Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N lip 25, 2021 13:24



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 54 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
 Model Tycho de Brahe 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Śr maja 18, 2016 19:01
Posty: 419
Post Re: Model Tycho de Brahe
stuck

[quote]Jedyną zaletą modelu Tychona była bowiem jego "poprawność religijna", jego zgodność z Biblią: Ziemia pozostawała nieruchoma w środku świata (wokół niej krążyło Słońce, a wokół Słońca planety).[quote]

Nie doszedłem jeszcze do ruchu planet w Niebocentryźmie lecz tak na mój nos jest to możliwe.
Jest jedna mentalna przeszkoda dal wielu ludzi, że żylibyśmy wówczas we wnętrzu Ziemi.
Zgodność z Biblią za to byłaby tysiąckrotna i piękna.

[quote]Po prostu Tycho zaproponował swój WŁASNY MODEL, paskudną krzyżówkę modelu Ptolemeusza i modelu Kopernika. Która nad modelem Kopernika nie miała żadnej przewagi z punktu widzenia nauki, a wręcz była gorsza, więc nic dziwnego, że postęp w astronomii dokonał się dzięki modyfikacjom modelu oryginalnego modelu Kopernika dokonanym przez Keplera, a nie dzięki ulepszaniu potworka, jaki spłodził Tycho.[quote]

Pod względem naukowym każdy moment astronomiczny może być poprawny.
Jest to tylko kwestia prostoty obliczeń i przewidywania ruchów w przestrzeni.
Model Ptolemeusza był jeszcze przez trzysta lat używany w astronomii.
Dopiero odkrycia Keplera oraz Newtona zmieniły ten trend.


Pn gru 21, 2020 18:28
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr maja 18, 2016 19:01
Posty: 419
Post Re: Model Tycho de Brahe
marekrogowicz

Cytuj:
Dokładnie tak. Każdy więc który popiera heliocentryzm jest heretykiem.
Cytuj:

Obecnie słowo to jest nieeleganckie.
Zastąpiłbym je innym, leniem intelektualnym.

Cytuj:
Niedługo zaczną się wycieczki promami kosmicznymi na orbitę Ziemi. Polecisz w kosmos jak 20 lat temu na wycieczkę do Egiptu. :D Na orbicie wszystko sobie zobaczysz. Czy Ziemia jest okrągła, czy się rusza, itp. :-D


Oj nie przesadzałbym z tym optymizmem.
Korona wirus zaczął przyśpieszać.


Pn gru 21, 2020 18:34
Zobacz profil

Dołączył(a): So gru 05, 2020 23:51
Posty: 56
Post Re: Model Tycho de Brahe
HenrykK napisał(a):
Zajmuję się obecnie Niebocentryzmem.
O borze iglasty! O jeżu kolczasty!

HenrykK napisał(a):
Z tego co zrozumiałem o Teorii Heliocentrycznej, to Mikołaj Kopernik nie przedstawił żadnego dowodu potwierdzającego jego teorię.
A słyszał Pan, panie Henryku, żeby główny propagator wcześniejszej teorii, teorii heliocentrycznej, mianowicie Ptolemeusz, przedstawił jakiś dowód potwierdzający jego teorię? Nie? I nic dziwnego, bo nie przedstawił.

HenrykK napisał(a):
Zarzucano mu również, że przeprowadził niewielką liczbę obserwacji, na tle innych astronomów europejskich.
A słyszał Pan, panie Henryku, że Ptolemeusz również nie miał zbyt wielkiego dorobku jako astronom-obserwator, że był głównie astronomem-teoretykiem? Nie słyszał Pan. Dlatego nie wie Pan, dlaczego kąt pełny w geometrii dzielimy na 360 stopni, a nie na przykład na 100 lub 400, i dlaczego każdy stopień kątowy dzieli się na 60 minut kątowych, a każda minuta na 60 sekund kątowych. A nie na 100. I czemu tak samo nasza godzina liczy 60 minut, każda po 60 sekund. A 100.

HenrykK napisał(a):
Dziwnym trafem ocalał może jeden egzemplarz jego dzieła, do którego dostęp jest ograniczony.
Ignorancja i nieuctwo, wbrew opinii niektórych starożytnych chrześcijan, nie są cnotą, panie Henryku. W samej tylko Polsce znajduje się 12 egzemplarzy pierwszego wydania dzieła Kopernika, a na całym świecie zachowało się ponad 250 egzemplarzy, czyli co najmniej połowa nakładu. Również dostępu do tego dzieła wcale nikt nie ogranicza, co też Pan opowiada, panie Henryku! Tutaj ma Pan całość:
* pierwsze wydanie: https://kpbc.umk.pl/dlibra/publication/ ... 44/content
* drugie wydanie: https://www.wbc.poznan.pl/dlibra/public ... 00/content
* trzecie wydanie (zmieniony tytuł): https://dbc.wroc.pl/dlibra/publication/ ... 88/content
* czwarte wydanie: https://kpbc.umk.pl/dlibra/publication/ ... 94/content

Jedynym ograniczeniem w dostępnie do treści dzieła Kopernika jest Pańska nieznajomość łaciny. Bo nie zna Pan łaciny, prawda?


Pn gru 21, 2020 20:54
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr maja 18, 2016 19:01
Posty: 419
Post Re: Model Tycho de Brahe
stuck

Cytuj:
A słyszał Pan, panie Henryku, że Ptolemeusz również nie miał zbyt wielkiego dorobku jako astronom-obserwator, że był głównie astronomem-teoretykiem? Nie słyszał Pan. Dlatego nie wie Pan, dlaczego kąt pełny w geometrii dzielimy na 360 stopni, a nie na przykład na 100 lub 400, i dlaczego każdy stopień kątowy dzieli się na 60 minut kątowych, a każda minuta na 60 sekund kątowych. A nie na 100. I czemu tak samo nasza godzina liczy 60 minut, każda po 60 sekund. A 100.


Widocznie astronomia rozwijała się w sferze wyobraźni, a nie obserwacji.
Kto podzielił kąt na 360 stopni nie wiem, ponieważ wiedza taka nie była mi potrzebna.
Byłem zdziwiony jak na teodolicie zobaczyłem podział na 400 stopni.
System dziesiętny został późno wprowadzony, dlatego nie dzielono czasu według niego.
W Rewolucji Francuskiej wprowadzono do liczenia czasu system dziesiętny, lecz długo się nie utrzymał.
Ludzie nie byli w stanie funkcjonować według jego rytmu.

Cytuj:
Ignorancja i nieuctwo, wbrew opinii niektórych starożytnych chrześcijan, nie są cnotą, panie Henryku. W samej tylko Polsce znajduje się 12 egzemplarzy pierwszego wydania dzieła Kopernika, a na całym świecie zachowało się ponad 250 egzemplarzy, czyli co najmniej połowa nakładu. Również dostępu do tego dzieła wcale nikt nie ogranicza, co też Pan opowiada, panie Henryku! Tutaj ma Pan całość:


Niech się Pan nie puszy tak Swoją wiedzą, ponieważ nie tak dawno dyskutowałem gdzieś na te tematy i poinformowano mnie o tym co zaprezentowałem.
Sprawdziłem nieco i okazało się, że nawet Chińczycy wydrukowali sporo egzemplarzy wykorzystując czcionki ceramiczne.
W przyszłości wszystkie egzemplarze były niszczone i nie wiele ocalało.
Przedstawił mi Pan linki do wydań i postanowiłem skorzystać z tłumaczenia przez translatora.
Niestety , tłumaczenie wypadło absurdalnie.
Zupełnie bez sensu.
Należałoby ustalić, czy tekst jest absurdalny, czy też urządzenie marne.
Jednak w ostatnim czasie nastąpił wręcz niebotyczny skok w tłumaczeniu nawet języka polskiego, to dlaczego łacina została tak zaniedbana.


Pn gru 21, 2020 21:39
Zobacz profil

Dołączył(a): So gru 05, 2020 23:51
Posty: 56
Post Re: Model Tycho de Brahe
HenrykK napisał(a):
Sprawdziłem nieco i okazało się, że nawet Chińczycy wydrukowali sporo egzemplarzy wykorzystując czcionki ceramiczne.
W przyszłości wszystkie egzemplarze były niszczone i nie wiele ocalało.
Chińczycy są jednak mądrzejsi, niż się powszechnie uważa - nawet maszynę czasu wynaleźli.

HenrykK napisał(a):
Przedstawił mi Pan linki do wydań i postanowiłem skorzystać z tłumaczenia przez translatora.
Niestety , tłumaczenie wypadło absurdalnie.
Zupełnie bez sensu.
Należałoby ustalić, czy tekst jest absurdalny, czy też urządzenie marne.
Ojojoj! A to nie wiedziałeś, że tylko pierwsze trzy wydania dzieła Kopernika ukazały się w czasach walki geocentryzmu z heliocentryzmem i trafiły na Indeks ksiąg zakazanych i jakie właściwie było to czwarte wydanie? Otóż kiedy dzieła heliocentryczne zdjęto już z indeksu, jeden z ówczesnych polskich astronomów, w 300 rocznicę śmierci Kopernika, postanowił wydać w Warszawie wznowienie dzieła "O obrotach...", ale -- w wydaniu dwujęzycznym: równoległy tekst po łacinie i po polsku. Pierwszy przekład pracy Kopernika na język nowożytny. Wydanie czwarte, z roku 1854, zawiera polską wersję tekstu.

HenrykK napisał(a):
stuck napisał(a):
A słyszał Pan, panie Henryku, że Ptolemeusz również nie miał zbyt wielkiego dorobku jako astronom-obserwator, że był głównie astronomem-teoretykiem? Nie słyszał Pan. Dlatego nie wie Pan, dlaczego kąt pełny w geometrii dzielimy na 360 stopni, a nie na przykład na 100 lub 400, i dlaczego każdy stopień kątowy dzieli się na 60 minut kątowych, a każda minuta na 60 sekund kątowych. A nie na 100. I czemu tak samo nasza godzina liczy 60 minut, każda po 60 sekund. A 100.
Widocznie astronomia rozwijała się w sferze wyobraźni, a nie obserwacji.
Masz zupełnie mylne wyobrażenie o nauce. Same dane obserwacyjne są bezwartościowe bez teorii, która jest ich uogólnieniem. Dlatego przed Darwinem biologia jako nauka nie istniała - bo była tylko kolekcjonowaniem faktów o przyrodzie.

HenrykK napisał(a):
Kto podzielił kąt na 360 stopni nie wiem, ponieważ wiedza taka nie była mi potrzebna.
Nigdy nie wiadomo, do czego się jakaś wiedza przyda... Na przykład podczas dyskusyj.

HenrykK napisał(a):
Byłem zdziwiony jak na teodolicie zobaczyłem podział na 400 stopni.
Tu akurat wyjaśnienie jest proste, a te "stopnie" na teodolicie nie nazywają się "stopnie", tylko "grady". Grady wprowadzono w geodezji po Wielkiej rewolucji Francuskiej (o której wspominasz dalej), wprowadzono je w celu ułatwienia obliczeń. Mianowicie dzięki temu, że kąt pełny ma 400 gradów, to kąt prosty ma równo 100 gradów. Każdy grad dzieli się na części dziesiętne, nie ma podziału na 60 minut kątowych po 60 sekund każda. A skoro tak, to wystarczy zwyczajnie dodawać i odejmować liczby w systemie dziesiętnym, żeby sprawnie dodawać i odejmować wielkości kątów. Ponieważ grady są do takich celów miarą bardzo wygodną, przyjęły się w geodezji.

HenrykK napisał(a):
W Rewolucji Francuskiej wprowadzono do liczenia czasu system dziesiętny, lecz długo się nie utrzymał.
Tu masz rację. A ponieważ wiele osób o tym nie ma pojęcia, podzielę się z tobą poniżej tą wiedzą, której ci brakuje, gratis, for free i za darmo...

________________________________________

HenrykK napisał(a):
System dziesiętny został późno wprowadzony, dlatego nie dzielono czasu według niego.
Mylisz się. Dziesiętny system pozycyjny, dziesiętny system pozycyjny zapisu liczb został wprowadzony w Europie dość późno, bo przyjęliśmy go za pośrednictwem świata arabskiego, który zapożyczył go z Indii. Ale system dziesiętny, czyli system liczenia dziesiątkami i ich wielokrotnościami, panował w Europie setki lat wcześniej. Świadczą o tym po pierwsze liczebniki greckie i łacińskie: greka i łacina mają osobne słowa na 10, 100, 1000, choć nie mają osobnych pojedynczych słów na 200 czy 2000. Świadczy o tym również system zapisu liczb, który "u nas" także już w starożytności był dziesiętny. Tyle tylko że nie był systemem pozycyjnym.

Grecy, podobnie jak i Izraelici, zapisywali liczby za pomocą liter: A=1, B=2, Γ=3, ∆=4, ... Θ=9, ale od dziesiątki począwszy swoje znaki miały tylko wielokrotności liczby dziesięć (dlatego jest to system dziesiętny): Ι=10, Κ=20, Λ=20, Μ=40, ... Ϙ=90. Podobnie od 100 począwszy swoje znaki miały tylko wielokrotności 100: Ρ=100, Σ=200, Τ=300, Υ=400...

Z kolei Rzymianie zapisywali liczby inaczej, na sposób zbliżony do Egipcjan. Ale również był to system dziesiętny (z drobnym usprawnieniem), bo istniały tylko symbole dla jedności (I), kolejnych potęg dziesiątki (X, C, M) oraz ich pięciokrotności (V, L, D)..

Skoro w mowie i piśmie stosowano system dziesiętny, to dlaczego przyjęto używany do dziś system sześćdziesiątkowy w miarach czasu (podział godziny) i kątów?

Tę dziwaczną niejednolitość zawdzięczamy Ptolemeuszowi, autorowi modelu geocentrycznego.

Otóż Ptolemeusz pracował w Aleksandrii w Egipcie, wielkim starożytnym mieście będącym od setek lat kluczowym centrum kultury i nauki. Biblioteka Aleksandryjska była wówczas największą biblioteką świata i wokół niej skupiał się świat nauki. Aleksandria została założona w 332 p.n.e. przez Aleksandra Wielkiego, który wyruszył ze swoją wielką armią na podbój imperium perskiego, w skład którego wchodził między innymi Egipt. Po zajęciu Egiptu Aleksander miał już opanowaną całą zachodnią część państwa perskiego, została mu jeszcze do zdobycia Mezopotamia i wschodnie prowincje perskie. Tego również dokonał. Po zwycięskiej bitwie pod Gaugamelą wkroczył do Babilonu, dawnej stolicy Babilonii. Aleksander niech sobie maszeruje dalej i zgarnia skarbiec króla perskiego, tym się tu nie będziemy zajmować...

Otóż w Babilonii przez setki lat prowadzono obserwacje astronomiczne i skrupulatnie przy tym notowano czas i położenia ciał niebieskich. Nazbierało się tych danych sporo, wiec można je było wykorzystać, gotowe, do budowy modelu astronomicznego, do ułożenia atlasu gwiazd... Pozostawał jeden drobny kłopot...

Grecy nie dzielili czasu na tak małe jednostki jak "nasze" minuty, nie mieli takiej potrzeby. Kiedy trzeba było ograniczyć czas mówcy przemawiającemu na zgromadzeniu, używano klepsydry, bez wnikania, ile i jakich jednostek ona odmierza. Podobnie Grecy nie dzielili kątów na stałe, niewielkie jednostki, ograniczając się w razie potrzeby do określania ich na bieżąco jako pewnych ułamków kąta prostego, np. "jedna dwudziesta kąta prostego".

A tymczasem w Mezopotamii zarówno czas, jak i kąty od pokoleń dzielono na małe jednostki, bo było to potrzebne w notowaniu obserwacji astronomicznych. Tak się jednak składa, że cywilizacje starożytnej Mezopotamii używały pozycyjnego systemu sześćdziesiątkowego, mającego jako bazę liczbę 60, a nie 10. W tym systemie Babilończycy, gdyby poza tym jednym "szczegółem" używali naszych zwyczajów zapisu, zapisaliby np. liczbę 365 jako: (3;65), co oznacza: 3*60 + 65, tak samo jak nasze 365 oznacza faktycznie: 3*100+6*10+5*1. System sześćdziesiątkowy ma pewne zalety w stosunku do dziesiętnego, ale też pewne wady.

Ptolemeusz miał więc do dyspozycji wiele dokładnych danych obserwacyjnych z zagarniętego Babilonu, ale zapisanych w systemie zupełnie obcym dla Greków. W dzisiejszych czasach, mając do dyspozycji kalkulatory i komputery, po prostu przeliczylibyśmy wszystkie te dane na własny system, żeby było nam wygodniej się nimi posługiwać. Ale Ptolemeusz nie miał takich urządzeń. Co gorsze: jak widzieliśmy powyżej, grecki ani rzymski system zapisu liczb nie był pozycyjny i dlatego nawet dodawanie lub odejmowanie liczb było w nim bardziej kłopotliwe niż jest w naszym obecnym systemie. Z drugiej strony: na szczęście Grecy nie mieli wcześniej małych jednostek czasu ani miary kątów. Dlatego Ptolemeusz wybrał najprostsze wyjście: niczego nie przeliczał, po prostu przyjął babiloński podział czasu i kątów, dzięki czemu dane od razu pasowały, wystarczyło tylko zamienić zapis tych samych liczb mezopotamskimi klinami na zapis greckimi literami. Dlatego godzina dzieliła się u niego na 60 mniejszych jednostek, z których każda dzieliła się na 60 jeszcze mniejszych jednostek, jak u Babilończyków. Podobnie kąt pełny liczył 360 jednostek=stopni, czyli 6 * 60 jednostek, z których każda liczył 60 mniejszych jednostek, a każda z nich dzieliła się na 60 jeszcze mniejszych jednostek

Przyjęcie przez Ptolemeusza mezopotamskiego podziału czasu i kątów nikomu w świecie grecko-rzymskim nie przeszkadzało, skoro wcześniej w ogóle nie było takiego podziału. Poza tym z tego nowego dla siebie "wynalazku" początkowo korzystali tylko uczeni, którzy zajmowali się astronomią. Nikomu innemu nadal takie drobne jednostki podziału nie były potrzebne. W łacinie nazwano nową jednostkę, 1/60 część godziny, "minuta", czyli "malutka", zaś 1/60 część takiej małej "minuty" nazwali "drugą malutką", czyli małą drugiego stopnia: słowo "secunda", oznacza właśnie "druga".

Po setkach lat, po upowszechnieniu zegarów mechanicznych, dokładniejszy podział czasu i kątów zaczął powoli wkraczać w życie codzienne i tak nam już zostało. Cały kłopot przez Ptolemeusza.

_____________________________________


Wt gru 22, 2020 10:44
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr maja 18, 2016 19:01
Posty: 419
Post Re: Model Tycho de Brahe
stuck

Cytuj:
Tu masz rację. A ponieważ wiele osób o tym nie ma pojęcia, podzielę się z tobą poniżej tą wiedzą, której ci brakuje, gratis, for free i za darmo...


Dziękuję, bardzo pięknie i przystępnie mi to Pan wyjaśnił.
Żebym jeszcze to wszystko spamiętał, to byłaby to już pełnia wiedzy.


Wt gru 22, 2020 15:54
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr maja 18, 2016 19:01
Posty: 419
Post Re: Model Tycho de Brahe
stuck

Cytuj:
Ojojoj! A to nie wiedziałeś, że tylko pierwsze trzy wydania dzieła Kopernika ukazały się w czasach walki geocentryzmu z heliocentryzmem i trafiły na Indeks ksiąg zakazanych i jakie właściwie było to czwarte wydanie? Otóż kiedy dzieła heliocentryczne zdjęto już z indeksu, jeden z ówczesnych polskich astronomów, w 300 rocznicę śmierci Kopernika, postanowił wydać w Warszawie wznowienie dzieła "O obrotach...", ale -- w wydaniu dwujęzycznym: równoległy tekst po łacinie i po polsku. Pierwszy przekład pracy Kopernika na język nowożytny. Wydanie czwarte, z roku 1854, zawiera polską wersję tekstu.


Przeglądnełem czwartą pozycję do strony dwudziestej. Strasznie wolno się to przewija.
Autor tego opracowania nie przedstawia tłumaczenia ,, O obrotach sfer niebieskich" , lecz wyjaśnia jedynie, nad czym Kopernik w nim pracował.
Przypomina to sytuację, kiedy szukałem tłumaczenia STW.
Natknąłem się wówczas jedynie na opracowania różnych uczonych na ten temat.
Były to same ochy i achy nad tym dziełem.


Pt gru 25, 2020 17:48
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr maja 18, 2016 19:01
Posty: 419
Post Re: Model Tycho de Brahe
stuck

[quote]O borze iglasty! O jeżu kolczasty![quote]

A jak można potraktować Teorię Heliocentryczną" w przypadku, gdyby istniała w niej doba
słoneczna równa dobie gwiazdowej?
To samo dotyczy roku słonecznego i roku gwiazdowego.


Pt gru 25, 2020 17:55
Zobacz profil

Dołączył(a): N mar 25, 2007 18:09
Posty: 2997
Post Re: Model Tycho de Brahe
Post usunięty.
Nie rób OT. bramin


So gru 26, 2020 1:27
Zobacz profil
Post Re: Model Tycho de Brahe
HenrykK napisał(a):
A jak można potraktować Teorię Heliocentryczną" w przypadku, gdyby istniała w niej doba
słoneczna równa dobie gwiazdowej?
To samo dotyczy roku słonecznego i roku gwiazdowego.
Wtedy jej nieprawdziwość byłaby oczywista i nie wymagałaby żadnych obserwacji nieznanych w Starożytności.


So gru 26, 2020 8:39
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 20, 2009 9:38
Posty: 2531
Post Re: Model Tycho de Brahe
Inny_punkt_widzenia, przywołuję Cię do porządku. To nie jest wątek o tym kto założył Kościół.

_________________
MODERATOR


So gru 26, 2020 13:59
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr maja 18, 2016 19:01
Posty: 419
Post Re: Model Tycho de Brahe
zefciu

[quote]Wtedy jej nieprawdziwość byłaby oczywista i nie wymagałaby żadnych obserwacji nieznanych w Starożytności.

[quote]

Cieszę się bardzo z takiej opinii.
24. 12. 20 zdobyłem niepodważalny dowód w tej materii.
Księżyc albo Teoria Heliocentryczna?


So gru 26, 2020 14:39
Zobacz profil
Post Re: Model Tycho de Brahe
HenrykK napisał(a):
Cieszę się bardzo z takiej opinii.
To nie jest żadna opinia. To jest prosty fakt. Różnica między rokiem gwiazdowym a Słonecznym wynosząca prawie dokładnie 1 dzień jest faktem obserwowanym od Starożytności. Model ptolemejski jej oczywiście nie tłumaczy. Zresztą, podobnie niestety, jak brahiański. W tych modelach jest to „dziwny zbieg okoliczności”. Natomiast modele heliocentryczne doskonale wyjaśniają, czemu tak wlaśnie jest.

Cytuj:
24. 12. 20 zdobyłem niepodważalny dowód w tej materii.
Gdybym dostawał grosz za każdym razem, jak HenrykK ogłasza, że już właśnie coś tam odkrył, zbudował, obalił, czy udowodnił i już już zaraz, na dniach to opublikuje… to miałbym kilkadziesiąt groszy więcej. Jednak nadal nie miałbym żadnego konkretnego odkrycia, czy dowodu HenrykKa. Pytanie zatem – po co się publicznie ośmieszać takimi deklaracjami?
Cytuj:
Księżyc albo Teoria Heliocentryczna?
Cokolwiek to miało znaczyć, niemal na pewno jest w tym zdaniu przesunięcie kategorialne.


Pn gru 28, 2020 10:51

Dołączył(a): So gru 05, 2020 23:51
Posty: 56
Post Re: Model Tycho de Brahe
HenrykK napisał(a):
Przeglądnełem czwartą pozycję do strony dwudziestej. Strasznie wolno się to przewija.
Autor tego opracowania nie przedstawia tłumaczenia ,, O obrotach sfer niebieskich" , lecz wyjaśnia jedynie, nad czym Kopernik w nim pracował.
Nieprawda. Książka liczy 746 stron (skanów), a przeglądnąłeś ją tylko do strony nr 20? Nic dziwnego, że nie dotarłeś do ,,O obrotach", bo na początku jest wstęp tłumacza, który został jasno wskazany nagłówkiem. Wstęp jest obszerny, bo przedstawia całą działalność i wszystkie pisma astronoma. Po wstępie zamieszczono kolejne teksty Kopernika. Co wskazano w spisie treści, który znajduje się na końcu książki. W szczególności zasadnicza część głównego dzieła Kopernika, przedstawiona układzie dwukolumnowym, w języku oryginału oraz w tłumaczeniu na polski, zaczyna się od skanu nr 107 (w druku są to strony o numerach od 13 do 486, wstęp tłumacza ma numerację rzymskimi).
Ale kto by pomyślał, że obszerne książki mają spis treści? Raczej nie Henryk.


Wt gru 29, 2020 13:00
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr maja 18, 2016 19:01
Posty: 419
Post Re: Model Tycho de Brahe
stuck

Cytuj:
Ale kto by pomyślał, że obszerne książki mają spis treści? Raczej nie Henryk.


Wiem, że czasami książki posiadają spis treści.
Nawet jedną taką przeczytałem. Nie była jednak ciekawa, ponieważ dotyczyła fizyki.
A tak na poważnie, to mój laptop ogromnie powoli wczytywał ten tekst.


Wt gru 29, 2020 17:38
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 54 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL