Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt lip 07, 2020 10:29



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 7 ] 
 Powołanie do cierpienia 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Wt cze 16, 2020 17:16
Posty: 7
Post Powołanie do cierpienia
Czy istnieje coś takiego jak powołanie do cierpienia ?
Chodzi o sytuację,gdy w życiu od samego początku jest beznadziejnie,człowiek zmaga się z odrzuceniem społecznym = dyskfalifikuje mnie to do jakichkolwiek rzeczy związanych z powołaniem do zakonu (jestem kobietą) i misji. Jedyne ukojenie i spokój osiągam jedynie w czasie modlitw kontemplacyjnych i całościowym myśleniu o Bogu.

Próbowałam róznych terapii,na 90% mam Zespół Aspergera.Odkąd się nawróciłam ofiaruje kazde cierpienie Panu Bogu i widzę,ze przybliża mnie to do Boga.

Jednak nic nie mówi sie o czymś takim jak powołanie do cierpienia stąd moje pytanie czy coś takiego istnieje ?


Pn cze 22, 2020 18:14
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 40736
Post Re: Powołanie do cierpienia
Thamaris napisał(a):
Czy istnieje coś takiego jak powołanie do cierpienia ?
Chodzi o sytuację,gdy w życiu od samego początku jest beznadziejnie,człowiek zmaga się z odrzuceniem społecznym = dyskfalifikuje mnie to do jakichkolwiek rzeczy związanych z powołaniem do zakonu (jestem kobietą) i misji. Jedyne ukojenie i spokój osiągam jedynie w czasie modlitw kontemplacyjnych i całościowym myśleniu o Bogu.

Próbowałam róznych terapii,na 90% mam Zespół Aspergera.Odkąd się nawróciłam ofiaruje kazde cierpienie Panu Bogu i widzę,ze przybliża mnie to do Boga.

Jednak nic nie mówi sie o czymś takim jak powołanie do cierpienia stąd moje pytanie czy coś takiego istnieje ?

Cierpienie jest nieodłącznym elementem życia, ale nie jest celem samym w sobie. I tak należy je traktować.
Traktowanie cierpienia jako powołania, może przerodzić sie w cierpiętnictwo, czyli skupianie się na swoim cierpieniu, które często oddala od Boga.


Wt cze 23, 2020 7:21
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So sty 03, 2015 12:30
Posty: 1530
Post Re: Powołanie do cierpienia
Thamaris napisał(a):
Czy istnieje coś takiego jak powołanie do cierpienia ?

Nie. Jesteśmy powołani do świętości. Bóg ma dla każdego człowieka Plan, ale to od nas zależy, czy będziemy realizować Jego Wolę względem nas czy też pójdziemy inną drogą. Rozeznawanie powołania nie jest proste, ale gdy Bóg nas powołuje do konkretnego zadania, daje nam niezbędne narzędzia, byśmy mogli działać. Sam fakt, że ktoś się urodzi ciężko chory bądź popadnie w nią w trakcie życia, nie oznacza, że Bóg nas powołuje do cierpienia, to tylko nasze ludzkie myślenie, które przypisujemy Bogu. Zło jest częścią życia, tak jak dobro, jednak nie na tych poziomach rozeznaje się sprawy duchowe, gdyż byłoby to pomieszanie silnych negatywnych emocji z duchowością.

Thamaris napisał(a):
Chodzi o sytuację,gdy w życiu od samego początku jest beznadziejnie,człowiek zmaga się z odrzuceniem społecznym = dyskfalifikuje mnie to do jakichkolwiek rzeczy związanych z powołaniem do zakonu (jestem kobietą) i misji. Jedyne ukojenie i spokój osiągam jedynie w czasie modlitw kontemplacyjnych i całościowym myśleniu o Bogu.

Dlaczego zmagasz się z odrzuceniem społecznym? Z tego co piszesz, wynika że modlitwa stanowi swego rodzaju ucieczkę od trudów życia, paradoksalnie uciekasz od cierpienia związanego z relacjami z innymi ludźmi w modlitwę.

Thamaris napisał(a):
Próbowałam róznych terapii,na 90% mam Zespół Aspergera.Odkąd się nawróciłam ofiaruje kazde cierpienie Panu Bogu i widzę,ze przybliża mnie to do Boga.

Czy diagnoza ZA została postawiona przez profesjonalistę?

Thamaris napisał(a):
Jednak nic nie mówi sie o czymś takim jak powołanie do cierpienia stąd moje pytanie czy coś takiego istnieje ?

Gdyby istniało, to by się o tym mówiło ;). Tu nie chodzi o wybór cierpienia, bo mi coś w życiu nie wyszło i zamknięcie się w swoich czterech ścianach. Cierpienie -jakkolwiek by nie było- jest złem. Sam Jezus modlił się do Ojca, aby oddalił od Niego to, co ma nadejść. Miał moc, miał możliwości, by męczeńska śmierć nie stała się jego udziałem, ale z tej możliwości nie skorzystał, gdyż tak umiłował świat, że dla tej Miłości do człowieka, zgodził się oddać życie. Nie zrobił tego dla siebie, lecz dla innych, w tym cierpieniu, nadal troszczył się o innych ludzi. I tu tkwi sedno. Cierpienie nie powinno być sztuką dla sztuki, czym innym jest ucieczka od życia, którą steruje lęk, a czym innym decyzja podjęta w wolności: świadoma rezygnacja z przyjemności w wyższym celu, jakim jest np. pokuta bądź współudział w męce Jezusa poprzez ofiarowanie swego cierpienia w intencji zbawienia grzeszników.

_________________
Otóż nic nie znaczy ten, który sieje, ani ten, który podlewa, tylko Ten, który daje wzrost - Bóg. 1 Kor 3, 7


Śr cze 24, 2020 19:39
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 5762
Post Re: Powołanie do cierpienia
Thamaris napisał(a):
Jednak nic nie mówi sie o czymś takim jak powołanie do cierpienia stąd moje pytanie czy coś takiego istnieje ?


Skoro każdy powinien nieść swój krzyż, to chyba ludzie zostali powołani do cierpienia?

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


Cz cze 25, 2020 0:18
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt cze 16, 2020 17:16
Posty: 7
Post Re: Powołanie do cierpienia
Mrs_Hadley napisał(a):
Dlaczego zmagasz się z odrzuceniem społecznym? Z tego co piszesz, wynika że modlitwa stanowi swego rodzaju ucieczkę od trudów życia, paradoksalnie uciekasz od cierpienia związanego z relacjami z innymi ludźmi w modlitwę.


Tylko,ze nie ma mowy tutaj o ucieczce bo tych relacji zwyczajnie nie ma.Nikogo nie zmuszę do relacji z mną. A brak relacji = z automatu nie ma się możliwości pomocy innemu człowiekowi bo "człowiek obcemu nie zaufa".Dlatego modle się i ofiaruję wszystko Bogu,ponieważ w moim przypadku tylko modlitwa za innych jest jedyną formą pomocy jaką mogę udzielić innym.

Rozszerzając - poznając kogoś ta osoba zwyczajnie nie ma chęci trzymania znajomości ze mną.Nie wykazuje żadnej inicjatywy,więc ja rezygnuje bo j/w nie będę nikogo zmuszać do przebywania ze mną.


Pt cze 26, 2020 12:28
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 26, 2017 15:16
Posty: 1526
Post Re: Powołanie do cierpienia
Czy w Polsce nie ma wolontariuszy w szpitalach / hospocjach / kuchniach dla bezdomnych / ubogich itd?
Pytam, bo u mnie wszyscy samotni i z tego powodu cierpiacy moga zglosic sie do takiego volontariatu i przestac byc samotni, a zaczac sie czuc potrzebni.


Pt cze 26, 2020 20:50
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 40736
Post Re: Powołanie do cierpienia
subadam napisał(a):
Czy w Polsce nie ma wolontariuszy w szpitalach / hospocjach / kuchniach dla bezdomnych / ubogich itd?
Pytam, bo u mnie wszyscy samotni i z tego powodu cierpiacy moga zglosic sie do takiego volontariatu i przestac byc samotni, a zaczac sie czuc potrzebni.

Owszem są, problemem Thamaris jest zespół aspergera, łagodne spektrum autyzmu, którego zasadniczym objawem jest niezdolność nawiązywania kontaktów.
Nie pójdzie zatem sama prosić o pomoc wolontariuszy, a wielu ludzi traktuje zachowanie ludzi z tym zespołem jako wyraz pychy i zarozumialstwa.


So cze 27, 2020 7:40
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 7 ] 

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL