Quantcast
Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr lip 24, 2024 9:57



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 67 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5
 Zrozumieć OJCZE NASZ ... 
Autor Wiadomość
Post Re: Zrozumieć OJCZE NASZ ...
Kto chciałby zgłębić jeszcze lepiej treść Ojcze nasz moze sięgnąć do małego dziełka Cypriana z Kartaginy " O modlitwie Pańskiej": https://www.bing.com/ck/a?!&&p=aab58264 ... odG0&ntb=1
Język tego tłumaczenia jest dość przestarzały ale ostatnio będąc w Polsce widziałem chyba inne tłumaczenie, można tę książeczkę kupić za parę złotych.


Wt lis 14, 2023 14:18

Dołączył(a): Pn paź 30, 2023 11:04
Posty: 121
Post Re: Zrozumieć OJCZE NASZ ...
Chyba kiedyś też dla mnie coś w tej modlitwie było niejasne. Otworzyłam wtedy jej tekst napisany, który znałam tylko z mówienia i po zobaczeniu interpunkcji wszystko raczej stało się zrozumiałe.


Śr lis 15, 2023 14:27
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 16, 2016 13:57
Posty: 1051
Post Re: Zrozumieć OJCZE NASZ ...
bramin napisał(a):
Kto chciałby zgłębić jeszcze lepiej treść Ojcze nasz moze sięgnąć do małego dziełka Cypriana z Kartaginy " O modlitwie Pańskiej": https://www.bing.com/ck/a?!&&p=aab58264 ... odG0&ntb=1
Język tego tłumaczenia jest dość przestarzały ale ostatnio będąc w Polsce widziałem chyba inne tłumaczenie, można tę książeczkę kupić za parę złotych.


Przestarzały język to nie problem, wręcz rzecz na plus, dla gimnastyki umysłu, natomiast problemem chyba mogą być fragmenty, które wyglądają jak hasła z teologii zastąpienia.
Na przykład:

"Za to żydzi, którzy Chrystusa przez proroków zapowiedzianego i do nich najpierw posłanego niegodziwie zelżyli i okrutnie zamordowali, w tych słowach karę dla siebie znajdują. Bo oni nie mogą Boga nazywać Ojcem swoim, skoro Pan na hańbę ich powiada: Wy z ojca diabła jesteście, a pożądliwości ojca waszego czynić chcecie. On był mężobójcą od początku i w prawdzie się nie został, bo w nim nie masz prawdy (Jan VIII, 44). I u Izajasza proroka Bóg woła na nich z gniewem: Wychowałem syny i wywyższyłem, a oni Mię wzgardzili. Poznał wół Pana swego i osieł żłób Pana swego, a Izrael Mię nie poznał, a lud Mój nie zrozumiał. Biada narodowi grzesznemu, ludowi nieprawością obciążonemu, nasieniu złemu, synom złośliwym! Opuścili Pana, bluźnili Świętego Izraelowego (Izaj. I, 2 sq.). Lecz my chrześcijanie, modląc się mamy Go zwać "Ojcem naszym", na dowód żeśmy synami Jego być poczęli i na uniżenie żydów, którzy nimi być przestali. "

Podkreślenia moje. Może komentarze, których autorzy są bardzo, ale to bardzo synami swoich epok, powinny być opatrywane... komentarzem? Podobnie jak na przykład lektury sienkiewiczowskie, obowiązkowe dla dzieci 12-letnich, 14-letnich, które jeszcze chłoną wszystko jak gąbka i mogą przyjąć za swój sposób traktowania kobiet jak kwiatków do kożucha, bo sam wieszcz narodowy tak je traktował.

_________________
Tylko Bogu chwała


Cz lis 16, 2023 9:43
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So paź 23, 2010 23:17
Posty: 8670
Post Re: Zrozumieć OJCZE NASZ ...
Straszne te cytaty. Nie dziwne, że doszliśmy do II Wojny Światowej przy takich falach nienawiści, jakie widzimy w przedwojennych tekstach.

Natomiast z Sienkiewicza to sam przeczytałem tylko Krzyżaków, bo Trylogii nie było wśród lektur obowiązkowych i najbardziej zapadła mi w pamięć Jagienka, która w mojej zapewne nieszczególnie dokładnej pamięci pozostała jako energiczna i pewna siebie kobieta. No ale nie będę teraz specjalnie tego czytał. Zresztą, z Lalki też najbardziej zapadła w pamięć ta, która pojawiła się pod koniec i robiła jakieś podobne wrażenie.

Z pewnością można lepiej pisać o kobietach niż autorzy płci męskiej z dawnych lat, ale mam na uwadze, że wtedy mężczyźni znacznie słabiej rozumieli kobiety. Nie było takiej otwartości w rozmowach ani innych źródeł informacji. Dlatego ciężko im było stworzyć realistyczne kobiece postacie wykazując się przy tym odpowiednim zrozumieniem kobiecej perspektywy i potrzeb kobiet. Podejrzewam, że to dlatego jest też tak niewiele kobiecych postaci choćby u Tolkiena. Chociaż we Władcy Pierścieni jest pewna silna przywódczyni, jednak to tylko krótki fragment całości. No i teraz sobie przypomniałem, że była jeszcze druga, która udając faceta poszła walczyć. Taki motyw broni się nawet współcześnie, ale była to tak słabo zarysowana postać, że ledwo ją pamiętałem z książki.

_________________
Don't tell me there's no hope at all
Together we stand, divided we fall

~ Pink Floyd, "Hey you"


Cz lis 16, 2023 10:36
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 16, 2016 13:57
Posty: 1051
Post Re: Zrozumieć OJCZE NASZ ...
Soul33 napisał(a):
Straszne te cytaty. Nie dziwne, że doszliśmy do II Wojny Światowej przy takich falach nienawiści, jakie widzimy w przedwojennych tekstach.

One nie są nienawistne, wg. mnie, tylko wykluczające, jest jednak różnica między jednym, a drugim. Cyprian żył podczas prześladowania chrześcijan, w czasach wielkich herezji, kiedy Kościół musiał gorąco zabiegać o swoją tożsamość, obalać poważne teologiczne błędy. Nie żebym usprawiedliwiała teologię zastępstwa, ale jednak okoliczności nawet sądy mają na uwadze. Co najważniejsze, one nie są dyskredytujące, analogicznie nikt nieszczęsnego Sienkiewicza z kanonu lektur nie usuwa, zawierają dużo dobrego, już sam wstęp z podkreśleniem wspólnotowości modlitwy Ojcze Nasz jest rozwijający i budujący. Ale tak jak lekcje z Quo vadis, czy Krzyżakami, powinny być prowadzone z nakreśleniem tła historycznego, tak samo tutaj przydałby się chyba podobny komentarz. Wg. mnie, podkreślam.

A przeciwko wykluczaniu poza nawias wszechogarniającej Miłości ostrzega A. Valensin, którego jeszcze mały fragmencik zacytuję:

"Być może to zanadto spekulatywne, by pytać, w jaki sposób Bóg jest Ojcem dla grzesznika. Ale przecież On sam nam to powiedział ustami Jezusa Chrystusa w przypowieści o synu marnotrawnym. Dopóki człowiek żyje, jego wola nie jest ustalona raz na zawsze (przez niego samego) w nienawiści, Bóg go ściga z Miłością, która proponuje i błaga... To szaleństwo! Ale w takim razie nikt nie ma prawa uważać siebie za osobę wykluczoną z miłości. Najbardziej zdegradowana dusza może zwrócić się do Ojca, a jej spojrzenie napotka spojrzenie Boga.
Cóż za wspaniała doktryna! Muszę się w niej zanurzyć całkowicie, żeby móc nią emanować... Wydaje mi się, że jestem już całkiem przekonany. Ale czy naprawdę wystarczająco? Czy mam z mym Ojcem relację dziecka, które wspina się na kolana dziadka i bawi się, że powozi, kierując łańcuszkiem od zegarka zamiast wodzy? Czy myślę o Nim jak o kimś, kto myśli o mnie? Czy czuję strach wobec Niego? Nie, nie pamiętam, abym upadł tak nisko i sprawił Mu ten ból, odkąd dowiedziałem się, kim On jest (od kiedy to wiem? Nie potrafię powiedzieć). Czy czuję strach przed piekłem? Tak. I dziękuję Ci, mój Boże, że dałeś mi tę zbawienną bojaźń, tożsamą zresztą z wiarą w piekło, o którą Cię prosiłem jako dziecko. Ale strach przed piekłem nie jest strachem przed Tobą. I nie boję się piekła jak ktoś, kto wierzy, że za nic, za coś wątpliwego, możesz go tam wrzucić, bo to oznaczałoby zwątpienie w Ciebie.

Muszę się jednak wystrzegać, by nie utrwaliła się we mnie tendencja do zachowywania się, jakby istniały dwie klasy wśród Twoich dzieci: jakby byli jedni, którzy mogą odważnie stawić się przed Tobą w odświętnym stroju ze swoich zasług i drudzy - haniebne, brzydkie i biedne dzieci, które muszą siedzieć w kącie. Fałszywa koncepcja, ponieważ wszyscy jesteśmy wartościowi tylko dzięki Czułości, którą nas obdarzasz, którą nas otaczasz, która jest naszym ubraniem i naszą ozdobą... To jest to, o czym muszę praktycznie i do głębi przesiąknąć... Trzeba dużo rozmyślać o tej Prawdzie, aby stała mi się bliska, aby spontanicznie mną kierowała i abym przekazywał ją innym... O mój Boże, daj mi to zrozumieć dogłębnie, aby i inni zrozumieli tę Tajemnicę Twojego ojcostwa! Obym był tym, który uwierzył w Twoją Czułość, a nie w siebie!"

_________________
Tylko Bogu chwała


Pt lis 17, 2023 10:58
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So paź 23, 2010 23:17
Posty: 8670
Post Re: Zrozumieć OJCZE NASZ ...
białogłowa napisał(a):
One nie są nienawistne, wg. mnie, tylko wykluczające, jest jednak różnica między jednym, a drugim.

Może i tak, tylko mnie się przypomniały teksty przeciwko Żydom z czasów przedwojennych. Niby bez obelg i innej agresji bezpośredniej, ale stwierdzenia typu "fale żydostwa zalewające Europę" są rażącym przykładem dehumanizacji, gdy żadne słowo nie odnosi się do ludzi. A w podanym fragment dostrzegam swego rodzaju tyradę, której autor się nakręca. Jak dla, pokazuje to nagromadzenie jakichś negatywnych emocji.

_________________
Don't tell me there's no hope at all
Together we stand, divided we fall

~ Pink Floyd, "Hey you"


Pt lis 17, 2023 12:41
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 16, 2016 13:57
Posty: 1051
Post Re: Zrozumieć OJCZE NASZ ...
W swoim rozważaniu "Ojcze Nasz" zwrócił uwagę, co dziś się chyba akcentuje coraz mocniej, na słowa "nie wódź nas na pokuszenie". Tłumaczy ten fragment "nie dozwól, abyśmy ulegli pokusie".

"Bóg nas nie kusi. On doświadcza, a to jest zupełnie coś innego. Nie zastawia zasadzek, nie pragnie, abyśmy upadli. Daje nam jedynie, poprzez zgotowane okoliczności, okazję do chwalebnych czynów. W większości przypadków zadowala się dopuszczeniem okazji do tych czynów, co dla nas oznacza, że powinniśmy zaprzestać dochodzenia przyczyn wydarzeń. Jedno jest pewne: nic nie umknie spojrzeniu Boga i nie wydarzy się nic, czego by On nie zaakceptował. Pokusy są same w sobie złe i są złe dla osoby, która ich szuka, ale są dobre dla nas. Podobnie jak próby, dają nam szansę na chwalebne czyny. Często nazywamy je także "próbami", ale to tylko kwestia terminologii. Są to próby, ale takie, na które Bóg pozwala, a nie próby, które Bóg zsyła. Modlitwa do Ojca „Nie pozwól, abyśmy ulegli pokusie...”, jest niezawodna i powinna być odmawiana codziennie. Jestem zobowiązany w to wierzyć, że jest niezawodna i nie mogłaby nie być spełniona. To daje poczucie bezpieczeństwa! Wyjaśnijmy pozory, które mogłyby sugerować coś przeciwnego. Alkoholik, który modlił się, aby nie ulec nałogowi, i który tego samego dnia mu uległ, bezwolnie, nie zgrzeszył. Niektórzy ludzie nie wiedzą tego i modlą się gorzej, z mniejszą wiarą. Wydaje im się, że z powodu winy materialnej, z faktu że nie mogli się powstrzymać, nie zostali wysłuchani i nie modlą się już z pewnością niezbędną do bycia wysłuchanymi. A Boga mało interesują pozory. On nie jest człowiekiem. Nie odpowiada przed nikim. Może zlekceważyć pozory. I tak bardzo kocha życie wiary w nas, że w efekcie te pozory lekceważy, czym nas zbija z tropu. Ten, kto codziennie mówiłby „Ojcze nasz”, ale mówiłby poważnie, myśląc o tym, co powiedział, i z ufnością, mógłby być pewien swojego dnia. Byłby na drodze do głębokiej Bożej przyjaźni. „Drogą do doskonałości” jest Ojcze Nasz. I pomyśleć, że ludzie szukają nie wiadomo gdzie! Oto moje postanowienie: Wszystkie moje Modlitwy Pańskie, ale szczególnie te wypowiadane na Mszy św., odmawiam w posłuszeństwie przykazaniu Jezusa Chrystusa. I na nich spoczywa moja przyjaźń z Bogiem. Prosta, uproszczona, ale solidna duchowość."

https://site-catholique.fr/index.php?po ... P-Valensin

_________________
Tylko Bogu chwała


Wt cze 11, 2024 7:55
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 67 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL