie jedynie objaśnieniem świata obserwowanego i na pewno nie stwierdzi, że wszystko jest nicością ( poza metafizycznym znaczeniem tego terminu ...).
Coś co istnieje, nie może być niebytem, jakąś sumą zerową : wygaszające się fale w przywoływanej superpozycji istnieją, tylko w przywołanej konfiguracji wygaszają się , ale one istnieją : zmień odrobinę parametry jednej z nich i przestana się wygaszać.
Tak jak koledzy wcześniej argumentowali : to, że do opisu cząstek elementarnych używa się prawdopodobieństwa , jak i w całej mechanice kwantowej, wynika z nieoznaczoności Heisenberga, z niczego innego .

_________________
Jeśli można na coś poradzić, po cóż rozpaczać,
Jeśli nie można, na cóż ronić łzy ...


Pt gru 05, 2014 7:15
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz mar 13, 2008 13:44
Posty: 382
Post Re: Wszechświat z niczego
Cytuj:
to, że do opisu cząstek elementarnych używa się prawdopodobieństwa , jak i w całej mechanice kwantowej, wynika z nieoznaczoności Heisenberga, z niczego innego

A ja powiem, że to własnie nieoznaczoność wynika z falowej natury świata i z faktu że nie ma żadnych cząstek-kulek. A nawet to wykażę! Choć będzie to wymagało kilku dłuższych wpisów z ilustracjami.
Poza tym jeśli kulki istnieją naprawdę to jak to jest z interferencją takowej kulki z samą sobą? Fale interferują, kulki nie. A to trywialny eksperyment...

Nie mam na myśli obalenia modelu standardowego lecz szukanie bardziej podstawowej teorii, która ujednolici cząstki elementarne i oddziaływania - bo na razie mamy kosmiczna menażerię.

Fale w moim przykładzie istotnie po niewielkim przesunięciu przestają się wygaszać. I dlatego nie mogą się przesuwać ;-) Zauważ, że ten postulat może prowadzić do pewnych obserwacji - pewne wielkości będą ze sobą splątane, sprzężone itp.

_________________
Sapere aude!


Pt gru 05, 2014 10:40
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn cze 21, 2004 18:27
Posty: 5499
Post Re: Wszechświat z niczego
A kto w ogóle twierdzi, że istnieją jakieś "kulki"? To raz.

Dwa - co to znaczy "powinna sprowadzić"?. A jeśli takiego sprowadzenia jednak nie da się dokonać? Skąd wiesz, że się da?

_________________
მიჯნურობა სხვა რამეა, არ სიძვისა დასადარი:
იგი სხვაა, სიძვა სხვაა, შუა უზის დიდი მზღვარი


Pt gru 05, 2014 11:02
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz mar 13, 2008 13:44
Posty: 382
Post Re: Wszechświat z niczego
Niektórzy z obecnych tu dyskutantów formułują swoje wypowiedzi w sposób sugerujący, iż takowe kulki istnieją. Ja nie mówię, ze nie istnieją. Ja mówię, że część eksperymentów zgadza się z "hipotezą kulkową" a część jej przeczy. Tu jest przewaga "hipotezy falowej" bo wyniki świadczące za "kulkami" da się także zinterpretować w ramach fal. Natomiast odwrotnie to nie działa, wyników "falowych" np. interferencji cząstki z samą sobą nie da się zinterpretować w ramach "kulek". Dlatego optuję za hipotezą falową.

Co do sprowadzenia wszystkich zjawisk fizycznych do jednego w ramach tzw. teorii wszystkiego to oczywiście nie wiadomo, czy da się to zrobić. Fizycy próbują... Przy czym jeśli się nie uda, to wcale nie będzie dowodem, że w ogóle nie da się tego zrobić...

_________________
Sapere aude!


Pt gru 05, 2014 11:24
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn cze 21, 2004 18:27
Posty: 5499
Post Re: Wszechświat z niczego
Tomcio Paluszek napisał(a):
Niektórzy z obecnych tu dyskutantów formułują swoje wypowiedzi w sposób sugerujący, iż takowe kulki istnieją.
Proszę zatem wskazać te konkretne wypowiedzi.
Cytuj:
Co do sprowadzenia wszystkich zjawisk fizycznych do jednego w ramach tzw. teorii wszystkiego to oczywiście nie wiadomo, czy da się to zrobić. Fizycy próbują... Przy czym jeśli się nie uda, to wcale nie będzie dowodem, że w ogóle nie da się tego zrobić...
Chodzi mi o to rzekome "powinno się". Powinno się, bo co?

_________________
მიჯნურობა სხვა რამეა, არ სიძვისა დასადარი:
იგი სხვაა, სიძვა სხვაა, შუა უზის დიდი მზღვარი


Pt gru 05, 2014 11:37
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz mar 13, 2008 13:44
Posty: 382
Post Re: Wszechświat z niczego
Na przykład ta wypowiedź:
Cytuj:
to, że do opisu cząstek elementarnych używa się prawdopodobieństwa , jak i w całej mechanice kwantowej, wynika z nieoznaczoności Heisenberga, z niczego innego

a wcześniej cały długi post medieval_mana.
Tu chciałbym jasno podkreślić, że interpretacja falowa też prowadzi do pojęcia cząstki - wszak w części eksperymentów obserwujemy "kulkę". Tylko ową "kulkę" otrzymujemy w wyniku superpozycji fal. Zaletą ujęcia falowego jest pozbycie się paradoksów typu - cząstka to jednocześnie taka kulka i jednocześnie ta kulka choć jedna to jest w wielu miejscach na raz. W przypadku fali nie ma takiego problemu. Oczywiście jeśli wejdziemy w interakcje z tą falą to zrealizuje się jakaś możliwość opisana przez tę falę - na moment będziemy mieli "kulkę".

A z tym "powinno się" to chyba ktoś ma problem z językiem polskim. Fizycy maja takie marzenie, żeby wszystkie oddziaływania sprowadzić do jednego i wszystkie cząstki do jednej - np drgającej struny, w zależności od parametrów tych drgań i ich wzajemnych superpozycji otrzymywane byłyby cząstki przewidywane modelem standardowym. Ta "powinność" wynika z marzeń naukowców. Nie wiadomo, czy taka teoria wszystkiego może być sformułowana...

_________________
Sapere aude!


Pt gru 05, 2014 12:02
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 22, 2009 8:40
Posty: 926
Post Re: Wszechświat z niczego
Tomcio Paluszek napisał(a):

Cytuj:
Wciąż pozostaje zagadką: jeśli na początku nie mamy absolutnie nic, a potem - kreacja praw przyrody i cząstek materialnych o takich a nie innych własciwościach, to pytanie o mechanizm i ich przyczynę jest fundamentalne. Nie zastanawia Ciebie, dla czego cz.mater. mają takie a nie inne właściwości ergo co nadaje im takie cechy.

Cytuj:
To akurat jest w miarę jasne. Geometria narzuca prawa natury.


Tylko, że "na początku" w tzw. osobliwości początkowej nie było absolutnie nic, prawda? Skoro tak, to nie było też żadnych praw - skąd się wzięły?


Pt gru 05, 2014 13:12
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn cze 21, 2004 18:27
Posty: 5499
Post Re: Wszechświat z niczego
Tomcio Paluszek napisał(a):
Tu chciałbym jasno podkreślić, że interpretacja falowa też prowadzi do pojęcia cząstki - wszak w części eksperymentów obserwujemy "kulkę".
W jakich eksperymentach obserwujemy kulkę?
Cytuj:
Zaletą ujęcia falowego jest pozbycie się paradoksów typu - cząstka to jednocześnie taka kulka i jednocześnie ta kulka choć jedna to jest w wielu miejscach na raz.
A dlaczego jest to zaleta? Świat właśnie tak działa i nie chce inaczej.
Cytuj:
A z tym "powinno się" to chyba ktoś ma problem z językiem polskim.
No ktoś ma - Ty.
Cytuj:
Fizycy maja takie marzenie, żeby wszystkie oddziaływania sprowadzić do jednego i wszystkie cząstki do jednej - np drgającej struny, w zależności od parametrów tych drgań i ich wzajemnych superpozycji otrzymywane byłyby cząstki przewidywane modelem standardowym. Ta "powinność" wynika z marzeń naukowców.
Dziękuję za doprecyzowanie.

_________________
მიჯნურობა სხვა რამეა, არ სიძვისა დასადარი:
იგი სხვაა, სიძვა სხვაა, შუა უზის დიდი მზღვარი


Pt gru 05, 2014 13:16
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 452 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 31  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL