Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt mar 31, 2020 9:15



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 47 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
 Nauka o mózgu a istnienie duszy 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lut 25, 2007 1:31
Posty: 1539
Post Re: Nauka o mózgu a istnienie duszy
subadam napisał(a):
Na dzien dziesiejszy przyjmuje ze wszystko konczy sie razem ze smiercia.

Nie pamietam czy Ciebie pytalem - czy wierzysz w cala otoczke zwiazana ze Zmartwychwstaniem Jezusa. Np tam bylo - Ojcze w twoje rece powierzam ducha mojego


N sie 18, 2019 18:16
Zobacz profil
Post Re: Nauka o mózgu a istnienie duszy
subadam napisał(a):
Za malo wiemy o budowie czlowieka zeby wogole zaczynac dyskusje na ten temat.
Nauka caly czas robi male kroczki do przodu w tym poznaniu, ale dluga droga przed nia.
Niedawno odkryto ciekawe polaczenia miedzy ukladem trawiennym a mozgiem, czyli miedzy innymi jak to co jemy moze wplywac na nasza psychike co odwzorowane bylo od dawna w powiedzeniach takich jak "gut feeling", "gut wrenching experience" czy polskie "motyle w brzuchu".
https://www.health.harvard.edu/diseases ... connection
Jako ze osobiscie codziennie widze jak demencja wplywa na utrate czlowieczenstwa, mam bardzo powazne watpliwosci czy dusza / duch wogole w ciele ludzkim istnieje.
Na dzien dziesiejszy przyjmuje ze wszystko konczy sie razem ze smiercia.


A co sądzisz o tym świadectwie?
https://youtu.be/s8_0FNG5a7w


N sie 18, 2019 20:09
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 08, 2017 22:17
Posty: 2169
Post Re: Nauka o mózgu a istnienie duszy
IrciaLilith, dlaczego przyłazisz do wątku stworzonego przez nieuka i ignronata?

Mnie osobiście stwierdzenie że wiemy iż dusza istnieje bez określania czym ona jest. W ogóle mnie nie satysfakcjonuje. W końcu wierzymy że dusza czeka w niebie na ciała zmartwychwstanie

_________________
"In Te, Domine, speravi; non confundar in aeternum"


Pn sie 19, 2019 9:21
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 16, 2016 17:40
Posty: 7493
Post Re: Nauka o mózgu a istnienie duszy
Quinque napisał(a):
IrciaLilith, dlaczego przyłazisz do wątku stworzonego przez nieuka i ignronata?

bo ma takie prawo. A ignorancja bije po oczach chociażby z poniższego (budowa zdań to podstawa w języku polskim):
Quinque napisał(a):
Mnie osobiście stwierdzenie że wiemy iż dusza istnieje bez określania czym ona jest. W ogóle mnie nie satysfakcjonuje. W końcu wierzymy że dusza czeka w niebie na ciała zmartwychwstanie

_________________
https://www.siepomaga.pl/koronawirus


Pn sie 19, 2019 13:02
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 4231
Post Re: Nauka o mózgu a istnienie duszy
Quinque- piszę w tym wątku chociażby dlatego, że poruszyłeś bardzo ciekawe zagadnienie, a to że często wykazujesz się ignorancją w niektórych sprawach nie oznacza jeszcze, że jest tak zawsze. Ignorancja to świadomy wybór pozostawania w niewiedzy, odrzucanie informacji nawet bez próby zrozumienia jej. Brak posiadania wiedzy nie jest niczym złym gdy jest motorem do jej poszukiwania.
Tu dobrym przykładem są neuronauki gdzie jest znacznie więcej pytań niż odpowiedzi, a większość odpowiedzi jest podważana i to na konkretnych podstawach. To jest niewiedza. Ignorancja jest wtedy gdy te strzępki wiedzy odrzuca się bez uczciwego poznania i zrozumienia.

Sam fakt, że chcesz ustalić czym jest dusza sprawia, że w tej dziedzinie nie jesteś ignorantem, no chyba że odrzucasz na starcie wszystkie koncepcje niepasujące do Twojego światopoglądu nawet bez uczciwego poznania oraz zrozumienia ich, gdy poznasz, zrozumiesz i dostrzeżesz poważne braki masz prawo odrzucić i nikt tego ignorancją nie nazwie.

Jako punkt wyjścia mamy:
-Dusza istnieje obiektywnie, a nie tylko jako wytwór fantazji.
-Dusza jest nieśmiertelna, a tym samym nie jest zależna od istnienia fizycznego ciała.
- Dusza pochodzi od Boga
Zgadzasz się z tymi stwierdzeniami, jeśli tak to mamy punkt wyjścia do dyskusji

Teraz już tylko różnice i kwestie do weryfikacji:
- kiedy powstaje dusza? Koncepcje preegzystencji
- czy dusza posiada tylko jedno ciało? Koncepcje reinkarnacyjne
-a może to ciało posiada duszę lub jest niezbędne do jej powstania?
- dusza indywidualna czy zbiorowa?
- związki duszy z psychiką - tu pojawia się problem słownikowy, bo np św Paweł wspomina o trzech elementach: duch (pneuma), dusza (psyche) i ciało (soma), czyli w tym nazewnictwie dusza=psychika, a to co np ja nazywam duszą to duch.
- jakie cechy ma dusza? Jak to ustalić? Tu ja uznaję, że jeśli coś/jakąś funkcję da się uszkodzić mechanicznie lub chemicznie to jest to cecha umysłu, ale oczywiście jest to kwestia dyskusyjna.
- kwestia pochodzenia od Boga- dusza jest bożym dzieckiem? Częścią Boga? Darem dla istot?
- jedna dusza czy więcej? Koncepcje większej ilości pojawiają się w wielu religiach...

Nauka tłumaczona jako science nie zajmuje się duszą rozumianą jako byt niematerialny a jedynie psychiką będacą analogiem software, gdy mózg traktujemy jako analog hardware. Problem z odkryciami nauki a duszą pojawia się gdy przypisuje się duszy cechy umysłu/psychiki, a możemy mieć pamięć duszy niezależną od pamięci zapisanej w umyśle, jej rozum też nie musi być tożsamy z jedną z funkcji umysłu.
Tyle, że idąc tym tropem szybko wpada się na kluczowe pytanie: jestem duszą czy mam duszę? A może jestem bytem składającym się z ciała, umysłu i duszy? Kim jestem?

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


Pn sie 19, 2019 14:02
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 40336
Post Re: Nauka o mózgu a istnienie duszy
Kravia napisał(a):
Czyli w teorii nie ma sposobu, by nauka odnalazła duszę?

Jak na razie to ani w teorii, ani w praktyce, gdy współczesna nauka nie potrafi wyjaśnić podobnych przypadków
https://teleshow.wp.pl/urodzony-bez-moz ... 458716801a


Pn sie 19, 2019 14:05
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 26, 2017 15:16
Posty: 1461
Post Re: Nauka o mózgu a istnienie duszy
Tytul jest co prawda mylacy, dziecko mialo mozg tyle ze w 98% zajety przez chorobe, ktory z tych 2% zdolal odrodzic sie prawie calkowicie.
Co do tkzw "swiadectw" o ktore pytal alekmichal to nawet ich nie ogladam - jezeli ktos mial jakies przezycia o ktorych potem moze opowiedziec to znaczy ze nie umarl naprawde, a konkretnie nie umarl jego mozg ( np z powodu niedotlenienia czy choroby ).
Nie slyszalem o przypadku odrodzenia sie mozgu po jakims przypadku demencji czy alzheimera gdy zostanie on fizycznie zniszczony ( tak jak bylo to w przypadku mojej matki ) a razem z zamieraniem mozgu mozna wowczas widziec zamieranie czlowieczenstwa.
Mozliwe ze dalej jstnieje jakis pierwiastek duchowy czlowieka ( ze tak to nazwe ) w kazdym razie taka mam nadzieje, ale nie jest on w zaden sposob widoczny czy mozliwy do zbadania na obecnym poziomie nauki.
Na pytanie robaczka nie moge odpowiedziec jako niewierzacy w legendy pasterzy i rybakow sprzed 2 tys lat.


Pn sie 19, 2019 15:00
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn lip 29, 2019 10:21
Posty: 310
Post Re: Nauka o mózgu a istnienie duszy
Trzeba by się zastanowić, czym w ogóle miałaby być taka dusza w oderwaniu od świadomości. Wspomnienia, osobowość, preferencje, wszystko to zależne jest od mózgu. Więc w teorii, kiedy mózg ginie, ginie to wszystko. Załóżmy, że dusza trafia do Nieba, i spotyka swoich bliskich. Nie pamięta ich, ani nie czuje nic na ich widok, bo do odczuwania czegokolwiek konieczne są hormony. Więc czym miałoby być to życie po śmierci?

Kiedyś kombinowałam, że może dusza jest taką "kopią" świadomości wytworzonej przez mózg. Czyli zachowuje się tak, jak zachowałaby się świadomość, mimo że nie posiada żadnych organów, tak jakby odruchowo. Tylko tu mamy problem: czy osoba zmarła po demencji ma duszę z demencją? A jeśli nie, to kiedy dusza przestaje kopiować świadomość? A czy zmarłe niemowlę miałoby na wieczność pozostać bezrozumnym niemowlęciem? Jeśli nie, to skąd miałaby wziąć się jego osobowość, skoro ta kształtuje się przez doświadczenia?

Nauka wszystko komplikuje ;)


Pn sie 19, 2019 15:20
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 08, 2017 22:17
Posty: 2169
Post Re: Nauka o mózgu a istnienie duszy
IrciaLilith napisał(a):
Tyle, że idąc tym tropem szybko wpada się na kluczowe pytanie: jestem duszą czy mam duszę? A może jestem bytem składającym się z ciała, umysłu i duszy? Kim jestem?


Mnie interesuje zagadnienie duszy, w takim kontekście jakim duszę definiuje Kościoł Katolicki. Czyli, dusza ludzka to substancjalna forma ciała będąca w stanie wejść w rozumną i osobową relację z Bogiem

Wiem do czego zmierzasz. Ale nie mam pojęcia jak wychodząc z założenia monizmu(jestem duszą), miałby wyglądać eschatologiczny koniec człowieka. Tak jak go widzi chrześcijaństwo; śmierć -> dusza idzie do nieba -> czekam tam na odrodzenie ciała-> łączy się z nowym ciałem. Wizja o zmartwychwstaniu w śmierci(którą głosi np. Wacław Hryniewicz) w ogóle mnie nie przekonuje

Dualizm(nie skrajny) jest jedyną sensowną opcją

_________________
"In Te, Domine, speravi; non confundar in aeternum"


Pn sie 19, 2019 15:27
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lut 25, 2007 1:31
Posty: 1539
Post Re: Nauka o mózgu a istnienie duszy
subadam napisał(a):
Na pytanie robaczka nie moge odpowiedziec jako niewierzacy w legendy pasterzy i rybakow sprzed 2 tys lat.

Jakas epidemia czy co?
Moje pytanie bylo - czy wierzysz w cala otoczke zwiazana ze Zmartwychwstaniem Jezusa?


Pn sie 19, 2019 15:31
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 4231
Post Re: Nauka o mózgu a istnienie duszy
Ok, Quinque, chętnie podyskutuję o duszy w definicji chrześcijańskiej, ale tu mam poważny problem, bo jej nie rozumiem, gdyż z jednej strony ma być czymś oddzielnym od umysłu, ale z drugiej przypisywane są jej cechy typowo umysłowe.
Jeszcze więcej problemów sprawia mi to odrodzenie ciała, bo o ile mogę zrozumieć, że to będzie jakieś odmienione ciało, zapewne w idealnej dla danej osoby formie rozmiarowo-wiekowej, że tak to ujmę, czyli osoba która zmarła jako 98latek dostanie sprawne, względnie młodne ciało, ale co z noworodkami i płodami, przecież to potencjalna większość mieszkańców nieba, mają jakoś się rozwijać po śmierci czy co? Jak rozwiązano ten problem?
Ogólnie trafienie do nieba wraz ze wspomnieniami rodzi mnóstwo problemów, z drugiej ich brak też nie wygląda za dobrze, bo to one stanowią o naszej tożsamości...

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


Pn sie 19, 2019 17:05
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 08, 2017 22:17
Posty: 2169
Post Re: Nauka o mózgu a istnienie duszy
Jakie niby problemy sprawia trafienie do nieba wraz z wspomnieniami?

Poza tym, chce wiedzieć czy neurologia wyklucza istnienia duszy i tyle

_________________
"In Te, Domine, speravi; non confundar in aeternum"


Pn sie 19, 2019 18:07
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 4231
Post Re: Nauka o mózgu a istnienie duszy
Neurologia nie zajmuje się kwestią istnienia duszy, rozumianej jako coś odrębnego od psychiki/umysłu szeroko definiowanego, więc ani nie wyklucza ani nie potwierdza.

Neuroteologia czyli nauka o duchowości przez pryzmat nauk o mózgu może kiedyś jakoś to ruszy, choć nie wiadomo w którym kierunku ta młoda dyscyplina naukowa pójdzie i czy nie zniknie choćby przez jej kontrowersyjność i ciągłe obiekcje z jednej i z drugiej strony.

Jaki problem? Trafiasz do nieba wraz ze wspomnieniami, pamiętasz i tęsknisz za swoimi bliskimi, za ukochanymi zwierzakami, za przyjaciółmi, za rozrywkami... niestety zwierzęta zgodnie z Twoim systemem duszy nie mają,więc zero szans na niebo, przyjaciele i bliscy okazali się być takimi grzesznikami, że trafili do piekła, a w niebie możesz przez wieczność wychwalać Boga i cieszyć się Jego chwałą, choć trochę ta myśl o matce i ojcu których nigdy nie spotkasz a których doskonale pamiętasz przeszkadza... opcją jest usunięcie wszelkiego przywiązania do wszystkiego co znałeś i kochałeś na tej planecie, ale czy to nie jest bardzo poważna ingerencja w Twoje wspomnienia.

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


Pn sie 19, 2019 18:47
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 08, 2017 22:17
Posty: 2169
Post Re: Nauka o mózgu a istnienie duszy
IrciaLilith napisał(a):
Neurologia nie zajmuje się kwestią istnienia duszy, rozumianej jako coś odrębnego od psychiki/umysłu szeroko definiowanego, więc ani nie wyklucza ani nie potwierdza.


Doprawdy? Naukowcy twierdzą co innego. Wszem i wobec ogłaszają że pozbyli się pojęcia duszy. Pisał o tym choćby Ks. prof. Józef Bremer
Cytuj:
Jaki problem? Trafiasz do nieba wraz ze wspomnieniami, pamiętasz i tęsknisz za swoimi bliskimi, za ukochanymi zwierzakami, za przyjaciółmi


Niby czemu mam tęsknić za przyjaciółmi? Ktoś im broni starać trafić się do nieba? Zresztą, bodajże św. Anzelm uważał że człowiek gdy jest w niebie, nawet jeśli widzi swojego Ojca czy Matkę w piekle, nie cierpi z tego powodu. A wręcz przeciwnie

Cytuj:
za rozrywkami

Nie kpij sobie

_________________
"In Te, Domine, speravi; non confundar in aeternum"


Pn sie 19, 2019 20:35
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 4231
Post Re: Nauka o mózgu a istnienie duszy
Pozbycie się pojęcia duszy i zastąpienie bardziej adekwatnymi i bardziej jednoznacznymi pojęciami typu umysł, psychika, świadomość, ego, osobowość, jaźń nie ma nic wspólnego z stwierdzeniem, że nie ma duszy w znaczeniu czegoś niezależnego od materii, nieśmiertelnego i pochodzącego od Boga, bo nauka aby była nauką posługuje się metodologią naukową, a ona się nie nadaje do kwestii bytów niefizycznych oraz nieumysłowych. Od tego jest filozofia, która nie jest nauką w znaczeniu science.

Serio potrafiłbyś się cieszyć niebem jakkolwiek by nie było wspaniałe wiedząc, że Twoja matka, ojciec , itd cierpią w piekle?

Nie kpię sobie, mając ludzkie wspomnienia i nie tracąc innych cech umysłu miałabym także ludzkie potrzeby , nie fizyczne, ale umysłowe oraz duchowe.

Z ciekawości- czego się spodziewasz po Niebie? Masz jakieś choćby mgliste poglądy?

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


Pn sie 19, 2019 20:47
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 47 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL