Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N gru 08, 2019 11:13



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 28 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
 Powołanie a wątpliwości - co robić? 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Śr wrz 04, 2019 19:52
Posty: 11
Post Powołanie a wątpliwości - co robić?
Witajcie Kochani!
Jestem tu nowa. Potrzebuję świeżego spojrzenia na moją sprawę. Otóż mam już 22 i jestem po licencjacie z pedagogiki.
Sytuacja wygląda tak...Od 3,5 roku jestem w związku z wierzącym chłopakiem. Różnie między nami było, co myślę jest normalne. Mieliśmy nawet przerwę na parę miesięcy bo się rozstaliśmy...ale po tym czasie wrociliśmy do siebie i wszystko się ułożyło. Choć można powiedzieć, ze nie wszystko....dalej wracają do mnie myśli o zakonie i moich siostrach zakonnych i zgromadzeniu. W sumie to mam z tym zgromadzeniem styczność już prawie 6 lat...zanim weszłam w związek z chłopakiem, to byłam pewna, że moim powołaniem jest życie zakonne. Zakochałam się na maksa w charyzmacie zgromadzenia, a jest nim podążanie drogą dziecięctwa duchowego (zgromadzenie Karmelitanek Dzieciątka Jezus).Do dziś mam pewność, że jeśli moim powołaniem jest życie konsekrowane to tylko w tym zgromadzeniu. Nieraz jak myślę o powołaniu, to widziałam siebie w habicie moich sióstr albo wystarczyło przejść obok wrocławskiego Ogrodu Botanicznego i od razu kojarzył mi się on z Karmelem...Wiele razy w modlitwie prosiłam Pana, by jeśli nie jest Jego wolą bym była w klasztorze, to żeby choć zabrał mi raz na zawsze o nim myśli (w sercu czuję ogromny ból na myśl, że moim powołaniem mogłoby nie być życie zakonne z moimi siostrami). Ciągle czuję się jak kobieta, która czeka na decyzję swojego Ukochanego (mówię Jezusowi, że albo On chce mnie na całe życie i wstępuję raz na zawsze albo wcale nie pojdę). Wiem, że jest okres próbny ale ja patrzę na to, że albo wstępuję na zawsze albo lepiej wcale nie iść. Co najlepsze, to jak już wszystko było ok w mojej relacji z chłopakiem, to nagle 15 sierpnia w Swięto Matki Bożej, myśli o zakonie znowu mi wrociły. Wiem, że mogłabym im sie bardzo przydać, bo mam wykształcenie pedagogiczne (licencjat) i ogromną miłość do św. Tereski i jej drogi dziecięctwa.
Aktualnie jestem w Hiszpanii na programie au pair i wracam końcem czerwca 2020 roku. Wtedy chciałabym już ostateczną podjąć decyzję. Myślicie, że warto sprobować i wstąpić po powrocie i że to może być dobry czas? Czy to może być cichy głos Pana, który mnie woła? Bo chyba dziwne jest słyszeć i myśleć o konkretnym zgromadzeniu od 6 lat, mimo bycia z kimś w związku od 3,5 roku? Dodam, że pewna blisko mi siostra zakonna z mojego zgromadzenia powiedziała mi, że myśli, że ja już wiem co robić ale ze się boję. Myślę, że ma rację. Ale jak to możliwe skoro tak szukam prawdy a jej nie widzę? Jak walczyć z wątpliwościami? Bo myślę, że tylko one mnie powstrzymują i to ryzyko, że musialabym zakończyć związek.
Oczywiście mam stałego spowiednika ale potrzebowałam jeszcze komuś się wygadać. Proszę powiedzcie mi co o tym myślicie. Może są tu osoby duchowne / konsekrowane?
Będę ogromnie wdzięczna za jakikolwiek odzew.


Śr wrz 04, 2019 19:55
Zobacz profil
Moderator

Dołączył(a): Pn cze 21, 2004 18:27
Posty: 7595
Post Re: Powołanie a wątpliwości - co robić?
Nowicjat jest po to, żeby rozeznać swoje powołanie. Dlatego wstąpienie do nowicjatu nie jest definitywną decyzją. Ja byłem w nowicjacie i dzięki temu wiem, że moim powołaniem jest życie małżeńskie. Z tym, że ja miałem ten komfort, że nie musiałem zrywać związku żeby wstąpić, bo związek sam się zerwał. Twoja sytuacja jest zatem trudna. Chłopak na pewno będzie cierpiał, jeśli go zostawisz. A jak się nie uda, to gdzieś w Twoim sercu pozostanie żal. Módl się w tej intencji. I może powiedz jakoś delikatnie chłopakowi o tym, co Cię martwi.

_________________
მიჯნურობა სხვა რამეა, არ სიძვისა დასადარი:
იგი სხვაა, სიძვა სხვაა, შუა უზის დიდი მზღვარი


Cz wrz 05, 2019 8:31
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr wrz 04, 2019 19:52
Posty: 11
Post Re: Powołanie a wątpliwości - co robić?
Mój chłopak o wszystkim wie. Tylko że ja do tego podchodzę tak, że albo tam idę na całe życie albo wcale nie chcę iść. Jakoś czulabym się źle gdybym po jakimś czasie odeszła. :(
Nie wiem co teraz zrobić. Modlę się i modlę o to...


Cz wrz 05, 2019 8:45
Zobacz profil
Moderator

Dołączył(a): Pn cze 21, 2004 18:27
Posty: 7595
Post Re: Powołanie a wątpliwości - co robić?
małanic napisał(a):
Mój chłopak o wszystkim wie.
I co o tym mówi?
Cytuj:
Tylko że ja do tego podchodzę tak, że albo tam idę na całe życie albo wcale nie chcę iść.
A czy to na pewno dobre podejście? W końcu idea nowicjatu jest po coś. Widzisz, ja się męczyłem w monasterze, a gdy dostałem potwierdzenie od doświadczonego mnicha, że to nie dla mnie, to czułem się szczęśliwy. Bóg jakoś pozwolił, że wszystko mimo 1,5 roku wyrwanego z życiorysu jakoś się ułożyło w moim życiu.

_________________
მიჯნურობა სხვა რამეა, არ სიძვისა დასადარი:
იგი სხვაა, სიძვა სხვაა, შუა უზის დიდი მზღვარი


Cz wrz 05, 2019 11:52
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr wrz 04, 2019 19:52
Posty: 11
Post Re: Powołanie a wątpliwości - co robić?
Chłopak mi daje wolną wolę tylko oczekuje, że już mu powiem a ja daje sobie jeszcze ten rok na rozeznanie i podejmę decyzję w czerwcu jak wrócę do Polski. Hmm czyli powinnam nie myśleć, że idę na całe życie tylko zobaczyć czy to dla mnie?


Cz wrz 05, 2019 13:28
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 20, 2009 9:38
Posty: 909
Post Re: Powołanie a wątpliwości - co robić?
małanic napisał(a):
Tylko że ja do tego podchodzę tak, że albo tam idę na całe życie albo wcale nie chcę iść.


Takie myslenie jest dobre tylko w tym wypadku jesli jestes tu i teraz pewna swojej decyzji.

Kiedy masz watpliwosci, kiedy masz przed soba praktycznie dwie drogi i nie jestes pewna, ktora wybrac to lepiej nastawic sie na to-zakladajac, ze idziesz do nowicjatu- ze nowicjat ma byc okresem rozeznania i proby aby przed slubami moc stwierdzic, ze to moja droga i byc gotowa na zlozenie slubow albo ze Bog mnie powoluje jednak do malzenstwa.


U mnie bylo odwrotnie niz u zefcia i musze powiedziec, ze walczylem ze soba caly rok, zeby stwierdzic, ze to jednak jest moja droga. I taka decyzje podjalem.

Mysle, ze nawet dobrze sie stalo, iz przebywasz za granica. Dzieki temu masz wiekszy dystans do tego wszystkiego a do czerwca 2020 wiele moze sie zmienic w Twoim zyciu.

Z Twojej wypowiedzi wnioskuje, ze znasz ten zakon od szesciu lat zapewne przez rekolekcje, dni skupienia itp.
Jestes tym wszystkim zafascynowana i bardzo dobrze. Tylko czasami bywa tak, ze taka fascynacja moze byc lekka przeszkoda do podjecia wlasciwej decyzji.
Jezdzilas tam na te rozne spotkania, atmosfera byla fajna, poznalas ciekawych ludzi, spodobal Ci sie styl zycia w tym klasztorze, ktoras z siostr mogla Cie o to zapytac lub zasugerowac mozliwoc zostania siostra zakonna. Ta "fajnosc" moze wytworzyc w Twojej glowie zbyt wyidealizowany obraz tej wspolnoty zakonnej.

małanic napisał(a):
Dodam, że pewna blisko mi siostra zakonna z mojego zgromadzenia powiedziała mi, że myśli, że ja już wiem co robić ale ze się boję.


Nie sugeruj sie tym co ktos Ci powiedzial. Mozesz szukac rady u innych ludzi, rozkladac wszysto na czynniki pierwsze ale to Ty osobiscie musisz wiedziec, byc wewnetrznie przekonana, ze Bog Cie powoluje.
małanic napisał(a):
Czy to może być cichy głos Pana, który mnie woła?


Jakis swiety/mistyk powiedzial kiedys, ze glos Pana jest na tyle wyrazny, zeby Go uslyszec ale tez nie jest zbyt glosny, zeby tej osoby powolanej nie zmuszac do tej decyzji.


Cz wrz 05, 2019 14:38
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr wrz 04, 2019 19:52
Posty: 11
Post Re: Powołanie a wątpliwości - co robić?
Jeździłam przez cały ten czas do sióstr indywidualnie i starałam się z nimi być na wszystkich modlitwach. Byłam tylko z 2 razy na dniu skupienia u nich bo zawsze wolałam jechać i być z nimi sama


Cz wrz 05, 2019 15:58
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr wrz 04, 2019 19:52
Posty: 11
Post Re: Powołanie a wątpliwości - co robić?
Po drugie czy można być czymś jedynie "zafascynowanym" aż przez 6 lat??? Ja myślę o tym na poważnie i dojrzale.


Cz wrz 05, 2019 15:59
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 04, 2012 15:51
Posty: 13197
Post Re: Powołanie a wątpliwości - co robić?
Oczywiście przed nowicjatem jest postulat, kiedy w ogóle nie ma żadnych zobowiązań. Po to wprowadzono postulat, nowicjat, pierwsze śluby itp, żeby był czas na obustronne rozpoznanie powołania. Jak spotkasz się pierwszy raz na randce z chłopakiem, to już studia dla wspólnych z nim dzieci planujesz?

Co do powołania do życia w zakonie, to wbrew przekonaniu różnych osób duchownych wokół mnie, mogę po latach potwierdzić, że go nie miałam. Owszem, przez lata "męczyły" mnie myśli o życiu w klasztorze, mimo kontaktów z pewnym zgromadzeniem klauzurowym i sympatii do niego, jakoś wiedziałam, że to nie tam, jeśli w ogóle, potem poznałam benedyktynki i myślałam, że może tam? A w końcu zdecydowałam sie skończyć z tym zawieszeniem i byłam na rekolekcjach ignacjańskich pod kątem rozeznania definitywnego. I rozpoznałam jasno, że moją drogą jest małżeństwo i rodzina. Mąż "znalazł się" krótko potem.

Dla mnie jest jasne: powołanie to wezwanie Boga i jest jasne i oczywiste dla powołanego. Pewnie można pomylić z własnymi marzeniami o życiu w zgromadzeniu, ale te weryfikuje najczęściej nowicjat i rozsądnie przełożeni.
No chyba, że ktoś oszukuje wszystkich, żeby dojść do ślubów/święceń, z przekonaniem, że te załatwią wszystkie problemy.

Tak jak oczekiwania, że po ślubie małżeństwo z niewłaściwym człowiekiem samo się ułoży.


Cz wrz 05, 2019 19:52
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 20, 2009 9:38
Posty: 909
Post Re: Powołanie a wątpliwości - co robić?
@Małanic, zeby byla jasnosc.
Nie zamierzam Ciebie do niczego przekonywac ani tez podwazac tego co mowisz. Za malo wiem o Tobie, a ponadto nie mam do tego prawa.

Z mojej strony bylo tu pare mysli, ktore nasunely mi sie po przeczytaniu Twojej wypowiedzi.

W tych sprawach nie ma madrych bo to bardzo delikatna materia i nie chcialbym wlazic z buciorami do Twojej duszy.

małanic napisał(a):
Myślicie, że warto sprobować i wstąpić po powrocie i że to może być dobry czas?


Moim zdaniem pojscie do nowicjatu jak sie ma watpliwosci nie ma sensu.
Masz jeszcze czas na przemyslenie tego wszystkiego i wtedy podejmij decyzje.

Co innego jest jak ktos sie zdecydowal, przemyslal sprawe, poszedl do zakonu i w trakcie odbywania nowicjatu nachodza go rozne watpliwosci, rozterki czy kryzysy.
Po to jest ten czas nowicjatu aby to wszystko zweryfikowac. Czy sie nadaje do zycia w tej wspolnocie, jak sobie radze z kryzysem, jak wyglada moja modlitwa, jak rozwijam swoje powolanie i czy w ogole mam powolanie itd.

Natomiast podejscie typu "a moze sprobuje", "warto sprobowac"? jest dobre jak ktos wybiera kierunek studiow, ktory mozna zmienic lub prace albo zapisuje sie do jakiegos klubu sportowego.


Cz wrz 05, 2019 20:34
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr wrz 04, 2019 19:52
Posty: 11
Post Re: Powołanie a wątpliwości - co robić?
Bramin mówisz, że pójście jak ma się wątpliwości nie ma sensu. Oczywiście. Ale czy uważasz, że można być tego pewnym w 100%? Jak zyskać w takim razie taką pewność? Wiele razy czuje wewnętrznie, że to może być to i że będę tam szczęśliwa ale wiadomo, że wątpliwości różne także atakują... Jak zyskac tą pewność?


Pt wrz 06, 2019 10:25
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 20, 2009 9:38
Posty: 909
Post Re: Powołanie a wątpliwości - co robić?
Nie, nie mozna byc pewnym na 100%.

Sa pewne kryteria, na podstawie ktorych Ty i ludzie odpowiedzialni za Twoja formacje moga z pewna doza prawdopodobienstwa stwierdzic, ze masz powolanie: Twoje zdrowie, zycie sakramentalne, chec sluzenia Bogu, praca nad soba, chec zycia w tej wspolnocie (odludki i typy aspoleczne nie maja tutaj czego szukac) i akceptacja tego, ze nie wszyscy w tej wspolnocie sa swieci i doskonali (to bardzo wazne zwlaszcza w zakonach kontemplacyjnych, gdzie zyje sie w tej samej wspolnocie do smierci).

małanic napisał(a):
Wiele razy czuje wewnętrznie, że to może być to i że będę tam szczęśliwa ale wiadomo, że wątpliwości różne także atakują... Jak zyskac tą pewność?



Nie chce tu bic w wielkie dzwony ale musisz po prostu zaufac Bogu. Jesli tam poczujesz sie szczesliwa, spelniona, jesli czujesz to wewnetrznie to na co czekasz?
Zycze odwagi.


Pt wrz 06, 2019 11:02
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr wrz 04, 2019 19:52
Posty: 11
Post Re: Powołanie a wątpliwości - co robić?
To co napisałeś to mam, ogromnie bliski jest dla mnie charyzmat owej wspólnoty - poznawalam ich historie i początki i jestem zachwycona. To młode zgromadzenie. A jeśli chodzi o to, dlaczego czekam... Po pierwsze 3,5 roku temu weszłam w związek i byłam mega zakochana. Ale teraz wraca do mnie wszystko co przeżywałam zanim się on rozpoczął i miłość do zgromadzenia do mnie wróciła. Jedynie najgorsze co mnie powstrzymuje to...moje myśli - a co jeśli to nie to i milion innych. Za dużo myślę... Tak mi się wydaje. I przez to nie mam odwagi. Jak to zmienić i zaufać i pójść?


Pt wrz 06, 2019 11:20
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 20, 2009 9:38
Posty: 909
Post Re: Powołanie a wątpliwości - co robić?
W tym wypadku musisz miec czas i duzo cierpliwosci aby dojrzec do tej decyzji (zgromadzenie albo malzenstwo).
Popatrz na to wszystko od pozytywnej strony, masz ten luksus, ze jestes za granica bo inaczej zylabys w jeszcze wiekszej presji psychicznej: z jednej strony partner, ktory oczekuje, ze sie konkretnie zdeklarujesz, z drugiej mysl o tym zgromadzeniu do ktorego chcesz wstapic.

Wykorzystaj ten czas pobytu w Hiszpanii. Niech to bedzie taki Twoj prywatny postulat
Przez te kilka miesiecy wiele moze sie jeszcze zmienic.
Nie rob nic pochopnie i w pospiechu.


Pt wrz 06, 2019 12:57
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr wrz 04, 2019 19:52
Posty: 11
Post Re: Powołanie a wątpliwości - co robić?
Potraktować jak postulat.. Czyli co dokładnie robić? Jak wykorzystac ten czas? Ehh nie lubię takiego myślenia za bardzo, że jeszcze mi się zmieni. Staram się podchodzic do tego dojrzale i w głębi siebie czuje coś więcej do tego zgromadzenia. Poza tym bez zgody i błogosławienstwa mojego stałego spowiednika nie wstapie do zakonu. Mam z nim ustalony czas, że za rok podejmuje decyzje.


Pt wrz 06, 2019 13:04
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 28 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL