Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest So wrz 21, 2019 0:02



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 28 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
 Powołanie a wątpliwości - co robić? 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 20, 2009 9:38
Posty: 843
Post Re: Powołanie a wątpliwości - co robić?
małanic napisał(a):
Poza tym bez zgody i błogosławienstwa mojego stałego spowiednika nie wstapie do zakonu.


Staly spowiednik nie jest od tego aby wydawac zgode na pojscie do zakonu lub tego zakazywac!!!

No to spowiednik podejmuje decyzje o wstapieniu do zakonu czy Ty? Gdzie ta Twoja dojrzalosc?

On ma byc dla Ciebie drogowskazem, ma pokazywac Ci droge i ewentualnie ja korygowac jak nawigacja w samochodzie. Ma Ci towarzyszyc w drodze kiedy dopadnie Cie kryzys lub zniechecenie.

Poniewaz dobrze Ciebie zna moze Ci cos doradzic, sugerowac ale jesli jest dobrym i odpowiedzialnym spowiednikiem nie wolno mu w jakis sposob wplywac na podejmowanie Twoich decyzji.

On tez jest czlowiekiem i moze sie mylic. No chyba, ze ogloszono juz dogmat o nieomylnosci spowiednikow a ja o tym nic nie wiem bo jestem na urlopie.

małanic napisał(a):
Staram się podchodzic do tego dojrzale i w głębi siebie czuje coś więcej do tego zgromadzenia.


Podejdz tez dojrzale do swojego chlopaka bo mam wrazenie (obym sie mylil), ze facet jest tak troche zawieszony w prozni i czeka cierpliwie az ksiezniczka laskawie oznajmi mu swoja wole.
Tak po ludzku mu wspolczuje.


Pt wrz 06, 2019 20:26
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 04, 2012 15:51
Posty: 12899
Post Re: Powołanie a wątpliwości - co robić?
Wtrącę się jeszcze raz: znałam pewnego księdza, który w swoim czasie chętnie wysyłał do klasztoru. Byle cień myśli "a może?" i już było potwierdzenie, że po co czekać?
Kilka wstąpiło i ... wystąpiło. Niektóre zostały.
Czasem mam wrażenie, że te różne "rzucsne mimochodem" uwagi sióstr zakonnych, że może masz powołanie itp, to taki element psychologiczny: jeśli masz, to może w tobie zakiełkuje i wstąpisz, a jeśli nie, to zignorujesz. Jedną z koleżanek starsza zakonnica jej nieznana wystraszyła (na szczęście na krótko) zdaniem rzuconym u drzwi kościoła, że szuka następczyni w zgromadzeniu i właśnie ją znalazła. Koleżanka wyszła za mąż.
Innej za to zakonnica na dniach skupienia powiedziała szczerze, że do ich zgromadzenia ona powołania nie ma. Może do innego. Ta też jest od 30 lat mężatką.

Mój spowiednik jeszcze po latach był przekonany, że miałam powołanie. Na szczęście tamte rekolekcje doprowadziły mnie do mojego osobistego przekonania, że nie miałam powołania zakonnego. Miałam myśli o życiu zakonnym, ale nie mogę powiedzieć, że to Bóg sam w jakikolwiek sposób mnie wzywał do takiego życia, w końcu w specjalnej zażyłości z Nim.

Chcę przez to powiedzieć, że to ty podejmujesz decyzję o swoim życiu. Jeśli to ktoś za ciebie podejmie, to fundament jest mocno chwiejny. Jeśli ty, to ty też możesz zmienić kierunek i przyjąć różne konsekwencje twojego wyboru.
W każdym razie polecam absolutną szczerość w stosunku do siebie, spowiednika no i (ewentualnego) męża. A na pewno teraz bliskiej i ważnej ci osoby.


So wrz 07, 2019 0:08
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr lut 20, 2019 13:53
Posty: 53
Post Re: Powołanie a wątpliwości - co robić?
@małanic
Czy Modlisz się kontemplacyjnie i czy medytujesz, oraz czy czytasz codziennie PŚ (mi nie odpowiadaj)?
Osoba z powołaniem zakonnym tak samo się męczy poza zakonem, jak osoba bez powołania w zakonie.



Proś Pana Jezusa o odpowiedź, a na 100% Ci jej udzieli. Pan Jezus mówi do nas na różne sposoby. Może nam się ukazać, może powiedzieć wewnątrz nas głosem fonicznie głośnym, może ukazać się podczas snu (sny mogą być dwa jednej nocy, w najdrobniejszych detalach takie same), możemy dostać „słowo poznania”, może przekazać nam Swoją wolę przez spowiednika, czy kierownika duchowego, jak i inną osobę. I potem podejmiesz decyzję – masz wolną wolę.


Możesz też wybrać drogę trudniejszą i być w Związku Małżeńskim i w zakonie żyjącym w świecie. Tylko, że ta droga jest znacznie trudniejsza bo żyjąc w bagnie grzechów tego świata musisz być czysta. Zakon karmelitański też ma taką formację.

http://www.ocds.org.pl/

Nagrody w Niebie są takie same, jak w zakonach klauzurowych :) Nie po to się idzie do zakonu, ale tak na marginesie o tym mówię. Konsekracja jest przez profesję.

Vita Consecrata
https://opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/ja ... /vita.html

Wielu kapłanów diecezjalnych też jest w zakonach żyjących w świecie. Naturalnie dodatkowo obowiązuje ich reguła zakonna.


So wrz 07, 2019 15:05
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr wrz 04, 2019 19:52
Posty: 11
Post Re: Powołanie a wątpliwości - co robić?
Aktualnie rozpoczęłam parę dni temu 33 dniowe przygotowanie do oddania się Maryi w niewolę i pragnę Jej się oddać 7 października w Święto Matki Bożej Rozancowej. Dodatkowo dziś napisal do mnie chłopak, że lepiej byłoby gdybyśmy teraz przez jakiś czas nie pisali, dopóki nie podejmę decyzji. Modlę się i błagam o pomoc i światło w rozeznawaniu. Wczoraj było mi tak smutno, że mam taką walkę duchową, że aż płakałam. Czuję się bezsilna a jednocześnie coś mnie pociąga do zakonu


So wrz 07, 2019 16:28
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr wrz 04, 2019 19:52
Posty: 11
Post Re: Powołanie a wątpliwości - co robić?
Odnośnie snów to miałam kiedyś parę snów, gdzie śnił mi się Pan Jezus. Raz siedział przede mną tylem do mnie i nauczał ludzi, raz siedział obok mnie i wokół nas były same dzieci a raz śnił mi się, że siedział na fotelu u mojej babci a ja podbieglam do Niego jak dziecko i usiadłam mu na kolanach i raz, że przygotowywałam ze św. Piotrem ostatnią wieczerze. 😅
Można zauważyć, że charyzmat moich sióstr (dzieciectwo duchowe) jak najbardziej się wpisuje w te sny. Ale wiadomo...mozna powiedzieć, że "to tylko sny".


So wrz 07, 2019 16:46
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 20, 2009 9:38
Posty: 843
Post Re: Powołanie a wątpliwości - co robić?
pom napisał(a):
Tylko, że ta droga jest znacznie trudniejsza bo żyjąc w bagnie grzechów tego świata musisz być czysta.


To nie jest chrzescijanskie podejscie do swiata, ktory stworzyl Bog. Co to za jakies dualizmy, tam bagno tu czystosc.

Rozumiem, ze bagno to zycie w malzenstwie, w swiecie? Jedzie mi tu herezja z daleka.


So wrz 07, 2019 18:39
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr lut 20, 2019 13:53
Posty: 53
Post Re: Powołanie a wątpliwości - co robić?
Niektóre formacje zakonne mają większe możliwości wzajemnego wspomagania, a inne mniej. Te żyjące w świecie są szczególnie narażone o zabieganie rzeczy świata wypełniając zarazem regułę.

Czego tu nie rozumiesz? :)
np ekonom jest w każdej rodzinie, a inaczej jest za klauzurą


So wrz 07, 2019 19:10
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr lut 20, 2019 13:53
Posty: 53
Post Re: Powołanie a wątpliwości - co robić?
@Bramin

Co dla Ciebie konkretnie oznaczają rady ewangeliczne?


So wrz 07, 2019 19:23
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 20, 2009 9:38
Posty: 843
Post Re: Powołanie a wątpliwości - co robić?
pom napisał(a):
Tylko, że ta droga jest znacznie trudniejsza bo żyjąc w bagnie grzechów tego świata musisz być czysta.


No wlasnie tego zdania nie rozumiem.


So wrz 07, 2019 20:36
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr lut 20, 2019 13:53
Posty: 53
Post Re: Powołanie a wątpliwości - co robić?
Właśnie osoba taka musi dążyć do doskonałości ewangelicznej. Zobowiązuje się przez profesję. I musi to powiązać z życiem rodzinnym co jest wybitnie trudne. Znacznie trudniejsze niż mniszki za klauzurą.


So wrz 07, 2019 20:58
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 20, 2009 9:38
Posty: 843
Post Re: Powołanie a wątpliwości - co robić?
Teraz zrozumialem co miales na mysli.

Tylko nie za bardzo spodobalo mi sie Twoje sformulowanie sugerujace, ze swiat to bagno, ze ludzie zyjacy w malzenstwie taplaja sie w nieczystosci a w zakonie tylko czystosc i wszyscy lataja z lilijkami.


So wrz 07, 2019 21:09
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 39518
Post Re: Powołanie a wątpliwości - co robić?
bramin napisał(a):
pom napisał(a):
Tylko, że ta droga jest znacznie trudniejsza bo żyjąc w bagnie grzechów tego świata musisz być czysta.

Bagno tego świata nie omija zakonów, zdarzają sie sytuacje znacznie gorsze niż w życiu cywilnym - siostry Boromeuszki w Zabrzu i ich metody wychowawcze.


N wrz 08, 2019 7:08
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2018 19:14
Posty: 300
Post Re: Powołanie a wątpliwości - co robić?
małanic napisał(a):
Witajcie Kochani!
Jestem tu nowa. Potrzebuję świeżego spojrzenia na moją sprawę. Otóż mam już 22 i jestem po licencjacie z pedagogiki.
Sytuacja wygląda tak...Od 3,5 roku jestem w związku z wierzącym chłopakiem. Różnie między nami było, co myślę jest normalne. Mieliśmy nawet przerwę na parę miesięcy bo się rozstaliśmy...ale po tym czasie wrociliśmy do siebie i wszystko się ułożyło. Choć można powiedzieć, ze nie wszystko....dalej wracają do mnie myśli o zakonie i moich siostrach zakonnych i zgromadzeniu. W sumie to mam z tym zgromadzeniem styczność już prawie 6 lat...zanim weszłam w związek z chłopakiem, to byłam pewna, że moim powołaniem jest życie zakonne. Zakochałam się na maksa w charyzmacie zgromadzenia, a jest nim podążanie drogą dziecięctwa duchowego (zgromadzenie Karmelitanek Dzieciątka Jezus).Do dziś mam pewność, że jeśli moim powołaniem jest życie konsekrowane to tylko w tym zgromadzeniu. Nieraz jak myślę o powołaniu, to widziałam siebie w habicie moich sióstr albo wystarczyło przejść obok wrocławskiego Ogrodu Botanicznego i od razu kojarzył mi się on z Karmelem...Wiele razy w modlitwie prosiłam Pana, by jeśli nie jest Jego wolą bym była w klasztorze, to żeby choć zabrał mi raz na zawsze o nim myśli (w sercu czuję ogromny ból na myśl, że moim powołaniem mogłoby nie być życie zakonne z moimi siostrami). Ciągle czuję się jak kobieta, która czeka na decyzję swojego Ukochanego (mówię Jezusowi, że albo On chce mnie na całe życie i wstępuję raz na zawsze albo wcale nie pojdę). Wiem, że jest okres próbny ale ja patrzę na to, że albo wstępuję na zawsze albo lepiej wcale nie iść. Co najlepsze, to jak już wszystko było ok w mojej relacji z chłopakiem, to nagle 15 sierpnia w Swięto Matki Bożej, myśli o zakonie znowu mi wrociły. Wiem, że mogłabym im sie bardzo przydać, bo mam wykształcenie pedagogiczne (licencjat) i ogromną miłość do św. Tereski i jej drogi dziecięctwa.
Aktualnie jestem w Hiszpanii na programie au pair i wracam końcem czerwca 2020 roku. Wtedy chciałabym już ostateczną podjąć decyzję. Myślicie, że warto sprobować i wstąpić po powrocie i że to może być dobry czas? Czy to może być cichy głos Pana, który mnie woła? Bo chyba dziwne jest słyszeć i myśleć o konkretnym zgromadzeniu od 6 lat, mimo bycia z kimś w związku od 3,5 roku? Dodam, że pewna blisko mi siostra zakonna z mojego zgromadzenia powiedziała mi, że myśli, że ja już wiem co robić ale ze się boję. Myślę, że ma rację. Ale jak to możliwe skoro tak szukam prawdy a jej nie widzę? Jak walczyć z wątpliwościami? Bo myślę, że tylko one mnie powstrzymują i to ryzyko, że musialabym zakończyć związek.
Oczywiście mam stałego spowiednika ale potrzebowałam jeszcze komuś się wygadać. Proszę powiedzcie mi co o tym myślicie. Może są tu osoby duchowne / konsekrowane?
Będę ogromnie wdzięczna za jakikolwiek odzew.

Daj sobie i Bogu czas. Pozwól by w swoim czasie ,zakończyło się to czego się podjęłaś (program au pair). Proś Boga o wypełnienie Jego woli w Twoim życiu. Jeśli nadal będziesz stała na rozdrożu, to zachęcam cię do odprawienia rekolekcji ignacjańskich.


Pn wrz 09, 2019 18:31
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 28 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL