Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt sty 28, 2020 15:23



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 110 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 8  Następna strona
 Antropocentryzm: wszechświat jako embrion Ziemi 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So cze 30, 2018 19:45
Posty: 965
Post Antropocentryzm: wszechświat jako embrion Ziemi
Inspiracją do tego wątku jest poniższy wpis ErgoProxy:
Cytuj:
Nie wiem, czego oczekuje świat. Ja bym chętnie pogadał przy piwie, albo przy grzańcu korzennym z kimś kompetentnym, dlaczego Wszechświat jest tak wściekle wielki i pusty, skoro racją jego istnienia jest człowiek. Jakoby.

Pokusiłam się o pociągnięcie tego tematu, bo niedawno zetknęłam się z niezwykle ciekawą odpowiedzią na krytykę wymierzoną w antropocentryzm rozumiany jako przekonanie, że cały świat został stworzony specjalnie dla człowieka. Wedle krytyków antropocentryzmu jest to nonsens, ponieważ gdyby rzeczywiście świat został stworzony dla człowieka, to Bóg jako istota nieskończenie mądra nie stwarzałby tak obrzydliwie ogromnego Wszechświata, jest to nieekonomiczne marnotrawstwo. Raczej należy zakładać, że Ziemia nie jest żadnym wyjątkiem, żadną wyróżnioną w całym wszechświecie planetą, tylko jedną z wielu, na których "przypadkiem" powstało życie, inteligentne istoty etc.

Autorem tej ciekawej odpowiedzi, którą za chwilę przybliżę jest Ludwig Feuerbach. Otóż tenże filozof przyrównuje stosunek Ziemi do wszechświata do stosunku człowieka w pełni ukształtowanego do embriona. Embrion nie jest jeszcze człowiekiem, ale zawiera w sobie cel stania się człowiekiem. Realizacja tego celu jest uzależniona od okoliczności, z jakimi się embrion zetknie. Ludzie mogą się zatrzymać w różnych stadiach rozwoju.

Tak samo ma być ze wszechświatem, który zawiera w sobie całe bogactwo form pośrednich, planet, ciał niebieskich będących embrionami Ziemi. Próżno szukać gdziekolwiek poza Ziemią życia czy inteligentnych istot w kosmosie. I wielkość wszechświata nie tylko temu nie przeczy, lecz jest tego dowodem. Tak jak celem rozłożystego drzewa, na które składa się szereg elementów: liście, korzenie, pień, gałęzie jest maleńki owoc, który skupia w sobie całą istotę drzewa, tak celem przeogromnego wszechświata jest maleńka Ziemia jako jedyna planeta, na której rozkwitło życie. Szukać życia poza Ziemią to jak szukać owoców drzewa w korzeniach, liściach czy gałęziach. Cóż za marnotrawstwo istotę, owoc rozrzucać po całej powierzchni drzewa!

„Ponieważ każdy cel zakłada niesłychanie wiele środków i przejawów, każdy cel ma za sobą historię, cały szereg przedsięwzięć pośrednich, i mieści się ponad i poza zmysłowym istnieniem, to z wielkości gwiazd, ich wielkości i masy musisz rozpoznać, ze ich cel jest urzeczywistniony nie w nich samych, ale dopiero na Ziemi, i że mała Ziemia jest owocem wielkiego wszechświata”
(Myśli o śmierci i nieśmiertelności)

Dowodem na to, że człowiek jest zwieńczeniem świata jest jego duchowość, zdolność abstrakcyjnego myślenia. Gdyby istniały zmysłowe istoty doskonalsze od ludzi, to one by były przedmiotem naszego myślenia, a nie to co wykracza ponad zmysłowość – nauka, filozofia, religia, kultura. Nie można sobie wyobrazić czegoś doskonalszego niż wynoszący się ponad zmysłowość duch. Skoro duchowość została osiągnięta tu na Ziemi, w osobie człowieka, to nie ulega wątpliwości, że człowiek jest celem świata.

_________________
"W miarę możliwości przyczyniać się do wzrostu ogólnego zaniepokojenia" E. Cioran


Śr gru 04, 2019 21:13
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 08, 2017 22:17
Posty: 2078
Post Re: Antropocentryzm: wszechświat jako embrion Ziemi
Przecież ErgoProxy wychodzi tu z pytaniem z perspektywy chrześcijańskiej. Feuerbach jako antyreligijny piesek raczej jest kiepskim autorytetem

_________________
"In Te, Domine, speravi; non confundar in aeternum"


Śr gru 04, 2019 21:41
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So cze 30, 2018 19:45
Posty: 965
Post Re: Antropocentryzm: wszechświat jako embrion Ziemi
Feuerbach nie był antyreligijnym pieskiem, tylko wybitnym reinterpretatorem chrześcijaństwa. Jestem nim intelektualnie zauroczona.

_________________
"W miarę możliwości przyczyniać się do wzrostu ogólnego zaniepokojenia" E. Cioran


Śr gru 04, 2019 21:56
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 08, 2017 22:17
Posty: 2078
Post Re: Antropocentryzm: wszechświat jako embrion Ziemi
Tak. I dlatego Marks czerpał z niego garściami

_________________
"In Te, Domine, speravi; non confundar in aeternum"


Śr gru 04, 2019 23:46
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So cze 30, 2018 19:45
Posty: 965
Post Re: Antropocentryzm: wszechświat jako embrion Ziemi
A Friedrich Nietzsche wywołał Holocaust, bo Hitler się w nim zaczytywał?

_________________
"W miarę możliwości przyczyniać się do wzrostu ogólnego zaniepokojenia" E. Cioran


Śr gru 04, 2019 23:51
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 4120
Post Re: Antropocentryzm: wszechświat jako embrion Ziemi
Tak samo Hegla można oskarżyć o zbrodnie komunizmu...
Idąc takim tropem to czytanie Biblii i jej interpretowanie przyczyniło się do wojen religijnych, więc oskarżmy o nie autorów Biblii. Ot logika takiego myślenia.

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


Cz gru 05, 2019 20:47
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 23, 2019 4:23
Posty: 216
Post Re: Antropocentryzm: wszechświat jako embrion Ziemi
Quinque napisał(a):
Przecież ErgoProxy wychodzi tu z pytaniem z perspektywy chrześcijańskiej. Feuerbach jako antyreligijny piesek raczej jest kiepskim autorytetem


Wydaje się to raczej sceptyczna perspektywa.

Co do moich poglądów to nie tak dawno pisałem że wierzę w przyczyny, ale straciłem tę wiarę, w cel powstania człowieka tym bardziej, wystarczy ograniczyć przypadek i już powstają różne regularności przypominające przyczyny.

Ograniczenie przypadku, np. tego, że rzut monetą może mieć dwa wyniki, a nie cztery, nie oznacza, że ten wynik nie jest przypadkowy.


Pt gru 06, 2019 0:46
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 23, 2019 4:23
Posty: 216
Post Re: Antropocentryzm: wszechświat jako embrion Ziemi
Tak więc świat nie jest po coś, nie jest dla człowieka, tylko jest jaki jest, a czemu taki jest? Bo może, a nie dlatego, że musi, tak wyszło, ale wcale nie musiało, tak wypadło.


Pt gru 06, 2019 4:32
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So cze 30, 2018 19:45
Posty: 965
Post Re: Antropocentryzm: wszechświat jako embrion Ziemi
Nad napisał(a):
Co do moich poglądów to nie tak dawno pisałem że wierzę w przyczyny, ale straciłem tę wiarę, w cel powstania człowieka tym bardziej, wystarczy ograniczyć przypadek i już powstają różne regularności przypominające przyczyny.

Przyczyna sama w sobie zakłada cel, bo przyczyna zawsze jest czegoś.

_________________
"W miarę możliwości przyczyniać się do wzrostu ogólnego zaniepokojenia" E. Cioran


Pt gru 06, 2019 16:45
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 23, 2019 4:23
Posty: 216
Post Re: Antropocentryzm: wszechświat jako embrion Ziemi
Niekoniecznie bo musi być w tym też intencja.
Zresztą ja już nawet w przyczyny nie wierzę.


So gru 07, 2019 0:39
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So cze 30, 2018 19:45
Posty: 965
Post Re: Antropocentryzm: wszechświat jako embrion Ziemi
Cel nie musi zakładać intencji. Np. jeśli liść spada na ziemię, to mimo że nie ma intencji, aby spaść na ziemi, to jego celem jest ziemia.

A w co wierzysz? W okoliczności?

_________________
"W miarę możliwości przyczyniać się do wzrostu ogólnego zaniepokojenia" E. Cioran


So gru 07, 2019 11:00
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 4120
Post Re: Antropocentryzm: wszechświat jako embrion Ziemi
Dlaczego przyzyna ma zakładać cel? Na jakiej to podstawie?

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


So gru 07, 2019 19:36
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So cze 30, 2018 19:45
Posty: 965
Post Re: Antropocentryzm: wszechświat jako embrion Ziemi
Jeśli przyczyną pojawieni się nowotworu płuc u Maćka było palenie papierosów, to znaczy, że palenie papierosów doprowadziło do powstania nowotworu, a więc celem palenia papierosów było powstanie nowotworu płuc.
Po prostu skutek jest naturalnym celem każdej przyczyny.

_________________
"W miarę możliwości przyczyniać się do wzrostu ogólnego zaniepokojenia" E. Cioran


So gru 07, 2019 21:27
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 4120
Post Re: Antropocentryzm: wszechświat jako embrion Ziemi
Serio? Celem palenia papierosów był nowotwór?
A celem narodzin jest śmierć, bo zasadniczo taki jest długofalowy skutek narodzin ?

Cel to planowany skutek. Celem wyprawy na górę XYZ było zdobycie szczytu góry XYZ, a fakt złamania nogi przy okazji tej wyprawy mimo iż był skutkiem nie był celem. Cel to planowany, pożądany skutek oraz są też cele nie punktowe a ciągłe gdzie np celem wyprawy na górę XYZ jest nie tylko zdobycie szczytu ( cel punktowy), ale wędrówka sama w sobie, doświadczanie tej drogi (cel ciągły). Ogólnie ustalanie celów punktowych jest sensowne, ale więcej szczęścia i zadowolenia daje koncentracja na celach ciągłych, szczególnie gdy cel punktowy nie istnieje ze względu na nieskończoności. Np doskonałość jest nieosiągalna jako cel punktowy, za to obranie doskonalenia się za cel ciągły jest ok i daje sporą satysfakcję.


Dlaczego akurat nasza planeta miałaby być najważniejsza? Jakby drzewo nie mogło mieć wielu równie ważnych owoców z nasionami na nowe drzewa?

Co zabawne, względem granicy widzialnego wszechświata zawsze jest się w centrum, ale nie znaczy to, że inne punkty tak samo nie są punktami centralnymi.

Jeśli chodzi o antropocentryzm to efekt zwykłej heurystyki dostępności.
Ja idę trochę dalej i uważam, że nasz wszechświat ani nie jest najważniejszy ani tym bardziej jedyny. Istnieje Wszystko co tylko może zaistnieć w jakikolwiek sposób, co przy braku ograniczeń Stwórcy nijak nie wskazuje na to aby jakieś tam ssaki na jakiejś tam planetce w którejś galatyce któregoś tam wszechświata miałyby być ważniejsze od innych istot. Nasza wartość jest nieskończona, ale tak samo nieskończona jest wartość innych bytów, co w systemie ciągłego porównywania w kategoriach lepszy i gorszy, ważniejszy i mniej ważny jest nie do pojęcia.
Nijak nie można uznać, że każdy jest w centrum wszechświata, bo jak to tak inni, ale równi? ;)

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


So gru 07, 2019 22:39
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So cze 30, 2018 19:45
Posty: 965
Post Re: Antropocentryzm: wszechświat jako embrion Ziemi
IrciaLilith napisał(a):
Serio? Celem palenia papierosów był nowotwór?
A celem narodzin jest śmierć, bo zasadniczo taki jest długofalowy skutek narodzin ?

Cel to planowany skutek. Celem wyprawy na górę XYZ było zdobycie szczytu góry XYZ, a fakt złamania nogi przy okazji tej wyprawy mimo iż był skutkiem nie był celem. Cel to planowany, pożądany skutek oraz są też cele nie punktowe a ciągłe gdzie np celem wyprawy na górę XYZ jest nie tylko zdobycie szczytu ( cel punktowy), ale wędrówka sama w sobie, doświadczanie tej drogi (cel ciągły). Ogólnie ustalanie celów punktowych jest sensowne, ale więcej szczęścia i zadowolenia daje koncentracja na celach ciągłych, szczególnie gdy cel punktowy nie istnieje ze względu na nieskończoności. Np doskonałość jest nieosiągalna jako cel punktowy, za to obranie doskonalenia się za cel ciągły jest ok i daje sporą satysfakcję.

Wszystko zależy od przyjętej definicji celu. Ja korzystam z takiej "celem x jest to, do czego x zmierza, w jakim kierunku podąża". Ponieważ nie zakładam, że x musi być istotą intencjonalną ani wolną, tylko może to być dowolny przedmiot, to pomijam w mojej definicji aspekt intencji.
Jeśli idę przed siebie z zamiarem dojścia do Warszawy, a ląduje w Krakowie, to moim rzeczywistym celem był Kraków, a nie Warszawa. Cel jest obiektywny.
Cytuj:
Dlaczego akurat nasza planeta miałaby być najważniejsza? Jakby drzewo nie mogło mieć wielu równie ważnych owoców z nasionami na nowe drzewa?

To nie jest tak, że nasza planeta została wybrana z góry jako najważniejsza, tylko tak się złożyło, że to właśnie na naszej planecie rozkwitło życie, a więc stała się miejscem, w którym mógł pojawić się i zamieszkać człowiek. Gdyby tak się złożyło, że to na Marsie pojawiłyby się warunki do życia, wówczas Mars byłby wyjątkowy.

Pytanie, czy na tym drzewie większa ilość owoców jest w ogóle potrzebna? Np. ciało ludzkie składa się z ogromnej liczby komórek, a ich owocem jest tylko JEDEN człowiek. Nie potrzeba więcej liczy ludzi w ramach ludzkiego organizmu. Tak samo może być ze wszechświatem, który choć tak ogromny owocuje tylko jedną żywą planetą.
Cytuj:
Co zabawne, względem granicy widzialnego wszechświata zawsze jest się w centrum, ale nie znaczy to, że inne punkty tak samo nie są punktami centralnymi.

Tutaj nie chodzi mi o centrum w sensie fizycznym, tylko o centrum jako najważniejszą część, docelową jak człowiek (ludzka dusza) vs. miliardy komórek ludzkich będących jej podłożem.
Cytuj:
Jeśli chodzi o antropocentryzm to efekt zwykłej heurystyki dostępności.
Ja idę trochę dalej i uważam, że nasz wszechświat ani nie jest najważniejszy ani tym bardziej jedyny. Istnieje Wszystko co tylko może zaistnieć w jakikolwiek sposób, co przy braku ograniczeń Stwórcy nijak nie wskazuje na to aby jakieś tam ssaki na jakiejś tam planetce w którejś galatyce któregoś tam wszechświata miałyby być ważniejsze od innych istot. Nasza wartość jest nieskończona, ale tak samo nieskończona jest wartość innych bytów, co w systemie ciągłego porównywania w kategoriach lepszy i gorszy, ważniejszy i mniej ważny jest nie do pojęcia.
Nijak nie można uznać, że każdy jest w centrum wszechświata, bo jak to tak inni, ale równi?

Gdyby ludzie byli tylko ludźmi na równi z innymi gatunkami, istotami żywymi, to przyznałabym Ci rację. Sęk w tym, że człowiek to nie tylko fizyczny byt, ale również byt osobowy (duchowy; samoświadomy). To ten aspekt osobowy czyni człowieka wyjątkowym i koroną stworzenia. Bóg tylko człowieka stworzył na swoje podobieństwo, albo innymi słowy: dopiero w człowieku Bóg mógł się samemu sobie przyjrzeć jak w lustrze.

Można na to spojrzeć również tak - skoro już w człowieku Bóg poznał samego siebie, to po cóż miałby osobowością obdarzać inne gatunki? Po co miałby stwarzać po raz enty Człowieka ze zwierzęcia?

_________________
"W miarę możliwości przyczyniać się do wzrostu ogólnego zaniepokojenia" E. Cioran


So gru 07, 2019 23:56
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 110 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 8  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL