Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pn paź 21, 2019 23:32



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 199 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 14  Następna strona
 Wiara a nauka 

Wiara i nauka to:
równoważność 6%  6%  [ 6 ]
komplementarność 38%  38%  [ 37 ]
sprzeczność 40%  40%  [ 39 ]
coś innego [co?] 8%  8%  [ 8 ]
nie rozumiem pytania 4%  4%  [ 4 ]
rozumiem pytanie, ale nie wiem 3%  3%  [ 3 ]
Liczba głosów : 97

 Wiara a nauka 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Pn sty 03, 2005 21:25
Posty: 7301
Post Wiara a nauka
Mamy nowy dział, mamy nawet opis do niego ;) No to wypadałoby się zapytać, jak wyglądają wzajemne relacje pomiędzy wiarą i nauką...

_________________
Czuwaj i módl się bezustannie,
a czyń to dla Boga, dla ludzi i dla samego siebie.
Nie ma piękniejszego zadania,
które zostałoby człowiekowi dane do wypełnienia,
niż kontemplacja.

P. M. Delfieux


Śr sty 10, 2007 1:10
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 29, 2006 12:06
Posty: 4608
Post 
Oczywiście "komplementarność".
Różne aspekty ale wspólne cele - dążenie do prawdy...

_________________
"Diabolus enim et alii daemones a Deo quidem natura creati sunt boni, sed ipsi per se facti sunt mali"
Obrazek
"Inter faeces et urinam nascimur".


Śr sty 10, 2007 7:52
Zobacz profil

Dołączył(a): N lut 19, 2006 17:18
Posty: 7422
Post 
Komplementarność :) Jak już zaznaczył filippiarz, nauka i wiara mają wspólny cel - dążenie do prawdy. Odbywa się to oczywiście na różnych płaszczyznych i różnymi drogami, ale ostatecznie się uzupełniają i potwierdzają - bo prawda jest tylko jedna

P.S - swoją drogą to tytuł działu "Wiara a nuka" sugeruje rozdźwięk między nimi. Uważam że lepsze byłoby "Wiara i nauka"


Śr sty 10, 2007 14:33
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So maja 14, 2005 8:30
Posty: 964
Post 
Wiara i nauka to coś innego, choć jeśli nauka wynika z wiary i jest przepełniona wiarą w Niewypowiedzialnego - kiedy jest przemieniona Duchem Świętym - jest również pneumatoforyczna (że się tak wyrażę) i tym samym zgodna z wiarą.

Zbyt wiele było "nauk", które pozostając bez Ducha świętego, zwiodły.

Moja odpowiedź nie mieści się tak naprawdę w żadnej zaproponowanej kategorii, ponieważ pytanie nie definiuje tego czym jest nauka (bo co do wiary chyba nie ma wątpliwości). Wydaje się, że czym innym była nauka (np. teologia, którą można nazwać mistyczną i systematyczną nauką o Bogu) praktykowana przez Ojców Kościoła, a czym innym jest darwinizm czy psychoanaliza (szczególnie freudyzm), które aksjomatycznie negują istnienie Tego Który Jest.

pzdr

didymos
orthodox


Śr sty 10, 2007 17:03
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sie 01, 2006 13:29
Posty: 233
Post 
No widzisz Didymos K.Jung nie negował Boga,a był w nurcie psychoanalizy.Kwestia czy w ogóle nauka może kwestionować Boga i czy Bóg może być udowodniony- dla mnie na oba trzeba odpowiedzieć: nie.To jest zawsze na początku i końcu problem wiary.Jedyne co uchodzi to: fides querens intellectum

_________________
FIDES ET RATIO
"inquietum est cor nostrum, donec requiescat in te."-św.Augustyn,Doktor Łaski
Obrazek


Śr sty 10, 2007 17:45
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz wrz 21, 2006 18:43
Posty: 923
Post 
Wg mnie są to dwie zupełnie inne rzeczy, których zestawienie razem może nie tyle powoduje sprzeczność, co nie ma sensu. To tak, jakby zadawać pytanie: "Telefon komórkowy a pomarańcza".

Uważam, że błędem jest mieszanie reglii w naukę (twierdząc, że nauka powinna wynikać z wiary i być z nią zgodna) jak i nauki w religię (próby weryfikacji np. istnienia bogów metodami naukowymi).

_________________
Obrazek

gg 3287237


Śr sty 10, 2007 18:35
Zobacz profil

Dołączył(a): So cze 17, 2006 0:36
Posty: 1414
Post 
Nie musimy być naukowcami aby zobaczyć dzieła Boże w okół siebie,
a poszukiwanie naukowe Boga tylko utwierdza w przekonaniu
o logice działania w powstawaniu Jego "konstrukcji".
Dla tego tak wielu genialnych fizyków wierzyło (choć nie zawsze dogmatycznie) w logiczny proces kreacji i w Boga jako początek wszystkiego.
Z końcem (materii) sprawa nie jest w nauce taka pewna i jednoznaczna,
poza tym hipoteza jest daleką dziedziną nauki.

Moim zdaniem nauka nie przeszkadza wierze, ale też nie przyczynia się w jej pogłębianiu.


Śr sty 10, 2007 18:59
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 03, 2006 17:17
Posty: 1479
Post 
Mark Zubek napisał(a):
Z końcem (materii) sprawa nie jest w nauce taka pewna i jednoznaczna,
poza tym hipoteza jest daleką dziedziną nauki.


Masz rację. Na ten przykład według mnie istnienie Boga to też hipoteza, dlatego z braku lepszej odpowiedzi zaznaczyłem sprzeczność.

_________________
"Mówią, że niepełna wiedza jest rzeczą niebezpieczną, ale jednak nie tak złą, jak całkowita ignorancja."
T. Pratchett


Cz sty 11, 2007 15:25
Zobacz profil WWW

Dołączył(a): Śr lip 05, 2006 16:42
Posty: 4717
Post 
Nauka dąży do prawdy wiara do dobrego samopoczucia wiernych...


Cz sty 11, 2007 21:35
Zobacz profil

Dołączył(a): N lut 19, 2006 17:18
Posty: 7422
Post 
Cytuj:
wiara do dobrego samopoczucia wiernych

Człowiek wierzący również dąży do poznania prawdy o świecie. Fakt, wiara generalnie poprawia samopoczucie - ale nie jest to jej cel, ale skutek - skutek pozytywnej odpowiedzi na "zapraszającą przemowę Boga"


Cz sty 11, 2007 22:22
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lut 22, 2005 23:45
Posty: 3638
Post 
a czym jest dobre samopoczucie u ciebie?

nam wiara w Boga każe szukac prawdy
nauka jest tylko srodkiem do celu
posiadamy wiele aparatów naukowych rozwiniętych tylko po to by szukac prawdy
cel w nauce to dla nas prawda

jesli twoja nauka mija się z prawda [sic!] to ja mam w pogardzie twoja naukowośc...

_________________
Niech żyje cywilizacja łacińska !!!

więc śpiewaj duszo ma... BÓG JEST MIŁOŚCIĄ...


Cz sty 11, 2007 22:25
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sie 01, 2006 13:29
Posty: 233
Post 
Wiara dąży do Boga i jest to jej jedyne dążenie.Bóg jest dla nas Miłością,więc poprzez nią się wyraża.
Wiedza jest potrzebna,ponieważ chrześcijanie także żyją w świecie i pracują jak wszyscy.Co do teologii,jes nieodłączna,chcemy poznać Boga,ale i przecież Jego dzieło czyli świat i człowieka.

_________________
FIDES ET RATIO
"inquietum est cor nostrum, donec requiescat in te."-św.Augustyn,Doktor Łaski
Obrazek


Pt sty 12, 2007 14:06
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr lip 05, 2006 16:42
Posty: 4717
Post 
Kamyk napisał(a):
Człowiek wierzący również dąży do poznania prawdy o świecie. Fakt, wiara generalnie poprawia samopoczucie - ale nie jest to jej cel, ale skutek - skutek pozytywnej odpowiedzi na "zapraszającą przemowę Boga"

Wierzący nie szuka prawdy bo wierzy, że już ją poznał.
Nie interesują go inne mniej atrakcyjne z jego punktu widzenia możliwości np.że Bóg nie istnieje lub że wcale nie jest taki dobry odrzuca je nie dlatego, że są mniej prawdopodobne ale ponieważ zwyczajnie mu się nie podobają.Takie podejście niema nic wspólnego z nauką.

Cytuj:
skutek pozytywnej odpowiedzi na "zapraszającą przemowę Boga"

Zabawne, że Bóg mówi tylko do swoich wiernych...


Pt sty 12, 2007 20:21
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 05, 2006 12:24
Posty: 3666
Post 
Jest to dość nieuczciwe podejście do dyskutanta: mówienie mu, że on nie dąży do prawdy bo ma konkretny pogląd w kwestii Boga, uznający Jego istnienie, dobro i doskonałość. Podobny zarzut możnaby postawić ateiście, który też przyjmuje jeden stosunek do Boga i go nie zmienia.

Powiem ci tylko, że wiara w Boga też ma momenty zwątpienia i zadumy i nie jest bezrefleksyjna.

Cała teologia opiera się na dokonaniach masy innych dziedzin nauk i wiedzy: historia, archeologia, judaistyka, kulturoznawstwo, astronomia, biologia, geografia itd. To wszystko jest brane pod uwagę w rozważaniach teologicznych. A jakoś nie zauważyłem, żeby dialog teologiczny przestał istnieć co mogłoby świadczyć o okopaniu się we własnych poglądach.

Po prostu tak jak każda nauka opiera się na uznaniu pewnych założeń tak i teologia opiera się na pewnych założeniach. Tak jak nauki dążą do poznania prawdy tak i teologia dąży do poznania prawdy. A to, że 100% prawdy nie da się osiągnąć na bazie praktycznego poznania to zawsze jest też potrzebna wiara, która wypełni przestrzeń między wysokim prawdopodobieństwem, a pewnością. :)

_________________
www.onephoto.net


Pt sty 12, 2007 21:50
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 17, 2006 18:47
Posty: 12979
Post 
Dla mnie wiara i nauką są powiązane nie o tyle, że nauka jakoś udowadnia wiare, bo to jest bezcelowe. Za to nauka może zająć sie tym co w wierze jest uchwytne w postaci materialnej. To czy etyka Chrześcijańska jest faktycznie lepsza od innych etyk, badanie tego co jest zawarte w Piśmie Świętym, badania lingwistyczne i filologiczne. Przecież wiedza, w której mieści się rozumienie Pisma, ma bezpośrednie znaczenie dla wiary. W końcu to że Biblia nie jest podręcznikiem naukowym, czyli skierowanie nas na właściwe tory dla rozumienia tekstu Pisma.


So sty 13, 2007 1:00
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 199 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 14  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL