Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz paź 18, 2018 21:23



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 18 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
 Pojednaj sie z toksycznym bratem? 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Śr gru 13, 2017 1:27
Posty: 8
Post Pojednaj sie z toksycznym bratem?
Witajcie. Pewna sprawa mnie blokuje. Siadam do modlitwy i pojawia sie mysl: idz pojednaj sie bratem. Noi nie wychodzi ani pojednanie ani modlitwa. Sprawa wisi nademna nad moja dchowoscia jak miecz Domoklesa. 10 lat temu poznalam kolezanke , ktora mocno wesla w moje zycie, byla osoba nieco narzucajaca sie. Kiedy pojawily sie nasze swiecie dzieci (nasze corki dzieli 2 miesiace roznicy) zaczely sie ujawniac w kolezance dziwne zachowania. Nie bede opisywac szczegolow, ale kiedy dziewczynki poszly do tej samej szkoly i klasy a kolezanka zaczela szukac przyjaciolek dla swojej corki w osobach kolezanek mojej corki i eliminowac ja z grupy, jakby corka byla zagrozeniem dla jej planow to zrezygnowalam z tej toksycznej relacji.
Minelo troche czasu od tego. Ta kobieta rozsiewa plotki na moj temat i corki w szkole. Ogolnie nie jest wesolo ... a jeszcze ten glos: pojednaj sie.
Jak sie pojednac z kims kto jest na innym poziomie wrazliwosci. Zrobila mi wiele swinstw ale ja jej to wybacam, byle juz sie od niej uwolnic. Pierwsz raz w zyciu nie bardzo wiem jak to rozwiazac, bo dziewczyna nigdy nie potrafila rozmawiac szczerze, jest mocno zablokowana. Co robic?


Śr gru 13, 2017 1:37
Zobacz profil

Dołączył(a): N maja 29, 2016 14:48
Posty: 2906
Post Re: Pojednaj sie z toksycznym bratem?
Zaproś na kawę i ciacho i pogadaj. Jak się nie da, napisz list.

_________________
pozdrawiam serdecznie
Marek
Obrazek


Śr gru 13, 2017 7:33
Zobacz profil WWW

Dołączył(a): N wrz 17, 2017 8:57
Posty: 11
Post Re: Pojednaj sie z toksycznym bratem?
Marek_Piotrowski napisał(a):
Zaproś na kawę i ciacho i pogadaj. Jak się nie da, napisz list.

Dariana1974 napisała:
Cytuj:
Pierwsz raz w zyciu nie bardzo wiem jak to rozwiazac, bo dziewczyna nigdy nie potrafila rozmawiac szczerze, jest mocno zablokowana.


Zatem rada chyba nietrafiona.


Śr gru 13, 2017 8:00
Zobacz profil

Dołączył(a): N maja 29, 2016 14:48
Posty: 2906
Post Re: Pojednaj sie z toksycznym bratem?
Ciacho pomaga (wyższy cukier, większy spokój).
Spróbować warto.

_________________
pozdrawiam serdecznie
Marek
Obrazek


Śr gru 13, 2017 8:27
Zobacz profil WWW

Dołączył(a): N wrz 17, 2017 8:57
Posty: 11
Post Re: Pojednaj sie z toksycznym bratem?
Marek_Piotrowski napisał(a):
Ciacho pomaga (wyższy cukier, większy spokój).
Spróbować warto.

W sumie, czemu nie. :-D


Śr gru 13, 2017 10:27
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sie 21, 2008 19:19
Posty: 12688
Post Re: Pojednaj sie z toksycznym bratem?
Zaraz, Darina. A co rozumiesz przez "pojednanie"? Relację uznałaś za toksyczną. Dla Ciebie i dla Twojej córki, jak rozumiem. Mówisz, że znajoma rozsiewa plotki na wasz temat. Na czym więc ma polegać to "pojednanie"? Padła rada rozmowy. Jaki miałby być temat tej rozmowy? Co chciałabyś nią osiągnąć? Jaki efekt uznałabyś za satysfakcjonujący?

Wybaczyć można jednostronnie, ale pojednanie jest dziełem dwojga. I nie będzie prawdziwe, jeśli będziesz nadal krzywdzona.

Ja bym się zastanowiła, czy ta myśl nie jest pokusą przeciw modlitwie. Bo mówisz, że w efekcie się nie modlisz. Jeśli tak, można się zastanawiać, kto właściwie podpowiada ci ten cytat... Diabeł też zna cytaty z Pisma.

Pojednanie to nie jest jeden ruch i załatwione. To jest pewien proces, zakładający wolę obu stron. To jest rezygnacja z podsycania konfliktu, ale jasne stawianie granic i niepozwalanie na krzywdę. To jest budowanie relacji od nowa. Już nie-toksycznej. Jeśli z drugiej strony nie ma takiej woli, to możesz co najwyżej wypełnić punkt pierwszy i pozostać otwartą na taką możliwość. I właśnie rozmawiać z Bogiem także o tym. Bez nacisku, bez pośpiechu, bez przymusu. Przymus nie jest Boży, a pojednanie wymaga cierpliwości i czasu...

_________________
Aby we wszystkim był Bóg uwielbiony


Śr gru 13, 2017 12:05
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn lis 03, 2014 15:36
Posty: 426
Post Re: Pojednaj sie z toksycznym bratem?
Cytuj:
Ja bym się zastanowiła, czy ta myśl nie jest pokusą przeciw modlitwie. Bo mówisz, że w efekcie się nie modlisz. Jeśli tak, można się zastanawiać, kto właściwie podpowiada ci ten cytat... Diabeł też zna cytaty z Pisma.


Zdziwiłabyś się, jak wiele osób wyznaje tego rodzaju poglądy z zakresu teologii moralnej.

Moim zdaniem problem @Dariny jest szerszy. Oczywiście prawdą jest, że nikt nie ma obowiązku trwać w toksycznej relacji w imię "pojednania". Problem polega na tym, że wyjaśnienie tego jest trudne osobie, którą zjadają wyrzuty sumienia wskutek sprzeciwiania się temu, co w jej mniemaniu, jest wolą Bożą.

Moim zdaniem "młot" na tego rodzaju poglądy moralne jest jeden. Monika i Marcin Gajdowie, "Rozwój. Jak współpracować z łaską". Książka ma imprimatur. Szczerze polecam.

_________________
Także http://forum.wiara.pl/search.php?author=gaazkam&submit=Szukaj


Śr gru 13, 2017 12:27
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So paź 23, 2010 23:17
Posty: 8113
Lokalizacja: Warszawa
Post Re: Pojednaj sie z toksycznym bratem?
Przede wszystkim, nie można pozwolić na krzywdzenie siebie ani, tym bardziej, własnego dziecka.

_________________
Don't tell me there's no hope at all
Together we stand, divided we fall

~ Pink Floyd, "Hey you"


Śr gru 13, 2017 13:06
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 26, 2017 15:16
Posty: 961
Post Re: Pojednaj sie z toksycznym bratem?
+ 1.
Osobowosci toksyczne wplywaja na nas toksycznie i zamiast prob pojednania trzeba sie od nich trzymac jak najdalej. Pewna mala, zdrowa dawka egoizmu jest w zyciu niezbedna.


Śr gru 13, 2017 18:23
Zobacz profil

Dołączył(a): N maja 29, 2016 14:48
Posty: 2906
Post Re: Pojednaj sie z toksycznym bratem?
Nie wiemy, z czego sprawa wynika. Warto to wyjaśnić. Jak się uda to świetnie, jak nie - to trudno.

_________________
pozdrawiam serdecznie
Marek
Obrazek


Śr gru 13, 2017 21:15
Zobacz profil WWW
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So paź 23, 2010 23:17
Posty: 8113
Lokalizacja: Warszawa
Post Re: Pojednaj sie z toksycznym bratem?
Gdy uważa się, że ktoś robi wiele świństw i rozsiewa plotki, to nie ma żadnego obowiązku utrzymywać kontaktu.

_________________
Don't tell me there's no hope at all
Together we stand, divided we fall

~ Pink Floyd, "Hey you"


Śr gru 13, 2017 21:55
Zobacz profil

Dołączył(a): N maja 29, 2016 14:48
Posty: 2906
Post Re: Pojednaj sie z toksycznym bratem?
Soul33 napisał(a):
Gdy uważa się, że ktoś robi wiele świństw i rozsiewa plotki, to nie ma żadnego obowiązku utrzymywać kontaktu.
Nie piszę o obowiazku. Warto czasem wiedzieć o co chodzi.

_________________
pozdrawiam serdecznie
Marek
Obrazek


Śr gru 13, 2017 21:58
Zobacz profil WWW
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So paź 23, 2010 23:17
Posty: 8113
Lokalizacja: Warszawa
Post Re: Pojednaj sie z toksycznym bratem?
Zwykle chodzi o [litania-wyolbrzymionych-bezsensownych-pretensji].

Natomiast jeśli ktoś chce od kogoś uwolnić, wtedy już o nic się nie pyta.

_________________
Don't tell me there's no hope at all
Together we stand, divided we fall

~ Pink Floyd, "Hey you"


Śr gru 13, 2017 22:04
Zobacz profil
Post Re: Pojednaj sie z toksycznym bratem?
Toksyczność takiej relacji polega na tym, że wykorzystywane jest naturalne, ludzkie, pragnienie zrozumienia tego, co kieruje drugą osobą. W podobnych wypadkach należy przeprowadzić rachunek opłacalności, bo nie wszystkie sprawy, którymi chcielibyśmy się zajmować, mają taką samą wartość. W wypadku matki, ważniejsze jest dobro dziecka niż jakiejś innej osoby. A negocjacje najlepiej prowadzić z pozycji siły.

Rady:
  1. Porozmawiaj szczerze [1] ze swoim dzieckiem.
  2. Jeżeli widzisz, że twoje dziecko jest krzywdzone, idź do wychowawczyni i naświetl tą sprawę. Poproś ją, aby problem relacji pomiędzy dziewczętami został poruszony na godzinie wychowawczej.
  3. Jeżeli nie dajesz sobie rady, skorzystaj też z innych dróg dostępnych w internecie [2].
  4. Jak już będziesz na górze, poproś o wybaczenie, że taka niedobra dla niej byłaś. Tak, wiem jak to brzmi: Skrzywdź, a potem przeproś. Nieprawda. Bronisz się i masz do tego prawo. Tym bardziej jako matka, w obronie dziecka, które nie potrafi obronić się samo. Więcej! Masz obowiązek bronić swojego dziecka. Naprawdę, nie hamuj się. Porusz ziemię i niebo.
    Dopiero gdy twoje dziecko będzie bezpieczne, dopiero gdy je obronisz, wtedy, gdy ostygniesz, przyjdzie czas na refleksję.
__________
[1] Krótki poradnik do ściągnięcia
[2] Może to i mało chrześcijańskie, ale, jak to się mawia, samą modlitwą się nie najesz: mjakmama24.pl, przemoc w szkole, parenting.pl, forum prawne, Ośrodki Informacji Kryzysowej


Pt gru 15, 2017 3:00

Dołączył(a): Śr gru 13, 2017 1:27
Posty: 8
Post Re: Pojednaj sie z toksycznym bratem?
Dzieki ogromne za reakcje. Troche mna potrzasnelo. Spojrzalam na sprawe w innym swietle. Wyjasniam pokrotce. Nie mieszkam w Polsce tutaj dzieci ida do szkoly wczesniej bo w wieku 4 lat czyli sa maluszkami. Tym "bratem od pojednania" jest znajoma Polka, ktora tu poznalam 8 lat temu. Od poczatku czulam ze to nie jest realacja dla mnie. Ale w sumie nic bardzo niepokojacego sie nie dzialo, poza tym, ze byla to osoba nieco nachalna w kontaktach. Po urodzeniu dzieci, zauwazylam, e pilnie sledzi i komentuje rozwoj mojej corki. Troche mnie to denerwowalo, ale jej uwagi obracalam w zart. Dziewczynki nie mialy ze soba duzo kontaktu, dopiero jak poszly do szkoly w wieku 4 lat. I tu na arene wkroczyla wlasnie ta moja kolezanka. Wymyslila sobie, ze znajdzie przyjaciolke dla swojej corki. Ale jakos tak dziwnie wybierala te dziewczynki sposob przyjaciol mojej corki. Nie dziewczynka tylko jej matka. Zaprzyjazniala sie z ich matkami, rozsiewala plotki na moj temat. A ja powolutku zaczelam obserwowac, ze corka i ja stajemy sie ofiarami ostracyzmu w klasie. Nie mialam pojecia czy tak rzeczywiscie jest, czy to nie jest w mojej glowie, i dlaczego. Po ostatnim wpisie zebralam sie na odwage i zapytalam dwoch mam, ktorych najmocniej podejrzewalam, ze zmienily sie wobec mnie a przedewszystkim zabraniaja kontaktow swoim dzieciom z moja corka. Okazalo sie, e jednak nic mi sie nie wydawalo. jedna z nich przyznala otwarcie, ze odsunela sie bo ... chciala mi dac wiecej przestrzeni. Tak czy owak, po ostatnim tygodniu nabralam pewnosci, ze zrobiono ze mna i z corki kozla ofiarnego. Nie dzieci, bo z nimi w szkole corka bawi sie podobno znakomicie, tylko jak przyjdzie kontakt poza szkola ktory musza zorganizowac rodzice wtedy pojawia sie mur trudny do przekroczenia.
Nie wiem jak jej sie udalo doprowadzic do takiej sytuacji, to brzmi nieprawdopodobnie, ze udalo sie jej to tak skutecznie. Ja sie jej boje. Ona dziala jak ... jakby nic nie bylo w stanie jej powstrzymac. Nigdy czegos takiego w zyciu nie doswiadczylam.
Teraz juz wiem, ze pojednanie nie wchodzi w gre. To jest sytuacja, ktora mnie przerosla. To jej zachowanie, ta niebywala skutecznosc, przepelnia mnie lekiem.
W przyszlym tygodniu umowilam sie na spotkanie z dyrektorka szkoly, to nie glupia kobieta ale obawiam sie, ze moja historia brzmi zbyt nieprawdopodobnie. Bo przeciez to niemozliwe zeby jedna matka uparla sie na jakas dziewczynke i postanowila jej zniszczyc start. Kazdny normalny pomysli ,ze taki pomysl jest chory.
Jedyne co mi przychodzi do glowy to zeby blogoslawic ta kobiete. Nie dlatego, ze jestem taka szlachetna i pobozna, tylko ze strachu. Chyba sama reczywiscie juz wariuje.


N gru 17, 2017 1:05
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 18 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL