Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt lip 16, 2019 3:14



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 10 ] 
 Bóg bezosobowy? 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Pn maja 20, 2013 0:53
Posty: 4
Post Bóg bezosobowy?
Niektórzy wierzą w teorię ewolucji, niektórzy nie, ale możemy chyba wszyscy przyjąć że to jest jednak fakt, a nie domniemanie.

Uważa się, że 40 tys. lat to okres, w którym moglibyśmy nauczyć tamtejszego człowieka współczesnej kultury i obyczajów. Czyli 40 tys. lat to okres, w którym powstawało i rozwijało się ludzkie ego. Wcześniej wierzono w bóstwa bliżej nieokreślone, które odpowiadały za poszczególne zjawiska atmosferyczne.

Do czego dążę? Buddyści i nie tylko uważają, że JA to złudzenie. Że nie ma żadnego podmiotu doświadczającego. Ten kto ma dzieci ten może zauważył, że to dziecko uczy się wraz czasem i wychowaniem że nazywa się np. Tomek. Taki pies, delfin czy małpa nie czują odrębności. Mają charakter, mają skłonności, ale nie mają osobowości. Osobowość to coś, czego człowiek nauczył się poprzez życie społeczne i abstrakcyjne rozumowanie.

Jeśli koncept EGO to koncept stworzony przez człowieka, to dlaczego mielibyśmy uważać że Bóg jest też osobą? Może Bóg to organizm, idealnie obojętny który nie odróżnia dobra od zła, to po prostu istota, byt, jestestwo tego wszystkiego. A my, jako ludzie, istoty współczujące jesteśmy sposobem kosmosu na jego samopoznanie?


Śr gru 05, 2018 19:03
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr paź 24, 2018 11:32
Posty: 433
Post Re: Bóg bezosobowy?
Jeżeli koń nie ma osobowości a człowiek ją posiada, to uznamy, że Bóg jest mniej ogarnięty od konia czy bardziej od człowieka?
Ja stawiam na to drugie, a wobec tego muszę stwierdzić, że Pan Bóg ma co najmniej osobowość, jeśli nie jakąś "nadosobowość".


Śr gru 05, 2018 20:12
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N gru 08, 2013 21:26
Posty: 6666
Post Re: Bóg bezosobowy?
Piwo temu panu, a wątkodawcy pytanie, co skłania go do posługiwania koncepcjami obcymi Przebudzonemu, bo wprowadzonymi dwa tysiące lat z hakiem po Jego uwolnieniu się od udręki wcieleń? Ego, o ile pamiętam, to mediator między popędliwym Id a moralnym Superego. Jeśli nie ma tego mediatora, to popędy nie mają się jak realizować, a moralność nie ma jak ich kontrolować. Czy Śakjamuni opowiadał o czymś zbliżonym, póki żył, czy raczej nie bardzo?

_________________
Ergo Proxy, znany również jako Lurker.
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro


Śr gru 05, 2018 21:33
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn maja 20, 2013 0:53
Posty: 4
Post Re: Bóg bezosobowy?
Palmer napisał(a):
Jeżeli koń nie ma osobowości a człowiek ją posiada, to uznamy, że Bóg jest mniej ogarnięty od konia czy bardziej od człowieka?
Ja stawiam na to drugie, a wobec tego muszę stwierdzić, że Pan Bóg ma co najmniej osobowość, jeśli nie jakąś "nadosobowość".


Mówiąc o osobowości mam na myśli właśnie widoczną maskę ego. Chyba wiadomym jest to, że zachowujemy się tak jak się zachowujemy przez czynniki środowiskowe i podstawowe zasady taktu i wychowania. Koń nie zna zasad i jego zachowanie jest czystym wyrazem jego prawdziwej natury.

Cytuj:
Jeśli nie ma tego mediatora, to popędy nie mają się jak realizować, a moralność nie ma jak ich kontrolować.


Moralność to koncept stworzony przez człowieka. Nie ma uniwersalnych zasad moralnych, są tylko te które są stworzone przez człowieka. Niektóre osoby mają większą tendencję do współczucia i na współczuciu opieramy zasady moralne.

Cytuj:
Czy Śakjamuni opowiadał o czymś zbliżonym, póki żył, czy raczej nie bardzo?


Ego o którym mówisz, to świadomość. Świadomość którą wyrażamy poprzez właśnie ego, ale to że to ego istnieje nie znaczy że jest właściwe. Ego wytworzyło się wskutek zachowań, rozmów, wnioskowania i przebywania w stadzie. Ale to nie jest coś, z czym człowiek się "rodzi". Gdybyś zostawił człowieka od małego w dzikim lesie (tak, wiem że by nie przeżył) to by nie wykształcił sobie ego ani odrębnego JA. Stąd wniosek, że istnienie EGO nie jest domyślne.

Cytuj:
Jeżeli koń nie ma osobowości a człowiek ją posiada, to uznamy, że Bóg jest mniej ogarnięty od konia czy bardziej od człowieka?


Ani mniej ani bardziej od nikogo. Ciało ludzkie czy jakikolwiek żywy organizm to manifestacja syntezy białka lub czegoś innego w zależności z jakiej dziedziny naukowcem rozmawiasz. Mózg, myśli i wolna wola to złudzenie, które jest kontrolowane przez hormony i podświadome procesy na które nie mamy przecież wpływu (to jest fakt naukowy). Nawet te decyzje, które podejmujemy i które maja odmienić nasze życie o 180 stopni są wynikiem procesów podświadomych.

Dlatego dziwi mnie zakładanie, że Bóg stworzył człowieka na swoje podobieństwo. Skąd ta pewność? Czy Bóg jest podobny do małpy? Czy do nas teraz? Czy do nas w przyszłości za 1000 lat? Czy chodzi o charakter, wygląd, osobowość, sposób myślenia? Co to oznacza wg ciebie?


Śr gru 05, 2018 23:04
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N gru 08, 2013 21:26
Posty: 6666
Post Re: Bóg bezosobowy?
Gdybym zostawił człowieka od małego w dzikim lesie, toby nie wykształcił mowy, nie mówiąc o tym, że nie nabyłby alfabetu. Dlaczego więc wątkodawca stuka literki i przy okazji robi paszczowo? Przecież to nie musi być właściwe.

Poza tym, u Freuda Superego wykształcało się wskutek kontaktów społecznych, więc jasne, że pod wpływem moralności zastanej, a nie jedynie-słusznej obiektywnej.

A koń, proszę wątkodawcy, jest zwierzęciem stadnym i jako taki też musi się zsocjalizować do życia podług reguł panujących w końskim tabunie.

Tyle krytyki. Pytanie: czy Przebudzony opowiadał o tym, że człowiek powinien być maszyną nieświadomą nawet swego istnienia (Krisznamutrim to zajeżdża na kilometr), czy raczej o tym, że istnienie nie jest substancjalne z natury?

_________________
Ergo Proxy, znany również jako Lurker.
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro


Cz gru 06, 2018 0:28
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 3009
Post Re: Bóg bezosobowy?
Wiecie jaka jest różnica między posiadaniem osobowości a byciem podmiotem?
Osobowość to zestaw cech umysłu i pomysł aby Bóg ją posiadał serio jest antropomorfizacją. Natomiast Bóg podmiotowy jest dużo bardziej sensowny niż przedmiotowy.
Co to znaczy być osobą? Tu nie chodzi o posiadanie osobowości, no nie? Jakie warunki powinna spełniać istota aby nazwać ją osobą? Samoświadomość?

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


N kwi 21, 2019 21:37
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 24, 2019 17:15
Posty: 3
Post Re: Bóg bezosobowy?
Zwierzę rozkwita z każdą oznaką zainteresowania i podziwu jakim go obdarowujesz... Gdybyś uznał go za gatunek mądrzejszy od Ciebie, za gatunek który ma lepiej, gdybyś się uczył od niego, gdybyś nie karał go za jego zachcianki i nie mało z nim rozmawiał... dostrzegłbyś jego osobowość....
Ludzie nie potrafią dobrze wychować dziecka a zwierzę wymaga większej uwagi i zaangażowania nie z obowiązku ale szczerzej ochoty od niemowlaka aby dało się poznać....
Psa się powinno traktować lepiej jak człowieka... trzeba się cieszyć i wybiegać mu na przeciw gdy chce iść na dwór... trzeba się cieszyć z tego i podziwiać to jak tli się w nim życie... trzeba mu odstąpić własne łóżko....
Pies mojej Mamy jest panem w naszym domu jest królem, którego my nosimy na rękach... wszystko w nim wywołuje nasz zachwyt... szczery zachwyt... każdy jego ruch przypomina scenę w filmie w zwolnionym tempie... patrzenie na niego jak odpoczywa to przyjemne zajęcie... każdy jego ruch tu istna nagroda dla nas

Gdy szczeka to radujemy się, że się do nas odzywa się, że kogoś opierdziela... gdy on szczeka to ucisza się domowników bo on zawsze ma najwięcej do powiedzenia. On ma zawsze racje w domu
Nasz pies jest uczony tego aby nas słuchał tylko wtedy gdy ma na to ochotę... tylko wtedy gdy sprawi mu to przyjemność aby zawsze na pierwszym miejscu stawiał własną ochotę.... ma nawyk wracania do domu gdy słychać, że zbliża się samochód... jeżeli da Ci się pogłaskać to możesz wiedzieć, że robi Ci łachę...

U nas w domu jest tak, że to psu dano władzę nad człowiekiem... a my żyjemy po to aby zaspokajać jego potrzeby
Budzi moją mamę gdy za długo śpi, kładzie się przy niej gdy ona nie jest w najlepszym nastroju... Lubi spędzać czas z nami i cieszy się w wniebogłosy gdy wyczuje atmosferę, że zbliża się spacer.


Śr kwi 24, 2019 19:19
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 3009
Post Re: Bóg bezosobowy?
Zaspokajanie potrzeb zwierzaka, szczególnie psa nie polega na sprawieniu, że uzna, że jest osobnikiem alfa w stadzie, bo po prostu temu nie podoła. Szacunek, akceptacja jego indywidualności i osobowości oczywiście, suwerenność na miarę możliwości, ale to nadal opiekunowie wyznaczają granice. Pies tak samo jak dziecko potrzebuje konkretnych granic, bo to one dają poczucie pewności i stabilizacji.
Pies ma osobowość to oczywiste dla każdego miłośnika tych zwierząt, podobnie kot czy koń. Czy to znaczy, że jest osobą? Czy może aby mówić o osobie powinna być ona samoświadoma?

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


Śr kwi 24, 2019 21:32
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 24, 2019 17:15
Posty: 3
Post Re: Bóg bezosobowy?
ten pies dostał imię po psie, który w naszej rodzinie zginął... Tamten został rozstrzelany przez myśliwego.... aby jego śmierć nie poszła na marne nadano jej znaczenia, że zginął za to aby innym zwierzętom żyło się lepiej...
Jak obecny pies był młody to bawiłem się z nim... Poprzez rozmowy z nim nadano jego życiu znaczeniu i sensu. Tak też pies został duchowym przywódcą... a w wszelkich jego czynach zaczęto dopatrywać się świętości.
Właśnie poprzez rozmowy i interpretacje jego zachowań została mu przypisana osobowość, która stale jest doprecyzowana


Śr kwi 24, 2019 22:26
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 3009
Post Re: Bóg bezosobowy?
Każdy pies ma osobowość, oczywiście wygląda to inaczej niż u ludzi, ale oś introwersja-ekstrawersja są analogiczne.

Z tego co piszesz, zrobiliście z psa żywy symbol, tylko właściwie czego? Co uosabia? Jakie wartości?

Czy uważacie go za osobę? Jak tak to dlaczego?
W jakim sensie pies może być duchowym przywódcą?
Psy bywają duchowymi przewodnikami podczas psychodelicznych wypraw psychonautycznych, ale nie kumam jak ma być duchowym przywódcą. Piszesz o nim jakbyście sobie z niego Boga zrobili :)

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


Śr kwi 24, 2019 22:53
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 10 ] 

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL