Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pn lut 24, 2020 2:43



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 62 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
 Poznać Boga po stworzeniu... 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 08, 2017 22:17
Posty: 2124
Post Poznać Boga po stworzeniu...
Jakiś czas temu prowadziłem dyskusję o osobie ludzkiej we współczesnym świecie. Chciałbym podsumować to wszystko w jedną całość

W Średniowieczu człowiek opierał swój żywot o Boga. Świat był hierarchiczny zgodnie z myślą tomistyczną. W centrum swiata Był Bóg nstępnie byty duchowe aż w końcu ludzie. Co prawda czlowiek zył w geograficznym centurm wszechświata ale sam świat był zbudowany, z tworzywa trzeciej kategorii; jak mówił Lewis. Dopiero przewrót Kopernikański zniszczył ten obraz. Ziemia przestała być w geograficznym centrum wszechświata. Oczywiście wciąż można było bronić tezy jakoby świat był stworzony dla człowieka. Katastrofa miała nadejść dopiero trzy wieki później. Wraz z pomysłem ewolucji(sama hipoteza ewolucji jest starsza niż Darwin) przez dobór naturalny. Człowiek jawi się teraz jak wynik ślepego trafu i brutalnej walki o byt. Mało tego człowiek w myśl tej teorii pochodzi o małpy. Już nie można było postulować hierarchiczności i celowości we wszechświecie(ostatnim który bronił Arystotelesowsko-tomistycznej celowosci byl Alfred Wallece). Człowiek został zdegradowany do świata zwierząt. Darwin wprost pisał o eksterminacji jednych ras przez lepiej dostosowane. Co swoje spełnienie miało w rasizmie III Rzeszy. Proszę zauważyć, iż obecnie uważa się że nie ma jakościowej różnicy między człowiekiem a zwierzęciem. Człowiek rzekomo dzieli 98 % DNA z małpą. Małpy są istotami moralnymi jak twierdzi Frans De Waal czy Jane Godall. A skoro tak to religia nie jest źródłem moralności(dawniej jeszcze można było twierdzić że religia zajmuje się sprawami etyki i sensu. Dziś trzeba odrzucić to pierwsze), a tylko "podpina" się pod nią. Niektórzy nawet uważają że zwierzęta wyznają religię

Czy zatem można poznać Boga po jego dziełach, jak twierdzi Biblia czy św. Augustyn albo św. Grzegorz z Nyssy? Patrząc na gwiazdy, drzewa, łąki, rzeki czy góry. Możemy w tym dopatrywać się Bożego działania. Z drugiej strony mamy katastrofy, choroby, pożary, pasożyty czy inne paskudy. Tradycyjna teodycea mówiła że jest to wynik grzechu pierworodnego. Dziś taka koncepcja jest nie do utrzymania

Ciężko jest zatem poznać Boga po stworzeniu, w świecie w którym człowiek niczym nie różni się od zwierzęcia, i w świecie w którym jest tyle zła. Ostatecznie sensowność wcielenia zostaje podważona a ostatecznie obalona

Dochodzimy do sytuacji gdzie Katolicyzm przyparty do muru będzie musiał zmienić nauczanie, by się nie ośmieszać. Ale nie będzie to wynikiem naturalnego rozwoju, a przymusu

_________________
"In Te, Domine, speravi; non confundar in aeternum"


Wt lut 04, 2020 19:38
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz lis 01, 2018 13:16
Posty: 793
Post Re: Poznać Boga po stworzeniu...
Dziękujesz Bogu za cokolwiek? Bo jeśli nie, to nie dziwi mnie twoje smęcenie...

_________________
Wiem, komu zaufałem.


Wt lut 04, 2020 20:44
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 08, 2017 22:17
Posty: 2124
Post Re: Poznać Boga po stworzeniu...
Masz coś merytorycznego do napisania w temacie?

_________________
"In Te, Domine, speravi; non confundar in aeternum"


Wt lut 04, 2020 21:10
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So cze 30, 2018 19:45
Posty: 1067
Post Re: Poznać Boga po stworzeniu...
Quinque napisał(a):
W Średniowieczu człowiek opierał swój żywot o Boga. Świat był hierarchiczny zgodnie z myślą tomistyczną. W centrum swiata Był Bóg nstępnie byty duchowe aż w końcu ludzie. Co prawda czlowiek zył w geograficznym centurm wszechświata ale sam świat był zbudowany, z tworzywa trzeciej kategorii; jak mówił Lewis. Dopiero przewrót Kopernikański zniszczył ten obraz. Ziemia przestała być w geograficznym centrum wszechświata. Oczywiście wciąż można było bronić tezy jakoby świat był stworzony dla człowieka. Katastrofa miała nadejść dopiero trzy wieki później. Wraz z pomysłem ewolucji(sama hipoteza ewolucji jest starsza niż Darwin) przez dobór naturalny. Człowiek jawi się teraz jak wynik ślepego trafu i brutalnej walki o byt. Mało tego człowiek w myśl tej teorii pochodzi o małpy. Już nie można było postulować hierarchiczności i celowości we wszechświecie(ostatnim który bronił Arystotelesowsko-tomistycznej celowosci byl Alfred Wallece). Człowiek został zdegradowany do świata zwierząt.

Dlaczego fakt, że człowiek powstał w wyniku ewolucji miałby oznaczać jakąś katastrofę jeśli chodzi o uprzywilejowaną pozycję człowieka w świecie?

Właśnie do tego sposobu myślenia nawiązywałam w tym temacie:
viewtopic.php?f=47&t=41806

Powtórzę główną myśl. Co jeśli z Ziemią i z człowiekiem jest jak z embrionem, który stopniowo się kształtuje w docelową postać ludzką? Przecież jednym z najważniejszych argumentów przytaczanych przez przeciwników aborcji jest fakt, że już zarodek jest człowiekiem, w sensie: już zarodek nosi w sobie potencjał człowieka. Ale co to oznacza w kontekście tego wątku? Ano to, że celem zarodka jest człowiek.

Co jeśli tak samo jest z nami, że to my jesteśmy celem ewolucji, a małpy i inne zwierzęta są formami pośrednimi pomiędzy nicością/chaosem, z którego Bóg stworzył świat, a nami?

Ja bym raczej powiedziała, że ewolucja nie tyle degraduje człowieka do zwierzęcia, co zwierzę zbliża do człowieka, czyniąc je formą pośrednią, czymś, co potencjalnie (docelowo) jest nami.

_________________
"W miarę możliwości przyczyniać się do wzrostu ogólnego zaniepokojenia" E. Cioran


Wt lut 04, 2020 21:31
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 08, 2017 22:17
Posty: 2124
Post Re: Poznać Boga po stworzeniu...
Towarzyski Pelikan napisał(a):
w sensie: już zarodek nosi w sobie potencjał człowieka. Ale co to oznacza w kontekście tego wątku? Ano to, że celem zarodka jest człowiek

Ale posiada potencjał człowieka. A nie potencjał kaktusa albo lwa
Cytuj:
Ja bym raczej powiedziała, że ewolucja nie tyle degraduje człowieka do zwierzęcia, co zwierzę zbliża do człowieka, czyniąc je formą pośrednią, czymś, co potencjalnie (docelowo) jest nami

Na to samo wychodzi. Zresztą, zauważ że obecni ekologiści wlasnie humanizują zwierzaki

_________________
"In Te, Domine, speravi; non confundar in aeternum"


Wt lut 04, 2020 21:36
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So cze 30, 2018 19:45
Posty: 1067
Post Re: Poznać Boga po stworzeniu...
Quinque napisał(a):
Ale posiada potencjał człowieka. A nie potencjał kaktusa albo lwa

Oczywiście, bo ewolucja to rozwój, od form niższych ku wyższym, więc to kaktus i lew są potencjalnie człowiekiem, a nie odwrót.
Cytuj:
Na to samo wychodzi. Zresztą, zauważ że obecni ekologiści wlasnie humanizują zwierzaki

No i może to wcale nie jest tak źle. To co jest niepokojące, to fakt, że wraz z humanizacją zwierząt idzie dehumanizacja człowieka - ludzkich zarodków. To jest zupełnie niezrozumiałe na gruncie logiki ewolucji. Ekologiści muszą się wobec tego kierować zupełnie czymś innym - prostym odruchem empatycznym.

_________________
"W miarę możliwości przyczyniać się do wzrostu ogólnego zaniepokojenia" E. Cioran


Wt lut 04, 2020 21:47
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 08, 2017 22:17
Posty: 2124
Post Re: Poznać Boga po stworzeniu...
Wróćmy do tematu

Kontynuując. Powyższe(to co zaprezentowalem w pierwszym poście) sprawiło że religia przestała przekazywać wiarygodny i spójny obraz świata. Bo skoro na świecie jest wiele religii i żadna nie jest spójna z naukowym obrazem świata. To religia staje się produktem który każdy może sobie zależnie od preferencji wybrać. Bo co za różnica między chrześcijaństwem, islamem a hinduizmem skoro wszystkie są tak samo prawdziwe/fałszywe

_________________
"In Te, Domine, speravi; non confundar in aeternum"


Śr lut 05, 2020 1:20
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 23, 2019 4:23
Posty: 269
Post Re: Poznać Boga po stworzeniu...
W dodatku nauki poznawcze degradują pojęcie duszy, wolnej woli, osoby ಠ︵ಠ


Śr lut 05, 2020 7:29
Zobacz profil

Dołączył(a): N wrz 10, 2017 20:32
Posty: 276
Post Re: Poznać Boga po stworzeniu...
Mi się wydaje, że trochę masz rację.

Uważam, że postępuje zwłaszcza problem deprecjonowania Pisma Św. wskutek postępu nauki. Teoria ewolucji unieważnia zapisy Księgi Rodzaju o dwojgu pierwszych ludziach. Wiemy, że ludzi tych było znacznie więcej, więc powstają wątpliwości odnośnie autentyczności Pisma w tym zakresie. To powoduje, że jedno z podstawowych elementów wiary chrześcijańskiej, jakim jest Pismo Św., ulega deprecjonalizacji. Jeżeli z dystansem będzie podchodzić się do treści Pisma Św., to nie wiem, czy religia chrześcijańska się utrzyma. Wówczas dojdzie do sytuacji, że jedne zapisy będzie się kwestionować, inne się utrzyma jako wiarygodne. Ale nie będzie już całościowego, ogólnego autorytetu Pisma.

To sprawi jednak z drugiej strony, że otworzy się możliwość lepszego potraktowania np. ludzi LGBT, gdyż nie tak fundamentalistycznie będą odczytywane ustępy Pisma potępiające homoseksualizm. Utrata wiarygodności Pisma en bloque spowoduje możliwość indywidualnego podejścia do przekazów odnośnie homoseksualizmu i potraktowanie ich np. jako uwarunkowanych kulturowo i historycznie, a nie absolutnie prawdziwych.


Śr lut 05, 2020 8:55
Zobacz profil
Moderator

Dołączył(a): Pn cze 21, 2004 18:27
Posty: 7857
Post Re: Poznać Boga po stworzeniu...
Quinque napisał(a):
Darwin wprost pisał o eksterminacji jednych ras przez lepiej dostosowane.
Gdzie pisał?
Cytuj:
Co swoje spełnienie miało w rasizmie III Rzeszy.
Okazało się jednak, że wcale tak nie było, jakoby „rasa aryjska” była lepiej dostosowana, niż „rasa semicka”. Zatem nie można obwiniać teorii, która została błędnie użyta.
Cytuj:
Dochodzimy do sytuacji gdzie Katolicyzm przyparty do muru będzie musiał zmienić nauczanie, by się nie ośmieszać. Ale nie będzie to wynikiem naturalnego rozwoju, a przymusu
A gdzie w tych wszystkich Twoich rozważaniach miejsce na koncepcję prawdy?

_________________
მიჯნურობა სხვა რამეა, არ სიძვისა დასადარი:
იგი სხვაა, სიძვა სხვაა, შუა უზის დიდი მზღვარი


Śr lut 05, 2020 10:54
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 08, 2017 22:17
Posty: 2124
Post Re: Poznać Boga po stworzeniu...
zefciu napisał(a):
Zatem nie można obwiniać teorii, która została błędnie użyta.

Takie samo twierdzenie jak to że to nie marksizm odpowiada za eksterminację ludzi, tylko jego błędną interpretacja

O pochodzeniu człowieka napisał(a):
Kiedyś w przyszłości – i to niezbyt oddalonej – wytępimy z pewnością wszystkie dzikie ludy i zajmiemy ich miejsce. Równocześnie prawdopodobnie jak to przypuszcza prof. Schaaffhausen1), wyniszczymy także antropomorficzne małpy. Przepaść natenczas będzie jeszcze głębsza, bo podczas gdy dzisiaj dzieli tylko murzyna lub aborygena od goryla, wtedy istnieć ona będzie między człowiekiem wyższym w cywilizacji niż rasa kaukazka – wszak w to wierzyć można? – a jakąś małpą niższą może niż pawian - strona 219


Cytuj:
Twoich rozważaniach miejsce na koncepcję prawdy?

Albo mamy jedną prawdę. Człowiek jest wyjątkowy a moralność pochodzi z religii. Albo mamy inną prawdę
Swołocz napisał(a):
Teoria ewolucji unieważnia zapisy Księgi Rodzaju o dwojgu pierwszych ludziach

Chyba że nie utożsamiamy ludzi współcześnie anatomicznych z ludźmi właściwymi

_________________
"In Te, Domine, speravi; non confundar in aeternum"


Śr lut 05, 2020 11:36
Zobacz profil
Moderator

Dołączył(a): Pn cze 21, 2004 18:27
Posty: 7857
Post Re: Poznać Boga po stworzeniu...
Quinque napisał(a):
Takie samo twierdzenie jak to że to nie marksizm odpowiada za eksterminację ludzi, tylko jego błędną interpretacja
To zależy od tego, czy ktoś jest w stanie wykazać, iż marksizm został błędnie zinterpretowany, lub też, przeciwnie, że marksizm implikuje zbrodniczość. Istnieje jednak pewna zasadnicza różnica – marksizm nie jest sensu stricto teorią naukową, a raczej luźną ideologią. Natomiast TE jest ścisłą teorią naukową. Można wskazać, gdzie ideologia nazizmu błędnie ją rozumiała.
Cytuj:
Kiedyś w przyszłości – i to niezbyt oddalonej – wytępimy z pewnością wszystkie dzikie ludy i zajmiemy ich miejsce. Równocześnie prawdopodobnie jak to przypuszcza prof. Schaaffhausen1), wyniszczymy także antropomorficzne małpy. Przepaść natenczas będzie jeszcze głębsza, bo podczas gdy dzisiaj dzieli tylko murzyna lub aborygena od goryla, wtedy istnieć ona będzie między człowiekiem wyższym w cywilizacji niż rasa kaukazka – wszak w to wierzyć można? – a jakąś małpą niższą może niż pawian - strona 219
No cóż. Nawet nie wiedziałem, że Darwin w takie brednie wierzył.
Cytuj:
Albo mamy jedną prawdę. Człowiek jest wyjątkowy a moralność pochodzi z religii. Albo mamy inną prawdę
Prawda to prawda. Jeśli masz problem z pogodzeniem „swojej prawdy” z faktami naukowymi, to nie powinieneś zatykać uszu, tylko się zastanowić.

_________________
მიჯნურობა სხვა რამეა, არ სიძვისა დასადარი:
იგი სხვაა, სიძვა სხვაა, შუა უზის დიდი მზღვარი


Śr lut 05, 2020 11:49
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N gru 08, 2013 21:26
Posty: 6996
Post Re: Poznać Boga po stworzeniu...
zefciu napisał(a):
No cóż. Nawet nie wiedziałem, że Darwin w takie brednie wierzył.

Pomału. Mam tę książkę otwartą i na stronie 219 tego cytatu nie widzę; możliwe żem ślepy.

_________________
Ergo Proxy, znany również jako Lurker.
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro


Śr lut 05, 2020 12:40
Zobacz profil
Moderator

Dołączył(a): Pn cze 21, 2004 18:27
Posty: 7857
Post Re: Poznać Boga po stworzeniu...
ErgoProxy napisał(a):
Pomału. Mam tę książkę otwartą i na stronie 219 tego cytatu nie widzę; możliwe żem ślepy.
Możliwe, że masz po prostu inne wydanie. Poszperałem w necie i wydaje się, że cytat jest autentyczny.

_________________
მიჯნურობა სხვა რამეა, არ სიძვისა დასადარი:
იგი სხვაა, სიძვა სხვაა, შუა უზის დიდი მზღვარი


Śr lut 05, 2020 12:43
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N gru 08, 2013 21:26
Posty: 6996
Post Re: Poznać Boga po stworzeniu...
A masz skan/transkrypt samego Darwina? To pokaż, bo w końcu żyjemy w dobie fake newsów i polityków typu stary Giertych.

_________________
Ergo Proxy, znany również jako Lurker.
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro


Śr lut 05, 2020 12:45
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 62 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL