Terapeuci katoliccy na dolnym śląsku
Autor |
Wiadomość |
Szymad
Dołączył(a): Pn lis 30, 2009 13:50 Posty: 70
|
 Re: Terapeuci katoliccy na dolnym śląsku
To rozumiem Val, ale sytuacja była taka, że wiedziałem, co jest grzechem a co nie. Po prostu miałem myśli, z którymi nie umiałem się uporać, a ich nie chciałem. W końcu przestałem walczyć na chwilę, uwierzyłem w nie nawet prawdopodobnie (załóżmy że tak). Nie chcę się wybielać, nie chcę udawać lepszego niż jestem.
Val, posłuchaj mnie (kurde, ten twój uśmiech jest serio niesamowity): jeśli mi się wydawało, że nie bluźnię, nie dopuszczałem możliwości bluźnienia, bo nie widziałem nic już co bym ciągle złego robił. Ale jednak ze względu na lęk przed piekłem zacząłem się zastanawiać i doszedłem do wniosku, że takich rzeczy jest sporo... to czy już popełniłem grzech przeciwko Duchowi Świętemu? Dla mojego spokoju proszę załóż moją sytuację i osoby, która po prostu lęka się piekła, ale nie wariuje jak ja.
|
N gru 01, 2013 23:24 |
|
|
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
 Re: Terapeuci katoliccy na dolnym śląsku
Szymad napisał(a): Ale jednak ze względu na lęk przed piekłem zacząłem się zastanawiać i doszedłem do wniosku, że takich rzeczy jest sporo... to czy już popełniłem grzech przeciwko Duchowi Świętemu? Dla mojego spokoju proszę załóż moją sytuację i osoby, która po prostu lęka się piekła, ale nie wariuje jak ja. Sprawdziłam Twoje forumowe CV. Rady daje się skrojone na miarę, pod konkretną osobę, a nie z szablonu. Dlatego, choćbym nie wiem jak kombinowałeś, rada będzie zawsze ta sama, bo ja nie widzę zmian, odkąd się tu zarejestrowałeś. Szymad napisał(a): (kurde, ten twój uśmiech jest serio niesamowity Miło, że podoba Ci się mój gust estetyczny, ale to nie moja facjata uśmiecha się w avatarze. Nie wiem dlaczego wielu userów utożsamia mnie z foto w avatarze.
|
N gru 01, 2013 23:42 |
|
 |
Szymad
Dołączył(a): Pn lis 30, 2009 13:50 Posty: 70
|
 Re: Terapeuci katoliccy na dolnym śląsku
Val, dziękuję Ci za to wszystko. Jednak ja chciałbym spać spokojnie. Znalazłem takie coś: Cytuj: Pierwszym jest przekonanie o grzechu. Niemniej, już tutaj uwaga: zanim będziemy wiedzieć co jest złe, musimy wiedzieć co jest dobre. Nie można być przekonanym o byciu na złej drodze, bez świadomości, że istnieje ta właściwa. Nie jest to także „produkt” czysto ludzkiej refleksji. To Bóg sam daje nam w Duchu Świętym przekonanie o złu, o złym postępowaniu. To Jego działanie wyrażające się w głosie sumienia, ale i zdrowego rozsądku, zapali w nas czerwone światło oznaczające już powstałe lub mogące zaistnieć zło, grzech. Prawdą jest, że nie wszyscy są zdolni do przeżycia takiego doświadczenia. Niektórzy tak mocno zatwardzili ich serca, że zamknięci są na głos Ducha Bożego. Przekonanie o grzechu nie jest jeszcze w pełni skruchą, choć stanowi jej ważną cześć. Pozwala ono na uświadomienie nam zaistniałego niebezpieczeństwa, co jest bardzo ważne. Zanim przecież staniemy przed Panem, przed Jego krzyżem, aby prosić o wybaczenie grzechów, musimy mieć przekonanie o własnej grzeszności, a przekonanie takie jest już owocem działania Ducha Świętego. To Duch Pański przekonuje nas o naszym grzechu w sposób prawdziwie skuteczny. Nikt nie może w sposób pełny zauważyć własnej grzeszności sam z siebie, jeśli nie jest pociągnięty przez Ducha.
Więc jeśli koniec końców zauważyłem, że są takie grzechy, po przeczytaniu tego zdania i przez lęk przed piekłem, to mogę uznać, że to Duch Święty działał we mnie? I że nie mam grzechu przeciwko Niemu? Val, wiesz... ja kocham mega skomplikowane teksty, filozofię, psychologię (którą nawet miałem okazję studiować przez pewien okres czasu), ale moje serce radzi sobie coraz bardziej i żeby spać spokojnie potrzebuję konkretnej odpowiedzi.
|
N gru 01, 2013 23:51 |
|
|
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
 Re: Terapeuci katoliccy na dolnym śląsku
Szymad napisał(a): Więc jeśli koniec końców zauważyłem, że są takie grzechy, po przeczytaniu tego zdania i przez lęk przed piekłem, to mogę uznać, że to Duch Święty działał we mnie? I że nie mam grzechu przeciwko Niemu? Nie masz grzechu przeciwko Duchowi Świętemu.
|
Pn gru 02, 2013 0:18 |
|
 |
Szymad
Dołączył(a): Pn lis 30, 2009 13:50 Posty: 70
|
 Re: Terapeuci katoliccy na dolnym śląsku
Dziękuję.
Człowiek, który by trwał w takim grzechu, nawet pod lękiem piekła by nie zauważył ani jednego grzechu, prawda?
I przede wszystkim, on nie przejawiałby chęci uznania swojej grzeszności, przyznania Bogu racji, prawda?
|
Pn gru 02, 2013 0:25 |
|
|
|
 |
Szymad
Dołączył(a): Pn lis 30, 2009 13:50 Posty: 70
|
 Re: Terapeuci katoliccy na dolnym śląsku
I przede wszystkim on nie chciał by korzystać z mocy Ducha Świętego albo nie wierzył że mu może pomóc, prawda?
|
Pn gru 02, 2013 0:58 |
|
 |
jumik
Dołączył(a): Cz maja 03, 2007 9:16 Posty: 3755
|
 Re: Terapeuci katoliccy na dolnym śląsku
Zamykam temat. Nie zakładaj kolejnych takich, bo tylko się nakręcasz. Przeczytaj jeszcze raz wszystkie dobre rady i udaj się do terapeuty (lub kogoś takiego). Forum nie jest w stanie Ci pomóc.
A z grzechem i błędami - jak jakiś zauważasz, to po prostu żałuj, przestań grzeszyć, wyspowiadaj się i idź dalej nie wracając do tego myślami. Bóg Cię kocha i doprowadzi Cię do zbawienia, jeśli tylko chcesz (a widać, że chcesz) cokolwiek byś nie zrobił w przeszłości - wystarczy, że będziesz do niego dążył na miarę swoich możliwości. A On Cię będzie prowadził.
Jeśli ktoś chciałby dodać jakieś namiary na terapeutów, to proszę pisać bezpośrednio do Szymada w wiadomościach prywatnych.
Życzę wszystkiego dobrego i zapewniam, że się za Ciebie pomodlę! moderator jumik
_________________ Piotr Milewski
|
Pn gru 02, 2013 18:27 |
|
|
|
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków Nie możesz odpowiadać w wątkach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników
|
|