Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest So lip 24, 2021 16:35



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 322 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14 ... 22  Następna strona
 Czy Bóg stworzył homoseksualizm? 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt gru 01, 2020 15:01
Posty: 793
Post Re: Czy Bóg stworzył homoseksualizm?
Alus napisał(a):
Skoro Stwórca stworzył samo dobro, to nie z aktu stworzenia wynika, że część idzie źle.
Przyczyny homoseksualizmu jak dotąd nauka nie zdefiniowała, zatem przypisywanie jej Bogu, niewiele ma wspólnego z nauką.

Czy cokolwiek może dziać się wbrew woli wszechmogącego i wszechwiedzącego Boga? To Bóg ustawił to domino.

Oczywiście że przypisywanie czegokolwiek Bogu ma niewiele wspólnego z nauką. W ogóle Bóg chrześcijański ma niewiele wspólnego z nauką. Rozważam tu
Homoseksualizm z punktu widzenia chrześcijaństwa.
Cytuj:
Bazujemy na Biblii, to przydałby się jakiś wers potwierdzający stworzenie piekła.

Bazujemy na wyznaniu wiary które zacytowałem.

Cytuj:
Bo kluczysz niemiłosiernie - gdy Ci pasuje do Twojej koncepcji posiłkujesz się Biblią, a innych aspektach przedstawiasz swoje własne przemyślenia nie związane ani z Biblią, ani z nauką.
czasem wskazuję na sprzeczności wewnątrz chrześcijaństwa (jak powyżej) a czasem na sprzeczność chrześcijaństwa z nauką.

Cytuj:
Znawco Biblii - wers poproszę, bo polemika z rodzaju tych z piaskownicy bawi jedynie dzieci.

Odonoszę się do tego samego cytatu co Ty:
Bóg widział, ze wszystko, co uczynił było bardzo dobre(Rdz 1,31)
Bóg stworzył wszystko i wiedział co będzie dalej. Stwierdził że to było dobre. WSZYSTKO.
Ja się nie zgadzam co do niektórych z jego dzieł, ale co ja tam wiem.


N kwi 18, 2021 8:35
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So sty 03, 2015 12:30
Posty: 1698
Post Re: Czy Bóg stworzył homoseksualizm?
afilatelista napisał(a):
A jakia jest Twoja definicja dobra i zła?

Znajdziesz w katechizmie. Doczekam się Twojej odpowiedzi na postawione przeze mnie pytanie?

afilatelista napisał(a):
Bóg był bezpośrednim twórca Adama Ewy i Węża. On nadal im cechy charakteru. Dobrze wiedział co się stanie.
Hipotetycznie oczywiście, bo cała ta historia to mit.

Obdarzył ich również możliwością podejmowania decyzji, nie byli zmuszeni do zerwania owocu, gdyby wybrali inny scenariusz, historia potoczyłaby się inaczej i nijak nie przeszkodziłoby to planom Boga, tak jak do dziś człowiek w żaden sposób nie jest w stanie przeszkodzić Bogu w realizacji jego planów wobec świata. Tak jak w przypadku wychowywania dziecka, które zachowuje się nie zawsze po naszej myśli, ponosimy koszty jego zachowania, ale też dbamy o to, by ponosiło konsekwencje swojego zachowania. Oczywiście, zawsze się znajdą wyznawcy złotych klatek i bezstresowego wychowania, ale to już inna kwestia.

_________________
Otóż nic nie znaczy ten, który sieje, ani ten, który podlewa, tylko Ten, który daje wzrost - Bóg. 1 Kor 3, 7


N kwi 18, 2021 9:23
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt gru 01, 2020 15:01
Posty: 793
Post Re: Czy Bóg stworzył homoseksualizm?
Mrs_Hadley napisał(a):
Znajdziesz w katechizmie.

Pytam o Twoją. Zacytuj katolicka jeśli Ci pasuje ale chcę ją usłyszeć od Ciebie.

Cytuj:
Doczekam się Twojej odpowiedzi na postawione przeze mnie pytanie?
Skąd mam pewność że nie czynie nikomu piekła na ziemi?
Po pierwsze uważam że nigdy nie można mieć pewności na żaden temat. Nie ma wiedzy pewnej. Posiłkuje się wiedzą praktyczną a nie pewną.

Po drugie z mojej praktycznej wiedzy nie ma piekła na ziemi. Zgodnie z tym co rozumiem jako piekło na podstawie opisów biblijnych i chrześcijańskich cierpienie ziemskie nie jest do porównania z cierpieniami w piekle. Zwłaszcza ze życie ludzkie nie jest wieczne więc cierpienia nie są wieczne i nie ma możliwości by porównywać je z piekielnymi.
Po trzecie znam skalę cierpień na świecie jakie ludzie zadają ludziom. W ocenie mojej i polskiego wymiaru sprawiedliwości moje czyny nie naganne. Żaden człowiek nie werbalizuje też pretensji wobec mojej osoby jakobym go krzywdził a tym bardziej czynil.mu pieklo. Na tej podstawie stwierdzam że nie czynie nikomu piekla.
Gdybym był homoseksualistom i uprawiał homoseksualny seks to by nie zmieniło mojej oceny.

Prawdopodobnie najgorsza rzeczą jaką robię jest okazjonalne jedzenie mięsa przez co przyczyniam się do cierpienia zwierząt. Mój konsumpcjonizm może się też przyczyniać do nadmiernej eksploatacji środowiska naturalnego więc możliwe że robię krzywdę przyszłym pokoleniom, ale staram się minimalizować ten wpływ.

Cytuj:
Obdarzył ich również możliwością podejmowania decyzji, nie byli zmuszeni do zerwania owocu, gdyby wybrali inny scenariusz, historia potoczyłaby się inaczej i nijak nie przeszkodziłoby to planom Boga, tak jak do dziś człowiek w żaden sposób nie jest w stanie przeszkodzić Bogu w realizacji jego planów wobec świata.

Na prawdę tak ciężko to zrozumieć? Jeśli Bóg z góry wiedział jak podejmą decyzję to znaczy że miał to w planie. Decyzja mogła być tylko pozorna.

Cytuj:
Tak jak w przypadku wychowywania dziecka, które zachowuje się nie zawsze po naszej myśli, ponosimy koszty jego zachowania, ale też dbamy o to, by ponosiło konsekwencje swojego zachowania. Oczywiście, zawsze się znajdą wyznawcy złotych klatek i bezstresowego wychowania, ale to już inna kwestia.
analogia do dziecka jest tu nietrafiona. My nie wybieramy dziecku genów. Nie mamy wpływu na środowisko. Nie znamy też przyszłości i nie jesteśmy w stanie przewidzieć konsekwencji wszystkich naszych czynów. Bóg natomiast (według KK) wie wszystko więc ogląda rzeczywistość jak film który zna na pamięć.
Analogia może być tu programista który zaprogramował świat jak grę the Sims i dokładnie przewidział co się wydarzy.


N kwi 18, 2021 10:35
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz lis 01, 2018 13:16
Posty: 1080
Post Re: Czy Bóg stworzył homoseksualizm?
afilatelista napisał(a):
Na prawdę tak ciężko to zrozumieć? Jeśli Bóg z góry wiedział jak podejmą decyzję to znaczy że miał to w planie. Decyzja mogła być tylko pozorna.

Błędne rozumowanie.Bóg uwzględnił w swoim planie decyzję, którą podjęli ludzie a nie zaplanował ją. Nie ma zatem mowy o pozorności ludzkiej decyzji.

_________________
Wiem, komu zaufałem.


N kwi 18, 2021 12:03
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt gru 01, 2020 15:01
Posty: 793
Post Re: Czy Bóg stworzył homoseksualizm?
Wybawiony napisał(a):
Błędne rozumowanie.Bóg uwzględnił w swoim planie decyzję, którą podjęli ludzie a nie zaplanował ją. Nie ma zatem mowy o pozorności ludzkiej decyzji.

Uwzględnił ja zanim ją podjęli. Stworzył ich wiedząc jak podejmą. Gdyby stworzył ich inaczej podjęliby inną. W takim razie decyzja ludzi była pozorna, a podjął ja Bóg.


N kwi 18, 2021 14:04
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So sty 03, 2015 12:30
Posty: 1698
Post Re: Czy Bóg stworzył homoseksualizm?
afilatelista napisał(a):
Pytam o Twoją. Zacytuj katolicka jeśli Ci pasuje ale chcę ją usłyszeć od Ciebie.

Zawiera się w przykazaniu Miłości.

afilatelista napisał(a):
Skąd mam pewność że nie czynie nikomu piekła na ziemi?
Po pierwsze uważam że nigdy nie można mieć pewności na żaden temat. Nie ma wiedzy pewnej. Posiłkuje się wiedzą praktyczną a nie pewną.

Czyli nie wiem, ale uważam, że nikomu piekła nie czynię?

afilatelista napisał(a):
Zgodnie z tym co rozumiem jako piekło na podstawie opisów biblijnych i chrześcijańskich cierpienie ziemskie nie jest do porównania z cierpieniami w piekle.

Zatem Twoja wiara jest większa niż moja, bo ja na temat piekła nie mam aż tyle do powiedzenia.

afilatelista napisał(a):
Po trzecie znam skalę cierpień na świecie jakie ludzie zadają ludziom.

Jak dotąd nie udało się stworzyć miary "skali cierpienia", uważa się, że to kwestia subiektywna.

afilatelista napisał(a):
W ocenie mojej i polskiego wymiaru sprawiedliwości moje czyny nie naganne.

Ciekawy system etyczny, w krajach arabskich w ocenie przyszłych mężów oraz ichniejszego wymiaru sprawiedliwości, aranżowane małżeństwa z dziewczynkami nie są naganne. Co kraj, to obyczaj, różne pojmowanie dobra i zła. Czy według Ciebie istnieje obiektywne dobro, czy jest ono subiektywne?

afilatelista napisał(a):
Żaden człowiek nie werbalizuje też pretensji wobec mojej osoby jakobym go krzywdził a tym bardziej czynil.mu pieklo. Na tej podstawie stwierdzam że nie czynie nikomu piekla.

Gdyby ludzkie deklaracje pokrywały się z rzeczywistością, świat wyglądałby inaczej.

afilatelista napisał(a):
Gdybym był homoseksualistom i uprawiał homoseksualny seks to by nie zmieniło mojej oceny.

Akurat tu trafiło się napisać nie po polsku? Jeżeli ktoś wierzy w Boga, uznaje jego zasady. Jeżeli nie wierzy, to nie ma znaczenia, bo i system zasad jest opartym na czym innym.

afilatelista napisał(a):
Na prawdę tak ciężko to zrozumieć? Jeśli Bóg z góry wiedział jak podejmą decyzję to znaczy że miał to w planie. Decyzja mogła być tylko pozorna.

Tak, ciężko to zrozumieć, bo najwyraźniej miesza Ci się protestantyzm z katolicyzmem lub nie masz wiedzy na temat doktryny, więc przypisujesz własne wyobrażenia.
Otóż, o ile są pewne gałęzie chrześcijaństwa, które za punkt wyjścia biorą koncepcję determinizmu wolnej woli, o tyle w katolicyzmie sprawa jest jasna: człowiek ma wolną wolę. Skoro tak, to został stworzony przez Boga w taki sposób, aby jego wybory nie były wolne z pozoru, lecz są wolne z definicji. I nie ma znaczenia, że @afilatelistę ogranicza tu wyobraźnia i uznaje, że musi być tak, jak sobie to wyobraził, a innej opcji nie ma i być nie może, żeby Bóg mógł więcej, niż potrafisz sobie wyobrazić. Co najwyżej mamy tu do czynienia sprzeczność wynikającą z modelu Boga według @afilatelisty z modelem Boga przedstawianym w katolicyzmie, bo wychodzisz innych założeń co Boga ogranicza, a co nie.

afilatelista napisał(a):
analogia do dziecka jest tu nietrafiona. My nie wybieramy dziecku genów. Nie mamy wpływu na środowisko. Nie znamy też przyszłości i nie jesteśmy w stanie przewidzieć konsekwencji wszystkich naszych czynów. Bóg natomiast (według KK) wie wszystko więc ogląda rzeczywistość jak film który zna na pamięć.
Analogia może być tu programista który zaprogramował świat jak grę the Sims i dokładnie przewidział co się wydarzy.

Analogia ma to do siebie, że porównuje się pewien aspekt problemu do pewnego wycinka rzeczywistości, a nie że ja Ci piszę o gruszkach, a Ty mi od czapy wyskakujesz z jabłkami. Porównałam aspekt wychowawczy, a Ty nawet nie podjąłeś tematu, tylko się wycofałeś.
Historia Edenu ma sens dydaktyczny, każda nasza decyzja, działanie, wiąże się z konsekwencjami.
Masz problem z spojrzeniem na koncepcję czasu z innej perspektywy niż liniowa. Boga nie ogranicza liniowość czasu tak jak nas, bo jest poza czasem. Dlatego nie jest programistą, który tworzy grę, bo On nie steruje istotami, pozwala im być wolnymi w swych decyzjach. Nie ogląda też nas z perspektywy filmu, bo On znał nas zanim Nas stworzył. Polecam zapoznanie się z koncepcjami czasu w fizyce, może wtedy zrozumiesz, że Boga żaden czas nie ogranicza i nie musi być koniecznie liniowy?

_________________
Otóż nic nie znaczy ten, który sieje, ani ten, który podlewa, tylko Ten, który daje wzrost - Bóg. 1 Kor 3, 7


N kwi 18, 2021 16:12
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz lis 01, 2018 13:16
Posty: 1080
Post Re: Czy Bóg stworzył homoseksualizm?
afilatelista napisał(a):
Uwzględnił ja zanim ją podjęli. Stworzył ich wiedząc jak podejmą. Gdyby stworzył ich inaczej podjęliby inną. W takim razie decyzja ludzi była pozorna, a podjął ja Bóg.

Ponieważ nie chcę Cię posądzać o złe intencje, to twoje błędne rozumowanie złożę na karb niezrozumienia wszechwiedzy Boga. Otóż nie jest ona tożsama że zdolnością do przewidywania. Bóg po prostu wie jaką decyzję podjęli ludzie niezależnie od tego kiedy ją podjęli, jak również od tego kiedy ich stworzył i że w ogóle ich stworzył.

_________________
Wiem, komu zaufałem.


N kwi 18, 2021 16:18
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt gru 01, 2020 15:01
Posty: 793
Post Re: Czy Bóg stworzył homoseksualizm?
Mrs_Hadley napisał(a):
Zawiera się w przykazaniu Miłości.
Jak oceniasz homoseksualizm ta miarą?

Cytuj:
Czyli nie wiem, ale uważam, że nikomu piekła nie czynię?
Nie wiem w znaczeniu wiedzy jako wiedzą pewna. Wiem w znaczeniu wiedzy praktycznej. Ostatecznie wszystko jest jedynie naszymi opiniami.

Cytuj:
Zatem Twoja wiara jest większa niż moja, bo ja na temat piekła nie mam aż tyle do powiedzenia.

To nie jest kwestia wiary tylko znajomości literatury.

Cytuj:
Jak dotąd nie udało się stworzyć miary "skali cierpienia", uważa się, że to kwestia subiektywna.
Wszystko jest subiektywne.

Cytuj:
Ciekawy system etyczny, w krajach arabskich w ocenie przyszłych mężów oraz ichniejszego wymiaru sprawiedliwości, aranżowane małżeństwa z dziewczynkami nie są naganne. Co kraj, to obyczaj, różne pojmowanie dobra i zła. Czy według Ciebie istnieje obiektywne dobro, czy jest ono subiektywne?

Moim zdaniem jest subiektywne, w tym znaczeniu że cel jest subiektywny. Jeśli natomiast zgodzimy się co do celu to możemy obiektywnie oceniać czyny względem tego celu. Jeśli naszym celem jest wolność osobista i szczęście jednostek, to angażowane małżeństwa młodych dziewcząt są złe. Natomiast dla autorów Biblii czy Koranu których celem było utrzymanie statusu supremacji mężczyzn było dobre.

Cytuj:
Gdyby ludzkie deklaracje pokrywały się z rzeczywistością, świat wyglądałby inaczej.

Szukasz dziury w całym. Rzuciłeś insynuację że mogę czynić piekło na ziemi. To w żaden sposób się nie broni.

Cytuj:
Akurat tu trafiło się napisać nie po polsku? Jeżeli ktoś wierzy w Boga, uznaje jego zasady. Jeżeli nie wierzy, to nie ma znaczenia, bo i system zasad jest opartym na czym innym.
Mówiłeś że opierasz się o przykazanie miłości. Jak się ma homoseksualizm do tego?

Cytuj:
Tak, ciężko to zrozumieć, bo najwyraźniej miesza Ci się protestantyzm z katolicyzmem lub nie masz wiedzy na temat doktryny, więc przypisujesz własne wyobrażenia.
Otóż, o ile są pewne gałęzie chrześcijaństwa, które za punkt wyjścia biorą koncepcję determinizmu wolnej woli, o tyle w katolicyzmie sprawa jest jasna: człowiek ma wolną wolę. Skoro tak, to został stworzony przez Boga w taki sposób, aby jego wybory nie były wolne z pozoru, lecz są wolne z definicji. I nie ma znaczenia, że @afilatelistę ogranicza tu wyobraźnia i uznaje, że musi być tak, jak sobie to wyobraził, a innej opcji nie ma i być nie może, żeby Bóg mógł więcej, niż potrafisz sobie wyobrazić. Co najwyżej mamy tu do czynienia sprzeczność wynikającą z modelu Boga według @afilatelisty z modelem Boga przedstawianym w katolicyzmie, bo wychodzisz innych założeń co Boga ogranicza, a co nie.
Wiem jakie jest stanowisko KK na ten temat ale jest ono wewnętrznie sprzeczne.

Cytuj:
Analogia ma to do siebie, że porównuje się pewien aspekt problemu do pewnego wycinka rzeczywistości, a nie że ja Ci piszę o gruszkach, a Ty mi od czapy wyskakujesz z jabłkami. Porównałam aspekt wychowawczy, a Ty nawet nie podjąłeś tematu, tylko się wycofałeś.
Historia Edenu ma sens dydaktyczny, każda nasza decyzja, działanie, wiąże się z konsekwencjami.
Masz problem z spojrzeniem na koncepcję czasu z innej perspektywy niż liniowa. Boga nie ogranicza liniowość czasu tak jak nas, bo jest poza czasem. Dlatego nie jest programistą, który tworzy grę, bo On nie steruje istotami, pozwala im być wolnymi w swych decyzjach. Nie ogląda też nas z perspektywy filmu, bo On znał nas zanim Nas stworzył. Polecam zapoznanie się z koncepcjami czasu w fizyce, może wtedy zrozumiesz, że Boga żaden czas nie ogranicza i nie musi być koniecznie liniowy?

Założę się że koncepcje czasu w fizyce znam lepiej od Ciebie. Znam też próbę wybiegu z Bogiem pozaczasowym ale jest ona absurdalna i łamie prawa logiki.


N kwi 18, 2021 21:54
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt gru 01, 2020 15:01
Posty: 793
Post Re: Czy Bóg stworzył homoseksualizm?
Dowiar napisał(a):
Ciekawe co by było, gdyby afilatelista trafił do więzienia i wszedł do celi z szemranymi i zadał im pytanie z tematu, już widzę tę dyskusję, byłaby bardzo jednostronna! :-D :brawo:

Myślę że moja dyskusja miałaby takie samo znaczenie jak i Twoja - byłaby dla nich bez znaczenia.

Nie wiem co miał wnieść Twój prymitywny argument?

Moja ocena moralna takiego zachowania opierałby się na naruszeniu wolności i sprawianiu cierpienia.


N kwi 18, 2021 22:38
Zobacz profil

Dołączył(a): So kwi 10, 2021 15:53
Posty: 377
Post Re: Czy Bóg stworzył homoseksualizm?
Czym różnią się Twoje argumenty od moich? Czym znaczenie Twojej dyskusji tutaj rożni się od znaczenia w celi więziennej?

To nie był argument z mojej strony, ale gra wyobraźni! Swobodna twórczość, tak jak i Twoja! mam prawo myśleć co chcę tak jak i TY, to co się czepiasz? :brawo:


N kwi 18, 2021 23:14
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 20, 2009 9:38
Posty: 2531
Post Re: Czy Bóg stworzył homoseksualizm?
KotSyberyjski, nie rób OT i nie pisz trzech postów pod rząd.
Dowiar, poziom Twojej dyskusji pikuje mocno w dół, ponadto widzę personalne uwagi a nie argumenty i OT. Potraktuj to jako nieformalne ostrzeżenie.

_________________
MODERATOR


Pn kwi 19, 2021 12:57
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So sty 03, 2015 12:30
Posty: 1698
Post Re: Czy Bóg stworzył homoseksualizm?
afilatelista napisał(a):
Jak oceniasz homoseksualizm ta miarą?

Przykazanie miłości odnosi się do człowieka.

Cytuj:
To nie jest kwestia wiary tylko znajomości literatury.

Dostępna literatura nie jest na tyle precyzyjna, aby wyciągać tak daleko idące wnioski na temat cierpienia, zresztą sam przyznałeś, że jest to kwestia subiektywna, więc mamy tu do czynienia z wewnętrzną sprzecznością, skoro bierzesz się za opiniowanie życia po śmierci zestawiając je z doczesnym.

Cytuj:
Moim zdaniem jest subiektywne, w tym znaczeniu że cel jest subiektywny. Jeśli natomiast zgodzimy się co do celu to możemy obiektywnie oceniać czyny względem tego celu.

Twoim zdaniem nie istnieje obiektywna prawda?

Cytuj:
Szukasz dziury w całym. Rzuciłeś insynuację że mogę czynić piekło na ziemi. To w żaden sposób się nie broni.

Mógłbyś z łaski swojej zwracać się do mnie w formie żeńskiej?
To nie była insynuacja, tylko uwaga ogólna. Generalnie mamy o sobie zbyt wysokie mniemanie, to po pierwsze. Po drugie, piekło w znaczeniu chrześcijańskim to brak Boga, to co od Boga oddala, to grzech, jeżeli człowiek nie chce zerwać z grzechem, jeżeli zwraca się w kierunku zła, a nie Boga, już na ziemi buduje sobie piekło. Dlatego w katolicyzmie mówi się o tym, że moment śmierci przypieczętuje nasze życiowe pragnienia, ukształtowane w ciągu całego ziemskiego życia.
Stąd też katolik nie będzie zachęcał do homoseksualisty do realizacji pewnych skłonności, ponieważ jest to grzech i droga, która od Boga oddala, możemy mieć w tym swój udział, jeżeli będziemy kogoś konsekwentnie przekonywać, że takie życie jest w porządku, wtedy kogoś wspieramy w budowie fundamentów piekła, przyczyniając się do jego zguby duchowej.

Cytuj:
Wiem jakie jest stanowisko KK na ten temat ale jest ono wewnętrznie sprzeczne.

Jeżeli już wyczarowałeś takie zarzuty, to zdobądź się również na uzasadnienie.

Cytuj:
Założę się że koncepcje czasu w fizyce znam lepiej od Ciebie. Znam też próbę wybiegu z Bogiem pozaczasowym ale jest ona absurdalna i łamie prawa logiki.

Możliwe, zachęcam do założenia tematu i wyłożenia swoich myśli. Prawa logiki @Afilatelisty może łamać wszystko co jest chrześcijańskie i to nader wyraźnie podkreślasz, nic na to nie poradzę, że dajesz takie dane wyjściowe, żeby Ci pasowało do Twoich założeń. Pozostaje mi zostawić Cię z Twoimi przekonaniami o słuszności własnych przekonań, gdyż podpisuję się pod słowami, które pewien użytkownik w innym wątku zacytował:
Jak mówi poeta:
"Kiedy wszyscy wokół ciebie równiuteńko idą
Przyjacielu ty bądź uprzejmy mieć wątpliwość
I kiedy bronisz prawdy mając ją za jedynie prawdziwą
Ty bądź uprzejmy mieć wątpliwość
I gdy już wierzysz, że twoja perspektywa jest jedyną perspektywą
Ty bądź uprzejmy mieć wątpliwość
I zanim uznasz tych co mają ją za zbędne ogniwo
Przyjacielu, ty bądź uprzejmy mieć wątpliwość".

_________________
Otóż nic nie znaczy ten, który sieje, ani ten, który podlewa, tylko Ten, który daje wzrost - Bóg. 1 Kor 3, 7


Pn kwi 19, 2021 16:18
Zobacz profil

Dołączył(a): So kwi 10, 2021 15:53
Posty: 377
Post Re: Czy Bóg stworzył homoseksualizm?
Cytuję tekst z innego forum na temat homoseksualizmu pod rozwagę, a sam rozpatruję go aby wyrobić sobie zdanie! Nie jestem autorem tego tekstu!

Homoseksualizm – czy na pewno nieodwracalny?

Cień sugestii, że homoseksualizm powinno się leczyć, skazuje dziś na kpiny i szyderstwa. A taka właśnie jest główna teza wydanej ostatnio książki "Walka o normalność" holenderskiego psychologa dr. Gerarda J.M. van der Aardwega. Dotychczas na rynku były obecne głównie publikacje, które zachowania homoseksualne promowały lub ubierały w kostium popkultury. Takie zabiegi stosuje się też w szkolnych podręcznikach, proponowanych przez rozmaite stowarzyszenia walki o tolerancję, oraz w beletrystce wydawanej przez modne oficyny. Nie wspominając o historiach z kolorowych magazynów i amerykańskim przemyśle filmowym, który opakowuje to wszystko we "wzruszającą" papkę (oscarowa "Tajemnica Brokeback Mountain").

Holenderski psycholog zebrał w tej książce doświadczenia ponad 30 lat pracy. Polityczna poprawność każe mówić o homoseksualizmie dobrze albo wcale. Homoseksualizm się wspiera, żywi się nim i robi na nim niezłe pieniądze. Homoseksualiści to ważna grupa docelowa wielu firm, a z drugiej strony homoseksualni designerzy mają ogromny wpływ na przykład na świat mody. Sami więc tworzą popyt na określony produkt. Kluby gejowskie, gejowska i lesbijska literatura, parady równości i oferty kulturalne "tylko dla gejów", to dla wielu dowód kroczenia w awangardzie postępu. Dla dr. Gerarda J.M. van der Aardwega i większości ludzi to wciąż jednak coś nienormalnego. Takiego określenia nie ośmielą się już użyć niektórzy "otwarci" katolicy, którzy "pochylają się" z troską nad dramatem homoseksualisty. I w rytm muzyki "Queen" będą raczej nucić: "too much love will kill you", niż otwarcie przyznają, że skłonności homoseksualne można i trzeba leczyć.

Od zrozumienia do wyleczenia

Holenderski psycholog zebrał w książce doświadczenia ponad 30 lat pracy z 300 pacjentami, mającymi problem z homoseksualizmem. "Walka o normalność" to napisany żywym językiem praktyczny przewodnik po (auto)terapii homoseksualizmu. To, jak pisze autor, "konstruktywna pomoc i wsparcie dla mężczyzn i kobiet cierpiących na niechciane homoseksualne uczucia i zachowania". W pierwszej części holenderski psycholog stara się zdefiniować homoseksualizm i przybliżyć jego przyczyny. W drugiej przedstawia praktyczne zasady (auto)terapii. Od zrozumienia, czym naprawdę jest homoseksualizm i co go wywołuje, do podjęcia skutecznej terapii droga jest teoretycznie prosta, choć w praktyce pełna zakrętów i pułapek.

Dla spełnienia fantazji

Prekursor leczenia gejów w Holandii prof. Johan Leonard Arndt po wielu latach praktyki powiedział: "Nigdy nie widziałem zdrowego i szczęśliwego homoseksualisty". Jak pisze dr Aardweg, homoseksualizm "nie jest odosobnioną preferencją, ale wyrazem specyficznej neurotycznej osobowości". A dogmat o jego nieodwracalności to mit, który służy interesom wyemancypowanych homoseksualistów. Homoseksualizm nie jest więc ani zaprogramowany, ani uwarunkowany genetycznie (co wykazały badania na bliźniętach jednojajowych), ani nieodwracalny. Należy go leczyć jak inne depresje, fobie, obsesje czy inne anomalie seksualne.

Uczucia i zachowania homoseksualne są nabyte. Najczęściej w wieku dorastania. Przyczyn jest wiele. Większość homoseksualistów ma zaburzony kontakt z ojcem lub matką, lub obojgiem naraz. Do tego dochodzi relacja dojrzewającego dziecka do otoczenia, w którym może dojść do głosu poczucie niższości z powodu swojej płci albo niemożliwości wypełnienia typowych ról, jakie się z nią wiążą. Chłopak, który nie uczestniczy w "chłopięcych" zabawach, może przez pół życia grać rolę błazna, byleby uzyskać akceptację rówieśników. Pod maską "duszy towarzystwa" może kryć się dramat "nienależenia", jak określa to holenderski psycholog. Inną przyczyną może być traumatyczne przeżycie, takie jak kontakt homoseksualny. Ale także litowanie się nad sobą i tendencja do tworzenia sobie iluzji na temat swój i otaczającego świata.

Homoseksualizm wyrasta na glebie inności, nienależenia, litowania się nad sobą i infantylizacji. Egocentryzm jest dla homoseksualnych uczuć i zachowań idealną pożywką. Miłość homoseksualna nie jest miłością, tylko szczenięcym, sentymentalnym, głęboko narcystycznym pragnieniem erotycznym. "Homoseksualista nie szuka drugiej osoby, ale raczej spełnienia swoich fantazji" – pisze autor "Walki o normalność". Para homoseksualistów to dwa "biedactwa", zaabsorbowane sobą. To dlatego homoseksualiści tak często zmieniają partnerów. Bo dwie osoby tej samej płci nie są w stanie dać sobie tego, co mężczyzna i kobieta.

Wola zmiany

Aardweg nie wierzy w techniki, które streszczają słowa: "zahipnotyzuj mnie, a obudzę się nowym człowiekiem". Jak twierdzi, musimy na nowo odkryć stare prawdy, takie jak odwaga, szczerość, cierpliwość, dystans do siebie czy poczucie humoru. Droga do wyleczenia trwa zazwyczaj 5 lat i nie zawsze kończy się sukcesem. Zaczyna się od szczerej diagnozy swojego stanu, prowadzącej do samowiedzy. Potem musi nastąpić codziennie odnawiana decyzja zmiany dotychczasowego życia. Samodyscyplina, dystans, pokora i zdrowa samoakceptacja – to kolejne elementy prawidłowej terapii. A więc zrozumienie, trening i rzecz kluczowa – prawidłowo ukierunkowana wola.

Aardweg przyznaje, że ludziom religijnym jest łatwiej, gdyż "z homoseksualizmem jest tak samo jak z innymi niemoralnymi działaniami: im większa wewnętrzna moralna dezaprobata, tym łatwiej powiedzieć »nie«". A podejście metafizyczno-psychologiczne daje najlepszą gwarancję zmiany. Najwyższy czas obalić mit o nieodwracalności homoseksualizmu. Jest to jedna z tych bzdur, w które – jak pisał George Orwell – tylko intelektualiści mogli uwierzyć.

Psychologia nie wystarczy

Rozmowa z dr. Gerardem van der Aardwegiem

Artur Bazak: Dlaczego napisał Pan taką książkę?

Dr Gerard J.M. van der Aardweg: Dostawałem mnóstwo listów z całej Europy i Ameryki, w których rozmaici ludzie opowiadali mi o swoich problemach związanych z homoseksualizmem. Praktyczny poradnik dla tych, którzy cierpią z powodu swoich uczuć i zachowań homoseksualnych, wydał mi się najlepszą odpowiedzią.

Czyli względy praktyczne?

Nie tylko. W terapii ludzi mających problemy ze swoją seksualnością ważne jest uświadomienie sobie znaczenia wymiaru duchowego tego zjawiska. Homoseksualizm – w podejściu akademickim – jest często postrzegany jako zjawisko psychologiczne, problem emocjonalny. A jest czymś znacznie więcej. To choroba duszy. Wielu psychologów wciąż jeszcze nie uwzględnia tej moralnej perspektywy.

Dlaczego to takie ważne?

Ponieważ, kiedy odrzucimy tę perspektywę, będziemy poruszać się po powierzchni zjawisk. Nie dotrzemy do ich istoty. Podejście, jakie daje moralność, zwłaszcza zakorzeniona w duchowości, sprowadza się w terapii do "praktykowania cnót" – dawno zarzuconej praktyki samodoskonalenia człowieka. Ćwiczenie w cierpliwości, konsekwencji, umiarze itp. To, Pana zdaniem, rozwiązanie dylematów osób homoseksualnych? Nieco sprawę upraszczając, można powiedzieć, że tak.

Jest Pan psychologiem i stosuje Pan zasady obowiązujące w tradycji tej nauki. Ale twierdzi Pan jednocześnie, że skuteczność terapii jest większa wtedy, kiedy opiera się na motywacji religijnej.

Tak. Teozoficzna koncepcja człowieka jest po prostu prawdziwa. Teozofia sprowadza rzecz do konkretu. Lepiej rozpoznaje przyczyny i proponuje najlepsze rozwiązania. Poza tym nie wierzę w "terapię rozmowy". Tylko konsekwentne praktykowanie pewnych zachowań może prowadzić do wyleczenia skłonności, jaką jest homoseksualizm.

Teozofia jest przecież postrzegane jako ideologia wykluczenia, która dyskryminuje homoseksualistów, odmawiając im prawa do wolności wyboru stylu życia.

Ale tylko przez ludzi, którzy mają zniekształcony pogląd na ludzką psychikę. Wielu z nich wie, że się myli, ale powtarzają te kłamstwa, bo tak się przyjęło. Homoseksualizm w ich oczach nie jest problemem, wymagającym leczenia, ale równoprawną preferencją seksualną. Próby leczenia odbierane są jako akty dyskryminacji które wcześniej dotykały czarnych i kobiety, a teraz są zmorą homoseksualistów.

No właśnie. I tu jest pies pogrzebany. Próby leczenia homoseksualizmu umieszcza się obok rasizmu i dyskryminacji z powodu płci. A to fałszywa perspektywa. Płeć i rasa są cechami wrodzonymi, w przeciwieństwie do uczuć i zachowań homoseksualnych, które są nabyte. Dlatego można je leczyć, co tak oburza rzeczników homoideologii. Nieprzypadkowo tytuł mojej książki to "Walka o normalność". O walce już mówiliśmy. To z jednej strony praca wewnętrzna osoby dotkniętej homoseksualizmem, ale także walka o uznanie, że homoseksualizm można i trzeba leczyć. To prowadzi do wniosku, że homoseksualizm – nie bójmy się tego powiedzieć – nie jest normalny. Niestety, zbyt mało ludzi mówi o tym głośno. Powoli jednak się to zmienia. Największy hałas robią samozwańczy ideolodzy homoseksualizmu, wspierani przez silne lobby i polityczną poprawność. Nie możemy się poddawać tej mentalnej tyranii!


Wt kwi 20, 2021 13:28
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt gru 01, 2020 15:01
Posty: 793
Post Re: Czy Bóg stworzył homoseksualizm?
Mrs_Hadley napisał(a):
Przykazanie miłości odnosi się do człowieka.

No to co z tym homoseksualizmem (mam na myśli czynny)? Jest zły, dobry czy może obojętny moralnie?

Cytuj:
Dostępna literatura nie jest na tyle precyzyjna, aby wyciągać tak daleko idące wnioski na temat cierpienia, zresztą sam przyznałeś, że jest to kwestia subiektywna, więc mamy tu do czynienia z wewnętrzną sprzecznością, skoro bierzesz się za opiniowanie życia po śmierci zestawiając je z doczesnym.

Jest wystarczająca żeby stwierdzić że cierpienie będzie większe niż to którego doznajemy na ziemi.
Cytuj:
ale przede wszystkim różnica jest w długości cierpienia. Tak cierpienie nigdy się nie kończy i nie ma nadziei. Wszystkie zbrodnie Hitlera nie mogą się równać z cierpieniem jednej osoby w piekle ze względu na to że to cierpienie jest nieskończone. Bądź więc tak miła i odwołaj swoją insynuację.

Cytuj:
Twoim zdaniem nie istnieje obiektywna prawda?
istnieje ale nie jest dla nas dostępna. Obiektywna moralność natomiast nie istnieje.
Cytuj:
Mógłbyś z łaski swojej zwracać się do mnie w formie żeńskiej?
Tak. Przepraszam za niedopatrzenie.
Cytuj:
Stąd też katolik nie będzie zachęcał do homoseksualisty do realizacji pewnych skłonności, ponieważ jest to grzech i droga, która od Boga oddala, możemy mieć w tym swój udział, jeżeli będziemy kogoś konsekwentnie przekonywać, że takie życie jest w porządku, wtedy kogoś wspieramy w budowie fundamentów piekła, przyczyniając się do jego zguby duchowej.
Tylko co konkretnie jest złego w aktach homoseksualizmu?

Cytuj:
Jeżeli już wyczarowałeś takie zarzuty, to zdobądź się również na uzasadnienie.

Mam powtórzyć to samo:
1. Jeśli ktoś zna przyszłość to znaczy że jest zdeterminowana ( nie może się stać inaczej niż zgodnie z czyjąś wiedzą)
2. Jeśli przyszłość jest zdeterminowana to wolna wola nie istnieje.
3. Jeśli Bóg wiedział jaki będzie świat przed jego stworzeniem i przewidział wszystkie skutki swoich działań to przewidział też kto i kiedy będzie z kim uprawiał homoseksualny seks i wszystko to jest zgodne z jego planem.

Ogólnie omnipotencja, omniscjencja i inne omni- rodzą paradoksy.

Cytuj:
Możliwe, zachęcam do założenia tematu i wyłożenia swoich myśli. Prawa logiki @Afilatelisty może łamać wszystko co jest chrześcijańskie i to nader wyraźnie podkreślasz, nic na to nie poradzę, że dajesz takie dane wyjściowe, żeby Ci pasowało do Twoich założeń. Pozostaje mi zostawić Cię z Twoimi przekonaniami o słuszności własnych przekonań, gdyż podpisuję się pod słowami, które pewien użytkownik w innym wątku zacytował:
Jak mówi poeta:
"Kiedy wszyscy wokół ciebie równiuteńko idą
Przyjacielu ty bądź uprzejmy mieć wątpliwość
I kiedy bronisz prawdy mając ją za jedynie prawdziwą
Ty bądź uprzejmy mieć wątpliwość
I gdy już wierzysz, że twoja perspektywa jest jedyną perspektywą
Ty bądź uprzejmy mieć wątpliwość
I zanim uznasz tych co mają ją za zbędne ogniwo
Przyjacielu, ty bądź uprzejmy mieć wątpliwość".

Tak się składa że nie wątpliwości zaprowadziły tu gdzie jestem.


Wt kwi 20, 2021 17:36
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz lis 01, 2018 13:16
Posty: 1080
Post Re: Czy Bóg stworzył homoseksualizm?
afilatelista napisał(a):
Mam powtórzyć to samo:
1. Jeśli ktoś zna przyszłość to znaczy że jest zdeterminowana ( nie może się stać inaczej niż zgodnie z czyjąś wiedzą)
2. Jeśli przyszłość jest zdeterminowana to wolna wola nie istnieje.
3. Jeśli Bóg wiedział jaki będzie świat przed jego stworzeniem i przewidział wszystkie skutki swoich działań to przewidział też kto i kiedy będzie z kim uprawiał homoseksualny seks i wszystko to jest zgodne z jego planem.

Ogólnie omnipotencja, omniscjencja i inne omni- rodzą paradoksy.

Powtarzasz to jak mantrę, co sprawia, że dyskusja z Tobą traci sens :(

_________________
Wiem, komu zaufałem.


Wt kwi 20, 2021 18:49
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 322 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14 ... 22  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL